Gość: 1944
IP: *.nat.rsk.pl
15.01.07, 14:44
Pan Jarosław z dynastii Kaczyńskich, aktualnie zatrudniony na etacie premiera
RP , w rozmowie z dziennikarzem tygodnika Wprost podzielił się nadzieją,że
będzie premierem do 91 roku życia.Po takiej prasowej rewelacji conajmniej
połowa rozsadnie myślących obywateli wejdzie w stan zwany przedzawałowym
conajmniej. Ja osobiście liczę, że nadzieje pana premiera raczej się nie
spełnią. Kawalerowie, a przynajmniej mężczyźni, którzy nie "używają" uciech
tego świata żyją zdecydowanie krócej.Stąd apel do pań "obsługujących" okolice
aleii ujazdowskich i parkowej, aby na widok zatrzymującej się rządowej
limuzyny i wychodzacego z niej kurdupla, wiały gdzie pieprz rośnie / ich
postawa będzie zapamiętana przez wiele następnych pokoleń co rozumniejszych
obywateli RP/. Ponadto za parę lat pan premier nie będzie już miał z kim
walczyć, w dorosłe życie wejdą następne roczniki, które nie będą miały nic
wspólnego z tak znienawidzoną / a jednak ukochaną - bo przecież dynastia
Kaczyńskich w PRLu się wychowała/ komuchowatą Polską. Zacznie zatem walczyć
sam ze sobą - ostatnim reliktem socjalistycznej przeszłości. Dlatego dobrze
się dzieje, że Pałac Kultury objęty zostanie opieką konserwatora zabytków.
Będzie miał skąd wybrać się w zaświaty nasz ukochany staruszek 91-letni
dożywotni premier najdziwniejszego państwa stowarzyszonego w Unii
Europejskiej.Może będą szanse towarzyszyć mu w tej drodze mistrz marketingu
politycznego o.Tadeusz, i pokrzywdzona / przez samego siebie/ zapłakana
sierota po SB i Wywiadzie MSW - niespełniony kandydat na metropolitę
warszawskiego "pasterz" Stanisław.