Dodaj do ulubionych

Do osób czytających FANTASTYKĘ, FANTASY... prośba

15.05.04, 16:39
Może to nie jest najwłaściwsze forum, ale zagląda tu sporo osób, więc spytam.
Muszę napisać pracę na temat jakiegoś rodzaju postaci, ktora pojawia się w
mitologii, w filmach, w fantastyce i która odzwierciedla jakieś marzenia
człowieka (np. swoja czystością, zapewnianiem bezpieczeństwa, jak anioły, czy
elfy, ale to już zajęty temat; albo potrzebą nieśmiertelności, seksu jak np.
wampiry).

Potrzebuję, żeby ktoś mi powiedział, która postać jest ciekawa i fascynująca.
Nie mam pomysłu, myślałam o jednorożcach, ale nie znalazłam zbyt wiele na ten
temat. Przyszły mi też do głowy krasnoludy, ale to mało duchowe stworzenia ;)

Dzięki z góry za pomysły!
Obserwuj wątek
    • Gość: quik Re: Do osób czytających FANTASTYKĘ, FANTASY... pr IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 16:54
      spróbuj o skrzatach. skrzat uosabia na przykład marzenie człowieka o byciu
      trendy, pardon, stajlisz. wystarczy postawić takiego skrzata w ogrodzie,
      podobnie jak sąsiad zza miedzy i efekt gwarantowany. ten sam skrzat uosabia
      również poczucie humoru oraz polską narodową skłonność do czynienia psikusów
      (np. sikanie dobrym ludziom do mleka).
    • Gość: kklement Barbarzyńca ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 17:40
      Przedstawiany jako jako jednostka czysta, niewinna i silna w opozycji do
      zdemoralizowanych, uwikłanych w bezsensowne konflikty i słabych jednocześnie
      ludzi cywilizowanych. Żyje blisko natury, a jego życie religijne - proste jak
      on sam - uczy go polegać przede wszystkim na samym sobie. W kontaktach z innymi
      jest szorstki, ale raczej uczciwy.

      Barbarzyńca jest uosobieniem naszych marzeń o wolności ( w tym od zbędnych, w
      gruncie rzeczy, idei ), zbliżeniu z przyrodą i siły, fizycznej i psychicznej.
      Dla autorów zaś stanowi idealne lustro, w którym odbijają się wady cywilizacji
      i ludzi ją tworzących.

      Wzorzec barbarzyńcy stworzył Robert E. Howard. Każdy słyszał rzecz jasna o
      Conanie z Cymerii - to postać całego cyklu opowiadan i powieści ( pisanych
      także po samobójczej śmierci Howarda ), a także 2 filmów. Postaci podobne do
      Conana ( jak np. Kull z Atlantydy ) zapełniają całą twórczość Howarda, który
      sam starał się upodobnić do wymyślonego przez siebie wzorca ( kultywował
      sprawność i tężyznę fizyczną ).
      Conanopodobni bohaterowie pojawiają się w niezliczonych pozycjach z nurtu
      fantasy ( zwłaszcza heroic fantasy ), także filmowych ( np. "Czerwona Sonia" ).
      W pewnym stopniu także tolkienowscy Jeźdźcy Rohanu są barbarzyńcami.

      Bez barbarzyńców nie może się obyć żadna gra utrzymana w klimacie fantasy.

      To jest taka moja mała propozycja. Choć gdybym ja sam miał pisać, chyba
      napisałbym jednak o ... smokach :)
    • Gość: kklement Smoki ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 18:00
      Taaak, jednak smoki są chyba lepsze od barbarzyńców. Przede wszystkim są
      faktycznym - i odwiecznym ! - elementem wierzeń i mitów wielu, bardzo wielu
      kultur z całego świata. Nie będę się nad tym rozwodzić, bo chyba to temat znany
      i oklepany.

      Smoki w kulturze europejskiej związane są z polującymi na nie rycerzami, co
      koduje je nam "średniowiecznie". I między innymi dlatego znalazły swoje miejsce
      w literaturze fantasy.

      Nie jestem w stanie wymienić wszystkich znanych mi pozycji, w których pojawia
      się smok. Na pewno na pierwszym miejscu wspomnieć trzeba o smoku, którego
      pokonał Bilbo Baggins w "Hobbicie, czyli tam i z powrotem". Poza tym ze smokami
      miał do czynienia wiedźmin Geralt z Rivii - bohater Andrzeja Sapkowskiego.

      Gwarantuję Ci, że jeśli w księgarni podejdziesz do półki z literaturą fantasy,
      co czwarta książka będzie "zawierała" co najmniej jednego smoka :)

      Smok jest jedną z ciekawszych figur literackich. Z reguły stanowi połączenie
      smoka Europejczyków ( wiekowy, żarłoczny i groźny gad ) i Chińczyków (
      witalność, siła i mądrość ). Podobnie jak barbarzyńca, smok jest kontrapunktem
      dla współczesnego człowieka: istoty dość marnego charakteru, chciwego,
      agresywnego w imię swoich uprzedzeń, silnego w tłumie a małego i tchórzliwego w
      pojedynkę. Smok swój wiek i doświadczenie przeciwstawia krótkotrwałym istotom
      ludzkim. Nienawiść ludzi do smoków jest ogólną nienawiścią do tego, co jest od
      nas lepsze.

      Jeśli smoki nie są już "zajęte", to polecam smoki !
    • Gość: Emeryt Z fantastyki, to tylko klasyka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.04, 18:52
      najlepsza fantastykę znajdziesz tu
      tinyurl.com/2h7w3
      • Gość: Andrzej1971 Re: Z fantastyki, to tylko klasyka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.04, 17:00
        Świetny odnośnik.
        To faktycznie pierwsza klasa w fantastyce ;-)
    • Gość: kosa Re: Do osób czytających FANTASTYKĘ, FANTASY... pr IP: *.os.kn.pl 17.05.04, 10:48
      moze wiedzmin - ucielesnienie kobiecych marzen? twardziel o golebim sercu, a do
      tego jaki przystojny........
      • tomek854 A moze ktos z gwiazd? 17.05.04, 14:37
        to moze byc ciekawa postac - ktos z innej cywilizacji komu przyszlo zyc na
        ziemi, jako jeden z ludzi.n Stara sie zyc normalnie i nie naruszac porzadku
        panujacego wsrod nas, ale jednoczesnie w ramach swoich mozliwosci czynic dobro.
        Mianownik wspolny,. ale zupelnie rozne przyklady.
        Moje typy:
        Superman z planety krypton
        Thorghal Aergisson
        E.T.
        • mag-ia Re: A moze ktos z gwiazd? 21.05.04, 13:00
          Hmm... chyba zapomnialam ustawic, zeby mi przyslalo na konto nowe wypowiedzi w
          watku... ;) bo zanim przeczytalam Wasze propozycje, to juz prawie skonczylam
          prace o nimfach. Taki temat wybralam, ale dziekuje za pomoc :)
          • Gość: kklement Ooo, też ciekawe. Jest jakaś szansa na ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 13:06
            ... przeczytanie Twojej pracy ?
            • mag-ia Oczywiście, że... 24.05.04, 20:54
              nie ma takiej szansy. Moja praca jest objęta prawami autorskimi i można ją
              ewentualnie czytać przy mnie - czyli do wglądu, na wynos i na stałe nie ;)
              • Gość: kklement Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głupiutko IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 21:53
                To tak, jakby autor książki miał ją w jednym egzemplarzu i pozwalał na jej
                lekturę tylko w swojej obecności. Śmieszne, prawda ?
                Poza tym wchodzi taki ładny zwyczaj umieszczania wszelkich prac licencjackich i
                magisterskich w zasobach elektronicznych dostępnych via internet, celem właśnie
                zwalczania plagiatów.
                • tomek854 Re: Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głup 24.05.04, 22:40
                  Hi hi Klement :))

                  Nie zlapales aluzji :)))

                  jej na [pewno chodzilo o to, zebyscie sie umowili wieczorkiem, udali na
                  magicvzny spacer po czarownym Ostrowie Tumskim, a wieczorem zasiedli do czytania
                  pracy przy swiecach :DDDD
                  • Gość: kklement Re: Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głup IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 22:46
                    A bo ja już taki niewinny i naiwny jestem ;)))

                    • mag-ia Re: Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głup 25.05.04, 09:36
                      To nie była żadna aluzja. Mam męża i z nim spędzam wieczory przy świecach i bez
                      świec, na czytaniu mojej pracy i nie tylko :)
                      Miły zwyczaj nie jest obowiązkiem. Moja praca to moja prywatna sprawa. Czy to,
                      że się nie zgadzam, musi zaraz brzmieć głupiutko? Płytkim i mało tolerancyjnym
                      jesteś w takim razie człowiekiem.
                      • Gość: kklement Re: Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głup IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 22:08
                        Szkoda mi teraz czasu, jaki poświęciłem na pisanie Ci podpowiedzi. Napisałaś
                        jakąś prackę o nimfach, a jesteś tak napuszona i nadęta, jakby to był
                        nowy "Harry Potter" albo coś równie 'kasowego'. Ale Twoje prawo i Twoja wola.
                      • tomek854 Re: Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głup 26.05.04, 02:49
                        Nie wiem czy zauwazylas takie znaczki :D :D :D :))

                        To znaczy, ze nie nalezy brac tego powaznie :P
                • Gość: p Re: Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głup IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.04, 10:21
                  > To tak, jakby autor książki miał ją w jednym egzemplarzu i pozwalał na jej
                  > lekturę tylko w swojej obecności. Śmieszne, prawda?

                  Nie, to nie jest śmieszne. Róznica jest taka, że autor pisze "pod przymusem" i
                  nie chce, żeby ktokolwiek czytał jego pracę (oprócz tych osób, które muszą ja
                  przeczytać, by obronić autora).

                  > Poza tym wchodzi taki ładny zwyczaj umieszczania wszelkich prac licencjackich i
                  > magisterskich w zasobach elektronicznych dostępnych via internet, celem właśnie
                  > zwalczania plagiatów.

                  Prawa autorskie do pracy magisterskiej należą do autora, o ile np. regulamin
                  studiów nie stanowi inaczej lub autor przeniósł prawa na uczelnię osobną umową.
                  Wg prawa uczelnia nie może opublikować pracy nie mając praw do jej publikacji.
                  • Gość: p Re: Jak to dumnie zabrzmiało :) Tyle że dość głup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 13:50
                    Dyplom nie utwór, student nie autor
                    rp.pl/gazeta/wydanie_040629/prawo/prawo_a_23.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka