elektryczny.klecznik
11.09.11, 18:01
Jeśli miasto (ach, to wspaniałe, pływające po uszy w mitach Miasto) nie zrobi z tym nic a nic, pozostanie nam to, co dotychczas - rozsądnie lawirować między pieszymi i kierowcami i liczyć na to, że policja w ramach dobrej woli zrozumie, czemu siłą rzeczy łamiemy od czasu do czasu przepisy. W nienormalnych warunkach trudno poruszać się normalnie.