Dodaj do ulubionych

chore dzieci w przedszkolu

10.06.08, 12:47
Mam pytanie. Jak wygląda sytuacja w rzeszowskich przedszkolach jesli
chodzi o przyjmowanie i uczestniczenie w zajęciach dzieci chorych .
Mam tu na myśli dzieci np. kaszlące, prychające czy zakatarzone? Czy
istniejeą jakieś procedury zakazujące przyjmowania ich na zajęcia,
by zminimalizować ryzyko zarażenia pozostałych dzieciaczków?
Obserwuj wątek
    • niya Re: chore dzieci w przedszkolu 10.06.08, 12:54
      w regulaminie jest zaznaczone, że dzieci chore, mające problemy z drogami
      oddechowymi ( kaszel, katar) nie mogą być przyprowadzane na zajęcia, ale to jest
      regulamin, w praktyce jest zupełnie inaczej, co z tego, że ja trzymam dziecko 2
      tygodnie w domu aby całkiem wyleczona poszła do przedszkola skoro 4 innych
      rodziców nie może sobie pozwolić na tak długi urlop i przyprowadza dziecko
      zakatarzone do przedszkola? moje dziecko poszło we wrzesniu 2007 do takowej
      placówki i od wrzesnia ma non stop katar, doleczamy, wraca do przedszkola i za
      dwa dni już pociąga nosem :/, nieraz byłam świadkiem jak odbierając dziecko
      swoje z przedszkola wychowawczyni trzymała na rękach dziecko z gorączką bo do
      rodziców nie mogła się dodzwonić od rana aby odebrali chore maleństwo. Ja mam
      dziecko w małym przedszkolu nie wiem jak jest w większym. Teraz jest ciepło,
      chorób mniej, moje dziecko w końcu nie ma kataru :).
      Tyberia, w regulaminie przedszkola jak byk stoi, że chorych dzieci nie przyjmuje
      sie i leków im także się nie podaje, to jak to zostaje wprowadzone w życie
      zależy tylko od rodziców i od wychowawców.
      • tyberia1 Re: chore dzieci w przedszkolu 10.06.08, 13:56
        No właśnie... W związku z taką sytuacją zastanawiam się nad
        posłaniem Małego do przedszkola prywatnego. Może ktoś wie jak tam
        wygląda sytuacja?
        • niya Re: chore dzieci w przedszkolu 10.06.08, 14:18
          nie wiem czy przedszkole prywatne uchroni ci synka przed chorobami, jeśli rodzic
          nie będzie miał możliwości zostawić z nikim dziecka z małym katarem to myślisz,
          że pani z przedszkola odmówi przyjęcia go? jeśli w grupie jest 25 dzieci nie ma
          szans aby wszystkie były zdrowe jak ryba, jak mówiłam moje dziecko jest w małym
          przedszkolu, grupy są po 15 dzieci a i tak choruje, faktem jest, że przez rok
          nie złapała żadnej choroby zakaźnej ani nic poza zwykłym przeziębieniem, ale to
          wszystko zależy od odpowiedzialności rodziców, wyobraź sobie, że jedna matka
          dopiero po tygodniu poinformowała wychowawcę że jej córka ma wszy! Różnie w
          przedszkolach bywa, kiedyś koleżanka mi mówiła, że w tych większych
          przedszkolach pani otwierają okna aby był przeciąg i dzieci chorowały bo wtedy
          zostawały w domu i miały mniej pracy, nie wiem czy to prawda czy nie, ale łudzę
          się, że nie.... Najlepiej samej pilnować, jeśli widzisz w szatni jakieś kaszlące
          lub pociągające nosem dziecko od razu idziesz z tym do wychowawcy lub do
          rodzica. Tyberia, pani w przedszkolu nie może się skarżyć na chore dziecko bo to
          dziecko w końcu pozaraża inne dzieci i jakby nie było jest mniej pracy prawda?
          smutne, ale jakie prawdziwe
          • Gość: nina Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 17:17
            w prywatnym jest jeszcze gorzej ;( Dziecko to klient a rodzice płacą
            i nie chcą mieć problemów. W Państwowym przedszkolu Panie nie maja
            oporów aby zwrócić uwagę w prywatnym nie odzywają się bo klient nasz
            Pan. Zresztą im więcej dzieci im choruje tym mniej roboty dla Pań.
    • Gość: MIKI Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 18.06.08, 20:17
      bardzo dobre pytanie teraz mowi sie tak ze dziecko ma alergie
      rodzice nie mowia ze dziecko jest chore
      • lm.dziagwa Re: chore dzieci w przedszkolu 04.07.08, 10:29
        Moment, moment, jak dziecko ma alergię to dostaje pewnie leki:
        najcześciej sterydy blokujące objawy alergii w tym właśnie taki
        wodnisty katar i uporczywy kaszel. Oczywiście takie leki przepisze
        dziecku lekarz, ale trzeba znaleźć chwilę i iść z dzieckiem do
        lekarza. Czasem mam wrażenie jakby rodzicom nie starczało na to
        czasu nawet...
        Smutne.
    • Gość: mirella Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:25
      Planuję posłac dziecko do przedszkola prywatnego. Czy mozecie mi
      jakieś polecic? Wiem o Chatce Puchatka, Misiu, Akademi Małych
      Odkrywców. Które z nich jest najlepsze? Proszę o wskazówki.
      • lm.dziagwa Re: chore dzieci w przedszkolu 02.07.08, 11:30
        mirella napisał(a):
        > Planuję posłac dziecko do przedszkola prywatnego. Czy mozecie mi
        > jakieś polecic? Wiem o Chatce Puchatka, Misiu, Akademi Małych
        > Odkrywców. Które z nich jest najlepsze? Proszę o wskazówki.

        Nie istnieje coś takiego jak jakiś ranking przedszkoli czy żłobków.
        Każdy z rodziców słucha co mówią inni, zbiera opinie i porównuje.
        Bierze pod uwagę cechy najbardziej ważne dla niego: a to bliskość od
        domu czy pracy, godziny otwarcia, liczba dzieciaków w grupie, cenę,
        zajęcia podstawowe i dodatkowe, itd.
        Szukaliśmy z żoną przedszkola dla syna i sprawdziliśmy wiele w
        okolicy Hetmańska, Dąbrowskiego i Szopena w okolicy. Z tych
        samorządowych spodobały nam się 2: Piastów i Szopena (przy
        gimnazjum) - koszmarne wrażenia pozostały po wizycie na
        Nedzielskiego i Lenartowicza - co nie przeszkadza, że jakaś mama
        sobie je chwali - widać co kto lubi. Wygrało z nimi jednak prywatne:
        MIŚ na Niedzielskiego. Początkowo z duszą na ramieniu wysłaliśmy tam
        syna, podpisując stosowną umowę. Jak dla nas ma kilka zalet: małe
        grupy 15 os., urozmaicone zajęcia - 2 języki, gimnastyka, muzyka,
        wyjścia do teatru, oprócz tego miłe młode panie z których emanuje
        energia (w większości oczywiście) i zadbany ogród z porządnym placem
        zabaw. Pzedszkole otwarte jest dość długo, bo od 7:00 do 18 chyba, z
        reguły jednak dzieciaki zabierane są przed 17 (nam się chyba nie
        zdarzyło dłużej nie odebrać syna). Syn jest alergikiem pokarmowym i
        nie było żadnych przeszkód żeby uzgodnić osobne żywienie dla niego.
        Co może jest dość ważne - MIŚ pracuje przez całe wakacje non-stop -
        bez miesięcznej przerwy jak samorządowe przedszkola.
        Zastanawiamy się czy od września nie dać syna jednak do przedszkola
        samorządowego: nr 13 na Piastów. Taka zmiana ma dwie zalety: niższa
        cena - chyba o połowę, jak dobrze pamiętam (nawet wliczając zajęcia
        dodatkowe) i co chyba najważniejsze wcześniej jest ono otwierane:
        już od 6:30 - niestety to dość istotny argument dla mnie.
        Jednak wahamy się czy tak zrobimy, bo wciąż odkrywamy zalety MISia i
        synek zadomowił się już tam. Cena, niby istotna, ale czasem lepiej
        coś dołożyć, byleby dziecko bardziej skorzystało. W samorządowych
        przedszkolach przerażają mnie te olllbrzymie grupy: 25 os. Jak jedna
        pani może zapanować nad tą gromadą, nie wspominając o zrębach
        edukacji?!
        Ktoś pytał na forum czy jest różnica między samorządowymi a
        prywatnymi przedszkolami w kwestii przyprowadzania dzeci chorych -
        wg mnie nie ma, niestety. I tu i tu rodzice są zapracowani i starają
        się zostawić dzieci za wszelką cenę, bo muszą iść do pracy. To
        okropne, jesteśmy na to wściekli i ... niewiele można z tym zrobić.
        Prywatne mają tę przewagę, że dzieciaków na grupie jest o połowę
        mniej, więc teoretycznie też o połowę mniejsze jest ryzyko złapania
        jakiejś choroby.
        Podsumowując:
        Polecam pytać, pytać i sprawdzać. Ja z ręką na sercu rekomenduję
        MISia.
        Z ciekawostek: niestety nawet w prywatnych miejsca nie są z gumy i
        przy takiem zapotrzebowaniu na miejsca to przedszkola często
        wybierają dzieci, a nie rodzice przedszkola.
    • Gość: rodzic Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:52
      ta sama sytuacja dotyczy żłóbków, jednak żłobki są specjalnymi zakładami
      opiekuńczymi finansowanymi przez Ministerstwo Zdrowia i kontrola zdrowia
      maluszków powinna być na najwyższym poziomie! Ciekawy jestem, w jaki sposób
      Zarząd Żłobków Miejskich mieszczących się przy Dąbrowskiego nadzoruje i
      kontroluje standard opieki nad maluchami? Czy wogóle to robi?!!!

      Dlaczego rodzice nie są pytani, czy są zadowoleni ze żłobków/przedszkoli?
      dlaczego wśród rodziców nie są rozdawane ankiety do wypełnienia badające
      odczucia rodziców w trosce o lepszą opiekę nad pociechami? W ten sposób nadzór
      otrzymywałby prawdziwe informacje zwrotne od rodziców a pracownicy
      żłobka/przedszkola lepiej przykładali by się do pracy, BO RóżNIE Z TYM JEST -
      WCALE NIE WZOROWO!

      Ktoś tu napisał, że panie specjalnie otwierają okna, żeby dzieci chorowały - też
      o tym słyszałem z kilku źródeł i od razu odpowiadam:

      art. 160 § 1 i 2 kodeksu karnego:

      Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo
      ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo,
      podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.


      Apel do rodziców! Nie kłaść uszu po sobie i przenosić dzieci do prywatnych
      instytucji, lecz WYMAGAĆ! WYMAGAĆ SOLIDNEJ i UCZCIWEJ PRACY!!!
      • mama_ola1 Re: chore dzieci w przedszkolu 20.06.08, 08:33
        Co z tego, że zostawię dziecko z katarem w domu, jeśli pani
        przedszkolanka sama przeziębiona, że ledwo stoi?? Tak było w naszym
        przedszkolu.
      • Gość: Renata Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.19.165.40.osk.enformatic.pl 26.06.08, 17:35
        Jestem nauczycielką w przedszkolu. Czytam co piszą mamy naszych dzieci i tak się zastanawiam czy zwróciły uwagę, że okna przedszkoli są od strony południowej - przeszklone często na całej długości. Gdy świeci slońce to w sali często w sali jest bardzo gorąco pomimo, że na zewnątrz nie. Dzieci są np w jesienią czy wiosną ciepło ubrane i jest ich w sali 25 -30. Jak myśiicie drogie mamy co dzieje się w takiej sali. Czy w domu gdy wasze dziecko jest w domu zamykacie szczelnie okna gdy temperatura jest wysoka?
    • Gość: rodzic Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 12:08
      jak często prowadzone są kontrole w żłobkach i przedszkolach? jak często sanepid
      gości w w/w placówkach? i jakie są wyniki kontroli? gdzie można uzyskać takie
      dane? jako rodzic mam pełne prawo do wglądu w te protokoły, posyłam tam przecież
      swoje dziecko. Może Gazeta podejmie ten temat, dotyczy on przecież wielu rodziców...
      • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 16:25
        .... a moze by tak konkretnie z tym otwieraniem okien? Które to placówki? Wszystkich wrzucamy do jednego wora? Jestem wychowawcą w przedszkolu, u mnie wietrzy sie sale kiedy nie ma dzieci na sali, dbamy o Wasze dzieci bardziej niz o swoje..... no ale najlepiej wrzucic wszystkich w jedno bagno. Nie wiem, nie zaprzeczam ze byc może sa takie placówki, ale u mnie tego nie ma i nie chce zeby mnie włączano w nie.

        W kwesti przyprowadzania dzieci kaszlącychm zakatarzonych, z temp. niestety rodzice sa sami sobie winni. Wychowawca w tym temacie ma tyle do powiedzenia co Żyd za okupacji, no chyba ze chce sie znalezc na piedestale kuratorium. Rodzic któremu zwraca sie uwage ze przyprowadził dziecko chore, zasłania sie alergia jak juz ktos tu wspomniał, albo wrecz mówi ze nic mu nie bedzie, moze zostac. Obraca sie na pięcie i wychodzi. Na pierwszym zebraniu rodzice sa uprzedzani ze regulamin jest taki a taki i rodzic w tym temacie ma obowiązki, po chorobie powinien przyniesc zaswiadczenie od lekarza ze dziecko zdrowe, zgłaszac nieobecnosci ewentualne spóźnienia itp itd..... regulamin zreszta zawsze jest do wgladu rodzica...... tylko powiedzcie mi kochani rodzice kto sie do tego stosuje?
        Mamy wiec to co mamy....
        • Gość: Magda Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.rzeszow.mm.pl 24.06.08, 22:27
          Moj synek chodzi już dwa lata do przedszkola nr.42 na ulicy
          Niedzielskiego.Od wrzesnia dołączy do niego jeszcze
          siostrzyczka.Pierwszy raz słyszę o tym aby otwierano okna,żeby mieć
          mniej pracy!TAM CZEGOŚ TAKIEGO PO PROSTU NIE MA!! Panie martwią się
          jeśli jakieś dziecko nie przyjdzie do przedszkola,z dziećmi sie
          pracuje ale i bawi.Czasami mam wrażenie,że te panie dbają o zdrowie
          dzieci, bardziej niżby dbały o swoje zdrowie...Nie w każdym
          przedszkolu więc jest tak źle.A faktycznie jest winą rodziców,że
          chore dzieci przyprowadzaja do przedszkola....
        • Gość: Lysy Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 13:40
          > W kwesti przyprowadzania dzieci kaszlącychm zakatarzonych, z temp. niestety
          rodzice sa sami sobie winni.

          Nie rozumiem. Co znaczy "rodzice są sami sobie winni"? Na czym polega wina
          rodzica, którego dziecko zostało zarażone w przedszkolu?

          > Rodzic któremu zwraca sie uwage ze przyprowadził dziecko chore, zasłania sie
          alergia jak juz ktos tu wspomniał, albo wrecz mówi ze nic mu nie bedzie, moze
          zostac. Obraca sie na pięcie i wychodzi.

          Rodzic mówi, że nic dziecku nie będzie i może zostać?? A kogo obchodzi co mówi
          rodzic? Jeśli regulamin mówi, że dzieci chore nie mogą przebywać w przedszkolu,
          to wychowawcy powinni tego pilnować i nie przyjmować takich dzieci.

          • Gość: stary Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 17:27
            Opiekunowie powinni byc szczegolnie uwrazliwieni na chore dzieci, bo jedno
            zainfekowane moze zarazic kilkanascie(!) innych! szkoda, zeby dzieci sie tak
            meczyly w chorobie...
          • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:47
            Jeśli regulamin mówi, że dzieci chore nie mogą przebywać w przedszkolu,
            > to wychowawcy powinni tego pilnować i nie przyjmować takich dzieci.

            ..... własnie tak kiedys zrobiłam i musiałam sie gesto tłumaczyc dlaczego nie
            przyjełam dziecka, dlaczego i na jakiej podstawie okresliłam ze chore, jakim
            prawem głupia przedszkolanka osmieliła sie zwrócic uwage ..... etc etc.....


            Na czym polega wina
            > rodzica, którego dziecko zostało zarażone w przedszkolu?

            ano na tym ze poprzedni rodzic tez tak myslał, jeszcze poprzedni równiez i
            jeszcze poprzedni także..... i łancuszek szczescia mamy prawda?
            • Gość: Lysy Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 22:45
              > Jeśli regulamin mówi, że dzieci chore nie mogą przebywać w przedszkolu,
              > > to wychowawcy powinni tego pilnować i nie przyjmować takich dzieci.
              >
              > ..... własnie tak kiedys zrobiłam i musiałam sie gesto tłumaczyc dlaczego nie
              > przyjełam dziecka, dlaczego i na jakiej podstawie okresliłam ze chore, jakim
              > prawem głupia przedszkolanka osmieliła sie zwrócic uwage ..... etc etc.....

              racji w tym sporo jest. W takim razie regulamin jest do bani.
              Regulamin powinien mówić, że nie przyjmuje się dzieci, które mają objawy mogące
              wskazywać na chorobę (katar, kaszel itp.). Wtedy żaden asertywny dupek się nie
              przyczepi ;

              Nie może być tak, że jedno chore dziecko zaraża kilkanaście kolejnych.
              • Gość: kalt Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 19:40
                więc kto opracowuje regulaminy i kieruje pracą przedszkoli i żłobków? (pytanie
                retoryczne)
                • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 22:02
                  niekoniecznie retoryczne.....
                  Regulamin przedszkola ustala Dyrektor placówki wspólnie z Radą Pedagogiczną w
                  oparciu i wytyczne MEN.
                  Wystarczy wejsc na dowolna strone przedszkola i zobaczyc ..... w punktach stoi
                  jak koń .... cytuje
                  "1. Podstawę przyjęcia dziecka do placówki przedszkolnej stanowi dokładnie
                  wypełniona karta zgłoszeń .

                  2. Do przedszkola może uczęszczać jedynie dziecko zdrowe, nie wymagające
                  specjalnej opieki – dziecka chorego lub z objawami choroby nie wolno przyprowadzać.

                  3. W przypadku choroby zakaźnej dziecka rodzice zobowiązani są do
                  natychmiastowego zawiadomienia o tym fakcie dyrekcję przedszkola."

                  To tylko wybrane punkty takiego regulaminu .....
                  I mimo ze mamy niejako prawo egzekwowania przyprowadzania dzieci zdrowych,
                  teoretycznie, to w praktyce niestety rzadko która odwazy sie .... ja napewno juz
                  nie, o czym pisałam pare postów wstecz.

                  • Gość: gość ranking żłobków i przedszkoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 07:55
                    może rodzice mogą wymienić do których żłobków i przedszkoli mają zastrzeżenia
                    odnośnie jakości opieki nad dziećmi?

                    Bo rodzice w żadnej placówce nie otrzymują ANKIET w celu zebrania informacji od
                    rodziców, czy są zadowoleni, co by zmienili itp. A personel, wiedząc, że
                    istnieją ankiety, lepiej przykładali by się do pracy, bo niektórzy to się chyba
                    minęli z powołaniem!!!
                  • Gość: Lysy Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.08, 09:15
                    >2. Do przedszkola może uczęszczać jedynie dziecko zdrowe, nie wymagające
                    specjalnej opieki – dziecka chorego lub z objawami choroby nie wolno przyprowadzać.

                    No właśnie, więc wszystko jasne.

                    >I mimo ze mamy niejako prawo egzekwowania przyprowadzania dzieci zdrowych,
                    teoretycznie, to w praktyce niestety rzadko która odwazy sie .... ja napewno juz
                    nie, o czym pisałam pare postów wstecz.

                    Co to znaczy nie odważy się? Czyli odważasz się narażać zdrowie innych dzieci?
                    Jakim prawem?

                    • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 17:15
                      kochany a prawem jednostki..... która dba o własne interesy jak cały ten
                      zakichany obecny swiat....
                      Czasy Judymów i Siłaczek mamy dawno za sobą ..... a dlaczego ja, za brak
                      odpowiedzialnosci i głupote rodziców mam nadstawiac karku?

                      Piszesz .... "Czyli odważasz się narażać zdrowie innych dzieci?"
                      No wybacz ..... ja narazam? To co robi ten rodzic? Za przeproszeniem?
                      • Gość: Lysy Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 09:44
                        > Czasy Judymów i Siłaczek mamy dawno za sobą ..... a dlaczego ja, za brak
                        > odpowiedzialnosci i głupote rodziców mam nadstawiac karku?

                        bo to należy do Twoich obowiązków.

                        > Piszesz .... "Czyli odważasz się narażać zdrowie innych dzieci?"
                        > No wybacz ..... ja narazam? To co robi ten rodzic? Za przeproszeniem?

                        Twoim obowiązkiem jest pilnowanie przestrzegania regulaminu. Jeśli tego nie
                        robisz, to narażasz. Tak, właśnie Ty.
                        Jeśli jeden dzieciak będzie próbował w przedszkolu poderżnąć gardło drugiemu, to
                        też powiesz, że to przecież nie Ty tylko ten dzieciak i nie zareagujesz?
                        Jeśli nie rozumiesz takich prostych rzeczy, to nie powinnaś wykonywać tego
                        zawodu. Boisz się tatusia, który może nakrzyczeć i przyjmujesz chore dziecko
                        narażając wszystkie pozostałe. Przerażające :(
                        • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 18:57
                          To co wypisujesz świadczy o tym ze jestes pieniacz i szukasz atrakcji, cieszac
                          sie ze mozesz kom,us dołozyc, albo nie znasz zycia..... to wg Ciebie co mam temu
                          rodzicowi zrobic.... stanąć i zatarasowac drzwi? Z pałą wystartowac do niego?
                          Nasłac policjanta? A moze mu od razu kajdanki założyc?
                          Podaj recepte, metode, sposób jak to zrobic? Bo wybacz ale przy całym swoim
                          doswiadczeniu ped. nie wiem..... zapamietaj sobie ze ja mam tylko słowa
                          regulaminu jako argument i swoje delikatne tłumaczenie o tym ze dziecko nie
                          powinno dzis byc w przedszkolu bo nie jest zdrowe.... skoro tak łatwo obwiniasz
                          o brak egzekwowania regulaminu, oskarżasz i zarzucasz mi wine .... to daj
                          propozycje.

                          Ewentualnie zapraszam Cie do mojego przedszkola..... własnie wczoraj był
                          przypadek ze dziecko z temp bardzo wysoka było przyprowadzone, mało tego mamuska
                          odesłała go do przedszkola od bramki samego, nie wysiadajac nawet z samochodu,
                          potem był telefon od nas do matki bo dziecku temp nie mijała, dzis go nie było,
                          ale mamusia stwierdziła wybierając drugie dziecko,ze jutro juz bedzie bo nic mu
                          sie nie dzieje. Poproszona o zaswiadczenie od lekarza o stanie zdrowia dziecka
                          stwierdziła ze ona wie ze jest zdrowy, a regulamin to wymysł nie wiadomo czyj i
                          komu potrzebny, ona pracuje i nie ma co z dzieckiem zrobic, a na zwolnienie nie
                          moze isc..... jak myslisz mam jutro zamknac przed nia drzwi?
                          • Gość: Lysy Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 20:30
                            Ty to piszesz poważnie czy żartujesz? Mam nadzieję, że jednak żartujesz, bo to
                            się nie mieści w głowie, że wychowawca w przedszkolu nie potrafi poradzić sobie
                            z rodzicem. Ja mam Ci mówić co masz zrobić? Żarty. Jeśli nie wiesz, to znajdź
                            pracę, w której będziesz sobie radzić. Z tego co piszesz wynika, że w Twoim
                            przedszkolu decyzję podejmują nie wychowawcy, nie dyrekcja ale rodzice. I to
                            nawet zza bramki przedszkola ;)
                            Jeśli nie pomaga tłumaczenie, to może należy usunąć z przedszkola dziecko
                            rodziców, którzy mają gdzieś takie drobiazgi jak regulamin czy zdrowie innych
                            dzieci.
                            Tak na marginesie: co zrobiłabyś gdyby rodzic dziecka zarażonego jakąś paskudną
                            chorobą w przedszkolu pozwał Cię do sądu? Myślę, że szanse na wygranie sprawy
                            całkiem spore. Może to jedyny sposób na wymuszenie pilnowania podstawowych spraw.
                            • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.rzeszow.mm.pl 01.07.08, 20:49
                              Sytuacja jest chora. Rodzice chorych dzieci maja na tyle tupetu, by
                              jednak przyprowadzic je do przedszkola. Potem ciezko się dziwic
                              pladze chorób, masowym zwolnieniom na opiekę rodziców, których
                              dziecko przyniosło chorobę z przedszkola.
                              A z drugiej strony nie dziwię sie bojazliwosci Anny. Pójdzie taka
                              wyszczekana mamusia-tupeciara i bedzie "płakać" w gazetach,że
                              dziecka kichajacego nie przyjęto w przedszkolu. A że alergie rzeczą
                              powszechną, podłoży pismakowi zaświadczenie, że był to katar
                              alergiczny. Póki co przegrywaja Ci, których dzieci przynosza choroby
                              z przedszkola , ale rodzice nie maja czasu, sił wykłócać sie o
                              racje, ale to co pisał Lysy jest prawdą.
                              Anno może ten problem omówic z dyrekcją?
                              • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 21:03
                                "Anno może ten problem omówic z dyrekcją?"

                                Ten problem poruszany jest na okragło, na zebraniach z rodzicami, w szatni
                                przedszkola z kazdym rodzicem indywidualnie, rządamy zaswiadczen o zdrowiu
                                dziecka, tłumaczymy, prosimy, ba, nawet sami rodzice poruszaja ten temat na
                                zebranich ogólnych, zwołujemy lekarzy by tłumaczyli co i jak, przedstawiali
                                zagrozenia itp itd
                                I Anno jak widac..... gadał dziad do obrazu .... skutek jest taki jaki jest.
                                Gdybysmy zaczeły wypisywac dzieci takich rodziców z przedszkola to zamiast byc z
                                dziecmi kursowałybysmy miedzy kuratorium a wydziałem oswiaty. Zreszta świetnie
                                to ujełas w swoim poście.... nic dodac nic ująć.
                                Ja zreszta nie napisałam ze nic sie w tym wzgledzie nie robi.... tłumaczy sie i
                                prosi dalej..... i długo jeszcze na proszeniu bedzie to sie opierało.
                            • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 20:52
                              wiesz co?
                              .... mowa jest srebrem a milczenie złotem.....

                              napisałam odpowiedz tematycznie związana dla Ciebie ale wykasowałam..... wiesz
                              dlaczego? bo nasza dyskusja przypomina dialog głuchego z niemową. Nie obrazając
                              zadnego z nich.

                              Na marginesie .... o moja kondycje i radzenie sobie w zawodzie mozesz byc
                              spokojny.... moze nawet sam jestes moim wychowankiem?

                              I na zakonczenie.... jak świat światem zawsze były jakies regulaminy, zasady i
                              ustawy i zawsze byli tacy co sie do nich stosowali i tacy ktorzy niestety mieli
                              je w nosie. A Ty masz spore szanse omawiany tu regulamin ekzekwowac nie tylko
                              teoretycznie ale i praktycznie.... własnie zwolniłam etat w przedszkolu.
                              Przechodze na emeryture, zasłuzona.
                              Teraz mozesz dac sobie upust swojej elokwencji i zarzucic ze ..... "no wreszcie
                              stara babo idz i siedz w domu, stara jestes wiec sie nie nadajesz" ..... Czyż
                              nie tak pomyslałes własnie teraz?

                              Nie mówie do zobaczenia, choc bedzie ciezko bo jestes dosc aktywny na tym forum.

                              • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.rzeszow.mm.pl 01.07.08, 21:08
                                Nie dziw się Lysemu, bo ma rację z tym regulaminem, prawem , które
                                powinniśmy egzekwować. Często jednak nie potrafimy wczuć się w
                                sytuację kogoś dlatego "mądrzymy" się na forum- "ja bym zrobił to i
                                tamto", ale jest to czyste teoretyzowanie. Nie przejmuj się. Nikt
                                nie chciał Cię na pewno świadomie urazić.
                                • Gość: anna Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 21:24
                                  ależ nie czuje sie urazona..... nawet w pewnym sensie rozumiem postawe lysego.
                                  Tylko.... nie wiem czy wina czasów, ludzi czy opatrzności powiedzmy.... sa pewne
                                  rzeczy, sytuacje nie do rozwiazania, to jest tak jak z predkoscia jazdy
                                  samochodem.... sa wypadki, kary, mandaty, a ludzie jezdzili, jezdzą i jezdzic
                                  beda za szybko, przekraczajac predkosc i zagrazajac innym. Dlatego i w tym
                                  przypadku, mimo usilnych staran i tak znajda sie tacy co beda przyprowadzac
                                  dzieci kaszlace i z temp. Kolejne pokolenie młodych wych. zdąży pojść na
                                  emeryture a ten problem i tak pozostanie.
            • Gość: gość Re: chore dzieci w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 20:36
              za Panią stoi prawo w postaci regulaminu oraz osoba kierownika placówki, więc
              odwagi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka