Dodaj do ulubionych

Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry dyżur

17.05.10, 10:34
Czy "doktor" Paradowski mógłby się udać do neurologa? Albo może od
razu przekwalifikować na sprzątacza? Bo wygaduje rzeczy
skandaliczne, a do tego w dużej części bezmyślne i nielogiczne.

Jak, DKN, można argumentować że będzie źle bo tomograf będzie
pracował 24h????!!!! Skoro pracuje, to znaczy że jest potrzebny.
Czyli pomaga ratować komuś zdrowie, albo i życie.

A może to chodzi o to że panowie doktorowie nie będą mieli godzinki
kiedy tomograf byłby "niepotrzebny" żeby go wykorzystać do
prowadzenie własnego gabineciku, co?
Obserwuj wątek
    • Gość: blecharz Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.05.10, 11:14
      sprywatyzowac
      • Gość: djerba Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 12:33
        SŁUSZNIE, PRYWATNE SZPITALE NIE PEŁNIA OSTRYCH DYZURÓW, CZYLI
        PROBLEM SAM SIE ROZWIAŻE :-)
    • Gość: las Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry IP: 77.79.192.* 17.05.10, 13:29
      Raczej chodzi o optymalizacje kosztów. Ostry dyżur neurologiczny w czterech
      szpitalach non stop to dużo większy wydatek niż kiedy dyżurują na zmianę. Może
      potrzeba tutaj kompromisu? Np. 2 szpitale dyżurują co drugą noc na zmianę z
      pozostałą dwójką? Z całą pewnością przy ostrym dyżurze non stop a nie co 4 dni
      dochodzi jeszcze większe obłożenie łóżek pacjentami z dyżuru. Potem tych miejsc
      brakuje dla pacjentów planowych. Co do tomografu to i tak pracuje 24h, ale
      dostępność jest ograniczona, bo ASK czy Szpital Wojskowy to nie tylko
      neurologia. A co do obrażania docenta Paradowskiego, to jest to dla mnie
      zupełnie niezrozumiałe. Jest On osobą bardzo kompetentną, świetnym klinicystą z
      olbrzymią wiedzą zarówno praktyczną, jak i teoretyczną, człowiekiem spokojnym,
      konkretnym oraz zawsze odnoszącym się z szacunkiem do pacjentów ( z tego co
      miałem okazję go poznać).
      • 45rtg Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 17.05.10, 14:32
        Gość portalu: las napisał(a):

        > Raczej chodzi o optymalizacje kosztów. Ostry dyżur neurologiczny w
        czterech
        > szpitalach non stop to dużo większy wydatek niż kiedy dyżurują na
        zmianę. Może

        No i co z tego? Skoro takie tłumy pojawiają się na tym dużurze, to
        widać jest potrzeba. Więc co tu mękolić o kosztach?

        W ogóle pomysł tych zmiennych dyżurów jest chory. Jak ktoś
        potrzebuje pomocy to nie powinien być zmuszany do walki z telefonami
        i szukania gdzie się może zgłosić, tylko móc iść do pierwszego
        szpitala, który mu przyjdzie do głowy i uzyskać tam pomoc. Tymczasem
        kompletną katastrofą jest już sama próba dodzwonienia się do
        szpitala. Zwłaszcza ten na Borowskiej - czy to nie stamtąd był ten
        co go tak bronisz? - szpital na Borowskiej po prostu nie odbiera
        telefonów poza godzinami biurowymi i tyle.

        > potrzeba tutaj kompromisu? Np. 2 szpitale dyżurują co drugą noc na
        zmianę z
        > pozostałą dwójką? Z całą pewnością przy ostrym dyżurze non stop a
        nie co 4 dni
        > dochodzi jeszcze większe obłożenie łóżek pacjentami z dyżuru.

        I co z tego? Chcesz powiedzieć że jak sie człowiek wyczeka w kolejce
        to może mu przejdzie i nie zajmie łóżka? A jak dobrze pójdzie to już
        zajmie tylko szufladę w kostnicy?

        Potem tych miejsc
        > brakuje dla pacjentów planowych. Co do tomografu to i tak pracuje
        24h, ale

        Jak szef nie umie tak zaplanować działania szpitala żeby łóżek
        starczyło dla wszystkich, to niech się zwolni i idzie na sprzedawcę
        do Tesco.

        > dostępność jest ograniczona, bo ASK czy Szpital Wojskowy to nie
        tylko

        Cały czas wygadujesz bzdury. Liczba ludzi potrzebujących pomocy jest
        stała. Nie zwiększy się od tego, że lepsza będzie dostępność
        lekarza. Czyli średnie zapotrzebowanie na tomograf się nie zmieni.
        Mało tego, mając rónomierne obciążenie każdego dnia łatwiej będzie
        planować.

        > neurologia. A co do obrażania docenta Paradowskiego, to jest to
        dla mnie
        > zupełnie niezrozumiałe. Jest On osobą bardzo kompetentną, świetnym
        klinicystą z

        Co kogo obchodzi że jest klinicystą, skoro swoimi słowami dowodzi że
        nie ma pojęcia o prowadzeniu szpitala i to aż do stopnia
        nierozumienia podstawowych mechanizmów?

        > olbrzymią wiedzą zarówno praktyczną, jak i teoretyczną,
        człowiekiem spokojnym,
        > konkretnym oraz zawsze odnoszącym się z szacunkiem do pacjentów (
        z tego co
        > miałem okazję go poznać).

        Właśnie w tym wywiadzie się odniósł z tym "szacunkiem".
        • Gość: TiM Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry IP: 158.75.38.* 17.05.10, 15:37
          Mylisz się w kilku kwestiach. Nie mam czasu tłumaczyć tego osobie ,
          która przecież wszystko wie najlepiej (choć podejrzewam że to
          właśnie ty sprzedajesz w tesco).
          Po pierwsze ilość porad przy zwiększonej dostępności lekarza uległa
          znacznemu zwiększeniu. Nie jest to stała liczba. Wielu ludzi omija
          szpita bo uważa że mają błache problemy i nikt ich nie przyjmie . No
          i ta kilkugodzinna kolejka. Ale jeśli skrócimy kolejkę do 15 minut
          to wszystkie duperele trafią na ostry dyżur. Problem polega na tym,
          że utrzymanie ostrego dyżuru jest wielokrotnie droższe niż
          utzrymanie neurologa w poradni - a te koszty to nasze podatki. Jest
          to kwota ograniczona w przeciwieństwie do roszczeń i oczekiwań
          pacjentów..
          do przemyślenia pozdrawiam
          • 45rtg Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 17.05.10, 16:29
            Gość portalu: TiM napisał(a):

            > Mylisz się w kilku kwestiach. Nie mam czasu tłumaczyć tego
            osobie ,
            > która przecież wszystko wie najlepiej (choć podejrzewam że to
            > właśnie ty sprzedajesz w tesco).
            > Po pierwsze ilość porad przy zwiększonej dostępności lekarza
            uległa
            > znacznemu zwiększeniu. Nie jest to stała liczba. Wielu ludzi omija
            > szpita bo uważa że mają błache problemy i nikt ich nie przyjmie .
            No
            > i ta kilkugodzinna kolejka. Ale jeśli skrócimy kolejkę do 15 minut
            > to wszystkie duperele trafią na ostry dyżur. Problem polega na
            tym,
            > że utrzymanie ostrego dyżuru jest wielokrotnie droższe niż
            > utzrymanie neurologa w poradni - a te koszty to nasze podatki.
            Jest
            > to kwota ograniczona w przeciwieństwie do roszczeń i oczekiwań
            > pacjentów..
            > do przemyślenia pozdrawiam

            Tak, masz rację że długa, uciązliwa kolejka spowoduje że niektóre
            osoby zrezygnują z leczenia. I to jest całkiem niezły sposób na
            oszczędności z słuzbie zdrowia. Czy jego autorem jest doktor Mengele?

            Nic mnie nie obchodzi który neurolog jest droższy. Jak ostry dyżur
            jest za drogi, to trzeba zrobić tak, żeby dostępność neurologa w
            przychodni była wystarczająca. Podatki na utrzymanie tych neurologów
            płacę niezależnie od tego, gdzie oni pracują.

            Oczywiście odnosi się to do wszystkich innych specjalistów.
            • Gość: Jonasz A ja chcę mercedesa!!!! IP: *.md4.pl 17.05.10, 16:53
              Nic mnie nie obchodzi ile kosztuje samochód, ja chcę mercedesa i jeszcze motor i
              dom nad jeziorem o !! Kolega z rtg zapomniał ze płaci do NFZ 2 x mniej niż czech
              na głowę i 4 x mniej niż niemiec....
              • 45rtg Re: A ja chcę mercedesa!!!! 18.05.10, 09:33
                Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                > Nic mnie nie obchodzi ile kosztuje samochód, ja chcę mercedesa i
                jeszcze motor
                > i
                > dom nad jeziorem o !! Kolega z rtg zapomniał ze płaci do NFZ 2 x
                mniej niż czec
                > h
                > na głowę i 4 x mniej niż niemiec....

                Gdybyś czytał ze zrozumieniem, to byś zauważył że napisałem
                również "jeżeli dyżur jest za drogi, to trzeba zapewnić
                wystarczający dostęp w przychodniach". Zaczynając od liczby lekarzy,
                a kończąc na uproszczeniu debilnego systemu skierowań. Bo ten co
                jest powoduje że kto nie znajduje rozrywki w siedzeniu godzinami w
                poczekalniach (bo umówienie na godzinę zwykle przerasta możliwości
                poradni) najpierw po papierek, a potem drugi raz do właściwego
                lekarza, ten pójdzie do szpitala bo tylko tam mu wolno.
                • radeberger Re: A ja chcę mercedesa!!!! 19.05.10, 19:55
                  > Zaczynając od liczby lekarzy,

                  www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/dolnoslaskie_09022010.pdf - weź przy tym pod uwagę, że "pozarezydenckie" może oznaczać robienie specjalizacji na zasadzie wolontariatu - NIEODPŁATNIE. Zostajemy z magiczną liczbą 1..
        • wyksztalciuch.jeden Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 18.05.10, 09:45
          > No i co z tego? Skoro takie tłumy pojawiają się na tym dużurze, to
          > widać jest potrzeba. Więc co tu mękolić o kosztach?
          Tłumy powstają wszędzie, gdzie coś jest za darmo. Akurat w szpitalach problemem
          jest stado bomisiów.
          Dyżur ciągły jest nonsensem ekonomicznym, zwłaszcza w kraju, gdzie każdemu
          należy się "wszystko" w ochronie zdrowia. Skoro nie ma bata ekonomicznego to
          jedynie kolejką można odstraszyć ludzi od generowania niepotrzebnych porad. Choć
          wolałbym odpłatność choćby 5 zł od zarejestrowania się, obojętne, czy w
          przychodni czy na SOR. Zmniejszyłby się problem rejestrowania w 5 czy nawet 7
          miejscach i oczywiście nieodwoływania tych wizyt.
          • 45rtg Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 18.05.10, 11:41
            wyksztalciuch.jeden napisał:

            > > No i co z tego? Skoro takie tłumy pojawiają się na tym dużurze,
            to
            > > widać jest potrzeba. Więc co tu mękolić o kosztach?
            > Tłumy powstają wszędzie, gdzie coś jest za darmo. Akurat w
            szpitalach problemem
            > jest stado bomisiów.
            > Dyżur ciągły jest nonsensem ekonomicznym, zwłaszcza w kraju, gdzie
            każdemu
            > należy się "wszystko" w ochronie zdrowia. Skoro nie ma bata
            ekonomicznego to
            > jedynie kolejką można odstraszyć ludzi od generowania
            niepotrzebnych porad. Cho

            jasne, jasne. A ile to % tych porad jest niepotrzebnych, co? Ach,
            nie masz takich danych, ale kolega ci mówił przy wódeczce że "k*wa,
            połowy to nie chce mi się leczyć", tak? Rozumiem, rozumiem.

            > ć
            > wolałbym odpłatność choćby 5 zł od zarejestrowania się, obojętne,
            czy w
            > przychodni czy na SOR. Zmniejszyłby się problem rejestrowania w 5
            czy nawet 7
            > miejscach i oczywiście nieodwoływania tych wizyt.

            Jak zorganizujesz dostępność lekarza wtedy, kiedy człowiek jest
            chory, a nie wtedy, kiedy już mu ustąpiły dolegliwości, to nie
            będziesz miał problemu że ludzie się rejestrują gdzie się da, bo
            może gdzieś da radę wcześniej niż za 2 tygodnie. W takiej sytuacji
            trzymanie niepotrzebnych terminów jest zupełnie rozsądne, bo a nuż
            się przyda, skąd można wiedzieć jak się będę czuć za pól miesiąca?

            • wyksztalciuch.jeden Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 18.05.10, 12:03
              > jasne, jasne. A ile to % tych porad jest niepotrzebnych, co?
              Sporo, szczególnie w poradniach internistycznych. Nie masz pojęcia, ilu
              babulejkom się nudzi na emeryturze i przychodzą po prostu pogadać, ponarzekać na
              kręgosłup. nie potrzebują nawet porady.

              > ale kolega ci mówił przy wódeczce
              Nie pijam alkoholu.

              > Jak zorganizujesz dostępność lekarza wtedy, kiedy człowiek jest
              > chory
              Nie zajmuję się organizacją systemu przyjęć.

              > może gdzieś da radę wcześniej niż za 2 tygodnie. W takiej sytuacji
              > trzymanie niepotrzebnych terminów jest zupełnie rozsądne, bo a nuż
              > się przyda, skąd można wiedzieć jak się będę czuć za pól miesiąca?
              Oczywiście, a fakt, że 5 czy 6 innym osobom odciąłeś drogę do specjalisty jest
              Ci kompletnie obojętny. Cudne to Twoje jakże polskie "JA się liczę.".
              • 45rtg Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 19.05.10, 09:36
                wyksztalciuch.jeden napisał:

                > > jasne, jasne. A ile to % tych porad jest niepotrzebnych, co?
                > Sporo, szczególnie w poradniach internistycznych. Nie masz
                pojęcia, ilu
                > babulejkom się nudzi na emeryturze i przychodzą po prostu pogadać,
                ponarzekać n
                > a
                > kręgosłup. nie potrzebują nawet porady.

                Tak, wiem że to się zdarza. To trzeba lekarza wyszkolić żeby umiał
                takie sprawy rozpoznawać i żeby nie był atrakcyjnym partnerem do
                takich narzekań. A nie blokowac dostęp do lekarza tym, któzy sa
                naprawdę chorzy (profilaktyka? "na świecie to się wykrywa średnio
                rok wcześniej"? E tam, ważne żeby babciom utrudnić)

                > > ale kolega ci mówił przy wódeczce
                > Nie pijam alkoholu.
                >
                > > Jak zorganizujesz dostępność lekarza wtedy, kiedy człowiek jest
                > > chory
                > Nie zajmuję się organizacją systemu przyjęć.

                Ale bronienie jego wad doskonale Ci wychodzi.

                > > może gdzieś da radę wcześniej niż za 2 tygodnie. W takiej
                sytuacji
                > > trzymanie niepotrzebnych terminów jest zupełnie rozsądne, bo a
                nuż
                > > się przyda, skąd można wiedzieć jak się będę czuć za pól
                miesiąca?
                > Oczywiście, a fakt, że 5 czy 6 innym osobom odciąłeś drogę do
                specjalisty jest
                > Ci kompletnie obojętny. Cudne to Twoje jakże polskie "JA się
                liczę.".

                1) To nie jest żadne "jakże polskie" tylko zupełnie normalna reakcja
                obronna. Zasoby sa ograniczone, więc staram się je sobie zapewnić.
                Tu się nie ma co nadymać, ty trzeba poprawić dystrybucję zasobów.

                2) Jak to jest taki problem, to trzeba ruszyć tyłek i dzień
                wcześniej zadzwonić do pacjenta i zapytać czy będzie. Pewnie z 75%
                tych którym się odwidziało mielibyście załatwione. Tylko że lepiej
                narzekać jak te babcie, co Ci tak przeszkadzają, zamiast poświęcić
                15 minut dziennie na aktywne rozwiązanie problemu. Jakież to typowo
                polskie.
                • wyksztalciuch.jeden Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 19.05.10, 20:10
                  > Tak, wiem że to się zdarza. To trzeba lekarza wyszkolić żeby umiał
                  > takie sprawy rozpoznawać
                  Nie, gdyż na "rozpoznawanie" takich spraw marnuje się czas specjalisty i środki
                  z NFZ (każda porada kosztuje). Na rejestrację nie można tego zrzucić, bo nie ma
                  odpowiednich kwalifikacji. Jedynym wyjściem jest bodziec finansowy. W krajach,
                  gdzie to funkcjonuje, sprawdza się doskonale (najbliższy przykład: Czechy).

                  > Ale bronienie jego wad doskonale Ci wychodzi.
                  Nie bronię wad i cały czas podkreślam, że należy sprywatyzować rynek ubezpieczeń
                  i wprowadzić odpłatność (drobną) za każdą usługę/poradę.

                  > 1) To nie jest żadne "jakże polskie" tylko zupełnie normalna
                  > reakcja obronna. Zasoby sa ograniczone, więc staram się je
                  > sobie zapewnić. Tu się nie ma co nadymać, ty trzeba poprawić
                  > dystrybucję zasobów.
                  Żadne zasoby nie wystarczą, gdy coś jest dostępne za darmo. To już
                  przerabialiśmy w PRL, zwykle na półkach zostawał ocet. Medycyna jest coraz
                  droższa a nakłady niezmienione, "poprawa dystrybucji" może polegać jedynie np.
                  na odebraniu środków dzieciom z białaczką i przesunięciu ich na profilaktykę
                  raka prostaty. Albo odwrotnie. Tam, skąd można było zabrać już dawno środki
                  odebrano. Publicznie praktycznie nie wykonuje się już zabiegów stomatologicznych
                  (chyba, że ktoś lubi wypełnienia amalgamat-like) ani chirurgii plastycznej. I te
                  dziedziny, choć płatne, kwitną.

                  > 2) Jak to jest taki problem, to trzeba ruszyć tyłek i dzień
                  > wcześniej zadzwonić do pacjenta i zapytać czy będzie.
                  Brawo! czyli uważasz, że łatwiej jest rejestracji wykonać 100 telefonów, niż
                  pacjentowi - jeden. Trudności z zadzwonieniem i odwołaniem wizyty można nazwać
                  dosadnie, ale się powstrzymam, niech będzie lenistwo i wygodnictwo. Niektórzy
                  ten rodzaj nonkonformizmu nazywają po imieniu - egoizmem.
                  • 45rtg Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 20.05.10, 11:06
                    wyksztalciuch.jeden napisał:

                    > > Tak, wiem że to się zdarza. To trzeba lekarza wyszkolić żeby
                    umiał
                    > > takie sprawy rozpoznawać
                    > Nie, gdyż na "rozpoznawanie" takich spraw marnuje się czas
                    specjalisty i środki
                    > z NFZ (każda porada kosztuje). Na rejestrację nie można tego
                    zrzucić, bo nie ma
                    > odpowiednich kwalifikacji. Jedynym wyjściem jest bodziec
                    finansowy. W krajach,
                    > gdzie to funkcjonuje, sprawdza się doskonale (najbliższy przykład:
                    Czechy).

                    Tylko że ograniczenie dostępu to nie jest bodziec finansowy.

                    > > Ale bronienie jego wad doskonale Ci wychodzi.
                    > Nie bronię wad i cały czas podkreślam, że należy sprywatyzować
                    rynek ubezpiecze
                    > ń
                    > i wprowadzić odpłatność (drobną) za każdą usługę/poradę.
                    >
                    W porządku, niech sobie będzie odpłatność - i rozsądne ubezpieczenia.

                    > > 2) Jak to jest taki problem, to trzeba ruszyć tyłek i dzień
                    > > wcześniej zadzwonić do pacjenta i zapytać czy będzie.
                    > Brawo! czyli uważasz, że łatwiej jest rejestracji wykonać 100
                    telefonów, niż
                    > pacjentowi - jeden. Trudności z zadzwonieniem i odwołaniem wizyty
                    można nazwać

                    Tak właśnie jest. Pacjntowi jest "trudniej", bo to nie jego interes.
                    To przychodni powinno zależeć na tym, żeby nie było pustych
                    przebiegów. Dlatego to przychodnia powinna być aktywna. Pacjent może
                    mieć dziesiątki ważniejszych rzeczy niż zadzwonienie, ważniejszych
                    obiektywnie i subiektywnie, a przede wszystkim nie ma bezpośredniej
                    motywacji. A liczenie na to że ktoś bez motywacji coś _dla_nas_
                    zrobi jest głupią naiwnością.

                    > dosadnie, ale się powstrzymam, niech będzie lenistwo i
                    wygodnictwo. Niektórzy
                    > ten rodzaj nonkonformizmu nazywają po imieniu - egoizmem.

                    Nazywaj sobie jak chcesz, ale tak działają wszyscy ludzie. Ty też
                    tak masz.
                    • wyksztalciuch.jeden Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 23.05.10, 21:51
                      > W porządku, niech sobie będzie odpłatność - i rozsądne ubezpieczenia.
                      Nie inaczej.

                      > Tak właśnie jest. Pacjntowi jest "trudniej", bo to nie jego interes.
                      > Nazywaj sobie jak chcesz, ale tak działają wszyscy ludzie. Ty też
                      > tak masz.
                      Dlatego potrzebny jest bat, np. finansowy. Podatków też dobrowolnie nikt by nie
                      płacił. Ani do pracy by nie chodził (z małymi wyjątkami).
    • zasliniony.dziadyga Cud premiera-erotomana? 17.05.10, 13:49
      oczywiście z tym erotomanem to tylko metafora...
      • naczelny_troll_forum Pudło 17.05.10, 15:09
        Tradycyjnie trafienie kulą w płot, ale w PiS zdecydowana większość strzela na
        oślep licząc, że może trafi. NFZ zostały utworzone w 2003r. pod rządami Leszka
        Millera.
        • Gość: jk problem w czym innym IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.05.10, 14:25
          ludzie idą na dyżur neurologiczny, bo od 3 dni boli go głowa, ale do rodzinnego nawet się nie udali w międzyczasie, tylko wolą czekać 6-7 godzin na korytarzu, szczególnie ulubiony dyżur neurologiczny to Wojskowy, bo tam mu od razu zrobią tomograf.

          Po co zapisać się normalnie w przychodni?
          • Gość: PACJENT Re: problem w czym innym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 21:36
            Dodzwonić się na Borowską - to granicz z cudem. A o oddziale ratunkowym w tym
            szpitalu szkoda mówić i pisać.
          • 45rtg Re: problem w czym innym 19.05.10, 09:28
            Gość portalu: jk napisał(a):

            > ludzie idą na dyżur neurologiczny, bo od 3 dni boli go głowa, ale
            do rodzinnego

            Do rodzinnego? Apap można dostać bez recepty, jeżeli koniecznie
            chcesz się w ten sposób leczyć.

            > nawet się nie udali w międzyczasie, tylko wolą czekać 6-7 godzin
            na korytarzu
            > , szczególnie ulubiony dyżur neurologiczny to Wojskowy, bo tam mu
            od razu zrobi
            > ą tomograf.
            >
            > Po co zapisać się normalnie w przychodni?

            No właśnie. Po co zapisywać się w przychodni, dwukrotnie bo przecież
            do specjalisty bez skierowania nie wejdziesz, żeby w końcu za
            tydzień dać się zbadać, skoro głowa boli teraz?
        • Gość: p Re: Pudło IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.10, 02:06
          Tradycyjnie trafienie kulą w płot, ale w PiS zdecydowana większość strzela na
          oślep licząc, że może trafi. NFZ zostały utworzone w 2003r. pod rządami Leszka
          Millera.
          **
          nie pier** facet
          reforma do zasługa buzka
    • Gość: do rtg45 Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 16:21
      Ty sobie chyba mózg naświetliłeś. Każdy twój wpis dowodzi, ze nie masz pojęcia
      nie tylko o medycynie, ale również o zarządzaniu, a chcesz być wyrocznią. Weź
      lepiej ty miotłę w łapy.
      • 45rtg Re: Ostry konflikt wrocławskich szpitali o ostry 20.05.10, 11:07
        Gość portalu: do rtg45 napisał(a):

        > Ty sobie chyba mózg naświetliłeś. Każdy twój wpis dowodzi, ze nie
        masz pojęcia
        > nie tylko o medycynie, ale również o zarządzaniu, a chcesz być
        wyrocznią. Weź
        > lepiej ty miotłę w łapy.

        Dzięki Twoim merytorycznym argumentom pojąłem swój błąd.
      • Gość: Marian Rtg45 ma racje.Opisze Wam swoją sytuacje IP: *.as.kn.pl 20.05.10, 11:10
        W poniedzialek 17go po wielkich problemach zarejestrowalem sie w
        przychodni POZ.Pani doktor stwierdzila ze nie wie skad sa u mnie
        zawroty głowy i wymioty od soboty wieczór.Nic mi nie pomogła,by te
        zawroty ustąpiły,napisala mi tylko skierowanie do neurologa.Po
        poludniu pojechalem do innej przychodni gdzie przyjmuje neurolg i
        zapytalem pania z rejestracji na kiedy moze mnie zarejestrowac-
        odpowiedz byla krotka 25 czerwiec..zawinełem sie i poszedłem zapytac
        do innej przychodni.Tam mi powiedziano ze dopiero na lipiec sa wolne
        miejsca,z ciekawosci zapytalem o ewentualnosc zrobienia tomografii
        komputerowej.Odpowiedz brzmiala polowa lipca,a jesli bym chcial
        prywatnie to za 5 dni.Wiec rowniez podziekowałem i pojechałem okolo
        20ej na ostry dyzur neurologiczny do szpitala przy ulicy
        Traugutta.Tam poczekałem 4 godzinki w kolejce,choc ludzi nie bylo
        duzo,ale karetki sa przyjmowane w pierwszej kolejnosci i troche to
        trwalo.Lekarz bardzo dokladnie mnie zbadał,wystawil od reki
        skierowanie na tomograf i po godzinie mialem juz w reku
        wynik.Zalecone przez lekarza leki pomogły i juz wczoraj moglem
        normalnie funkcjonowac i isc do pracy.Jestem wdzieczny lekarzom z
        Trugutta,a tym co proponuja leczyc sie w POZ zycze duzo zdrowia.
        • Gość: p Re: Rtg45 ma racje.Opisze Wam swoją sytuacje IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.10, 01:10
          Podziękujcie temu chu-wi Buzkowi

          przepraszam przewodniczącemu europarlamentu

          za reforme służby zdrowia

          gdyby nasz naród miał jaja

          facet już by ...
          • Gość: mi=c Re: Rtg45 ma racje.Opisze Wam swoją sytuacje IP: 148.81.175.* 24.05.10, 11:40

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka