Dodaj do ulubionych

Znikna budki z Oławskiej

IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 10.02.04, 00:51
Nie pasują do salonu

Wtorek, 10 lutego 2004r.

Wczoraj w sądzie zakończyła się sprawa, jaką właścicielom kiosków z ul.
Oławskiej wytoczyły władze miasta. Wyrok zapadnie za tydzień. Ale już dziś
właściciele budek nie mają złudzeń – będą musieli się z Oławskiej wynieść.

Prezydent miasta zapowiada: Oławska ma być „salonem” Wrocławia, ulicą którą
można się pochwalić. Najpóźniej wiosną ma zakończyć się jej remont. Ma tu
powstać piękny deptak, z ekskluzywnymi sklepami po obu stronach. Zniknąć
mają wszystkie obiekty, które szpecą ulicę: ruiny, pralnia, szyny i stojące
tu od kilkunastu lat trzy budki z knyszą, prasą i słodyczami.
Szczyt mody
W 1990 roku Edward Wiśniewski chciał postawić gdzieś kiosk z fast foodem.
Władze miasta zgodziły się by było to na ul. Oławskiej. Pod warunkiem
jednak, że będzie kiosk typu K-67 (charakterystyczna wtedy dla Wrocławia
czerwono-żółta, plastikowa budka). Wiśniewski sprowadził ją aż z Jugosławii.
Zapłacił za nią 8 tys. niemieckich marek, a przewóz kosztował go dodatkowo 7
ówczenych milionów złotych. W kwietniu 1991 r. otrzymał zgodę na jej
zainstalowanie. Wtedy było to zgodne z planem ogólnym zagospodarowania
przestrzennego, jak napisano w pozwoleniu. W mieście takie same kioski
wyrastały wtedy jak grzyby po deszczu. Wówczas był to szczyt elegancji, a
ówczesny architekt miasta, Stefan Mueller, wydawał zgody na stawianie tylko
takich, stąd ich nazwa „millerówki”. Pozwolenie na trzy budki skończyło się
w 1994 roku. Urząd miasta nie chciał go przedłużyć. Powód: „usytuowanie
kiosków jest sprzeczne z planem ogólnym zagospodarowania przestrzennego
Wrocławia”. Wtedy rozpoczęła się walka trzech handlowców o ich miejsca
pracy. Sprawa dotarła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten przyznał
im rację, a decyzję prezydenta uchylił. Handlowcy musieli jednak jeszcze raz
wystąpić do prezydenta o warunki lokalizacji. Zrobili to w roku 1997, ale do
dziś nie otrzymali w tej sprawie żadnej decyzji. Miasto wystąpiło natomiast
przeciwko nim do sądu.

Kioski znikną
- Mam 50 lat, kupę chorób i nic więcej – mówi dziś Wiśniewski. Zdaje sobie
sprawę, że przegrał walkę o swój kiosk. - Tylko innej pracy już nie znajdę.
Za tydzień sąd ogłosi wyrok i zdaniem handlowców nakaże usunąć kioski z
Oławskiej. Pełnomocnik gminy Wrocław, obecny na wczorajszej rozprawie
przekonuje, że decyzja NSA, korzystna dla handlowców, nie nakazywała gminie
podpisać z właścicielami kiosków nowych umów. Gmina ma prawo decydować o
tym, co chce mieć na swoim terenie. W planach urzędników na Oławskiej będą
stały góra dwa, inne kioski. Zniknąć mają też budki góralskie.
- Zdaję sobie sprawę, że strata miejsca handlowego w takim punkcie to
tragedia – mówi Grzegorz Roman, dyr. departamentu architektury. - Dlatego
tym, którzy będą musieli stąd się wyprowadzić, postaramy się zaproponować
inną atrakcyjną lokalizację.

Marcin Gąsiorowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Obserwuj wątek
    • Gość: niecierpliwy Re: Znikna budki z Oławskiej IP: 80.55.196.* 10.02.04, 18:17
      i całe szczęście, precz z budami na oławskiej!! precz z wszystkimi budami z
      centrum miasta, tymi sprzed dworca też!! to szczyt złego smaku i kiczu. to że
      ktoś może stracić pracę nie jest żadna wymówką w tej sytuacji. podążając takim
      chorym tokiem myślenia powinnismy postawić 100 bud w rynku bo tam jest
      największy ruch, tam napewno bezrobotni handlowcy zarobią sobie na chleb.
      są tez mieszkańcy tego miasta którzy chcą sobie pospacerować po eleganckich
      ulicach, z dobrymi sklepami i restauracjami. im tez sie cos należy. miasto to
      nie ośrodek pomocy społ.!!
      • Gość: wro2015 Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.02.04, 21:27
        troche drastycznie sformulowane, ale jednak trafia celowo problem
    • Gość: Rafis Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 16.02.04, 20:09
      Budki przy Oławskiej do likwidacji

      Likwidację budek handlowych stojących przy ul. Oławskiej we Wrocławiu nakaz
      kupcom Sąd Rejonowy W ten sposób handlowcy przegrali z miastem ponad
      dziesięcioletnią batalię o swoje miejsca pracy. Edward Wiśniewski, jeden z
      właścicieli kiosku nie krył oburzeniaUrzędnicy nie chcieli przedłużyć umowy
      najmu handlowcom, bo twierdzą, że stojące na Oławskiej zniszczone budki nie
      zostały ujęte w nowym planie zagospodarowania tego miejsca. Ulica ma być się
      nowoczesnym deptakiem, na którym staną najwyżej trzy ekskluzywne budki. Kupcy
      zapowiadają złożenie apelacji.

      Sylwia Walendowska
      2004-02-16 18:09:24
    • Gość: musaszi Czy to na pewno konieczne? IP: *.core.lanet.net.pl 16.02.04, 21:04
      Łatwo sie mówi: "Precz z budami!". Pomyślcie, że handlowcami są ludzie, którzy
      dorobili się tych bud wlasną pracą. Mi te budy specjalnie nie przeszkadzały,
      natomiast kwestię estetyki można załatwić w inny sposób. Nie każdego stać na
      sklep w Galerii Dominikańskiej, albo restaurację w rynku, a z drugiej strony
      nie każdy klient może sobie pozwolić na zakupy w tychże miejscach. Wrocławia
      nie trzeba pacynkować za wszelką cenę, ponieważ miejscowa społeczność nie
      należy do najbogatszych.. to nie Szwajcaria moi drodzy. Oławska nie wygląda źle
      z powodu wspomnianych bud, ale odpadających tynków, krzywych chodników i
      ponalepianych byle gdzie reklam. Chcielibyśmy pięknych sklepów z biżuterią,
      zegarkami, słynnymi markami jak w Genewie, ale sami nie widzimy siebie w roli
      klientów tych sklepów. Po co wyrzucać handlowców skoro można im stworzyć
      warunki do handlu w godziwych warunkach. Wiecie dlaczego upada polski handel?
      Bo Polacy urzędnicy sprzedają najlepsze grunty dzianym firmom handlowym za
      grosze, natomiast polscy handlowcy nie mieli czasu, żeby dorobić się
      odpowiednich fortun. Przyjemnie jest oglądać zadbane sklepy zachodnich sieci,
      ale myślę, że polscy urzednicy powinni wykazywać więcej zrozumienia zamiast od
      razu wytaczać artylerię.
      • Gość: Darek Re: Czy to na pewno konieczne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.04, 21:48
        Każde miasto ma swoje ulice handlowe, z drogimi sklepami. Oławska idealnie
        pasuje. Łączy dwa centra - stare: Rynek i nowe: Galerię Dominikańską (wkrótce
        też NCC). Gdyby jednak na końcu Oławskiej, w tamtym miejscu gdzie stały do tej
        pory te plastikowe budki, postawić nowe, atrakcyjniejsze, ładniejsze, to nie
        widze problemu, by ci handlowcy dalej sobie tam handlowali.
      • Gość: wojtek Re: Czy to na pewno konieczne? IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 22.02.04, 18:29
        Te czerwone budki to nic nie mowie - ale budki przypominajace styl goralski:
        tych mi by brakowalo. Ba, nawet juz teraz mysle, ze jest ich za malo - nie ma
        zdanej takiej przyzwoitej budki (z biezaca woda i lodowka) gdzie moznaby kupic
        oscypka czy kupic cos troche bardziej swojskiego niz hamburger. Z drugiej
        strony przeniesienie tych ludzi do sklepu moim zdaniem nie ma sensu - caly
        koloryt w tych "budach". W ogole to lubie kiermasze na swidnickiej i na rynku i
        wydaje mi sie, ze przydaloby sie miejsce (badz miejsca) gdzie cos takiego
        mogloby funkcjonowac przez caly rok. Czemu nie na olawskiej? Tylko dlatego ze
        ktos chce z niej na sile zrobic "salon"? Gdzies napisal Pan ze trzeba zwracac
        uwage nie tylko na dobre checi ale i na kontekst czasowy - zgadzam sie w tym w
        zupelnosci: przez ostatnie 10 lat ta ulica zadnym salonem nie byla i przez
        najblizszych kilka raczej nie bedzie. Byc moze caly problem bierze sie stad ze
        ktos zainwestowal miliony w elegancki sklep na tej ulicy a teraz chcialby zeby
        miasto mu do tego sklepu natychmiast dorobilo deptak? A deptak to powinna byc
        ostatnia inwestycja na ulicy, do ktorej handlowcy z tej ulicy by doplacili sami
        (jak ludzie buduja domy to zeby miec ulice i chodnik musza dolozyc 40% wartosci
        inwestycji).
        • Gość: Rafis do Wojtka IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 22.02.04, 23:24
          widze, że jesteś z tych ludzi, którzy przekładając to na jezyk sportowy
          najpierw chca zbudowac druzynę a potem stadion. J anatomiast twierdze, ż
          enajpierw nalezy budować infrastrulkture a potem oczekiwać efektów.
          Niestety u nas jest wszystko na odwrót, najpierw musi sie trafic jais samorodek
          jak Małysz i dopierwo wtedy buduje sie skocznie na której będa chowac się nowi
          mistrzowie. Nie tędy droga.

          pzdr.
          • Gość: wojtek Re: do Wojtka IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 23.02.04, 10:48
            Musze przyznac, ze ja zawsze o sobie myslalem jako o osobie ktora uwaza ze
            wpierw powinna powstawac infrastruktura a sprawy estetyczne powinno sie klasc
            na dalszy plan. Jestem wiec troche zdziwiony ze moje intencje sa odczytywane
            wprost odwrotnie niz to bylo zamierzone :) Problem pewnie w tym, ze w tym
            konkretnym przypadku (ulicy Olawskiej) ja sadze ze deptak to
            nie "infrastruktura", ze infrastruktura sa sklepy, restauracje, domy, a sliczna
            laczaca je ulica to jest juz sprawa estetyki. Wiem, ze to brzmi
            troche "abstrakcyjnie", ale jakby tak pomyslec o poszczegolnych funkcjach, to
            powinno chyba wyjsc tak jak mi?
            • es_wu Re: do Wojtka 23.02.04, 11:00
              Gość portalu: wojtek napisał(a):

              > wprost odwrotnie niz to bylo zamierzone :) Problem pewnie w tym, ze w tym
              > konkretnym przypadku (ulicy Olawskiej) ja sadze ze deptak to
              > nie "infrastruktura", ze infrastruktura sa sklepy, restauracje, domy, a sliczna
              > laczaca je ulica to jest juz sprawa estetyki. Wiem, ze to brzmi
              > troche "abstrakcyjnie", ale jakby tak pomyslec o poszczegolnych funkcjach, to
              > powinno chyba wyjsc tak jak mi?

              Nie :-)

              Kiedyś była taka gra komputerowa nazywała się SimCity. Radzę pograć, można wiele
              zrozumieć. Np. to, że wytyczenie terenu pod zabudowę nie powoduje od razu
              powstawania tam budynków. Potrzeba jeszcze doprowadzić: drogę, prąd i wodę.
              Wtedy coś się wybuduje. Wracając do przykładu Oławskiej: najpierw trzeba mieć
              deptak, żeby przy tym wybudowały się restauracje, eleganckie sklepy, kasyna i
              inne tego typu rzeczy. Takie inwestycje nie powstaną jeżeli nie będzie
              odpowiedniej infrastruktury czyli w tym wypadku deptaku. Najlepszy przykład to
              wschodnia pierzeja Rynku - pamiętasz jak ona wyglądała jak tam był dozwolony
              ruch samochodowy?

              Pozdrawiam,
              SW



              • Gość: wojtek Re: do Wojtka IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 23.02.04, 16:39
                Nie jestem fanem gier komputerowych i nie bardzo chce mi sie wierzyc zeby byly
                one dobrym modelem dla rzeczywistosci (szczegolnie naszej). Trudno tez mi
                powiedziec czy to ze wschodnia sciana rynku wyglada tak jak wyglada zawdzieczamy
                akurat temu ze tam nie jezdza samochody. Za to moge przypomniec sobie, ze na
                Kielbasniczej (? tak sie chyba nazywa ta ulica) nie przybylo sklepow po tym jak
                zrobiono tam ladna ulice - wiecej - zrobiono ja dopiero wtedy kiedy juz prawie
                wszystkie budynki byly odnowione i biznes funkcjonowal jak dzis. Widze rowniez
                kilka innych fragmentow ulic przy ktorych jedyne co pozostalo zrobic to wlasnie
                deptak, e.g., Plac Solny, Kuznicza od rynku do ksiegarni pwn, Swidnicka od
                przejscia do opery, Ruska od Placu Solnego do Kazimierza Wielkiego, Wita Stwosza
                (? znow nie jestem pewien nazwy ulicy) od rynku do hotelu Sajgon. Nie jestem
                przeciwnikiem deptakow, ale chcialbym zeby robione one byly w odpowiednim
                czasie, i zeby dokladali sie do nich biznesmeni ktorzy beda potem korzystac na
                zwiekszonym ruchu na swojej ulicy. Dlatego sadze ze Olawska moze jeszcze
                poczekac. A poza tym no zwyczajneie bedzie mi zal tych "goralskich" budek.
              • Gość: wojtek Re: do Wojtka IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 23.02.04, 16:46
                A propos, na wschodniej pierzei Rynku jest tylko jedna elegancka restauracja,
                dwie takie sobie, pare bankow i zadnych eleganckich sklepow i kasyn. Troche malo
                jak na koszt zrobienia z tej czesci Rynku deptaka, 7 lat temu :) Olawska nie
                jest tak strategicznie wazna jak Rynek, Swidnicka czy Kuznicza i mysle ze mozna
                poczekac.
    • Gość: musaszi Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.core.lanet.net.pl 16.02.04, 22:44
      Zgadzam sie, Olawska powinna zmienic swoj image poniewaz jest szczegolnie
      zaniedbana i zdecydowanie odstaje od wizerunku centrum Wroclawia. Poddaje tylko
      w watpliwosc koszt jakim mialoby sie to odbywac, szczegolnie ze w kazdym
      zachodnim miescie jakim bylem widok budy z kebabem, churros, hot-dogiem czy
      innym takim nie jest rzadkoscia, ani czyms szczegolnie wstydliwym. Faktem jest,
      ze kiosk z kozuchami traca egzotyka, ale coz.. ma to swoj koloryt i pewnie
      klientele. W kazdym razie lepsze to niz BAR..:)
      • Gość: Rafis Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 16.02.04, 23:07
        Budki w najatrakcyjniejszych miejscach to takie dinozaury polskiego
        kapitalizmu, brakujący element ewolucji, który musi zginąć.
        Zamiast tego widziałbym stoiska z owocami i warzywami oraz coś góralskiego.
        Czerwone gówno(jak mawia wro2015) musi zniknąć. Nie przemawia do mnie
        argumentacja, ż eludzie, ż edorobek życia. Gdyby tak rozumować to
        siedzielibysmy w jaskiniach. Wielu ludzi zaczynało od takich budek a dziś ma te
        restauracje na rynku lub inne firmy. Wrocław idzie do przodu, jeszcze kilka
        (nascie) lat temu taplaliśmy sie w błocie na placu Wolności a teraz powstają
        galerie handlowe.

        pzdr.
        • Gość: musaszi Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.core.lanet.net.pl 17.02.04, 16:46
          Mysle, ze nie przemyslales do konca swojej wypowiedzi. Dinozaury nigdy nie byly
          brakujacym elementem ewolucji i nie dlatego zginely. Ponadto zapominasz o
          bardzo waznej rzeczy: nie liczy sie jedynie miejsce, ale rowniez CZAS. Wiesz
          dobrze ile czasu ludzie wychodzili z jaskin, a poza tym nie siedzieli tam
          dlatego, ze w zamku obok nie bylo miejsca, tylko dlatego, ze tych zamkow nie
          bylo. Nie znam biografii wroclawskich restauratorow, ale wiem, ze wiekszosc
          kupcow ktorzy startowali na poczatku lat 90, wciaz tkwi na bazarach i ciagle
          spychanie ich jak najdalej od centrum czyni ich prace coraz mniej oplacalna.
          Jedno jest dla mnie jasne: polscy handlowcy nie mieli CZASU by rozwinac swoja
          dzialalnosc na tyle dobrze, by mogla konkurowac z firmami z zachodu. Przy
          okazji podam Tobie najczestsza przyczyne braku estetyki na bazarach. Wiekszosc
          takich miejsc zostala utworzona "tymczasowo" i kupcy podpisuja
          umowy "tymczasowe" co kilka lat. Czy Ty w takiej sytuacji zdecydowlabys sie
          zainwestowac?? Nie chce sie tutaj spierac akurat codo sensu zmian na olawskiej,
          tylko wyraz sprzeciw wobec agresywnego tonu niektorych forumowiczow, dla
          ktorych istnieja tylko radykalne rozwiazania... polecam wszystkim Portobello
          Street w Londynie, albo nawet Krupowki w Zakopanem.
          • es_wu Re: Znikna budki z Oławskiej 17.02.04, 17:02
            Gość portalu: musaszi napisał(a):

            > bylo. Nie znam biografii wroclawskich restauratorow, ale wiem, ze wiekszosc
            > kupcow ktorzy startowali na poczatku lat 90, wciaz tkwi na bazarach i ciagle
            > spychanie ich jak najdalej od centrum czyni ich prace coraz mniej oplacalna.
            >

            Nie zgadzam się w ogóle z Tobą za to zgadzam się z Rafisem. Teraz dlaczego. Otóż
            mówiąc, że większość kupców nadal tkwi na bazarach masz rację, tylko popatrz się
            na całościowy obraz tego. Ci ludzie przez N lat zarabiali kasę którą to kasę po
            prostu przejadali. Budowali domy, kupowali gabloty, wysyłali dzieci do
            prywatnych szkół, ale swojego straganu na placu nie ruszyli. Fakt, po części
            dlatego że mieli tam popodpisywane umowy na czas określony. Natomiast po części
            dlatego, że ludzie ci przede wszystkim chcieli się DOROBIĆ a nie rozwinąć
            działalność gospodarczą. I teraz muszą płacić cenę za to, że nie inwestowali
            przez tyle lat we własny biznes. Zrozum, że ci kupcy, który byli mądrzejsi
            zainwestowali albo we własne "normalne" sklepy, albo pokupowali mieszkania na
            wynajem, albo zrobili z pieniędzmi kupę innych rzeczy, tylko ich nie
            skonsumowali. Co prawda dzisiaj dalej mieszkają w tym samym M3, co jak zaczynali
            swoją przygodę na placu, ale jednocześnie mają główne źródło dochodów poza
            placem targowym. Ci, co dzisiaj krzyczą żeby nie likwidować ich miejsc pracy to
            ci co przespali moment, kiedy trzeba było zmienić styl prowadzenia tej
            działalności. Oni mają merca, ale nie mają przyszłościowego miejsca pracy.

            Umówmy się, że wszelkiego typu handel uliczny nie ma prawa występować na taką
            skalę jak obecnie w Polsce w żadnym normalnym kapitalistycznym kraju. Tak
            niestety jest. "Szczęki" muszą umrzeć wraz z narodzeniem się dojrzalszej formy
            kapitalizmu. Czy masz jakieś wątpliwości co do tego?

            Pozdrawiam,
            SW

            P.S. Wiem o czym pisze, bo w posiadaniu mojej dalszej rodziny jest/było kilka
            "bud" na różnych placach. I widzę na własne oczy co się dzieje z tymi, którzy tą
            kasę przejedli a co się dzieje z tymi, którzy ją zainwestowali. Ci drudzy w
            większości dawno sprzedali swoje budy i teraz po cichu śmieją się z tych co się
            boją, że jutro zlikwidują "ich" plac targowy.

            • Gość: musaszi Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.core.lanet.net.pl 17.02.04, 17:13
              No coz,na tym polega dyskusja. Ja natomiast znam kilka osob, ktore chcialby cos
              zrobic ale maja zwiazane rece umowami najmu na czas okreslony. Oczywiscie, ze
              wielu handlowcow nie inwestowalo, ale nie oceniaj wszystkich ta sama miara. To
              ze ktos budowal dom jest akurat inwestycja, a nie przejadaniem.. poza tym ile
              mozna poscic? Poza tym sa tez tacy ,ktorzy otworzyli sklepy, ale musieli z nich
              zrezygnowac z powodu wlasnie wybudowanego supermarketu.
              W Polsce rzeczywiscie jest nadzwyczaj wiele bazarow, ale samo to juz o czyms
              swiadczy, nie?
              • Gość: Rafis Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 17.02.04, 19:30
                Gość portalu: musaszi napisał(a):

                > No coz,na tym polega dyskusja. Ja natomiast znam kilka osob, ktore chcialby
                cos
                >
                > zrobic ale maja zwiazane rece umowami najmu na czas okreslony. Oczywiscie, ze
                > wielu handlowcow nie inwestowalo, ale nie oceniaj wszystkich ta sama miara.
                To
                > ze ktos budowal dom jest akurat inwestycja, a nie przejadaniem.. poza tym ile
                > mozna poscic? Poza tym sa tez tacy ,ktorzy otworzyli sklepy, ale musieli z
                nich
                >
                > zrezygnowac z powodu wlasnie wybudowanego supermarketu.
                > W Polsce rzeczywiscie jest nadzwyczaj wiele bazarow, ale samo to juz o czyms
                > swiadczy, nie?

                Świadczy to o tym że już niedługo niewidzialna reka rynku przetrzebi to
                towarzystwo.Budowanie domu to jest właśnie przejadanie a nie inwestycje,
                budowanie domu na wynajem to jest inwestycja.Na takich budkach mozna było
                nieźle się dorobić w okresie 90-00 ba jeszcze można w dobrych lokalizacjach ale
                postep wymaga ofiar.Gdyby zastosowac Twoje myslenie nadal tkwilibysmy w
                zacofaniu, wszystko robionoby ręcznie a nie maszynowo(dla ochrony miejsc pracy).
                Porównywanie Krupówek do plastikowych budek na Oławskiej czyli w centrum 700
                tysięcznego miasta to jednak nietakt.
                Napisałeś, że ludzie mieszkali w jaskiniach bo nie było pałaców. Problem w tym,
                że teraz już sa pałace a oni nadal mieszkają w jaskiniach.Ot tyle.

                pzdr.
                • Gość: slawek Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 19:56
                  Zbadzam się z SW i Rafisem. A jak myślicie dlaczego miasto podpisuje z ludżmi
                  umowe najmu na dość krótki okres, ponieważ urzędnicy miejscy wiedzą że place
                  targowe, wszelkiego rodzaju bazary i plastikowe budki nie sa na wieczność.
                  Wiedzą, że w perspektywie 5-10 lat wszystko to musi zniknąć,na ich miejscu
                  powstaną hale targowe. polacy (nie wszyscy) nie mają głowy do interesu. W
                  naszej swiadomości tkwi mysl aby jak najszybciej się dorobić. Trzeba korzystać
                  z sytuacji nałapać kasy bo potem może być za późno. Czy naprawdę przez 10 lat
                  nie można dorobić się na tyle aby postawić ładną stylowo pasującą do otoczenia
                  budkę. Nie wierzę, że nie można. A pan z budki już straszy odwołaniem do sądu
                  wyższej instancji.Trzeba było zainwestować w swój interes, postawić coś ładnego
                  to teraz miasto biłoby się o to aby taka inwestycja, pasująca do otoczenia
                  została. Nie mamy jednak głowy do interesu.
                  • Gość: musaszi Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.core.lanet.net.pl 17.02.04, 20:24
                    Jak zwykle Rafis robisz sie agresywny kiedy ktos tobie cos wytknie. Kropowki sa
                    chyba bardziej uczeszczane niz Swidnicka, wiec nie sadze aby to byl az taki
                    nietakt. O tym, ze postep wymaga poswiecen wiem bardzo dobrze i nie musisz mi o
                    tym przypominac, natomiast Twoja uwaga ze gdyby przyjac moje myslenie
                    tkwilibysmy w zacofaniu jest jak kula w plot. Kolejna twoja aberracja
                    dotyczy "robotek recznych" czego juz zupelnie nie mam gdzie dopasowac. NIe
                    chodzilo mi wcale o ochrone miejsc pracy (gdzie to napisalem?), ale o
                    poszanowanie przez urzednikow czyjejs pracy oraz stworzenie mozliwosci
                    prowadzenia dzialalnosci handlowej dla polskich kupcow. Najlepiej zamknac
                    Swiebodzki, Legionow, Niskie Laki i cala reszte targowisk, bo Rafisowi sie nie
                    podoba. Prosze otworzyc specjalnie dla niego na Olawskiej Omege, Rolexa, Viton,
                    Versace its, zeby mogl wpatrywac sie w przepiekne szyby wystawowe, a caly
                    motloch ktory nie dostosowal sie do postepu czasu zamknac w getto na
                    przedmiesciu olawskim (co by z nazwy cos mieli). JESZCZE RAZ NAPISZE WIEKSZYMI
                    LITERAMI, ZE ZMIANY POWINNY NASTEPOWAC ALE JEDNOCZESNIE MIASTO POWINNO NIE
                    POWINNO UNIEMOZLIWIAC ROZWOJU PODMIOTOM HANDLOWYM TYLKO DLATEGO,ZE WOLNY RYNEK
                    DOTKNAL ICH 50 LAT POZNIEJ. Chcialbym Slawku sie z Toba zgodzic, ale zeby cos
                    zbudowac teren musi nalezec do Ciebie i zaden rozsadny inwestor nie postawi ani
                    kawalka muru na terenie, ktory do niego nie nalezy. Przyklad konsekwencji:
                    Galeria Italiana.. sklepikarze wylozyli po kilkadziesiat tysiecy, a teraz
                    wlasciciel ich wypieprza, co oni tez nie ida z postepem? Wroclaw wyglada lepiej
                    niz swiadczylaby o tym jego sytuacja ekonomiczna i ten fakt nalezy docenic,
                    alenie zapominajmy o ludziach, ktorym byc moze nic nie nalezy dawac za darmo,
                    ale tez nie mozna ich pacyfikowac.
                    • Gość: Rafis Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 17.02.04, 20:46
                      Gość portalu: musaszi napisał(a):

                      > Jak zwykle Rafis robisz sie agresywny kiedy ktos tobie cos wytknie. Kropowki
                      sa
                      >
                      > chyba bardziej uczeszczane niz Swidnicka, wiec nie sadze aby to byl az taki
                      > nietakt. O tym, ze postep wymaga poswiecen wiem bardzo dobrze i nie musisz mi
                      o
                      >
                      > tym przypominac, natomiast Twoja uwaga ze gdyby przyjac moje myslenie
                      > tkwilibysmy w zacofaniu jest jak kula w plot. Kolejna twoja aberracja
                      > dotyczy "robotek recznych" czego juz zupelnie nie mam gdzie dopasowac. NIe
                      > chodzilo mi wcale o ochrone miejsc pracy (gdzie to napisalem?), ale o
                      > poszanowanie przez urzednikow czyjejs pracy oraz stworzenie mozliwosci
                      > prowadzenia dzialalnosci handlowej dla polskich kupcow. Najlepiej zamknac
                      > Swiebodzki, Legionow, Niskie Laki i cala reszte targowisk, bo Rafisowi sie
                      nie
                      > podoba. Prosze otworzyc specjalnie dla niego na Olawskiej Omege, Rolexa,
                      Viton,
                      >
                      > Versace its, zeby mogl wpatrywac sie w przepiekne szyby wystawowe, a caly
                      > motloch ktory nie dostosowal sie do postepu czasu zamknac w getto na
                      > przedmiesciu olawskim (co by z nazwy cos mieli). JESZCZE RAZ NAPISZE
                      WIEKSZYMI
                      > LITERAMI, ZE ZMIANY POWINNY NASTEPOWAC ALE JEDNOCZESNIE MIASTO POWINNO NIE
                      > POWINNO UNIEMOZLIWIAC ROZWOJU PODMIOTOM HANDLOWYM TYLKO DLATEGO,ZE WOLNY
                      RYNEK
                      > DOTKNAL ICH 50 LAT POZNIEJ. Chcialbym Slawku sie z Toba zgodzic, ale zeby cos
                      > zbudowac teren musi nalezec do Ciebie i zaden rozsadny inwestor nie postawi
                      ani
                      >
                      > kawalka muru na terenie, ktory do niego nie nalezy. Przyklad konsekwencji:
                      > Galeria Italiana.. sklepikarze wylozyli po kilkadziesiat tysiecy, a teraz
                      > wlasciciel ich wypieprza, co oni tez nie ida z postepem? Wroclaw wyglada
                      lepiej
                      >
                      > niz swiadczylaby o tym jego sytuacja ekonomiczna i ten fakt nalezy docenic,
                      > alenie zapominajmy o ludziach, ktorym byc moze nic nie nalezy dawac za darmo,
                      > ale tez nie mozna ich pacyfikowac.

                      Nie zauwazyłem żadnej agresywności z mojej strony.Miasto nikomu niczego nie
                      zabrania to rynek niszczy słabe i niedostosowane ogniwa, które musza
                      zginąc.Kupcy moga budowac nowoczesne hale targowe. Jak na razie powstały 3 więc
                      argument o blokowaniu ich działalności odpada-raczej sami nie kwapią sie do
                      inwestycji bo przecież zawsze lepiej postac troche w błotku a zaoszczędzić
                      troszke kasy.Przykład: Dolnośląskie Centrum Hurtu Rolno Spożywczego i
                      Targpiast. To pierwsze nowoczesne i spełniające wszystkie wymogi UE, drugie to
                      dziadostwo gdzie nie ma nawet toalet. Niestety nasi "kupcy" woleli dziadostwo
                      bo kilka złotych taniej za stoisko. Teraz gdy zbliża się UE wszyscy chca się
                      przenieść do DCHRS ale miejsc już nie ma :)
                      Poza tym najwyraźniej nie doceniasz wrocławskiego rynku.Ciągle brakuje drogich,
                      dobrych sklepów.

                      pzdr.
                      • Gość: niecierpliwy Re: Znikna budki z Oławskiej IP: 80.55.196.* 17.02.04, 22:34
                        rafis jak zwykle masz racje. strasznie denerwuje mnie ton niektórych
                        forumowiczów, niby proludzki, broniący słabszych. taki system już
                        przerabialiśmy więc nie bede dyskutować. faktem jest że wszelkiego rodzaju budy
                        i plastikowe targowiska w błocie muszą zniknąć raz na zawsze!!! przynajmniej ze
                        ścisłego centrum miasta. dalej, świat przyspiesza i musimy nadrobić te 50 lat
                        proludzkiego systemu. i wymaga to niestety odważnych i niekiedy ostrych decyzji
                        i przedsięwzięć. wrocław wymaga naprawdę jeszcze wiele nakładów i czekanie na
                        naturalną ewolucję spowoduję że zostaniemy gdzieś na peryferiach. nie ma czasu,
                        trzeba przyspieszyć. już raz o tym wspominałem, są w tym mieście ludzie,
                        których na wiele stać, "nawet" na zegarki omegi i ciuchy versace więc to
                        oglądanie okien wystawowych to chyba przesada.
                        osobiście mam nadzieję że ci handlarze znikną jak najszybciej z centrum (wcale
                        mi ich nie żal). poza tym miasto nie ma obowiązku "pomagać" handlarzom, każdy
                        sam musi zatroszczyć się o swoja przyszłość.
                        a propos świebodzkiego. to zgroza co tam sie dzieje, jak ten budynek się
                        marnuje i niszczeje. jeśli to jest wg niektórych ideał miasta i handlu to
                        gratuluję!!!
                        • Gość: musaszi Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.core.lanet.net.pl 18.02.04, 00:08
                          Nie wiem kogo masz na mysli piszac o idealnym miejscu, bo jesli to byla jakas
                          insynuacja w moim kierunku to jestes w bledzie glebszym niz bloto na DCHS.
                          Musimy przyspieszac, bo swiatnam ucieka?? Teza sluszna, ale chyba nie masz
                          pojecia jak ja zrealizowac, a poza tym czy ja opowiedzialem sie za zostawieniem
                          tego blota i tych bud? Szkoda, ze probujesz zaistniec na forum krytyka
                          fikcyjnych sformulowan, chyba ze z zalozenia jestes na NIE do kazdego, kto ma
                          troche odmienne zdanie od Rafisa. Zycze zeby do Wroclawia na zakupy przyjezdzal
                          sam krol Egiptu, i zeby na ulicach lezaly czerwone dywany, ale biorac pod uwage
                          srednia pensje w naszym miescie nie nastapi to w najblizszej dekadzie. Nie wiem
                          tez, kto napisal o pomaganiu handlarzom (????)... raczej o nieprzeszkadzaniu
                          im, to naprawde wystarczy. Kazdy kto prowadzi wlasna dzialanosc wie o czym
                          pisze, bo nikt dobrowolnie nie stoi po kostki w kaluzy. Chcesz przyspieszyc
                          ewolucje jakimi dzialaniami? Niszczeniem handlarzy? Dla mnie wazniejsze jest
                          zeby placili podatki, a kwestie ich bytu zostawmy moze klientom, a nie
                          urzednikom, co? W kwestii zasadnicznej.. jak wczesniej napisalem.
                          • Gość: musaszi Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.core.lanet.net.pl 18.02.04, 00:18
                            Oczywiscie DCHS to kaczka dziennikarska, chodzilo mi o Niskie Laki...:)
                          • Gość: kotbehemot Re: Znikna budki z Oławskiej IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.02.04, 00:30
                            @musaszi
                            rozumiaem ze jestes osobą o bardzo delikatnej duszyczce i chcesz bronic
                            pokrzywdzonych, ale dlaczego akurat tych pokrzywdzonych? Sprobujmy na to
                            spojrzec z innej strony- wrocławian mozna podzielic na tych którym sie udało
                            (po 89 roku) i tych którym sie nie udało. Ci, którym sie nie udało chcą chodzic
                            po pięknym miescie, chcą zyc na poziomie a nie przeciskac sie pomiędzy ohydnymi
                            budami po popękanych chodnikach. Natomiast ci, którym sie nie udało siedzą w
                            tych budach, niczego się nie nauczywszy przez 15 lat transformacji i głosno
                            krzyczą! Jesli mam do wyboru stanąc po stronie kogos kto pomyslal i odniósł
                            sukces (na początkuhandlował na ulicy, pozniej załozyl wlasny sklepik osiedlowy
                            a teraz ma restauracje na rynku) albo kogos komu nie chcialo sie zaryzykowac,
                            pomyslec, zainwestowac to zdecydowanie poprę tych wrocławian którzy przyczynili
                            sie do powstania przez ostatnie 15lat tak duzego postępu.

                            Zdecydowane NIE dla budek i budziarzy- nie jestesmy Rumunią, to wstyd zeby
                            najbardziej uczęszczana ulica w miescie była zawalona takim czyms! Mysle ze
                            Polakom przydałoby sie na "otrzezwienie" 20 lat ultraliberalnego panstwa, moze
                            wtedy nauczylibysmy sie czegos.

                            pozdr
                          • es_wu Re: Znikna budki z Oławskiej 18.02.04, 08:44
                            Gość portalu: musaszi napisał(a):

                            > Nie wiem
                            > tez, kto napisal o pomaganiu handlarzom (????)... raczej o nieprzeszkadzaniu
                            > im, to naprawde wystarczy. Kazdy kto prowadzi wlasna dzialanosc wie o czym
                            > pisze, bo nikt dobrowolnie nie stoi po kostki w kaluzy. Chcesz przyspieszyc
                            > ewolucje jakimi dzialaniami? Niszczeniem handlarzy? Dla mnie wazniejsze jest
                            > zeby placili podatki, a kwestie ich bytu zostawmy moze klientom, a nie
                            > urzednikom, co?
                            >

                            Mylisz sie. Miasto i ogolnie organy panstwa musza miec pewna kontrole nad tym co
                            sie dzieje, zwlaszcza w tak waznych miejscach jak centrum miasta. Co bys np.
                            powiedzial gdyby ktos postawil burdel (przepraszam "agencje towarzyska") na
                            Ostrowiu Tumskim? Tez bys napisal, ze "wazniejsze jest zeby placili podatki a
                            kwestie ich bytu zostawmy klientom"?????? Podobnie jest z tymi budami handlarzy.
                            Jestem w 100% pewien, ze miasto nie blokuje handlarzy majacych sklepiki
                            osiedlowe czy mini restauracje z gyrosem. Jakby kto chciał otworzyć na Ostrowiu
                            sklepik z pamiątkami albo dewocjonaliami też nie byłby blokowany. Natomiast budy
                            sorry, ale zniknac musza, bo nie przystaja cywilizacyjnie do miejsca w ktorym
                            chcemy byc (UE, "cywilizowany swiat").

                            Nie robmy z Wrocka wiochy, gdzie jest mozliwe wszystko "dla dobra ludu". A
                            jezeli lub bedzie chcial np. handlowac z wrednych plastikowych bud na pl.
                            Gołębim to też mu pozwolisz? Jeżeli budami zeszpecone jest wnętrze i zewnętrze
                            wizytówki miasta czyli Dworca Głównego to też dobrze? Wolność gospodarcza jak
                            najbardziej, ale miasto musi mieć możliwość kształtowania samego siebie. Jeżeli
                            pewne elementy zostały uznane za nieporządane to powinny być jak najszybciej
                            likwidowane.

                            Na koniec wydaje mi się jeszcze że powinniśmy wyraźnie rozdzielić dwie sprawy.
                            Pierwsza to budy w reprezentacyjnych miejscach miasta (Świdnicka, Oławska,
                            Dworzec Głowny itp.). Te powinny być zlikwidowane od razu i bez gadania, co do
                            tego wątpliwości chyba nie ma. Natomiast jeżeli chodzi o targowiska to jak to
                            już ktoś tutaj przytomnie zauważył przecież w miejscu targowisk można wybudować
                            ładne, estetyczne hale targowe. Co nawet w kilku miejscach już sie udało. Czemu
                            inni kupcy nie chcą się za to zabrać? Wg. mnie miasto powinno dawać im
                            ultimatum. Albo w ciągu powiedzmy 2 lat powstanie hala spełniająca wymagania
                            cywilizowanego państwa i w tym samym momenci grunt pod nią przejdzie na własność
                            spółki nią zarządzającej, albo cały plac jest likwidowany. I wiesz wydaje mi
                            się, że większość tego typu rozmów skończyła by się likwidacją placów, dlatego
                            że Ci ludzie naprawdę są nastawieni na konsumpcję tego co zarobią a budowa hali
                            to niestety inwestycja (wiem, uogólniam, ale wydaje mi się, że takie jest
                            nastawienie 80% z nich).

                            Pozdrawiam,
                            SW


                          • Gość: niecierpliwy Re: Znikna budki z Oławskiej IP: 80.53.160.* 18.02.04, 12:51
                            forum jest publiczne więc mam prawo pisać co mi się podoba. mam prawo zgadzać
                            się z kim chcę itd. jakoś tak się składa że zależy mi na tym żeby wrocław był
                            ładnym miastem, chociaz sam nie pochodzę z tego miasta, ale tu mieszkam.
                            jak sam pewnie wiesz piramidy podczas budowy okupione były setkami jak nie
                            tysiącami istnień ludzkich. ale bez tego nie było by czego dziś oglądać! nikt
                            nie oczekuje oczywiście uśmiercania handlarzy czy to z oławskiej czy z inneych
                            części miasta. jednak ich los jest przesądzony jeśli chodzi o handlowanie w
                            blaszanych budach. ludzie którzy przyjadą do wrocławia też będą może się
                            zachwycać pięknymi ulicami ale nie będą pamietac ze ileś tam ludzi straciło
                            przy tym pracę.podobnie jest w przypadku piramid, ludzie zachwycaja sie nimi
                            ale mało pamieta o tych ofiarach przy budowaniu tych budowli. tak już jest na
                            tym świecie.
                            a jeszcze coś! postuluję likwidacje bud na 1-maja! mam nadzieję ze to nastapi
                            szybko. ja nie lubię kupować w małych i brudnych budach, z czarnych od brudu
                            rąk sprzedawcy. i nie kupuję. myslę że polacy mają jeszcze takie dziwne
                            przyzwyczajenia co do robienia zakupów ale to jest też kwestia czasu.
                            ja nikogo tu nie chcę obrazić, przedstawiam swoje poglądy które nie muszą sie
                            nikomu podobać. pzdr
                            • hen Re: Znikna budki z Oławskiej 18.02.04, 18:40
                              Budki powiadacie że złe i nieładne. Wcale tak być nie musi. Przy odrobinie
                              dobrej woli można zrobić coś co będzie mieć ręce i nogi np. ładne, zwiewne
                              domeczki np. w stylu pruskim (żeby trzymać się regionu), jeśli nie już
                              góralskie szałasy. To samo się tyczy bocznych wyjsć dworca głównego. W
                              Niemczech, w tym w Berlinie (do którego tak nam daleko - zgadzam się z
                              wro2015), przy ważnych ciągach i reprezentacyjnych placach są organizowane
                              swiąteczne kiermasze, gdzie kwitnie handel drobnym rzemiosłem często zupełnym
                              kiczem, prażonymi orzeszkami i hotdogami. Jeśli Oławska zostanie wyłączona z
                              ruchu kołowego, na pewno znalazłoby się miejsce gdzie spacerujący na deptaku
                              ludziemogli sobie kupić prażonego orzeszka albo nawet góralskie kierpce czy
                              oscypki. A jestem przekonany, że przy dobrym wykonaniu i chęciach, niebyłoby
                              problemu z zaspokojeniem najbardziej wygórowanych oczekiwań dot. higieny i
                              poczucia estetyki naszych forumowiczów :-)
                              • Gość: Toto Hmmmm,ciekawe.... IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 18:45
                                Gdy powstaje nowy duzy sklep sieci zagranicznej to podnosza sie glosy oburzenia
                                ze polski handlowiec jest nie broniony.Potem ci sami ludzie zadaja likwidacji
                                tych budek ktore sa miejscami pracy polskich handlowcow.
                                Schizofrenia?
                                • Gość: Rafis Re: Hmmmm,ciekawe.... IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 18.02.04, 19:52
                                  Gość portalu: Toto napisał(a):

                                  > Gdy powstaje nowy duzy sklep sieci zagranicznej to podnosza sie glosy
                                  oburzenia
                                  >
                                  > ze polski handlowiec jest nie broniony.Potem ci sami ludzie zadaja likwidacji
                                  > tych budek ktore sa miejscami pracy polskich handlowcow.
                                  > Schizofrenia?

                                  A inwestycje zagraniczne są czyim miejscem pracy? kosmitów?
                                  • Gość: musaszi Re: Hmmmm,ciekawe.... IP: *.core.lanet.net.pl 18.02.04, 20:07
                                    Ja wolalbym byc wlascicielem kramu na ulicy niz kasjerem w supermarkecie... co
                                    nie oznacza, ze jestem za brudem, blotem i rozlatujacymi sie szopami na
                                    olawskiej (na wszelki wypadek gdyby znowu ktos usilowal polemizowac z czyms
                                    czego nie napisalem. :) )
                                    • Gość: Rafis Re: Hmmmm,ciekawe.... IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 18.02.04, 21:35
                                      Gość portalu: musaszi napisał(a):

                                      > Ja wolalbym byc wlascicielem kramu na ulicy niz kasjerem w supermarkecie...
                                      co
                                      > nie oznacza, ze jestem za brudem, blotem i rozlatujacymi sie szopami na
                                      > olawskiej (na wszelki wypadek gdyby znowu ktos usilowal polemizowac z czyms
                                      > czego nie napisalem. :) )

                                      Ja bym wilał byc prezesem sieci :)
                                      • Gość: musaszi Re: Hmmmm,ciekawe.... IP: *.core.lanet.net.pl 18.02.04, 22:14
                                        hehe... musialbys sie spowiadac przed Rada Nadzorcza...:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka