Dodaj do ulubionych

Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowskiej

28.03.11, 10:26
I znów jakiś ślepy buc za kierownicą popisał się swoimi "umiejętnościami". Jak człowiek pomyśli, ilu jeszcze takich jeździ po naszych drogach, to skóra cierpnie...
Obserwuj wątek
    • Gość: drom Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.11, 10:42
      Czasem winny jest "ślepy buc", a czasem pieszy przebiega tuż za autem bo przecież auto jedzie powoli i "na pewno się zatrzyma jak mnie zobaczy" ... tak jakby to auto samo miało oczy i widziało oraz obsługiwało pedał hamulca, a nie człowiek, który siedzi w środku i do tyłu ma na prawdę mocno ograniczone widzenie (np. jak wyjeżdża z garażu).

      Nie można być tak radykalnym w ocenie sytuacji tylko na podstawie krótkiej notatki gazetowej - tak robią tylko buce, a nie myślący ludzie.
      • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 10:51
        Jeżdżę autem od 23 lat i nigdy nie miałem problemu z cofaniem. A wiesz, dlaczego? Bo jak nie mam dostatecznej widoczności, to wykonuję ten manewr bardzo ostrożnie, a właściwie to dopiero po upewnieniu się, czy mogę to bezpiecznie uczynić. Fakt, zawsze może nagle, z prędkością sprintera nadbiec rącza 52-letnia kobitka, ale jakoś mi się to do tej pory nie zdażyło. Albo mam szczęście albo takie przypadki występują tylko w notatkach prasowych. Ale to informacja tylko dla "buców", a nie dla "myślących"...
        • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 11:09
          czechofil napisał:

          > Jeżdżę autem od 23 lat i nigdy nie miałem problemu z cofaniem.

          A jak to wpływa na TĄ sytuację, o której wiemy raczej niewiele?

          Nie wiem jak było i z oceną lekkomyślności kierowcy czy pieszego poczekałbym na większa dawkę informacji.
          • wyksztalciuch.jeden Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 12:14
            Na TĘ sytuację to może nie wpływać, ale na podstawie doświadczeń własnych wiem, że ciężko jest zrobić komuś krzywdę cofając. Jedzie się powoli, a w najgorszym wypadku: po pierwsze człowiek zdąży odskoczyć, po drugie nawet przy potrąceniu najgorszym obrażeniem może być siniak. Nie wyobrażam sobie rajdu tyłem samochodem po osiedlu, choć możliwe, że dresy sobie coś takiego urządzają.
            • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 13:13
              Czyli nie bierzesz pod uwagę fizyki. Wystarczyło babkę delikatnie puknąć, ta się przewróciła i biodro stłuczone. Do tego nie trzeba wcale dużych prędkości.
            • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 13:15
              wyksztalciuch.jeden napisał:

              > Na TĘ sytuację to może nie wpływać, ale na podstawie doświadczeń własnych wiem,
              > [...]

              Rzecz w tym, że nie wiemy jak kierowca jechał i jak piesza szła, a nasze indywidualne doświadczenia możemy sobie wsadzić w kieszeń.
              OKI, TĘ :).
              • wyksztalciuch.jeden Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:24
                Macie rację, nie wiemy jak było. Ale wyobrażam sobie tylko dwa wyjaśnienia: 1) piesza nie zauważyła cofającego powoli samochodu, 2) samochód cofał zbyt szybko.
                A uraz biodra rzeczywiście może powstać wyłącznie w wyniku upadku, przy zwykłych potrąceniach są urazy zderzakowe, w podudziu. Tak czy inaczej - wyjątkowy pech.
                • Gość: pieszy tem,t jest szerszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:07
                  to teoretyzowanie.

                  a temat jest szerszy - wielu półgłóków zapieprza 30-40 kmh (albo i szybciej) po drogach osiedlwych.
                  zwłaszcza rano "jak si spieszą do pracy". czadu tez dają roznosiciele ulotek w maluchach.
                  jestem sprawny (mam 30 lat) i kilka razy uskoczyłem przed samochodem w ostatniej chwili.
                  myślę ze dziecko albo osoba starsza mogłaby nie zdążyć. wypadek jest kwestią czasu.
                  • zetkaf Re: tem,t jest szerszy 28.03.11, 18:16
                    > a temat jest szerszy - wielu półgłóków zapieprza 30-40 kmh (albo i szybciej) p
                    > o drogach osiedlwych.
                    NA WSTECZNYM??? TO TYLE SIE DA???
          • Gość: benek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.e-wro.net.pl 30.03.11, 12:11
            > > Jeżdżę autem od 23 lat i nigdy nie miałem problemu z cofaniem.
            >
            > A jak to wpływa na TĄ sytuację, o której wiemy raczej niewiele?
            >
            > Nie wiem jak było i z oceną lekkomyślności kierowcy czy pieszego poczekałbym na
            > większa dawkę informacji.

            To nie jazda 50 km/h po drodze głównej i wtargnięcie pieszego.
            To cofanie które można było zrobić ostrożnie.
            Wina kierowcy jest bezsprzeczna, niezależnie co zrobiła piesza.
            • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 05.04.11, 08:56
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > > Jeżdżę autem od 23 lat i nigdy nie miałem problemu z cofaniem.
              > >
              > > A jak to wpływa na TĄ sytuację, o której wiemy raczej niewiele?
              > >
              > > Nie wiem jak było i z oceną lekkomyślności kierowcy czy pieszego poczekał
              > bym na
              > > większa dawkę informacji.
              >
              > To nie jazda 50 km/h po drodze głównej i wtargnięcie pieszego.
              > To cofanie które można było zrobić ostrożnie.
              > Wina kierowcy jest bezsprzeczna, niezależnie co zrobiła piesza.

              Sądy powołują rzeczoznawców, przesłuchują świadków i uczestników zdarzenia, badają sprawę i dopiero wydają wyrok mówiący czyja to wina, a i nawet wtedy czasem nie ma 100% pewności. A tu takie zwykły benek na podstawie szczątkowej informacji twierdzi że wina jest "bezsprzeczna". O!
              • Gość: pytam się Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 09:13
                > Sądy powołują rzeczoznawców, przesłuchują świadków i uczestników zdarzenia, bad
                > ają sprawę i dopiero wydają wyrok mówiący czyja to wina, a i nawet wtedy czasem
                > nie ma 100% pewności. A tu takie zwykły benek na podstawie szczątkowej informa
                > cji twierdzi że wina jest "bezsprzeczna". O!

                I po co jełopie wracasz do zamkniętego wątku? Kierowca się przyznał do winy, zapłacił mandat i jest po sprawie. Żaden sąd nie jest do tego już potrzebny.
        • tbernard Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 12:55
          > Jeżdżę autem od 23 lat i nigdy nie miałem problemu z cofaniem.

          A skąd wiesz, czy tamten kierowca nie jeździł 24 lata lub więcej i do tej pory nie miał też nigdy problemów. Więcej pokory, bo kiedyś też natrafisz na takiego, który postara się i udowodni ci, że jesteś ślepy gamoń.
          • olek_01 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 13:23
            tbernard napisał:
            > A skąd wiesz, czy tamten kierowca nie jeździł 24 lata lub więcej i do tej pory
            > nie miał też nigdy problemów. Więcej pokory, bo kiedyś też natrafisz na takiego
            > , który postara się i udowodni ci, że jesteś ślepy gamoń.

            Kolega Czechofil miał na myśli ,że jak się cofa i uważa to nie ma takiego dużego ryzyka najechania na kogoś , jak ta kobieta wlazła tamtemu kierowcy nagle , to mógł nie zdążyć
            zareagować . taka jest moja wstępna opinia
          • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:04
            > A skąd wiesz, czy tamten kierowca nie jeździł 24 lata lub więcej i do tej pory
            > nie miał też nigdy problemów. Więcej pokory, bo kiedyś też natrafisz na takiego
            > , który postara się i udowodni ci, że jesteś ślepy gamoń.


            Naucz się czytać ze zrozumieniem. Napisałem przecież wyraźnie, że jeśli nie mam dostatecznej widoczności, to wykonuję ten manewr bardzo powoli, a gdy nie mam jej zupełnie (bardzo rzadki przypadek, ale parę razy mi się zdarzył), to korzystam z czyjejś pomocy. Wtedy ryzyko potrącenia kogokolwiek jest zerowe...
            • tbernard Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:35
              Bardzo prawidłowo postępujesz. Ale z całym szacunkiem, zerowe ryzyko potrącenia to możesz osiągnąć tylko gdy auto stoi zaparkowane. Twierdząc tak kategorycznie o zerowym ryzyku jakie stwarzasz potwierdzasz, że czasem (przynajmniej w momencie pisania) zawodzi Ci wyobraźnia, czyli też jesteś tylko człowiekiem a nie cyborgiem.
            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:17
              > Naucz się czytać ze zrozumieniem. Napisałem przecież wyraźnie, że jeśli nie mam
              > dostatecznej widoczności, to wykonuję ten manewr bardzo powoli,
              I co, jak uderzysz, to masz pewnosc, ze nic sie nie stanie?

              > jej zupełnie (bardzo rzadki przypadek, ale parę razy mi się zdarzył), to korzys
              > tam z czyjejś pomocy. Wtedy ryzyko potrącenia kogokolwiek jest zerowe...
              A jesli akurat w zasiegu wzroku nie ma nikogo, to czekasz dwa dni? No, a pani wyszla zza rogu minute po tym, jak kierowca sprawdzal, czy ktos mu moze pomoc ;)
        • olek_01 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 13:18
          czechofil napisał: (...)

          To,że tak jeździsz ,świadczy o tym że po prostu uważasz. pzdr:-)
        • bellassij Ach!, och! Ten C Z E C H O F I L :) 28.03.11, 14:46
          On wszystko robi jak należy i nigdy z niczym nie ma problemów, nie to co my, patałachy. Czechofil zawstydziłby nawet samego Dynamomena, bo robiąc dziecko (przy dostatecznej widoczności rzecz jasna) zachował się bardzo bezpiecznie (założył prezerwatywę) i upewniając się czy może prokreować robił to niezwykle ostrożnie przez 9 miesięcy, a wszystko po to, by świat ujrzał kolejnego buca

          WROCŁAW KOCHA CZECHOFILA, Z NIM BEZCENNA JEST KAŻDA CHWILA!

          • czechofil Re: Ach!, och! Ten C Z E C H O F I L :) 28.03.11, 15:00
            bellassij napisała:

            > On wszystko robi jak należy i nigdy z niczym nie ma problemów, nie to co my, pa
            > tałachy.

            Tak cię to śmieszy, że ktoś potrącił autem człowieka? Przejeżdżam przez Nowy Dwór prawie codziennie na rowerze, znam te uliczki na pamięć. I nie ma dnia, żebym nie widział jak jakiś buc swoim autkiem nie próbował kogoś tam staranować. Te dróżki nie nadają się praktycznie do ruchu samochodowego, jak je projektowano za komuny, to nikt nie myślał, że pod tymi blokami będzie poruszać się i parkować tyle aut. Dlatego teraz trzeba sobie z tym jakoś radzić i, jak się jeździ tam autem, bardzo uważać. Bo praktycznie jeździ się tam po chodniku. Dotarło do pustej łepetyny?
            • bellassij Re: Ach!, och! Ten C Z E C H O F I L :) 28.03.11, 15:35
              Wybacz, O Wielki Czechofilu, żem zapomniała napisać, że oprócz swych zalet i talentu do wskazywania maluczkim światełka w tunelu codziennie (niemal) przemierzasz bezkres uliczek na Nowym Dworze. Dobrze, że dziecko Twe w takim trudzie i mozole powstałe jest uczulone przez Tatę swego o podziale kierowców na buców (ci co czyhają na rowerzystów, czyli jakiś 99,9% zmotoryzowanych) oraz niebuców (czyli ci, którzy nie mają zdrożnych myśli w ilości 0,1%).
              Zaprawdę Wielka jest Twa mądrość, tym bardziej, że okiem Swym nieomylnym dostrzegłeś od razu i bez wahania mą niezmąconą radość (?) z powodu potrącenia człowieka.

              To wszystko każe mi na powrót radośnie zakrzyknąć:

              WROCŁAW KOCHA CZECHOFILA, Z NIM BEZCENNA JEST KAŻDA CHWILA!
            • zetkaf Re: Ach!, och! Ten C Z E C H O F I L :) 28.03.11, 18:20
              > Tak cię to śmieszy, że ktoś potrącił autem człowieka?
              Czytanie ze zrozumieniem sie klania, mozesz pokazac, gdzie przedpisce smieszy, ze ktos kogos potracil?

              > dróżki nie nadają się praktycznie do ruchu samochodowego, jak je projektowano
              > za komuny, to nikt nie myślał, że pod tymi blokami będzie poruszać się i parkow
              > ać tyle aut. Dlatego teraz trzeba sobie z tym jakoś radzić i, jak się jeździ ta
              To proponuje wniosek do UM o polozenie kilku policjantow na drodze, zeby sobie pospali... od razu predkosc spadnie...
        • Gość: Doombringer Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.132.dream.net.pl 29.03.11, 08:36
          Sieszę sie, ze masz tak inteligentnych pieszych na parkingu. Ja niestety nie mam tego szczęścia. Niestety "Rącze "80-latki potrafia skracac sobie drogę przez parking wychodząc zza dużych aut, które sobie jeden idiota na osiedlu stawia zastawiajac nimi pół parkingu. miejsca do manewrów jest nie wiele a w zimie o 4 w nocy ciemno i zobaczenie sylwetki za samochodem w świetle wstecznych może sie skończyć nieciekawie. Tak te stare babcie potrafia nawet o 4 w nocy gdzieś łazić u mnie. i uważa że to ja mam się zatrzymać bo ona idzie. Uważam, ze jestem na tyle uważny że żaden szczegół mi nie ucieknie. I tak patrząc we wszystkie strony musze często gwałtownie hamowac bo jakimś cudem za autem właśnie idzie baba. i najczęściej idzie w stronę w którą wyjeżdżam zamiast wrócić na chodnik i przejść te 2 metry więcej. bo mniej wiecej tyle wyjdzie różnicy przejscia chodnikiem a przejscia po przekatniej między autami. Jak jeżdżę osobówką wiec oprócz lusterek obracam sie w każdą możliwą stronę a i tak za każdym razem kiedy wyjeżdżam tak rano to spotykam inteligentne baby bo faceci są bądrzejsi i idą normalnie chodnikiem. Ale znam sytuację kiedy baba wlazła za busa. facet ma dwa lusterka i z rana nie ma kto mu pomóc. wystarczy że w momencie wyjazdu będzie patrzymł w to drugie lusterko i nie zobaczy kogoś za paką. a wtedy moze sie to skończyć więcej niż stłuczeniem. Babka, która przechodziła w biały dzień za LT28 znikła z lusterek na 5 sekund. syle czsy zajęło jej przejście za autem. gdybym ojcu nie powiedział to wycofałby poprostu bo patrzył w drugie lusterko zeby nie zahaczyc auta i kiedy obrócił się z powrotem w lusterko po mojej stronie nie wiedział że baba idzie za autem.
          Tak więc zanim skoczysz drogi czechofilu do gardła wszystkim kierowcom, którzy nie są tak sprawni i spostrzegawczy jak ty zastanów się, że to ze ty nie miałeś sytuacji to nie znaczy, że one nie mają miejsca. Ludzie, którzy zabili kogoś bo wyskoczył przed maskę na czerwonym albo gorzej, tam dzie wogóle nie powinno go być i sa barierki - też zawsze twierdzili że im sie to nie zdarzy i jak można kogoś potrącić jadąc 70km/h (Legnicka). A jednak można. Sam zawsze zastanawiałem sie jak można wiechać komuś w tył auta będąc tak uważnym jak ja. Niestety da się. Wystarczy bezmyślność kierowcy z przodu, chwila zawachania lu brak miejsca i czasu na ominięcie baby, która skręca bez kierunku i zatrzymuje sie dęba mimo, ze tym autem sdązyła by dwa razy skręcić zanim auto z naprzeciwka by nadjechało. Skoro nie potrafisz przewidzieć takiej sytuacji i uważasz że nie zdarzy ci sie to to nie powienieneś prowadzić. Bo nie masz wyobraźni. A jeśli jeszcze przekraczasz prędkość nawet o te 10 km/h to tym bardziej. Znaki w większości miejsc postawione są nie bez przyczyny. Na koniec powiem tak. Jeżdzę o 20 lat krócej niż ty. Żyje zapewne o te 20 lat krócej niż ty ale widziałem skutki braku wyobraźni, sam miałem okazję być ofiarą braku wyobraźni i byłem raz tym, który nie przewidział jednej sytuacji. Tak tak jakby próbowadź dziadkowi lat 80 wpoić, że komputer to przyszłosć. Wieksozść powie, że oni nie będą ich używać bo liczydło jest lepsze i mniej awaryjne i nie trzeba na stare lata uczyć się skomplikowanych rzeczy. Życzę si kolejnych 23 lat jazdy bez wyobraźni i ze szczęściem jakie do tej pory miałeś. Nie każdy ma możliwość doświadczenia tych dwóch udogodnień razem i to tyle lat.
          • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 09:04
            Te 80-letnie baby to pewnie znasz osobiście, a może sprawdzałeś im dowód osobisty? Ta 4.00 rano to też przykład z dupy wyjęty, rozmawiajmy o realiach, a nie sytuacjach ekstremalnych... Wiesz, dlaczego nie miałem jeszcze wypadku? Bo właśnie tej twojej wyobraźni używam. Po Legnickiej jeżdżę 50 km/h (a nie 70 km/h, organizacja ruchu się zmieniła ze trzy lata temu!), nie siedzę komuś na dupie, tylko zachowuję zawsze bezpieczny odstęp i, co najważniejsze, cofam w trudnych warunkach z minimalną prędkością. Uwierz mi, że stosując się do tych reguł nigdy już nie spotka cię na drodze nic przykrego...
            • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 09:09
              haha ty jesteś niezły fantasta - trzymaj odstęp, ostrożnie cofaj, jeździj 50, a już nigdy nic złego na drodze ci się nie stanie. boskie.
              a pewnie dlatego nic się nie stanie bo jest artykuł... 23? czy może paragraf 22?
            • reka-poza-nocnikiem Wiem w jaki sposób zejdzie z tego świata czechofil 29.03.11, 12:40
              Będzie uważał do osiemdziesiątki, by którejś wiosny przygotowując rower do sezonu w otoczeniu dziesięciorga wnucząt niebuców, które będzie mentorskim tonem dziadka, co to zjada automobile na śniadanie/wciąga nosem perorował o szkodliwości kierowców, straci na chwilę czujność i regulując łańcuch zadzierzgnie go sobie na szyi. To będzie koniec męk dziatwy i nas wszystkich. Ot, taka perfidia losu człowieka, co nie zna umiaru. Dziękuję za uwagę :)
      • Gość: merol Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.e-wro.net.pl 28.03.11, 16:05
        > Czasem winny jest "ślepy buc", a czasem pieszy przebiega tuż za autem bo przeci
        > eż auto jedzie powoli i "na pewno się zatrzyma jak mnie zobaczy" ... tak jakby
        > to auto samo miało oczy i widziało oraz obsługiwało pedał hamulca, a nie człowi
        > ek, który siedzi w środku i do tyłu ma na prawdę mocno ograniczone widzenie (np
        > . jak wyjeżdża z garażu).
        >
        > Nie można być tak radykalnym w ocenie sytuacji tylko na podstawie krótkiej nota
        > tki gazetowej - tak robią tylko buce, a nie myślący ludzie.


        Ty chyba nie rozumiesz co piszesz.
        Jeśli manewr jest ryzykowny to się go wykonuje w skupieniu na minimalnej prędkości.
        Aby komuś połamać biodra to trzeba nie cofać a jechać tyłem .
        no cóż od dawna na Rogowskiej jest dużo nielegalnego parkowania i teraz będzie okazja żeby dorypać pozostałym.
        Takie niby nić , takie zwykłe parkowanie an dziko , które nie powinno nikomu zaszkodzić bo przecież auto widać



        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:22
          > Aby komuś połamać biodra to trzeba nie cofać a jechać tyłem .
          A z ciebie sadysta. Kobieta STLUKLA sobie biodra, a ten jak sie do niej dorwal, to jej te biodra polamal. To nowa metoda leczenia, czy co?

          > no cóż od dawna na Rogowskiej jest dużo nielegalnego parkowania i teraz będzie
          > okazja żeby dorypać pozostałym.
          Tak, tym co za szybko jezdza (na wstecznym ;), bo przeciez to ze wyszla zza innego samochodu (wina zarowno pieszego, jak i zle zaparkowanego samochodu - a wlasciwie jego kierowcy ;)
          • Gość: benek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.e-wro.net.pl 30.03.11, 12:09
            > Tak, tym co za szybko jezdza (na wstecznym ;),

            to mozna jeździć na wstecznym nie za sybko ?

            bo przeciez to ze wyszla zza inn
            > ego samochodu (wina zarowno pieszego, jak i zle zaparkowanego samochodu - a wla
            > sciwie jego kierowcy ;)

            Zapomniałeś o jednym magicznym słowie że pieszy nie może wchodzić zza zasłony na jezdnię a nie jak idzie po jezdni w strefie zamieszkania

            dodatkowo cofanie to nie jazda tyłem.
            manewr cofania wolno robić tylko na krótkim odcinku i można to zrobić z prędkością 1 km/h bez starty czasu.
            Jeśli jedziesz z taką prędkością i nie zgnieciesz pieszego do przeszkody to go nie potrącisz.
            Niestety u nas nikt nie wysiada z auta ani nie prosi o pomoc innych.
            niedawno gość mnie poprosił jak cofał zza busa ale nie o pieszych mu szło tylko o swój tył na jezdni.

            PoRD
            przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:

            sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,
            upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.

            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 30.03.11, 17:02
              > to mozna jeździć na wstecznym nie za sybko ?
              Benek jak zwykle ironii nie zrozumial. Zeby polamac zebra, jak sugeruje merol, to trzeba jednak jechac dosyc szybko, co na wstecznym chyba jest nie mozliwe...

              > Zapomniałeś o jednym magicznym słowie że pieszy nie może wchodzić zza zasłony n
              > a jezdnię a nie jak idzie po jezdni w strefie zamieszkania
              Za to ty masz urojenia, skoro zobaczyles slowa "strefa zamieszkania". Mozesz podac, skad masz takie "fakty" o strefie zamieszkania?
              Btw, nie, nie zapomnialem, co najwyzej USTAWODAWCA zapomnial, bo nie wpisal w odpowiednim artykule. Wpisal, ze musi, nie wpisal wyjatkow...

              > manewr cofania wolno robić tylko na krótkim odcinku i można to zrobić z prędkoś
              > cią 1 km/h bez starty czasu.
              CO??? 1kmph? Cos mi sie zdaje, ze chyba bys szybko sprzeglo zalatwil... btw, ktory samochod jest w stanie zmierzyc takie predkosci?

              > Niestety u nas nikt nie wysiada z auta ani nie prosi o pomoc innych.
              Podobnie, jak nie wyglada zza przeszkody wlazac na jezdnie...
    • Gość: andy Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetia.net.pl 28.03.11, 11:10
      "dziennikarz" się podniecił "wielkim wydarzeniem" i sklecił kilka słów bez żadnych szczegółów, a zaraz się znajdzie jakiś "życzliwy", który pierwszy rzuci kamieniem w "sprawcę".
      Sam jeżdżę samochodem i wiem jak potrafią zachować się kierowcy, ale wiem też, że piesi często nie są bez winy tylko włażą prosto pod koła wyjeżdżających samochodów nie zwracając uwagi na to, że nie są na chodniku, tylko na parkingu czy wręcz jezdni. Trochę rozwagi w przetrawianiu takich newsów dla lemingów...
      • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 12:49
        Gość portalu: andy napisał(a):

        > Sam jeżdżę samochodem i wiem jak potrafią zachować się kierowcy, ale wiem też,
        > że piesi często nie są bez winy tylko włażą prosto pod koła wyjeżdżających samo
        > chodów nie zwracając uwagi na to, że nie są na chodniku, tylko na parkingu czy
        > wręcz jezdni. Trochę rozwagi w przetrawianiu takich newsów dla lemingów...

        na rogowskiej nie ma parkingu, wzdłuż rogowskiej jest jedynie ciąg pieszo-rowerowy permanentnie zastawiony nielegalnie parkującymi samochodami. prawdziwe parkingi są nie dość, że z boku rogowskiej, to jeszcze specjalnie wydzielone, ogrodzone i z osobnymi wjazdami zupełnie z bou.
        jeśli zatem tam kierowca kogoś potrącił na rogowskiej, to primo parkował bezprawnie, secundo jechał wzdłuż chodnika - to kolejne wykroczenie, tertio nie ustąpił miejsca pieszemu, quarto - nie zachował szczególnej ostrożności.
        • Gość: nowodworzanka Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.krt.net.pl 28.03.11, 13:44
          Na Rogowskiej nie ma parkingu??? to z jakiej dzielnicy piszesz???? przecież przed każdym blokiem na Nowym Dworze jest parking ( nie jeden:))) a tym bardziej przy ul. Rogowskiej ( która biegnie przy obwodnicy i w środku osiedla). Jak piszesz, to zajrzyj do mapy a potem pisz bzdety.
          • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 14:25
            Gość portalu: nowodworzanka napisał(a):
            > Na Rogowskiej nie ma parkingu??? to z jakiej dzielnicy piszesz???? przecież prz
            > ed każdym blokiem na Nowym Dworze jest parking ( nie jeden:))) a tym bardziej p
            > rzy ul. Rogowskiej ( która biegnie przy obwodnicy i w środku osiedla).
            > Jak piszesz, to zajrzyj do mapy a potem pisz bzdety.

            dziękuję za dobre rady, ale nie muszę zaglądać do mapy.

            przeczytaj ze zrozumieniem - na samej rogowskiej - jak piszesz wzdłuż obwodnicy - nie ma parkingu a tylko ciąg pieszo rowerowy - nota bene permanentnie zastawiony nielegalnie parkującymi samochodami.
            parkingi (co napisałem) są obok - naturalnie również w głębi osiedla przy blokach. niestety, w artykule nie ma wzmianki, w którym dokładnie miejscu się to zdarzyło, niemniej jednak, nawet jeśli gdzieś przy bloku, to i tak jest to droga wewnętrzna, w większości strefa wspólnego ruchu z pierwszeństwem ruchu pieszych. to nie pieszy tam ma uważać, a kierowca.
            capisco?

            • tbernard Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:41
              > to nie pieszy tam ma uważać, a kierowca.

              Chyba lepiej aby jednak wszyscy uważali. Ja w każdym razie gdy jestem pieszym nie mam zamiaru w takich miejscach udowadniać, kto jest ważniejszy aby w razie czego z satysfakcją ryczeć: patrz jak jedziesz gamoniu.
            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:30
              > przeczytaj ze zrozumieniem - na samej rogowskiej - jak piszesz wzdłuż obwodnicy
              > - nie ma parkingu a tylko ciąg pieszo rowerowy - nota bene permanentnie zastaw
              > iony nielegalnie parkującymi samochodami.
              > ch. niestety, w artykule nie ma wzmianki, w którym dokładnie miejscu się to zda
              > rzyło, niemniej jednak,
              niemniej jednak pisze, ze na PARKINGU PRZY UL. ROGOWSKIEJ- a wiec nie na samej rogowskiej?

              > nawet jeśli gdzieś przy bloku, to i tak jest to droga wewnętrzna,
              no i co, ze wewnetrzna, inne przepisy obowiazuja? Jesli tak, to pretensje do zarzadcy, ze znakow nie poustawial ;)

              > w większości strefa wspólnego ruchu z pierwszeństwem ruchu pieszych
              A co to jest strefa wspolnego ruchu? I jak sie na takiej okresla pierwszenstwo? Ty chociaz widziales na oczy kodeks drogowy, przynajmniej okladke?

              > to nie pieszy tam ma uważać, a kierowca.
              > capisco?
              Capisco, zes burak, co kaze innym na siebie uwazac, bo sam za glupi ;)
              • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 08:33
                > > nawet jeśli gdzieś przy bloku, to i tak jest to droga wewnętrzna,
                > no i co, ze wewnetrzna, inne przepisy obowiazuja?

                owszem, tak. dlatego, że nie jest to droga publiczna a droga wewnętrzna w tym wypadku zarządzie sm. a żeby obowiązywało tam pord, to po to właśnie wprowadzono w pord obszar nazywany strefa ruchu.

                > Jesli tak, to pretensje do zarzadcy, ze znakow nie poustawial ;)
                > > w większości strefa wspólnego ruchu z pierwszeństwem ruchu pieszych
                > A co to jest strefa wspolnego ruchu? I jak sie na takiej okresla pierwszenstwo?

                na podstawie przepisów wewnętrznych okreslonych przez właściciela/zarzadcę, w tym wypadku przez spółdzielnię mieszkaniową. zapytaj o nie w zarządzie ...

                > Ty chociaz widziales na oczy kodeks drogowy, przynajmniej okladke?

                a co to jest kodeks drogowy? ja się posługuję ustawą o prawie drogowym tudzież paroma rozporządzeniami, np. o znakach i sygnałach drogowych. a kodeksu drogowego w wyszukiwarce sejmowej nie oświadczysz.
                • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 20:02
                  > owszem, tak. dlatego, że nie jest to droga publiczna a droga wewnętrzna w tym w
                  > ypadku zarządzie sm.
                  No i co z tego? Istotny jest tylko jeden fakt: czy gdzies jest znak sugerujacy ze pieszy ma pierwszenstwo?

                  > a żeby obowiązywało tam pord, to po to właśnie wprowadzono
                  > w pord obszar nazywany strefa ruchu.
                  Art. 1.2.
                  Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
                  Czyli... np. wlasnie gdy istnieje ryzyko potracenia pieszej przez cofajacy pojazd? Czy wtedy nie ma zagrozenia bezpieczenstwa?

                  > na podstawie przepisów wewnętrznych okreslonych przez właściciela/zarzadcę, w t
                  > ym wypadku przez spółdzielnię mieszkaniową. zapytaj o nie w zarządzie ...
                  A znaki sa? Jak nie ma, to sobie ustalac moga, musze je jeszcze podac do publicznej wiadomosci.

                  > a co to jest kodeks drogowy? ja się posługuję ustawą o prawie drogowym
                  to wlasnie rozumie sie pod pojeciem kodeksu drogowego. Zdaje mi sie, ze kodeksu karnego tez oficjalnie nie ma, a studenci sie go ucza ;)
                • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 20:03
                  > a kodeksu drogowego w wyszukiwarce sejmowej nie oświadczysz.
                  a strefe wspolnego ruchu uswiadcze? Pewnie tez nie ;)
        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:27
          > jeśli zatem tam kierowca kogoś potrącił na rogowskiej,
          o ile panowie dziennikarze postepowali zgodnie z zasada rzetelnosci dziennikarskiej (dosyc ryzykowne zalozenie ;)
          Btw, widze raczej nierzetelnosc CZYTELNICZA - wyraznie widac ze mowa o parkingu PRZY ul. Rogowskiej (a moze zostala potracona przy ul. Rogowskiej)

          > secundo jechał wzdłuż chodnika - to kolejne wykroczenie,
          ??? A co, w poprzek mial jechac?

          > tertio nie ustąpił miejsca pieszemu,
          nie zawsze pieszy ma pierwszenstwo, tak gwoli dokladnosci (zdaje sie, ze wydarzenie nie odbylo sie na pasach, przynajmniej nie zauwazylem tego w opisie - wrecz przeciwnie, NA PARKINGU, czyli nie na pasach, nie ma mowy o obszarze zamieszkania, czy jakos tak).

          > quarto - nie zachował szczególnej ostrożności.
          Skoro skonczylo sie na lekkim stluczeniu, bez powaznych urazow, to moze zachowal - inaczej moze by na zlamaniach sie skonczylo?

          Co tam, najlepiej oskarzac innych nie majac podstawowych informacji.
          Ty musi z PiSu, bo ci z prokuratury to przynajmniej sprawdzaja podstawowe sprawy ;)
          • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 10:26
            > Btw, widze raczej nierzetelnosc CZYTELNICZA - wyraznie widac ze mowa o parkingu
            > PRZY ul. Rogowskiej (a moze zostala potracona przy ul. Rogowskiej)

            semantyka.
            i wyraźnie zastrzegłem "jeśli".

            > > secundo jechał wzdłuż chodnika - to kolejne wykroczenie,
            > ??? A co, w poprzek mial jechac?

            jazda samochodem wzdłuż chodnika jest ustawowo zabroniona. masz prawo jazdy? na jakim bazarze je kupiłeś, bo skoro tego nie wiesz to chyba nie zdawałeś egzaminu.

            > > quarto - nie zachował szczególnej ostrożności.
            > Skoro skonczylo sie na lekkim stluczeniu, bez powaznych urazow, to moze zachowa
            > l - inaczej moze by na zlamaniach sie skonczylo?

            gdyby zachował szczególną ostrożność to do wypadku by nie doszło

            >Co tam, najlepiej oskarzac innych nie majac podstawowych informacji.
            >Ty musi z PiSu, bo ci z prokuratury to przynajmniej sprawdzaja podstawowe sprawy ;)

            hmm, z pisu powiadasz, nie obrażasz mnie przypadkiem?
            i w takim razie ty to skąd?

            tak czy owak późniejsze komunikaty prasowe wyraźnie podają kto i w jakim stopniu był winien. wg policji w 100% kierowca. wydaje mi się, że to całkowicie wystarczy za komentarz w tej kwestii.

            • c2h6 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 13:19
              Gość portalu: artek napisał(a):

              > tak czy owak późniejsze komunikaty prasowe wyraźnie podają kto i w jakim stopni
              > u był winien. wg policji w 100% kierowca. wydaje mi się, że to całkowicie wysta
              > rczy za komentarz w tej kwestii.

              Bynajmniej. Zdanie policji nie jest w żaden sposób wiążące dla nikogo.
            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 20:07
              > i wyraźnie zastrzegłem "jeśli".
              Rownie dobrze moglbym podac, ze jesli to bylo na Legnickiej, jesli to bylo na Niskich Lakach... po co gdybac skoro wiadomo, ze sie to tam nie odbylo? Zeby, liczac na nieuwage czytelnikow, klamliwe hipotezy przepchnac?

              > jazda samochodem wzdłuż chodnika jest ustawowo zabroniona.
              Ooo, to dziwne... Ja jezdze zazwyczaj wzdluz chodnika, bo zazwyczaj jezdnie sa umieszczone wzdluz chodnika. Co innego, gdyby mowic o jezdzie PO chodniku, to fakt, ograniczam do minimum, bo nie wolno ;)

              > jakim bazarze je kupiłeś, bo skoro tego nie wiesz to chyba nie zdawałeś egzami
              > nu.
              No wlasnie nie wiem, jak mam po jezdni jezdzic, jesli biegnie wzdluz chodnika ;)

              > gdyby zachował szczególną ostrożność to do wypadku by nie doszło
              Bo wtedy prawa fizyki by nie dzialaly?

              > hmm, z pisu powiadasz, nie obrażasz mnie przypadkiem?
              > i w takim razie ty to skąd?
              bezpartyjny ;)

              > u był winien. wg policji w 100% kierowca.
              A mozesz podac zrodlo?
          • Gość: benek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.e-wro.net.pl 30.03.11, 12:15
            > Btw, widze raczej nierzetelnosc CZYTELNICZA - wyraznie widac ze mowa o parkingu
            > PRZY ul. Rogowskiej (a moze zostala potracona przy ul. Rogowskiej)
            >

            To parking nie jest na ul.Rogowskiej ?
            To na parkingu nie obowiązują zasady ruchu drogowego w tym o cofaniu ?
            A dojazd od parkingu nie jest w Strefie Zamieszkania ?


            > > secundo jechał wzdłuż chodnika - to kolejne wykroczenie,
            > ??? A co, w poprzek mial jechac?
            No oczywiście ze PoRD dopuszcza jazdę tylko w poprzek chodnika.
            Jazda wzdłuż jest wyraźnie zabroniona .
          • Gość: benek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.e-wro.net.pl 30.03.11, 12:23
            > > tertio nie ustąpił miejsca pieszemu,
            > nie zawsze pieszy ma pierwszenstwo,
            przy cofaniu nie ma ?
            Art 23.3 PoRD przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu

            Czy ty się za bardzo nie zapędzasz w bronieniu pirata ?
            Pameitam jak na Psim Polu śmieciarka przy cofaniu zabiła pieszą.


            >tak gwoli dokladnosci (zdaje sie, ze wydarz
            > enie nie odbylo sie na pasach,
            Chcesz wmówić ze pieszy ma pierszeństwo tylko na pasach ?



            przynajmniej nie zauwazylem tego w opisie - wrec
            > z przeciwnie, NA PARKINGU, czyli nie na pasach, nie ma mowy o obszarze zamieszk
            > ania, czy jakos tak).
            Parking to droga publiczna ?
            Na Nowym Dworze na drogach wewnętrznych nie ma Strefy Zamieszkania ?



            > > quarto - nie zachował szczególnej ostrożności.
            > Skoro skonczylo sie na lekkim stluczeniu, bez powaznych urazow, to moze zachowa
            > l - inaczej moze by na zlamaniach sie skonczylo?
            Z jaką prędkością trzeba cofać aby pękło biodro ?



            > Co tam, najlepiej oskarzac innych nie majac podstawowych informacji.
            Chodzi o prewencję.
            Jazda do przodu z prędkością 20 km/h w SZ jest niebezpieczna bo te 20 km to prędkość maksymalna a wiec często zbyt duża.
            Każdy widzi jak kierowcy jeżdżą po osiedlach i stad oskarżanie tego gościa.
            ikt go nie skazuje, od tego ejst sąd.
            Ta dyskusja jest na dużym poziomie ogólności.
            Dziś chodząc po osiedlu można zostać najechanym przez osobę która się nie spodziewa pieszych



            > Ty musi z PiSu, bo ci z prokuratury to przynajmniej sprawdzaja podstawowe spraw
            > y ;)

            Ktoś kto tak pisze musi być POrąbany :)
            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 30.03.11, 17:10
              > Art 23.3 PoRD przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnik
              > owi ruchu
              Art. 3 czy tam 4 mowi o dajacych sie przewidziec niebezpieczenstwa. Z kolei inny, juz podawany przeze mnie mowi, ze pieszy wylazac zza przeszkody MUSI SIE UPEWNIC, ze sam nie stwarza zagrozenia dla siebie.

              > Czy ty się za bardzo nie zapędzasz w bronieniu pirata ?
              Nie, ja jedynie zapedzam sie przed SAMOSADEM. Byles tam? Widziales co zrobil pirat? Nie, ale zeby skazac, to pierwszy. Jak ci zalatwie karabin to co, wykonasz wyrok? Pewnie spekasz, to niech inni robia, ale na smierc kierowcy bys popatrzyl?

              > Chcesz wmówić ze pieszy ma pierszeństwo tylko na pasach ?
              Nie, nie tylko, ale wciaganie w temat sprawy pierwszenstwa na pasach to jak pisanie, ze pieszy mial ustapic rowerzyscie na ddr ;)

              > Parking to droga publiczna ?
              Nie, ale tez obowiazuje PoRD. Ja jedynie pisalem, ze to nie PASY, jak ktos sugerowal.
              A co, wedlug ciebie to pasy?

              > Na Nowym Dworze na drogach wewnętrznych nie ma Strefy Zamieszkania ?
              A jest? Z artykulu NIE WYNIKA. Rozumiem, ze benek zna wszystkie SZ na terenie Wroclawia?

              > Z jaką prędkością trzeba cofać aby pękło biodro ?
              Nie wiem, zapewne tamten kierowca tez nie, bo biodro nie peklo, jest jedynie stluczone, a nie zlamane. A z jaka predkoscia musi rowerzysta jechac rowerzysta, zeby zabic czlowieka? No, to wina jest jasna, benek, jechal za szybko i zabil kobiete ;)

              > Jazda do przodu z prędkością 20 km/h w SZ jest niebezpieczna
              Podobnie jak jazda rowerem zbyt blisko pieszych. Ze pisze nie na temat? Ty tez nie... bo chyba nie udowodnisz, ze jechal 20kmph?

              > bo te 20 km to prędkość maksymalna a wiec często zbyt duża.
              Twoja predkosc maksymalna zabijania to 20 pieszych na minute... znaczy, powinni odebrac ci rower? I co z tego, ze tak nie jezdzisz, ale moze jednak?

              > Każdy widzi jak kierowcy jeżdżą po osiedlach i stad oskarżanie tego gościa.
              Wszyscy widza jak jezdza benkowaci na rowerach, i co z tego? CZY TEN GOSCIU TAK JECHAL?
              Rozumiem, ze bierzesz na klate wszystkie wypadki z udzialem nieoswietlonych rowerzystow?

              > Ta dyskusja jest na dużym poziomie ogólności.
              Nie, niektorzy juz feruja wyroki, jakby byli sadem. To juz nie jest duzy poziom ogolnosci, to jest udowadnianie na sile swoich hipotez.

              > Dziś chodząc po osiedlu można zostać najechanym przez osobę która się nie spodz
              > iewa pieszych
              Dzis jadac po osiedlu mozna sobie rozbic samochod na pieszym, co wlezie ci prosto pod kola... mimo, ze sie tego nie spodziewasz...
    • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 12:50
      oczywiście ślepy buc... wiesz lepiej bucu? Prosta zasada - nie włazi się za cofające auto to nie ma się potem stłuczonych bioder.
      • Gość: th.e.witcher bzdura. IP: 193.109.212.* 28.03.11, 13:23
        zgodnie z przepisami ruchu drogowego nie widzisz co się dzieje za twoim pojazdem nie masz prawa cofać. i tyle.
        • pit_sam_pras Re: bzdura. 28.03.11, 13:36
          bzdurę to ty napisałeś :) gdzieś pisałem o braku widoczności?
        • urko70 Re: bzdura. 28.03.11, 13:53
          Gość portalu: th.e.witcher napisał(a):

          > zgodnie z przepisami ruchu drogowego nie widzisz co się dzieje za twoim pojazde
          > m nie masz prawa cofać. i tyle.

          A cały świat zatrzymuje się w miejscu gdy kierowca cofa...
        • tbernard Re: bzdura. 28.03.11, 14:43
          A Ty czasem cofasz?
        • zetkaf Re: bzdura. 28.03.11, 18:32
          > zgodnie z przepisami ruchu drogowego nie widzisz co się dzieje za twoim pojazde
          > m nie masz prawa cofać. i tyle.
          Zgodnie z przepisami ruchu drogowego, nie wolno wchodzic prosto pod kola jadacego samochodu (nie pisze, ze jadacego do przodu ;) - a z punktu widzenia i kierunku ruchu, za samochodem jadacym do tylu oznacza, ze jestes PRZED nim ;)
          Btw, zgodnie z zasadami ruchu, nie mozna wkraczac na droge (bo nie wiadomo, czy zdarzenie zdarzylo sie na drodze, czy na chodniku) zza ograniczajacej widocznosc przeszkody przed upewnieniem sie, ze nie stwarza sie zagrozenia. Oczywiscie, jest opcja, ze pani juz wczesniej szla po drodze, ale tu z kolei klania sie przepis ograniczajacy mozliwosc ruchu po jezdni...
      • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:15
        pit_sam_pras napisał:

        > oczywiście ślepy buc... wiesz lepiej bucu? Prosta zasada - nie włazi się za cof
        > ające auto to nie ma się potem stłuczonych bioder.


        A skąd wiesz bucu, że ten koleś nagle nie ruszył kiedy ta kobieta przechodziła? Poza tym pieszy, a szczególnie taki, który nigdy nie prowadził auta, nie musi mieć takiej wyobraźni i doświadczenia jak jakikolwiek kierowca. To prowadzący auto ma szczególnie uważać, zwłaszcza że może mu za auto wybiec albo wyjechać na rowerku małe dziecko. Poza tym nie wiem, gdzie to się dokładnie wydarzyło, ale Rogowska to właściwie obwodnica Nowego Dworu, więc jeśli ten człowiek tam kogokolwiek cofając potrącił, to musiał to uczynić na chodniku. Ten fakt tym bardziej świadczy o tym, że 100% winy leży po jego stronie. Przypominam, że na chodniku pieszy ma bezwględne pierwszeństwo...
        • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:18
          ja nie wiem, ale ty najwyraźniej tak.

          aha, za małe dzieci odpowiadają rodzice, czyżby buc nie wiedział?
          • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:29
            > aha, za małe dzieci odpowiadają rodzice, czyżby buc nie wiedział?

            Czyli według ciebie, kiedy dziecko jeździ bez opieki po osiedlowej uliczce albo po chodniku, to kierowca może to olać i je bezkarnie potrącić? Kto ci bucu dał prawo jazdy? Robiłeś je może w Bangladeszu?
            • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:39
              Hehe nie ma to jak sobie coś wymyślić, a potem z tym dyskutować. Wcale mnie nie dziwi, że tym "bucem" tak szastasz. Typowe dla buca.
          • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:21
            pit_sam_pras napisał:
            > ja nie wiem, ale ty najwyraźniej tak.
            >
            > aha, za małe dzieci odpowiadają rodzice, czyżby buc nie wiedział?

            owszem tak, ale wyłącznie na drogach publicznych (za wyjątkiem strefy zamieszkania) a nie na osiedlowej drodze wewnętrznej.
            • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:25
              nieprawda - odpowiadają zawsze co innego kwestia pierwszeństwa na takich drogach o jakich piszesz.
              • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:48
                pit_sam_pras napisał:
                > nieprawda - odpowiadają zawsze co innego kwestia pierwszeństwa na takich drogac
                > h o jakich piszesz.

                w strefie zamieszkania odpowiedzialny z wypadek jest zawsze kierowca. m.in. na tym właśnie polega strefa zamieszkania. i nie ma to nic wspólnego z pierwszeństwem przejścia czy przejazdu, to jakby zupełnie inna kwestia.
                • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:34
                  No widzisz, starałeś się, ale nie do końca wyszło.
                  Nigdzie w przepisach nie jest powiedziane, że w strefie zamieszkania za wypadek zawsze odpowiedzialny jest kierowca. I nigdzie nie jest powiedziane, że za dzieci nie są odpowiedzialni dorośli. Jest powiedziane, że dzieci do lat 7 mogą korzystać z drogi bez opieki dorosłych.
                  • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 08:38
                    pit_sam_pras napisał:

                    > No widzisz, starałeś się, ale nie do końca wyszło.
                    > Nigdzie w przepisach nie jest powiedziane, że w strefie zamieszkania za wypadek
                    > zawsze odpowiedzialny jest kierowca. I nigdzie nie jest powiedziane, że za dzi
                    > eci nie są odpowiedzialni dorośli. Jest powiedziane, że dzieci do lat 7 mogą ko
                    > rzystać z drogi bez opieki dorosłych.

                    oj, prawnik z ciebie beznadziejny ... zmień zawód.
                    w strefie zamieszkania kierowca ma ustępować miejsca pieszym, również małym dzieciom, które legalnie mogą same w tej strefie przebywać. jakbyś nie kombinował, i tak na twoje nie wyjdzie ...
                    poczytaj lepiej pord wraz z komentarzami i kazusami. i najlepiej ze zrozumieniem.
                    • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 09:06
                      ja nie kombinuje, ja odpowiadam na głupotę, którą napisałeś. tyle.
                    • c2h6 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 13:17
                      Gość portalu: artek napisał(a):

                      > w strefie zamieszkania kierowca ma ustępować miejsca pieszym, również małym dzi
                      > eciom, które legalnie mogą same w tej strefie przebywać. jakbyś nie kombinował,

                      Prawda, jest taki przepis, ale on się ma nijak do tego co twierdziłeś - jakoby w strefie zamieszkania zawsze winny był kierowca. Wskaż przepis który coś takiego twierdzi. Na przykład jak uzasadnisz winę kierowcy o którego rozbił się wyjeżdżający zza zakrętu rozpędzony rowerzysta? Albo jak uzasadnisz winę kierowcy przed którego maskę wybiegł zza żywopłotu facet z teczką spieszący się do autobusu?

                      • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 14:21
                        > Prawda, jest taki przepis, ale on się ma nijak do tego co twierdziłeś - jakoby
                        > w strefie zamieszkania zawsze winny był kierowca. Wskaż przepis który coś takie
                        > go twierdzi. Na przykład jak uzasadnisz winę kierowcy o którego rozbił się wyje
                        > żdżający zza zakrętu rozpędzony rowerzysta?

                        a od kiedy rowerzysta to pieszy? rowerzysta podlega dokładnie takim samym regulacjom - ograniczenie do 20 km/h, obowiązek jazdy możliwie blisko prawej krawędzi drogi, ustępowanie pierwszeństwa pieszym czy zasada prawej ręki na skrzyżowaniach.
                        bardzo proszę, jak już coś wymyślasz, to z sensem, tak żeby przystawało do tematu dyskusji - a nie gdzieś zupełnie obok.

                        > Albo jak uzasadnisz winę kierowcy przed którego maskę wybiegł zza żywopłotu
                        > facet z teczką spieszący się do autobusu?

                        kombinuj dalej ... owszem może się tak zdarzyć - i dlatego to się nawet nazywa strefa zamieszkania, w niej właśnie coś takiego może się zdarzyć. w końcu bardzo często w strefach zamieszkania, drzwi do domu wychodzą wprost na drogę, bez żadnych chodników. po prostu jest to droga gdzie piesi mają bezwzględny priorytet i wszyscy inni muszą się do nich dostosować.

                        btw nieprzypadkowo w strefie zamieszkania obowiązuje ograniczenie prędkości 20 km/h. ponadto, o czym często się zapomina, w strefie zamieszkania można parkować wyłącznie na wyznaczonych miejscach. i takie tam różne inne ...
                        • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 14:37
                          pięknie, ale wciąż unikasz przyznania się do błędu, że pieprzyłeś od rzeczy, że w przepisach jest napisane, że kierowca w strefie zamieszkania jest zawsze winny
                        • c2h6 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 15:03
                          Gość portalu: artek napisał(a):

                          > > Prawda, jest taki przepis, ale on się ma nijak do tego co twierdziłeś - j
                          > akoby
                          > > w strefie zamieszkania zawsze winny był kierowca. Wskaż przepis który coś
                          > takie
                          > > go twierdzi. Na przykład jak uzasadnisz winę kierowcy o którego rozbił si
                          > ę wyje
                          > > żdżający zza zakrętu rozpędzony rowerzysta?
                          >
                          > a od kiedy rowerzysta to pieszy? rowerzysta podlega dokładnie takim samym regul
                          > acjom - ograniczenie do 20 km/h, obowiązek jazdy możliwie blisko prawej krawędz
                          > i drogi, ustępowanie pierwszeństwa pieszym czy zasada prawej ręki na skrzyżowan
                          > iach.
                          > bardzo proszę, jak już coś wymyślasz, to z sensem, tak żeby przystawało do tema
                          > tu dyskusji - a nie gdzieś zupełnie obok.

                          Oj, tchórzu, tchórzu. Dostałeś na klatę niewygodne pytanie i zmieniasz temat. Napisałeś że w strefie zamieszkania zawsze będzie winny kierowca. Czyli ktoś kierujący samochodem, ewentualnie motorem. Rowerzysta to nie kierowca. A pieszych tu nie mieszaj, pytanie jest o rowerzystę wpadającego na samochód. Dlaczego twierdzisz że winny będzie kierowca?

                          > > Albo jak uzasadnisz winę kierowcy przed którego maskę wybiegł zza żywopło
                          > tu
                          > > facet z teczką spieszący się do autobusu?
                          >
                          > kombinuj dalej ... owszem może się tak zdarzyć - i dlatego to się nawet nazywa
                          > strefa zamieszkania, w niej właśnie coś takiego może się zdarzyć. w końcu bardz
                          > o często w strefach zamieszkania, drzwi do domu wychodzą wprost na drogę, bez ż
                          > adnych chodników. po prostu jest to droga gdzie piesi mają bezwzględny prioryte
                          > t i wszyscy inni muszą się do nich dostosować.

                          No to skoro sam mówisz że tak się może zdarzyć, to teraz odpowiedz na proste pytanie, tchórzu. Dlaczego kierowca jadący przepisowe 20 km/h na którego wybiegnie zza żywopłotu zaaferowany gościu nie patrzący przed siebie ma być winny?

                          > btw nieprzypadkowo w strefie zamieszkania obowiązuje ograniczenie prędkości 20
                          > km/h. ponadto, o czym często się zapomina, w strefie zamieszkania można parkowa
                          > ć wyłącznie na wyznaczonych miejscach. i takie tam różne inne ...

                          Odpowiadaj na pytania, tchórzu. Pytania które wynikają z Twoich własnych wypowiedzi. Dlaczego nie masz odwagi przyjąć konsekwencji własnych słów?
                          • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.11, 09:46
                            > Oj, tchórzu, tchórzu. Dostałeś na klatę niewygodne pytanie i zmieniasz temat.
                            > Napisałeś że w strefie zamieszkania zawsze będzie winny kierowca.

                            wyrywanie słówek z kontekstu niczemu nie służy. w wątku cały czas mowa o interakcjach pieszy - kierowca, a ty ni z gruchy, ni z pietruchy wypadasz z rowerem. pomyśl może najpierw, żeby wtrącając się w dyskusję robic to z sensem.


                            > Czyli ktoś kierujący samochodem, ewentualnie motorem. Rowerzysta to nie kierowca.

                            rowerzysta to też kierujący pojazdem.


                            > A pieszych tu nie mieszaj, pytanie jest o rowerzystę wpadającego na samochód.
                            > Dlaczego twierdzisz że winny będzie kierowca?

                            nic takiego nie twierdzę. za to twierdzę że w strefie zamieszkania to kierowca będzie winien kolizji z pieszym.


                            > Odpowiadaj na pytania, tchórzu. Pytania które wynikają z Twoich własnych
                            > wypowiedzi. Dlaczego nie masz odwagi przyjąć konsekwencji własnych słów?

                            to, że ty czegoś nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem, to tylko twój własny problem. i ja nie mam zamiaru walczyć z tym za ciebie.
                            • c2h6 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 30.03.11, 10:12
                              Gość portalu: artek napisał(a):

                              > > Oj, tchórzu, tchórzu. Dostałeś na klatę niewygodne pytanie i zmieniasz te
                              > mat.
                              > > Napisałeś że w strefie zamieszkania zawsze będzie winny kierowca.
                              >
                              > wyrywanie słówek z kontekstu niczemu nie służy. w wątku cały czas mowa o intera
                              > kcjach pieszy - kierowca, a ty ni z gruchy, ni z pietruchy wypadasz z rowerem.
                              > pomyśl może najpierw, żeby wtrącając się w dyskusję robic to z sensem.

                              No niech Ci będzie, przyjmuję to wytłumaczenie że miałeś na myśli wyłącznie kolizje pieszy - samochód.

                              > > Czyli ktoś kierujący samochodem, ewentualnie motorem. Rowerzysta to nie k
                              > ierowca.
                              >
                              > rowerzysta to też kierujący pojazdem.

                              Ale nie kierowca.

                              > > A pieszych tu nie mieszaj, pytanie jest o rowerzystę wpadającego na samoc
                              > hód.
                              > > Dlaczego twierdzisz że winny będzie kierowca?
                              >
                              > nic takiego nie twierdzę. za to twierdzę że w strefie zamieszkania to kierowca
                              > będzie winien kolizji z pieszym.

                              No to dlaczego kierowca jadący sobie powolutku będzie winien kolizji z pieszym który mu zza żywopłotu wybiegł prosto przed maskę? Dlaczego pominąłeś ten przykład, tchórzu?

                            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 30.03.11, 17:12
                              > wyrywanie słówek z kontekstu niczemu nie służy. w wątku cały czas mowa o intera
                              > kcjach pieszy - kierowca,
                              ty rzuciles argument, ze kierowca ZAWSZE jest winny, a tu ci pokazal ktos, ze nie zawsze. Trzeba bylo uscislic swoja wypowiedz, a nie glupio gadac.

                              > a ty ni z gruchy, ni z pietruchy wypadasz z rowerem.
                              > > Czyli ktoś kierujący samochodem, ewentualnie motorem. Rowerzysta to nie k
                              > ierowca.
                              > rowerzysta to też kierujący pojazdem.
                              Czyli... jednak z gruchy i z pietruchy, na temat pisze?

                              > nic takiego nie twierdzę. za to twierdzę że w strefie zamieszkania to kierowca
                              > będzie winien kolizji z pieszym.
                              Ooo, to co innego, niz mowic, ze kierowca bedzie ZAWSZE winny.

                              > to, że ty czegoś nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem
                              jak na razie, to ty nie potrafisz napisac tego, co masz na mysli...
                        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 20:11
                          > a od kiedy rowerzysta to pieszy?
                          wedlug benka - od zawsze ;)
                          ale czemu juz sie do pieszych ograniczasz, skoro wczesniej o pieszych nie pisales?

                          > acjom - ograniczenie do 20 km/h, obowiązek jazdy możliwie blisko prawej krawędz
                          > i drogi, ustępowanie pierwszeństwa pieszym czy zasada prawej ręki na skrzyżowan
                          > iach.
                          No widzisz, czyli jak jechal z lewej strony samochodu i w niego wjechal, to kierowca nie winny?
                          A mowiles, ze kierowca zawsze winny?

                          > bardzo proszę, jak już coś wymyślasz, to z sensem, tak żeby przystawało do tema
                          > tu dyskusji - a nie gdzieś zupełnie obok.
                          To moze ty, skoro rozszerzasz tematyke uogolniajac, to nie zawezaj jak nagle tylko po to, zeby swoje hipotezy udowodnic.

                          > adnych chodników. po prostu jest to droga gdzie piesi mają bezwzględny prioryte
                          > t i wszyscy inni muszą się do nich dostosować.
                          W szczegolnosci prawa fizyki maja sie dostosowac ;)

                          > btw nieprzypadkowo w strefie zamieszkania obowiązuje ograniczenie prędkości 20
                          > km/h.
                          No wlasnie po to, zeby JAK SIE POTRACI, to zeby na stluczeniach sie tylko skonczylo. Nawet, jesli sie potraci z winy pieszego ;)

                          > w strefie zamieszkania można parkować wyłącznie na wyznaczonych miejscach.
                          Tak, ale co jesli to KTOS INNY zaparkowal zle, a zza zle zaparkowanego samochodu wylezie ci pieszy?
                          • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.11, 09:53
                            etkaf napisał:

                            > > a od kiedy rowerzysta to pieszy?
                            > wedlug benka - od zawsze ;)

                            a to problem benka nie mój. staram się unikać jego wypocin.

                            > ale czemu juz sie do pieszych ograniczasz, skoro wczesniej o pieszych nie pisales?

                            zmień trop, proszę, bo błądzisz. samochód uderzył w przechodzącą kobietę. czyli w pieszego. jak mam jeszcze napisać, żeby to do ciebie dotarło? czy może masz iloraz inteligencji na poziomie ameby?

                            > > btw nieprzypadkowo w strefie zamieszkania obowiązuje ograniczenie prędkoś
                            > ci 20
                            > > km/h.
                            > No wlasnie po to, zeby JAK SIE POTRACI, to zeby na stluczeniach sie tylko skonc
                            > zylo. Nawet, jesli sie potraci z winy pieszego ;)

                            nie, po to, żeby do kolizji w ogóle nie dochodziło. hint - wyguglaj co to znaczy droga hamowania.

                            > Tak, ale co jesli to KTOS INNY zaparkowal zle, a zza zle zaparkowanego samochod
                            > u wylezie ci pieszy?

                            za bardzo się rozdrabniasz...
                            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 30.03.11, 17:16
                              > zmień trop, proszę, bo błądzisz.
                              Nie, to TY zbladziles, a my poszlismy za toba ;)

                              > samochód uderzył w przechodzącą kobietę
                              A przechodzaca PRZEPISOWO? Czy moze np. wylazaca zza przeszkody?

                              > jak mam jeszcze napisać, żeby to do ciebie dotarło?
                              FAKTAMI, a nie przypuszczeniami.
                              Najlepiej rozmaluj cala sytuacje drogowa, z nazwami ulic, znakami drogowymi, przeszkodami, itp. Tak, jakbys pisal protokol do ubezpieczenia ;)

                              > nie, po to, żeby do kolizji w ogóle nie dochodziło.
                              A co, 20kmph zapewnia, ze kolicji nie bedzie?

                              > hint - wyguglaj co to znaczy droga hamowania.
                              Zerowa jedynie przy zerowej predkosci ;)

                              > > Tak, ale co jesli to KTOS INNY zaparkowal zle, a zza zle zaparkowanego sa
                              > mochod
                              > > u wylezie ci pieszy?
                              > za bardzo się rozdrabniasz...
                              Diabel tkwi w szczegolach... btw, rozumiem, ze bys sie nie rozdrabnial i rozjechal?
                              To ja sie wole rozdrabniac w rozwazaniach, niz rozdrobnic pieszego na czesci...
            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:36
              > owszem tak, ale wyłącznie na drogach publicznych (za wyjątkiem strefy zamieszka
              > nia) a nie na osiedlowej drodze wewnętrznej.
              A na osiedlowa droge wewnetrzna sa jakies inne przepisy? Zdaje mi sie, ze po ostatniej nowelizacji wrecz przeciwnie, traktuje sie je wlasnie jak drogi publiczne, jesli moze to poprawic bezpieczenstwo. A wiec, za wyjatkiem strefy zamieszkania...
              • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 08:35
                > A na osiedlowa droge wewnetrzna sa jakies inne przepisy? Zdaje mi sie, ze po os
                > tatniej nowelizacji wrecz przeciwnie, traktuje sie je wlasnie jak drogi publicz
                > ne, jesli moze to poprawic bezpieczenstwo. A wiec, za wyjatkiem strefy zamieszk
                > ania...

                tylko wtedy, gdy pojawi się tablica "strefa ruchu". niestety, nie by default ...
              • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.11, 09:38
                zetkaf napisał:

                > > owszem tak, ale wyłącznie na drogach publicznych (za wyjątkiem strefy zam
                > ieszka
                > > nia) a nie na osiedlowej drodze wewnętrznej.
                > A na osiedlowa droge wewnetrzna sa jakies inne przepisy? Zdaje mi sie, ze po os
                > tatniej nowelizacji wrecz przeciwnie, traktuje sie je wlasnie jak drogi publicz
                > ne, jesli moze to poprawic bezpieczenstwo.

                i widzisz jaka jest twoja znajomość pord? tudziez umiejętność czytania ze zrozumieniem? pisałem już o tym wcześniej - póki nie ma ustawowo wprowadzonej w tej nowelizacji tablicy "strefa ruchu", póty droga wewnętrzna jest wyłączona spod pord.

                > A wiec, za wyjatkiem strefy zamieszkania...

                Rozdział 2
                Ruch pieszych
                Art. 11. 1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.
                2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
                3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. Na drodze o małym ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie.
                4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.

                5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.


                masz jeszcze coś w tej sprawie do powiedzenia? idź ty lepiej na kurs dokształcający z pord, bo sam niczego nie pojmiesz.
        • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:25
          czechofil napisał:

          > pit_sam_pras napisał:
          >
          > > oczywiście ślepy buc... wiesz lepiej bucu? Prosta zasada - nie włazi się
          > za cof
          > > ające auto to nie ma się potem stłuczonych bioder.
          >
          >
          > A skąd wiesz bucu, że ten koleś nagle nie ruszył kiedy ta kobieta przechodziła?

          O to samo można Ciebie zapytać: skąd wiesz (czechofilu), że ta kobieta nie wyszła np.: zza innego auta kiedy ten kierowca ruszył?
          • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:32
            > O to samo można Ciebie zapytać: skąd wiesz (czechofilu), że ta kobieta nie wysz
            > ła np.: zza innego auta kiedy ten kierowca ruszył?

            Wszystko jedno (jak pisze Artek), czy było to na ciągu pieszo-rowerowym przy samej Rogowskiej, czy z drugiej strony bloków na drodze wewnętrznej, to pieszy w obu przypadkach ma bezwględne pierwszeństwo...
            • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:41
              czechofil napisał:

              > > O to samo można Ciebie zapytać: skąd wiesz (czechofilu), że ta kobieta ni
              > e wysz
              > > ła np.: zza innego auta kiedy ten kierowca ruszył?
              >
              > Wszystko jedno (jak pisze Artek), czy było to na ciągu pieszo-rowerowym przy sa
              > mej Rogowskiej, czy z drugiej strony bloków na drodze wewnętrznej, to pieszy w
              > obu przypadkach ma bezwględne pierwszeństwo...

              Nie o to pytałem.
              Ale pamiętasz, że jest coś takiego jak wtargnięcie np. na jezdnię?
              Powtórzę: nie wiem jak było dlatego nie nazywam nikogo bucem ale dopuszczam możliwość że to pieszy wszedł prosto pod cofające auto.
              • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:43
                > ale dopuszczam możliwość że to pieszy wszedł prosto pod cofające auto.

                Dokładnie tak, tym bardziej, że nie są to rzadkie przypadki.
              • sverir Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:07
                > Powtórzę: nie wiem jak było dlatego nie nazywam nikogo bucem ale dopuszczam możliwość
                > że to pieszy wszedł prosto pod cofające auto.

                Ale to ma znaczenie drugorzędne wobec faktu, gdzie kierowca cofał. Jeżeli było to miejsce, w którym pieszy absolutnie normalnie, bez zaskoczenia, zgodnie z przepisami mógł się znaleźć (czyli np. chodnik), to niezależnie od tego czy wbiegł, czy wskoczył, czy wyrósł spod ziemi, kierowca nie zachował należytej ostrożności i ponosi odpowiedzialność (choć, oczywiście, niekoniecznie wyłączną odpowiedzialność).
                • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:39
                  > Ale to ma znaczenie drugorzędne wobec faktu, gdzie kierowca cofał.
                  Drugorzedne, bo niewygodne dla czechofila?
                  A jakas podstawa prawna na to?

                  > to miejsce, w którym pieszy absolutnie normalnie, bez zaskoczenia, zgodnie z pr
                  > zepisami mógł się znaleźć (czyli np. chodnik),
                  Jesli jednak bylo to miejsce, w ktorym pieszy absolutnie normalnie, bez zaskoczenia, zgodnie z przepisami nie mogl sie znalezc, np. jezdnia?

                  > to niezależnie od tego czy
                  to niezaleznie od tego, czy kierowca jechal, stal, cofal, podskakiwal, pieszy nie zachowal nalezytej ostroznosci i ponosi odpowiedzialnosc.
                  • sverir Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 20:53
                    > Drugorzedne, bo niewygodne dla czechofila?

                    Czechofil mi ni brat, ni swat. Sam jestem natomiast notorycznym pieszym i widzę jak mało szacunku kierowcy okazują właśnie ogromnej rzeszy osób poruszających się po mieście pieszo (chodzi o odcinek dłuższy niż np. samochód - klatka schodowa przy założeniu, że parkuje się pod samą klatką).

                    > A jakas podstawa prawna na to?

                    Podstawa prawna na co? Na to, że na chodniku czy na pasach może znaleźć się, o zgrozo, pieszy?

                    > Jesli jednak bylo to miejsce(...)

                    A contrario.

                    > to niezaleznie od tego, czy kierowca jechal, stal, cofal, podskakiwal, pieszy n
                    > ie zachowal nalezytej ostroznosci i ponosi odpowiedzialnosc.

                    Chciałbym zwrócić uwagę, że kierowcy wykazują zaskakujące przywiązanie do przepisów kodeksu drogowego, gdy chodzi o pieszych pojawiających się w miejscach niedozwolonych. Zwykle kierowcy mają w tzw. dupie pierwszeństwo autobusów przy wyjeździe z zatoczek, nakaz jazdy prawym pasem czy pierwszeństwo pieszych na przejściu dla pieszych. Natomiast tak chętnie pouczają, gdy im pieszy na maskę się właduje. Dlaczego?
                • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 12:07
                  sverir napisał:

                  > > Powtórzę: nie wiem jak było dlatego nie nazywam nikogo bucem ale dopuszcz
                  > am możliwość
                  > > że to pieszy wszedł prosto pod cofające auto.
                  >
                  > Ale to ma znaczenie drugorzędne wobec faktu, gdzie kierowca cofał.

                  Czemu? Cofanie jest zakazane?

                  > Jeżeli było
                  > to miejsce, w którym pieszy absolutnie normalnie, bez zaskoczenia, zgodnie z pr
                  > zepisami mógł się znaleźć (czyli np. chodnik), to niezależnie od tego czy wbieg
                  > ł, czy wskoczył, czy wyrósł spod ziemi, kierowca nie zachował należytej ostrożn
                  > ości i ponosi odpowiedzialność (choć, oczywiście, niekoniecznie wyłączną odpowi
                  > edzialność).

                  A jezeli to nie było takie miejsce?
                  Słyszałeś o czyms takim jak wtargnięcie na jezdnię? Nawet jesli wtargniesz jako pieszy na pasy to nie jest to Twoja wina?
                  Zdecyduj się, albo bez zaskoczenia albo wskoczył wbiegł czy wyrósł spod ziemi.
                  • sverir Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 19:11
                    > Czemu? Cofanie jest zakazane?

                    Czy gdybym napisał, że nie ma znaczenia jakim samochodem cofał to spytałbyś czy posiadanie samochodu jest zakazane?
                    Ad rem, cofanie nie jest zakazane. Ale możliwe, że piesza wtargnęła pod samochód w miejscu, w którym w ogóle tego samochodu nie powinno być ewentualnie nie powinien w ogóle wykonywać takich manewrów?

                    > A jezeli to nie było takie miejsce?

                    Odpowiedź wydaje mi się oczywista.

                    > Słyszałeś o czyms takim jak wtargnięcie na jezdnię?

                    A słyszałeś o czymś takim jak obustronna wina? Chyba nie, bo inaczej nie kwestionowałbyś mojej wypowiedzi w ten sposób.

                    > Nawet jesli wtargniesz jako pieszy na pasy to nie jest to Twoja wina?

                    Co znaczy 'wtargnięcie na pasy'?

                    > Zdecyduj się, albo bez zaskoczenia albo wskoczył wbiegł czy wyrósł spod ziemi.

                    Jeżeli to nie ma znaczenia, to po co mam się decydować? Niestety, ale jako kierowca powinieneś pamiętać, że w okolicach pasów musisz zachować należytą ostrożność. Śmieszne są tłumaczenia kierowcy rozjeżdżającego pieszego z prędkością stu na godzinę, że wlazł mu na pasach wprost pod samochód.
                    • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 20:17
                      > Ad rem, cofanie nie jest zakazane. Ale możliwe, że piesza wtargnęła pod samochó
                      > d w miejscu, w którym w ogóle tego samochodu nie powinno być ewentualnie nie po
                      > winien w ogóle wykonywać takich manewrów?
                      Mozliwe, ze to wlasnie piesza wtargnela przed samochod z miejsca, w ktorym jej w ogole nie powinno byc?

                      > Co znaczy 'wtargnięcie na pasy'?
                      wedlug PoRD, mowa zapewne o "bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszy" - zakazane w art. 14

                      > owca powinieneś pamiętać, że w okolicach pasów musisz zachować należytą ostrożn
                      > ość.
                      A czy kolizja nastapila w poblizu pasow? Z opisu nie mozna raczej tego wnioskowac...
                      a jesli w poblizu bylo nadziemne przejscie dla pieszych... to co? Wymyslac "fakty" sobie moze kazdy, warto by jednak zmierzyc sie z rzeczywistoscia ;)

                      > Śmieszne są tłumaczenia kierowcy rozjeżdżającego pieszego z prędkością stu
                      > na godzinę, że wlazł mu na pasach wprost pod samochód.
                      A jesli jechal tylko 50kmph?
              • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:08
                > Nie o to pytałem.
                > Ale pamiętasz, że jest coś takiego jak wtargnięcie np. na jezdnię?

                Powtarzam - w tym wypadku pieszy ma bezwględne pierwszeństwo. Jeśli kierowcy wyjazd zasłaniało inne auto, to powinien poprosić kogoś o pomoc w wykonaniu manewru cofania. To żaden wstyd...
                • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:41
                  > Powtarzam - w tym wypadku pieszy ma bezwględne pierwszeństwo.
                  A to jakis wypadek byl? Wiesz, mnie kiedys policja ciagle poprawiala, ze ja NIE MIALEM WYPADKU, to jeszcze nie wypadek. Teoretycznie, nawet siniak kwalifikuje sie pod definicje wypadku, w praktyce mowi sie o powaznych uszkodzeniach ciala, chyba od zlamania wzwyz.

                  > Jeśli kierowcy wyjazd zasłaniało inne auto,
                  to wychodzac zza niego pieszy mial obowiazek sie upewnic, ze nie wlazi pod kola samochodu... To żaden wstyd...
                  • czechofil Re: Sam się prosiłeś... 28.03.11, 19:25
                    > > Jeśli kierowcy wyjazd zasłaniało inne auto,
                    > to wychodzac zza niego pieszy mial obowiazek sie upewnic, ze nie wlazi pod kola
                    > samochodu... To żaden wstyd...


                    Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

                    3. Przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:

                    a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,

                    b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby...

                    Myślę, że od tego momentu dyskusja nie ma dalej sensu, ale jak chcesz się kompromitować, to zapraszam. Dziś mam trochę czasu, więc z przyjemnością się z ciebie i innych dyletantów komunikacyjnych ponabijam...
                    • zetkaf Re: Sam się prosiłeś... 28.03.11, 22:34
                      > Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                      > Myślę, że od tego momentu dyskusja nie ma dalej sensu,
                      A czy ja gdzies przecze instnieniu tego artykulu? Ja jedynie sugeruje, ze jest jeszcze inny.
                      A skoro sa dwa artykuly, i jeden zwala wine na kierowce, ale drugi na pieszego, to... to pieszy moze sie zastanowic, czy przyczyna smierci jest wylacznie jego, czy wspolna.
                      • czechofil Re: Sam się prosiłeś... 28.03.11, 22:41
                        > A czy ja gdzies przecze instnieniu tego artykulu? Ja jedynie sugeruje, ze jest
                        > jeszcze inny.
                        > A skoro sa dwa artykuly, i jeden zwala wine na kierowce, ale drugi na pieszego,
                        > to... to pieszy moze sie zastanowic, czy przyczyna smierci jest wylacznie jego
                        > , czy wspolna.

                        Jaja sobie robisz? Podaj mi artykuł, w którym pieszy ma ustępować pierwszeństwa cofającemu samochodowi. I to na parkingu. Czekam...
                        • zetkaf Re: Sam się prosiłeś... 28.03.11, 22:51
                          > Jaja sobie robisz? Podaj mi artykuł, w którym pieszy ma ustępować pierwszeństwa
                          > cofającemu samochodowi.
                          Ja jedynie mowilem, ze musi wyjrzec zza przeszkody, a nie wprost wylazic pod kola.

                          Art. 14.
                          Zabrania się:
                          wchodzenia na jezdnię:
                          bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
                          spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

                          Btw, to tez istotne, bo ktos (czyzby ty?) poruszal watek, ze na pewno bylo to na chodniku, a ja zasugerowalem, ze moze na jezdni:
                          Art. 11.
                          1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

                          > I to na parkingu.
                          Podaj definicje parkingu wedlug PoRD. CZEKAM!!!
                          • czechofil Re: Sam się prosiłeś... 28.03.11, 22:58
                            Zabrania się:
                            > wchodzenia na jezdnię:
                            > bezpośrednio przed jadący pojazd

                            Ale ona tą jezdnią już szła, a nie na nią wchodziła, poza tym pojazd cofający, to nie pojazd według definicji jadący, co jest dokładnie opisane w art. 23. Inaczej do manewru cofania nie stosowano by osobnych przepisów...
                            • zetkaf Re: Sam się prosiłeś... 29.03.11, 05:40
                              > Ale ona tą jezdnią już szła, a nie na nią wchodziła,
                              Art 11, ust. 1
                              " pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi."

                              > poza tym pojazd cofający, to nie pojazd według definicji jadący,
                              A co, to pojazd STOJACY? No dobrze, to skoro stal, to jak uderzyl kobiete? Ja rozumiem, ze ruch jest wzgledem, ale jak babeczka z rozpedu uderzyla w stojacy wedlug ciebie samochod, to chyba jej wina?

                              > co jest dokładnie opisane w art. 23.
                              Nie znalazlem zapisu w art. 23, ze pojazd stojacy nie jest pojazdem w ruchu. Mozesz zacytowac odpowiedni paragraf?

                              >Inaczej do manewru cofania nie stosowano by osobnych przepisów...
                              Inaczej do pieszego na jezdni nie stosowany by osobnych przepisow...
                              • czechofil Re: Sam się prosiłeś... 29.03.11, 07:48
                                Wstałem, włączam komputer i widzę, że znów spłodziłeś kolejne brednie. Jednocześnie otworzyłem dzisiejszą "Polskatimes" i co widzę? Artykuł o tym zdarzeniu, w którym piszą wyraźnie, że kierowca uderzył w pieszą ruszając z parkingu, a więc dochodzi włączanie się do ruchu (należy wtedy również ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego). A najważniejsze na koniec: policjant z drogówki określił jako winnego w 100% kierowcę i przytoczył art. 23. Także z mojej strony EOT, a ty sobie dalej pisz o poboczach, stojących autach, które nagle okazały się jadącymi itd. A tak na poważnie, to radzę ci udać się na kursy doszkalające, bo z taką "wiedzą" komunikacyjną kiedyś komuś na drodze zrobisz krzywdę...
                                • zetkaf Re: Sam się prosiłeś... 29.03.11, 20:21
                                  > którym piszą wyraźnie, że kierowca uderzył w pieszą ruszając z parkingu, a wię
                                  > c dochodzi włączanie się do ruchu
                                  ooo, widze ze wreszcie kolega odnalazl ten artykul, o wiele bardziej istotny niz art 23 ktorym jestes zafascynowany. Jeszcze kilkaset artykulow, i moze zauwazysz tez te artykuly, ktore zdaje ci sie nawet przytoczylem ;)

                                  > policjant z drogówki określił jako winnego w 100% kierowcę i przytoczył art. 23.
                                  Policjant z drogowki zapewne nie przyznal tego po 1 minutowej analizie artykulu, ale po DOGLEBNYM zbadaniu sprawy?

                                  > A tak na poważnie, to radzę ci udać się na kursy dos
                                  > zkalające, bo z taką "wiedzą" komunikacyjną
                                  Z jaka? Ze znajomoscia wiecej niz jednego artykulu ? To skoro ty znasz tylko jeden, tym bardziej powinienes pojsc.
                                  Btw, jakbys w ogole wiedzial, co to jest kurs nauki jazdy, jakie sa ich rodzaje, itp. to bys wiedzial, ze tego akurat na kursie doszkalajacym nie ucza. Tam raczej ucza co zrobic, jak mi nagle pieszy wbrew prawu wylizie na droge, nawet jesli jest lod.
                                  A prawa ucza na zwyklym kursie na prawko. Ale to trzeba na takim byc, zeby to wiedziec, a nie kupic prawko na straganie...
                • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 12:17
                  czechofil napisał:

                  > > Nie o to pytałem.
                  > > Ale pamiętasz, że jest coś takiego jak wtargnięcie np. na jezdnię?
                  >
                  > Powtarzam - w tym wypadku pieszy ma bezwględne pierwszeństwo. Jeśli kierowcy wy
                  > jazd zasłaniało inne auto, to powinien poprosić kogoś o pomoc w wykonaniu manew
                  > ru cofania. To żaden wstyd...

                  Zupełnie czyms innym jest jeśli cofasz dużym pojazdem (np. >3,5 czy tez składem auto+przyczepa) a czym innym jest jesli wolno cofasz zwykłym kombiakiem na osiedlowej uliczce gdzie pełno zaparkownych aut, a spomiędzy nich czasem wychodzą czy wybiegają piesi.
                  Naprawdę uważasz, że każdorazowe cofanie pojazdu powinno odbywać się w asyście osoby osłaniającej tyły bo przecież zawsze jakiś pieszy może wejsc wprost pod koła?
            • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:42
              Cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo. Poza pierwszeństwem trzeba mieć jeszcze wyobraźnię i jej używać. Ty jesteś zapatrzony w przepisy i myślisz, że one załatwiają każdą sprawę. Pewnie też myślisz, że monitoring miejski likwiduje przestępstwa przez sam fakt, że został zainstalowany.
              • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:12
                > Cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo. Poza pierwszeństwem trzeba mieć
                > jeszcze wyobraźnię i jej używać.

                Głupiś albo czytac nie umiesz. Przecież ci wyraźnie napisałem, że nie można oczekiwac takiej samej wyobraźni od starszawej już pieszej i od przeszkolonego kierowcy. To na nim ciąży większa odpowiedzialność...
                • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:16
                  Taaa i dlatego ona może wleźć gdzie chce, a on ma się zatrzymać w 0s, na 0m z dowolnej prędkości.
                  • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:18
                    pit_sam_pras napisał:

                    > Taaa i dlatego ona może wleźć gdzie chce, a on ma się zatrzymać w 0s, na 0m z d
                    > owolnej prędkości.

                    Widzę, że wreszcie zaczynasz łapać...
                    • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:19
                      tak, zaczynam łapać, jak wielkim jesteś bucem wypisując takie farmazony.
                      • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:36
                        > tak, zaczynam łapać, jak wielkim jesteś bucem wypisując takie farmazony.

                        Farmazony? Że pieszy ma pierwszeństwo w takim wypadku i kierowca musi tak cofać, żeby nikogo nie potrącić? Przestań się już bucu kompromitować. Im wcześniej skończysz, tym lepiej dla ciebie. Mam ci podać linki do PoRD żebys to wreszcie skumał baranie jeden?
                        • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:45
                          Większa liczba epitetów nie zmieni faktu, że jak to klasyczny buc, pieprzysz farmazony. I to farmazony do kwadratu. Na szczęście to na tyle wyraźnie widać w twoich postach, że tym postem wyczerpałem temat.
                          • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:23
                            pit_sam_pras napisał:

                            > Większa liczba epitetów nie zmieni faktu, że jak to klasyczny buc, pieprzysz fa
                            > rmazony. I to farmazony do kwadratu. Na szczęście to na tyle wyraźnie widać w t
                            > woich postach, że tym postem wyczerpałem temat.

                            Gdzie widać, udowodnij to. Aha, wycofujesz się, bo nie masz już argumentów? A od epitetów to nie ja zacząłem, przypomnij sobie może, kto kogo pierwszy obraził. A może tego też nie pamiętasz?
                            • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:39
                              Hmm w temacie epitetów - twój pierwszy post w temacie. Już w pierwszym zdaniu przedstawiłeś się jako buc, ja tylko byłem konsekwentny.

                              A co do kretynizmów które wypisujesz, krótki przykład. Twoja odpowiedź na mój post:

                              >>pit_sam_pras napisał:
                              >> Taaa i dlatego ona może wleźć gdzie chce, a on ma się zatrzymać w 0s, na 0m z d
                              >> owolnej prędkości.

                              >Widzę, że wreszcie zaczynasz łapać...

                              I teraz to już naprawdę koniec tematu. Szkoda słów na buca.
                              • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 19:29
                                > I teraz to już naprawdę koniec tematu. Szkoda słów na buca.

                                Przeczytaj sobie baranie art. 23. 1 PoRD. A jak to już zrobisz, to grzecznie tu wróć i przeproś. Ale pewnie cię na to nie stać, więc zawczasu spadaj tchórzu. Napinać się w internecie każdy potrafi...
                                • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 19:54
                                  hehehe o jakim napinaniu, bucu jeden, mówisz?
                                  i co ten artykuł ma do rzeczy poza tym, że znalazłeś tam słowo "cofaniu"?
                                  • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 20:22
                                    > i co ten artykuł ma do rzeczy poza tym, że znalazłeś tam słowo "cofaniu"?

                                    Już jednemu barankowi zacytowałem ten artykuł, ale widzę, że wy w stadzie nie chodzicie, więc masz tu to jeszcze raz, przeczytaj dokładnie i schowaj czy prędzej głowę pod poduszkę ze wstydu:

                                    Art. 23.
                                    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

                                    przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:
                                    a.sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,
                                    b.upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby...

                                    • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:08
                                      wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie.
                                      • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:22
                                        pit_sam_pras napisał:

                                        > wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie.

                                        To ty i czytać nie potrafisz? A może składasz literki od godziny? Mam ci jeszcze raz zacytować cały artykuł, czy jak? Przecież tam wyraźnie pisze, że przy cofaniu należy ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. Nie rozumiesz tego, jest to dla ciebie za trudne do pojęcia, czy tylko zgrywasz kretyna?
                                        • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 07:00
                                          Ty jednak nie tylko bucem jesteś... Tobie się, bucu jeden, artykuł pomylił z całym kodeksem. Czego ja wymagam od prostego buca.
                                          Znajdź mi w tych swoich ulubionych artykułach, że pieszy może włazić pod jadący samochód.
                                          Tego skąd się buc wziął też nie zrozumiałeś, co?
                                          • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 07:54
                                            > Znajdź mi w tych swoich ulubionych artykułach, że pieszy może włazić pod jadący
                                            > samochód.
                                            > Tego skąd się buc wziął też nie zrozumiałeś, co?

                                            Kup sobie dzisiejszą "Polskatimes", otwórz na str. 4, przeczytaj uważnie dokładny opis tego zdarzenia oraz, co najważniejsze, opinię na temat tej sytuacji, którą wydał policjant z drogówki...Tak więc z mojej strony to już wszystko, nie mam już nic do dodania. A ty bucu kwadratowy idź się lepiej doszkalać na jakichś kursach, bo z taką "wiedzą" komunikacyjną zrobisz jeszcze kiedyś komuś krzywdę...
                                            • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 08:28
                                              Mam w dupie co jest dzisiaj napisane w jakiejś gazecie, bo wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie i wciąż pozostaje fakt, że to co tutaj całą dobę wypisywałeś świadczy o tym, że jesteś zwykłym bucem.
                                • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:35
                                  > Przeczytaj sobie baranie art. 23. 1 PoRD.
                                  Przeczytaj sobie baranie CALY PoRD.
                                  • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:43
                                    > Przeczytaj sobie baranie CALY PoRD.

                                    A po co cały, jak do tego zdarzenia odnosi się ten jeden artykuł? A może ty z tych, którzy tworzą swoje własne przepisy na forum? Jeśli tak, to ja wymiękam...
                                    • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:52
                                      > A po co cały, jak do tego zdarzenia odnosi się ten jeden artykuł?
                                      Bo moze znajdziesz drugi... i trzeci...

                                      >A może ty z tych, którzy tworzą swoje własne przepisy na forum?
                                      Nie, ja jedynie nie pomijam tych, ktore sa dla mnie niewygodne...
                        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:42
                          > Farmazony? Że pieszy ma pierwszeństwo w takim wypadku
                          a ma?

                          >i kierowca musi tak cofa, żeby nikogo nie potrącić?
                          Nawet, jesli prawa fizyki temu przecza?
                          • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:49
                            Co tam prawa fizyki dla Czechofila, ma się zatrzymać i już. Przecież jak Czechofil wchodzi na ulicę to świat w ułamku sekundy zamiera. Bo Czechofil ma pierwszeństwo przed światem. Tak jest w przepisach napisane...
                      • Gość: benek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.e-wro.net.pl 30.03.11, 11:52
                        > tak, zaczynam łapać, jak wielkim jesteś bucem wypisując takie farmazony.
                        Sam jesteś bucem i nei potrafisz dyskutować.
                        Jak kierowca nie widzi gdzie jedzie to ma jechać z prędkością mniejszą od pieszego.Jeśli potrąci przy prędkości mniejszej niz 5 km/h to z pewnością nie połamie kości a pieszy zdoła odejść od auta jeśli będzie jechało wolniej niż pieszy idzie.
                        Poniał czy dalej udajesz buca ?
                        Tylko nie pisz ze nie udajesz bo to będzie jednoznaczne.
                        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 30.03.11, 17:19
                          > Jak kierowca nie widzi gdzie jedzie to ma jechać z prędkością mniejszą od piesz
                          > ego.
                          Jak kierowca nie widzi pieszego, to ma jechac wolniej, niz pieszy? A skad ma wiedziec, z jaka predkoscia porusza sie pieszy?

                          > Jeśli potrąci przy prędkości mniejszej niz 5 km/h to z pewnością nie połam
                          > ie kości
                          To uwzglednij, ze pieszy np. biegnie 10kmph - to uderzenie bedzie gorsze, niz jak pieszy stoi albo idzie w tym samym kierunku co pojazd jadacy z predkoscia... 10kmph?
                          Ale co tam, kierowca ma jechac 5kmph, to juz sie nic nie zdarzy?
                • urko70 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 12:20
                  czechofil napisał:

                  > > Cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo. Poza pierwszeństwem trzeb
                  > a mieć
                  > > jeszcze wyobraźnię i jej używać.
                  >
                  > Głupiś albo czytac nie umiesz. Przecież ci wyraźnie napisałem, że nie można ocz
                  > ekiwac takiej samej wyobraźni od starszawej już pieszej i od przeszkolonego kie
                  > rowcy. To na nim ciąży większa odpowiedzialność...

                  Nie przypominam sobie abym znał 52 letnią kobietę której możnaby zarzucić ociemniałość skutkującą brakiem wyobraźni jaki tu sugerujesz.
              • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:41
                > Ty jesteś zapatrzony w przepisy i myślisz, że one załatwiają każdą sprawę.
                Zeby on sie chociaz zapatrzyl w przepisy, a nie jedynie w swoja wyobraznie na ich temat ;)
                • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 19:59
                  haha faktycznie. Przepraszam, zapędziłem się z tym zapatrzeniem ;)
            • tbernard Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 14:52
              > mej Rogowskiej, czy z drugiej strony bloków na drodze wewnętrznej, to pieszy w
              > obu przypadkach ma bezwględne pierwszeństwo...

              Swoje dzieci też tego uczysz, żeby zupełnie nie zwracały w takich miejscach uwagi na pojazdy? Przecież jako piesze mają bezwzględne pierwszeństwo.
              • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:00
                Haha może i dobrze, że uczy? Darwin się ucieszy ;)
              • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 15:14
                > Swoje dzieci też tego uczysz, żeby zupełnie nie zwracały w takich miejscach uwa
                > gi na pojazdy? Przecież jako piesze mają bezwzględne pierwszeństwo.

                Swoje dziecko uczę, że co drugi kierowca to buc, który w normalnym kraju nie dostałby prawa jazdy. Dlatego moje dziecko uważa aż przesadnie. Ale są też inni rodzice i inne dzieci i oni mają więcej zaufania do kretynów za kółkiem. co się potem wiadomo jak kończy...
                • sverir Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:01
                  A mówisz dzieciom kto z rodziców jest tym bucem? Statystycznie powinni nim być ojciec lub matka. Ale generalnie chwali się, że ostrzegasz dzieci przed kierowcami. Ostrzegaj też przed nieznajomymi.
                  • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:27
                    > A mówisz dzieciom kto z rodziców jest tym bucem? Statystycznie powinni nim być
                    > ojciec lub matka. Ale generalnie chwali się, że ostrzegasz dzieci przed kierowc
                    > ami. Ostrzegaj też przed nieznajomymi.

                    Dzieciak ma już kartę rowerową i sam często pyta, dlaczego ten a ten zrobił na drodze to i owo. Ja tylko spokojnie tłumaczę, że widocznie pan albo pani nie znają przepisów albo ich celowo nie przestrzegają. Dziecko już sobie samo opinię wyrabia, ja nie musze nikogo przy nim obrażać...
                    • tbernard Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:48
                      > Dzieciak ma już kartę rowerową i sam często pyta, dlaczego ten a ten zrobił na
                      > drodze to i owo. Ja tylko spokojnie tłumaczę, że widocznie pan albo pani nie zn
                      > ają przepisów albo ich celowo nie przestrzegają.

                      A nie przyszło Ci do głowy, że jest jeszcze przynajmniej jedna opcja: ktoś popełnił błąd. Ludzie czasem popełniają.
                      • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:54
                        > A nie przyszło Ci do głowy, że jest jeszcze przynajmniej jedna opcja: ktoś pope
                        > łnił błąd. Ludzie czasem popełniają.

                        Błąd może wynikać z braku znajomości przepisów, roztargnienia albo lekkomyslności. Każdy z tych przypadków świadczy jednak o tym, ze kierujący pojazdem nie nadaje się w pełni do uczestniczenia w ruchu drogowym. W sądzie to potem prawie każdy żałuje, ale kogo to obchodzi?
                        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:55
                          > Błąd może wynikać z braku znajomości przepisów, roztargnienia albo lekkomyslnoś
                          > ci.
                          To mozesz sobie wybrac, czemu twoje dziecko ma karte ;)

                          > Każdy z tych przypadków świadczy jednak o tym, ze kierujący pojazdem nie na
                          > daje się w pełni do uczestniczenia w ruchu drogowym.
                          A tobie nigdy nie zdarzaja sie bledy? A moze jedynie nie potrafisz ich dostrzec?
                          • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 23:00
                            > A tobie nigdy nie zdarzaja sie bledy? A moze jedynie nie potrafisz ich dostrzec
                            > ?

                            W życiu nie miałem stłuczki, a tym bardziej nikogo nie potrąciłem. Za to jako rowerzysta byłem potrącony kilka razy...
                            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 05:43
                              > W życiu nie miałem stłuczki, a tym bardziej nikogo nie potrąciłem.
                              Wiesz, zdarzylo mi sie popelnic powazny blad (zamyslenie), na szczescie pieszy to dostrzegl, wina bylaby oczywiscie moja, ale nie pocieszyloby to pieszego, ktory byc moze by zginal. Niektorzy wola pokazac, kto mial racje, wlasnie dlatego:

                              > Za to jako rowerzysta byłem potrącony kilka razy...
                              A wystarczylo zalozyc, ze kierowca tez czlowiek, zdarza mu sie pomylic. Bez takiego zalozenia, moj samochod juz dawno nie przypominalby stanu oryginalnego. I co z tego, ze nie z mojej winy? Raz mi sie zdarzylo odzyskiwac pieniadze z OC, juz wole wyhamowac mimo iz mam pierwszenstwo...
                              ps. w zyciu mialem nie mialem ZADNEJ stluczki. Zarzucisz mi klamstwo, skoro odzyskiwalem pieniadze z OC? Dodam, ze samochod stal poprawnie zaparkowany na parkingu, co zreszta potwierdzil protokol z policji, ja od kilku godzin nie bylem w samochodzie.
                            • tbernard Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 09:58
                              > W życiu nie miałem stłuczki, a tym bardziej nikogo nie potrąciłem. Za to jako
                              > rowerzysta byłem potrącony kilka razy...

                              Możesz wierzyć lub nie ale byli tacy którzy przez kilkadziesiąt lat to samo mogli o sobie powiedzieć, aż do ... momentu kiedy popełnili błąd fatalny.
                              A tak na marginesie, to nie odpowiedziałeś na pytanie, które brzmiało, czy nie zdarzył Ci się błąd. Bo brak stłuczki może też świadczyć, że w momencie popełniania błędu akurat trafili Ci się wyrozumiali współużytkownicy, czyli po prostu miałeś szczęście.
                            • c2h6 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 10:58
                              czechofil napisał:

                              > > A tobie nigdy nie zdarzaja sie bledy? A moze jedynie nie potrafisz ich do
                              > strzec
                              > > ?
                              >
                              > W życiu nie miałem stłuczki, a tym bardziej nikogo nie potrąciłem. Za to jako
                              > rowerzysta byłem potrącony kilka razy...

                              Ale pytanie nie brzmiało czy miałeś stłuczkę, tylko czy nigdy nie popełniłeś błędu za kierownicą?
                              Nigdy nie hamowałeś gwałtownie bo się zorientowałeś w ostatniej chwili że jedziesz na czerwone światło? Nigdy nie stanąłeś w miejscu, gdzie był zakaz, którego nie zauważyłeś? Nigdy nie przeoczyłeś znaku postawionego na samym rogu ulicy w którą skręcałeś? Nigdy nie skręcałeś w lewo ze środkowego pasa bo zobaczyłeś że inaczej wjedziesz w korek, który możesz ominąć?
                              Nigdy nie miałeś sytuacji kiedy pomyślałeś sobie "o kurde, ale miałem fuksa, musiałem się zagapić"?

                          • pit_sam_pras Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 07:03
                            Widzisz, buc czyta te swoje artykuły, ale nie zauważył jednej kardynalnej zasady. Zasady ograniczonego zaufania. Widać za trudne dla buca złożyć do kupy 3 słowa.
                            • c2h6 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 10:53
                              pit_sam_pras napisał:

                              > Widzisz, buc czyta te swoje artykuły, ale nie zauważył jednej kardynalnej zasad
                              > y. Zasady ograniczonego zaufania. Widać za trudne dla buca złożyć do kupy 3 sło
                              > wa.

                              Hm. A gdzie tu jest jakieś miejsce na zastosowanie akurat art 4. PoRD, który przywołujesz?
                        • tbernard Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 10:26
                          > Błąd może wynikać z braku znajomości przepisów, roztargnienia albo lekkomyslnoś
                          > ci. Każdy z tych przypadków świadczy jednak o tym, ze kierujący pojazdem nie na
                          > daje się w pełni do uczestniczenia w ruchu drogowym.

                          A co powiesz o kierowcach którzy przez 24 lata nie mieli ani wypadków ani stłuczek aż do tego momentu kiedy popełnili błąd fatalny i tragiczny w skutkach? Przez cały ten czas nie mieli predyspozycji aby posiadać uprawnienia? To skąd wiesz, że pomimo tych 23 lat Ty je masz bez zaglądania w przyszłość? Chyba uwierzyłeś, że jesteś cyborgiem lub co najmniej supermenem.
        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 18:35
          > A skąd wiesz bucu, że ten koleś nagle nie ruszył kiedy ta kobieta przechodziła?
          > Poza tym pieszy, a szczególnie taki, który nigdy nie prowadził auta, nie musi
          > mieć takiej wyobraźni i doświadczenia jak jakikolwiek kierowca.
          Nie, ale myslec chyba musi? Przeciez skoro auto jedzie do tylu, to znaczy, ze JEDZIE - znaczy, moze rozjechac? Chyba tylko takie orly jak ty maja tak ograniczona wyobraznie, zeby tego nie zrozumiec.

          > Rogowska to właściwie obwodnica Nowego Dworu, więc jeśli ten człowiek tam kogo
          > kolwiek cofając potrącił, to musiał to uczynić na chodniku.
          Bo oczywiscie, prawo zakazywalo mu zjechac na jezdnie, i potracic dopiero tam? Nie, prawo wyraznie mowi, ze jak rozjechac, to na chodniku. Niepisane Prawo Czechofila ;)

          > Ten fakt
          Fakt, czy wymysl wyobrazni goscia, ktory nie potrafi sobie wyobrazic, ze jak cos jedzie, to moze cie rozjechac?

          > Przypominam, że na chodniku pieszy ma bezwględne pierwszeństwo...
          Przypominam, ze nie wiadomo, czy zdarzylo sie to na chodniku...
          • sverir Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 20:56
            > Przypominam, ze nie wiadomo, czy zdarzylo sie to na chodniku...

            Gdzie więc mogło się zdarzyć cofanie? Cofał na jezdni? Na przejściu dla pieszych? Na parkingu? Gdziekolwiek by nie cofał, z racji samego manewru powinien zachować szczególną ostrożność. Tamtędy mogła przechodzić jego matka!
            • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:39
              > Gdzie więc mogło się zdarzyć cofanie? Cofał na jezdni?
              A czemu nie?

              > Na przejściu dla pieszych?
              IDIOTA???

              > Na parkingu?
              Skoro wjechal przodem, to jakos musi wycofac ;)

              > Gdziekolwiek by nie cofał, z racji samego manewru powinien zach
              > ować szczególną ostrożność.
              Co nie zmienia faktu, ze w niektorych z tych miejsc pieszego nie mialo prawa byc - czyt. mial prawo zalozyc, ze go nie bedzie, co najwyzej samochod.
              • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:47
                > Co nie zmienia faktu, ze w niektorych z tych miejsc pieszego nie mialo prawa by
                > c - czyt. mial prawo zalozyc, ze go nie bedzie, co najwyzej samochod.

                To gdzie pieszy ma iść po osiedlowej drodze, jak nie ma chodnika? Upadłeś na mózg koleś, czy jak?
                • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 22:53
                  > To gdzie pieszy ma iść po osiedlowej drodze, jak nie ma chodnika? Upadłeś na mó
                  > zg koleś, czy jak?
                  A czemu zalozyles, ze nie ma chodnika? A jak nie ma, to pozostaje pobocze, W OSTATECZNOSCI JEZDNIA - POD WARUNKIEM, ZE USTAPI PIERWSZENSTWA POJAZDOM. I tyle w kwestii rozjechania pieszego na jezdni ;)
                  • czechofil Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 28.03.11, 23:05
                    > A czemu zalozyles, ze nie ma chodnika? A jak nie ma, to pozostaje pobocze, W OS
                    > TATECZNOSCI JEZDNIA - POD WARUNKIEM, ZE USTAPI PIERWSZENSTWA POJAZDOM. I tyle w
                    > kwestii rozjechania pieszego na jezdni ;)

                    Jakie pobocze człowieku? Byłeś w ogóle kiedyś na Nowym Dworze? Wiesz jak wygląda tam układ drogowy? Uliczki mają szerokośc chodników i są w wielu miejscach ogrodzone barierkami. A może według ciebie piesi powinni tam chodzić po trawnikach?
                    • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 05:45
                      > Jakie pobocze człowieku? Byłeś w ogóle kiedyś na Nowym Dworze? Wiesz jak wyglą
                      > da tam układ drogowy? Uliczki mają szerokośc chodników
                      Skoro nie ma pobocza, skoro jest to ulica, znaczy, PIESZY MA PRAWO PO NIEJ ISC, POD WARUNKIEM USTAPIENIA PIERWSZENSTWA POJAZDOM (art. 11.1)

                      >i są w wielu miejscach ogrodzone barierkami.
                      Skoro sa barierki, to chyba w ogole nie moze chodzic po jezdni.

                      > A może według ciebie piesi powinni tam chodzić po trawnikach?
                      Nie, widocznie w ogole nie maja prawa tamtedy chodzic. Ktoredy maja chodzic? Nie wiem, nie interesuje mnie to, pytaj odpowiedniego urzednika...
                      • Gość: artek Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 14:22
                        > > Jakie pobocze człowieku? Byłeś w ogóle kiedyś na Nowym Dworze? Wiesz jak
                        > wyglą
                        > > da tam układ drogowy? Uliczki mają szerokośc chodników
                        > Skoro nie ma pobocza, skoro jest to ulica, znaczy, PIESZY MA PRAWO PO NIEJ ISC,
                        > POD WARUNKIEM USTAPIENIA PIERWSZENSTWA POJAZDOM (art. 11.1)

                        to nie jest ulica w sensie pord. ten artykuł nie ma tutaj zastosowania.
                        • c2h6 Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 15:05
                          Gość portalu: artek napisał(a):

                          > > > Jakie pobocze człowieku? Byłeś w ogóle kiedyś na Nowym Dworze? Wies
                          > z jak
                          > > wyglą
                          > > > da tam układ drogowy? Uliczki mają szerokośc chodników
                          > > Skoro nie ma pobocza, skoro jest to ulica, znaczy, PIESZY MA PRAWO PO NIE
                          > J ISC,
                          > > POD WARUNKIEM USTAPIENIA PIERWSZENSTWA POJAZDOM (art. 11.1)
                          >
                          > to nie jest ulica w sensie pord. ten artykuł nie ma tutaj zastosowania.

                          W takim razie nie ma tez zastosowania cała reszta PoRD i pieszy nie jest nijak "chroniony" tym art. 23 przywoływanym (skądinąd w ogólności słusznie) przez czechofila.
                        • zetkaf Re: Cofając auto, potrącił kobietę na ul. Rogowsk 29.03.11, 20:25
                          > to nie jest ulica w sensie pord.
                          Nie, bo PoRD NIE DEFINIUJE POJECIA ULICY ;)

                          > ten artykuł nie ma tutaj zastosowania.
                          Ten artykul nie mowi o ulicy, ale o jezdni, drobny blad jezykowy. A czym jest ta ulica? Wyglada, ze jezdnia - czyli chyba jednak ma zastosowanie?
    • wrednywroclawianin To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu? 28.03.11, 14:34
      Cool, w końcu będzie ciekawa lektura, zwłaszcza jak zmienią się przepisy dot. rowerzystów:
      - pierwszeństwo przed samochodami na skrzyżowaniu
      - wyprzedzanie stojących w korku samochodów prawą stroną
      - korzystanie z chodników w razie niepogody (HICIOR!)
      Oczywiście tradycyjnie zapomniano o:
      - o obowiązkowych kaskach, np. dla dzieci czy o kamizelkach odblaskowych
      - o obowiązkowym ubezpieczeniu OC dla rowerzystów

      A ponieważ nawet pomysłodawcy nowych przepisów stwierdzili, że sankcjonuje się to, co w rzeczywistości od lat jest praktyką, również w zakresie ilości potrąceń, dzwonów, trupów nic się nie zmieni, o przepraszam, z jednym zastrzeżeniem - BĘDZIE ICH ZNACZNIE WIĘCEJ :)
      • tbernard Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 14:57
        > A ponieważ nawet pomysłodawcy nowych przepisów stwierdzili, że sankcjonuje się
        > to, co w rzeczywistości od lat jest praktyką, również w zakresie ilości potrące
        > ń, dzwonów, trupów nic się nie zmieni, o przepraszam, z jednym zastrzeżeniem -
        > BĘDZIE ICH ZNACZNIE WIĘCEJ :)

        Zmieni się też proporcja w tym kto winny, czyli większy odsetek kierowców będzie sprawcami. Czy będzie więcej to trudno powiedzieć, bo część kierowców może zacznie bardziej uważać na rowerzystów.
      • Gość: artek Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:16
        wrednywroclawianin napisał:
        > Cool, w końcu będzie ciekawa lektura, zwłaszcza jak zmienią się przepisy dot.
        > rowerzystów:
        > - pierwszeństwo przed samochodami na skrzyżowaniu

        tylko przy przejeździe roweru przejazdem dla rowerzystów:
        (1) roweru jadącego w ciągu drogi głównej (z pierwszeństwem)
        oraz
        (2) pierwszeństwo roweru przez samochodem skręcającym w prawo.

        w pozostałych przypadkach pierwszeństwo ma samochód (za wyjątkiem roweru który już się znajduje na przejeździe, bo w takim przypadku rower podobnie jak pieszy, ma już bezwzględne pierwszeństwo).

        po prostu zrobiono coś, czego w obecnie obowiązującej ustawie zabrakło - dokładnie sprecyzowano kto kiedy ma pierwszeństwo. skończy się samowolka i wyścigi "kto pierwszy, ten lepszy".

        > - wyprzedzanie stojących w korku samochodów prawą stroną

        a od kiedy to samochody stojące w korku się wyprzedza? jak pojazd stoi, to zgodnie z pord się go omija i nawet wg dotychczasowego prawa, nie jest to zabronione.

        a paragraf dotyczy możliwości wyprzedzania z prawej strony wolno jadących samochodów.

        > - korzystanie z chodników w razie niepogody (HICIOR!)

        masz z tym jakiś problem? wspólny ruch pieszych i rowerów jest w pord już od dawna usankcjonowany prawnie - poprzez wspólne drogi pieszo-rowerowe (znak c13/c16 i c16 z tabliczką "nie dotyczy rowerów") oraz kilka dodatkowych wyjątków typu szeroki chodnik + jezdnia z vmax > 50 km/h, czy dorosły+dziecko. żaden wielki deal, i żadna wielka tragedia się nie dzieje, nawet w tak ruchliwych miejscach we wrocławiu jak oławska czy park staromiejski.
        w każdym z tych przypadków warunkiem jest ustępowanie miejsca pieszym ...

        ergo - robisz z igły widły ...

        > A ponieważ nawet pomysłodawcy nowych przepisów stwierdzili, że sankcjonuje się
        > to, co w rzeczywistości od lat jest praktyką, również w zakresie ilości potrąceń
        > dzwonów, trupów nic się nie zmieni, o przepraszam, z jednym zastrzeżeniem -
        > BĘDZIE ICH ZNACZNIE WIĘCEJ :)

        cóż, może tak, a może nie. ale nie sądzisz, że w końcu należałoby się nauczyć prowadzić samochód zgodnie z przepisami i co ważniejsze ze zdrowym rozsądkiem?
        • Gość: gość Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.11, 15:27
          Wczoraj wieczorem jechałem Grota Roweckiego. Pomimo, iż powstała tam droga dla cyklistów, jakiś inteligentny inaczej koleś pedałował drogą dla pojazdów. Nie sądzisz, że w końcu należałoby się nauczyć prowadzić rower zgodnie z przepisami i co ważniejsze ze zdrowym rozsądkiem?
          • Gość: artek Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:57
            Gość portalu: gość napisał(a):
            > Wczoraj wieczorem jechałem Grota Roweckiego. Pomimo, iż powstała tam droga dla
            > cyklistów, jakiś inteligentny inaczej koleś pedałował drogą dla pojazdów. Nie s
            > ądzisz, że w końcu należałoby się nauczyć prowadzić rower zgodnie z przepisami
            > i co ważniejsze ze zdrowym rozsądkiem?

            tak, tak, wiem, u nas tez murzynów biją. nie chcę się wdawać w nic nie wnoszącego flejma, więc z grubsza odpowiadając - owszem, tak, aczkolwiek w wyżej poruszonym temacie twój post nic a nic nie wnosi.
            btw zgodnie z pord jezdnią nie można jechać wtedy, gdy po prawej stronie rowerzysty znajduje się prawidłowo oznakowana ddr (znak c-13) wraz z odpowiednim na nią wjazdem- patrz rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych, oraz wtedy, gdy po prawej stronie jezdni znajduje się znak b9 zakaz wjazdu rowerów. i tyle ...
            • zetkaf Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 18:48
              > tak, tak, wiem, u nas tez murzynów biją.
              Na tym forum, to glownie murzyni bija ;)

              > owszem, tak, aczkolwiek w wyżej poruszonym temacie twój post nic a nic nie wnosi.
              Podobnie jak watek przepisow, ktore kiedys moze wejda, a moze nie wejda ;)
            • Gość: gość Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.11, 21:10
              Nie chodzi o „flejma” który nic nie wnosi. Problem w tym, że to ty nie wnosisz nic sensownego.

              Pokaż przemądrzały gogusiu gdzie masz napisane (twoje czoło się nie liczy), że obowiązek stosowania się cyklistów do nakazu jazdy po drodze dla nich utworzonej jest uzależniony od:
              (i) „odpowiedniego” na nią wjazdu oraz
              (ii) ustanowienia zakazu wjazdu cyklistów na drogę gdzie poruszają się samochody

              a także definicję słowa „odpowiedniego” na wjazdu na drogę dla pedałujących.

              Niezależnie od tego czym jedziesz- samochodem, rowerem, hulajnogą, na osiołku lub teściowej czy kiedy widzisz nakaz skrętu w lewo warunkiem zastosowania się przez ciebie do niego jest ustanowienie zakazu jazdy prosto oraz skrętu w prawo?

              W twoim przypadku zdecydowanie należałoby się nauczyć prowadzić .... zgodnie z przepisami i co ważniejsze ze zdrowym rozsądkiem.
              • Gość: pozdrawiam Re: do gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 21:57
                I po co jełopie pie...sz coś o rowerzystach w wątku o potrąceniu pieszej? Czy to rowerzysta ją potrącił? Jak nie to wypad z forum Wrocław! Od spraw rowerowych jest forum rowerowe! Tam se gadajcie o tych waszych ściezkach, lampkach itd. tutaj gó... kogo to obchodzi.
            • c2h6 Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 29.03.11, 13:10
              Gość portalu: artek napisał(a):

              > btw zgodnie z pord jezdnią nie można jechać wtedy, gdy po prawej stronie row
              > erzysty
              znajduje się prawidłowo oznakowana ddr (znak c-13) wraz z odpowiedn

              Taaa, jasne. Zgodnie z cyklistyczną logiką jak się jedzie prawym pasem na Legnickiej w stronę Ruskiej to na placu 1 maja trzeba obowiązkowo skręcić w Podwale - bo przecież ten pas jest do skrętu w prawo, a pasy do jazdy na wprost są po jego lewej stronie więc strzałki prosto nie dotyczą tych, co sa na prawym pasie.

              > im na nią wjazdem- patrz rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych, oraz w
              > tedy, gdy po prawej stronie jezdni znajduje się znak b9 zakaz wjazdu rowerów. i
              > tyle ...

              A gdzie to masz obowiązek równoczesnego wystawiania zakazu wjazdu rowerów i początku drogi dla rowerów żeby wreszcie wysłać cyklistę na jego ścieżkę?
        • zetkaf Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 18:47
          > a od kiedy to samochody stojące w korku się wyprzedza? jak pojazd stoi,
          > to zgodnie z pord się go omija
          a jak pojazd "stoi z powodow wymuszonych sytuacja na drodze", to przypadkiem nie jest "pojazdem w ruchu". Moze to malo logiczne, ale jak twierdzi SN, sadowi obce jest pojecie zdrowego rozsadku ;)

          > w każdym z tych przypadków warunkiem jest ustępowanie miejsca pieszym ...
          No, i juz widzisz, ze rowerzyscie sie krzywda dzieje - pierwszenstwa ustapic musi ;)
          • Gość: artek Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 10:34
            > a jak pojazd "stoi z powodow wymuszonych sytuacja na drodze", to przypadkiem ni
            > e jest "pojazdem w ruchu".

            nie tyle stoi, ile się nie porusza. i wtedy się go omija.

            z definicji w pord:
            omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody;
            wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku;


            > > w każdym z tych przypadków warunkiem jest ustępowanie miejsca pieszym ...
            > No, i juz widzisz, ze rowerzyscie sie krzywda dzieje -

            ja nie widzę w tym żadnej krzywdy, ale naturalnie ty możesz mieć swoje zdanie. możesz się nawet z tego powodu popłakać ...

            > pierwszeństwa ustąpić musi ;)

            nie pierwszeństwa, a miejsca - to dużo więcej niż zwykłe pierwszeństwo.
            • zetkaf Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 29.03.11, 20:31
              > > > w każdym z tych przypadków warunkiem jest ustępowanie miejsca piesz
              > ym ...
              > > No, i juz widzisz, ze rowerzyscie sie krzywda dzieje -
              > ja nie widzę w tym żadnej krzywdy, ale naturalnie ty możesz mieć swoje zdanie.
              To byla ironia...

              > możesz się nawet z tego powodu popłakać ...
              Akurat nie ja... czechofile i inne benki moga sie poplakac... to tak gwoli dokladnosci...

              > nie pierwszeństwa, a miejsca - to dużo więcej niż zwykłe pierwszeństwo.
              Czyli pierwszenstwa TEZ musi ustapic? A ze pierwszenstwo I COS jeszcze - to znaczy, ze pierwszenstwa tez.
              • Gość: artek Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.11, 10:02
                > > nie pierwszeństwa, a miejsca - to dużo więcej niż zwykłe pierwszeństwo.
                > Czyli pierwszenstwa TEZ musi ustapic? A ze pierwszenstwo I COS jeszcze - to zna
                > czy, ze pierwszenstwa tez.

                skoro sam się tak wgłębiasz w literalne znaczenie przepisów i do upierdliwości czepiasz pojedynczych słówek, bądź łaskaw sam się stosować do tego, co z takim namaszczeniem wytykasz innym.
                w przepisie literalnie jest napisane - ustępowanie miejsca pieszym. i koniec kwestii.
                • zetkaf Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 30.03.11, 17:20
                  > w przepisie literalnie jest napisane - ustępowanie miejsca pieszym. i koniec kw
                  > estii.
                  Mnie nie dotyczy - nie jezdze rowerem ;)
                  ale ok, od teraz bedzie bardzo literalnie - lize, jak chce, niech sie benek martwi, najwyzej sie wywroci, jak mu machne w obronie wlasnej, bo zatakuje mnie swoimi pedalami ;)
      • czechofil Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 15:17
        > A ponieważ nawet pomysłodawcy nowych przepisów stwierdzili, że sankcjonuje się
        > to, co w rzeczywistości od lat jest praktyką, również w zakresie ilości potrące
        > ń, dzwonów, trupów nic się nie zmieni, o przepraszam, z jednym zastrzeżeniem -
        > BĘDZIE ICH ZNACZNIE WIĘCEJ :)

        Właśnie o to chodzi, żeby tych trupów było mniej, bo w ich ilości przodujemy. Jak się wyeliminuje z ruchu większość kretynów za kółkiem, to będzie można wreszcie bezpiecznie jeździć na rowerze. Taki jeden z drugim matoł potrąci rowerzystę, straci prawko i bedzie garował do pracy autobusem... albo rowerem... ;)
        • Gość: gość Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.11, 15:35
          Jak wyeliminuje się kretynów za kółkiem wówczas pozostaliby kretyni na dwóch kółkach, co nie jest optymalnym rozwiązaniem. Trzymając się dalej twojej terminologii pozostaje mieć nadzieję, że kretyni za kółkami wyeliminują wcześniej kretynów na dwóch kółkach. Dopiero wówczas będzie można normalnie przemieszczać się po mieście.
          • czechofil Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 18:33
            Jak wyeliminuje się kretynów za kółkiem wówczas pozostaliby kretyni na dwóch kó
            > łkach, co nie jest optymalnym rozwiązaniem.

            Wolę jako kierowca uważać na kretyna rowerzystę niż jako rowerzysta zostać zabitym przez kierowcę kretyna. Czujesz tę optykę, czy nie?

            Trzymając się dalej twojej terminol
            > ogii pozostaje mieć nadzieję, że kretyni za kółkami wyeliminują wcześniej krety
            > nów na dwóch kółkach. Dopiero wówczas będzie można normalnie przemieszczać się
            > po mieście.

            Porównujesz wyeliminowanie z ruchu piratów drogowych na podstawie przepisów prawa z eliminowaniem rowerzystów przez tychże piratów w sposób fizyczny? Nie dość, że trąci to abberacją umysłową, to jeszcze się ociera o nawoływanie do popełnienia przestępstwa...
            • zetkaf Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 18:53
              > Wolę jako kierowca uważać na kretyna rowerzystę niż jako rowerzysta zostać zabi
              > tym przez kierowcę kretyna. Czujesz tę optykę, czy nie?
              A moze inaczej: jako NORMALNY kierowca, wole nie zabic dioty rowerzysty?
              Pomysl tak samo: stan sie NORMALNYM rowerzysta i nie daj sie zabic kierowcy debilowi? Nie lepsze rozumowanie?

              > Porównujesz wyeliminowanie z ruchu piratów drogowych na podstawie przepisów pra
              > wa z eliminowaniem rowerzystów przez tychże piratów w sposób fizyczny?
              On porownuje eliminowanie piratow przez piratow ;)

              > Nie dość, że trąci to abberacją umysłową,
              znaczy, znizyl sie do twojego poziomu, wiec wreszcie powinienes zrozumiec. Eee, to chyba z toba jest jeszcze gorzej, skoro wciaz nie rozumiesz ;)

              >o jeszcze się ociera
              nie dosc, ze wariat, to jeszcze zboczeniec, jakiegos ocieractwa mu sie zachciewa ;)
        • zetkaf Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 18:50
          > ak się wyeliminuje z ruchu większość kretynów za kółkiem, to będzie można wresz
          > cie bezpiecznie jeździć na rowerze.
          Jak wyeliminujemy debili na dwoch kolkach (i niekoniecznie mowie tu o motocyklistach) to tez bedzie bezpieczniej, no nie? ;)

          > Taki jeden z drugim matoł potrąci rowerzyst
          > ę, straci prawko
          Chyba, ze sie okaze, ze to wypadek... z winy rowerzysty?

          > albo rowerem... ;)
          zawsze mowie, ze tym, co maja 24 punkty (teraz zdaje sie 48) powinni dawac sadowy nakaz jazdy rowerem po miescie zamieszkania ;)
      • zetkaf Re: To teraz piszemy o każdej stłuczce, zderzeniu 28.03.11, 18:45
        > Cool, w końcu będzie ciekawa lektura, zwłaszcza jak zmienią się przepisy dot. r
        > owerzystów:
        A zmienia? To wtedy pogadamy ;)
        A na razie, jak sie rozbijesz, to wciaz obowiazuje stare prawo, wiec mozesz nie dozyc nowego prawa...
        • Gość: z innej beczki 2 istotne kwestie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.03.11, 20:10
          1. Gość sie mógł spieszyć do pracy, tylko że juz w ładach 1500 czy we fiatach 126 p było chyba coś takiego jak podgrzewanie tylnej szyby, która dziś o 7.35 na bank była przymarznięta czy zaparowana (a za 5 zł mozna kupic odmrażacz w sprayu).
          2. Przez tę zmianę czasu faktycznie o 6.35 jedna albo druga osoba czy nawet 2 naraz mogły być zaspane. Skoro faktycznie była 6.35 to może nawet oboje wstali o 5 czy 5.30.
          Poza tym - no czemu ma słuzyć taka informacja na 2 zdania? 100 postów niemal, ludzie już ferują wyrok, nic nie wiedząc.
          Policja czy inne służby poszukuja detektywów - kto z forumowiczów najlepiej odgadnie jak było, po IP itp. go zwerbują, że się nadaje:)
          • pit_sam_pras Re: 2 istotne kwestie 28.03.11, 20:16
            Czechofil wie od samego rana. Pewnie to on jest tą kobietą, której stłuczono biodro :D
          • zetkaf Re: 2 istotne kwestie 28.03.11, 22:43
            > 1. Gość sie mógł spieszyć do pracy,
            i co z tego?

            > która dziś o 7.35 na bank była przymarznięta czy zaparowana
            bo oczywiscie skrobaczki nie uzywal? A jakis dowod na to?

            > Poza tym - no czemu ma słuzyć taka informacja na 2 zdania? 100 postów niemal, l
            > udzie już ferują wyrok, nic nie wiedząc.
            NO WLASNIE!!!
            • czechofil Re: 2 istotne kwestie 28.03.11, 22:49
              > > Poza tym - no czemu ma słuzyć taka informacja na 2 zdania? 100 postów nie
              > mal, l
              > > udzie już ferują wyrok, nic nie wiedząc.
              > NO WLASNIE!!!

              Art. 23 i wszystko jasne. Wyrok jest jednoznaczny...
              • zetkaf Re: 2 istotne kwestie 28.03.11, 22:54
                > Art. 23 i wszystko jasne. Wyrok jest jednoznaczny...
                Caly PoRD, i sprawa wydaje sie bardziej skomplikowana. Btw, jakbys poczytal, znalazlbys bardziej oczywiste, takze "w twoja strone".
                • czechofil Re: 2 istotne kwestie 28.03.11, 23:15
                  > Art. 23 i wszystko jasne. Wyrok jest jednoznaczny...
                  > Caly PoRD, i sprawa wydaje sie bardziej skomplikowana. Btw, jakbys poczytal, zn
                  > alazlbys bardziej oczywiste, takze "w twoja strone".

                  Ja wiem, że w PoRD jest sporo sprzeczności, ale to nie ja poprowadziłem dyskusję w tę stronę. Napisałem na początku, że koleś, który nie jest w stanie dojrzeć pieszego podczas cofania jest dla mnie bucem, ot i tyle. Nie obchodzi mnie, czy zna przepisy, czy miał szybkę wytartą, czy był niewyspany. To są wszystko dla mnie nieistotne bzdury. Jak wsiadasz do auta, to musisz mieć świadomość, ze możesz kogoś zabić. Ten, kto tego nie rozumie, nie powinien do samochodu nawet sie zbliżać. Bo raz uszkodzisz komuś tylko biodro, ale za drugim razem upadnie on na głowę i wtedy twoja rodzina będzie ci przynosić paczki do pudła. A zrobic komuś krzywdę można, jak się okazuje, nawet na osiedlowym parkingu...
                  • zetkaf Re: 2 istotne kwestie 29.03.11, 05:51
                    > Ja wiem, że w PoRD jest sporo sprzeczności,
                    ale czemu sprzecznosci? Skoro pisze, ze pieszy MA UWAZAC i zadbac o swoje bezpieczenstwo, to MA UWAZAC I ZADBAC O SWOJE PIERWSZENSTWO. Nie wyklucza to faktu, ze kierowca tez ma uwazac i zadbac o bezpieczenstwo pieszego. Wiec nie ma sprzecznosci.

                    > ale to nie ja poprowadziłem dyskusję w tę stronę.
                    Nie, ty jedynie probowales udowodnic idiotyczna hipoteze, ze PoRD sklada sie z zaledwie jednego, bezwzglednego prawa nakazujacego kierowcom dbac o wszystkich i wszystko, nawet jak pieszy probuje popelnic samobojstwo...

                    > Napisałem na początku, że koleś, który nie jest w stanie dojrzeć
                    > pieszego podczas cofania jest dla mnie bucem, ot i tyle.
                    No wlasnie, a rozpatrzyles sytuacje? Nie, jest bucem, bo rozjechal, nie wazne czyja wina, bo skoro jest jeden paragraf nakazujacy mu uwazac, to prawa fizyki masz gdzies, pozostale paragrafy zreszta tez.

                    > Nie obchodzi mnie, czy zna przepisy, czy miał szybkę wytartą, czy był niewyspany.
                    Nie obchodzi cie to, ze byc moze gosciu zastosowal sie do wszystkich obowiazujacych paragrafow - jest bucem, bo prawo czechofila mowi, ze jest bucem.

                    > mnie nieistotne bzdury. Jak wsiadasz do auta, to musisz mieć świadomość, ze mo
                    > żesz kogoś zabić.
                    Jak wchodzisz na ulice musisz miec swiadomosc, ze auto moze cie zabic.

                    > Ten, kto tego nie rozumie, nie powinien do samochodu nawet si
                    > e zbliżać.
                    No wlasnie, ten kto nie rozumie, ze samochod moze go zabic, powinien nie schodzic z chodnika...

                    > Bo raz uszkodzisz komuś tylko biodro, ale za drugim razem upadnie on
                    > na głowę i wtedy twoja rodzina będzie ci przynosić paczki do pudła.
                    Chyba ze okaze sie, ze wina byla po stronie pieszego - wtedy pozostaje ci "jedynie" problem wlasnego sumienia. Btw, czy sam fakt, ze skonczylo sie na stluczeniach (znaczy, siniak, troche bolu) nie swiadczy o ostroznosci kierowcy?

                    >A zrobic komuś krzywdę można, jak się okazuje, nawet na osiedlowym parkingu...
                    To takie wielkie zdziwienie? To ja powiem ci cos wiecej, bo twoja ograniczona wyobraznia moze tego nie pojmowac:
                    Krzywde mozna zrobic nawet rowerem...
                  • pit_sam_pras Re: 2 istotne kwestie 29.03.11, 07:06
                    Jak już pisałem - jako buc najprawdziwszy byłeś tam, wszystko widziałeś i WIESZ, że gość który kierował, nie widział, nie patrzył i w ogóle jest ciotą nie nadającą się do prowadzenia pojazdów. Ciebie już ciężko tylko bucem nazywać.
                    • Gość: artek Re: 2 istotne kwestie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 08:45
                      stara rzymska zasada: jak w dyskusji nie ma się nic merytorycznego do powiedzenia, to się glebi oponenta. sam się tym przyznajesz, że w meritum sporu nie potrafisz sensownie kontrargumentować, i w efekcie dostałeś w tyłek. ale koniecznie musisz postawić na swoim ... oj, mizerna psychika, mizerna.
                      • pit_sam_pras Re: 2 istotne kwestie 29.03.11, 09:01
                        Ot zabawa z nudów, czyli pukanie głąba w pusty łeb. A w kwestii argumentów zapraszam do innego wątku tej dyskusji gdzie nabzdurzyłeś o strefie zamieszkania i po kontrze umilkłeś.
                        • Gość: pozdrawiam Re: 2 istotne kwestie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 09:10
                          To się lepiej pobaw swoim ptaszkiem, bo na forum ci to nie wychodzi. Sorry tenisisto, ale rowerzyści czechofil świr z artkiem (do których nie pałam wcale miłością) zagonili cię do kąta. Daj sobie już spokój, bo się coraz bardziej pogrążasz.
                          • pit_sam_pras Re: 2 istotne kwestie 29.03.11, 09:23
                            hehe skąd wniosek, że się pogrążam?
                            Mam gdzieś czy oni cokolwiek zrozumieją czy nie. Po prostu prześmieszne jest to co oni wypisują święcie w to wierząc. Jeszcze starają się innych pouczać.

                            Jeden pisze pierdoły o artykule 23 kompletnie nie widząc reszty PoRD, a ponadto gó... wiedząc o zdarzeniu wstawia komuś od buców. Potem się cieszy, że trafił, bo dzień później wyczytał w gazecie jak było. I jeszcze wypisuje kretyństwa, że jak będzie jeździł 50, trzymał odstęp i ostrożnie cofał to już nigdy nic złego mu się na drodze nie przytrafi.
                            Drugi wypisuje idiotyzmy, że w PoRD jest napisane, że w strefie zamieszkania kierowca zawsze jest winien wypadku... No proszę cie, kto tu się ośmiesza? :) Ja się tylko dobrze bawię, a buc i "prawnik" robią to co im wychodzi najlepiej :)
                            • Gość: pozdrawiam Re: mit_sam_prysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 18:54
                              Ty jednak tępy jesteś tenisisto. Nic nie zrozumiałeś, co do ciebie pisano. Samopoczucie masz jednak dobre, ale podobno najszczęśliwsi na świecie są idioci.
                              • pit_sam_pras Re: mit_sam_prysł 29.03.11, 19:26
                                Tak tak, jak nie wiadomo co napisać to się pisze, że rozmówca nie zrozumiał. To pozwala zgrywać tego mądrzejszego, nie? Poza trocinami coś jeszcze było w twoim poście?
                                • Gość: pozdrawiam Re: mit_sam_prysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 19:43
                                  Po co mam pisać po raz n-ty to samo, jeśli i tak nie zrozumiesz?
                                  • pit_sam_pras Re: mit_sam_prysł 29.03.11, 22:10
                                    Dobra, my tu gadu gadu o pierdołach, a zetkaf pięknie punktuje baranków. Masz coś do powiedzenia na temat jeżdżenia na wstecznym po nieuważnych pieszych, czy dalej będziesz zgrywał się, że masz IQ jak Doda?
                                    • Gość: pozdrawiam Re: mit_sam_prysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 08:40
                                      Zetkaf sobie może punkty zbierać, ale w promocji w Tesco, a na forum
                                      trzeba pisać na temat. No i rowerzyści (psia ich mać) udowodnili wam,
                                      że 100% winy było po stronie kierowcy. Ze swojej strony dodam, że
                                      oprócz art. 23 ma tu jeszcze zastosowanie art. 17 o włączaniu się do
                                      ruchu, który również mówi o bezwględnym obowiązku udzielenia
                                      pierwszeństwa podczas rozpoczynania jazdy po postoju. Trzeba być
                                      wyjątkowym głąbem, żeby to kwestionować, a polemizowanie z policją
                                      drogową to już kretynizm najwyższego sortu. Pojmij to wreszcie bucefale
                                      i zamknij swój głupi ryj. Razem z twoim zidiociałym koleżką zetkafem.
                                      • zetkaf Re: mit_sam_prysł 30.03.11, 17:26
                                        >a na forum trzeba pisać na temat.
                                        No wlasnie, a nie wyzywac sie wzajemnie...

                                        > No i rowerzyści (psia ich mać) udowodnili wam,
                                        > że 100% winy było po stronie kierowcy.
                                        Bo kierowcy nie sa takimi bucami, i tak wyzywac nie potrafia? tez mi dowod ;)

                                        > Ze swojej strony dodam, że
                                        > oprócz art. 23 ma tu jeszcze zastosowanie art. 17 o włączaniu się do
                                        > ruchu,
                                        i jeszcze ten, co kaze nie lazic po jezdni pieszym, a jesli nawet, to ustepowac miejsca pieszym. I ten, co mowi, ze nalezy nie wylazic zza przeszkody.
                                        Btw, a skad wiesz, moze gosciu nie wlaczal sie do ruchu, jedynie chcial auto na parkingu przestawic - do ruchu sie nie wlaczal, art. 17 nie dotyczy ;)
                                        A nawet jesli chcial wyjechac na droge - TO JESZCZE NIE WLACZAL SIE DO RUCHU.


                                        > który również mówi o bezwględnym obowiązku udzielenia
                                        > pierwszeństwa podczas rozpoczynania jazdy po postoju.
                                        Nie, jedynie o WLACZANIU SIE DO RUCHU, niekoniecznie po postoju (moglem sobie np. 5 godzin na parkingu manewrowac, a nie postojowac sie ;) Z kolei jazda po parkingu NIE JEST wlaczaniem sie do ruchu...

                                        > Trzeba być wyjątkowym głąbem, żeby
                                        trzeba byc wyjatkowym glabem, zeby twierdzic, ze jazda po parkingu jest wlaczaniem sie do ruchu ;)

                                        > Pojmij to wreszcie bucefale
                                        > i zamknij swój głupi ryj. Razem z twoim zidiociałym koleżką zetkafem.
                                        No i sie wydalo, jaka to kulture reprezentuja nie-buce. Sorry, ale w chlewie tarzac sie nie lubie, w takiej dyskusji ustepuje w pelni miejsca cool-turalnym. Tarzaj sie sam...
                      • zetkaf Re: 2 istotne kwestie 29.03.11, 20:35
                        > sam się tym przyznajesz, że w meritum sporu nie potr
                        > afisz sensownie kontrargumentować
                        kontrargumentow padlo juz zbyt wiele, oponent wciaz powtarza jeden. Wiec widac ktos stwierdzil, ze przechodzi na jezyk oponenta, moze ten zostanie zrozumiany...

                        > oj, mizerna psychika, mizerna.
                        btw, i kto tu gnebi oponenta?
                        Komentarzy od siebie nie bede dopisywal ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka