Gość: bb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.02, 20:55 Pamięta ktoś tą szkołę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: renorma Re: SP 94, ul. Pawłowa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 23:10 Ja pamiętam. Skonczylam ją w 1984 r!! Pamietam nie wiele nazwisk nauczycieli, kawal czasu w koncu... o rany jaki kawal... Cos sobie jednak przypomnę: Dyrektorka - (nazwisko???) taka tęgawa blondyna, fizyki i chemi uczyl facet co mial na imie Jasiu - dziwny taki byl troche, pani Sypień uczyła matmy (równa kobita), Maliszewska - ruska zmora byla moją wychowawczynia, od geografi (tylko w uszach mi dzwoni, chyba na G - nazwisko), Orłowska od przyrody. Stępien od WF. Była tez taka druhna (bo to czasy harcerstwa byly przecie) - Niedzwiecka, i super druh - Kaczy. Aaa plastyki uczyła pani Kocyk. Miałam piątki z plastyki to pamiętam... Ciekawe, czy te tarasy między pawilonami tam jeszcze są... i rozwalone ławeczki i czy tam się jeszcze na przerwach skacze w gumę i w kabla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Re: SP 94, ul. Pawłowa IP: *.irisnet.be / 172.17.15.* 03.05.02, 16:32 Ja ja skonczylam jeszcze wczesniej (1979!!!!), ale pomimo czesciowej amnezji wlasciwej moim latom pomoge Ci troche: dyrektorka Jozefa Olejnik uczyla osme klasy historii, fizyka paral sie Jas Mechlinski (i urzadzal zwawe piesze wycieczki po okolicach), geografii uczyla Gnutek??? chyba cos w tym stylu. Czy przypominasz sobie starsza pania, matematyczke o nazwisku Gertig? Niedawno zmarla, a byla postacia, ktora pozostaje zywa w pamieci przez lata. A higienistke znalas? A wspaniala bibliotekarke? W kazdym razie budynek wydaje sie teraz malenki, jak domek z kart, nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: SP 94, ul. Pawłowa IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 00:34 Hej KK Kończylismy w tym samym roku tą szkołę. Chodziłam do klasy a następnie (chyba w 6 lub 7) rozdzielili nas i powstała klasa d. Pamietam wszystkich nauczycieli. Żal, że Kunegunda Gertig juz nie żyje. Była dobrą matematyczką. Ale niektórzy to nieźle od niej oberwali. Miała zwyczaj rzucać kredą lub walić pięścią po głowie . Mnie się udało i nie oberwałam, ale chłopakom współczuję. Jan Mechliński był moim wychowawca przez 2 lata i uczył fizyki. Często stawał przy rogu stołu i się ocierał. Miał śmieszne czarne spodnie ze srebrnymi guzikami. Pani od geografii była super, za to Maliszeska i jej koniugacje nieźle dały mi się we znaki. A pamiętacie panią od polskiego - nie mogę sobie przypomnieć jej nazwiska, a była moją wychowawczynią przez kilka lat od pierwszej klasy. Nie wiem czy ktoś to przeczyta. Pozdrawiam. Zajrzę na tą stronę jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AG Re: SP 94, ul. Pawłowa IP: *.206.113.132.static.telsat.wroc.pl 09.04.23, 21:14 Asia, ja kończyłem w 1974. Kunegunda była moja wychowawczynią ( od I-III uczyła też polskiego) - nie ma już takich ludzi i nauczycieli. Kredą rzucała celnie ale też miała wspaniałe poczucie humoru i duży dystans do siebie. Panią Kocyk tez pamiętam . Rosyjskiego uczyła Wodzyńska - do tej pory go umiem.Mechliński chyba w 74 zaczynał. Była też Burska od przyrody. Kurcze imion nie pamiętam . No i od WF był .... chyba Bulak Odpowiedz Link Zgłoś