Gość: tyrysek Re: Pytania do p. Kiniorskiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 16:47 Jest taka ulica- Soltysowicka (przecina poligon, ale jeszcze we Wroclawiu!), ktora az sie prosi o zalatanie dziur! Dziury powstaja tam bardzo czesto i nawet sa latane, gdy osiagna niebezpieczne rozmiary. Tak jest juz od dluzszego czasu- glebokie, szerokie, jedna za druga... Planowana jest naprawa? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Odpowiedź Tyryskowi w spr. Sołtysowickiej 12.03.02, 12:21 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > Jest taka ulica- Soltysowicka (przecina poligon, ale jeszcze we Wroclawiu!), > ktora az sie prosi o zalatanie dziur! > Dziury powstaja tam bardzo czesto i nawet sa latane, gdy osiagna niebezpieczne > rozmiary. Tak jest juz od dluzszego czasu- glebokie, szerokie, jedna za druga.. > . > Planowana jest naprawa? Niestety nie mam specjalnie krzepiących wieści... Modernizacji ulicy Sołtysowickiej nie przewiduje Wieloletni Plan Inwestycyjny. A właśnie kompleksowa modernizacja byłaby tu najbardziej pożądana. W ciągu najbliższych dwóch tygodni wyłatamy na niej wszystkie ubytki. Takie łatanie niestety musi wystarczyć do momentu, gdy znajdą się w budżecie miasta środki na przebudowę... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pulp Autobusy i tramwaje, a w zasadzie same tramwaje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 13:07 Wiem, że zmiana tablic w tramwajach nie nastąpi z dnia na dzień, ale przynajmniej można usunąc/zmienić błędne tablice z "ttójek" - wciąż niektóre wozy jeżdżą przez Kwiską. Jak to możliwe? Latające Holendre? PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Coven Re: Autobusy i tramwaje, a w zasadzie same tramwaj IP: *.id.pl 12.03.02, 14:11 Gość portalu: pulp napisał(a): > wozy jeżdżą przez Kwiską. Jak to możliwe? Latające Holendre? 1. to pytanie do MPK :^) 2. cały problem z tymi tablicami polega na tym, że jakaś "mądra głowa" wymyśliła, że najwięcej o trasie mówią główne węzły przesiadkowe na niej a nie ulice, którymi tram przejeżdża. I stąd takie potworki jak Kwiska, Dyrekcyjna [1], czy Ojca Beyzyma. [1] owszem, na Dyrekcyjnej torowisko jest, ale żadna linia nim nie jeździ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pulp Re: Autobusy i tramwaje, a w zasadzie same tramwaj IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 14:28 No ale Kwiska to co to za miejsce do przesiadek? No owszem jest tam kilka autobusów na Kozanów ale równie dobrze mogliby i na trasie 3 Wejherowską zaznaczyć, tudzież Podwale itp. Myślę, że to raczej z niedbalstwa - te tablice z Kwiską są wyjątkowo niedbale zrobione. Reszta "trójek" jeździ normalną trasą - nie wiem po co jest tyle różnych wariantów... To samo tyczy się i innych linii tramwajowych i autobusowych - na każdej można spotkać różne warianty przebiegu trasy - owszem nas mieszkańców to może mało obchodzi ale co pomyśli sobie turysta i jak się w tym nie pogubić... PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pulp Re: Autobusy i tramwaje, a w zasadzie same tramwaj IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 14:33 A że jest to niedbalstwo ze strony MPK to zacytuję co na tej tablicy jest napisane (no nie na jednej ale na większości trójek): "Księże Małe - Pl. Wróblewskiego - Pl. 1-go Maja - Kwiska - Legnicka - Leśnica" Tramwaj jedzie z jednego końca na drugi prawie 50 minut a oni 4 przystanki po drodze wypisali i uważają że wszystko jest ok. PZDR Don Pulpos Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Tabliczki na autobusach i tramwajach 12.03.02, 14:52 Problem ma swoje źródło w jak najlepszych chęciach takiego oznakowania tras, by dla wszystkich było oczywiste nie tylko to, dokąd zmierza dany tramwaj, ale też i to, którędy. A owo "którędy" najlepiej definiuje się poprzez pewne charakterystyczne punkty odniesienia na trasie. Najczęściej są to po prostu przecznice lub powszechnie znane obiekty. Z zapisu na trasie t6ej czy innej linii "Dworzec Główny PKP" nie wynika wszakże, że tramwaj mknie obok stojących do kas biletowych w holu dworca, podobnie jak nigdy nie widziano autobusu czy tramwaju w Galerii Dominikańskiej. Napisy niby mylące, a jednak każdy wie, gdzie wysiąść. Gdybyśmy napisali np. "ul. Piłsudskiego" zamiast "Dworzec Główny PKP", to już sytuacja nie byłaby aż tak oczywista - na Piłsudskiegoi jest kilk przystanków kilkunastu różnych linii... Podobnie z Legnicką. To dość długa ulica i opisywanie przystanków "Legnicka", "Legnicka", "Legnicka" (lub - jak chciał niegdyś pewien racjonalizator - "Legnicka I", "Legnicka II", "Legnicka III") nie miałoby najmniejszego sensu. Zgadzam się jednak, że system ma jedną słabą stronę - nie zawsze jest zbieżny z samym sobą, tj. nie zawsze udaje się uzyskać jednolitość oznakowania przystanków i taboru. Nad tym trzeba jeszcze popracować. W nowych wozach (fabrycznie nowych autobusach i tramwajach po kapitalnym remoncie) jest już montowane oznakowanie trasy(nieraz "gadające") zbieżne z oznakowaniem kolejnych przystanków. Choć przyznaję, że początkowo trudno było mi się oswoić z faktem, że np. w 144 po skręcie z Szczęśliwej w Zielińskiego podawany jest komunikat "Następny przystanek - Zielińskiego", a zaraz po tym przystanku: "Następny przystanek - Piłsudskiego", mimo, że oba są na ul. Zielińskiego. Jednak - jak się zastanowić - to jest w tym logika.:-) Pozdrawiam KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pulp Re: Tabliczki na autobusach i tramwajach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 14:58 Oczywiście że to ma logikę - tak przecież było dawniej w tramwajach: na górze były wypisane wszystkie ulice przez które tramwaj przejeżdża a na dole odpowiednio oznaczone przystanki i tak była np. Legnica a pod nią wszystkie krzyżówki i to ma sens. A wypisanie czterech ulic zupłnie przypadkowych to nie ma sensu. To niedbalstwo bo i tak pół tablicy jest wolne (nie wiadomo po co? na bazgroly?) PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Re: Tabliczki na autobusach i tramwajach 13.03.02, 08:56 Gość portalu: pulp napisał(a): > Oczywiście że to ma logikę - tak przecież było dawniej w tramwajach: na górze > były wypisane wszystkie ulice przez które tramwaj przejeżdża a na dole > odpowiednio oznaczone przystanki i tak była np. Legnica a pod nią wszystkie > krzyżówki i to ma sens. A wypisanie czterech ulic zupłnie przypadkowych to nie > ma sensu. To niedbalstwo bo i tak pół tablicy jest wolne (nie wiadomo po co? na > Właściwe oznakowanie wewnętrzne pojazdu jest obowiązkiem właściciela taboru, czyli - w wypadku wszystkich tramwajów i większości autobusów - MPK Wrocław Sp. z o.o. (komunikacja@mpk.wroc.pl). Zwrócimy na to uwagę przewoźnikom. Pozdrawiam KK > bazgroly?) > > PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Odpowiedź Tyryskowi w spr. Sołtysowickiej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 14:37 wlasciwie chcialam tez spytac o Redycka (tam dziury wrecz zatrwazajacych rozmiarow, ale gdzies mi umknelo... moim zdaniem nie powinno sie dopuszczac do takiej sytuacji- dziury na 1/3 szerokosci drogi, by ominac trzeba zjezdzac na przeciwny pas, bo miedzy kola juz sie nie wszystkie mieszcza (no i dochodza do samego pobocza...) ulica nie jest oswietlona, wiec noca wszystko sie moze zdarzyc ;-(( pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Pytanie do p. Kiniorskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.02, 15:00 Panie Krzysztofie pytanie pierwsze: co prawda cyfer nie zna decyzji w sprawie terminu remontu m. pokoju, ale ma pytanie: czy wroclawski (i tak ledwo wydolny) uklad komunikacyjny wytrzyma bez zawalu zamkniecie tej waznej przeprawy? pytanie drugie: to tak a'propos watku na temat fontanny w rynku :-) ile dziur w jezdniach (w przyblizeniu chociaz) mozna byloby zalatac za 2,5 miliona zlotych? z gory dziekuje za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pulp Re: Pytanie do p. Kiniorskiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 15:03 Podobno jest w planach na czas remontu m. pokoju postawić obok most tymczasowy ale ile w tym prawdy.... PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski m.in. most Pokoju 12.03.02, 15:24 Gość portalu: cyfer napisał(a): > Panie Krzysztofie > pytanie pierwsze: co prawda cyfer nie zna decyzji w sprawie terminu remontu m. > pokoju, ale ma pytanie: czy wroclawski (i tak ledwo wydolny) uklad komunikacyjn > y wytrzyma bez zawalu zamkniecie tej waznej przeprawy? Byłoby naprawdę kiepsko, gdybyśmy musieli most Pokoju całkowicie wyłączać z ruchu. Były wcześniej takie przymiarki i nosiliśmy się nawet z zamiarem budowy przeprawy tymczasowej. Jednak okazuje się, że można tak zorganizować prace, by nie wyłączać obiektu z ruchu całkowicie. Prawdopodobnie jezdnie będą zwężone, ale przejezdność utrzymamy. > pytanie drugie: to tak a'propos watku na temat fontanny w rynku :-) ile dziur w > jezdniach (w przyblizeniu chociaz) mozna byloby zalatac za 2,5 miliona zlotych > ? > z gory dziekuje za odpowiedz To zależy od technologii, od zakresu robót, od kilku innych czynników jeszcze. Wiadomo, że 2,5 mln to kwota znaczna i pewnie niemało udałoby się za nią wyłatać. Jednak nie można na sprawę fontanny patrzeć przez taki pryzmat. Tak się składa, że w planie zagospodarowania Rynku jest zapisana fontanna. Oczywiście nie ta konkretnie, ale właśnie fontanna. Tak naprawdę więc remont nawierzchni Rynku nie zakończył się w 1998 roku, jak podaje się oficjalnie, a w roku ubiegłym, kiedy to udało się uruchomić fontannę, czyli wypełnić zapis planu. To, że fontanna jest w tym miejscu potrzebna nie ulega chyba wątpliwości , można się spierać co najwyżej odnośnie jej wyglądu, który nie każdemu musi przypasc do gustu. Bez fontanny ta część Rynku w skwarne dni będzie "nie do życia". To nie przypadek, że większość europejskich miast na takich placach lokalizuje właśnie fontanny. Zieleń w takim miejscu jest bowiem utrzymać niewykle trudno, zaś "zamknięcie" z wszystkich stron przez zabudowę i granitowa nawierzchnia w połączeniu z ostrym słońcem stwarzają warunki, w których "aż się prosi", by "poprawić powietrze" za pomocą fontanny. Pozdrawiam KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: m.in. most Pokoju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.02, 15:31 cyfer serdecznie dziekuje za wyjasnienia i ma jeszcze tylko jedno pytanie: kiedy planowane jest rozpoczecie remontu m. pokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Re: m.in. most Pokoju 13.03.02, 08:51 Gość portalu: cyfer napisał(a): > cyfer serdecznie dziekuje za wyjasnienia i ma jeszcze tylko jedno pytanie: kied > y planowane jest rozpoczecie remontu m. pokoju? Według wstępnych założeń - od kwietnia. Dziękować nie ma za co. Pozdrawiam KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: m.in. most Pokoju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 09:59 jakby nie bylo za co, to cyfer by nie dziekowal... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Re: Odpowiedź Tyryskowi w spr. Sołtysowickiej 13.03.02, 09:07 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > wlasciwie chcialam tez spytac o Redycka (tam dziury wrecz zatrwazajacych > rozmiarow, ale gdzies mi umknelo... > moim zdaniem nie powinno sie dopuszczac do takiej sytuacji- dziury na 1/3 > szerokosci drogi, by ominac trzeba zjezdzac na przeciwny pas, > bo miedzy kola juz sie nie wszystkie mieszcza (no i dochodza do samego > pobocza...) Redycka (i Sołtysowicka też)ma tego pecha, że oprócz normalnego ruchu, nasza nieustraszona armia dojeżdża nimi na poligon. To nie są lekkie samochody, ani dla drogi "przyjazne". Redycką mamy w planie łatać na przełomie tego i przyszłego tygodnia. Pozdrawiam KK > ulica nie jest oswietlona, wiec noca wszystko sie moze zdarzyc ;-(( > pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Pytania do p. Kiniorskiego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 15:04 jakie kryteria musza byc spelnione, by dana ulica poprowadzic objazd? czy ul. Poswiecka spelnia te kryteria? autobus jezdzi ta ulica tylko w jedna strone, ale mimo to sa problemy- np. na zakrecie - aby autobus sie zmiescil, samochod jadacy z przeciwka musi wjechac na chodnik Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Re: Pytania do p. Kiniorskiego 13.03.02, 09:05 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > jakie kryteria musza byc spelnione, by dana ulica poprowadzic objazd? > czy ul. Poswiecka spelnia te kryteria? > autobus jezdzi ta ulica tylko w jedna strone, ale mimo to sa problemy- > np. na zakrecie - aby autobus sie zmiescil, samochod jadacy z przeciwka musi > wjechac na chodnik Projekty organizacji ruchu, w tym wyznaczanie tras objazdowych zatwierdza Wydział Komunikacji Urzędu Miejskiego, na wniosek inwestora danego zadania. Z ruchem objazdowym na ul. Poświęckiej Zarząd Dróg i Komunikacji nie ma za wiele wspólnego 0- jest to organizacja ruchu wynikająca z zadania realizowanego przez WIT UM na ul. Kamieńskiego. Pozdrawiam KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopper Słowo się rzekło, kobyłka u płota! IP: *.chem.uni.wroc.pl 13.03.02, 12:07 Świeża wyschła! Nie ma już kałuż. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wyrównać! Czekamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Kobyłka 13.03.02, 14:06 Jeszcze trochę cierpliwości... Prosimy. Nawierzchnia wyschła - to prawda, ale podłoże jeszcze nie. Myślę, że realny termin to przełom marca i kwietnia z delikatnym wskazaniem na kwiecień. Będę informował na bieżąco. Pozdrawiam KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopper Re: Kobyłka IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.03.02, 08:50 krzysztof_kiniorski napisał(a): > Jeszcze trochę cierpliwości... Prosimy. Nawierzchnia wyschła - to prawda, ale > podłoże jeszcze nie. Myślę, że realny termin to przełom marca i kwietnia z > delikatnym wskazaniem na kwiecień. > Będę informował na bieżąco. > Pozdrawiam > KK Rozumiem, uzbrajam sie w cierpliwosc i czekam. (Ach! Jakzez to mila niespodzianka bedzie ktoregos dnia, gdy uznojony praca, wracajac do domu zastane nagle rowna ulice! Dla takich chwil warto zyc!) Pozdrawiam stopper Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Rowery we Wrocławiu IP: *.vulcan.pl 13.03.02, 13:20 Gość portalu: ZDiK napisał(a): > Dominikańskim, a pl. Społecznym, rozbudowa systemu tras rowerowych i kilka inny > ch > jeszcze - pomniejszych zadań. > Krzysztof Kiniorski Panie Krzysztofie, Na wstępie pragnę stwierdzić, że pod wpływem lektury tego wątku muszę zrewidować zdanie jakie miałem na Pański temat - jestem mile zaskoczony precyzją i konkretnością Pańskich odpowiedzi, nie wdawaniem się w emocjonalnie naznaczone utarczki. Ale to tak na marginesie. W cytowanym powyżej poście wspomina Pan o planach rowerowych i tu dotkął Pan mojego czułego punktu. Czy mógłby Pan rozwinąć ten wątek? Od kilku lat z przyjemnością staram się kiedy tylko zdrowie i pogoda na to pozwalają korzystać z roweru przy dojeździe do i z pracy (trasa Grabiszynek- Biskupin). Po drodze spotykam i poznaję wielu przedstawicieli rowerowej społeczności naszego miasta stąd sądzę, że moja ciekawość nie jest odosobniona. Przy okazji czy mógłbym zaproponować bardziej życzliwe podejście do rowerów i rowerzystów w Naszym Mieście? Wszyscy pamiętamy utarczki na rynku związane z zakazem poruszania się tam rowerami. Dolnośląska znów przynosi kolejny zły sygnał - MPK odmawia przewożenia rowerów (wywiad z 11.03 z Witoldem Turzańskim, wiceprezesem MPK we Wrocławiu). Sadzę, że nastawienie pro-rowerowe władz miasta zachęciłoby bardzo wielu wrocławian do pozostawienia swoich korkujących wąskie ulice aut pod domem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztof_kiniorski Re: Rowery we Wrocławiu IP: 62.233.144.* 13.03.02, 15:43 Szanowny Panie Sceptyku, bardzo dziekuję za miłe słowa - to krzepi, szczególnie jeśli wypowiada je Sceptyk :-). Jeśli chodzi o nastawienie ZDiK i władz miasta do rowerzystów, to myślę, że nie jest aż tak źle. Nie mozna tego nastawienia oceniać przez pryzmat zakazu jazdy w Rynku, bo to nie będzie sprawiedliwa ocena. Osobiście mam jak najlepsze nastawienie do wszystkich rowerzystów, sam rowerzystą bywam, a jednak uważam zuepełnie prywatnie, nie służbowo, że Rynek powinien być enklawą jak najskuteczniej wyłączoną z wszelkiego ruchu. Również rowerowego. Można się z tym nie zgadzać, oczywiście. Ale prawo daje dość pokaźny arsenał środków wyrażania tego veta bez "utarczek" ze Strażą Miejską, bez łamania przepisów. Co do istoty samego zakazu, to został on wprowadzony po kilku udokumentowanych przez Straż Miejską i pogotowie ratunkowe groźnych wypadkach potrąceń pieszych przez rozpędzonych rowerzystów. Ja wiem, że nie wszyscy się rozpędzają i potrącają pieszych ,ale też proszę zrozumieć, że Rynek to miejsce szczególne. Pieszy ma prawo zrezygnować tam ze szczególnej uwagi, zapomnieć o istnieniu jakiegokolwiek ruchu, zmieniać nagle kierunki marszu, gdy mu się coś przypomni, albo niespodziewanie przystanąć z zadartą do góry głową i zapomniawszy o całym świecie ogladać detal którejś z kamieniczek. Jaka jest możliwość skutecznego zareagowania przez nawet powoli jadącego rowerzystę, gdy wprost pod koła wbiega mu dziecko czy wchodzi osoba dorosła, wie każdy rowerzysta - po prostu żadna. W Rynku nie ma precyzyjnie wytyczonych zasad poruszania się obsób pieszych, dlatego właśnie, że jest to Rynek i piesi w nim powinni się czuć jak najswobodniej. Co do zakazu przewożenia rowerów w autobusach i tramwajach, to zwrócę uwagę na fakt, że rower w myśl Ustawy o Prawie Przewozowym nie jest bagażem podręcznym. Autobusy i tramwaje miejskie nie mają, w odróżnieniu od pociągów, przedziałów bagażowych. Przewożenie roweru jest więc możliwe jedynie wśród pasażerów. A to może stanowić dla nich poważne zagrożenie. Rowerzysta nie może przewidzieć, jaki ruch wykona jego rower podczas gwałtownego hamowania tramwaju czy autobusu, a już z pewnością nie może przewidzieć, jak podczas tego hamowania zachowają się pasażerowie. Kierownica roweru jest na wysokości oka kilkuletniego dziecka, oprócz tego rower ma jeszcze kilka innych części, które wystają. Proszę sobie wyobrazić, jakie obrażenia może spowodować nadzianie się na wystającą manetkę hamulca. I proszę zrozumieć przewoźnika - ewentualne wnioski odszkodowawcze będą kierowane do niego, a nie do sprawcy nieszczęścia, bowiem to przewoźnik dopuścił do wniesienia do pojazdu przemiotu, który w myśl przepisów nie powinien być przewożony. Rowerzyści (bez uogólnień) nader często zapominają o tym, że wsiadając na rower stają się - w mysl kodeksu ruchu drogowego - "prowadzącymi pojazdy" i pełnoprawnymi uczestnikami ruchu. A to oznacza nie tylko prawa, ale i obowiązki i Co do kwestii nastawienia ZDiK do rowerzystów, to raz jescze akcentuję, że jest ono jak najbardziej pozytywne. Rower to środek transportu alternatywny w stosunku do samochodu, a więc masowość ruchu rowerowego działa zmniejszająco na korki na jezdniach, tłok a tramwajach czy autobusach. Od 1994 co roku budujemy po kilka - kilkanaście kilometrów scieżek rowerowych. W tej chwili jest ich już okolo 90 kilometrów i jest to jeden z lepszych wyników w Polsce. W tym roku chcielibyśmy wybudować setny kilometr. Wrocławskie ścieżki (np. te w ciągu obwodnicy śródmiejskiej) jako jedne z pierwszych w kraju były wyposażane we własne urządzenia sygnalizacyjne, pozwalające rowerzyście korzystać z "własnego zielonego" przy pokonywaniu skrzyżowań. W najbliższych latach mamy zamiar połączyć ścieżkami rowerowymi strefy ruchu uspokojonego, w których prędkość ruchu jest ograniczona do 30 km/h. , a więc pojazdy mechaniczne i rowery mogą współistnieć na wspólnych jezdniach bez ryzyka dla ich kierowców i pasażerów. Jak napisałem wyżej, Wieloletni Plan Inwestycyjny również przewiduje dość znaczne środki na rozbudowę systemu tras rowerowych. To wszystko swiadczy o nastawieniu. Moim zdaniem, dobrze świadczy. Poza tym - i niech to również będzie wyrazem owego nastawienia - z życzliwością przyjmujemy wszelkie uwagi na temat systemu tras rowerowych we Wrocławiu. Wszelkie wnioski, sugestie, jeśli tylko się pojawią, zostaną przeze mnie przekazane pracownikowi odpowiedzialnemu za planowanie tras rowerowych. Uwagi można "zostawiać" na Forum (minumum raz na tydzień tu jestem), albo przesyłać mi na adres: kkiniorski@zdik.wroc.pl. Pana Sceptyka natomiast proszę bardzo o przesłanie mi na powyższy adres swojego adresu korespondencyjnego, na który wyślę mu opracowaną przez ZDiK w zeszłym roku mapkę wrocławskich ścieżek rowerowych, wraz z krótkim poradnikiem dla rowerzystów. Pozdrawiam serdecznie KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Kilka spraw dotyczacych sciezek rowerowych IP: *.kom-net.pl 13.03.02, 19:29 1. Niniejszym zglaszam, ze na sciezce rowerowej wzdluz Bacciarellego (miedzy Spoldzielcza a Mielczarskiego) niemal zupelnie wytarla sie farba oddzielajaca ja od chodnika. Trzeba by to poprawic, bo piesi juz rozlaza sie na cala szerokosc ciagu. Oczywiscie czesc z nich rozlazi sie nawet wtedy, gdy linia jest wyraznie wymalowana (przyklad pobliskiej Dembowskiego), ale to juz inna historia. 2. Nie jestem pewien czy ciagi pieszo-rowerowe na walach podlegaja ZDiKowi, ale chyba tak. Otoz korona remontowanego w zeszlym roku walu na odcinku most Bartoszowicki - most Chrobrego wymaga dokonczenia. To znaczy w srodkowej czesci jest ona ladnie wyrownana i posypana zwirem, natomiast podloze na pozostalych fragmentach stanowi ubita nierowno ziemia, poprzecinana dodatkowo koleinami rowerow, wozkow i ciezkiego sprzetu - pozostalosciami po mokrych dniach. Jest tam na tyle nierowno, ze przypomina to z lekka tor crossowy. Byc moze firma remontujaca wal (chyba TAN SA) nie zakonczyla jeszcze prac w tym miejscu, ale jesli zakonczyla, to trzeba im uzmyslowic, ze konieczne jest dokladne wyrownanie i posypanie zwirem nierownych odcinkow. 3. Ponownie wal. Wlasciwe byloby wymalowanie poziomego oznakowania (wystarcza symbole roweru) na sciezce miedzy mostami Warszawskim a Jagiellonskimi (wal polnocny). Co prawda wiecej niz polowa szerokosci tego ciagu wylozona jest czerwona kostka, a pozostala czesc biala, co juz wskazuje na organizacje ruchu, tym niemniej to chyba za malo do uznania czerwonej czesci za tylko sciezke, a bialej za tylko chodnik - a taki jak mniemam byl zamysl. 4. Najwazniejsza rzecz. Przepisy dopuszczaja maksymalnie jednocentymetrowe uskoki na sciezkach rowerowych. Nie jezdzilem z linijka, ale wydaje mi sie, ze w wielu miejscach jest wiecej (np. Armii Krajowej). Poniewaz jednak nawet ten przepisowy jeden centymetr powoduje dyskomfort podczas jazdy, to chcialbym zaapelowac, zeby kraweznikow w ogole nie wstawiac, a sciezki bezuskokowo laczyc z jezdniami (jak to jest np. w Holandii). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztof_kiniorski Re: Kilka spraw dotyczacych sciezek rowerowych IP: 62.233.144.* 14.03.02, 09:41 Gość portalu: Pafik napisał(a): > 1. Niniejszym zglaszam, ze na sciezce rowerowej wzdluz Bacciarellego (miedzy > Spoldzielcza a Mielczarskiego) niemal zupelnie wytarla sie farba oddzielajaca > ja od chodnika. Trzeba by to poprawic, bo piesi juz rozlaza sie na cala > szerokosc ciagu. Oczywiscie czesc z nich rozlazi sie nawet wtedy, gdy linia > jest wyraznie wymalowana (przyklad pobliskiej Dembowskiego), ale to juz inna > historia. Na "rozłażących się" pieszych nie poradzimy nic :-) Ale oznakowanie odnowimy. Jak zaczniemy odnawiać w całym mieście, to tam też. To już kwestia najbliższych tygodni. > 2. Nie jestem pewien czy ciagi pieszo-rowerowe na walach podlegaja ZDiKowi, ale > > chyba tak. Oj, chyba jednak nie :-) A nawet na pewno nie. My tylko wykonujemy oznakowanie takich ścieżek na wałach, natomiast za ich budowę odpowiada administrator wału. Dlatego też to nie ZDiK jest adresatem postulatu dokończenia odbudowy wału. > 3. Ponownie wal. Wlasciwe byloby wymalowanie poziomego oznakowania (wystarcza > symbole roweru) na sciezce miedzy mostami Warszawskim a Jagiellonskimi (wal > polnocny). Co prawda wiecej niz polowa szerokosci tego ciagu wylozona jest > czerwona kostka, a pozostala czesc biala, co juz wskazuje na organizacje ruchu, > tym niemniej to chyba za malo do uznania czerwonej czesci za tylko sciezke, a > bialej za tylko chodnik - a taki jak mniemam byl zamysl. Jak będziemy malować oznakowanie na ścieżkach w całym mieście, to zwrócimy uwagę na to miejsce. > > 4. Najwazniejsza rzecz. Przepisy dopuszczaja maksymalnie jednocentymetrowe > uskoki na sciezkach rowerowych. Nie jezdzilem z linijka, ale wydaje mi sie, ze > w wielu miejscach jest wiecej (np. Armii Krajowej). Poniewaz jednak nawet ten > przepisowy jeden centymetr powoduje dyskomfort podczas jazdy, to chcialbym > zaapelowac, zeby kraweznikow w ogole nie wstawiac, a sciezki bezuskokowo laczyc > > z jezdniami (jak to jest np. w Holandii). Nie ma przepisów, które w tak kategoryczny i jednoznaczny sposób precyzowałyby tę kwestię. Projektoując ścieżki rowerowe dąży się jedynie do tego, by taki uskok - jeśli musi być - był mniejszy niż 20 mm. Z tym, że trzeba pamiętać kiedy powstawała ul. Armii Krajowej - by korygować istniejące tam nierówności, trzeba by w tej chwili wybudować na niej ścieżkę od nowa. Bardzo serdecznie dziekuję za zgłoszenia Pozdrawiam równie serdecznie KK > > > Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: Kilka spraw dotyczacych sciezek rowerowych IP: 2.4.STABLE* / 10.101.1.* 14.03.02, 11:06 Gość portalu: krzysztof_kiniorski napisał(a): > Gość portalu: Pafik napisał(a): > > > 4. Najwazniejsza rzecz. Przepisy dopuszczaja maksymalnie jednocentymetrowe > > > uskoki na sciezkach rowerowych. > > Nie ma przepisów, które w tak kategoryczny i jednoznaczny sposób precyzowałyby > tę > kwestię. Projektoując ścieżki rowerowe dąży się jedynie do tego, by taki uskok > - > jeśli musi być - był mniejszy niż 20 mm A czy te 20 mm wynika jednak z jakichs przepisow, czy jest tu pelna dowolnosc i rownie dobrze mogloby byc np. 30 mm? Ja swoj 1 cm wzialem z Rozporzadzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunkow technicznych, jakim powinny odpowiadac drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 43, poz. 430). W Rozdziale 9. (Sciezki rowerowe) czytam: § 48. 1. (...) Wysokosc progow i uskokow na sciezce rowerowej nie powinna przekraczac 1 cm. Nie jest to stwierdzenie kategoryczne, ale jakims generalnym punktem odniesienia byc powinno, stad pytanie o te 20 mm. Pozdrawiam! ____ pelny tekst Rozporzadzenia: www.drogi.com/akty_prawne/du43_430.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski 10 mm, 20 mm 14.03.02, 13:47 Już wyjaśniam. Nowoprojektowane i budowane od podstaw(!) ścieżki rowerowe w niemal 100% wypadków nie mają uskoków wiekszych niż 1 cm, bo to rzeczywiście wynika z cytowanego przez Pana przepisu. Inaczej jest ze ścieżkami wyznaczanymi na już istniejących chodnikach. W takim wypadku najczęściej nie przebudowuje się chodnika, jeśli jego stan techniczny tego nie wymaga. A to samo rozporządzenie, które Pan cytuje, w par. 45, p. 10 określa, jakie są dopuszczalne progi i uskoki na chodnikach. I precyzuje je na 20 mm. W świetle tego przepisu, należy spojrzeć na problem przez pryzmat dylematu: czy dopuszczać ruch rowerowy na wydzielanych częściach chodników, zachowując ich dotychczasowy standard, czy też nie wyznaczać tam ścieżek zanim nie bedzie możliwości (finansowych i organizacyjnych) wybudowania takiego chodnika "od nowa". Pozdrawiam KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Rowery we Wrocławiu IP: *.vulcan.pl 14.03.02, 11:30 Bardzo dziękuję za odpowiedź. Opisane sytuacja rowerzystów we Wrocławiu brzmi imponująco - i moim zdaniem rzeczywiście nie jest najgorsza. Co do mapki ścieżek - używam ich na co dzień więc nie będę narażał współpodatników na niepotrzebne koszty wysyłki - ale dziękuję. Rozumiem argumenty związane z przewożeniem rowerów. Chciałbym jednak podkreślić, że powinniśmy (czytaj - samorząd) starać się zmienić stan obecny. Cytując fragment wypowiedzi pana senatora Romaszewskiego: "Gdyby część personelu, zamiast zajmować się egzekwowaniem przepisów, zajęła się pomocą w rozwiązywaniu problemów poszczególnych ludzi, nie mielibyśmy przerostów w administracji i zupełnie inny samorząd". Proszę wyobrazić sobie jakie korzyści płynęłyby z udostępnienia pojazdów MPK dla rowerzystów: 1. Rowerzysta nie obawiałby się awarii na trasie - w razie awarii roweru zawiózłby go po prostu tramwajem do domu. 2. Można by planować dłuższe wycieczki (np z małymi rowerkami dziecięcymi) zakładając powrót tramwajem. Obecnie moje pociechy (3 i 5 lat) nie są w stanie pokonać całej trasy Grabiszynek - ZOO tam i z powrotem. 3. Rower mógłby stać się środkiem dotarcia do bardzo ciekawych miejsc obecnie poza zasięgiem krótkiej sobotniej bądź niedzielnej wycieczki (np. z Leśnicy, Karłowic, Gądowa). Oczywiście nikt nie twierdzi, że rower w tramwaju nie stwarza kłopotów - poza tym, że ma wystające części, często niektóre z nich brudzą smarem itd. Na pewno jednak istnieje sposób na pogodzenie roweru i tramwaju tak jak ma to miejsce w przypadku choćby wózków dziecięcych lub inwalidzkich. Może jakaś specjalna strefa w końcu wagonu tramwajowego, ograniczona dodatkową barierką, albo przystosowanie co x-tego składu do przewożenia itp... Jeśli chodzi o poruszanie się rowerem w samymy mieście - nie jest najgorzej. Wspomina Pan o rzeczywiście fajnej trasie na obwodnicy śródmiejskiej (jaka szkoda, że nie jest "skomunikowana" z wałami nad Odrą - Krakowska-Rakowiec- Kładka za ZOO). Proponuję zwrócić uwagę i przeanalizować udrożnienie dla rowerzystów tras wyjazdowych z miasta. Tu niestety nie jest najlepiej. Wyjazd z miasta na rowerze graniczy z szaleństwem (z małymi dziećmi to już wykluczone). Obecnie najbezpieczniejszym sposobem wydostania się na przykład w kierunku Śleży, to a) zapoakowanie rowerów na dach samochodu; b) przejazd na parking Tesco c) kontynuacja wycieczki na rowerach. Przyzna Pan, że brzmi to dość śmiesznie... Pozdrawiam Sceptyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Rowery we Wrocławiu IP: *.vulcan.pl 14.03.02, 14:46 Jeszcze jeden pomysł - może wpomnianą przez Pana mapkę wrzucić na stronę: www.zdik.wroc.pl/publikacje/article.html?Id=9&Aut=kk i www.wroclaw.pl/m/14 ? Nie ma chyba nic wstydliwego w tym aby na głównej stronie miejskiej znalazł się kąt dla rowerzystów... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Mapka 15.03.02, 09:35 Gość portalu: sceptyk napisał(a): > Jeszcze jeden pomysł - może wpomnianą przez Pana mapkę wrzucić na stronę: > <a href="www.zdik.wroc.pl/publikacje/article.html?Id=9&Aut=kk"target="_b > lank">www.zdik.wroc.pl/publikacje/article.html?Id=9&Aut=kk</a> > i www.wroclaw.pl/m/14 ? Mapka jest już od dość dawna na stronie internetowej Zarządu Dróg i Komunikacji, pod adresem www.zdik.wroc.pl/ruch/mapa.html?Id=rowery . W najbliższym czasie zostanie zaktualizowana (w tej chwili dostępna jest wersja z maja ub.r.). Druga z wymienionych przez Pana stron nie należy do ZDiK tylko do Urzędu Miejskiego. Przy najbliższej okazji zaproponuję jej twórcom, by umieścili ją również tam. Pozdrawiam KK > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Mapka IP: *.vulcan.pl 15.03.02, 13:37 Dziękuję za link - rzeczywiście jest. Przy okazji aktualizacji - proponuję zwrócić uwagę na czytelność nazw ulic i syganlizowany problem wyjazdu z miasta... Dziękuję i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
p.u.l.p Ul. Krakowska 14.03.02, 15:47 Wiem, że miasto nie przewiduje remontu tej ulicy przynajmniej do końca 2006 roku, ale czy chociaż załatacie tam dziury? Szczególnie koło torowiska. Przecież tamtędy prawie jeździć się nie da. PZDR. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Re: Ul. Krakowska 15.03.02, 09:39 p.u.l.p napisał(a): > Wiem, że miasto nie przewiduje remontu tej ulicy przynajmniej do końca 2006 > roku, ale czy chociaż załatacie tam dziury? Szczególnie koło torowiska. > Przecież tamtędy prawie jeździć się nie da. Akurat dzisiaj ekipy likwidują ubytki i nierówności na ul. Krakowskiej. Potrwa to jeszcze kilka dni... Pozdrawiam KK > PZDR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Pytanie o fontanne IP: 2.4.STABLE* / 10.101.1.* 15.03.02, 11:14 Czy wie Pan moze kiedy dokladnie wygasa tymczasowe pozwolenie na uzytkowanie fontanny na pl. Golebim? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_kiniorski Re: Pytanie o fontanne 15.03.02, 13:30 Gość portalu: Pafik napisał(a): > Czy wie Pan moze kiedy dokladnie wygasa tymczasowe pozwolenie na uzytkowanie > fontanny na pl. Golebim? > > Pozdrawiam! Według obowiązującego stanu decyzyjnego, fontanna powinna być zdemontowana z końcem maja br., jednak ZDiK i Wydział Architektury UM wystąpiły we wrześniu i październiku ub. r. do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o zmianę tej decyzji. Jak dotąd wystąpienia te pozostały bez odpowiedzi, a więc cały czas czekamy. Pozdrawiam KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: Pytania do p. Kiniorskiego IP: *.stacje.agora.pl 15.03.02, 18:40 zapraszam www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=481 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasia Re: Pytania do p. Kiniorskiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 22:03 Gość portalu: red napisał(a): > zapraszam > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=481"target="_blank > ">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=481</a> Szanowny Panie Administrator! Ty rzeźniku! To my kasę na czerwoną TePsę wydajemy, czas tracimy na czytanie wyplwocin Isis i innych, stawiamy za darmo diagnozę psychiatryczną (kolega eldupa jest lekarzem z Kraszewskiego), dostajemy żylaków odbytu od siedzenia przed kompem a Ty, zatrądzikowany dyktatorku wywalasz efekt naszej ciężkiej pracy do oślej. Dobra! Oby Twoja paszcza zaczęła trąchać niczym trzewia Azora po suchej karmie, oby Twoje swetry filcowały pod pachami, żeby Twoje włosy w nosie zamieniły się w dżunglę z okolicy boba, oby Twój partner zaznał skrętu kiszek a Twojej Szefowej skończyły się bezpowrotnie podpaski. A od debili lub idiotów możesz wyzywać swoich kolegów z przychodni dermatologicznej. Pamiętaj, że jesteś tu służbowo (jak Stanisław Tym na statku) a noblesse oblige. Twoich inwektyw chętnie wysłucham prywatnie, zawodowo masz obowiązek (w przeciwieństwie do mnie i moich funfli) trzymać fason. Żegnam Cię, parchu mego kota spod ogona, wrzodzie na dupie wolności słowa i niech Ci siarkowodorem wali z rowa! Pa (gwiżdż na pryszcz). P.S. Całuj Azora w nos, buraku. Odpowiedz Link Zgłoś