Gość: bywalec
IP: *.wroclaw.mm.pl
17.04.04, 16:50
Dlaczego tak jest... jak chce się gdzieś pobawić, to najważniejszą osobą w
klubie nie jset właściciel czy meneger...czy przede wszystkim klijenci,
dzięki którym te puste łby z bramki mają pracę...
Jeśli chcą już iść do domu.. to chyba nie powinni zabraniać o godzinie 1 w
nocy w chodzić do lokalu (ciekawe czy szef o tym wie np. że bramkarze
samowolnie i z premedytacją skracają czas pracy - w tym także wpływów
finansowych lokalu)...
Ok.. nie chce mnie wpuszczać.. rozumiem... już mi naprawdę nie chce się z
nimi dyskutować... ale dlaczego MUSI ON (TEN MOCARZ Z ASCO CHWYTAĆ MNIE "ZA
FRAKI" I OSTENTACYJNIE WYRZUCAĆ MNIE Z LOKALU, SMIEJĄC SIĘ Z TEGO... I ROBIĄC
SOBIE ZE MNIE BAŁWANA... UDERZAJĄC MNIE NA KONIEC PUSTA BUTELKA PO GŁOWIE...
SUPER ZABAWA NA SUPER POZIOMIE...
Tak mnie zamurowało.. bo byem tam pierwszy taz... i jakoś nigdy mnie tam nie
ciągnęło.. ale skoro zaproszenie dostałem więc głupio było się nie pokazać...
Po prostu nie wiedziałem co mam zrobić.. już nie pamiętam kiedy czegoś
takeigo byłem świadkiem...
Co powinienem wtedy zrobić... co można teraz zrobić...
ps. do P1... nie wrócę...!!!! :P