trydentum
23.02.11, 21:09
Drodzy dyskutanci. Niemal wszyscy z Torunia, którzy się tu wypowiadają są ZA metropolią bydgosko-toruńską, a jednocześnie niemal wszyscy z Bydgoszczy są temu przeciwni i chcą metropolii jedynie bydgoskiej. I akurat zdanie i opinie bydgoszczan są zrozumiałe, ale z kolei głosy torunian są co najmniej dziwne.
Bo sprawa z tym dokumentem o rozwoju Polski do roku 2030 i przewidzianych w nim metropolii ma się tak:
Jedną z tych 12 metropolii ma być BiT ale z siedzibą władz w Bydgoszczy. Czy nikt naprawdę się tego dokładnie nie doczytał?
W obecnych konsultacjach natomiast rozważane są tylko dwa ewentualne warianty,
pierwszy - Metropolia Bydgoska (bez Torunia), którą działacze bydgoscy będą próbowali przeforsować i wcale nie stoją na straconej pozycji,
i drugi - Metropolia Bydgosko-Toruńska z Bydgoszczą jako miastem policentrycznym, zaś Toruń będzie na tych samych prawach co samorządy Solca Kujawskiego lub Koronowa.
Od razu zaznaczam, że potencjalny trzeci wariant metropolii z siedzibą jej władz w Toruniu jest NIEMOŻLIWY i już na samym wstępie został w Warszawie wykluczony.
Pytanie więc, dlaczego toruńscy politycy aż tam bardzo o to walczą? Dla tych kilku lat dodatkowych funduszy z UE kosztem podległości swojego miasta większemu sąsiadowi?
I na koniec mała prośba.
Czy dyskutujący tutaj torunianie mogliby więc sami określić w tej kwestii swoje oczekiwania? Jak wy taki twór widzicie? Bo jak na razie wszyscy na siebie naskakują, ale jasno wyrażają swoje wizje tylko bydgoszczanie. Torunianie nie podają żadnych propozycji. Chyba więc pora, no nie..?
Zachęcam do wpisów.
P.S. Jestem z kuj-pomu ale nie z Bydgoszczy.