aga857
21.06.07, 08:56
Na ulicy Cichej mieści się klub Pod Palmą i akademiki. Od jakichś dwóch
tygodni wracający nocą rozbawieni imprezowicze, idąc przez osiedle, hałasują
ile się da. Nocą czyli 24- 1 -3. Czy naprawdę dobra zabawa musi równać się
hałas na osiedlu? Nie każdy ma możliwość odespać potem rano. Dlaczego tak nie
zwraca się uwagi na to, by innym tak nie przeszkadzać?