opium74
22.03.11, 13:22
byłam z młodym na Długosza na "największym krytym placu zabaw"
Moje spostrzeżenia:
- część sprzętu już zdewastowana
- zakaz wnoszenia jedzenia i picia - pozwoliłam go sobie zignorować bo nie działały czytniki kart a gotówki mieliśmy tyle co na wejście.
- przy nietanim bądz co bądź wejściu nastawianie dodatkowo płatnych atrakcji uważam za przejaw..... pazerności??
- CAŁKOWITY brak kontroli nad wchodzącymi i wychodzącymi - zero porządnej szatni, jakiś systemów zabezpieczających... przy takim zamieszaniu jakie tam jest łatwo stracić dziecko z oczu i już miałam wizję "chodź chłopczyku/dziewczynko zaprowadzę Cie do mamusi" i jak ktoś obcy wynosi z hali nasze dziecko
- pokoje urodzinowe - maciupeńkie klitki...... w cenie 100zł + 38 za osobę ma się....komplet paierowych kubków i talerzyków. Można przynieśc tort ale napoje trzeba już kupić u nich. Dodatkowo rodzie 5zł/os.
niby zaletą jest to że wejście jest całodniowe - tylko kto normalny wytrzyma tam cały dzień?? :)
raczej wyprawy tam nie powtórzę.
a Wy?
był ktoś?