Dodaj do ulubionych

Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury

30.06.11, 18:33
Czyli jak to? 25% w skali kraju, więc nie zdało matury prawie 90 tysięcy maturzystów? !!!!
No i rośnie nam facebookowe pokolenie, które nie chce się uczyć i nie potrafi być uczone przez słabo wykwalifikowaną kadrę nauczycielską i zły system nauczania, za który winny jest MEN. Młode pokolenie, które miało pchnąć nasz kraj do przodu, przyspieszyć jego rozwój... a tak to wylądują pod budką z piwem i będą prosić o kilka groszy.
Obserwuj wątek
    • Gość: new Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.11, 18:46
      Dziś dyplom nie wiele znaczy, bo szkoły niczego nie uczą. Na rynku pracy pełno jest absolwentów z różnymi dyplomami ale bez umiejętności zawodowych. Czyli nie umiejących pracować w swojej dziedzinie ale przez uzyskany dyplom mających o sobie wielkie mniemanie. W sam raz aby potem pracować w Call Center lub innym IT. Tak naprawdę to zdolnych ludzi po uniwersytetach jest tak około 15 - 20%, najgorzej wypadają ci którzy poszli na studia bo rodzice tak chcieli.
    • Gość: Eryk Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 30.06.11, 18:51
      Takie matoły przyjdą potem do banków po kredyty, a że nie umieją liczyć, będzie można ich oskubać. I jak to mówi w reklamie funduszy unijnych znana para dziennikarzy: I tak to właśnie działa!
      • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 22:17
        Bzdury pleciesz. Zastanów się, jakim cudem mogła w ciągu roku tak bardzo popsuć się zdawalność matury z matematyki? Rok temu matura z matmy była wyjątkowo łatwa (bardzo duży procent ją zdał), to posypały się gromy na ministerstwo, że za łatwa. To teraz autorzy zrobili maturę dużo trudniejszą. Żeby uniknąć linczu tłumu.

        Jaki stąd wniosek? Że matura to sprawa czysto polityczna. A cierpią na tym najbardziej młodzi ludzie - czyli ci, którzy z polityką chcą mieć najmniej wspólnego. Teraz posypią się gromy, jaka to polska młodzież jest tępa, jak słaby jest poziom nauczania w polskich szkołach, już nie mówiąc o tym, ile osób przez taką idiotyczną politykę nie dostanie się na studia. Ale kogo na górze to obchodzi? Ich obchodzą tylko własne stołki.
        • tbernard Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 01.07.11, 08:35
          > Jaki stąd wniosek? Że matura to sprawa czysto polityczna. A cierpią na tym najb
          > ardziej młodzi ludzie ...

          Którzy młodzi ludzie cierpią? Ci którzy przy tych trudniejszych zadaniach dostali wysokie oceny? Czy może ci co rok temu prześliznęli się na łatwiźnie, a tak na prawdę nie byli by w stanie nawet do szkoły średniej się dostać na egzaminach wstępnych za komuny?
          Aha, masz zapewne na myśli tych którzy już się na łatwiznę nie załapali i przyszło im się zmagać z zadaniami na poziomie i ich to przerosło. Faktycznie oszukano ich, że maturę musi/może mieć każdy.
          • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 13:32
            Na jakiej podstawie twierdzisz, że rok temu była łatwizna, a teraz jest "normalny poziom"? Skąd wiesz, że nie jest na odwrót: rok temu był normalny poziom, a teraz "trudnizna"? Już sam fakt, że robi się w ten sposób w balona młodych ludzi, tak radykalnie zmieniając poziom w ciągu roku (poziom matury powinien być stały), jak najgorzej świadczy o autorach matury i ich chęci obiektywnego ocenienia młodzieży. Nie dziwię się, że uczniowie sugerowali się poziomem sprzed roku - każdy rozsądny człowiek, przygotowując się do egzaminu, patrzy, jaka była jego trudność w poprzednich latach. Jest to zachowanie racjonalne i ekonomiczne.

            I nie pisz mi o egzaminach wstępnych za komuny, bo wtedy to dopiero było ściąganie, przyjmowanie po układach itp. Czego tacy jak ty, z selektywną pamięcią, nie pamiętają, bo nie chcą pamiętać.
            • tbernard Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 01.07.11, 14:03
              > Na jakiej podstawie twierdzisz, że rok temu była łatwizna, a teraz jest "normal
              > ny poziom"? Skąd wiesz, że nie jest na odwrót: rok temu był normalny poziom, a
              > teraz "trudnizna"?

              Bo za komuny do podstawówki chodziłem i do szkoły średniej zdawałem i pamiętam tamte zadania, oraz widziałem te maturalne z poziomu podstawowego z lat ubiegłych. To zbliżony poziom, czyli podstawówka. Na tej podstawie uważam, że to łatwizna zważywszy, że to jednak matura, a nie zakończenie podstawówki (no może dzisiaj gimnazjum). Przyznam, że nie widziałem zadań tegorocznych ale jeśli 75% zdało, to raczej też nie należały do kategorii tylko dla geniuszy, chociaż zapewne podwyższono poziom. Tym niemniej chyba poza program nie było wymagań?

              > I nie pisz mi o egzaminach wstępnych za komuny, bo wtedy to dopiero było ściąga
              > nie, przyjmowanie po układach itp. Czego tacy jak ty, z selektywną pamięcią, ni
              > e pamiętają, bo nie chcą pamiętać.

              Z tym się zgodzę, sam doświadczyłem nieprzyjęcia z powodu braku miejsc pomimo ocen z egzaminu: (polski=4,matma=5,chemia=5) podczas gdy przyjmowani byli ze znacznie gorszym wynikiem i musiałem przenosić papiery do innej placówki, gdzie miejsca były.
              • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 15:14
                tbernard napisał:

                > Bo za komuny do podstawówki chodziłem i do szkoły średniej zdawałem i pamiętam
                > tamte zadania, oraz widziałem te maturalne z poziomu podstawowego z lat ubiegły
                > ch.

                Otóż to, po prostu gloryfikujesz szkołę z czasów swojej młodości, tylko dlatego, że sam wtedy do niej chodziłeś. Taki prosty efekt psychologiczny: nie mogę powiedzieć, że szkoła, do której chodziłem, była głupia i zła, bo wtedy bym przyznał, że sam jestem głupi.

                Daję głowę, że w czasach twojej młodości też starsi mówili, że poziom w szkołach się obniżył. I co, świat się zawalił?

                Idąc tropem twojego myślenia, do dzisiaj należałoby uczyć na liczydle, bo fakt, że młodzież już tego nie potrafi, też może świadczyć o obniżającym się poziomie. Wielu rzeczy już dzisiaj nie trzeba się uczyć, bo robią to dużo lepiej komputery, urządzenia itp., a ty koncentrujesz się na tym, czego młodzież już dzisiaj nie umie, a nie widzisz wszystkich tych rzeczy, w których ona jest lepsza od ciebie (ze względu na postęp techniki chociażby).

                > Z tym się zgodzę, sam doświadczyłem nieprzyjęcia z powodu braku miejsc pomimo o
                > cen z egzaminu: (polski=4,matma=5,chemia=5) podczas gdy przyjmowani byli ze zna
                > cznie gorszym wynikiem i musiałem przenosić papiery do innej placówki, gdzie mi
                > ejsca były.

                A widzisz? Wcale nie było tak różowo. Wręcz przeciwnie: w komunizmie wszystko wyglądało nieporównywalnie gorzej, tylko taka jest mentalność ludzka, że wielu woli gloryfikować dawne czasy, m.in. z powodu, o którym napisałem wyżej.

                Inny przykład: wielu narzeka, że dzisiaj jest dużo niższy poziom doktorantów niż kilkadziesiąt lat temu. Tylko weź mi wytłumacz: jak kiedyś mógł być wyższy poziom, skoro nie było żadnych obiektywnych kryteriów selekcji, tylko przeważnie profesor brał sobie osoby, które mu się z różnych względów podobały? Chyba wszechstronne i obiektywne kryteria selekcji, dokonywanej przez komisję złożoną z wielu profesorów, potrafią lepiej wyselekcjonować dobrych kandydatów niż subiektywna opinia jednego profesora?
                • tbernard Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 02.07.11, 19:14
                  > tbernard napisał:
                  >
                  > > Bo za komuny do podstawówki chodziłem i do szkoły średniej zdawałem i pam
                  > iętam
                  > > tamte zadania, oraz widziałem te maturalne z poziomu podstawowego z lat u
                  > biegły
                  > > ch.
                  >
                  > Otóż to, po prostu gloryfikujesz szkołę z czasów swojej młodości, tylko dlatego
                  > , że sam wtedy do niej chodziłeś. Taki prosty efekt psychologiczny: nie mogę po
                  > wiedzieć, że szkoła, do której chodziłem, była głupia i zła, bo wtedy bym przyz
                  > nał, że sam jestem głupi.

                  Ja tylko odnosiłem się do wymaganego materiału.

                  > Daję głowę, że w czasach twojej młodości też starsi mówili, że poziom w szkołac
                  > h się obniżył. I co, świat się zawalił?

                  Jeśli chodzi o matmę, to niemożliwe. Jestem z rocznika 1968 i mieliśmy w podstawówce eksperymentalny program z którego się wycofano. Nawet ci co rok po nas byli, to chyba mieli już trochę złagodzony zakres materiału. Ci spoza naszego rocznika nie chcą wierzyć, że w podstawówce mieliśmy logarytmy, trygonometrię oraz równania i nierówności kwadratowe (chociaż bez parametrów ;)). Mi to nie przeszkadzało ale ci co mniej matmę lubili bardzo się męczyli.

                  Tak więc radzę ostrożnie z tym dawaniem głowy, bo akurat od mojego rocznika to nikt ani wcześniej ani później nie miał wyższego poziomu w podstawówce. Oczywiście mówię o oficjalnym programie, a nie o kółkach dla pasjonatów.
                  • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 03:48
                    tbernard napisał:

                    > Ja tylko odnosiłem się do wymaganego materiału.

                    Nie, ty porównujesz. A ja ci tłumaczę, że (z różnych względów, z większości których nie zdajesz sobie sprawy) nie jesteś w stanie porównać tamtych czasów z obecnymi.

                    > Jeśli chodzi o matmę, to niemożliwe. Jestem z rocznika 1968 i mieliśmy w podsta
                    > wówce eksperymentalny program z którego się wycofano. Nawet ci co rok po nas by
                    > li, to chyba mieli już trochę złagodzony zakres materiału. Ci spoza naszego roc
                    > znika nie chcą wierzyć, że w podstawówce mieliśmy logarytmy, trygonometrię oraz
                    > równania i nierówności kwadratowe (chociaż bez parametrów ;)). Mi to nie przes
                    > zkadzało ale ci co mniej matmę lubili bardzo się męczyli.

                    Chwilowe zawirowanie przy ogólnym pikowaniu w dół. Znowu piszesz tylko o tym, co miałeś dodatkowo, a nie zauważasz tego, czego już nie miałeś. Porównaj sobie swój program matematyki z programem sprzed kilkunastu lat, a na pewno znajdziesz wiele takich rzeczy.

                    Poza tym skoro się wycofano, to znaczy, że były to nieprzydatne rzeczy. Uczenie nieprzydatnych rzeczy wcale nie świadczy o wysokim poziomie.

                    > Tak więc radzę ostrożnie z tym dawaniem głowy, bo akurat od mojego rocznika to
                    > nikt ani wcześniej ani później nie miał wyższego poziomu w podstawówce. Oczywiś
                    > cie mówię o oficjalnym programie, a nie o kółkach dla pasjonatów.

                    Daję głowę, że były roczniki, które miały wyższy poziom od twojego. Skąd u ciebie ta pewność - nasz dokładnie programy z zakresu matematyki wszystkich roczników kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wstecz?
                    • tbernard Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 04.07.11, 10:24
                      Ja tam głowy nie daję. Wiem tylko, że nie znam roczników starszych ani młodszych którzy mieli w podstawówce oficjalny zakres z matmy szerszy niż nasz. Co do tego, że było to niepotrzebne, to zgadzam się. Od tego powinny być kółka dla pasjonatów.
                      • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 13:53
                        tbernard napisał:

                        > Co do t
                        > ego, że było to niepotrzebne, to zgadzam się. Od tego powinny być kółka dla pas
                        > jonatów.

                        Więc po jaką cholerę piszesz przez cały czas o wyższym poziomie matematyki, który jakoby miałeś, skoro żadnego wyższego poziomu nie było (no, chyba że jest to sztuka dla sztuki - nie o to chodzi, żeby się uczyć czegoś, co da coś w życiu, tylko dla samego uczenia się)? Cała ta nasza dyskusja była niepotrzebna.
                        • tbernard Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 04.07.11, 15:00
                          Bo akurat taki zawyżony (zupełnie niepotrzebnie) program mieliśmy. Nie trzeba było tej głowy dawać i tyle. Chyba, że tak nisko ją cenisz.
                          Zgadzam się, że niepotrzebna ta dyskusja.
                          • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 00:56
                            Czyli zgadzamy się, że wcale nie miałeś wysokiego poziomu, tylko zawyżony (zupełnie niepotrzebnie). Gdybyś przyznał to na początku, dyskusji by nie było.

                            A głowę wyjątkowo sobie cenię i dając ją wiedziałem, że jej nie stracę. Jak widać, nie pomyliłem się.
          • kukoc Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 05.07.11, 10:30
            Cierpią Ci którzy się prześlizgnęli w ubiegłym roku, widać to było później na uczelniach, gdzie sporo studentów miało problemy z podstawowymi działaniami matematycznymi. I nie mówię tu o kierunkach gdzie matematyka stoi na wysokim poziomie.
    • Gość: kafar Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.internetia.net.pl 30.06.11, 19:14
      no nareszcie jakis optymistyczny news, ostatnie kilkanascie lat przekonywało mnie o tym, ze wszyscy maja juz średnie mozliwosci intelektualne
    • Gość: KRK Z tą wiedzą, 20 lat temu, nie zdałoby 95% IP: 149.156.14.* 30.06.11, 19:37
      Żenująca degradacja szkolnictwa, za komuny było dziesięć razy lepiej.
      • 1410_tenrok nie kpij 30.06.11, 22:47
        za komuny było dużo gorzej. A matury były cyrkiem!
        • tbernard Re: nie kpij 01.07.11, 08:47
          > za komuny było dużo gorzej. A matury były cyrkiem!

          Może kontrola uczciwości była mniejsza ale zadania były na o wiele wyższym poziomie. Co z tego, że teraz zwiększono obiektywizm skoro poziom podstawowy jest (nie wiem jak w tym roku, mam na myśli te z ubiegłego roku) niższy niż przy zadaniach wstępnych do liceum za komuny? Prawda jest taka, że spora część współczesnych magistrów miała by kłopot aby dostać się do szkoły średniej a o przebrnięciu przez nią to już nie ma co mówić.
          • Gość: macio Re: nie kpij IP: *.static.tvk.wroc.pl 01.07.11, 10:28
            > Może kontrola uczciwości była mniejsza ale zadania były na o wiele wyższym pozi
            > omie.

            Jest to prawda, tyle że 90% maturzystów za komuny wyciągało rozwiązania z kanapek i taka własnie była ich wiedza, jak dzisiejszych maturzystów, może nawet gorsza.
          • 1410_tenrok A zastanowiłeś się po co to robiono??? 01.07.11, 10:42
            dlaczego Polska znajdowała się na przedostatnim ostatnim miejscu w Europie pod względem scholaryzacji jeszcze w 1989 roku? Po co stwarzano wówczas sztuczne bariery? W jakim celu kładziono ludziom tyle niepotrzebnej wiedzy do głowy???? Mój wyjazd na Zachód pokazał, że poziom ówczesnych polskich ogólniaków był niezwykle wysoki. Wiedziałem dużo więcej niż moi koledzy! Jednak, po co to było konieczne?
            Szkoła średnia winna uczyć zupełnie innych rzeczy, których nie uczy! Jedną z nich jest podstawa księgowości. Każdy człowiek jest wciągnięty w proces gospodarczy. Ludzie muszą sami sobie radzić, ponieważ takie aktualnie panują zasady. I właśnie tego szkoła winna jest uczyć. A nie uczy, ponieważ programy, jakkolwiek modernizowane, nadal trzymają się, nazwijmy to, niezwykle antycznych, zasad.

            Wy wszyscy macie dziwne podejście do "elitarności". Zastanawiam się, czy nie wynika to aby z waszych kompleksów. Popatrzcie na najgłupiej wykoncypowany egzamin na prawo jazdy. Ilość osób zdających go w pierwszym podejściu jest minimalna. A ilość wypadków śmiertelnych i ciężkich wśród kierowców jest olbrzymia. Polska jest jednym z mistrzów Europy w tym względzie. Dla wszystkich tych, którzy powodów upatrujó w braku autostrad polecam wyjazd do Włoch. Tam większość ruchu prowadzona jest na drogach lokalnych, które są totalnie zawalone. I co? I mimo tego, Włosi się tak masowo nie mordują na drogach.......... Można cytować wiele przykładów, aby pokazać, że tworzenie sztucznych barier do niczego nie prowadzi
            Wracając do starej matury. Owczesne wymagania - zwłaszcza w dziedzinie nauk ścisłych - wcale nie dały nam NOBLISTóW. Patentów było mało! Poziom techniki kiepski............. Więc, o co chodziło????
            Warty by się nad tym zastanowić!!!

            • Gość: Łoś_bimbacz Re: A zastanowiłeś się po co to robiono??? IP: *.ip.netia.com.pl 01.07.11, 10:53
              Szkoła średnia winna uczyć zupełnie innych rzeczy, których nie uczy! Jedną z ni
              > ch jest podstawa księgowości.

              Księgowość bez matematyki: procenty składane, ułamki , dyskontowanie ... ciesz się, że tego nie uczono:)))
              • 1410_tenrok bimbo, niby 01.07.11, 13:13
                kochasz matematykę, a inteligencji - logicznego myślenia - u ciebie za grosz. Robiłeś kiedyś księgowość? Miałeś z tym do czynienia? Po co te głupie gadki i wtręty!

                Najbardziej idiotyczną matematyką jest matematyka ekonomiczna. I ty jako lewak winieneś zaklasnąć w rączki, kiedy o tym piszę. Lehmann brothers i te rzeczy................
                • Gość: Łoś_bimbacz nie masz się czym chwalić.... IP: *.ip.netia.com.pl 01.07.11, 23:57
                  > kochasz matematykę, a inteligencji - logicznego myślenia - u ciebie za grosz

                  Nie utożsamiaj daru logicznego myślenia z miłością do Sternika&Dynamizmu, to jednak stany bardzo niezależne, a wręcz wykluczające się:)))

                  U ciebie występuje nieodwracalny deficyt logiki, która jest też działem obrzydliwej matematyki...

                  >Miałeś z tym do czynienia? Po co te głupie gadki i wt
                  > ręty!

                  Głupia analiza bilansów , cash flow, ale co ty o tych obrzydliwościach mozesz wiedzieć....
                  lepeij byś radosnym matołkiem:)))

                  > Najbardziej idiotyczną matematyką jest matematyka ekonomiczna. I ty jako lewak
                  > winieneś zaklasnąć w rączki, kiedy o tym piszę. Lehmann brothers i te rzeczy...

                  Lemingi nie lubią matematyki, która nieoczekiwanie prowadzi do twierdzenia: dług musi być spłacony. Dzięki ignoranctwu Lejman Bruder i inne Goldmann Sachsy mogą kiwać i ubezwłasnowolniać humanistycznych leszczy:)))
    • Gość: gość Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.elektrosat.pl 30.06.11, 20:04
      Stawiam na edukację moich dzieci i posyłam ich do prywatnych szkół, sorry ale nie da się wytłumaczyć matmy 35 osobom na raz, jednocześnie walczyć z nieletnimi dilerami, interweniować w bójkach etc. Widać to po wynikach szkół technicznych, które z racji stanu powinny kształcić przyzwoitych matematyków a jest nędza.
      • Gość: Ana Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.xdsl.centertel.pl 30.06.11, 21:34
        Sory,ale do prywatnych chodza same matoły.rodzice płaca to i oceny musza byc dobre.matura potem wszystko pokaże
      • tbernard Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 01.07.11, 08:52
        > Stawiam na edukację moich dzieci i posyłam ich do prywatnych szkół, sorry ale nie da się wytłumaczyć matmy 35 osobom na raz ...

        Jesteś w błędzie. To zdolnym inaczej nie da się wytłumaczyć i trzeba im ładne stopnie kupić. Dlaczego swoim dzieciom taką krzywdę robisz kwalifikując ich do tego grona zdolnych inaczej? Może one dały by radę swoimi siłami.
    • elektryczny.klecznik Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 30.06.11, 20:59
      Kiedyś wojsko motywowało do nauki i gnania na studia :D
    • computerro Odebrano nauczycielom 30.06.11, 21:08
      wszystkie możliwości dyscyplinowania uczniów. Dwója to dzisiaj nie problem - zdaje się z nią do następnej klasy. Zamiast wiedzy, logiki - niewiele mówiące testy: A-2, 10-B, 15-C.

      Pierwsza sytuacja sprawdzająca to właśnie matura. Za późno!

      Taki pogrom jak teraz na maturze powinien być od pierwszej klasy szkoły podstawowej! Żeby dziecko zrozumiało wymagania szkoły, żeby wdrożyło się do systematycznej pracy, do nauki. Wtedy maturę zdałoby 100%. Nawet, gdyby zadania na egzaminie były o wiele trudniejsze

      Za "komuny" zdawali prawie wszyscy. Ale ile trzeba było się starać, żeby dobrnąć do maturalnej klasy i być dopuszczonym do matury!

      Teraz uczniowie w szkole zakładają nauczycielom kosze na głowę a do matury przygotowują się na opłacanych przez rodziców korepetycjach. To jest cyrk i patologia systemu oświaty
      • 1410_tenrok nie kpij gościu, że zdawali wszyscy............... 30.06.11, 22:03
        wiesz jak wszyscy zdawali? Sciągi latały, że miło! Kto wpadł na ten debilski pomysł. aby wszystkich zmuszać do zdawania matematyki! Ministerialni kretyni!!!!
        Ilu wśród tych 25% było przyszłych wybitnych humanistów???

        Zmuszanie ludzie do uczenia się matematyki w czasach, kiedy wszystko liczą komputery jest kretynizmem!!!
        • Gość: olo Re: nie kpij gościu, że zdawali wszyscy.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 22:19
          Nie masz pojęcia, co to jest matematyka. Komputery odwalą za ciebie co najwyżej arytmetykę, a umiejętności matematycznego myślenia żaden komputer nie zastąpi.
          • 1410_tenrok przyjacielu drogi, 30.06.11, 22:34
            maturę robiłem dawno, studia humanistyczne oraz doktorat i tak dalej. Na co dzien korzystam ze zdobyczy statystyki za pomocą komputera. Gdyby kiedyś, nie ściągi na maturze, to bym matury nie zdał. W trakcie studiów uzupełniających na zachodzie miałem często z podobnymi ludźmi do czynienia. Oni byli większymi szczęściarzami, ponieważ nikt ich nie zmuszał do zdawania przedmiotu, do którego nie byli powołani. A na myśl o matematyce robiło się nam nie dobrze.

            PS
            Kompletnie nie jestem zainteresowany tym, aby wiedzieć co to jest matematyka. Kwestie te zostawiam tym, którzy chcą to wiedzieć.

            PPS
            Gdyby matematyczne myślenie było takie genialne, to świat byłby super.................. Na szczęście istnieją inne rodzaje myślenia.
            • Gość: e Re: przyjacielu drogi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 22:47
              To ty nie jesteś żaden humanista, tylko tuman z matematyki. Ale to częsta pomyłka.
              • 1410_tenrok zważywszy, 30.06.11, 22:49
                na moje dokonania naukowe, masz pewnie rację. Tak, jestem tumanem matematycznym. Co więcej, znam na świecie wielu podobnych do mnie! I? Najśmieszniejsz jest to, że wielu wykłada na renomowanych uniwersytetach, np. z pierwszej setki światowej. I co?

                Matematyka wcale nie jest królową nauk.
                • Gość: olo Re: zważywszy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 23:09
                  A co jest królową nauk? Kulturoznawstwo? A może socjologia? Wszystkie nauki ścisłe posługują się językiem matematyki, a fakt, że o tym nie wiesz, świadczy, jak mało masz wspólnego z nauką.

                  Ty, gościu, nawet humanistą nie jesteś, bo nie nauczyłeś się poprawnie pisać ("nie dobrze", zaczynanie zdania z małej litery, interpunkcja itp.). Ten doktorat to zrobiłeś tylko w swojej wyobraźni albo dzięki ściąganiu.
                  • 1410_tenrok facet, nudzisz i tyle 30.06.11, 23:57
                    matematyka nie jest królową nauk i tyle! Jest nauką, jak każda inna. Czy ci sie to podoba, czy też nie. Bez matematyki można żyć i robią to tysiące, ba setki milionów ludzi na świecie.
                    Czepianie się o to, że ktoś pisze tak a nie inaczej jest oznaką, że tracisz oddech i brak ci argumentów.
                    Doktorat zrobiłem na poważnym zachodnim uniwersytecie, który znajduje się w rankingach światowych w połowie pierwszej setki. Jeżeli chodzi o ściąganie, to mogę ci misiaczku powiedzieć, że najbardziej cenię rzetelność. Jest jedna z cech, których w tem to kraju się nie wpaja ludności. Po powrocie do Polski najbardziej nie lubię oszukaństwa, które tu czai się dosłownie zza każdego węgła.

                    Zyjąc w swoim świecie nie rozumiesz światów innych. A szkoda. Nie szanujesz inności. To też szkoda. Chcesz, aby wszystko czesano pod grzebień. A skąd ty wiesz, o czym ja wiem, a o czym ja nie wiem?
                    • dfgfdg Re: facet, nudzisz i tyle 01.07.11, 09:08
                      > matematyka nie jest królową nauk i tyle! Jest nauką, jak każda inna. Czy ci sie
                      > to podoba, czy też nie. Bez matematyki można żyć i robią to tysiące, ba setki
                      > milionów ludzi na świecie

                      Nie dość że głupi to jeszcze ignorant. Bez twojej wyśmiewanej matematyki nie było by na świecie NICZEGO, NI-CZE-GO.
                      • 1410_tenrok kolejny nudziarz 01.07.11, 10:19
                        weźcier i dajcie sobie spokój z tym gadaniem o potrzebie nauki matematyki! Są setki milionów ludzi na świecie, którzy nie mają zdolności do tego przedmiotu. I tyle! Brak zdolności nie powoduje, że są gorsi! Są inni! To jest zasadnicza kwestia! I nie ma to nic wspólnego z ignorancją!
                        • dfgfdg Re: kolejny nudziarz 01.07.11, 13:29
                          1410_tenrok napisał:

                          > weźcier i dajcie sobie spokój z tym gadaniem o potrzebie nauki matematyki! Są s
                          > etki milionów ludzi na świecie, którzy nie mają zdolności do tego przedmiotu. I
                          > tyle! Brak zdolności nie powoduje, że są gorsi! Są inni! To jest zasadnicza kw
                          > estia! I nie ma to nic wspólnego z ignorancją!

                          Do matematyki nie trzeba mieć żadnych zdolności (no dobra powiedzmy że do trudniejszych rzeczy tak, ale to co jest na maturze czyli liczenie procentów i parę rzeczy na podobnym poziomie to podstawa którą powinien znać każdy), trzeba tylko przysiąść na d.u.p.i.e. i poćwiczyć. Tak samo jak z tymi wszystkimi dysleksjami, dysgrafiami i innymi dysfunkcjami.

                          A ty jaką masz dysfunkcję trollujący humanisto?
                          • 1410_tenrok to ty masz dysfunkcję, ponieważ próbujesz 01.07.11, 14:57
                            dyskutować o wyższości świąt bożego Narodzenia nad Swiętami wielkiej nocy.
                            Przestan opowiadać głupoty o przysiadaniu! nie rozumiesz problemu, ponieważ nigdy nie miałeś z nim do czynienia. Twoim problemem i problemem tobie podobnych jest wasza AROGANCJA!

                            Uwolnij się od arogancji, a może zrozumiesz o czym piszę!
                            • dfgfdg Re: to ty masz dysfunkcję, ponieważ próbujesz 04.07.11, 13:59
                              1410_tenrok napisał:

                              > dyskutować o wyższości świąt bożego Narodzenia nad Swiętami wielkiej nocy.
                              > Przestan opowiadać głupoty o przysiadaniu! nie rozumiesz problemu, ponieważ nig
                              > dy nie miałeś z nim do czynienia. Twoim problemem i problemem tobie podobnych j
                              > est wasza AROGANCJA!

                              Akurat ta arogancja jest w pelni usprawiedliwiona. Bez matematyki nie bylo by niczego, bez socjologow, psychologow i innych podobnych swiat sobie doskonale poradzi.
                    • Gość: olo Re: facet, nudzisz i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 13:43
                      1410_tenrok napisał:

                      > matematyka nie jest królową nauk i tyle!

                      Matematyka jest językiem nauki. Który obowiązuje we wszystkich poważnych dyscyplinach naukowych. I tyle, to ty sobie wymyślasz królowe.

                      > Bez matematyki można żyć i robią to tysiące, ba setki
                      > milionów ludzi na świecie.

                      Jasne, można żyć bez pieniędzy, bez samochodu, bez domu itp. Więc nie pisz durnych frazesów.

                      > Czepianie się o to, że ktoś pisze tak a nie inaczej jest oznaką, że tracisz odd
                      > ech i brak ci argumentów.

                      Trzeba pisać tak, żeby porozumieć się z innymi. Matematyka jest najdoskonalszym językiem, jaki ludzkość wymyśliła.

                      Tylko co ty, biedaku, możesz wiedzieć o matematyce, jak ty jesteś ułomkiem matematycznym?

                      > Doktorat zrobiłem na poważnym zachodnim uniwersytecie, który znajduje się w ran
                      > kingach światowych w połowie pierwszej setki.

                      Ten doktorat był z postmodernizmu czy psychoanalizy? Pochwal się, ptysiu, z czego robiłeś ten doktorat.

                      > Zyjąc w swoim świecie nie rozumiesz światów innych. A szkoda. Nie szanujesz inn
                      > ości. To też szkoda. Chcesz, aby wszystko czesano pod grzebień. A skąd ty wiesz
                      > , o czym ja wiem, a o czym ja nie wiem?

                      Akurat jakoś mi nie żal, że nie rozumiem twojego świata. Spotkałem wystarczająco dużo oszołomów (nawet na renomowanych uniwersytetach), że wiem, czym on pachnie. Wiem też, co ty wiesz, bo co może wiedzieć człowiek, który nie rozumie matematyki (a co za tym idzie - także nauk ścisłych, logiki itp.)? Masz głowę wypchaną bredniami, i tyle.
                • mpp29 Re: zważywszy, 01.07.11, 08:02
                  Absolutnie nie chce cie urazic, ale czy wykladanie na uniwersytecie i teoretyczne rozwazania na temat sensu istnienia sa dla Ciebie szczytem marzen?
                  I owszem - humanistow potrzeba chocby w kwestiach historycznych, komputer odwali za Ciebie statystyke. Ale czy jestes w stanie stwierdzic, ze to co za Ciebie ten komputer policzyl jest prawidlowe? Nawet prawnicy potrzebuja logiki, a logika to nic innego jak matematyka...
                  Stad - ponownie - matura z podstaw matmy jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu.
                  • Gość: mat Re: zważywszy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 10:19
                    bliżej jest logice do filozofi niż do matematyki.
                    • Gość: olo Re: zważywszy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 13:47
                      Gość portalu: mat napisał(a):

                      > bliżej jest logice do filozofi niż do matematyki.

                      Tyle, że tu nie rozmawiamy o bliskości instytutów i katedr w UWr, tylko o pokrewieństwie tematycznym. Matematyka bazuje na logice i ściśle się z nią wiąże. A filozofia... Z filozofią bywa różnie, często jest to zwykłe bajdurzenie, nie trzymające się ani żadnych logicznych reguł, ani współczesnej wiedzy naukowej. Czego nie można powiedzieć o matematyce, bo ona beza zachowania reguł logicznych, zwyczajnie przestałaby istnieć.
            • czumizm doktorat tego rozkroka 30.06.11, 22:59
              ten rozkrok robił doktorat z lemingoznawstwa
              • 1410_tenrok bardzoo interesujący kierunek, niezwykle potrzebny 01.07.11, 00:12
                zważywszy na fakt, jak dużo lemingów mamy na tym forum. Dlatego łatwiej mi jest zrozumieć takich jak ty.
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: przyjacielu drogi, IP: *.ip.netia.com.pl 01.07.11, 00:46
              >Na co dzi
              > en korzystam ze zdobyczy statystyki za pomocą komputera.

              Nie kadź sobie, tak ci się tylko wydaje... Każdy pakiet statystyczny wymaga wyboru próby, wyboru metody, testowania i weryfikowania hipotezy. Bez warsztatu sięgającego daleko poza maturę masz śmieci na wejściu oraz śmieci na wyjściu. Profesjonaliści też korzystają ze zdobyczy statystyki tylko za pomocą komputera, bo nikt ręcznie nie policzy trasformacji Natafa czy innych.

              >A na myśl o matematyce robiło się nam nie dobrze.

              I nie ma czym się chwalić....

              > Kompletnie nie jestem zainteresowany tym, aby wiedzieć co to jest matematyka

              Twoje bezrozumne wypłody z pakietu statystycznego mogą za to być interesujące w konkursie na najgłupsze rozwiązania klasycznych zadań:)))
              • 1410_tenrok oczywiście musiał też wtrącić się 01.07.11, 10:21
                bimbo!

                A skąd ty to wiesz, czy moje wypłody są rozumne, czy bezrozumne? Zawsze wyciągasz wnioski na podstawie emocjonalnego stosunku do interlokutora? ZABAWNE!
            • Gość: niedobrze_mi studia humanistyczne? IP: *.wroclaw.mm.pl 01.07.11, 23:48
              "oraz doktorat i tak dalej " - ciekawe jak to robiłeś pisząc z takimi błędami i tak topornym językiem?!
              .cyt. " A na myśl o matematyce robiło się nam nie dobrze."
              No, no - z ciebie humanista jak z koziej d..y trąba!

        • Gość: matizz Re: nie kpij gościu, że zdawali wszyscy.......... IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 01:20
          Odpowiem tobie ile - prawdopodobnie niewielu( 0,1% jak nie 0,01% z tych co nie zdali ). Jak ktoś tej matmy nie zdał to nie nadaje się na jakiekolwiek studia bo jej poziom był niski. Nie zaliczyły albo totalne ciecie ze słabych LO albo ludzie z budowlanek i LP czy techników. Sam potrzebowałem tylko 30 %, więc matma była olewana przez 3 lata podobnie jak polski. Tylko, że ja zdawałem próbne matury bez problemów, więc stwierdziłem , że nie ma potrzeby tracić na to czasu. Jak kogoś wyniki oscylowały w okolicach 30 procent to mógł się martwić.

          Co do tego, że zdawali wszyscy. Kiedyś jak się nie mylę były poprawki ustne niedługo po egzaminie( pewnie się mylę, ale jak coś to mnie poprawcie). Numery ze ściąganiem za komuny są znane każdemu( kanapeczki, wyjścia do WC itd.) i denerwuje mnie to jak ludzie mówią , że kiedyś było trudniej zdać( ale za to było dużo łatwiej ściągać na egzaminie).
        • mpp29 Re: nie kpij gościu, że zdawali wszyscy.......... 01.07.11, 07:58
          ty mowisz powaznie czy kpisz? Egzamin maturalny w tym roku byl podstawa podstaw! Chyba ze az tak bardzo program nauczania sie od moich czasow zmienil.
          To teraz wez no mi pozycz 100, ja ci oddam 50 i bedziemy mieli po 50... kazdy bedzie zadowolony ;)
          "Wybitni humanisci" - ale analfabeci matematyczni, czego skutkiem jest pozniej wtapianie w 40 letnie kredyty na "niski" procent bez wkladu wlasnego i podobne przekalkulowane decyzje...
          Sory chlopie - ale podstawy matmy (w mojej opinii) kazdy znac powinien... A egzamin maturalny na poziomie podstawowym nie byl niczym innym jak tylko sprawdzeniem znajomosci tych podstaw.
        • tbernard Re: nie kpij gościu, że zdawali wszyscy.......... 01.07.11, 09:05
          1410_tenrok napisał:

          > wiesz jak wszyscy zdawali? Sciągi latały, że miło! Kto wpadł na ten debilski po
          > mysł. aby wszystkich zmuszać do zdawania matematyki!

          Oj nikt nie zmusza nikogo aby maturę zdobyć. Jest tyle pożytecznych zawodów, które tego nie wymagają.

          > Ilu wśród tych 25% było przyszłych wybitnych humanistów???
          Podejrzewam, że 0. Humanista prawdziwy, to przy okazji niezły matematyk, jak na przykład :
          pl.wikipedia.org/wiki/Leonardo_da_Vinci
          Ponadto matura podstawowa, to na prawdę poziom dawniejszej podstawówki. Równie dobrze można biadolić nad wybitnymi matematykami zablokowanymi przez obowiązkowy polski. A rzeczywistość jest taka, że nawet współcześni dziennikarze walą takie błędy w ojczystym języku, że ręce opadają. Czyżby oni byli dla odmiany ścisłowcami ale o zbyt dużym potencjale "humanizmu" aby studiować ścisły kierunek?
    • wrednywroclawianin Zaraz, a to nie o to właśnie władzom chodziło? 30.06.11, 21:18
      Przeciez nie od dziś wiadomo, że najprościej steruje się ciemną masą, więc jeśli takiej brak, należy ją stworzyć, co rozumniejsi sami uciekną.
      • 1410_tenrok skoro obecnie mamy największą ilość studentów w 30.06.11, 22:52
        historii Polski, to rzeczywiście musisz mieć rację. he, he, he.
        • tbernard Re: skoro obecnie mamy największą ilość studentów 01.07.11, 10:20
          To trochę jak przed zaborami, mieliśmy chyba największy odsetek szlachciców w porównaniu do innych krajów. Innymi słowy u nas na jednego szlachcica przypadało mniej niewolników niż w innych krajach a więc ci niewolnicy musieli większe baty dostawać aby uciągnąć ten wóz.
        • r0b0l Re: skoro obecnie mamy największą ilość studentów 01.07.11, 10:55
          znasz poziom tych studentów???
          Od 20 lat obowiązuje zasada: zdobyć papierek.

          Naprawdę uczy się 5-10% i może trochę więcej na uczelniach specjalistycznych.

          Miałem okazję poznać prawników nie potrafiących napisać prostego pisma , informatyków nie potrafiących postawić partycji. I inżyniera od obróbki metali nie wiedzącego czym się różni spaw o lutu.

          Dużo to nie znaczy dobrze.
          A wracając do absolwentow liceów: matematyki dobrze znać nie muszą. Ale koorwa pisać gramatycznie i bez bykow umieć powinni. A z tymjest problem.
          Natomiast sama matma rozwija nieco mózgownicę, choćby poprzez zmuszanie do ściągania ;))
          ......................
          ......................
          Sprzedałem 10 komputerów, jeden wrócił jako uszkodzony, przeceniłem po naprawie i sprzedałem taniej pół roku później.
          W międzyczasie zmienił się VAT.
          Podczas liczenia ile mam odprowadzić podatków wywaliło bezpieczniki.

          No to piszę do naczelnika USk usprawiedliwienie że prądu zabrakło i komputer nie mogł policzyć.
          .
          .
          W podstawówce należy znieść arytmetykę. Geometrię zresztą też bo nieprzydatna w życiu i powoduje stresy u dzieci
    • computerro Reforma oświaty 2000r. 30.06.11, 21:23
      i system awansu zawodowego nauczycieli przeniósł ciężar przekazywania/zdobywania wiedzy z ucznia na nauczyciela. Nauczyciele przygotowują się do lekcji - uczeń nie musi. Nauczyciel zachęca do utrwalania wiedzy przez ucznia - uczeń nie musi, zda choćby z dwóją. Nauczyciel się martwi o wynik nauczania - uczeń nie musi. Nauczyciel ma kłopoty kiedy uczeń nie umie - uczeń nie ma kłopotów.

      No to mamy coraz lepiej wykształconych, wykwalifikowanych i coraz ofiarniej pracujących nauczycieli i coraz głupszych uczniów

      Jak w dowcipie: "Operacja się udała tylko pacjent umarł"
      • 1410_tenrok I jaka jest pointa? 30.06.11, 22:56
        nauczyciel jest takim samym usługodawcą, jak szewc, krawiec lub wulkanizator! I to nauczyciel ma się martwić tym, czy nauczył ucznia, czy też nie! Tak jest na całym świecie!

        A skąd wieice, że macie coraz głupszych uczniów??? Jedynie na podstawie tego, że 25% nie zdało matury??? W jednej z piramid egipskich zachował się napis hieroglficzny, w którym naczelnik prowicji martwi się tym, że poziom młodzieży obniża się bezustannie................. i nie jest już taki jak drzewiej bywało!
        • computerro Koń u wodopoju 30.06.11, 23:18
          Można siłą zaciągnąć konia do wodopoju ale w żaden sposób nie jesteś w stanie zmusić konia, aby się napił. Jak nie chce to się nie napije

          Szkoła jest dzisiaj postrzegana przez uczniów jako miejsce lansu a nie nauki. Jak idziesz do szewca, krawca czy wulkanizatora to dlatego, że wiesz, że potrzebujesz ich usługi. Dzieci myślą, że do szkoły chodzi się po to, by zakładać nauczycielom kosze na głowę i robić filmiki telefonem komórkowym a potem umieszczać filmik w necie i licytować się, który filmik "lepszy"

          20 lat temu kosze w szkole też były. Ale komórek z kamerkami jeszcze nie
          • 1410_tenrok Najpierw dobrze byłoby, abyś wiedział o czym pi- 01.07.11, 00:11
            szesz. Tak się składa, że w wieku dość posuniętym zdecydowałem się na dzieci. W sprawach szkolnych jestem na bieżąco. Nie potrzeba mi do tego doornowatych polskich mediów i ich krzykactwa. Mogę pisać o poziomie szkoły w mieście Wrocławiu, która znajduje się na wielkiej Wyspie. Kiedy moje dzieci poszły do szkoły i zaczęły się uczyć w I klasie, to byłem poziomem nauczanie bardzo mile zaskoczony. Podręczniki cechują się komplementarnością. Tempo nauki jest znaczne. Nauczyciele są wysokiej klasy specjalistami, którzy starają się pomóc dzieciom. W szkole można liczyć na pomoc pedagoga oraz psychloga. Nie wszystko jest oczywiście doskonałe, ale nie jest wcale tak źle, jak to się zwykło było przedstawiać.
            To, czy nauczyciel dostanie kosz na głowę, czy też nie, jest niezwykle skomplikowaną kwestią, która jest wypadkową wychowania domowego i predyspozycji nauczyciela do tego zawodu. Nie każdy człowiek kwalifikuje się do tego zawodu.

            Zdarzenia z filmaki, seksem czy koszem na głowie - to zjawiska jednostkowe w polskich szkołach, jakkolwiek ich nośność "faktoidalna" jest taka, że naród nimi żyje.

            20 lat temu jeden z uczniów IX LO we Wrocławiu rzucił się na nauczycielkę matematyki (!) z siekierą i ją zdrowo pociął. Abstrahując od tego zbrodniczego czynu, ze wszech miar godnego potępiania, nauczycielka ta miała dość dziwne metody nauczania........... rodem z dawnych czasów. Kiedy ja chodziłem do ogólniaka na porządku dziennym było wyzywanie uczniów od "kretynów" i "idiotów". Była to dobra wrocławska szkoła....................
          • Gość: Nauczyciel Re: computerro IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 00:17
            Słuszne uwagi. To nauczyciel musi tłumaczyć się przed audytorium dlaczego uczeń otrzymał ndst! Uczeń ma to w głębokim poszanowaniu.
            ,,Jest jaki jest, ale jest", ,,róbta co chceta".
            ...Nie puścisz do WC w trakcie lekcji-jesteś oskarżany za ograniczenie swobód obywatelskich.
            Pozwolisz- a nóż ,,załaduje sobie" dopalacza i zemdleje-jesteś ścigany z prokuratury.
            Więc przestańcie wypisywać bzdury.

            Prawdę mówiac w dzisiejszych czasach matury nie zdają skrajnie ewenementy, a widocznie dużo się ich namnożyło dzięki dzielnej Pani Hall i jej roformach dewalucji wykształcenia.
            Dla pocieszenia dodam, że ,,,starej matury" nie zdałoby 50% uczniów.
            • 1410_tenrok i ty jesteś nauczyciel??? 01.07.11, 10:26
              dziwne stanowisko! Nie pojmujesz podstawowych zasad uprawiano przez ciebie zawodu!
              "Stara matura" - to kompletny idiotyzm. Ostatnio opisywano zwyczaje z Rosji. Tam ściągi latają po salach maturalnych jak pociski w trakcie natarcia. Dokładnie tak było za czasów starej matury! Oferowane zestawy zadać były z reguły nie do przejścia do ludzi uzdolnionych humanistycznie! Co te zadania miałyby im udowodnić? I jaki był sens egzaminu, w trakcie którego większość ludzi ściągała???
              • Gość: r0b0l gdzieś Ty zdawał tą maturę??? IP: *.e-wro.net.pl 01.07.11, 12:31
                Ściąganie owszem, było. Sam miałem ściągi "na zapas" z matmy. Wszystko było w granicach rozsądku.

                Niski poziom???
                Na 30 osób ( 1982 ) nie zdały DWIE a dwanaście nie poszło na studia ).
                Reszta to lekarze, inzynierowie, naukowcy, prawnicy.
                A i tak najlepiej się ma ten co nie zdał bo ma sieć kantorów.

                A uczęszczałem do bardzo marnego liceum.. Inne , o znacznie wyższym prestiżu (moja żona kończyła ): na 30 osób tylko 5 nie pokończyło studiów. Większość jest obecna elitą ( nie polityczną )
                Po to były licea: żeby inteligentniejsze dzieciaki mogły się przygotować do studiów, ewentualnie do szkół pomaturalnych. I żeby się nauczyły mysleć.



                Ultra wysoki poziom edukacji był wprowadzony przez komunę po to by ćwoki i tępaki nie dostawały się na studia ( egzaminy wstępne można było przeskoczyć punktami za pracę , pochodzenie, służbę wojskową itp ).

                Spory odsetek odchodził sam z liceów do wieczorówek i liceów zawodowych długo przed maturą.
                To była selekcja, możliwa bo rownolegle było sporo zawodówek, techników, szkółek przyzakładowych i kursów OHP.

                Matma nie bo niepotrzebna, historia przeciąża pamięć, polski nie bo dysleksja...

                WF też nie bo młode pokolenie rachityczne jakieś
                W szkole bezstresowo i fajnie, można belfrowi kubel na łeb założyć...

                A po zakończeniu tego cyklu o nazwie edukacja mamy pokolenie plasteliny, cianiasów, fejsbuka i dopalaczy.
                Zero odporności na stres, zero know-how, wiecznych studentów i barmanów po 2 fakuletetach.

                Wiem od kumpli wykładających na państwowych uczelniach płytki ścienne i inną fizykę że obecni studenci to GŁĄBY.
                Przede wszystkim są kalekami nie potrafiącymi myśleć i kojarzyć.
                Po reformie edukacji ten problem się nasilił: na uczelnie idzie kto chce, w 80% przypadków to pomyłki.
                Dobrze że jeszcze na medycynę zostały egzaminy wstępne...

                ps. ja nie miałem czasu na studia a jak już znalazłem to dali mi kałacha i 3 lata byłem turystą na granicy w Sudetach
                • 1410_tenrok Oszczędź sobie te teksty i 01.07.11, 15:17
                  zacznij myśleć!
                  To nie była żadna selekcja! opowiadasz głupoty! Gdyby było, jak piszesz, to można by uznać, że Polacy to naród kretynów, skoro w czasach komuny był tu jeden z najniższych poziomów scholaryzacji w Europie!
                  Komuna produkowała - do czego sama sie przyznawała - za dużo lekarzy. Wedle danych, w latach 1973-1982 corocznie z polski wyjeżdżali absolwenci jednej Akademii Medycznej. Mimo tego, że utrzymywano tu masę szpitali (co było związane z potrzebami układu warszawskiego). Komuna produkowała masowo oficerów - kiedyś było tu 15 szkół oficerskich i masy podoficerskich........... Dla nich istniała robota, ponieważ elwup liczył 450.000 ludzi. Tam potrafiono tworzyć lepsze miejsca pracy.
                  U cywilów takiej potrzeby nie było. Nie widziano powodu, aby zasilać prowincję kadrami z wyższym wykształceniem. Statytystyki wyglądały fatalnie.

                  komuna produkowała masowo frezerów, łopaciarzy i obrabiarkowych. socjalistyczny podział pracy wymagał armii robotników. dlatego własnie produkowano masowo cwiercinteligentów do łopaty.

                  Obecnie są inne czasy. Dużo bardziej skomplikowane i szalencze w swoim rozwoju. Studia dają szanse na nauczenie się lepszego reagowania na potrzeby rynku. A wykładowcy na uczelniach polskich to zupełnie inna para kaloszy. Słyszałes o systemie zdawania na szafę? Rzuca się pracami studentów w kierunku szafy. Która praca wyląduje na szafie - zdany; która wyląduje na podłodze - kiszka! Tak właśnie robią asystenci i nie tylko na PWr (od nich znam system). Dużo studentów i marni wykładowcy!!!! Publikacje w dużej części do bani!!! Nie wolno wszystkiego zrzucać na uczniów, studentów. System musi ulec poprawie.

                  PS.
                  do moje klasy chodziło 46 osób (to czasy wyżu demograficznego). Z tych 46 osób 4o studiowało. Rozkład następujący: 25% prawo, 25% medycyna, 25% politechnika i 25% inne kierunki uniwersyteckie, wysrolowate etc. I co z tego? Na kierunku humanistycznym, na którym studiowałem, miałem kolegów po technikach - mechanicznym, elwro, samochodowym, budowlanym............. Do tych szkół wysłali ich rodzice, ponieważ lepiej mieć fach w ręku............... Zaden z nich nie pracował nigdy w zawodzie technika..........
                  • Gość: r0b0l Re: Oszczędź sobie te teksty i IP: *.e-wro.net.pl 01.07.11, 16:15
                    sam zauważasz że państwo ksztalciło tak jak było potrzeba: lekarzy pod kątem wojny, oficerów podobnie, łopatowych też.
                    Nikt wykształcony ( poza lekarzami ) na prowincję się nie pchał bo to była powszechnie przyjęta degradacja. A kto z prowincji jechał na nauki ten już nie wracał.
                    Zresztą trend był ze wsi do miasta.

                    Lekarzy nadal się produkuje sporo, w przeciwieństwie do pielęgniarek. A stomatologów i aptekarzy jeszcze więcej . Szkoły medyczne średnie leżą, pielęgniarek i techników medycznych na lekarstwo

                    > Studia dają szanse na nauczenie się lepszego reagowania na potrzeby rynku.


                    > Studia dają szanse na nauczenie się lepszego reagowania na potrzeby rynku.
                    obecne studia wyłącznie podnoszą aspiracje finansowe. Studenci i absolwenci są elastyczni w zakresie telepizza-agent ochrony - kelner.

                    To się zmienia: znam już kilka przypadkow studentów którzy odłożyli edukację na czas nieokreślony i zostali kierowcami autobusów, motorniczymi, zrobili proste kursy zawodowe.
                    I nie sadze żeby wrocili na uczelnie, kilku pracuje u mnie i nie narzekają

                    Są kierunki które kierują sie modą: prawnicy, socjolodzy, ekonomiści, marketingowcy...
                    niemal wszyscy których znam pracują w zupełnie innych zawodach.
                    podobnie z informatykami. Jednemu zleciłem wklepanie bazy danych, obruszył się że on nie od tego: no to napisz program który za ciebie wklepie te dane.....


                    Miałem okazję poznać systemy szafy ( to był rzut do kosza na śmieci akurat ) i nie tylko.
                    Asystent rzucił moim indeksem więc go poprosiłem żeby podniósł i przeprosił.
                    Nie chciał więc mu kazałem.
                    A potem po rozmowie z dziekanem i rektorem sobie dałem spokój z uczelnią,
                    Nie żałuję. Ale obecny poziom obserwuję z bliska i przeraża mnie.
                    Młodzi w trakcie studiów są owszem, sprawni, potrafią się utrzymać, dorobić. Ale nauka dla nich to coś zupelnie najmniej istotnego.

                    Po studiach łapią jakąś robotę za 1500 netto i koniec. Przyszlości żadnej, szanse na awans żadne, może 5% z nich się przebije. A reszta będzie trwać z kompleksami przez resztę życia
        • Gość: Aga_A Re: I jaka jest pointa? IP: 79.139.103.* 01.07.11, 10:25
          A nie wpadłeś na to że powinno się mówić o UCZENIU SIĘ? Niczegoe nauczyciel nie wtłoczy do mózgu niechętnego i olewającego ucznia, ani nie przekaże telepatycznie. Jeśli dzieciak nie poświęci czasu na naukę w domu, nic z tego w większości wypadków nie będzie. I podstawowe pytanie: A dlaczego to nauczycielowi ma zależeć??!??
    • Gość: @ George Carlin o edukacji: IP: *.internetia.net.pl 30.06.11, 21:46
      ostre, daje do myślenia:
      www.wgrane.pl/1f528b59c32f19a44707cdf727a02262
    • Gość: kobieta class action law suit IP: *.play-internet.pl 30.06.11, 21:48
      wiecie co to jest "class action lawsuit." Jezeli 25% maturzystow nie zdaje egzaminu to cos jest nie tak z egzaminem lub systemem edukacji przygotowujacym maturzystow do egzaminu. Jezeli cos takiego stalo by sie na zachodzie to rodzice i dzieci elegancko by zorganizowali class action lawsuit przeciwko albo organizatorom niesprawiedliwego egzaminu oddaleonego od edukacji ktora otrzymuja lub przeciwko systemu edukacji lub osobom w panstwie ktore zamykaja Polskie szkoly utrudniajac studentom dostep do edukacji na wlasciwym poziomie.

      Zeby cos zmienic trzeba sie dobrze zorganizawac. 25% swiadczy ze cos jest nie tak, i trzeba dopasc sedna problemu poprzez proces karny wobec systemu edukacji, politykom ktorzy zamykaja szkoly i organizacji egzaminu.
      en.wikipedia.org/wiki/Class_action
      • Gość: Itsme Re: class action law suit IP: *.internetia.net.pl 30.06.11, 22:07
        Kobieta pisze, że coś jest nie tak,gdy 1/4 oblewa maturę.
        Tych coś nie tak jest więcej. Np. , badania wykazują, ze 20% studentek puszcza się za szmal.
        Studenci kończą studia, z których kilkanaście procent zostaje bezrobotnymi.
        Jakaś część absolwentów, zamiast pracować w kraju, wspomaga zagraniczny system finansowy,
        emerytalny, fundusz zdrowia.
        Zachodzi tu ujemna synergia 4 nakładających się niekorzystnych elementów.
        • Gość: niesprawiedliwosc Re: class action law suit IP: *.play-internet.pl 30.06.11, 22:17
          Powiem szczerze ze jeden z moich nauczecieli chcial zebym sie z nim pieperzyla za mozliwosc dostepu do badan naukowych, a jak odmowilam bo nie chcialam sie pieprzyc ze starym zboczonym zonatym facetem wiec on i jego koles muj dziekan narobil mi tyle strat, i mnie tak upokorzyli oboje ze to sie glowie nie miesci. Zrobli sobie zabawe. Gdzie jest sprawiedliwosc?
        • Gość: niesprawiedliwosc Re: class action law suit IP: *.play-internet.pl 30.06.11, 22:22
          Kurwa mac nie chcialam sie puszczac ze zboczencem to mnie jak kurwe potraktowali nauczyciel i dziekan. Gdzie ku... mac jest sprawiedliwosc. Dlaczego te gnoje nie siedza ku... mac w wiezieniu za to co zrobili. Kto ich ku... mac nakrywa. Bo sa ku... mac semitami, to nie podelgaja ku... mac prawu? Dlaczego ku... mac ten h... lazi na wolnosci? Ten pie...ny sadysta i jego administracyjny sadysta kumpel dziekan?

          Dlaczego ku... mac nie sprawiedliwosci w tym kraju? Kto tych kutasow nakrywa? Czyje ku... mac interesy? Pozwalaja sobie nauczyciele i dziekankowie na wszystko ku... mac. Do wiezienia z tym gnojem z Trzebnicy.
          • Gość: Rektor Re: IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 00:50
            To, trzeba było się uczyć i dostać na nauczelnie z ,,prawdziwego zdarzenia"... A nie na odpłatne ,,dumy" wspólczesnego rzadu.
            Nie ma zmiłuj się, w takim tandetnym bagnie albo kasa, albo d.....
            Wlaśni tacy jak ty zwiekszaja statystyki wśród bezrobotnych z mgr!
            Gdy nie było tych pseudo wyższych uczelni tytuł mgr miał ten, kto zasłuzył.
            • Gość: sprawiedliwosc Re: IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 12:00
              Wiesz smieszylo mnie jedno w tym wszystkim do czasu: ze to zygolak - tak pospolity stary zboczony zygolak - chcial wymusic na mnie, rozumiesz co to znaczy wymusic, wiesz jak wymuszal? na mnie na mlodej beztroskiej mnie z marzeniami, ciezko pracujacej zeby je osiagnac, zebym jak jemu dupe nadstawiala jakbym miala jemu tym za cos okazywac wdziecznosc lub placic. Stanal jak kloa na mojej drodze i chcial wymusic ode mnie posluszenstwo, zebym h...a ubustwiala za co? Szanowala go? Kurwa mac. Tego pie...nego h...a? Tego lajdaka. Tego klamce! Tego swira! Tego sadyste! Tego psychola! Ten h... potrzebowal sobie ulzyc na kims to wszystko, udowodnic jaki ten maly h... jest potezny (co udowodnil? komu?!!) potem prubowal zamaskowac to co robil bzdruami, i znalazl sobie odpowiednia dupe na ktorej chcial sie wyzyc, upokorzyc zeby poczuc sie lepiej bo sam h... doszedl do tego czego doszedl wiwijajac kutasem w prawo i lewo jak powiedzial "one moze miec milionerki gdyby chcial" to niech sobie je ma ten stary kutas je i ich miliony niech go ubuswiaja bo jest takim h...owym chodzacym zjawiskiem. Moze i jego zona wiedziala, moze udawala ze nie wie i brala kase od niego bo jej tak bylo wygodnie, zeby dzieci nakarmic i zawiesc jak to powiedzial "ladniejszym samochodem od jego." Brzydze sie tym h...em. Brzydzesie jeszcze bardziej dziekanem, bo ten jest zupelnie popie...ny naduzywajac pozycji. Ten h... jest po prostu psychopata, ale ten dziekan to jest zjawiskiem takiej glizdy. Brzydze sie temu co mi zrobili. Chcieli zebym sie brzydzila siebie, bo sami sie soba brzydza. Jakkoliwek na to sie nie popatrzy to sa obrzydliwe pie...ne h...e ktorzy sa kryminalistami z powiazaniami, a system ktory tworza robi sie tak popie...ny jak oni. Nie spoczne dopuki on nie trafi do pierdla. Ja musze doznac sprawiedliwosci, dla swojego spokoju. Ja nie chce zmilowania, ja sobie radze, ale on musi isc siedziec - bo odebrali mi wolnosc, godnosc, poczucie bezpieczenstwa, poszczuwali mnie, on i jego kumple musza miec wolnosc odebrana. Nie spoczne dopuki nie bede miala satysfakcji ze sprawiedliwosc ich dopadnie. Musi byc sprawiedliwosc i bedzie.
            • Gość: k Re: IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 12:28
              Jak nie bedzie sprawiedliwosci to ja otworze gebe i powiem wszystko co wiem co sie dzieje na uczelni a ku... mac sie po tych starych ruderach szwedalam przez wiele lat i nie jedno widzialam. Na pewno by sie ku... mac nie jeden prokurator chcial dowiedziec. Musi byc sprawiedliwosc, ten h... musi isc siedziec i kazda osoba ktora mnie gnebila na jego zlecenie. Jestem tak wku...ona, ze jestem gotowa powiedziec wszystko i bedzie ku... mac afera. Niech sie h... przyzna jak mnie gnebil i dlaczego. Pierdolony h... z Trzebnicy, ordynarna swinia z mafijnymi powiazaniami. To pierdla a tym zboczencem za krzywde ktora mi wyrzadzil wraz z jego kumpalmi. Bylam przez h...ow oduzona, zastraszana gnebiona, poszczuwana jak zwierze ku... mac!!! co by ten h... zrobilo gdyby ku... mac jego corke ktos tak gnebil!!!!! Huju co ty byc zrobil!!!!! ty perdolona swinio wraz pierdonolym dziekanem. Co wyscie h...e narobnili z moim ku... mac zyciuem wy pie...ne kutasy???!!!!
              Wy h...e/ Zaplacicie za to drogo - ja was dam h...e do wiezienia zeby to byla ostatnia zecz ktora zrobie.
      • Gość: olo Re: class action law suit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 22:25
        Popatrzmy jeszcze, jacy nauczyciele uczą tej matematyki (i innych przedmiotów również). Nie od dzisiaj wiadomo, że do szkół idą sami najgorsi. Poza tym standard studiów też bardzo się obniżył, a nauczycieli produkują przecież szkoły wyższe.

        I tak koło się zamyka: na studia idą słabi kandydaci, bo mieli słabych nauczycieli w szkołach średnich, a nauczyciele są słabi, bo pokończyli słabe studia. I teraz konkurs: kto jest tu najbardziej winny? Od kogo wszystko się zaczęło?

        Ktoś zgadnie?
        • Gość: k Re: class action law suit IP: *.play-internet.pl 30.06.11, 22:51
          Problemem jest niesprawiedliwosc na uczelniach. Pozwalaja sobie na wszystko. Zmuszja studentki do wspolzycia z nauczycielami, a jezeli tego nie robia to te kobiety sa niszczone. Niech sie ten sku...syn z Trzebnicy przyzna do tego co zrobil i dlaczego. Nich powie ku... mac prawde chociac ku... mac raz ten pie...ny rycerz za ku... mac gros strugajacy faceta honoru kiedy jest pospolitytym sku...synem. niech sie ten zboczony h... w koncu przyzna do tego co on zrobil i jego kumpel dziekan. Najwyzszy czas panowie byc meszczyznami a nie pie...nymi szczurami. Do pierdla z wami tam gdzi ejest wasze ku... mac miejsce wy sadysci. Gdzie jest ku... mac sprawiedliwosc? Ja pie... powiazania ktore ten h... ma. Nie spoczne dopuki nie bedzie w wiezieniu wraz z kumplem za to co mi zrobili. Nic h...om nie zrobilam, a mnie potraktowali jak kurwe, te meskie szmaty akademickie. To pierdla z takimi psycholami.
          • Gość: k Re: class action law suit IP: *.play-internet.pl 30.06.11, 22:53
            Pierdolony zboczeniec sie czai. Kurwa mac czyim kosztem sie ten h... pobawil, ile moich ku... mac praw naruszyli wraz z dziekanem!!! Gdzi ejest ku... mac sprawiedliwosc!?

            Jakie ku... mac byly koszta tej ich pie...nej zabawy!!!? Do wiezienia z tym hjujem z Trzebnicy pie...nym rycerzem.
        • Gość: m Re: class action law suit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 10:39
          tak to nauczyciele są winni!!!
    • Gość: Vala Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 22:40
      Moim zdaniem matura powinna być tak trudna by zdawał ją co 5 maturzysta a później egzamin na studia tak trudny by zdawał go co 10. Nie każdy musi mieć maturę i nie każdy musi być magistrem. Przez te wszystkie szkoły wyższe papierek magistra już nic nie znaczy.
      Przez ten pęd wszyscy walą drzwiami i oknami do liceów a zawodówki stoją puste. Już na rynku zaczyna brakować wykwalifikowanej kadry zawodowej za to bezrobotnych magistrów filozofii czy zarządzania jest na pęczki.

      U mnie w klasie maturę na 32osoby zdało 21 osób. Na studiach było nas na początku 150 a na 5 roku zaledwie 60 z czego 41 ukończyło jako magister. Pamiętam jaka to duma rozpiera gdy się trzyma upragniony dyplom. No, ale to było przeszło 10lat temu :)
      Teraz by być magistrem to żaden problem.
      • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 23:18
        A moim zdaniem matury w ogóle nie powinno być. Od dawna. Matura to jest relikt zamierzchłych czasów, kiedy tego rodzaju inicjacja stanowiła wprowadzenie młodego człowieka w dorosłość. Powiedzcie sami, czy może być obiektywną formą sprawdzenia wiedzy po 4-5 latach egzamin składający się z kilku pytań, gdy wpływ na wynik mogą mieć najróżniejsze czynniki (chwilowa niedyspozycja, stres, zmęczenie, stronniczość komisji, nawet pomyłka, która nie powinna przesądzać o efekcie kilkuletniej pracy)?

        Należy raz na zawsze skończyć z maturą, a wynik ucznia po skończeniu szkoły to powinna być po prostu średnia z ocen (może być ważona). To byłaby najbardziej obiektywna i rzetelna miara.
        • Gość: Antoni Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 01:12
          Wybacz, ale średnia z ocen wystawianych przez nauczycieli szkoły - to żadna miara, którą można by porównywać między szkołami.
          • Gość: hahaha Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.11, 01:55
            W szkołach średnich w Środzie Śląskiej - małym miasteczku oceny nie są wystawiane za wiedzę lecz znajomości, koneksje rodzinne i pochodzenie oraz za chodzenie na korki do nauczyciela który uczy tego przedmiotu w szkole. więc tak jest wszędzie.
            • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 13:52
              A matury (szczególnie ustne) kto ocenia, jak nie nauczyciele z danej szkoły? Jeśli gdzieś w szkole oceny się wystawia za znajomości (na pewno tak nie jest wszędzie), to należy zlikwidować tę patologię.

              Na pewno nie jest obiektywnym miernikiem wiedzy zdobytej w ciągu 4 lat odpowiedź na kilka pytań. W zasadzie takie oceny są czysto losowe.
    • korcia2000 Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 01.07.11, 06:35
      Po pierwsze - winna jest reforma, która wydatnie przyczyniła się do obniżenia poziomu nauczania. Podstawowym błędem było stworzenie gimnazjów, które na ogół prezentują niski poziom i są źródłem poważnych kłopotów wychowawczych. Trzyletnie liceum NIE JEST W STANIE przygotować odpowiednio średnio zdolnego ucznia do matury czy studiów wyższych. Po drugie - po co wprowadzono na maturze obowiązkową matematykę, skoro wiadomo, że jest ona piętą achillesową wielu uczniów? Gwałtowne obniżenie poziomu intelektualnego kandydatów do podjęcia studiów sygnalizują od paru lat wszystkie wyższe uczelnie!
      • Gość: olo Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 13:57
        Akurat sygnały wyższych uczelni nie są żadnym miernikiem, bo polskie uczelnie to są skanseny, zupełnie oderwane od rynku pracy i od rzeczywistości. Oni, gdyby mogli, uczyliby nadal wszystkich historii filozofii, liczenia w pamięci czy różnych innych umiejętności, mało przydatnych na rynku pracy. Bo takie jest hobby jednego z drugim pana profesora, a wiadomo, że na polskich uczelniach zajęcia dydaktyczne są ustalane pod wykładowców, a nie pod studentów czy rynek pracy.

        Inna sprawa, że wszyscy wiedzą, jaki poziom prezentują polskie uczelnie, więc przywiązywanie nadmiernej uwagi do opinii sfrustrowanych nieudaczników niespecjalnie jest sensowne.
      • sverir Re: Dolny Śląsk: co czwarty uczeń nie zdał matury 03.07.11, 12:04
        > Trzyletnie liceum NIE JEST W STANIE przygotować odpowiednio średnio zdolnego ucznia do
        > matury czy studiów wyższych.

        Ależ jak najbardziej jest. To nie problem nauki w liceum, tylko programu do zrealizowania w toku nauki oraz samej matury. Generalnie trójstopniowy podział edukacji może jest głupi, ale to nie on odpowiada za poziom uczniów.
    • noti5 Nauczyciele nie umieją uczyć 01.07.11, 07:49
      W klasie mojej córki (gimnazjum) był nauczyciel, który spóźniał się na lekcje, mamrotał coć pod nosem, na pytania uczniów nie odpowiadał tylko odsyłał do książek. Zupełnie nie umiał przekazać wiedzy i nawet się nie starał. A co najlepsze to nie jest moja subiektywna opinia, ale opina uczniów, rodziców i Dyrekcji! Jego lekcje były wielokrotnie wizytowane, wzywany był na tzw. dywanik, ale nic się nie zmieniało, a dyrekcja choć znała problem to nie miała nikogo na jego miejsce. I tak są przygotowywani nasi uczniowie. Kogo jeszcze stać na korepetycje to płaci i jakoś sobie radzi, ale nie wszyscy rodzice mają na to środki. Ten nauczyciel po roku został zastąpiony innym i m.in. tym sposobem córka przez 3 lata gimnazjum miała 4 nauczycieli.
    • r0b0l tych 25% w ogóle nie powinno się znaleźć w liceach 01.07.11, 10:33
      pewnie ich rodzice liczykli że jakoś się uda i za kilka lat zostaną bezrobotnymi magistrami.
      W końcu co magister to magister, choćby od wyższej informatyki kulinarnej, czy śielenia łóżek w hotelach
      Od 20 lat edukacja polska masowo produkuje niedouczone ćwoki, które w normalnych warunkach powinny wykonywać to co wykonują nie po studiach ale po zawodówkach ( sprzedawca, kasjer, kierowca-akwizytor, kelner itp ).
      Rację miał Dorn: wykaształciuchy.
      Dziękujemy kolejnym rządom za zniszczenie zawodówek, techników, liceów zawodowych.
      Znam obecny poziom matur, to dno.
      Poziom na uczelniach to gorzej niż dno

      A ja szczególnie dziękuję bo nie mam konkurencji, kto tam z młodych chciałby sie uczyć a potem ciężko pracować ;)

      Szukałem pracownika: po zawodówce nie ma, po technikum nie ma, po studiach się znalazł. Chcial od razu 3 tysiące a nie umiał NIC. Od 3 miesięcy jest na przyuczeniu do zawodu za 1200.
      Jak mu się nie spodoba to zawsze może iść na kelnera za 1500.....
      • Gość: ewelina Re: tych 25% w ogóle nie powinno się znaleźć w li IP: *.opera-mini.net 01.07.11, 11:39
        Nadprodukcja wykształciuchów spowodowała, że brakuje nam wykwalifikowanej kadry fachowców w konkretnych zawodach.
        Kiedyś młodzież, chcąc podreperować budżet rodziców, wybierała zawodówkę i konkretny zawód. Po trzech latach, pracując, kontynuowała naukę w technikum. Bardziej zdolni decydowali się po maturze na studia. I to byli fachowcy, inżynierowie, ponieważ swoją karierę zaczynali od dolnego stanowiska roboczego.
        Byli też zdolni i materialnie z domu dobrze ustawieni, że szli do Ogólniaka lub Technikum. Teraz każdy chce być "magistrem". Każdy głąb ma aspiracje i kombinuje, jak tu przebrnąć i zdobyć papier, bez przyswajania wiedzy.
        Inny temat, to pokolenie leni, galerianek i obiboków, ci ostatni wykorzystują swoich rodziców, a nawet dziadków, żeby nic nie robić i jakoś to będzie.
        Za takie postawy należy winić rodziców, że nie wpajają wartości. Znam bardzo majętnych Niemców, którzy swoim dzieciom dają kieszonkowe za pracę. Zamiast wynajmować ogrodnika, lub sprzątacza do domu, garażu itp, płacą swoim dzieciom. Uczą szacunku do pieniądza i dla pracowników fizycznych. Te dzieci, kiedyś odziedziczą po nich firmy.
        Pokażcie mi u nas bogatego bussnesmena, którego dzieci "pracują" na kieszonkowe i nie są nastawieni tylko roszczeniowo do rodziców?
    • map4 daliście czadu ... 01.07.11, 14:03
      Przeczytałem sobie wypowiedzi w wątku i raczej mnie nie oświeciło. Zamiast prać się wirtualnie po pyskach może zastanówcie się, czy te 25% oblanych to dużo, czy mało.

      Zastanowić wypadałoby się także nad problemem psa i jego ogona: pies kręci ogonem, czy też to ogon kręci psem, czyli: co do czego powinno się dopasować: maturę do procesu kształcenia, czy też proces kształcenia do matury.

      Przypominam tylko, że matura zwana jest również "egzaminem dojrzałości". Rzeczypospolita Polska poświadcza na piśmie posiadaczowi matury, że jest wykształcony w stopniu wystarczającym do świadomego, dorosłego życia w tym kraju i w danym okresie.

      Zakres matury powinien być zatem co roku dostosowywany do wymagań jakie stawia codzienne życie w III RP oraz szerzej patrząc - w Unii Europejskiej. Czy tak się dzisiaj i w Polsce dzieje śmiem wątpić.
      • Gość: gość Re: daliście czadu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 01:13
        > Zastanowić wypadałoby się także nad problemem psa i jego ogona: pies kręci
        > ogonem, czy też to ogon kręci psem, czyli: co do czego powinno się dopasować:
        > maturę do procesu kształcenia, czy też proces kształcenia do matury.

        Jedno jest pewne - proces kształcenia i matura powinny być do siebie dopasowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka