Dodaj do ulubionych

UR-Uniwersytet Rodzinny

IP: 193.37.139.* 04.01.09, 13:22
Najdoskonalsza definicja słowa "nepotyzm":P
Obserwuj wątek
    • Gość: piękny lolo Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 193.37.139.* 04.01.09, 14:47
      zwłaszcza wydział prawa ha ha:)//
      • Gość: piotr009 Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.09, 18:41
        Szkoda że 'ja' i 'piękny lolo' piszą z tego samego IP...
        'ja' - czyżbyś się starał o pracę i cię nie przyjęli?? ojojoj
        trolling na forum - jak my to wszyscy lubimy :-)
        • Gość: ja Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 193.37.139.* 04.01.09, 22:17
          Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów
          dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje.

          Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich
          ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez
          wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy
          też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych [ za wiki, piotrze009,
          żeby nie było ze plagiat]

          a)nie ośmieszyłem ani nie obraziłem żadnych użytkowników forum,
          (mam nadzieję, graniczącą z pewnością, a jeśli jednak, to przepraszam)
          b) mój wpis nie był ani napastliwy,ani kontrowersyjny, a na pewno nie można
          powiedzieć aby był nieprawdziwy skoro UR jako"uniwersytet rodzinny" ,
          funkcjonuje powszechnie w języku potocznym, i jest używany niemalże zamiennie z
          rzeczywistym rozwinięciem owego skrótu , a zabiegów erystycznych nie stosowałem..

          Netykieta nie została więc złamana, nieprawdaż?

          PS: IP w sieci ( np. na forach:), nie jest moim numerem
          identyfikacyjnym(przypisanym mojemu komputerowi), jest wspólne dla całej sieci
          na moim osiedlu,

          "> 'ja' - czyżbyś się starał o pracę i cię nie przyjęli?? ojojoj"
          złośliwości na forum-jak my to wszyscy znamy...
          pozdrawiam:)
          • Gość: papuga1 Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.nm.e-zet.pl 05.01.09, 08:05
            mój wpis nie był ani napastliwy,ani kontrowersyjny, a na pewno nie można
            powiedzieć aby był nieprawdziwy skoro UR jako"uniwersytet rodzinny" ,
            funkcjonuje powszechnie w języku potocznym, i jest używany niemalże zamiennie z
            rzeczywistym rozwinięciem owego skrótu , a zabiegów erystycznych nie stosowałem..

            Masz jakieś braki z polskiego po podstawówce: co to jest język potoczny? Tego
            sie nie wie, ale obraca argumentem, że w języku potocznym itd.
            UR to skrót "niemalże zamienny"? Cóż to chłopcze/dziewczę znaczy. Albo jest coś
            zamienne, albo nie jest. Nie może być "niemalże zamienne". Tak jak nie można być
            "niemalże w ciąży". To żadna erystyka, bo do tego potrzeba przeciętnej wiedzy o
            języku. To raczej frustracja.
            Luki są podstawowe, ale kwasu wylewać na forum nie przeszkadzają.

            Ciekawe jakby zdaniem 'ja' został rozszyfrowany np. w Krakowie skrót: UJ, albo w
            Olsztynie UW-M, albo w Bydgoszczy UKW. Nawet nie chcę się domyślać. Szczególnie
            jakby to były "niemalże zamienne".
            • Gość: ja Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 193.37.139.* 05.01.09, 10:37
              Droga papugo1, z całym szacunkiem ale"w ciąży można być niemalże":P
              wystarczy poznać słownikową definicję owego słowa (btw , stosowanego ZAMIENNIE)z
              słowem niemal, i porównać to z okresem po zapłodnieniu a przed zagnieżdżeniem
              się zarodka,::P

              Określony zwrot może być w pewnych grupach społecznych, wiekowych czy zawodowych
              stosowany zamiennie z innym, a w innych nie.A nie każdy synonim może być zawsze
              stosowany(zamiennie), jest to determinowane głównie przez kontekst w jakim
              występuje oraz przez to jaka jest ogólna forma danej wypowiedzi, wynika z tego ,
              iż określony zwrot może być jednak "niemalże zamienny".Erystyka?? Chyba
              wyraźnie napisałem że nie stosowałem takich zabiegów, proszę czytać uważnie, co
              pozwoli uniknąć nam niepotrzebnych dywagacji.

              pozdrawiam:)
              • Gość: papuga1 Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.nm.e-zet.pl 05.01.09, 23:09
                drogi/e/a 'ja'. Ze twoich słów: "w ciąży można być niemalże":P
                wystarczy poznać słownikową definicję owego słowa (btw , stosowanego ZAMIENNIE)z
                słowem niemal, i porównać to z okresem po zapłodnieniu a przed zagnieżdżeniem
                się zarodka,::P

                - wynika jasno, że da się być w ciąży "niemalże"/"niemal". Słownikowa definicja
                słowa "niemal" wyraźnie wskazuje, że mówiący sygnalizuje tym słowem, że zasięg
                przestrzenny lub czasowy czegoś, wielkość, liczba, miara czegoś, stopień
                intensywności jakiejś cechy zbliżają się do wskazanego w zdaniu. Nieomal znaczy
                tyle co: bez mała, prawie.
                Przykłady: Chłopiec sięga głową niemal sufitu. Był niemal wszędzie. Zna go tu
                niemal każdy. Był niemal pewny, że ma rację. Niemal umarł ze strachu.
                Ciąża nie jest stopniowalna, nie może być mniej lub bardziej intensywna - to po
                pierwsze. Czy logiczne jest zdania: Bez mała była w ciąży. Albo: Prawie była w
                ciąży. Przecież to logiczny absurd.

                Dwa: sprytny unik co do meritum zarzutu o uniwersytet rodzinny. Zapewniam, że w
                mowie potocznej, albo jak wolimy: języku potocznym, albo jeszcze lepiej: stylu
                potocznym - nie znam człowieka poza autorem, czyli 'ja' że ktoś jeszcze tego
                używa. A przecież styl potoczny ma zasięg największy. Powiadam: nie słyszałam,
                żeby skrót UR eksplikować w taki sposób: Uniwersytet Rodzinny.
                • Gość: papuga1 Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.nm.e-zet.pl 05.01.09, 23:19
                  "skoro UR jako"uniwersytet rodzinny" ,
                  funkcjonuje powszechnie w języku potocznym,"

                  To chciałam dodać: cos funkcjonuje "powszechnie w języku potocznym" to znaczy a/
                  w polszczyźnie potocznej czy tylko b/ powszechnie w twoim domu/rodzinie lub c/ w
                  twojej grupie znajomych.
                  Jeśli b lub c - to być jest mowa o żargonie lub slangu?

                  A jeśli a - to proszę podać jak funkcjonuje w języku potocznym skrót: UJ, UKSW,
                  UAM, UMK itd.
                  • Gość: ja Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 193.37.139.* 05.01.09, 23:38

                    d)pośród studentów ,asystentów...


                    PS:pomimo odmiennego zdania w powyższej kwestii, jestem pełen podziwu dla formy
                    w jakiej prezentujesz swoją opinię,i nie ukrywam , iż czytanie Twych postów jest
                    prawdziwą przyjemnością, taki styl wypowiedzi jest rzadkością na forach o
                    ogólnych, a szkoda...
                    pozdrawiam
        • Gość: kl Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 82.160.117.* 05.01.09, 21:11
          to jest tylko fragment adresu IP więc nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków. może piszą z jednej klatki albo jednego osiedla.
        • Gość: gościówa Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 17:23
          a ja myśle, że wszyscy , którzy mówią o NEPOTYŹMIE TO okropni i
          zakłamani ludzi. Kazdy z Was gdyby miał tylko szanse dostać dobrą
          pracę przy pomocy kogoś z rodziny to już widze jakby ktoś
          powiedział '' Nie, nie ...JA SIĘ brzydzę nepotyzmem, nie chcę żadnej
          pomocy, to nic , że bezrobocie jest na podkarpaciu największe, ja i
          tak wole klepac biede, ale pracy NIE WEZMĘ- ZA
          NIC ''....HEHEHE....no niech się ktos przyzna, że taki uczciwy...hehe
    • Gość: Urzowiec Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 88.156.162.* 04.01.09, 17:57
      no to do ABW prosze o donosik :)
      • Gość: NM Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 80.50.128.* 05.01.09, 09:45
        hahaha wydział prawa :))))))))))

        sie wie !
        • Gość: studentka prawa Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 23:53
          A to dlaczego Wydział Prawa powołuje sie za przykład wszelkiego zła?
          • Gość: student prawa Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.res.pl 09.01.09, 11:58
            Przejdź po korytarzach wydziału i przeczytaj sobie nazwiska pracowników w zakładach i katedrach. Jakoś dziwnie się powtarzają...
            • Gość: student URu Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 14:12
              np?
              • Gość: student prawa Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.res.pl 15.01.09, 18:39
                Bonusiak, Dynia, Załucki(a), cały zastęp Saganów... Mam wymieniać dalej ??
                • Gość: ja Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 193.37.139.* 15.01.09, 21:57
                  Wymienianie nazwisk jest po pierwsze nieelegancki po drugie niczemu nie służy i
                  niczego nie wnosi,część osób noszących wymienione powyżej nazwiska a pracujące
                  na UR to naprawdę wybitni naukowcy i pedagodzy oraz wielkie osobowości a po
                  drugie , na forach jak i wszędzie obowiązują pewne zasady których powinno się
                  przestrzegać.
                  • Gość: student prawa Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.res.pl 16.01.09, 11:07
                    Wymienienie tych nazwisk służy temu żeby pokazać, które z nich szczególnie się na wydziale powtarzają. W ani jednym zdaniu nie poddałem w wątpliwość kompetencji osób noszących wyżej wymienione nazwiska. Również uważam, że część z tych osób to świetni naukowcy. Mówimy tu jednak o czymś zupełnie innym. Uważam, że nepotyzm na Uniwersytecie to wielki problem, o którym trzeba rozmawiać jeżeli chcemy podnieść poziom tej uczelni.
          • Gość: absolwent Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 67.159.44.* 09.01.09, 12:17
            Nie wiem czy WYDZIAŁ PRAWA to przykład "wszelkiego zła", ale jako ze to
            wydział PRAWA właśnie to powinien chyba być wzorem
            a na innych wydziałach nie jest lepiej,choćby pedagogiczny,historyczny, nauk
            ścisłych,
            • Gość: eXterminatorPL Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 80.51.159.* 09.01.09, 18:11
              Wystarczy się przejść po 3 piętrach budynku Rektoratu na Rejtana i poczytać
              tabliczki na drzwiach - są nazwiska, które powtarzają się Bardzo często
              • Gość: NM Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 80.50.128.* 09.01.09, 20:41
                Nie ma jak licytacja w ramach jednej żałosnej instytucji, który jej wydział to
                większe bagno od następnego hehe brawo
              • Gość: anka Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 23:27
                niby czyje sie powtarzaja?
                • Gość: prawo... Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 01:47
                  jak jestes taka tempa to ci podam na tacy ... wejdz i zobacz.

                  www.univ.rzeszow.pl/wydzial_prawa.php?id=dyzury
                  • Gość: ale jaja Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 23:05
                    hehe, niezle jaja
                  • Gość: piotr009 Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 62.93.45.* 11.01.09, 09:47
                    Zobaczyłem - no i? Bo dalej nie wim o co chodzi - widzę że jest
                    zatrudnionych kilkadziesiąt osób - i faktycznie kilka nazwisk się
                    powtarza - ale kilka - może 6 razy. Więc o co ta afera?? Dla
                    porównania zajrzałem na stronkę Politechniki www.prz.edu.pl na
                    podstrony katedr i wiesz co? JEST TAK SAMO - KILKA NAZWISK SIĘ
                    POWTARZA. Później zajrzałem na wrotapodkarpackie.pl na stronkę Urz
                    Marsz - i wiesz co? JEST TAK SAMO.
                    Ale Amerykę odkryłeś... Ale z tym Wydziałe Prawa to chyba
                    przesadzacie bo naprawdę ja różnicy nie widzę w stosunku do naszej
                    polskiej "normy" :-/
                    • Gość: :) Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 22:29
                      :)
                      • Gość: ja Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 193.37.139.* 13.01.09, 12:02
                        "Monarchia dziedziczna" na niskich i niższych szczeblach "władzy',bo tradycja
                        zobowiązuje:)))
                    • Gość: Q Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.res.pl 15.01.09, 18:47
                      Uważasz, że to jest w porządku ?? Że jeżeli wszędzie tak jest to znaczy, że wszystko jest dobrze ?? Dla mnie to jest straszne. Nepotyzm w czystej postaci...
                      • Gość: piotr009 Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 62.93.45.* 16.01.09, 12:30
                        Nie uważam że to jest w porządku - ale jak już nadmieniłem - nie
                        widzę akurat w przypadku Wydziału Prawa odstępstwa od
                        polskiej "normy" - a widzę co innego - nie ma tygodnia by ktoś nie
                        dowalał temu akurat wydziałowi - i zastanawiam się dlaczego tak
                        jest - czy to naprawdę jest siedlisko wszelkiego zła? To nie tam
                        molestowano studentki (znana historia sprzed 2-3 lat w Rzeszowie) to
                        nie tam pobili się dwaj wykładowcy na korytarzu - też znana
                        historia, to nie pracownicy tego wydziału jeżdzili pijani
                        samochodem - także głośne, to nie tam obiecywano dyplom i go nie ma -
                        świeża historia, to nie tam jest dwóch równoległych dziekanów - jak
                        to było w Weryni - itd itp - to co się tak uczepiliście tego
                        wydziału??
                        • Gość: ja Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: 193.37.139.* 16.01.09, 19:10
                          hmmm...nie słyszałem nigdy o tych sprawach...
                        • Gość: zenek Re: UR-Uniwersytet Rodzinny IP: *.airm.net 17.01.09, 13:20
                          Najlepszy w UR jest Wydział Pedagogiczno-Artystyczny. Tam się nie
                          molestuje, wykładowcy się kochają a nie biją na korytarzu, jeżdżą
                          tylko po trzeźwemu, nie obiecują dyplomów, tylko je dają, nie ma
                          dwóch równoległych dziekanów - jak to było w Weryni, nie ma też
                          nepotyzmu, nawet nie ma "suchych szwagrów". Straszna nuda.
    • podkarpacie Re: UR-Uniwersytet Rodzinny 10.01.09, 08:24
      rodzinnie to jest we wszystkich instytucjach gdzie płaci się z
      bydżetu - czyli z naszych podatków...
    • srodek_dupy Re: UR-Uniwersytet Rodzinny 29.01.09, 21:23
      :D
      • srodek_dupy Re: UR-Uniwersytet Rodzinny 10.02.09, 14:23
        Tzw. nepotyzm bezpośredni, czyli zatrudnienie np. syna na wydziale kierowanym
        przez ojca ma wyeliminować planowana przez resort nauki nowelizacja ustawy prawo
        o szkolnictwie wyższym.

        W przedstawionych przez minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbarę Kudrycką
        założeniach do ustawy znalazły się też inne pomysły na zmianę polityki kadrowej
        na uczelniach - np. obowiązek publicznego ogłaszania ofert pracy dla wykładowców
        i przeprowadzania konkursów oraz możliwość przechodzenia w stanu spoczynku
        emerytowanych profesorów.

        W założenia nowelizacji zaplanowano, że w instytutach, katedrach i zakładach nie
        będzie mógł powstać stosunek podległości służbowej między małżonkami oraz
        osobami pozostającymi ze sobą w stosunku pokrewieństwa do II stopnia włącznie
        lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz stosunku przysposobienia, opieki lub
        kurateli. Podobne zasady mają, według rządowych projektów, nad którymi pracuje
        sejm, funkcjonować w instytutach naukowych i jednostkach badawczo-rozwojowych.


        REKLAMA Czytaj dalej



        Jak wyjaśniła Kudrycka, chodzi o wyeliminowanie takich sytuacji, jak
        zatrudnianie dzieci lub współmałżonków przez kierowników jednostek
        organizacyjnych uczelni, ponieważ może to budzić wątpliwości co do rzetelności
        oceny kwalifikacji zatrudnionej osoby.

        Minister nauki przyznała, że proponowany zapis prawdopodobnie wzbudzi
        kontrowersje w środowisku akademickim. - Zdaję sobie sprawę, że są przypadki
        rodzin wspólnie pracujących naukowo. Istnieją zespoły badawcze, w których
        pracują np. współmałżonkowie - powiedziała. Zastrzegła jednak, że przepisy muszą
        chronić uczelnie przed okazją do nieuczciwych praktyk.

        - Zależy nam bardzo na tym, aby uczelnie na wszystkie stanowiska zatrudniały
        pracowników w drodze konkursu - powiedziała Kudrycka.

        Jak dodała, ogłoszenia o tych konkursach miałyby być publikowane na internetowej
        stronie ministerstwa nauki.

        - Mamy nadzieję, ze to spowoduje większą mobilność pracowników naukowych, a
        także doprowadzi to tego, że te konkursy nie będą miały charakteru pozornego -
        podkreśliła Kudrycka.

        Za WP:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka