wielki_czarownik
12.05.04, 17:53
To normalne. Zarówno dzienny jak i nocny rozkład jazdy to czysta teoria. Mój przykład. Przychodzę na przystanek i zgodnie z rozkładem autobus ma przyjechać o godzinie 10:25 a następny o 10:40. Ja jestem o 10:20. Czekam, czekam... przyjeżdża coś o 10:35! Czort wie, czy to ten 10:25, ale spóźniony czy też może ten 10:40 ale wcześniejszy.
Ale cóż konkurencji nie ma, to MPK olewa klientów na całej linii.