Dodaj do ulubionych

Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc!

IP: *.net230.nc.sprint-hsd.net 18.03.03, 04:20
Musze tu podac link do innej gazety ale przeciez ta
wiadomosc jest naprawde godna odnotowania. Tak duzo
bylo przeciez dyskusji na tym forum na ten temat.

www.pressmedia.com.pl/sn/publicystyka/d.asp?u_file=T%2ETXT
Obserwuj wątek
    • slavres Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! 18.03.03, 10:49
      Jest to pomyślna wiadomość, bo aż się prosi aby Rzeszów został powiększony.
      Jesteśmy najmniejszym miastem wojewódzkim w Polsce, ale za to wysko w
      statystykach zagęszczenia ludności. Nawet Tarnów i Tarnobrzeg są powierzchniowo
      wieksze. Jednak czy nie za mało chcą powiększyć? A Załęże i Słocina, część
      Krasnego i Biała? Czy nie warto pomyśleć o terenach w gminie Trzebownisko,, na
      których można lokalizować jakieś zakłady produkcyjne, no i oczywiście
      lotnisko!!!
      A druga sprawa to już za kadencji Prezydenta Szlachty podnoszono ten temat i
      spełzło na niczym. Mam nadzieję, że tym razem ten ogień nie zgaśnie i sprawa
      zostanie doprowadzona do końca. Powodzenia i liczymy, że większość mieszkańców
      potencjalnie przyłączonych terenów do miasta zgodzi się na to.
      • Gość: dysafor Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 18:57
        slavres napisał:

        > Jest to pomyślna wiadomość, bo aż się prosi aby Rzeszów został powiększony.
        > Jesteśmy najmniejszym miastem wojewódzkim w Polsce, ale za to wysko w
        > statystykach zagęszczenia ludności. Nawet Tarnów i Tarnobrzeg są
        > powierzchniowo wieksze. Jednak czy nie za mało chcą powiększyć? A Załęże i
        > Słocina, część Krasnego i Biała? Czy nie warto pomyśleć o terenach w gminie
        > Trzebownisko, na których można lokalizować jakieś zakłady produkcyjne, no i
        > oczywiście lotnisko!!!
        > A druga sprawa to już za kadencji Prezydenta Szlachty podnoszono ten temat i
        > spełzło na niczym. Mam nadzieję, że tym razem ten ogień nie zgaśnie i sprawa
        > zostanie doprowadzona do końca. Powodzenia i liczymy, że większość
        > mieszkańców potencjalnie przyłączonych terenów do miasta zgodzi się na to.


        Ja jestem za, ale niech to zrobią z głową i nawet już na zapas.
        Po przeczytaniu w/w atykułu wydaje mi się że było tak, że Ferenc przyszedł do
        Raińczukowej i powiedział: proszę opracować plan powiększenia obszaru miasta.
        No to ona wzięła mapę i powiedziała: może część Zwięczycy, a może Słociny, a
        może Budziwoja, a może Miłocina...
        Może. Byle pokazać że się coś robi, ale dlaczego to już nie za bardzo wiadomo.
        Tymczasem jak ktoś tu słusznie zauważył, w takiej operacji powinien być
        widoczny jakiś sens.

        Rzeszów nie jest najmniejszym ludnościowo miastem wojewódzkim, ale jest
        najmniejszy obszarowo. Właczanie częsci obszarów jednolitych co do zabudowy
        miejscowości jest sprzeczne z zapisami ustawy o samorządzie lokalnym i
        rozporządzeń w sprawie takich operacji, gdyż zarówno istniejący, jak i włączany
        obszar, ma stanowić twór jednolity przestrzennie i pod względem więzi
        społecznych, infrastrukturalnych etc. Klasyczny przykład rozerwania na dwie
        częsci jednolitej miejscowości mamy w Słocinie (po lewej stronie drogi w środku
        osiedla Rzeszów, po prawej gmina Krasne.)
        Nie widzę więc absolutnie żadnego sensu we włączaniu częsci Słociny czy częśći
        Załęża lub Zwięczycy - to wsie o skupinoej w jednym miejscu zabudowie - ani
        części Miłocina (mało!). Należy włączyć te miejscowości w całosci.

        Po drugie jak coś takiego chce się robić, to trzeba wiedzieć czemu to ma służyć
        i jaką mamy wizję struktury przestrzennej miasta po przyłączeniu. Coś mi się
        zdaje, że Biuro Rozwoju Miasta takiej wizji nie ma, tylko rzuca jakieś mgliste
        propozycje, by się wykazać że w ogóle coś na ten temat robi.

        Jeśli więc już przyłączać (a należałoby to zrobić), to muszę wiedzieć: dlaczego
        chcę przyłączyć całą a nie część Zwięczycy i jaką funkcję w organizmie nowego
        obszaru miasta ma to - osiedle już wówczas - przełnić.
        Dlaczego chcę przyłączać część a nie cały Budziwój (np. dlatego że zabudowa
        jest rozdrobniona, skupiona w kilku miejscach i przyłączam tylko jedną z
        kolonii tej miejscowości) i znów jakie funkcje ma pełnić to nowe osiedle w
        mieście.

        Jeśli przyłączam Trzebownisko i Jasionkę, to np. dlatego, ze chcę w tym rejonie
        stworzyć strefę dla inwestorów, że chcę wykorzystać dla miasta atut autostrady
        i jej otoczenia, ze chcę mieć lotnisko w granicach Rzeszowa; dodatkowo trzeba
        znaleźć sposób na prawne usankcjonowanie istnienia gminy Trzebownisko (np.
        zmiana odpowiedniego rozporządzenia o zmianie siedziby gminy Trzebownisko z
        Trzebowniska na Rzeszów)

        Jeśli chcę przyłączać np. Zaczernię pod rzemiosło i związane z terenami dla
        inwestorów tereny zaplecza składów, magazynów itd, to musze wiedzieć, ze
        właśnie o to mi chodzi.
        Inaczej mamy z tego księżycowe gadanie i koncert życzeń, które wypowiadamy, ale
        nie wiemy po co i dlaczego. Bo chyba nie po to głownie, żeby lepiej wypaść w
        statystyce.

        A co do mieszkańców przyłączanych terenów to mają jedynie głos opiniodawczy i
        godzić na zmiany się nie muszą. Decyzję podejmuje Rada Ministrów na wniosek
        złożony przez gminę zainteresowaną przyłączeniem za pośrednictwem wojewody.
        Co taki wniosek ma zawierać mówią konkretne przepisy.
        Ktoś może powie, ze fakt niewymagania zgody na przyłaczenie mieszkańców
        przyłączanych terenów jest niedemokratyczny, ale prawda jest taka, że
        gdyby to "przyłączani" mieszkańcy albo gminy oddające teren o wsztystkim
        decydowali (decydowały), to wówczas rozwój miast w Polsce byłby praktycznie
        niemożliwy.

        • tomekhimself Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! 18.03.03, 21:15
          My tak sobie tutaj gadu, gadu ale czy ktos z ratusza
          czyta te nasze wypociny? Czy jest jakas mozliwosc
          przekazania tych sugesti komus kompetentnemu? Czy ktos ma
          jakis pomysl? Moze wyslac co rozsadniesze wypowiedzi na
          e-mail Urzedu Miasta (umrz@rzeszow.um.gov.pl) sam chetnie
          bym to nieraz zrobil? Ale czy wtedy trzeba sie pytac o
          zgode autora wypowiedzi?
      • Gość: kris Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! IP: *.prz.rzeszow.pl 18.03.03, 20:28
        niech się wieśniaki cieszą że będziemy na nich mówić miastowe...i tak Rzeszów
        to duża wiocha, niestety...
        • Gość: Elekon Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 22:14
          Gość portalu: kris napisał(a):

          > niech się wieśniaki cieszą że będziemy na nich mówić miastowe...i tak Rzeszów
          > to duża wiocha, niestety...

          Nie przesadzaj - jaka to wieś np. szeregówki koło technikum rolniczego na
          Baranówce? Całkowicie nowe osiedle domków jednorodzinnych, gdzie wyprowadzili
          się dawni rzeszowianie. A administracyjnie to wieś Miłocin.
          Podobnie jest w innych "miejscowościach" wokół Rzeszowa: buduje się tam masę
          ludzi z Rzeszowa.
      • Gość: kris Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! IP: *.prz.rzeszow.pl 18.03.03, 20:29
        niech się wieśniaki cieszą że będziemy na nich mówić miastowe...i tak Rzeszów
        to duża wiocha, niestety...
    • Gość: DODO Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! IP: 80.50.19.* 18.03.03, 11:03
      Ostatnie poszerzenie granic Rzeszowa miało miejsce ponad 30 lat temu - to teraz
      chyba troche późno - ale lepiej poźno niż wcale.
      Dziś Rzeszów jest trzecim pod wzgledem gęstości zaludnienia miastem w Polsce,
      ponad 3 tyś. osób na kilometr kwadratowy.
      • Gość: Ja Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 05:44
        Gość portalu: DODO napisał(a):

        > Ostatnie poszerzenie granic Rzeszowa miało miejsce ponad 30 lat temu - to
        teraz
        >
        > chyba troche późno - ale lepiej poźno niż wcale.
        > Dziś Rzeszów jest trzecim pod wzgledem gęstości zaludnienia miastem w Polsce,
        > ponad 3 tyś. osób na kilometr kwadratowy.

        Spełnia więc wszystkie kryteria slumsów latynoskich
      • Gość: Elekon Re: Trochę historii IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 21:15
        Gość portalu: DODO napisał(a):

        > Ostatnie poszerzenie granic Rzeszowa miało miejsce ponad 30 lat temu - to
        teraz
        >
        > chyba troche późno - ale lepiej poźno niż wcale.
        > Dziś Rzeszów jest trzecim pod wzgledem gęstości zaludnienia miastem w Polsce,
        > ponad 3 tyś. osób na kilometr kwadratowy.

        1976 rok to 27 lat temu, a nie "ponad 30".

        W Rzeszowie zawsze takie zmiany były dokonywane rzadko, skokowo i zawsze trochę
        za późno -wystarczy poczytać o historii przestrzennego rozwoju miasta. W innych
        miastach robi się to co kilkanaście lat. W Rzeszowie średnio (mówimy o
        poważnych zmianach) co 50.
        Skutkiem takiego stanu rzeczy były zawsze niezwykle ciasna zabudowa obszaru
        miasta i chaotyczny jego rozwój, bez spójnej i dalekosiężnej wizji rozwoju i
        liczenia się w skali całego miasta ze sztuką kształtowania przestrzeni.

        Duszący się na niespełna 3km kw. 20-tysięczny Rzeszów z roku 1902 powiększył
        swój obszar niemal 3-krotnie w 1903 roku.
        W roku 1939 na niecałych 8 km2 mieszkało już 42 tysiące ludzi. Plany
        rozszerzenia obszaru Rzeszowa do ok. 50 km2 (na tereny dzisiejszego miasta) w
        1928 roku pozostały jedynie w sferze uchwały ówczesnej Rady Miasta. Skutkiem
        tego było niesamowite dogęszczenie zabudowy na terenie dzisiejszego
        Śródmieścia, bardzo utrudniające przede wszystkim powzięcie poważnych rozwiązań
        komunikacyjnych oraz determinujące w dużym stopniu charakter i obecny wygląd
        śródmieścia miasta.

        Rok 1950 to znów skokowa zmiana obszaru miasta z 8 na 40 km2, choć szczególnie
        na początku po niej kształtowano głownie śródmieście Rzeszowa.
        Nigdy, z powodów głownie braku środków, nie zrealizowano planowanych osiedli
        mieszkaniowych w przyłączonych dzielnicach starych wiejskich domków na
        Staromiesciu, Staroniwie i Pobitnem ani wielu ciekawych pomysłów, rodem jeszcze
        z przedwojennego planu rozbudowy miasta, jak np. wybudowanie łącznika
        kolejowego przez tereny dzisiejszego Staromieścia i na nim, w tamtej dzielnicy
        budowy od podstaw nowoczesnego dworca PKP.

        Zmiana granic w roku 1976 zwiększyła powierzchnię miasta z 40 do 53km2 i miała
        raczej charakter ruchu pozornego, gdyż nie pokrywała się - poza włączoną wtedy
        Wilkowyją - ani z planami rozbudowy miasta, ani z rozbudową majacą już wtedy
        faktycznie miejsce (np. nie skorygowano wcale przebiegu granic na północy
        miasta, mimo że to właśnie wtedy do granic Rzeszowa zaczynała powoli dochodzić
        zabudowa bloków na osiedlu Baranówka, dając wspominany już tu na forum
        kuriozalny efekt bloków nad granicą). Osiedle to dalej rozbudowywano i
        rozbudowuje się na północ w rejon szkoły rolniczej, a mimo to podzielone jest
        administracyjną granicą pomiędzy Rzeszów i odległy o 15 km drogi Głogów.
        Mieszkańcy nie-rzeszowskiej częsci Baranówki, zwanej osiedlem Miłocin,
        korzystają z rzeszowskiej infrastruktury i autobusów MPK w strefie miejskiej, a
        podatki płacą do Głogowa.

        Poza tym zmiana z 1976 pocięła jednolite osiedla Słocina, Biała i Przybyszówka
        na części należące do różnych gmin. Przebieg granic w tych osiedlach
        uniemożliwia ich pełne, miejskie zagospodarowanie. Dochodzi do kłótni która
        gmina ma budować chodnik i oświetlenie ulic. Taki stan nie powinien dłużej
        trwać.




        • Gość: Elekon Re: Trochę statystyki IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 21:19
          Gość portalu: DODO napisał(a):

          > Ostatnie poszerzenie granic Rzeszowa miało miejsce ponad 30 lat temu - to
          > teraz chyba troche późno - ale lepiej poźno niż wcale.
          > Dziś Rzeszów jest trzecim pod wzgledem gęstości zaludnienia miastem w Polsce,
          > ponad 3 tyś. osób na kilometr kwadratowy.

          Dziś mamy w Rzeszowie ok. 161 tys mieszkańców i liczba ich (pierwszy raz od
          1948) roku spada od dwóch lat, przy jednoczesnym wzroście ilości mieszkańców na
          terenach bezpośrednio przylegajacych do miasta.
          Z 53,7 km2 powierzchni jesteśmy jednym z 13 polskich miast (na blisko 900) o
          gęstości zaludnienia powyżej 3 tys. mieszkańców/km kw.; 9-tym pod względem
          gęstości zaludnienia miastem w Polsce w gronie 180 miast ponad 25-tysięcznych,
          5-tym pod względem gęstości zaludnienia spośród 65 miast na prawach powiatu i 3-
          cim pod tym względem spośród miast wojewódzkich (za Warszawą i Białymstokiem).

          Rzeszów jest najmniejszym terytorialnie miastem wojewódzkim w Polsce, 49
          spośród 65 miast na prawach powiatu (średnia powierzchnia miasta na prawach
          powiatu wynosi 110km2, a ludność 175 tys.mieszk.) i 63 spośród wszystkich miast
          polskich przy 23 miejscu pod względem liczby ludnosci.

          Co ciekawe, główny argument przeciwników zmian w przyległych gminach - niższe
          niż w Rzeszowie podatki też nie jest do końca trafiony. Niektóre z nich niższe
          są w Rzeszowie niż w podrzeszowskich gminach. Przedstawia to tabela doąłczona
          do cytowanego artykułu w papierowych Nowinach.

          (Dane GUS i TUP)
          • Gość: Elekon Re: Trochę propozycji IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 21:22
            Tego co dziś Rzeszowowi brakuje to przede wszystkim wizji przestrzennego
            rozwoju miasta w perspektywie kilkudziesięciu najbliższych lat. W obecnej
            rzeczywistości nie da się jednoznacznie przewidzieć tempa rozwoju miasta ani
            liczby mieszkańców. Nie ma też takiego planowania dzielnic jak jeszcze kilka
            lat temu (burzymy drewniane domki, budujemy osiedle bloków). Mimo to (a może
            właśnie dlatego) możliwe i wręcz konieczne jest określenie funkcjonalnego
            obszaru miasta i funkcji poszczególnych części miasta w całym organizmie
            miejskim i na tej podstawie wytyczenie optymalnych na dziś i według potrzeb
            rozwojowych - granic Rzeszowa.

            Zacząłbym od określenia listy miejscowości silnie już funkcjonalnie związanych
            z miastem i na tej podstawie zasięgu miejscowości mających silne gospodarcze
            (ilość miejskich podmiotów i firm rzeszowskich: siedzib, baz, składów,
            magazynów) i społeczne (ilość dojeżdżajacych do pracy, szkoły, ilość nowo
            rozpoczynanych przez rzeszowian budów, ilość przenoszących się z Rzeszowa,
            infrastruktura MPK) więzi z miastem. Druga sprawa to nie tyle samo uzbrojenie
            terenu, ale głównie powiązania infrastrukturalne z miastem (miejski wodociąg,
            kanalizacja, ciepło, i ewentualnie możliwości ich rozwoju). Z tego co wiem
            większość podrzeszowskich miejscowości z nich korzysta. Trzecia to przebieg
            obecnych granic - czy nie dzielą jednolitego obszaru, uniemożliwiając jego
            sprawne zarządzanie i jednoznacznie określony, spójny rozwój przestrzenny. Te
            trzy powyższe poza tym wprost wynikają z zapisów obecnie obowiązującej ustawy o
            samorządzie gminnym, bo tak się ona dziś nazywa.
            Czwarta to określenie potencjalnych kierunków rozwoju zabudowy podmiejskiej w
            powiązaniu z okolicznymi miejscowościami, powyższymi czynnikami i szansami
            gospodarczymi, rekreacyjnymi, komunikacyjnymi, infrastrukturalnymi,
            turystycznymi przyszłego obszaru miasta jako części pewnej większej całości,
            czyli czegoś kto ktoś nazwał aglomeracją rzeszowską.
            Piąta to takie poskładanie powyższego do kupy, żeby z tego wyszła sensowna
            przestrzeń zwana nowoczesnym miastem z nowoczesnym śródmieściem, z przestrzenią
            dla inwestorów, dla zamieszkiwania, dla sportu, kultury i wypoczynku, z
            poszanowaniem praw zagospodarowania przestrzeni, krajobrazu i ekologii i w
            miarę możliwości tak skonstruowana, by mogła się długo intensywnie gospodarczo
            i ludnościowo rozwijać "do wewnątrz", tj. wykorzystując te możliwości, jakie
            dało przyłączenie.
            Byłoby przy tym idealnie, jeśli dałoby się to zrobić tak, żeby zakres
            uszczupleń terenów okolicznych gmin był mołżiwie jak najmniejszy.

            Uwzględniajac to wszystko, moim zdaniem Rzeszowowi potrzebny jest jak to już na
            forum wiele razy inni sugerowali, znów duży skok w zakresie powierzchni, bo
            zmiany powierzchowne, "statystyczne", nieprzemyślane niczego nie dadzą i nic w
            rzeczywistości przestrzennej ani gospodarczej miasta nie zmienią. Trzeba
            rozważyć, jak ktoś to zauwazył - co i po co przyłączać.

            Rzeszów powinien włączyć więc przede wszystkim tereny, które wiążą się z szansą
            na rozwój gospodarczy miasta - główny czynnik rozwoju miast w gospodarce
            rynkowej. To szansa na przyszłą pomyślność jego obywateli.
            A więc tereny dla inwestorów w pobliżu lotniska i przyszłej autostrady:
            Trzebownisko, Nowa Wieś, Zaczernie i samo lotnisko.

            Druga grupa to obszary pod tereny rekreacyjne, zielone, pod ośrodki sportowo-
            wypoczynkowe, centra konferencyjne, potencjalne tereny wypoczynku świątecznego
            mieszkańców i pracowników rzeszowskich przedsiębiorstw. A więc kompleksy leśne
            przed Głogowem, ze zmianą ich funkcji z przemysłowo-składowej na rekreacyjne
            (gmina Głogów o to nie zadba - mają lasy wszędzie), łącznie z terenami
            pobliskich miejscowości, tj. przede wszystkim Rudną Małą, a na południu miasta
            tereny pod luźną, widokową zabudowę jednorodzinną: Słocina, Matysówka i Biała
            (wszystkie w całości).

            Grupa trzecia to tereny pod zabudowę jednorodzinną lub podmiejską
            wielorodzinną: Załęże, reszta Słociny, Przybyszówki, Miłocin, Zwięczyca i
            Pustki na zachodzie miasta.

            Grupa czwarta to tereny komunikacyjne związane z potrzebą organizacji lub
            budowy dróg dla ruchu drogowego lub kolejowego na terenie miasta oraz ich
            zaplecza: a więc tereny pomiędzy Krasnem a Rzeszowem (komunikacja+komercja),
            Rudna Wielka (dla przeniesienia ze Staroniwy stacji towarowej i ramp
            kolejowych, zaplecza magazynowo-składowego oraz rzemiosła i zabudowy
            jednorodzinnej), część Jasionki jako zaplecza dla obsługi lotniska i ruchu na
            autostradzie.

            Grupa piąta to obszary domykające w całość obszar wytyczony wcześniej i
            przeznaczone na zabudowę jednorodzinną: np. Budziwój Kolonia, Nowy Pogwizdów.

            Piszę to wszystko, bo mam szczerze mówiąc obawy czy odpowiednie służby miasta
            będą w stanie same z siebie o tym pomyśleć.
            Od strony organizacyjnej zaś potwierdzam co napisał Dysafor. Nie ma sensu pisać
            o zgodzie mieszkańców, choć wypada uwzględnić w rozważaniach ich opinie.
            Wniosek o zmianę granic gmin składa się na ręce wojewody do MSWiA, a decyzję
            podejmuje rząd na posiedzeniu, z reguły we wrześniu lub pod koniec roku.
            Od niedawna organem uprawnionym do złożenia takiego wniosku jest rada miasta,
            które chce przyłączyć teren. Do wniosku należy dołączyć odpowiednie dokumenty,
            wypisy, szkice i mapy.
            W ostatnich kilku latach swój obszar w ten sposób zwiększyło kilkanaście dużych
            polskich miast.
    • Gość: adasieczek Re: Nareszcie Rzeszow chce sie powiekszyc! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 15:05
      Już to widzę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka