Kontrapas na Robotniczej...

13.06.11, 14:23
Dziś jechałem po raz pierwszy kontrapasem na ul. Robotniczej i muszę stwierdzić, że jest to jak dotąd najbardziej sensowna lokalizacja tego rozwiązania prorowerowego w naszym mieście. Dzięki niemu nie trzeba będzie przemykać nielegalnie przez przejście dla pieszych, jechać pod prąd przez przejazd kolejowy, a dalej przeciskać się przez wąski, coraz bardziej zarośnięty trawą chodnik. Jedno co bym poprawił, to zmniejszyłbym sporą deniwelację między krawężnikiem, a jezdnią przy wjeździe na ciąg pieszo-rowerowy przy Wagonowej. W obecnej formie stwarza ona znaczne zagrożenie dla rowerzystów nie umiejących podrzucić przedniego koła, gdyż muszą oni zsiąść z roweru, przez co narażeni będą na kolizję z nieuważnymi kierowcami wypadającymi zza zasłoniętego krzakami zakrętu...
    • Gość: artek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.11, 13:25
      instrukcja obsługi dla opornych, idiotów, chodnikowców i wszystkich innych zdezorientowanych czy zagubionych:

      picasaweb.google.com/artek.wro/Robotnicza#
      • czechofil Re: Kontrapas na Robotniczej... 02.07.11, 19:11
        Niestety, ale moje obawy co do tego zbyt wysokiego krawężnika na Wagonowej już się spełniają. Dziś byłem świadkiem sytuacji, kiedy dziewczyna z dzieckiem w foteliku nie dała rady podjechać pod ten krawężnik i tylko cudem utrzymała rower w pozycji pionowej. Dodam, że w tym czasie nadjeżdżał zza zakrętu autobus, więc czym to mogło się skończyć nie muszę chyba nikomu opisywać. Zdarzenie to tylko potwierdziło moje postanowienie usunięcia tegoż krawężnika, czekać na wzmiankę w prasie o wypadku w tym miejscu czekać nie mam zamiaru. Wezmę chyba w nocy jakiś łom oraz kilof i sam to załatwię, skoro odpowiednich służb na to nie stać...
        • Gość: artek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.07.11, 16:27
          to ma zostać zrobione jesienią podczas remontu wagonowej i fabrycznej. zatkana studzienka również. niestety, faktem jest, że kontrapas został zrobiony minimalnym kosztem - niestety, taki jest wrocławski budżet rowerowy - ale to już pretensje do pana rafała d. - o czym i tak nikt nie będzie przy kolejnych wyborach pamiętał ...

          przy okazji:

          rowery.eko.org.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=9&kat=16&art=1130
          • czechofil Re: Kontrapas na Robotniczej... 03.07.11, 18:03
            Jeśli opisywany krawężnik będzie za parę miesięcy i tak usunięty, to tym bardziej nie ma co się zastanawiać nad jego samowolnym obniżeniem. Jesień nie jest wprawdzie odległym terminem, ale jak komuś coś się w tym czasie stanie, to nie Rafał D. będzie miał to na sumieniu...
            • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 03.07.11, 19:07
              wystarczy obniżyć z prawej ( dla ociekających z jezdni) na szerokości 15-20cm.
              Kilkanaście uderzeń młotkiem 800g z przecinakiem.
              Wyłupać kawałek płytki i uzupełnić 0,5 kg cementu z piachem.
              Trochę daleko ode mnie, bo bym dziś po 22-ej zrobił.

              • czechofil Re: Kontrapas na Robotniczej... 18.10.11, 08:55
                Wreszcie obniżono krawężnik, więc kontrapas na Robotniczej powinien zaspokajać potrzeby nawet najbardziej wymagających rowerzystów. Niestety bardzo wielu z nich nie wie, że nie można nim jechać pod prąd i korzysta z niego jak ze zwykłej ddr. Wczoraj spotkałem tam parę młodych ludzi, którzy jechali obok siebie radośnie gruchając, a co najsmutniejsze, nie mieli oni najmniejszego zamiaru ustąpić mi pierwszeństwa i byli wręcz zdziwieni, że ktoś jedzie w odwrotnym niż oni kierunku. Swoje dokładają też idioci za kierownicą, którzy trąbią na prawidłowo jadących rowerzystów, a co najgorsze czynią to też ci, którzy powinni świecić przykładem, czyli kierowcy zawodowi z MPK...

                System szkolenia uczestników ruchu drogowego stoi u nas na fatalnie niskim poziomie i konieczne są wreszcie jakieś zmiany...
                • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 18.10.11, 10:13
                  > Wreszcie obniżono krawężnik, więc kontrapas na Robotniczej powinien zaspokajać
                  > potrzeby nawet najbardziej wymagających rowerzystów. Niestety bardzo wielu z ni
                  > ch nie wie, że nie można nim jechać pod prąd i korzysta z niego jak ze zwykłej
                  > ddr. Wczoraj spotkałem tam parę młodych ludzi, którzy jechali obok siebie radoś
                  > nie gruchając, a co najsmutniejsze, nie mieli oni najmniejszego zamiaru ustąpić
                  > mi pierwszeństwa i byli wręcz zdziwieni, że ktoś jedzie w odwrotnym niż oni ki
                  > erunku. Swoje dokładają też idioci za kierownicą, którzy trąbią na prawidłowo j
                  > adących rowerzystów, a co najgorsze czynią to też ci, którzy powinni świecić pr
                  > zykładem, czyli kierowcy zawodowi z MPK...
                  >
                  > System szkolenia uczestników ruchu drogowego stoi u nas na fatalnie niskim pozi
                  > omie i konieczne są wreszcie jakieś zmiany...




                  Nie przesadzajmy, kontrapasy to nowość i nawet za 15 lat ludzie nie będą wiedzieć o co biega.
                  Ilu rowerzystów potrafi odróżnić ścieżkę jednokierunkową od dwukierunkowej ?
                  I skąd niby mają to wiedzieć ?
                  Nawet ci co coś keidyś słyszeli o kierunkowości ddr to jada pod prąd.
                  A czy jazda kontrapsem pod prąd znacznie się rożni od jazdy po ddr pod prąd ?
                  Z punktu widzenia chodnikowca to nawet jak go przeszkolisz to i tak uzna że lepiej jechać kontrapasem pod prąd niż obok po jedni.Jest w tym dużo prawdy.
                  Kto miałby edukować rowerzystów ?
                  Na razie nie robi tego nikt.
                  Oglądalność strony WIR czy tego forum jest śmiesznie niska.
                  WIR powinien wystąpić do policji o druk ulotek edukacyjnych i rozdawać je na ścieżkach.
                  Zgłaszałem kiedyś kilka propozycji aby zintegrować środowisko rowerzystów aby takie akcje edukacyjne czy informacyjne docierały do jak największej ilości uczestników.
                  Musi np powstać wolontariat aby miał kto takie ulotki wręczać.
                  Dziki takim akcjom można by odciągnąć policję od karania rowerzystów a tylko pouczać ich i wręczać ulotki lub rozprowadzać światełka.
                  Zamiast mandatów można by nakazać udział w godzinnym szkolenie z przepisów .Jest nowy naczelnik drogówki pan Piotr Nowakowski.
                  Mam od lat pewne kontakty z WRD KMP ale nie jestem uprawniony do reprezentowania środowiska rowerzystów.
                  Osoby działające w pojedynkę traktowane są trochę jak oszołomy.
                  Musi powstać pewna grupa zaangażowanych osób aby stanowić grupę nacisku i proponować działania nie szkodzące rowerzystom.


                  Na Robotniczej a szczególnie Wagonowej zaskakuje zjazd z ddr w Wagonową chroniony wysepką ze słupkiem.
                  Dodatkowo Znak A24 (Uwaga rowerzyści) pozwala często jadącym tam kierowcom zapamiętać, ze jest tam duzy ruch rowerowy.
                  Dodatkowo obcięto ponoć wysoki żywopłot zasłaniający przejazd rowerowy.

                  Jest tam jeszcze wiele do zrobienia.
                  Ponieważ jest tam łuk to malowanie przejazdu szybko się wytrze.
                  Przy zamkniętym przejeździe kolejowym auta ustawiają się na przejedzie rowerowym.
                  Nie bardzo wiem na ile to przeszkadza skoro rowerzyści tez nie mogą jechać.Rozumiem że utrudnia to jadącym na zachód z ulicy Wagonowej włączyć się na ddr.
                  • Gość: ad. Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: 194.251.119.* 01.06.12, 13:03
                    www.gazetawroclawska.pl/artykul/587457,wroclaw-rowerzysci-ucza-kierowcow-jak-jezdzic-filmy-i,id,t.html
                    Mam nadzieję, że dzięki akcji chociaż paru buraków z MPK zrozumiało, że kontrapas jest jednokierunkowy.
                    • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 01.06.12, 15:54
                      > Mam nadzieję, że dzięki akcji chociaż paru buraków z MPK zrozumiało, że kontrap
                      > as jest jednokierunkowy.

                      Pewnie paru tak ale trzeba by rok tam stać aby prawie wszyscy zrozumieli.Czy tych paru coś zmienia ?
                      Chyba nic.
                      Dlatego uważam że to syzyfowa robota i lepiej zrobić pierwszą w Polsce ścieżkę dwukierunkowa w jezdni ,co się przyda do tworzenia następnych.
                      • Gość: artek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.06.12, 16:53
                        > Dlatego uważam że to syzyfowa robota i lepiej zrobić pierwszą w Polsce ścieżkę
                        > dwukierunkowa w jezdni ,co się przyda do tworzenia następnych.

                        a nie wystarczy ci "ścieszka" na kosmonautów? jeśli to ma być coś w jej stylu, to ja grzecznie podziękuję.
                        • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 02.06.12, 06:57
                          > a nie wystarczy ci "ścieszka" na kosmonautów? jeśli to ma być coś w jej stylu,
                          > to ja grzecznie podziękuję.


                          Nie wiem co masz na myśli.
                          Dobrze mi się jeździ po ul.Kosmonautów.
                          Ścieżki teraz będą tylko w jezdni.
                          Po co robić dwa pasy rowerowe po 1,5 m co wielu lokalizacjach uniemożliwi ich wytyczenia
                          jak można zamiast zabierać 3 metry jezdni zabrać 2 i wykonać jeden przejazd zamiast dwóch.
                          można też zacząć robić ddr po jednej stronie jezdni a jak się ruch rozwinie to dołożyć drugi po przeciwnej.

                          Na Kosmonautów to możemy mieć pretensje tylko do siebie bo nie współpracujemy policją i SM.
                          Tłumaczyłem wielokrotnie że oni sami od siebie palcem nie ruszą.





                          • Gość: Neverhood Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.internetia.net.pl 02.06.12, 07:32
                            > jak można zamiast zabierać 3 metry jezdni zabrać 2 i wykonać jeden przejazd zam
                            > iast dwóch.

                            i co zrobisz z tym zaoszczedzonym 1 m?
                            Dasz samochodzikom?

                            > można też zacząć robić ddr po jednej stronie jezdni a jak się ruch rozwinie to
                            > dołożyć drugi po przeciwnej.

                            Takimi decyzjami to wzrosnie ruch aut, nie rowerow.
                            • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 02.06.12, 14:52
                              > > jak można zamiast zabierać 3 metry jezdni zabrać 2 i wykonać jeden przeja
                              > zd zam
                              > > iast dwóch.
                              >
                              > i co zrobisz z tym zaoszczedzonym 1 m?
                              > Dasz samochodzikom?
                              >
                              Nikomu nie będę dawał. One już ta przestrzenia dysponują.
                              Jeśli jezdnia ma 6-6,5 metra to nikt nie robi z niej jednokierunkowej no chyba ze wstawiają tam parking.
                              Są jednokierunkowe 4 metrowe drogi i tam można wcisnąć tylko kontrapas.
                              Są dwukierunkowe 6 m drogi i tam nie wciśniesz pasa.
                              Większość poniemieckich dróg ma ok 7 m wiec pewnie na sporej części da się wymalować pasy 240-270 cm i zostawić około 2 metrów na ddr.
                              Jednak niewiele znajdziesz dróg aby zwężać je o dwa pasy 120-150 cm i zostawić dwa pasy dla aut.
                              Należałoby zrobić inwentaryzację ile jest dróg gdzie dałoby się wcisnąć ddr szerokiego na ok 2 m.
                              Często taki ddr przechodziłby w istniejącą dwukierunkową ddr na chodniku.


                              > > można też zacząć robić ddr po jednej stronie jezdni a jak się ruch rozwin
                              > ie to
                              > > dołożyć drugi po przeciwnej.
                              >
                              > Takimi decyzjami to wzrośnie ruch aut, nie rowerów.
                              Ruch aut i tak wzrośnie
                              a czekanie z decyzjami rowerowymi spowoduje że auta już miejsca nie oddadzą jak wszystkie chodniki i jezdnie będą zastawione autami.

                          • Gość: artek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.06.12, 09:53
                            > Na Kosmonautów to możemy mieć pretensje tylko do siebie bo nie współpracujemy p
                            > olicją i SM.

                            przy polskiej kulturze drogowej, bez fizycznego wydzielenia nic się nie zmieni. właśnie na kosmonautów, nader wyraźnie widać różnicę w podejściu kierowców do pasa w jezdni a wyniesionego i oddzielonego krawężnikiem cyklochodnika.
                            • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 02.06.12, 14:55
                              > przy polskiej kulturze drogowej, bez fizycznego wydzielenia nic się nie zmieni.
                              > właśnie na kosmonautów, nader wyraźnie widać różnicę w podejściu kierowców do
                              > pasa w jezdni a wyniesionego i oddzielonego krawężnikiem cyklochodnika.

                              Kultura drogowa nie bierze się znikąd.
                              To skutek złej pracy służb (przyzwolenia na łamanie prawa ).
                              Te zaś palcem nie ruszą jak się nie będzie tego od nich wymagać.

                              • Gość: artek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.06.12, 16:22
                                > Kultura drogowa nie bierze się znikąd.
                                > To skutek złej pracy służb (przyzwolenia na łamanie prawa ).
                                > Te zaś palcem nie ruszą jak się nie będzie tego od nich wymagać.

                                to nazbyt policyjne czy wręcz postkomunistyczne/postsowieckie postrzeganie świata. ślepa wiara w to, że ktoś coś za pomocą siły za nas załatwi.
                                prawda jest taka, że dobra infrastruktura ma być przystosowana do potrzeb i nawyków użytkowników drogi. co oznacza, że jeśli gdzieś trzeba zamknąć jakiś obszar fizycznie, to należy tak zrobić, a nie zdawać się na łaskę i niełaskę służb mundurowych. mocny słupek i wysoki krawężnik znacznie lepiej odgrodzi ruchliwą ddr przy ruchliwej drodze niż niewydolne z natury rzeczy służby. poziom olewania wszelkich regulacji jest w polsce tak wielki, że praktycznie przy każdym należałoby postawić policjanta. a nie o to przecież w tym systemie chodzi.
                                • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 02.06.12, 17:24
                                  > to nazbyt policyjne czy wręcz postkomunistyczne/postsowieckie postrzeganie świa
                                  > ta. ślepa wiara w to, że ktoś coś za pomocą siły za nas załatwi.

                                  Wszak pisze coś odwrotnego.Za nas nikt siłą ani perswazją nic nie załatwi.
                                  Pytany strażnik dlaczego nie usuwają auta ze ścieżek mówił że nie ma zapotrzebowania społecznego.
                                  Rowerzyści wierzą że jak postoją z płachtą godzinę na Robotniczej to kierowcy i rowerzyści zaczną jeździć inaczej niż dotąd.
                                  Wystarczy jednak zastanowić się dlaczego jest jak jest aby dać sobie spokój z edukacją.
                                  Tam sobie trzeba dać spokój i niech trąbią a policja powinna stać przy przejeździe i bezwzględnie karać za wymuszenie pierwszeństwa.
                                  Ale najpierw musiałaby ustalić kto ma pierwszeństwo i czy wjazd na przejazd nie jest wymuszeniem.

                                  Powtarzam kolejny raz.
                                  Nie zajmujmy się pierdołami.Ustalmy podstawowe zasady i bierzmy się za robotę u podstaw tam gdzie istnieje ryzyko utraty życia.



                                  > prawda jest taka, że dobra infrastruktura ma być przystosowana do potrzeb i naw
                                  > yków użytkowników drogi.
                                  Tu nawykiem jest jazda pod prąd kontrapasa,


                                  >co oznacza, że jeśli gdzieś trzeba zamknąć jakiś obsz
                                  > ar fizycznie, to należy tak zrobić, a nie zdawać się na łaskę i niełaskę służb
                                  > mundurowych.
                                  Cały Wrocław musiałbyś osłupkować.
                                  Policja ma busy z kamerami do urządzania łapanek na drodze.
                                  Wrocławska ma takich kilka i widzę jak często stoją w głupich meijscach łapiąc głównie za przejazd na czerwonym.
                                  Co za problem ustawić i łapać za przejeżdżanie ciągłej ?


                                  >mocny słupek i wysoki krawężnik znacznie lepiej odgrodzi ruchliwą
                                  > ddr przy ruchliwej drodze niż niewydolne z natury rzeczy służby.
                                  Słupek na Ruskiej wyłamywany jest kilka razy w miesiącu.
                                  Znam wiele słupków wyłamywanych tam gdzie służby nie karzą.


                                  >poziom olewani
                                  > a wszelkich regulacji jest w polsce tak wielki, że praktycznie przy każdym nale
                                  > żałoby postawić policjanta.
                                  Nie.
                                  Kierowcy naśladują jedni drugich.
                                  Jeśli w jakimś miejscu przywrócisz porządek to on się będzie długo utrzymywał.
                                  Zatem wystarczy być konsekwentnym i nie przechodzić w inne miejsce zanim się nie uporządkuje jednego.


                                  >a nie o to przecież w tym systemie chodzi.
                                  Prawo bez egzekwowania jest nic nie warte. Żadne słupki nie zastąpią policjanta.


                              • Gość: Roman Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.static.korbank.pl 02.06.12, 17:22
                                Niektórzy z uporem maniaka twierdzą, że wszystkiemu winne są (zależnie od sytuacji): złe prawo, beznadziejne władze, leniwe słuzby itp., nie zaś potencjalni zabójcy za kierownicą:
                                > Kultura drogowa nie bierze się znikąd.
                                > To skutek złej pracy służb (przyzwolenia na łamanie prawa ).
                                > Te zaś palcem nie ruszą jak się nie będzie tego od nich wymagać.
                                Tymczasem nie da się wszystkich sytuacji umormować prawnie i na każdym kilometrze dróg postawic policjanta czy strażnika. Ważna jest mentalność i obyczaj. Świadomość, że pewnych rzeczy się po prostu nie robi. A u nas nawet to ujęte w ramy prawa jest bezpardonowo przez wielu łamane.
                                • Gość: benek Re: Kontrapas na Robotniczej... IP: *.e-wro.net.pl 02.06.12, 17:43
                                  > Tymczasem nie da się wszystkich sytuacji umormować prawnie i na każdym kilometr
                                  > ze dróg postawic policjanta czy strażnika.
                                  Da się tylko nie jednocześnie.
                                  To jest służba i am działać tam gdzie chcą mieszkańcy a nie gdzie sami chcą natrzepać mandatów.
                                  Jeśli prawo nie reguluje jak przegonić handlarza to radiowóz powinien stanąć w krzakach a policjanci powinny wychodzić do aut gdzie następuje zakup truskawek.
                                  Po godzinie handlarz by się wyniósł jakby mu truskawki zaczęły gnić.


                                  > Ważna jest mentalność i obyczaj.
                                  Z mentalnością nikt się nie rodzi.Jak służby źle działają to kultura jazdy będzie się systematycznie obniżać.

                                  > Świ
                                  > adomość, że pewnych rzeczy się po prostu nie robi.
                                  He he. Porozmawiaj z kierowca który lamie prawo.Nie dość ze nie zrozumie ze coś robi źle i nie przeprosi to jeszcze powie że ci da w łeb.
                                  To są typowe reakcje i dziwie się, że tego nie wiesz.
                                  Jak ludzie czuja się bezkarnie to załadują auto śmieciami lub gruzem i zawiozą do lasu aby parę groszy zaoszczędzić.
                                  Nie można robić państwa policyjnego ale każdy średnio rozgarnięty kierowca wie bo umie liczyć jakie jest prawdopodobieństwo dostania mandatu.
                                  Ja liczyłem że 100 zł za parkowanie raz na 12 lat.
                                  Policja nie wie co ma robić i urządza łapanki rowerzystów na pustych chodnikach np na moście na Grabiszyńskiej.
                                  Służby mówią ze nie karzą pewnych wykroczeń bo nie ma zapotrzebowania społecznego.
                                  Zgłoś wykroczenie parkowania do dyżurnego Komendy Miejskiej to ci powie że od tego jest SM.
                                  Zgłoś do straży to cię spytają czy zgłaszałeś policji.

                                  Tu jest pies pogrzebany.
                                  Mi komendant SM (i jego zastępcy tez mi to mówili ) , ze za dużo karzą.
                                  Dlatego nie karzą bo za dużo karzą.


                                  >A u nas nawet to ujęte w ram
                                  > y prawa jest bezpardonowo przez wielu łamane.
                                  Ale tylko na zasadzie naśladownictwa a nie dla zasady.
                                  Gdyby nie karano za złodziejstwo wielu uczciwych zaczęłoby kraść.
                                  Taka jest natura człowieka
                                  Najpierw działaj hamulce moralne ale jak wokół coraz więcej osób zacznie kraść i coraz lepiej zacznie się im żyć to znajdują naśladowców.
                                  Tak rozrastają się np gangi.
                                  Ci ludzie czuja się bezkarni.

                                  Żadne PoRD bez sankcji nie skłoni ludzi do przestrzegania przepisów.
                                  Nie musi być mandat.
                                  Wystarczy że zauważa że jakieś kontrole są .
                                  Dziś każdy wie że służby leją.
Pełna wersja