Dodaj do ulubionych

Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy dość?

09.07.11, 23:18
Obserwuj wątek
    • Gość: KRK Kononowicz - kto jest za nim? IP: 149.156.14.* 10.07.11, 02:49
      korwin, kononowicz, palikot - łaczy ich to, że są niewybieralni.
      • cirano Re kto jest za nim? 10.07.11, 10:14
        Korwin, polityczny fantasta-populista. Nie mieszałbym go z Palikotem
    • piotr_ze_wsi Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 10.07.11, 10:37
      Tak, mam go dość.
      Co wybory, to on odradza się niczym Feniks z popiołów, by bełkotać coś niezrozumiale poprzez krzywe zęby.
    • map4 Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 10.07.11, 12:43
      Chętnie zgłosowałbym na JKM, ale niech ten wykaże się doświadczeniem z zarządzania jakąś małą firmą, chociażby. Bo na razie to prezentuje teorie, których nie może poprzeć doświadczeniem.
      • sverir Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 10.07.11, 20:10
        Oficyna Konserwatystów i Liberałów nie wystarczy jako mała firma?
        • map4 Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 10.07.11, 22:08
          sverir napisał:

          > Oficyna Konserwatystów i Liberałów nie wystarczy jako mała firma?

          Raczej nie. Chodzi mi o jakiś konkretny biznes. Chociażby o kwiaciarnię albo o szczęki z pietruchą.
          • tocqueville Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 10.07.11, 22:49
            kolego,niezależnie od stosunku do JKM twoja gadanina nie ma sensu
            on ma konkretny biznes, zarabia na nim dziesiątki tysięcy miesięcznie - po co ma otwierać szczęki - to byłaby ekonomiczna degradacja
            mam propozycję - załóż tygodnik i utrzymaj go na rynku przez 20 lat albo załóż nachętniej czytany blog w sieci albo zorganizuj występy publiczne za które dostaniesz kilka tys. na rękę
            - uda ci się? pod względem biznesowym bardzo daleko ci do jkm
            • Gość: rikitiki Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 10.07.11, 23:57
              Ja tam mam zamiar ruszyc tylek i zaglosowac na JKM i namowic kilku znajomych
              Nie chce mi sie sluchac gazetowego bredzenia o "zmarnowanym glosie"
              Dl amnie zmaronowany glos to ten oddany na socjalistow z PO, Pis, SLD, PLS od 20 lat zmieniajacych sie przy korycie i rzadzacy Polska niczym feudalni baronowie.
            • c2h6 Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 11.07.11, 15:40
              tocqueville napisał:

              > kolego,niezależnie od stosunku do JKM twoja gadanina nie ma sensu
              > on ma konkretny biznes, zarabia na nim dziesiątki tysięcy miesięcznie - po co m
              > a otwierać szczęki - to byłaby ekonomiczna degradacja

              Dziesiątki tysięcy miesięcznie ZAROBKU na niszowym tygodniku? A moge poprosić o jakieś konkrety?

              • Gość: lxdytswd Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d IP: 149.156.14.* 11.07.11, 20:54
                wyznawcy korwina mają swoje dynamiczne czytanki, daj mu spokoj, powtarza jak papuga co przeczytał
              • sverir Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 12.07.11, 08:30
                > Dziesiątki tysięcy miesięcznie ZAROBKU na niszowym tygodniku?

                Po pierwsze, Tocqueville pisał o całym biznesie, a nie tylko o niszowym tygodniku. Oficyna, poza Najwyższym Czasem, wydawała też książki.
                Po drugie, Najwyższy Czas - za czasów Oficyny - był wydawany bardzo niskim kosztem. Bodajże w grudniu 2003 roku mówiło się o kwocie poniżej 1,50 PLN za egzemplarz. Nie znam szczegółów, ale wiąże się to z pewnością z sypianiem redaktorów w siedzibie redakcji. Tak czy inaczej, w skali miesiąca Oficyna z pewnością wyciągała przynajmniej 30 tysięcy PLN z całego nakładu.

                • map4 Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 12.07.11, 09:47
                  verir napisał:

                  > Po pierwsze, Tocqueville pisał o całym biznesie, a nie tylko o niszowym tygodni
                  > ku. Oficyna, poza Najwyższym Czasem, wydawała też książki.

                  Wyrażam wątpliwość, że w Polsce można dobrze zarabiać na sprzedaży książek.
                  No, może z wyjątkiem tego badziewia, które w atmosferze oblężonej twierdzy oferowane jest spod szydełkowanych spódnic w kruchcie. Sprzedawcy tego hm... asortymentu zachowują się zaś tak, jakby hitlerowcy nadal patrolowali ulice ...

                  > Po drugie, Najwyższy Czas - za czasów Oficyny - był wydawany bardzo niskim kosz
                  > tem. Bodajże w grudniu 2003 roku mówiło się o kwocie poniżej 1,50 PLN za egzemp
                  > larz. Nie znam szczegółów, ale wiąże się to z pewnością z sypianiem redaktorów
                  > w siedzibie redakcji. Tak czy inaczej, w skali miesiąca Oficyna z pewnością wyc
                  > iągała przynajmniej 30 tysięcy PLN z całego nakładu.

                  Biały pan z łaski daje miejsce w czwoarakach a murzyni powinni się jeszcze cieszyć, że nie muszą spać na ulicy ? Właśnie o to mi chodzi: JKM działa w segmencie pozbawionym konkurencji. Gdyby wziął się za sprzedawanie pietruszki, musiałby swoje umiejętności managerskie porównać z umiejętnościami innych sprzedawców pietruszki. A tak, wykorzystując swoją renomę odcina kupony od chwalebnej przeszłości. Wśród antysocjalistów i liberałów nie ma konkurencji, bo Platofrma przestała być liberalna w drugi dzień po dojściu do władzy. Gdyby JKM działał na wolnym rynku, to jego metody zarządzania już dawno doprowadziłyby do krachu jego firmy. To monopol pozwala mu się utrzymywać na powierzchni. Gdyby w jego niszy politycznej była konkurencja, to pracownicy już dawno by mu pouciekali.
                  • sverir Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d 12.07.11, 10:37
                    > Wyrażam wątpliwość, że w Polsce można dobrze zarabiać na sprzedaży książek.

                    Podzielam Twoją wątpliwość. Tu należy jednak zsumować wynik ze sprzedaży pisma i sprzedaży książek. Wyrażam przekonanie, że zysk rzędu 30 tysięcy miesięcznie jest - w tym przypadku - możliwy. .

                    > Gdyby JKM działał na wolnym rynku, to jego metody zarządzania już dawno doprowadziłyby
                    > do krachu jego firmy.

                    A jesteś pewien, że na wolnym rynku jego metody zarządzania byłyby takie same jak w warunkach ograniczeń?

                    > To monopol pozwala mu się utrzymywać na powierzchni. Gdyby w jego niszy politycznej
                    > była konkurencja, to pracownicy już dawno by mu pouciekali.

                    Od dłuższego czasu Korwin nie wypełnia całej niszy - ani politycznej, ani biznesowej. Utrzymuje się głównie dzięki temu, że ma od czego odcinać kupony, a nie dzięki temu, że nie ma nikogo, z kim mógłby się spierać.
                    • 1410_tenrok a jakie są realne propozycje tego pana? 12.07.11, 16:22
                      Wystarczy posłuchać tych wykładów na money.pl, aby stwierdzić, że to wszystko to Maria Konopnicka lub Bracia Grimm albo Christian Andersen.
                      • sverir Re: a jakie są realne propozycje tego pana? 12.07.11, 17:20
                        Z niektórymi poglądami Korwina się nie zgadzam, ale na pewno nie wszystko to fantastyka. Ot na przykład armia zawodowa, jeden z jego żelaznych postulatów. Wprowadzono armię zawodową, Niemcy i Rosjanie nas nie najechali, kraj dalej trwa. A przez lata mówiono, że to niemożliwe.
                        • 1410_tenrok armia zawodowa? 13.07.11, 01:39
                          w kraju, w którym większość obywateli ma podskórną fobię DE-RU? To była wielka odwaga ze strony PO, aby skasować pobór. I tak przecież wszyscy się odwojskowiają. Wszyscy to robią. Niemcy zrobili to dwa miesące temu. Rosjanie to też zrobią. Wracając do zasług JKM w tym względzie. Były żadne, zważywszy na prosty fakt, że kroki w kierunku odwojskowiania zależą też od sytuacji zewnętrznej.
                          Od czasu, kiedy istnieje broń A nie ma szans na jakikolwiek konflikt w Europie! Zresztą w celu odwrócenia starej historii Europy dwóch głównych wrogów stało się największymi przyjaciółmi. Temu też służy powstanie EWWiS-EWG-UE!


                          • 45rtg Re: armia zawodowa? 13.07.11, 10:02
                            1410_tenrok napisał:

                            > Od czasu, kiedy istnieje broń A nie ma szans na jakikolwiek konflikt w Europie!

                            To prawda. Bałkany nie istnieją.
                            • 1410_tenrok Bałkany? 13.07.11, 11:28
                              A wiesz przynajmniej co to jest?

                              Tobie pewnie chodzi o Adrię............. Ale to też nie ta zasadnicza część Europy.
                              Zasadnicza część Europy to tzw. centralnoeuropejski teatr działań wojennych.
                              • 45rtg Re: Bałkany? 13.07.11, 12:31
                                1410_tenrok napisał:

                                > A wiesz przynajmniej co to jest?
                                >
                                > Tobie pewnie chodzi o Adrię............. Ale to też nie ta zasadnicza część Eur
                                > opy.

                                Nie, nie chodzi mi o przedwojenną knajpę w której bywał Wieniawa, tylko o Bałkany, taki obszar geograficzny. Jak nie wiesz co to jest to sobie sprawdź chociażby w Wikipedii.

                                > Zasadnicza część Europy to tzw. centralnoeuropejski teatr działań wojennych.

                                Zasadnicza-srasadnicza. Wojny w Jugosławii były jak najbardziej w Europie, choćbyś nie wiem jak kombinował. Przez granicę z tak peryferyjnymi i drugorzędnymi państewkami europejskimi jak Włochy i Austria.
                                • map4 Re: Bałkany? 13.07.11, 13:07
                                  45rtg napisała:

                                  > Zasadnicza-srasadnicza. Wojny w Jugosławii były jak najbardziej w Europie, choć
                                  > byś nie wiem jak kombinował. Przez granicę z tak peryferyjnymi i drugorzędnymi
                                  > państewkami europejskimi jak Włochy i Austria.

                                  ... no i przez ten przemilczany, wstydliwy fakt, że to Europa zaopatrzyła wszystkie strony konfliktu w broń. Jak myślisz, dlaczego do dziś marka niemiecka ("DM") jest faktycznie dominującym środkiem płatniczym na niektórych obszarach byłej Jugosławii ?
                                  • 45rtg Re: Bałkany? 13.07.11, 13:56
                                    map4 napisał:

                                    > 45rtg napisała:
                                    >

                                    > ... no i przez ten przemilczany, wstydliwy fakt, że to Europa zaopatrzyła wszys
                                    > tkie strony konfliktu w broń. Jak myślisz, dlaczego do dziś marka niemiecka ("D
                                    > M") jest faktycznie dominującym środkiem płatniczym na niektórych obszarach był
                                    > ej Jugosławii ?
                                    >
                                    Na razie to Ty próbujesz przemilczeć wstydliwy dla Ciebie fakt że w Europie całkiem niedawno trwała niczego sobie wojna (chociaż twierdziłeś że to niemożliwe). A opowieści o tym że nieistniejąca od blisko 10 lat marka niemiecka nadal jest gdziekolwiek środkiem płatniczym jakoś słabo mnie przekonują, zwłaszcza w wykonaniu gościa który sugerował że Jugosławia to nie Bałkany i że istnieje jakaś "Adria".

                                    W skrócie - pieprzysz, stary, jak benek.

                                    • map4 Re: Bałkany? 13.07.11, 14:06
                                      45rtg napisała:

                                      > W skrócie - pieprzysz, stary, jak benek.

                                      a jesteś pewien, że swój komentarz skierowałeś do właściwej osoby ?
                                      • 45rtg Re: Bałkany? 13.07.11, 15:15
                                        map4 napisał:

                                        > 45rtg napisała:
                                        >
                                        > > W skrócie - pieprzysz, stary, jak benek.
                                        >
                                        > a jesteś pewien, że swój komentarz skierowałeś do właściwej osoby ?
                                        >

                                        A rzeczywiście, nie przyjrzałem się dokładnie kto pisze. Ale w takim razie to w ogóle nie wiem o co miało chodzić z tymi markami i bronią.
                                        • 1410_tenrok jesteś nudny rtg i tyle, a po co? 13.07.11, 15:31
                                          sam musisz wiedzieć! Wojna, o której piszesz toczyła się nie na Bałkanach, ale na tej części półwyspu, która nazywa się Adrią. Pisanie o Wieniawie wykazuje, że jesteś jedynie pieniaczem oraz ignorantem!
                                          Wojna zaczęła sie secesją Słowenii, ponieważ Słoweńcy nie życzyli sobie, aby rządzili nimi serbowie. Słowenia nie leży na Bałkanach, następnie kontynuowano secesję Chorwacji (z tego samego powodu), następnie secesję Bośni (tu powodem było również to, że ktoś zamarzył o Velikoj Srbje) i wreszcie secesję Czernogóry (bezkrwawą) oraz krwawą secesję Kossowa i Metohiji jako dokoźczenie dzieła samodestrukcji marzeń paru panów. Była to z początku wewnętrzna wojna sukcesyjna pomiędzy następcami zmarłego marszałka Josipa Bros Tito, ze szczególnym wskazaniem na serbków - dziwnego narodku. Ponieważ Europa skupiona w Brukseli patrzyła się bezradnie i nie miała pomysłów, to stawało się coraz krwawiej i krwawiej. Aż wreszcie Amerykanie się wqrvili i przysłali samoloty!

                                          A gdybyś nieuku wiedział, że największa diaspora Chorowacko.Bosniacko-Czarnogórsko-Macedońska żyje w Niemeczech i od dziesięcioleci nowe domy w byłej Jugosławii budowano ze pieniądze emigrantów, to byś głupot nie opowiadał.

                                          to, że mieszkaęncy byłej Jugosławi obcinali sobie łby po raz kolej w tamtym stuleciu, nie miało to absolutnie żadnego wpływu na losy Europy. Gdyby jednak ktoś wpadł nopomył, aby coś takiego samego dokonać na "centralnoeuropejskim teatrze działań wojennych" to kuli ziemskiej jużby nie było! Pojmij to wreszcie, że dwie wojny światowe wybuchły w Europie, i to w Europie centralnej, a nie na Bałkanach. Nawet jeżeli Arcyksięcia Ferdynanda zastrzelono w Sarajewie, to i tak sznurki pociągano w daleko na północy i najkrwawsze walki ówczesnej wojny miały miejsce w Europie Centralnej!!!!!

                                          Jesteś ignorantem historycznym.
                                          • 45rtg Re: jesteś nudny rtg i tyle, a po co? 13.07.11, 16:16
                                            1410_tenrok napisał:

                                            > sam musisz wiedzieć! Wojna, o której piszesz toczyła się nie na Bałkanach, ale
                                            > na tej części półwyspu, która nazywa się Adrią. Pisanie o Wieniawie wykazuje, ż

                                            Chłopcze, nie ma czegoś takiego jak "część półwyspu nazywana Adrią". Adria to takie miasto co najwyżej. To jest Półwysep Bałkański i tyle, a czepianie się że Słowenia do niego nie należy
                                            to co najwyżej żałosna upierdliwość z twojej strony, a nie merytoryczny argument.

                                            > A gdybyś nieuku wiedział, że największa diaspora Chorowacko.Bosniacko-Czarnogór
                                            > sko-Macedońska żyje w Niemeczech i od dziesięcioleci nowe domy w byłej Jugosław
                                            > ii budowano ze pieniądze emigrantów, to byś głupot nie opowiadał.

                                            A co to ma do rzeczy? Chłopie, naprawdę pieprzysz jak benek.

                                            > to, że mieszkaęncy byłej Jugosławi obcinali sobie łby po raz kolej w tamtym stu
                                            > leciu, nie miało to absolutnie żadnego wpływu na losy Europy. Gdyby jednak ktoś

                                            RRROTFL. Jasne, nie miało. Wojna tuż obok Włoch, Austrii, Węgier, Rumunii, Grecji zupełnie nie wpłynęła na Europę :-)

                                            > wpadł nopomył, aby coś takiego samego dokonać na "centralnoeuropejskim teatrze
                                            > działań wojennych" to kuli ziemskiej jużby nie było! Pojmij to wreszcie, że dw
                                            > ie wojny światowe wybuchły w Europie, i to w Europie centralnej, a nie na Bałka
                                            > nach. Nawet jeżeli Arcyksięcia Ferdynanda zastrzelono w Sarajewie, to i tak szn
                                            > urki pociągano w daleko na północy i najkrwawsze walki ówczesnej wojny miały mi
                                            > ejsce w Europie Centralnej!!!!!

                                            Tak, tak. Zwłaszcza te w obecnym trójkącie Polska-Ukraina-Słowacja.
                                            • 1410_tenrok jesteś strasznie nudny rtg i tyle, a po co? 13.07.11, 20:12
                                              Wojna toczyła się na terenie dawnej Jugosławii, czyli w tej częśc Półwyspu Bałkańskiegoi, która leży nad Morzem Adriatyckim, tępaku! Ta części nazywana jest właśnie dlatego Adrią. Czy może twoim zdaniem wojna toczyła się w Bułgarii, Rumunii, Turcji, Grecji? Daj se wreszcie siana matole!!!
                                              Wyobraź sobie, że Włosi, Niemcy i Austriacy mieli tę wojnę kompletnie w nosi. O ich stosunku od niej świadczy choćby fakt, że ci pierwsi i drudzy nie byli w stanie zmusić sojuszu militarnego UE (wiesz, co to jest UZE? Tylko nie pitol o UZI) do interwencji i wreszcie Amerykanie musieli się wkurzyć na ten typowy europejski bardak i to oni spowodowali interwencję lotniczą.

                                              Jesteś analfabetą i brak ci wiedzy. Ile razy mam to powtrzać. Jesteś jak kobieta, która znajdzie się w połowie periodu!!!!

                                              Poczytaj sobie idioto o tym, co działo się w trakcie I WS dokładnie w tym trójkącie! A centralna Europa to nie tylko trójką Ukraina -Słowacja-Polska. Centralna Europa obejmuje obszar od zachodniej Francji po granice Białorusi i Rosji.
                                              Poczytaj sobie degeneracie o problemie z wyznaczeniem środka Europy, może wówczas coś pojmiesz i zaczniesz rozumieć!!!

                                              Jesteś chory na głowę, czy jedynie zmieniłeś dealera????
                                              • 45rtg Re: jesteś strasznie nudny rtg i tyle, a po co? 14.07.11, 09:46
                                                1410_tenrok napisał:

                                                > Wojna toczyła się na terenie dawnej Jugosławii, czyli w tej częśc Półwyspu Bałk
                                                > ańskiegoi, która leży nad Morzem Adriatyckim, tępaku! Ta części nazywana jest w

                                                No, wreszcie zaczyna do ciebie docierać że to się nazywa Półwysep Bałkański.

                                                > łaśnie dlatego Adrią. Czy może twoim zdaniem wojna toczyła się w Bułgarii, Rumu

                                                Podaj jakieś inne niż twoja mamusia źródła które używają nazwy "Adria". Co zresztą i tak nie zmieni faktu że to po prostu Bałkany.

                                                > nii, Turcji, Grecji? Daj se wreszcie siana matole!!!

                                                > Wyobraź sobie, że Włosi, Niemcy i Austriacy mieli tę wojnę kompletnie w nosi. O
                                                > ich stosunku od niej świadczy choćby fakt, że ci pierwsi i drudzy nie byli w s
                                                > tanie zmusić sojuszu militarnego UE (wiesz, co to jest UZE? Tylko nie pitol o U

                                                Twoje rozumienie polityki jest doprawdy rozczulające. Negocjatorzy, uchodźcy, wywalenie wymiany handlowej - to wszystko nie ma żadnego wpływu, bo liczy się tylko czy zbombardowali czy nie :-) ROTFL :-)

                                                > ZI) do interwencji i wreszcie Amerykanie musieli się wkurzyć na ten typowy euro
                                                > pejski bardak i to oni spowodowali interwencję lotniczą.



                                                > Jesteś analfabetą i brak ci wiedzy. Ile razy mam to powtrzać. Jesteś jak kobiet
                                                > a, która znajdzie się w połowie periodu!!!!
                                                >
                                                > Poczytaj sobie idioto o tym, co działo się w trakcie I WS dokładnie w tym trójk
                                                > ącie! A centralna Europa to nie tylko trójką Ukraina -Słowacja-Polska. Centraln
                                                > a Europa obejmuje obszar od zachodniej Francji po granice Białorusi i Rosji.

                                                Buahahaha. Zachodnia Francja, chłopcze, to jest wybrzeże Atlantyku. Tam dalej już jest co najwyżej szelf kontynentalny Europy :-) Nieźle sobie wyznaczasz tę "Centralną Europę" :-)

                                                > Poczytaj sobie degeneracie o problemie z wyznaczeniem środka Europy, może wówcz
                                                > as coś pojmiesz i zaczniesz rozumieć!!!

                                                • 1410_tenrok o. co ci chodzie w zasadzie? 14.07.11, 15:09
                                                  cierpisz na zatwardzenie mózgu???
                          • sverir Re: armia zawodowa? 13.07.11, 15:08
                            > w kraju, w którym większość obywateli ma podskórną fobię DE-RU? To była wielka
                            > odwaga ze strony PO, aby skasować pobór.

                            Ale jednak zrobili i Polska od tego nie tylko nie upadła, nie tylko nie zaatakowali nas sąsiedzi, ale jeszcze Rzeczpospolita wykonuje - podobno z niezłym skutkiem - zobowiązania sojusznicze.

                            > I tak przecież wszyscy się odwojskowiają. Wszyscy to robią. Niemcy zrobili to dwa miesące
                            > temu. Rosjanie to też zrobią.

                            Znaczy się dopóki inni czegoś nie zrobią, to w Polsce jest to niemożliwe? Z tym trudno mi się zgodzić, ale coś w tym faktycznie jest, że naród polski tak lubi oglądać się na inne państwa i ani mu w głowie być awangardą.

                            > Wracając do zasług JKM w tym względzie. Były żadne(...)

                            Powiem więcej: były żadne bez względu na to co zważymy. Korwin przez lata ograniczał się jedynie do wtrącania tego od czasu do czasu. Ale tu nie chodziło o wskazanie zasług Korwina, tylko o przykład postulatu, mającego realną szansę zadziałać. Za kilka lat może więcej osób dojrzeje do stanowiska, że likwidacja spadku od podatków i darowizn też nie wprowadzi chaosu w państwie.

                            > Od czasu, kiedy istnieje broń A nie ma szans na jakikolwiek konflikt w Europie!

                            Inwazja na Czechosłowację, powstanie węgierskie, konflikty na Bałkanach.. To wszystko Europa, bez względu na Twoją ocenę wiarygodności podręczników do geografii. Zwróciłbym uwagę na coś innego: od bodajże 60 lat nie było na świecie (w ogóle!) wojny pomiędzy dwoma państwami demokratycznymi (w rozumieniu cywilizacji zachodniej). Owszem, brały one udział po jednej ze stron konfliktu, ale nie po obu stronach równocześnie. Zasługa broni A? Zasługa demokracji? Czy może zasługa związków gospodarczych?






                            • 45rtg Re: armia zawodowa? 13.07.11, 15:14
                              sverir napisał:

                              > ii. Zwróciłbym uwagę na coś innego: od bodajże 60 lat nie było na świecie (w og
                              > óle!) wojny pomiędzy dwoma państwami demokratycznymi (w rozumieniu cywilizacji
                              > zachodniej). Owszem, brały one udział po jednej ze stron konfliktu, ale nie po

                              Hm. Falklandy? Chociaż nie chce mi się sprawdzać jaka była forma rządów w Argentynie.
                              • sverir Re: armia zawodowa? 13.07.11, 18:12
                                > Hm. Falklandy? Chociaż nie chce mi się sprawdzać jaka była forma rządów w Argentynie.

                                Rządziła junta wojskowa. Porażka w wojnie z Wielką Brytanią była jedną z przyczyn jej upadku. Można znaleźć oczywiście przykłady wymykające się takiej kategorycznej klasyfikacji, np. II wojna libańska. Ale formalnie Izrael nie był w stanie wojny z Libanem, a przeciwnikiem armii izraelskiej były organizacje uznawane za terrorystyczne.
                            • 1410_tenrok Inwazja na Czechosłowację czy wcześniej 13.07.11, 15:50
                              czyszczenie Wągier, to nie jest Europa w rozumieniu obecnym, ale wewnętrzna sprawa powstałego po wojnie Imperium Sowieckiego. Winienes o tym wiedziec!

                              Odnośnie podatku od spadków i darowin. Poczytaj sobie Prawo Parkinsona i Zasadę Petera, wówczas to zrozumiesz. Kiedyś, a dokładnie w 1916 roku Niemcy kajzerowskie wprowadziły podatek od luksusu, a szczególnie od cygar i szampana. Podatek ten wprowadzono jedynie na przeciąg działań wojennych dla finansowego wspomożenia ówczesnej Kaisermarine.
                              Pytanie: kiedy zniesiono ten podatek?
                              Poszukaj sobie odpowiedzi. Jest ona zabawna. Poszukaj sobie dyskusji w Bundestagu na ten temat. Poszukaj sobie prac doktorskich na ten temat. JEżELI BIUROKRACJA POżYCZA, TO OZNACZA TO, że ZABIERA NA ZAWSZE. Popatrz na ZUS - paźstwo kradnie szmal frajerom, a rozdaje pieszczochom. Pieszczochów jest dużo, więc trzeba o nich dbać.

                              JKM chce redukować podatki - chwała mu za to. Załóżmy, że doszedł do władzy i postanowił nam podatki zredukować. Wszyscy się cieszą. I nagle brak jest podstawowych usług, a na urzędników nie ma kasy. Wszyscy się cieszą, że urzędników trafi szlag (ja też bym się cieszył). Tyle, że w tzw. międzyczasie nasze państwo jesz dość skomplikowanym echanizme prawnym - czy się to komuś podoba, czynie, takie są fakty! A więc, aby zwolnić urzędasów, należałoby wypłacić im jednorazowao odszkodowania lub odprawy. Byłby to niebotyczny wydatek. Ciekawi mnie, w jaki sposób JKM chciałby to sfinansować. Może poprze podniesienie podatków? Byłoby pysznie.

                              Kiedyś zadano takie pytanie JKM i biedaczek wił się jak piskorz. JKM wie, że żadnych rewolucji nie da się przeprowadzić. I gdyby chciał czego dokonać, to musiałby robić to przez kilkanaście lat. Na szybkiego takie ruchy wykonywał jedynie Stalin lub Adolf.............

                              Za nieboszczki komuny nikt nie zastanawiał się nad prawem, pnieważ prawo było jedno: partia rządzi! Obecnie każdą decyzję można zaskarżyć do sądu! Rozprawy toczą się latami, a czas leci...............

                              Gadać głupoty o pieczonych gołąbkach każdy potrafi............... Jednak w momencie, kiedy należy zacząć działać, okazuje się, że wstaje się przed murem nie do przebycia. Ciekawe jak JKM chciałby rozbić ten mur? Z pomocą senteksu, dynamitu czy nitrogliceryn???? JKM mówi wprost, że demokracja to goowno i chciałby systemu monarchistycznego, który mu najbardziej odpowiada. Niestety, jesteśmy od 200 i ponad lat w Europie pobastylijskiej. A wygląda na to, że nawet rosjanie, srodze doświadczeni przez poprawiaczy świata, nie zgodziliby się na ponowną powtórkę z rozrywki leninizmu-stalinizmu.

                              Wystarczy popatrzeć na polski parlament, aby zrozumieć, że jedyne co nam zostaje, to być cierpliwymi.

                              JKM może sobie gadać. Gadanie nic nie kosztuje.
                              • sverir Re: Inwazja na Czechosłowację czy wcześniej 13.07.11, 18:26
                                > czyszczenie Wągier, to nie jest Europa w rozumieniu obecnym, ale wewnętrzna sprawa
                                > powstałego po wojnie Imperium Sowieckiego. Winienes o tym wiedziec!

                                Co oznacza "Europa w obecnym rozumieniu"? I czy aby taką metodą klasyfikacji zjawisk nie możemy udowodnić np., że większość Europejczyków to Niemcy, bo za Europę uznajemy tylko tereny pomiędzy Renem a Odrą?

                                > Odnośnie podatku od spadków i darowin.

                                Odnośnie podatku od spadków i darowizn, to porozmawiajmy o podatkach istniejących, a nie o wprowadzaniu nowych. Bo to widzisz, zawsze w każdym społeczeństwie był ktoś, kto bronił aktualnego systemu podatkowego. A przecież kiedyś ludzie nie wyobrażali sobie w ogóle czegoś takiego jak podatek od dochodu. Dziś ma on zdecydowanie więcej zwolenników niż pogłówne. A Europa istnieje nadal.

                                > A więc, aby zwolnić urzędasów, należałoby wypłacić im jednorazowao odszkodowania lub
                                > odprawy.

                                Ponieważ taki jest system prawny, nie sądzisz? Jeżeli uważasz, że prawo pochodzi od Boga - a masz takie prawo - to faktycznie nic się nie da zmienić, nie sądzę, żeby dobrego Pana udało się czymkolwiek przekupić, nawet modłami. Ale dopóki istnieje prawo stanowione, zawsze istnieje możliwość zmiany systemu. Jasne, można zwalać wszystko na jakieś korporacje i grupy trzymające władzy, ale one miałyby gó... do powiedzenia, gdyby społeczeństwo przestało taki stan rzeczy akceptować w sposób wyraźniejszy niż marudzenie.

                                Zgadzam się z Tobą, że to nie są zmiany do przeprowadzenia poprzez rewolucję (choć środowisko Korwina woli we własnym przypadku termin 'kontrrewolucję'). Zgadzam się też, że Korwin do przeprowadzania tych zmian, nawet systemowo, po prostu się nie nadaje. Do tego nie musisz mnie więc przekonywać.




                            • 1410_tenrok nie było konfliktu między panstwami demokratyczny- 13.07.11, 15:56
                              mi? Jesteż pewien sverir?
                              To zaglądnij sobie do historii lat '70 i sprawdź sobie dzieje takiej wojenki, którą prowadziło między sobą dwóch członków NATO. Co śmieszniejsze, ci członkowie NATO znajdowali się po tym konflikcie jakieś 30 lat w stanie zimno-gorącej wojny.
                              Inny konflikt tego typu to taka sobie wojna rybacka, również toczona pomiędzy dwoma członkami NATO, miała miejsce nieco wcześniej.

                              Wojny na obrzeżach? Proszę bardzo! nie ma sprawy!!!! wojna w centrum Europy??? NIGDY!!!
                              • sverir Re: nie było konfliktu między panstwami demokraty 13.07.11, 18:44
                                Zimno-gorąca wojna to zimno-gorąca wojna, a nie konflikt zbrojny, ani tym bardziej wojna. Stan napięcia politycznego nie jest niczym niezwykłym, niezależnie od ustroju politycznego. Polska też nie ma najlepszych relacji z Rosjanami, mimo to nie powiedziałbym, że między Rzeczpospolitą a Federacją jest stan wojny czy choćby jakiś konflikt zbrojny. Jeżeli jednak tak bardzo się upierasz, to jedno z tych państw natowskich rządzone wówczas było przez juntę (i podobnie jak w przypadku Argentyny, jednym z powodów jej upadku był przegrany konflikt), zaś formalnie było monarchią. W drugim gwarantem demokracji była armia, a to rzecz nieznana we współczesnej "Europie w obecnym rozumieniu".
                                W przedmiocie wojen dorszowych, to również trudno mówić o wojnie, choć ostrzeliwanie się przez wrogie sobie jednostki można już nazwać konfliktem zbrojnym. Jednak łatwo sprawdzić, że pisałem o wojnie, nie o konfliktach zbrojnych czy napięciu politycznym.
                                • 1410_tenrok oj sverir, sverir! 13.07.11, 20:21
                                  W ramach tej wojny były operacje lądowe oraz lotnicze............ gorąca wojna trwała nadwyraz krótko, a zimna wojna trwała lat 30!

                                  Mówienie o systemach politycznych kontynentu europejskiego, który posiada/ł wszelkie rodzaje spsobów rządzenia, niczego nie dowodzi. I o czym miałoby to świadczyć???

                                  Powodem upadku czarnych pułkowników był nie tylko konflikt na grecko- i tureckojęzycznej wyspie............ Jeżeli gwarantem demokracji jest armia, to jest to jak najbardziej rzecz znana w Europie w rozumieniu obecnym, że wezmę jako przykład inne państwo, w który Guardia Civil zapragnęła do dawnch dobrych czasów, tu tu armia obroniła........... kolejne panstwo, w ktąórym armia jest gwarantem demokracji lub nim była, to sąsiad panstwa pierwszego z przewrotem wojskowym w celu ustanowienia rządów demokratycznych. No to już mamy dwa takie państwa. Czyli????


                                  • sverir Re: oj sverir, sverir! 14.07.11, 18:09
                                    > W ramach tej wojny były operacje lądowe oraz lotnicze............ gorąca wojna trwała
                                    > nadwyraz krótko, a zimna wojna trwała lat 30!

                                    Zacznij od udowodnienia, że stronami konfliktu były państwa demokratyczne, a potem dopiero, że to była prawdziwa wojna z ofiarami w ludziach.

                                    > Mówienie o systemach politycznych kontynentu europejskiego, który posiada/ł wsz
                                    > elkie rodzaje spsobów rządzenia, niczego nie dowodzi. I o czym miałoby to świadczyć???

                                    Właściwie o niczym, bo mnie argument demokracja=niechęć do wojny w zasadzie też nie przekonuje. Ale to taki sam argument jak ten, że to dzięki wstąpieniu do UE pomiędzy Francją a Niemcami od 60 lat nie było wojny. Gwoli prawdy historycznej, to konflikty angielsko-francuskie miały równie długą brodę, a tymczasem państwa te stały się sojusznikami na długo przed Paktem Brianda-Kelloga, nie wpominając o EWG. Powodów, dla którego społeczeństwa Francji i Niemiec nie dążą już do sporów o Alzację, Lotaryngię i Nadrenię jest przynajmniej kilka, ale żadnym z nich nie jest wstąpienie do tej samej organizacji (funkcjonowanie Grecji i Turcji w ramach NATO nie powstrzymało ich przed konfliktem).

                                    > Powodem upadku czarnych pułkowników był nie tylko konflikt na grecko- i turecko
                                    > języcznej wyspie...........

                                    Nie, ale był jednym z nich.

                                    > Jeżeli gwarantem demokracji jest armia, to jest to jak najbardziej rzecz znana w Europie w
                                    > rozumieniu obecnym

                                    Nie, absolutnie nie jest to jak najbardziej rzecz znana w Europie w rozumieniu obecnym. W obecnych czasach gwarantem demokracji jest konstytucja plus osoba wskazana (najczęściej) w konstytucji jako stojąca na straży demokracji, niepodległości, etc. W żadnym demokratycznym (na sposób europejski) systemie armia nie jest niezależna od demokratycznego systemu kontroli, osoby sprawujące nad nimi formalną zwierzchność najczęściej nie są żołnierzami, a jeżeli są to odpowiadają politycznie przed odpowiednimi cywilnymi organami. To, że armia chroni konstytucyjne organy państwa przed zamachem stanu wynika niejako z zasad demokracji, a nie odwrotnie - z tej ochrony wynika system. Reasumując, nie masz dwóch przykładów.
                            • map4 Re: armia zawodowa? 13.07.11, 17:19
                              sverir napisał:

                              > > w kraju, w którym większość obywateli ma podskórną fobię DE-RU? To była w
                              > ielka
                              > > odwaga ze strony PO, aby skasować pobór.
                              >
                              > Ale jednak zrobili i Polska od tego nie tylko nie upadła, nie tylko nie zaatako
                              > wali nas sąsiedzi, ale jeszcze Rzeczpospolita wykonuje - podobno z niezłym skut
                              > kiem - zobowiązania sojusznicze.

                              Nie wiem, czy akurat tego argumentu można tak lekko użyć. W obecnej sytuacji militarno-politycznej równie dobrze można byłoby całkowicie zlikwidować armię i też nic by się nie stało. Na razie Europa nie ma ochoty na wojowanie. Ale w obliczu kryzysu i rosnących napięć armia zawodowa może się okazać strategicznym błędem. Chodzi mi o to, że armia zawodowa dobrze walczy przeciwko innej armii zawodowej. Starcie armii zawodowej z armią ochotniczą dysponującą przewagą liczebną a ustępującą wyposażeniem może się dla armii zawodowej pomimo jej przewagi technologicznej niewesoło skończyć. Jak każda wojna asymetryczna wynik starcia dwóch armii zorganizowanych na różny sposób jest ciężki do przewidzenia.

                              Poza tym armię ochotników łatwiej jest utrzymać w ryzach nawet w przypadku przejściowych trudności z wypłatą żołdu, o co w trakcie działań wojennych przecież nietrudno. A zawodowcy po prostu rozejdą się do domu, historia najemników pełna jest takich przypadków.
                              • sverir Re: armia zawodowa? 13.07.11, 18:48
                                > Nie wiem, czy akurat tego argumentu można tak lekko użyć.

                                Można i trzeba. Przeciwnych argumentów, i.e. wzrost zagrożenia ze strony sąsiadów oraz niemożność wywiązywania się z zobowiązań sojuszniczych, używali przeciwnicy uzawodowienia armii. To czy za 10 lat nie okaże się to błędem to inna para kaloszy. Jednak wtedy naszym zagrożeniem będą inne armie zawodowe, przeciw którym właśnie armia zawodowa wystarczy.
    • Gość: HM_ Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.07.11, 08:25
      On już ma swoje miejsce - w okrągłym budynku, między występami słoni a pokazami akrobatów.
    • Gość: Jan Apel zdrowego rozsądku IP: *.finemedia.pl 11.07.11, 17:20
      pokazywarka.pl/apelzdrowegorozsadku
      Długie, ale naprawdę warto przeczytać i wyciągnąć wnioski.
      Pozdrawiam
      • Gość: rozczarowany Re: Apel zdrowego rozsądku IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.11, 12:16
        Popierałaem go kiedyś, wydoroślałem i teraz myślę, że gdyby rządził, to osiągnąłby taką samą efektywność w rządzeniu jaką ma w zdobywaniu nowych wyznawców. Niby tok myślenia w porządku, ale co jakiś czas walnięta głupota. A już na pewno skutki negatywne poczatkowej, zapewne wieloletniej (o ile by dotrwał) rozpierduchy byłyby niewyobrażalne.
        • Gość: Jan Re: Apel zdrowego rozsądku IP: *.finemedia.pl 12.07.11, 12:48
          Gość portalu: rozczarowany napisał(a):
          A już na pewno skutki negatywne poczatkowej, zapewne wieloletniej (o ile by dotrwał) rozpierduchy byłyby niewyobrażalne.

          Tak, masz rację. Profesor ekonomii z SGH Krzysztof Rybiński już się na ten temat wypowiedział: rządy JKM to kilka miesięcy bałaganu i 10% wzrost gospodarczy przez wiele następnych lat.

          Ludzie, przejrzyjcie wreszcie na oczy.

          • c2h6 Re: Apel zdrowego rozsądku 12.07.11, 12:54
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Tak, masz rację. Profesor ekonomii z SGH Krzysztof Rybiński już się na ten tema
            > t wypowiedział: rządy JKM to kilka miesięcy bałaganu i 10% wzrost gospodarcz
            > y przez wiele następnych lat
            .

            Balcerowicz to też jest profesor ekonomii z SGH, nieprawdaż? :-> I Kołodko też jest profesorem, tylko chyba z innej akademii. I teraz sobie, mądralo, wybierz optymalnie na tym wolnym rynku profesorów :->

            (10% być może, ale jakim kosztem? I kim robione? Tymi samymi Polakami co dotychczas?)


          • map4 Re: Apel zdrowego rozsądku 12.07.11, 14:33
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Tak, masz rację. Profesor ekonomii z SGH Krzysztof Rybiński już się na ten tema
            > t wypowiedział: rządy JKM to kilka miesięcy bałaganu i 10% wzrost gospodarcz
            > y przez wiele następnych lat
            .
            >
            > Ludzie, przejrzyjcie wreszcie na oczy.

            Socjalizm Unii europejskiej wspaniale pasuje do etatyzmu panującego w III RP. Zniszczenie tego systemu to nie tylko kilka miesięcy rozpierduchy. Weź pod uwagę ilość ustaw i ilość urzędów, które trzeba byłoby zlikwidować. Samego uchwalania wygaśnięcia aktów prawnych jest na dwa lata, lekko licząc. Do tego dochodzi wojna prawników z Unią, czyli mozolne udowadnianie Brukseli którego punktu której dyrektywy i dlaczego Polska nie zamierza realizować.

            Tak naprawdę to w pierwszym kroku należałoby wystąpić z Unii Europejskiej, aby odzyskać suwerenność, ale na ten krok nigdy nie zgodzi się wieś, która zakochała się w dopłatach.

            Poza tym polacy przetrwali obóz socjalistyczny, to euro socjalizm też przeżyją. Mają bogate doświadczenia. Euro się wali, Shengen się posypało. Armii nie ma. Unia to wydmuszka, jej dni są policzone.
            • 1410_tenrok map, daj spokój i nie ośmieszaj się 12.07.11, 16:20
              najpierw była EWiS, następnie EWG a teraz jest UE. Wcześniejsze formy UE także targane były kryzysami - przemysłu, rolnictwa. I co? Bogu dzięki, UE istnieje już ponad 50 lat! Zapewnia większości Europejczyków dobre życie. Oczywiście są też oszuści i złodzieje, jak pasterze kóz z peloponezu, jednak UE przeżyje i będzie się miała dobrze. A wiesz dlaczego? NIE MA DLA NIEJ żADNEJ ALTERNATYWY dla UE! Nie ma powrotu do nawalanek śmiesznych małych europejskich kraikówz ostatnich 300 lat! Mądrzy ludzie stworzyli system w Europie, który zapewnia większości kontynetu spokój i dobrobyt od 1945 roku! I należy się modlić, aby system ten był wieczny. Nazywanie tego systemu "eurokołchozem" lub "eurosocjalizmem" pokazuje jedynie, że ci, którzy tak twierdzą, wiedzą goowno.

              A co to jest lub kto to jest JKM? JKM to kompletny kretyn, taki rodzaj taliba ekonomicznego lub czerwonego kmera! Wprowadzenie jego planu skończyłloby się tym samym, czym skończył się komunizm w czystej formu wprowadzony przeze towarzyszy w Kambodży! JKM to jest pan, który tyle pojmuje z uwarunkowań nowoczesnego świata, ile norka wie o konstrukcji komputerów. Wystarczy posłuchać bełkotu, który z siebie wydaje. Smierdzą jak pierd i mają wartość pierdu.
              • sverir Re: map, daj spokój i nie ośmieszaj się 12.07.11, 17:21
                Ciekawe czy gdyby zadać Ci pytanie o to, w jaki sposób UE zapewnia dobrobyt, potrafiłbyś rzucić jakimiś konkretami, czy poprzestaniesz na wulgarnym słownictwie?
                • 1410_tenrok wulgarne słownictwo, sverir? 12.07.11, 21:50
                  a cóż to takiego??? Twoja erystyka??? Weź przykład Polski, która rozwija się najbardziej w swojej historii od czasu przystąpienia do UE. To samo wcześniej widziałem w Irlandii oraz w Portugalii czy w innych krajach.
                  Wybraź sobie, że kiedy przyjechałem do Portugalii w dwa latach po przystępieniu tego kraju do EWG, to odkryłem na prowincji zwyczaje, o których uczyłem się na studiach ale, których istnienia nie podejrzewałem. Ten kraj w owym czasie wyglądał , jakby czas w nim stanął jakieś kilkaset lat temu! W rolnictwie panował techniki, które bardziej przypominały epokę kamienia niż wiek XX. Nawet w Polsce czegoś takiego nie było. Wystarczyło 10 lat i kraj ten zmienił się nie do poznania. Zmienił sie nie do poznania, ponieważ podatnik EWG na to dzielnie płacił! Tak samo było i w krajach dawnego Ostblocku po przystąpieniu do UE!

                  JKM to idiota!
                  • sverir Re: wulgarne słownictwo, sverir? 12.07.11, 22:00
                    > a cóż to takiego??? Twoja erystyka???

                    Wulgarne, czyli prostackie. Żeby nie szukać w innych postach, to taki przykład: "(...) to kompletny kretyn", "wiedza goowno", "Smierdzą jak pierd i mają wartość pierdu".

                    > To samo wcześniej widziałem w Irlandii oraz w Portugalii czy w innych krajach.

                    Prosiłem o przedstawienie mechanizmu, a nie podawanie przykładów krajów rozwijających się. W tym momencie mogę z równym prawdopodobieństwem stwierdzić, że w Irlandii rozwój nastąpił pomimo wejścia do EWG, a nie dzięki temu.
                    • map4 Re: wulgarne słownictwo, sverir? 13.07.11, 10:42
                      sverir napisał:

                      > Prosiłem o przedstawienie mechanizmu, a nie podawanie przykładów krajów rozwija
                      > jących się. W tym momencie mogę z równym prawdopodobieństwem stwierdzić, że w I
                      > rlandii rozwój nastąpił pomimo wejścia do EWG, a nie dzięki temu.

                      Mechanizm jest prosty w teorii: Unia daje kasę, kasa idzie na infrastrukturę, infrastruktura pozwala rozwinąć skrzydła gospodarce. Gospodarka odwdzięcza się rosnącymi podatkami oraz zatrudnieniem. W teorii jest to samonapędzająca się machina rozwoju gospodarczego, cywilizacyjnego i społecznego działająca na poziomie całych państw.

                      To tyle, jeśli o teorię idzie. W praktyce niestety nie jest tak różowo. Weźmy przykład pierwszy z brzegu, Wrocław: Wrocław otrzymuje z unii grube miliony złotych pomocy, która na przykład w dużym stopniu finansuje rozwój kanalizacji miasta. Gmina zaś pieniądze z dochodów własnych, które dzięki unii nie musi inwestować w kanalizację postanawia przesunąć i przeznaczyć na nikomu niepotrzebne fanaberie typu nowy stadion.

                      Stadion jest we Wrocławiu klasycznym przykładem przejadania pieniędzy. Gdyby nie Unia i jej pomoc infrastrukturalna, Wrocławia nie byłoby stać na stadion.

                      Mechanizm ten jest powszechny: zadania, do realizacji których powołano samorządy oraz władzę centralną są w części finansowane nie z podatków, tylko z pomocy unijnej. Niestety, zwolnione dzięki temu środki publiczne (nasze podatki, do cholery) idą na wodotryski, korumpowanie całych grup wyborców, utrzymywanie skansenu na wsi, utrzymywanie poprzez dotacje skansenu na kolei i tak dalej. Efekt: podatki wcale nie maleją, a zadłużenie państw i samorządów rośnie.

                      W teorii pieniądze unijne są dodatkowymi środkami, dzięki którym państwo i samorząd mogą więcej inwestować. W praktyce niestety pieniądze unijne zastępują pieniądze lokalne w inwestycjach ("po co wydawać własne, skoro można wydać unijne ?") a pieniądze własne idą na przeżarcie, chociażby na utrzymanie armii urzędników.

                      Tak naprawdę to unia wraz z jej socjalistycznym "dzieleniem tortu według potrzeb" winna jest nieefektywności samorządów i państw oraz ich zadłużeniu. Problemem Grecji jest to, że tak doskonale wpisała się w schemat działania unii europejskiej.
                      • 1410_tenrok sorry, ale piszesz głupoty 13.07.11, 11:30
                        z którymi nawet nie ma co dyskutować!
                    • 1410_tenrok słownictwo takie samo, jak JKM 13.07.11, 12:11
                      wystarczy spojrzeć na jego występienia na Money.pl. Tobie słownictwo tego idioty oczywiście nie przeszkadza, co? A wysłuchj jego stylu, tych określeń typowych dla sowieckiego politruka. Przeszkadza ci moje słownictwo, a czym ono się różni od słownictwa JKM? Ja swoim stylem protestuję przeciw opluwaniu spraw i ludzi, dzięki którym w Polsce żyje się lepiej. Nie żyje się genialnie, ale żyje się dużo lepiej niż kiedyś. To jest najlepszy okres w historii Polski.
                      Ponieważ jest historykiem z wykształcenia, to wiem, że Polacy to naród anarchistów, i to od samego początku swojego istnienia. Nigdy tu nie było silnej władzy, a każdy uznawał siebie za krynicę wszechwiedzy. Z tego właśnie powodu brak jest merytocznych analiz i próby zrozumienia aktualnej sytuacji. Zamiast tego mamy wystąpienia poniżej granicy dobrego smaku. Opluwacie system, który daje wam żyć i nie chcecie pojąć jego uwarunkowań. A jeżeli wam się coś nie podoba, tu jedyne, co potraficie, to pitolenie na forum, a la łoś bimbacz........
                      Plujecie na "jewrokołchoz", plujecie na "dynamizm". A co robicie sami, aby to zmienić????

                      A teraz ad meritum. Tak się składa, że kiedyś po przeczytaniu książki "Dziennik Irlandzki" zapragnąłem pojechać do tego kraju. I tak się składa, że widziałem go w odstępach 10 lat. Najpierw jako dziwny twór pełen biedy i masowej emigracji, a pźńniej jako dynamicznie rozwijający się kraj, w którym podobnie do Polski obecnej wszędzie stały wielkie tablice informujące o inwestycjach infrastrukturalnych za pieniądze EWG! Dokładnie tak samo odbywało się w Portugalii i w Hiszpanii. Również w wcześniejszych tworach zadziwiających, jeżeli oglądało się je oczami zachodniego Europejczyka. A po 10-20 latach te kraje wyglądały zupełnie inaczej.
                      I to wszystko stawało się możliwym właśnie dzięki pieniądzom płynącym z Brukseli!
                      Piszę o tym, co widziałem!

                      Obok krajów "porządnych" są też kraje dziwne. W krajach porządnych pieniądze z EWG/UE uczyniły wiele dobrego. W krajach dziwnych pieniądze te uczyniły też trochę uczyniły dobrego, choć w dużej części po prostu rozkradziono je. Kraj dziwne to Grecja, południowa część Włoch.

                      Obecnie, na naszych oczach dzieje się historia. Umiera Ameryka i nasz świat europejskich zaczyna płacić za pomysł globalizacji. Strumienie pieniędzy nieco wysychają, a podatnik z krajów bogatych zaczyna przestawać być altruistą. Jak to się skończy? Zobaczymy! To zależy od polityków!!! Prawda jest jednak taka, że jedynie integracja małych państw Europy pomoże. Rozpad oznacza chaos. A potęgi azjatycki - Chiny i Indie - to olbrzymy. Ktoś tu wspomniał Norwegię, Szwajcarię i Turcję, jak one sobie wspaniale radzą. Norwegia na razie ma ropę. zobaczymy jak się skończy ropa w Norwegii. Wcześniej taka samo postępowała Islandia, ponieważ miała rybki. A teraz co? Islandczycy wstępują do UE, ponieważ katastrofa u nich! Szwajcaria żyje sobie w kotlinach górskich i zarządza pieniędzmi rencistów - to jej narodowe bogactwo. Tak długo, jak to bogactwo będzie funkcjonować, Szwajcaria będzie poza UE. Jednak, kraj ten jest bardziej zintegrowany z UE niż się to komu wydaje. Widać to po kwestii aktualnego podejścia Chelwetów tzw. tajemnicy bankowej........ A Turcja? Turcy od dziesięcioleci pukają do drzwi UE! Ba, błagają o przyjęcie. A UE, jako klub państwa chrześcijanskich, nie chce o tym słyszeć............ Wystarczy jedynie poczytać i zainteresować się tematem. Więc Turcja nie jest dobrym przykładem. Ponadto Turcja stała się jedną z ojczyzn europejskiego przemysłu tekstylnego............... Zobaczcie sobie strukturę eksportu tego kraju. Ponadto Turcy są jednak nieco lepsi w podejściu do własnego państwa od ich dawnych poddanych i z półwyspu peloponeskiego, którzy własnego państwa raczej nie lubią...............

                      I na koniec. Kiedyś w Niemczech, a dokładniej na uniwersytecie w Monachium przysłuchiwałem się otwartej dyskusji na temat Europy i przede wszystkim integracji w ramach EWG. Najbardziej atakowali tą integrację ludzie z tamtejszej lewicy. Otwarcie przyznawali się do tego, że są z KPD i partii pokrewnych. Używali dokładanie tych samych argumentów, które słyszę na tym forum. To było wna przełomie lat '80-'90. Jakież było moje rozbawienie, kiedy po otwarciu archiwów STASI okazało się, że ci ludzie byli agentami dederowskimi. O bycie agentami nie podejrzewam was. Widzę w was anarchistów typu polskiego, którzy ex definitio będą mówić, że wszystko to jedno wielkie goowno! A szczytem tego typu anarchisty jest dla mnie właśnie JKM.

                      I tyle.

                      • sverir Re: słownictwo takie samo, jak JKM 13.07.11, 19:01
                        Nie, słownictwo Korwina na money.pl mi nie przeszkadza, ponieważ nie używa on tych zwrotów w rozmowie ze mną. Jest wysoce niestosowne, ale ponieważ nie słucham jego przemówień, to tak to nie razi. Natomiast Ciebie czytam z uwagą i Twoja ekspresja powoduje, że czasem nawet słuszna myśl rozmywa się przez nadużywanie tego charakterystycznego języka.

                        Ad rem, cieszę się, że potrafisz zauważyć oczywistą rzecz - rozwój Irlandii nastąpił dzięki dopływowi kapitału. Teza, że gdyby te same pieniądze na zbliżone cele przekazała jakaś unia państw skandynawskich, to Irlandia nadal byłaby zapleczem ziemniaczanym Wielkiej Brytanii, jest wysoce dyskusyjna. Oczywiście nie postawiłeś jej, ale zdajesz się wierzyć w tezę, że poza UE nie ma życia.

                        A tymczasem weźmy na rozkład Hiszpanię i Koreę Południową. W latach 80-tych oba państwa właśnie się demokratyzowały, a Hiszpania wstąpiła do obecnej UE. Statystyka PKB wypada na korzyść Hiszpanii, jeszcze kilka lat temu był wyższy niż w Korei. Ale jednocześnie to ta ostatnia zanotowała ponad 7-krotny wzrost PKB w ciągu 20 lat, podczas gdy Hiszpania w tym samym okresie miała nieco ponad 2-krotny. Najbardziej oczywisty wniosek to taki, że kraj może się rozwijać bez Unii Europejskiej, a tym bardziej bez jej pieniędzy.

                        Reasumując, kraje rozwijają się dzięki dopływowi pieniędzy na inwestycje, a nie dzięki temu, że przekazuje je Unia. W dodatku te same pieniądze można byłoby przekazać w sposób znacznie efektywniejszy, bez obsługi całej tragicznej unijnej biurokracji. Każda złotówka z unijnego budżetu to tak naprawdę trzy złote, w tym dwa przeznaczone na urzędników i obsługę budżetu.
                        • 1410_tenrok zabawne z tą Koreą............... 14.07.11, 15:32
                          zważywszy na fakt, że rządziła tam przez dobrych kilka dziesięcioleci junta wojskowa, która stopniowa się cywilizowała. I dopiero ostatnio mamy tam do czynienia z pewnym rodzajem demokracji...............
                          "Kraje rozwijają się dzieki dopływowi gotówki, a nie dzieki temu, że dostarcza je unia" - co to ma oznaczać? Dajmy na to taki postdedeer. Zasadniczy dopływ gotówki nastąpił z funduszy emerytalnych ograbionych przez Helmuta koihla. Wpakowano w postdedeer jakieś 2 biliony DEM (biliony wedle liczenia europejskiego, a nie amerykanskiego). I co? Można ta mówić o rozwoju???

                          to nie jest jedynie kwestia gotówki, to jest również kwestia sposobu jej wydawania. Weźmy za przykład Polskę. Największy wolumen inwestycyjny i to w każdej gałęzi następuje właśnie za pieniądze odbierane podatnikowi bogatych państw europejskich. Wydatkowanie tych pieniędzy jest kontrolowane. Za te pieniądze przyrastają konkretne efekty.
                          Twierdząc, że życie za UE jest możliwe - nie odkrywasz ameryki. Oczywiście, że jest możliwe. Ale, co z tego wynika dla Polski? JKM miał pomysł, aby nie przystępować do "Jewrokołchozu" ale, aby przystąpić do NAFTY.............. Ostatnie 20 lat pokazują, że Polska jest jednym z wielu sojuszników USA, ale wcale nie najwaśnieszym. Wynikają z tego bardzo bolesne konsekwencje dla wielu marzycieli w tym kraju, że my im kościuszkę, Pułaskiego, Modrzejewską, Paderewskiego, a oni nam strumień hajcu................ Sorry, Winnetou! NAFTA to był jeden z większych idiotyzmów, na które zdobył się JKM! A dlaczego? Ano dlatego, że, czy się to komu podoba, czy też nie, ale to właśnie Brukselu jest gotowa współfinansować nasz rozwój.............. Amerykanie nie mają w tym aktualnie żadnego biznesu. Takie są realia tego świata. W rozumowaniu JKM brak jest mi zrozumienia realiów świata. A wiedząc od strony rodznnej, jakim brydżystą jest JKM, rozumiem, że to facet absolutnie nie nadający się do poliyki. Fajnie wygląda w telewizorze, nieźle wygląda na money.pl i na innych portalach. Jednak jego przemyślenia to rodzaj ekonomiczno-politycznego Monty Pytona!

                          Mówisz, że pieniądze z Brukseli możnaby przekazywać bez cełej tej biurokracji. Jestem totalnie za! Masz bezwzględnie rację. Jednak......... istnieje pewno ale. Dawno temu widziałem, jak spryciarze zarabiali krocie pieniędzy na dopłatach unijnych. Wyobraź sobie, że z Niderlandów wożono do Palermo zimniocki i te same zimniocki, bez przepakowania ich, jedynie po zmianie papierologii, wywożono jako oryginalny produkt sycyliski........... Wówczas EWG dzielnie płaciła. Zadnej kontroli, jedynie czyste zaufanie. Proceder kwitł jakieś 10 lat, aż wpadł. Niestety, mimo tego, że karmi się nas twierdzeniami, jakimi to oszustami i złodziejami jest nasz naród, to w całej Europie jest mnóstwo kolesi, którzy są bardzo ale to bardzo sprytni, czyli również a nawer bardziej niż nasi przekrętacze. Po to jest ta cała biurokracja, aby przekręty ograniczać do błędu statystycznego (a do takiej skali droga jest jeszcze bardzo daleka). Właśnie dlatego istnienją te wszystkie bolesne i długotrwałe procedury. Też ich nie znoszę!!!! Nie znam jednak żadnego innego wyjścia. Może ty je znasz???

                          Jeżeli chodzi o te trzy złote - wiem po kosztach projektów, w których uczestniczyłem, że tak nie jest do końca. może moje projekty były wyjątkiem Pewnie były, jeżeli spojrzeć na skalę oszustw, choćby w kraju pasterzy kóz czy w kraju cosa nostry..............
              • map4 Re: map, daj spokój i nie ośmieszaj się 12.07.11, 17:23
                1410_tenrok napisał:

                > najpierw była EWiS, następnie EWG a teraz jest UE. Wcześniejsze formy UE także
                > targane były kryzysami - przemysłu, rolnictwa. I co? Bogu dzięki, UE istnieje j
                > uż ponad 50 lat! Zapewnia większości Europejczyków dobre życie. Oczywiście są t
                > eż oszuści i złodzieje, jak pasterze kóz z peloponezu, jednak UE przeżyje i będ
                > zie się miała dobrze. A wiesz dlaczego? NIE MA DLA NIEJ żADNEJ ALTERNATYWY dla
                > UE!

                Alternatywa jest zawsze. Szwajcaria, Norwegia i Turcja udowadniają to najlepiej.

                > Nie ma powrotu do nawalanek śmiesznych małych europejskich kraikówz ostatni
                > ch 300 lat! Mądrzy ludzie stworzyli system w Europie, który zapewnia większości
                > kontynetu spokój i dobrobyt od 1945 roku! I należy się modlić, aby system ten
                > był wieczny. Nazywanie tego systemu "eurokołchozem" lub "eurosocjalizmem" pokaz
                > uje jedynie, że ci, którzy tak twierdzą, wiedzą goowno.

                Zgadzam się, że mądrzy ludzie stworzyli Europę, ale ich głupi następcy ją zniszczyli.
                Skąd wziąć 380 mld Euro na pokrycie długów, które w EBC narobiły zbankrutowane państwa PIIGS ? Jaką odpowiedzialność karną poniosą przywódcy państw UE, którzy zgodzili się na finansowanie swoich długów nawzajem ?

                Unię psuto przez dziesięciolecia, aż się zepsuła doszczętnie. Była sobie wspaniała idea zjednoczonej Europy, ale mali ludzie o wąskich umysłach ją zepsuli. Requiescat in pace.
                • 1410_tenrok Wszystko psują politycy! 12.07.11, 22:01
                  Od dziesięcioleci widamo było, że Grecy to oszuści i złodzieje! Nie płacą podatków i rąbią wszystkich. I co? tolerowano to od 1973 roku. A, że mamy kryzys związany z globalizmem, to przyszedł rachunek!
                  Podobnie jest we wszystkich krajach grupy PIGS. Najfajniej wygląda to we Włoszech, ponieważ we Włoszech środkiem kraju przebiega granicy złodziestwa, oszustwa i matactwa................

                  Długie lat to tolerowano. I tolerowano by to jeszcze bardzo długo, jednak ekonomia jest nieubłagana! Ja pamięta jeszcze rok 1973, kiedy to Arabowie wprowadzili embargo na ropę. Nagle w Europie (zachodniej) wprowadzono dni bez samochodu. I co? Kto wygrał wówczas? Arabowie czy Europa, w której zaczęła się rewolucja technologiczna?

                  Obecnie jest kryzys systemu, nie ma co gadać. Ekologia wyrzuciła brudne technologie poza nawias. Z tej racji większość ludzi pracująca w tych przemysłach stała się śmieciami. Postępujący upadek USA pokazuje, że ekonomia postindustrialna to kompletny idiotyzm! 70% społeczeństwa w usługach to paranoja! A więc? Trzeba będzie wszystko zmienić i z powrotem przestawić się na brud, czy się to komuś podoba, czy nie!
                  30 lat temu prognozowano, że przyjdzie taki czas, że Europę zaleją emigranci. Właśnie mamy do czynienia z tym procesem.
                  Indywidua typu jkma nie dają odpowiedzi na pytanie, co dalej! JKM jest idiotą i gada od rzeczy! Ekolodzy nie dają odpowiedzi na pytanie, co dalej, ponieważ ekolodzy to dewastatorzy. Farmy wiatrowe nie są żadną odpowiedzią na problemy z energią.

                  Być może wróci coś w rodzaju wieku XIX, kiedy ludzie dużo pracowali, mało zarabiali i też jakoś żyli. Ogólny dobrobyt to mrzonka!

              • Gość: rikitiki 1410 ty jednak jestes ignorantem IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 13.07.11, 02:32
                zanim porownasz kogos do jakiegos zwierzaka usiad zi przeczytaj to co piszesz.
                nie masz pojecia ani o ekonomii ani o historii ani o polityce

                za 5-10 lat nie bedzie sladu po unii europejskiej, chcesz sie zalozyc?

                • 1410_tenrok oczywiście, że jestem ignorantem, a na historii 13.07.11, 11:26
                  się również nie znam i o ekonomii mam kiepskie pojęcie, poniważ ty tak uważasz!

                  PS.
                  Z palantami się nie zakładam, a co będzie za 5 lat sam zobaczysz.
          • sverir Re: Apel zdrowego rozsądku 12.07.11, 17:34
            > Tak, masz rację. Profesor ekonomii z SGH Krzysztof Rybiński już się na ten temat
            > wypowiedział:

            Prof. Rybiński powinien odróżnić poglądy głoszone przez polityka od osobowości polityka. Nawet zakładając, że poglądy te są słuszne, prawdziwe i zbawienne, to Korwin po prostu nie nadaje się na szefa państwa. Ma kiepskie wyczucie społeczne, jest raczej średnio zorganizowany, jest zbyt agresywnym rozmówcą, średnio pasują mu jakiekolwiek kompromisy, bywa bezczelny i bezrefleksyjny. Śmiem twierdzić, że nawet jeżeli byłby to 10% wzrost gospodarczy, to przy permanentnym bałaganie. Czasem lepiej jednak mieć 5% wzrostu i spokój w państwie.
            • Gość: konrad Re: Apel zdrowego rozsądku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 22:50
              Od zawsze głosowałem za JKM a będąc ścisłym za głoszonymi przez niego poglądami bo jego przekaz niekiedy był kabaretowy.
              Na wszelką siłe składaię czas i cierpliwość --i o oto zbliża się czas że czas rządów socjalistycznych dobiega końca.
              Ludowa drzewiej mądrość -bez pracy nie ma kołaczy- wraca do łask.
            • 1410_tenrok złożenie wariactwa oraz arogancji............ 13.07.11, 01:44
              to są cechy szczególne tego pana! Być może byłby dobrym ministrem w czasach Ludwika Słonce, jednak obecnie? Należy wybić sobie z głowy "rozkaz, ruki po szwam!". UE dlatego jest taka niemrawa, ponieważ pracuje się tam konsensuem. Zawsze tak było. Nie wybrażam sobie, aby JKM byłw stanie być politykiem konsyliacyjnym. To nie leży w jego naturze. On nie pojmuje demokracji, która jest - jak mówił Churchill - najgorszym z możliwych systemów, jednakże lepsze odeń jeszcze nie wynaleziono!
              JKM to czarny Khmer!!!!

              A Rybinski? Rybinski to clown!
              • map4 Re: złożenie wariactwa oraz arogancji............ 13.07.11, 11:57
                1410_tenrok napisał:

                > UE dlatego jest taka niemrawa, ponieważ pracuje się tam konsensuem. Zawsze t
                > ak było. Nie wybrażam sobie, aby JKM byłw stanie być politykiem konsyliacyjnym.
                > To nie leży w jego naturze. On nie pojmuje demokracji, która jest - jak mówił
                > Churchill - najgorszym z możliwych systemów, jednakże lepsze odeń jeszcze nie w
                > ynaleziono!

                Na poziomie państw panuje między nimi konkurencja. A i pewna ewolucja również ma miejsce. Dlatego do opisu tworów typu Unia Europejska można zastosować teorię ewolucji pana Darwina. Zakłada ona, że w naturze wcale nie zwycięża silniejszy, lecz ten, który potrafi się najlepiej przystosować. Świat zmienia się dziś tak szybko, że niemrawa Unia Europejska z jej manierą nieskończonego uzgadniania, konsensusów i wyjątków nie jest w stanie się wystarczająco szybko do tych zmian przystosować. W zmiennym i chwiejnym świecie wygrywają (niestety) państwa będące w stanie szybko reagować. Unia przegrywa, bo jest niemrawa. Do tego dochodzi bardzo skomplikowane prawodawstwo. Aby prawo było przestrzegane, musi być rozumiane. Musi być proste. Tak w unii nie jest. Dlatego sama unia traktowana jest (zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz) z przymrużeniem oka.
                Unia sama nie przestrzega własnego prawa. Francja deportuje obywteli EU, ponieważ mówią po rumuńsku. Dania olewa zobowiązania wynikające z paktu z Shengen. Węgry zawiesiły swobodę wypowiedzi. A Unia milczy. Żadnych sankcji, żadnego sprzeciwu.

                Zamiast uprościć i przyspieszyć proces podejmowania decyzji, Unia brnie w coraz to więcej ciał i bytów doradczych, gremiów i paneli dyskusyjnych. Im więcej członków, tym więcej dyskusji, tym mniej i tym gorszych decyzji, na które trzeba coraz dłużej czekać.

                Niestety, JKM traktowany jest na razie jak to dziecko, które jako pierwsze powiedziało, że król jest nagi. JKM ma rację, niestety. Ale tak to już jakoś jest, że wizjonerzy i prorocy naprawdę sławni stają się dopiero po śmierci. Bo wyprzedzają swoją epokę, bo ludzie nie potrafią za nimi nadążyć.
                • 1410_tenrok Uważaj map¤ i zapisz to sobie w dzienniczku, albo- 13.07.11, 12:26
                  wiem po raz kolejny uznaję, że do twojego postu nic dodać , nic ująć. dokładnie tak wygląda sytuacja!
                  dodam jednak, że Francuzi nie deportują Rumunów dlatego, że mówią po rumuńsku, ale z tego samego powodu, z którego wyrzucono ich z centrum Wrocławia! Berlusconi też chętnie wyrzuciłby Albańczyków, dokładnie za to samo!
                  Ludzie mają pewien margines tolerancji. co widać w aktualnym podejściu niderlandczyków do naszego podlaskiego hitu eksportowego.
                  "Fraternite - egalite - liberte" - to piękne słowa, jednak piękne dla ludzi, którzy wedle nich postępują. Romowie kradną i żebrzą - to ich zawód; Albańczycy kradną - to też ich zawód. A nasz podlaski hit eksportowy w Niderladach chleje, ponieważ wóda to jego hobby............. Wszyscy ci ludzie oraz muzułmanie w niektórych krajach Europy zachodniej - żyją wedle swojej koncepji na życie i nie zamierzają zaakceptować "fraternite - liberte -egalite" w pierwotnym sensie.
    • Gość: pozdrawiam Re: Korwin-Mikke - kto jest za nim ? Czy mamy d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 22:54
      Ja jestem za nim. Lubie osobników co zamawiają 5 piw i mówią że kalectwo to zaraźliwa choroba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka