Dodaj do ulubionych

Tyg. Powszechny : "Prowincja czy metropolia?"

04.03.02, 13:08
W ostatnim Tygodniku Powszechnym wywiad dotyczący perspektyw Krakowa. Jak sądze
interesujący równiez dla mieszkancow Wrocka. Poniewaz na stronie TP wywiad jest
tylko sygnalizowany, pozwolilem sobie ptrzeslac wam fragment. Calosc jest
obszerniejsza ale dotyczy scisle przypadku Krakowa.
Z gory uprzedzam ze moim zamiarem nie jest wywolywanie kolejnej awantury miedzy
miastami :-)

"„Prowincja czy metropolia?”
Wywiad z prof. Jackiem Purchlą.

(...)
Dzis nie ulega już watpliwosci, że wzrost gospodarczy skupia się w
metropoliach, zwłaszcza w tak zwanych węzłach globalnych, czyli takich, które
łączą w sobie globalność z lokalnością. Największe z nich – Nowy Jork czy
Tokio – skupiają wszystkie zglobalizowane funkcje w dziedzinie polityki,
kultury czy informacji. Pytanie tylko co okreslamy mianem metropolii. Są to
miejsca, które promieniują swoimi ponadlokalnymi funkcjami. O tym czy miasto
jest metropolia, decyduje nie jego wielkość, ale złożoność zadań, które ma
pełnić. Anglicy określają to pojęciem „diversified city” – miasto
skomplikowane, o dużym stopni złożoności. Europa wykreowała dwie metropolie
globalne – Londyn i Paryż. Do statusu trzeciej aspiruje ponownie Berlin, który
na początku XX wieku był już przecież Weltstadt. Metropolia globalna (ze
względu na pozycje Rosji) staje się Moskwa. Dalej ida „europole”, grupa
trzydziestu miast, które wypełniają jakieś funkcje ponadlokalne. Patrząc na
mapę Europy łatwo dostrzec cos, co fachowcy nazywają „niebieskim bananem”,
który od Liverpoolu, poprzez Londyn i Paryż, wzdłuż Renu, przez Zurich aż po
Turyn i Mediolan skupia największe metropolie i aglomeracje. Strefa „blue
banana” to dziś gwarancją sukcesu I najlepszy adres dla inwestorów.
Dlatego miasta znajdujące się na zewnątrz „niebieskiego banana” powinny
zrobic wszystko aby wejść do ligi miast o znaczeniu europejskim. Aspiruje do
niej także Kraków. Porównuje go często z dwoma miastami o podobnej wielkości:
Zurichem, który jest bardzo ważny nie tylko jako lotniczy węzeł komunikacyjny,
ale także jako siedziba wielkich banków i dzienników. A także z Frankfurtem nad
Menem, który jako jeden z największych ośrodków dyspozycji kapitałowej jest
metropolią, choć – paradoksalnie – trudno w nim o atmosferę twórczego fermentu,
mógłby mieć więc wobec Krakowa liczne kompleksy.
- Czy w obecnej sytuacji państwa polskiego te krakowskie aspiracje mogą zostać
zrealizowane, czy też pzostają jedynie w sferze marzeń?
- W Polsce do roli „europolu” pretenduje Warszawa. Na pewno jej się to udaje,
ale także za cenę ograniczenia funkcji metropolitalnych innych miast – Gdańska,
Wrocławia, Poznania, Krakowa. Tę zależność łatwo zrozumieć porównując Polskę z
Niemcami. Tamtejsza tradycja urbanizacji historycznej jest bardzo podobna do
polskiej. To tradycja policentryczna i dziś nikomu nie przeszkadza, że obok
Berlina są Frankfurt, Monachium, Kolonia, Hamburg, a każde z tych miast ma
jakąś komplementarną funkcję metropolitalną. W Polsce jest Warszawa, a potem
długo, długo nic.
Nasza klasa polityczna nie zrozumiała w ciągu ostatnich dziesięciu lat prostej
ekonomicznej prawdy – że wzrost i rozwój państwa generują wielkie miasta.
Regiony potrzebują silnych stolic. W połowie XIX wieku, kiedy w Monarchii
Austriackiej tworzono podstawy pod nowoczesny samorząd, inny status otrzymał
Wiedeń, inny Lwów, a jeszcze inny przewidziano dla małych miasteczek. Grzech
pierworodny (...) reformy ustrojowej z 1990 roku polegał na tym że nie
odróżniała gminy wiejskiej od miejskiej. Na to w 1998 roku nałożyła się reforma
regionalna, która zignorowała oczywiste argumenty ekonomiczne. Polska może się
wybić na sześć, najwyżej osiem metropolii, ale nie na szesnaście! Tymczasem
mamy szesnaście słabych regionów i co najmniej osiem stolic regionalnych, które
metropoliami nie zostaną, gdyż nie są w stanie podjąć międzynarodowej
rywalizacji. Bo jakie atuty maja Kielce czy Rzeszów wobec wielkich miast
niemieckich? Taką rywalizacje mogą podjąć Kraków, Poznań, Wrocław – ale reforma
odbyła się ich kosztem.
Odbudowywaliśmy państwo pod hasłem decentralizacji, ale w
rzeczywistości skupiliśmy wszystkie funkcje metropolitalne w Warszawie.
Obserwujemy np., jak interesy ministerstwa transportu, a zwłaszcza interesy
Portu Lotniczego Okęcie i LOT-u sprawiły że świadomie ograniczano znaczenie
lotnisk w Krakowie, Poznaniu czy Gdańsku. Gdyby nie blokowano wejścia Lufthansy
do Krakowa, pewnie istniałyby już połączenia lotnicze z Berlinem i Monachium.
Ich brak degraduje. Na naszych oczach upada tutejszy ośrodek telewizyjny,
wycofują się symbole ogólnopolskiego rynku prasy. Do Warszawy ucieka kapitał.
Ostatni wielki krakowski bank, BPH, po zakupieniu go przez Hypovereinsbank, ma
już prezesów w Warszawie. W dodatku spora część budżetów naszych wielkich miist
to subwencje – scentralizowane państwo ciągle manifestuje swój brak zaufania do
samorządów. Nie ma już marginesu swobody. Oczywiście w Poznaniu dalej będą
odbywać się targi, a w Gdańsku będzie port. Kraków natomiast traci resztki swej
metropolitalności jako regionalne centrum mediów i dystrybucji kapitałowej.
Pytanie, co w tej sytuacji powinien robić?"


pozdrawiam
BreslY
Obserwuj wątek
    • Gość: Zyziek Re: Tyg. Powszechny : IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 14:36
      Święte słowa! Szlag mnie trafia, że ostatnie jedenaście lat możemy sobie w d..
      włożyć. Rynek, fontanna, supermarkety itp. nie spowodowały, że staliśmy się
      miastem nawet o lokalnym znaczeniu. Do Wrocławia można przyjechać na większe
      zakupy i na... piwo. I tyle. Nie ma tu firm, mediów, banków o ogólnopolskim
      znaczeniu. Ludzie za pracą jak jeździli do Warszawy, tak jeżdżą. I co dalej?
      Guzik!!! Będzie gorzej! Warszawka wyssała z rynku cały kapitał, a miejscowe
      tumany z Huskowskim i Zdrojewskim na czele klepią się po ramionach z zachwytu,
      jacy są wspaniali. Panowie, ile central firm ściągneliście do miasta? Jakie
      warunki i preferencje dla kapitału stworzyliście, żeby takowy się pokazał?
      Cóż, my będziemy się cieszyć z basenów i sklepów- interesy będą robić inni...
      nad Wisłą.
      • Gość: wędzonka Re: Tyg. Powszechny : IP: 156.24.117.* 06.03.02, 03:15
        Gość portalu: Zyziek napisał(a):

        > Święte słowa! Szlag mnie trafia, że ostatnie jedenaście lat możemy sobie w d..
        > włożyć. Rynek, fontanna, supermarkety itp. nie spowodowały, że staliśmy się
        > miastem nawet o lokalnym znaczeniu. Do Wrocławia można przyjechać na większe
        > zakupy i na... piwo. I tyle. Nie ma tu firm, mediów, banków o ogólnopolskim
        > znaczeniu. Ludzie za pracą jak jeździli do Warszawy, tak jeżdżą. I co dalej?
        > Guzik!!! Będzie gorzej! Warszawka wyssała z rynku cały kapitał, a miejscowe
        > tumany z Huskowskim i Zdrojewskim na czele klepią się po ramionach z zachwytu,
        > jacy są wspaniali. Panowie, ile central firm ściągneliście do miasta? Jakie
        > warunki i preferencje dla kapitału stworzyliście, żeby takowy się pokazał?
        > Cóż, my będziemy się cieszyć z basenów i sklepów- interesy będą robić inni...
        > nad Wisłą.


        A jak myslisz, po co starano sie o lotnisko? Po co nam obwodnice? Po co
        ogloszenia w miedzynarodowej prasie? Po co Expo? Po co nasciagano chetnych do
        budowy wysokiej klasy hoteli i biurowcow? Po co zainwestowano w Rynek w ktorym
        mozna bez wstydu goscic najwybredniejszych biznesmenow? Wiesz dlaczego redakcje
        New York Timesa czy Daily Telegraph same dzis dopytuja sie o Wroclaw?

        A gdzie plyna pieniadze z naszych podatkow i dlaczego zamiast budowac nasza
        infrastrukture kapia z opoznieniem, jesli w ogole, dopiero z Warszawy, gdzie sa
        pakowane w metra, drogi, coraz to nowe terminale lotniska? Czy myslisz ze
        siedziby firm lapie sie na wedke, a miasta buduje sie za darmo?
        A widziales gdzie w alfabecie znajduje sie Warszawa?

        A teraz zobacz kolego jak na wroclawskim forum tacy jak Ty traktuja ludzi ktorzy
        mimo to w naszym miescie zakladaja siedziby swych firm i prowadza przedsiewziecia
        z takim sukcesem ze nawet i w kosmos im nie daleko! Poczytaj kilka watkow,
        traktuje sie ich jak smieci, poniza ich partnerow, wytyka palcem nawet w glupim
        kinie! Czy w takim towarzystwie ktos normalny chcialby dluzej przebywac? Czy sam
        nie zastanawialbys sie nad ucieczka do miejsc w ktorych za takie "grzechy"
        czlowieka raczej obdarza sie szacunkiem i stawia za wzor? Sam sie dziwie ze
        Volvo, BZ WBK czy chocby ten EFL nie olaly tak zakompleksionego motlochu i nie
        nawialy jeszcze gdzie pieprz rosnie!!

        I z ciekawosci: co Ty zrobiles by zachecic tu choc jednego zlamanego inwestora?
        Czy wyraziles sie o miescie choc jednym dobrym slowem? Czy doceniles jakikolwiek
        wysilek ktory w to miasto wlozono? Jesli nie to niby po cholere ktos mialby tu
        przyjezdzac? Po to by sluchac Twojego zrzedzenia???
        • Gość: Gn0m Re: Tyg. Powszechny : IP: *.dtvk.tpnet.pl 08.03.02, 01:01
          > Sam sie dziwie ze Volvo, BZ WBK czy chocby ten EFL nie olaly tak
          > zakompleksionego motlochu i nie nawialy jeszcze gdzie pieprz rosnie!!

          Nie tak szybko, BZWBK jest tu tylko dlatego ze Irlandczycy przy prywatyzacji
          bylego BZ zobowiazali sie ze siedziba bedzie Wroclaw. Ciekawe gdzie przeniosa
          kiedy zobowiazanie wygasnie?
          A tak nawiazujac do tematu: widzialem kiedys liste 200 najwiekszych firm w Polsce
          (kryteriow nie pamietam ale byl caly WIG) z lokalizacjami siedzib zarzadow - na
          Warszawe przypadalo okolo 150, nastepny byl Poznan albo Krakow (nie pamietam)
          gdzie bylo kilkanscie. We Wroclawiu firm bylo 6.
          A wielkie firmy pchaja sie do stolicy bo stamtad najblizej do politykow bez czego
          dzis dobrych interesow sie nie zrobi niestety :(
          • Gość: Zyziek Re: Tyg. Powszechny : Do GnOma IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 01:42
            Nie wysilaj się- Wędzonka i tak napisze, że tych sześć firm to więcej niż
            warszawskich sto pięćdźiesiąt. Część wrocławiaków cierpi na nieuleczalną zaćmę
            umysłową. Zrozumieją co się dzieje, kiedy zaczną pracować jako kasjerzy(ki) w
            kolejnym supermarkecie.
            • Gość: wędzonka Re: Tyg. Powszechny : Do GnOma IP: 156.24.231.* 08.03.02, 20:19
              Gość portalu: Zyziek napisał(a):

              > Nie wysilaj się- Wędzonka i tak napisze, że tych sześć firm to więcej niż
              > warszawskich sto pięćdźiesiąt. Część wrocławiaków cierpi na nieuleczalną zaćmę
              > umysłową. Zrozumieją co się dzieje, kiedy zaczną pracować jako kasjerzy(ki) w
              > kolejnym supermarkecie.

              Ja raczej sie spodziewam ze w przyplywie swej jasnosci umyslu podasz mi lepsze
              pomysly na zaradzenie temu stanowi rzeczy od tych ktore przytoczylem Ci w
              poprzednim poscie. Bo to ze po 40 latach dostrzegles ciemne strony tego ze we
              Wroclaw po wojnie w ogole nie inwestowano jest raczej bladym wynikiem...
              GnOm np. postawil Ci jasny problem: jak zrekompensowac firmom brak bezposredniego
              dostepu do skorumpowanej wladzy, od ktorego zaleza lukratywne kontrakty?
              Slucham...
      • Gość: Pafik Re: Tyg. Powszechny : IP: *.kom-net.pl 08.03.02, 21:13
        Gość portalu: Zyziek napisał(a):

        > Warszawka wyssała z rynku cały kapitał, a miejscowe
        > tumany z Huskowskim i Zdrojewskim na czele klepią się po ramionach z zachwytu,
        > jacy są wspaniali.

        Jak slusznie zauwazyles "wyssala z rynku", a rynek to nie tylko Wroclaw. Rownie
        dobrze moglbys zarzucic tumanowatosc prezydentom Krakowa (opisanego w artykule),
        Lodzi, Poznania, Gdanska i kazdego innego polskiego miasta, ktore nie nazywa sie
        Warszawa. Ale winni sa nie ci wszyscy ludzie, a system, ktory mimo reform wciaz
        pozostaje wysoce scentralizowany, zwlaszcza w sferze finansowej. Smutna prawda
        jest taka, ze kto nie ma siedziby w Warszawie, ten z reguly malo sie liczy. Do
        tego dochodzi chora koniecznosc bycia blisko wladzy, by moc lobbowac swoje
        interesy - wladza jest na Wiejskiej, a nie Swidnickiej czy Piotrkowskiej.

        Oceniac mozna natomiast jak wypadamy na tle pozostalych miast, czyli de facto
        jak sobie radzimy w przeciwstawianiu sie dominujacej pozycji Warszawy. I coz sie
        okazuje? W niemal kazdej kategorii, a w inwestycjach w szczegolnosci, jestesmy w
        scislej czolowce! I to jest miara sukcesu Wroclawia, jego mieszkancow i wladz -
        wszystko mimo oczywistych (jak widac - jednak nie dla wszystkich) przeciwnosci.
        A zwienczeniem pewnego etapu rozwoju sa nasze starania o Expo, gdzie wcale nie
        musimy sie wstydzic w otoczeniu takich swiatowych tuzow jak chocby Szanghaj.
        Przypominam, ze Expo we Wroclawiu to pomysl nie kogo innego, jak opluwanego
        przez Ciebie Zdrojewskiego.
        • Gość: Zyziek Re: Tyg. Powszechny : IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 02:56
          Typowa reakcja obronna. Całe życie uważasz, że mieszkasz w metropolii a ktoś
          nagle mówi Ci, że jednak jesteś na zadupiu. Jesteś, mój drogi! Wrocław
          metropolią był... do 1945 roku. Do 1939 r. samoloty z Breslau latały nawet do
          Londynu. Zdrojewski tak strasznie się starał, że dziś latają do Warszawy a
          lotnisko przypomina dworzec autobusowy w Górnej Wolcie. Wymieńcie mi,
          Metropolitanie, znaczące osiągnięcia wrocławskie po '45 r. Może jest to
          budowa "Manhattanu", może estakady obok U. Woj., może budowa dwóch mostów przez
          ostatnich 60 lat (przy ponad 100 niemieckich), może termos Heliosa albo
          schizofreniczna bryła Solpolu, a może autostrada do... Opola (czyli do nikąd)?
          Przestańcie porównywać się do Lublina, zacznijcie do Marsylii, Seattle czy
          Barcelony. A może będziemy się chwalić Kozanowem, może Ziębicką i TV Klecina,
          Amazonkami i Kiepskimi, kamienicami w "trójkącie" i w ok. Jedności, rzeźnią i
          wysadzanym Viscoplastem, odpływem kadry do Warszawy i na Zachód, może posłem
          Schetyną i jego przydupasem Protasiewiczem? Tak, tak- jest dobrze! Inwestorzy
          pchają się drzwiami i oknami, absolwenci przebierają w ofertach zatrudnienia,
          obwodnica autostradowa się buduje, wrocławskie media kształtują opinię
          publiczną w całej Polsce, życia artystycznego zazdrości nam pół Europy
          (szczególnie fałszujących aktorów na PPA)*, do WFF ustawiają się kolejki
          amerykańskich producentów itd. A tłumy studentów historii sztuki z całego
          świata oblegają dzień i noc rzeźbę Powodzianki i FONTANNĘ!!!! Ot co!
          • Gość: Zyziek Re: Tyg. Powszechny : IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 03:03
            Zapomniałem. Przy PPA była gwiazdka*.

            * Usłyszałem ostatnio od muzyków (prawdziwych, nie grających raz do roku z
            okazji jakiegoś egzotycznego festiwalu): "Czym różni się śpiewający aktor od
            terrorysty? Z tym drugim można przynajmniej negocjować!"
            • Gość: wędzonka Re: Tyg. Powszechny : IP: 156.24.231.* 09.03.02, 05:10
              Gość portalu: Zyziek napisał(a):

              > Zapomniałem. Przy PPA była gwiazdka*.
              >
              > * Usłyszałem ostatnio od muzyków (prawdziwych, nie grających raz do roku z
              > okazji jakiegoś egzotycznego festiwalu): "Czym różni się śpiewający aktor od
              > terrorysty? Z tym drugim można przynajmniej negocjować!"


              A, kolega widze wraca prosto z wesela! Przy najblizszej okazji pozdrow ode mnie
              panne mloda! :)

              Pozdrawiam!
          • Gość: wędzonka Re: Tyg. Powszechny : IP: 156.24.231.* 09.03.02, 05:07
            Gość portalu: Zyziek napisał(a):

            > Typowa reakcja obronna. Całe życie uważasz, że mieszkasz w metropolii a ktoś
            > nagle mówi Ci, że jednak jesteś na zadupiu. Jesteś, mój drogi! Wrocław
            > metropolią był... do 1945 roku. Do 1939 r. samoloty z Breslau latały nawet do
            > Londynu. Zdrojewski tak strasznie się starał, że dziś latają do Warszawy a
            > lotnisko przypomina dworzec autobusowy w Górnej Wolcie. Wymieńcie mi,
            > Metropolitanie, znaczące osiągnięcia wrocławskie po '45 r. Może jest to
            > budowa "Manhattanu", może estakady obok U. Woj., może budowa dwóch mostów przez
            > ostatnich 60 lat (przy ponad 100 niemieckich), może termos Heliosa albo
            > schizofreniczna bryła Solpolu, a może autostrada do... Opola (czyli do nikąd)?
            > Przestańcie porównywać się do Lublina, zacznijcie do Marsylii, Seattle czy
            > Barcelony. A może będziemy się chwalić Kozanowem, może Ziębicką i TV Klecina,
            > Amazonkami i Kiepskimi, kamienicami w "trójkącie" i w ok. Jedności, rzeźnią i
            > wysadzanym Viscoplastem, odpływem kadry do Warszawy i na Zachód, może posłem
            > Schetyną i jego przydupasem Protasiewiczem? Tak, tak- jest dobrze! Inwestorzy
            > pchają się drzwiami i oknami, absolwenci przebierają w ofertach zatrudnienia,
            > obwodnica autostradowa się buduje, wrocławskie media kształtują opinię
            > publiczną w całej Polsce, życia artystycznego zazdrości nam pół Europy
            > (szczególnie fałszujących aktorów na PPA)*, do WFF ustawiają się kolejki
            > amerykańskich producentów itd. A tłumy studentów historii sztuki z całego
            > świata oblegają dzień i noc rzeźbę Powodzianki i FONTANNĘ!!!! Ot co!


            ... a 100 mln zlotych obcietych z naszych i tak naciaganych do granic mozliwosci
            budzetu inwestycji wedruje wlasnie na budowe warszawskiego metra. Czy rozumiesz
            teraz dlaczego mozemy porownywac sie poki co wlasnie z Lublinem a nie z Marsylia,
            Seattle czy Barcelona? Zostalismy skazani na zadupie i takim bylismy, a to ze w
            ogole przyszedl Ci pomysl na porownywanie sie ze swiatem, zawdzieczasz
            Zdrojewskiemu.
            Tym bardziej ze sam jakos nadal nawet nie zajaknales sie co do alternatywnych
            propozycji rozwoju miasta, rysowanie mrzonek o Seattle w 10 lat jest latwe,
            medialne i przyjemne, ale nieuczciwe...

            W obliczu koniecznosci walki o jakiekolwiek inwestycje z preferowana na kazdym
            kroku Warszawa naszymi duzymi osiagnieciami sa wszelkie inwestycje, choc do
            cenniejszych osiagniec zaliczyl bym np.:
            - miedzynarodowe lotnisko (na lepsze musisz sobie dopiero zapracowac!),
            - Helios, Solpol, Galeria Dominikanska, Howell itd - Twoj gust jest dla mnie malo
            istotny,
            - autostrada do Opola - bo jest bardzo dobra,
            - TV Klecina - jesli taka jest to i owszem! :)
            - PPA, czy Wratislavia Cantans - bezapelacyjnie!,
            - szereg wysokiej klasy hoteli,
            - postepy obwodnicy srodmiejskiej,
            - odbudowa Rynku,
            - nawet wydawaloby sie oczywista oczyszczalnia sciekow!,
            - reforma mieszkaniowa,
            - remont kilkuset zapomnianych przez dziesieciolecia ulic, w tym przede wszystkim
            Legnicka, Karkonoska, Pilsudskiego,
            - niedoszly kosmonauta - w koncu udowodnil ze tu mozna dorobic sie pieniedzy,
            jesli wielkie ambicje poparte sa rownie wielka zaradnoscia i praca!

            To sa rzeczywiste osiagniecia, niezaleznie od tego jak bardzo odbiegaja od Twoich
            ambicji, szczegolnie tych ktorych nie jestes w stanie uzasadnic jakimkolwiek
            komentarzem co do ew. sposobu ich realizacji.
            To co, gdzie dalej poszybujemy, moze Nowy Jork? Akurat z nimi mielismy cos
            wspolnego - prezydenta godnego ich burmistrza! :)

            Pozdrawiam! :)
            • Gość: Rafis Re: Tyg. Powszechny : IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.02, 10:05
              Wędzonka jak zawsze mądrze!!! Tak trzymaj.
              Pozdrawiam.
          • Gość: Pafik Re: Tyg. Powszechny : IP: *.kom-net.pl 09.03.02, 14:53
            Gość portalu: Zyziek napisał(a):

            > Typowa reakcja obronna. Całe życie uważasz, że mieszkasz w metropolii a ktoś
            > nagle mówi Ci, że jednak jesteś na zadupiu. Jesteś, mój drogi! Wrocław
            > metropolią był... do 1945 roku. Do 1939 r. samoloty z Breslau latały nawet do
            > Londynu. Zdrojewski tak strasznie się starał, że dziś latają do Warszawy a
            > lotnisko przypomina dworzec autobusowy w Górnej Wolcie. Wymieńcie mi,
            > Metropolitanie, znaczące osiągnięcia wrocławskie po '45 r. Może jest to
            > budowa "Manhattanu", może estakady obok U. Woj., może budowa dwóch mostów przez
            >
            > ostatnich 60 lat (przy ponad 100 niemieckich), może termos Heliosa albo
            > schizofreniczna bryła Solpolu, a może autostrada do... Opola (czyli do nikąd)?
            >
            > Przestańcie porównywać się do Lublina, zacznijcie do Marsylii, Seattle czy
            > Barcelony. A może będziemy się chwalić Kozanowem, może Ziębicką i TV Klecina,
            > Amazonkami i Kiepskimi, kamienicami w "trójkącie" i w ok. Jedności, rzeźnią i
            > wysadzanym Viscoplastem, odpływem kadry do Warszawy i na Zachód, może posłem
            > Schetyną i jego przydupasem Protasiewiczem? Tak, tak- jest dobrze! Inwestorzy
            > pchają się drzwiami i oknami, absolwenci przebierają w ofertach zatrudnienia,
            > obwodnica autostradowa się buduje, wrocławskie media kształtują opinię
            > publiczną w całej Polsce, życia artystycznego zazdrości nam pół Europy
            > (szczególnie fałszujących aktorów na PPA)*, do WFF ustawiają się kolejki
            > amerykańskich producentów itd. A tłumy studentów historii sztuki z całego
            > świata oblegają dzień i noc rzeźbę Powodzianki i FONTANNĘ!!!! Ot co!

            Chyba malo zrozumiales z tego, co napisalem. Wyloze raz jeszcze. Na poczatek
            ustalmy jedno: Wroclaw nie jest metropolia - nigdzie nie napisalem ze jest, co
            probujesz mi wmowic. Przyczyny tego sa zlozone i tkwia juz w okresie tuz po
            wojnie, gdy miasto bylo najpierw grabione, a nastepnie szereg lat lezalo
            odlogiem, gdyz owczesna wladza nie byla pewna czy Niemcy nie upomna sie
            o "swoje". Do tego dolozyly sie typowe "uroki" polwiecza socjalizmu. Ale wrocmy
            do czasow obecnych, po 1989 roku. Zycze kazdemu miastu takiego postepu, jaki
            dokonal przez ostatnia dekade Wroclaw. Wielokrotnie juz na tym forum bylo
            wymieniane co zrobilismy (poczytaj chocby posty Wędzonki). Nie bylo szans, zeby
            w te 10 lat z pozycji polskiego zadupia zaczac pukac do ligi europejskiej. Po
            pierwsze dlatego, ze inne miasta tam sie znajdujace pracowaly na to
            dziesieciolecia, a nawet wieki. Po drugie, wciaz bardzo ogranicza nas warszawski
            centralizm (zauwaz tez, ze mimo takiego obrotu sprawy Warszawa nie zdolala sie
            przebic do europejskiej pierwszej ligi i wystepuje zaledwie jako znaczace miasto
            Europy Srodkowej). Gdyby nie centralizm, to nasz, wroclawski postep moglby byc
            wiekszy. Czy bylby? - to zalezy w duzej mierze od wladz samorzadowych. W swietle
            tego, jak poradzily sobie one w realiach centralizmu, osmielam sie postawic
            teze, ze tak - bylby. To jednak tylko dywagacje, wrocmy do tego co jest. Otoz
            praca wykonana przez ostatnie lata daje podstawy do dalszego rozwoju.
            Uporzadkowania postsocjalistycznego burdelu nie dokonuje sie od reki - do tego
            potrzeba duzo czasu i duzo pieniedzy. A Wroclaw (i cala Polska) nie oplywa w
            dostatki, czasu tez nie przysluguje nam wiecej niz innym. Na dodatek oporna
            decentralizacja kompetencyjna nie idzie w parze z jeszcze bardziej oporna
            decentralizacja finansowa. Mozna tylko miec nadzieje, ze obie beda wkrotce
            szybciej postepowac, przez co straca moc dotychczasowe, niezalezne od nas
            hamulce rozwoju. Jest to realne szczegolnie w obliczu integracji z UE.

            Wspomniales o polaczeniach lotniczych. A czy to wina Zdrojewskiego, ze PPL
            skupily sie na Okeciu i utrudniaja rozwoj portow regionalnych? Zajrzyj na forum
            poznanskie - maja swiezo wyremontowane, supernowoczesne lotnisko i... bluzgaja
            na Warszawe, ktora faktycznie zmonopolizowala polaczenia miedzynarodowe, nie
            dopuszczajac do przejmowania ich przez inne lotniska. Dodajmy - przejmowania
            ksztaltowanego w sposob naturalny przez wolny rynek. W podobnym duchu o
            krakowskich Balicach napisane jest w Tygodniku Powszechnym. Centralizacja i
            problemy z tego plynace rzutuja na cala Polske, nie tylko na Wroclaw. Mimo to,
            jako jedni z liderow systematycznie nadrabiamy gigantyczne zapoznienia. Marsylii
            to jeszcze dlugo u nas nie bedzie, ale trzeba podkreslic, ze bardzo szybko
            oddalamy sie od przyslowiowej Koziej Wolki. I wracam do Expo, ktore znaczaco
            przemilczales. To jest wlasnie pomysl na zdecydowane wybicie sie w gore! Jesli
            wypali, to za 10 lat bedziesz nosil Zdrojewskiego na rekach :) Jednak bez
            pomniejszych dokonan z np. deprecjonowana przez Ciebie "autostrada donikad", nie
            wspomniana odnowa Rynku i wielu innych, bylibysmy ze swoja kandydatura
            posmiewiskiem. Nie jestesmy, i to o czyms swiadczy. Powtorze - ostatnie lata nie
            zostaly zmarnowane i klada solidne podwaliny pod dalszy rozwoj. Jestem daleki od
            samozadowolenia, doceniam jednak dotychczasowy wysilek. Wciaz jeszcze ogrom
            pracy przed nami, a jej efektem tego moze byc tylko wzrost znaczenia Wroclawia,
            moze nie od razu na skale europejska, ale skala regionalna jest z pewnoscia w
            naszym zasiegu.

            Na koniec polecam przyjrzenie sie Berlinowi. Ilez to miliardow marek zostalo wen
            wpompowane przez ostatnich 13 lat, zeby odzyskal on swoja dawna pozycje. Sam
            rzad wyasygnowal dlan 20 mld DM. To rownowartosc okolo dwudziestu trzech (!)
            rocznych budzetow Wroclawia. Berlin odzyskal status stolicy panstwa bodaj
            najwiecej znaczacego w kontynentalnej Europie, przeniosly sie tam najwazniejsze
            instytucje panstwowe, powstal ogromny plac budowy, naplynely potezne inwestycje,
            nie ma centralistycznych ograniczen. Mimo to wciaz pozostaje on w cieniu
            Londynu, Paryza czy nawet Rzymu. To najlepiej pokazuje jak wiele potrzeba, by
            miasto awansowalo. Dlatego nie wymagajmy cudow od znacznie slabszego i
            biedniejszego Wroclawia. Wierze, ze stopniowo przyjdzie i nasz czas.

            Pozdrawiam!
            • Gość: Zyziek Re: Tyg. Powszechny : IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 03:25
              Kawał o "śpiewających" aktorach usłyszałem od muzyków grających z nimi na PPA.
              I jest to najlepsza recenzja o samym festiwalu. Ktoś, kto pisze, że jest to
              wydarzenie artystyczne powinien pójść do larygologa (i to bardzo szybko,
              niedługo może nie słyszeć już nic).
              Jeśli Helios też jest "osiągnięciem"- radzę tym razem udać się do okulisty,
              później, po korekcji wzroku do jakiejkolwiek biblioteki. Są tam książki z
              historii architektury- pokartkujcie sobie a dobry humorek Wam przejdzie.
              "Telewizja Klecina" to nazwa nadana przez pracowników TVP SA. z ul.
              Karkonoskiej własnej firmie (b. kom.).
              Nadal uważam, że trzeba być ostatnim kretynem, żeby remont autostrady zaczynać
              w kierunku wschodnim- to zwykły sabotaż!!!!
              Remont Rynku pomijam milczeniem- był tak samo oczywisty, jak codzienna zmiana
              majtek. Nie zrobił go Zdrojewski- za własne pieniądze wyremontowali swoje
              kamienice ich właściciele.
              Przez dziesięć lat było wystarczająco dużo czasu, żeby "wylobbować"
              prawdziwą "międzynarodowość" lotniska. A z Krakowa można jednak polecieć do
              Chicago i NY.
              Szybkie usprawnianie komunikacji (min. obwodnicą śródmiejską) pozwalam sobie
              potraktować jako kiepski żart. A ze świetlanych modernizacji niech przypomnę
              remont Powstańców- rozpędźcie się na niej do 60 km/ godz. po deszczu.
              O "hopkach" nie wspomnę.
              Do organizacji EXPO nadajemy się tak samo, jak świniopas do fortepianu. Obchody
              1000- lecia miasta najlepiej to udowodniły. Wstyd i już! Zresztą jest to pomysł
              równie dobry, co budowa oceanicznego portu pod Trzebnicą.
              Co ma "kosmonauta" do wiatraka nie bardzo rozumiem. Czy ten szczeniacki sposób
              przypodobania się jednej z najgłupszych kobiet pod słońcem to też efekt działań
              Zdrojewskiego?
              Oczyszczalnię Zdrojewski skończył a nie wybudował. Podobnym sukcesem
              ekologicznym jest wożenie śmieci na wysypisko oddalone od miasta o 100 km.
              Ale przepraszam! Jeden sukces Zdrojewski miał- koncertowo utopił Wrocław.
              A czemu niby miałbym nie porównywać Wrocka do Marsylii? Oba miasta są w Europie
              i oba mają po 1000 lat, więc?
              A szukanie podobieństw między Zdrojem a Gulianim jest równie trafne, jak
              porównywanie Ziębickiej do Salmy Hayek.
              Życzę nadal dobrych nastrojów w oczekiwaniu na EXPO!
              • Gość: Rafis Re: Tyg. Powszechny : IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.02, 10:03
                Gość portalu: Zyziek napisał(a):

                > Kawał o "śpiewających" aktorach usłyszałem od muzyków grających z nimi na PPA.
                > I jest to najlepsza recenzja o samym festiwalu. Ktoś, kto pisze, że jest to
                > wydarzenie artystyczne powinien pójść do larygologa (i to bardzo szybko,
                > niedługo może nie słyszeć już nic).
                kwestia gustu a o nich się nie ...,ważne jest to,że festiwal cieszy się dobrą
                opinią bo tak naprawde tylko takie wydarzenia kształtują obraz miasta w oczach
                innych.
                > Jeśli Helios też jest "osiągnięciem"- radzę tym razem udać się do okulisty,
                > później, po korekcji wzroku do jakiejkolwiek biblioteki. Są tam książki z
                > historii architektury- pokartkujcie sobie a dobry humorek Wam przejdzie.
                hmmm, mam wrażenie a właściwie przekonanie,że w tym mieście wszyscy to znakomici
                architekci(jeszcze żaden z nowych budynków nie został oceniony pozytywnie, czyżby
                ci wszyscy architekci nie czytali owych książek?
                > "Telewizja Klecina" to nazwa nadana przez pracowników TVP SA. z ul.
                > Karkonoskiej własnej firmie (b. kom.).
                a co ma piernik do wiatraka? TVP jaka jest każdy widzi i po co mieszać do tego
                Wrocław.
                > Nadal uważam, że trzeba być ostatnim kretynem, żeby remont autostrady zaczynać
                > w kierunku wschodnim- to zwykły sabotaż!!!!
                remont przebiegał w kierunku zachodnim ale następował ze wschodu.Niestety dalej
                nie wiem co mają wspólnego wrocławianie z budową tej aytostrady(mam rozumieć,że
                znowu ten "głupi" Zdrojewski schrzanił także autostrade? hihi
                > Remont Rynku pomijam milczeniem- był tak samo oczywisty, jak codzienna zmiana
                > majtek.
                tak oczywisty? to dlaczego tych majtek nie zmienił nikt przez 50 lat?
                Nie zrobił go Zdrojewski- za własne pieniądze wyremontowali swoje
                > kamienice ich właściciele.
                tak właściciele a właściwie jeden czyli miasto Wrocław
                > Przez dziesięć lat było wystarczająco dużo czasu, żeby "wylobbować"
                > prawdziwą "międzynarodowość" lotniska.
                chłopie 10 lat temu lotniska jeszcze nie było(chyba, że mówisz o tych barakach),
                więc jak można lobbować coś czego nie ma.

                > Szybkie usprawnianie komunikacji (min. obwodnicą śródmiejską) pozwalam sobie
                > potraktować jako kiepski żart.
                skoro tak lubisz czytać książki to poczytaj sobie o tym, że Wrocław wydaje
                najwięcej w Polsce na remonty dróg,sieci tramwajowej,budowe kanalizacji itp.Inną
                sprawą jest to, że komuchy przez 50 lat nie robiły nic i żeby nadrobić półwieczne
                zaległości potrzeba troche czasu, szczegóolnie w obecnej sytuacji finansowej
                kraju.
                A ze świetlanych modernizacji niech przypomnę
                > remont Powstańców- rozpędźcie się na niej do 60 km/ godz. po deszczu.
                > O "hopkach" nie wspomnę.

                > Do organizacji EXPO nadajemy się tak samo, jak świniopas do fortepianu. Obchody
                >
                > 1000- lecia miasta najlepiej to udowodniły. Wstyd i już! Zresztą jest to pomysł
                >
                > równie dobry, co budowa oceanicznego portu pod Trzebnicą.
                no prosze obchody się nie podobały.Przepraszamy już więcej nie będziemy, no chyba
                że za 1000 lat.
                > Co ma "kosmonauta" do wiatraka nie bardzo rozumiem. Czy ten szczeniacki sposób
                > przypodobania się jednej z najgłupszych kobiet pod słońcem to też efekt działań
                >
                > Zdrojewskiego?
                tak znowu ten Zdroju miesza.hihihi
                > Oczyszczalnię Zdrojewski skończył a nie wybudował.
                ale podobno prawdziwego mężczyzne poznaje się nie po tym jak zaczyna ale po tym
                jak kończy.Myśle, że autor tych słów nie jest ci ideologicznie obcy.
                Podobnym sukcesem
                > ekologicznym jest wożenie śmieci na wysypisko oddalone od miasta o 100 km.
                taaaak lepiej wysypójmy je pod domami.
                > Ale przepraszam! Jeden sukces Zdrojewski miał- koncertowo utopił Wrocław.
                oczywiście sam widziałem jak niedosypiając kilka nocy z rzędu podkradał worki z
                piaskiem.
                > A czemu niby miałbym nie porównywać Wrocka do Marsylii? Oba miasta są w Europie
                >
                > i oba mają po 1000 lat, więc?
                więc porównaj budżety i historię po II wojnie światowej.
                > A szukanie podobieństw między Zdrojem a Gulianim jest równie trafne, jak
                > porównywanie Ziębickiej do Salmy Hayek.
                a kto to jest Salma Hayek? :)
                > Życzę nadal dobrych nastrojów w oczekiwaniu na EXPO!
                dzięki
                pozdrawiam.

                • Gość: Pafik Re: Tyg. Powszechny : IP: *.kom-net.pl 10.03.02, 16:27
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):

                  > Gość portalu: Zyziek napisał(a):
                  >
                  > > Nadal uważam, że trzeba być ostatnim kretynem, żeby remont autostrady zacz
                  > ynać
                  > > w kierunku wschodnim- to zwykły sabotaż!!!!
                  > remont przebiegał w kierunku zachodnim ale następował ze wschodu.Niestety dalej
                  >
                  > nie wiem co mają wspólnego wrocławianie z budową tej aytostrady(mam rozumieć,że
                  >
                  > znowu ten "głupi" Zdrojewski schrzanił także autostrade? hihi

                  Dodam tylko, ze najpierw wyremontowano (czy wlasciwie zbudowano) odcinek
                  Wroclaw - Nogawczyce, bo na ten konkretnie odcinek dostalismy granty PHARE. Nie
                  bylo mozliwosci przeznaczenia tych pieniedzy na dowolna czesc A-4. Teraz zas
                  dostalismy granty ISPA na remont/budowe odcinka Wroclaw - Jedrzychowice.
                  Oczywiscie w jakims tam procencie wspolfinansuje te budowy nasz budzet panstwa
                  (przy ISPA - 25 proc.), czasem pieniadze pochodza tez z pozyczek z Europejskiego
                  Banku Inwestycyjnego.


                  > > Do organizacji EXPO nadajemy się tak samo, jak świniopas do fortepianu. Ob
                  > chody
                  > >
                  > > 1000- lecia miasta najlepiej to udowodniły. Wstyd i już! Zresztą jest to p
                  > omysł
                  > >
                  > > równie dobry, co budowa oceanicznego portu pod Trzebnicą.
                  > no prosze obchody się nie podobały.Przepraszamy już więcej nie będziemy, no chy
                  > ba
                  > że za 1000 lat.

                  Zyziek, a co Ci sie konkretnie nie podobalo? Corka Oszasta z plakatu? Moim
                  zdaniem sliczne dziecie :) O pomysle portu oceanicznego nie slyszalem; jesli to
                  Twoja inicjatywa, to gratuluje ;> Moze nawet uda Ci sie doplynac jakims
                  transatlantykiem na Zerniki - w kazdym razie zapraszam; to dopiero bedzie
                  atrakcja! :) Doceniam tez fakt, ze nietuzinkowo starasz sie dostrzec w Expo
                  aspekt hodowlano-muzyczny. Co prawda chybiles, ale probuj dalej.

                  Pozdrawiam! :)
                  • Gość: Muminek Re: Tyg. Powszechny : IP: *.securenet.net 11.03.02, 06:00
                    Moim zdaniem rozwoj miasta i regionu nie zawsze zasadza sie na bankach i
                    autostradach. Na przyklad Stuttgart - miasto mniejsze od Wroclawia, ale ma
                    jedna z najlepszych w swiecie orkiestr symfonicznych, slynna w calym swiecie
                    galerie sztuki, kilka innych galerii na swiatowym poziomie, nowoczesny przemysl
                    ( min. Porsche, Mercedes ),etc. W nieodleglym Ludwigsburgu ma swoja siedzibe
                    slynna firma plytowa ECM, dla wielu stanowiaca serce europejskiego jazzu.
                    Miasto jest bardzo przyjazne do zycia - startujac z glownej ulicy po 20 min.
                    piechota mozna znalezc sie w parku-lesie, nie ma wielkomiejskiego smogu. W
                    Stuttgarcie jest wszystko to co jest w wielkiej metropolii, ale miasto ma
                    ludzka skale.
                    ......
                    Warto tez wziac pod uwage ze istnieja rozne mapy swiata. Dla osob
                    zainteresowanych nowymi pradami w muzyce Menchester czy Detroit, sa wazniejsze
                    niz Londyn lub Nowy Jork. Na mapie High-Tech takie miejsca jak Ottawa czy
                    Monachium licza sie bardziej niz Paryz i Berlin.
                    ......
                    To zrozumiale ze potrzebny jest w Polsce chociaz jeden duzy miedzynarodowy port
                    lotniczy. Inaczej cala Polska, wlacznie z Warszawa moze stac sie peryferia
                    Berlina. Przyjdzie czas i na Wroclaw. A wtedy moze okazac sie ze polaczenie
                    lotnicze z Lyonem, Amsterdamem, Kopenhaga, czy Barcelona, jest sa dla Wrocka
                    wazniejsze niz Londyny i Paryze.
                    .......
                    Miasta, ktore chca sie "wybic" powinny stawiac na nowe technologie, nowe
                    przemysly, nowe prady kulturowe i spoleczne.
                    ......
                    Mozna byc dumnym z zamieszkiwania w NYC, ale za to trzeba placic 600-800 U$D na
                    miesiac za klitke z dykty, 5U$D za kazdy przejazd przez tunel lub most. A
                    Manhattan i tak oglada sie najczesciej przez okno, albo gdy pokazuje sie go
                    znajomym-przybyszom.
                    .......
                    Tu gdzie mieszkam ulice maja po 40 km. Czy nie pora zaczac postrzegac Wroclaw w
                    polaczeniu z Legnica, Walbrzychem, Opolem, itp.?
        • Gość: Avocado Moim zdaniem jest OK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.02, 10:29
          Nie histeryzujcie - zrobiono juz bardzo duzo - znacznie wiecej niz w wiekszosci
          innych miast w Polsce.

          Nie jest tak zle - Wroclaw rozwija sie najszybciej w calej Polsce, a to, ze w
          Warszawie to bardziej widac, to tylko dlatego, ze tam, w calej aglomeracji
          mieszka 4-6 razy wiecej ludzi niz u nas + wszyscy przyjezdni z calej sciany
          wschodniej.

          Gdyby tylko wiecej % podatkow zostawalo do dyspozycji miasta/gminy/wojewodztwa
          to juz dawno mielibysmy autostrady do obu granic, a miasto nie musialoby sie
          martwic komu sprzedac tereny pod inwestycje, tylko kiedy i za ile.

          Wroclaw jest pieknym miastem, doskonale polozonym w naszym pieknym kraju, ale
          czy od razu musi scigac sie ze stolyca ? Mi bardziej podobaloby sie gdyby mogl
          pelnic role Frankfurtu /Main lub Monachium w Niemczech !

          Pozdrawiam,

          Avocado Aguila
          • Gość: Rafis Re: Moim zdaniem jest OK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.02, 10:51
            Gość portalu: Avocado napisał(a):

            > Wroclaw jest pieknym miastem, doskonale polozonym w naszym pieknym kraju, ale
            > czy od razu musi scigac sie ze stolyca ? Mi bardziej podobaloby sie gdyby mogl
            > pelnic role Frankfurtu /Main lub Monachium w Niemczech !
            Mnie też to pasi. :)
            Pozdrawiam





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka