mary.nara
17.11.09, 10:15
ludzie dostaja histerii, minister nabiera wody w usta, WHO alarmuje,
media maja swoja kaczke czy tez swinie dziennikarska...
a ja sie pytam - dlaczego nie ma akcji udswiadamiajacej:
po 1- jak starac sie uchronic przed grypa
po 2 - jak ja rozpoznac
po 3 co robic jak juz sie dostanie
wobec tego ja rozpoczynam akcje na lokalna wroclawska skale, moze
mi cos skapnie z MZ;)
Pytanie moje jest takie - po co isc do lekarza jak juz sie ma grype?
przede wszystkim po to, zeby zarazic jeszcze z 50 osob i zrobic
lokalne zrodlo epidemii!!!
Ludzie sa nieodpowiedzialni - jak ktos jest chory to niech siedzi
w domu i TELEFONICZNIE wezwie lekarza, bo moze byc zrodlem zakazenia
grypa kolejnych niewinnych osob - w komunikacji miejskiej, na ulicy,
w aptece i w poczekalni u lekarza!
dlaczego ja o tym mowie, a nie lekarze??? czy to tak trudno
pomyslec? wiecie dlaczego na Ukrainie grypa lepiej sobie radzi niz
na zachodzie? bo na zachodzie juz w lecie wszyscy wiedzieli -
myj rece, nie kaszl w reke tylko w ramie, uzywaj chuseczek
higienicznych i zaraz potem je wyrzucaj, jak jestes chory nie
kontaktuj sie niepotrzebnie z innymi!!! tylko w polsce chorzy jezdza
komunikacja miejska i rzeżą i kaszla na innych, codziennie jestem
okaszlana przez przynajmniej jedna osobe w tramwaju czy autobusie!!!
ludzie nie myja, wsadzaja lapy do geby, do nosa, dzieci nie ucza
zasad higieny! syf.
takie artykuly pani doktor, ktora epidemie rozpoznaje po osobach
kaszlacych na mszy! a moze chorzy nie przyszli do kosciola, bo maja
38' goraczki? a moze jest tam tylkko jedna z grup spolecznych?
dlaczego nie ma informacji w wyzszych szkołach i urzedzach? w
komunikacji miejskiej i przychodniach o tym jak sie uchronic przez
grypa? co jest spisek jakis?