artur_pietrzyk
30.07.10, 21:07
Akurat mieszkam niedaleko, więc widziałem sytuację na samym początku. Palą się
magazyny koło torów kolejowych na byłych bodaj peronach. Na jednym peronie w
jednym z magazynów płonie wszystko. Ogień przedostał się na dach pokryty
drewnem i papą. W pewnym momencie połączeniem między dachami zaczął się
przedostawać na kolejny peron gdzie jest bardzo utrudniony dojazd nawet
zwykłym samochodem, a co dopiero wozem bojowym. Na szczęście jak wracałem
jeden już był w akcji i wygląda na to że pilnował sytuacji a jeszcze kolejne
trzy dojeżdżały. W momencie gdy wychodziłem zaczynała się zjeżdżać również
policja i ochrona. Ich najbardziej brakowało, bo na miejscu było mnóstwo
gapiów i to dosłownie w każdym miejscu. Pożar będzie bardzo trudno ugasić bo
to miejsce wydaje się być zapomniane przez Boga. Mnóstwo tam szkła, trudny
dojazd, wszystko z papy, drewna i materiałów łatwopalnych.