Dodaj do ulubionych

Dworzec Główny już otwarty. Ale tylko ten nocny...

03.01.12, 15:07
Nie ma to jak zdjęcie zrobione z tzw. perspektywy ;) Wydawać by się mogło, że miejsca dla oczekujących na pociąg jest tam mnóstwo - a prawda jest taka, że stanie ledwie kilkanaście osób, gdyż inaczej blokuje się wejścia. Reszta musi albo stać na zewnątrz, albo iść do "dziurawego" tunelu, w któym hula wiatr i kapie na głowy.
Obserwuj wątek
    • olkapolka96 I jest dobrze- wizulanie 03.01.12, 15:50
      Każdy ma swoje zdanie na ten temat, mnie jednak podoba się to, że "dworzec nocny" jest całkiem inny niż ten "główny". Nowoczesna bryła, nietuzinkowe wejście. :))
      • Gość: zebu Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 16:18
        Ta "nowoczesna bryła" wygląda jak szklany futurystyczny klocek w dzielnicy slamsów. Może gdyby otoczenie było podobne, a przynajmniej tak samo "nowoczesne", to dworzec ładnie by wyglądał, póki co wśród tych baraków, pomiędzy którymi hula wiatr roznosząc śmieci, dworzec nie specjalnie pasuje do otoczenia.
        • Gość: z Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.12, 16:41
          Gdyby jeszcze posprzątali teren pomiędzy tym "dworcem nocnym" a dworcem tymczasowym, tudzież wyrównali chodnik, to może jakoś by to zaczęło wyglądać. A tak, to wszystko stwarza nieodparte wrażenie wielkiego niechlujstwa i bałaganu :/ Wstyd nawet gości odbierać / odprowadzać na dworzec główny, bo nie wiadomo gdzie oczy podziać.
          • Gość: semaforek Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.internetia.net.pl 03.01.12, 16:53
            a idąc na peron, chodzi się jak po kanałach, do tego stały przeciąg gwarantowany

        • zetkaf Re: I jest dobrze- wizulanie 03.01.12, 17:22
          > Ta "nowoczesna bryła" wygląda jak szklany futurystyczny klocek
          szklany futurystyczny - to zdaje się w języku ówczesnej architektury komplement, choć już trochę słabiejący na znaczeniu. Klocek z kolei może oznaczać (w języku architektury) niekoniecznie odchody, ale np. bryłę. Tak więc dla mnie, to jednak trochę zbyt pięknie i mało dosadnie oceniłeś to paskudztwo.
          • Gość: kera Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.12, 17:41
            Zdecydowanie przestaje czytać forum... przeciez Wy tak napierniczacie bluzgami i wylewacie niezadowolenie, ze mozna naprawde wpasc w jakas depreche... myslalem, ze we wrocku ludzie są inni niz w polsce b... :(
            • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 18:28
              Bo najlepiej całe życie na wszystko, wszystkich narzekać i bluzgać, a potem jest takie a nie inne społeczeństwo. Nigdy u nas nie będzie idealnie, ale do cholery GDZIE JEST? W innych krajach, miastach to wszystko lśni, błyszczy, jest ze złota? NIE, i cieszmy się z tego, co mamy!!!

              Pozdrawiam :)))
              • Gość: z Hasło "a nam tak charaszo" było / jest modne na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.12, 19:43
                wschód za Bugiem. Jeśli tyle ci wystarczy do życia, twoja sprawa. Chwalmy to co dobre, ale piętnujmy to co naganne. Ot i wszystko. I wcale nie trzeba malować trawy na zielono. ;)
                • Gość: Ola Re: Hasło "a nam tak charaszo" było / jest modne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 14:19
                  Ok, piętnujmy, ale czy to coś zmieni? No właśnie! Dlatego wolę nie zawracać sobie głowy, tym co nieprzyjemne i brzydkie, bo i tak tego nie zmienię! :)
              • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 20:02
                Bo ty chyba, droga Olu, nigdy nie widziałaś innych miast - w kraju i za granicą. Wbrew opinii wielu wrocławian, Wrocław wcale nie jest pięknym miastem. Poza mikroskopijnymi perełkami, takimi jak Rynek czy Ostrów Tumski, co my tu mamy? Ciągnące się w nieskończoność szare blokowiska z dziurawymi drogami i wielkimi, niezagospodarowanymi placami (Pl. Jana Pawła II, Plac Społeczny, plac przy dworcu PKS itp.), po których hula tylko wiatr, roznosząc wszędzie walające się śmieci. I jeszcze słynna wrocławska komunikacja miejska, chyba najgorsza w kraju. Tego faktu niestety nie zmienią pseudonowoczesne szklane budowle, jak Sky Tower, dworzec nocny, gmach WPAiE, czy gigantyczny bunkier nowej biblioteki UWr (przypominający leżący na boku jeden z grunwaldzkich "wieżowców"), które w większości pasują do otoczenia jak pięść do nosa. A jeszcze te bloki w centrum miasta (Świdnicka, Nowy Targ...). Tak się składa, że trochę pomieszkałem w Czechach i tam to są dopiero piękne miasta (już nie mówiąc o czystości). Zdumiewające, jak niewiele trzeba wysiłku, żeby zrobić z jakiegoś kawałka miasta atrakcyjny zakątek. I wcale nie potrzeba do tego od razu jakiejś wspaniałej architektury - wystarczy trochę dbałości ze strony władz miasta, ciekawy pomysł na zagospodarowanie przestrzeni, no i brak wandalizmu ze strony mieszkańców... Polskie miasta przy nich (a Wrocław w szczególności) to koszmarki, w których mógłbym mieszkać tylko za karę.
                • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 14:30
                  Może nie zwiedziłam całej Europy, ale swoje widziałam. Nie napisałam, że Wrocław to cud architektoniczny czy jakaś oaza, ale do cholery gadaniem NIC nie zdziałasz, a tylko sobie humor popsujesz!
                  Jeżeli rzeczywiście jesteś taki hop do przodu, to zrób coś, aby nam Wrocławianom żyło się lepiej, czyściej, bezpieczniej, aby nie było korków, dziur w drogach, żeby wszystkie te "Ciągnące się w nieskończoność szare blokowiska" zniknęły i przy okazji wybuduj tym wszystkim ludziom miejsce,- odpowiednie z Twoim gustem, oczywiście- gdzie będą mieszkali.... Zdaję sobie sprawę, że Wrocław nie jest wcale taki magiczny, jak to pokazują wszystkie przewodniki i ja na prawdę wiele bym zmieniła, ale póki co jest tak, a nie inaczej! Ale i tak kocham to miasto! :))

                  PS. Każdy może mieć swoje zdanie i największym głupstwem jest się z tego wyśmiewać, czy za to ganiać...
                  • Gość: irek Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.12, 17:40
                    a ja uważam jednak, że wrocław jest piękny, byłem w wielu miastach, mieszkałem w kilku i nie było tam wcale tak fajnie. Dla mnie wroclaw jest naprawde magiczny, nie chciałbym w inne miejsce w Polsce sie wyprowadzac
                  • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 00:42
                    Droga Olu, świata nie zmienisz. I nawet Wrocławia. Ale możesz dużo zrobić, aby Tobie żyło się lepiej, czyściej, bezpieczniej, aby nie było korków, dziur w drogach, żeby wszystkie te "Ciągnące się w nieskończoność szare blokowiska" zniknęły. Po prostu przeprowadź się do innego miasta.

                    Ja już to zrobiłem i jestem szczęśliwy z tego powodu. Humor też mam dobry z tego powodu - nie psują mi go psie kupy na chodnikach, chamstwo konduktora w pociągu, agresja małolatów szlajających się wieczorami po ulicach, wandalizm... Całe życie marzyłem, żeby żyć w normalnym kraju, wśród normalnych ludzi... bo widzisz, miasto to ludzie. I wreszcie od pewnego czasu mogę powiedzieć, że moje marzenie się spełniło. Myślę, że co najmniej połowa mieszkańców Wrocławia, gdyby poznała, jak się żyje w innych miastach i mogła w nich zamieszkać, byłaby szczesliwa z tego powodu.
                    • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 14:27
                      Cieszę się Twoim szczęściem, ale ja jednak wybieram Wrocław! Jeśli wybrałeś inne miasto, to dlaczego wypowiadasz się na temat tego, jak tu się żyje, co jest ble, co fu? Każdy ma oczy i widzi, więc skończ niszczyć pozytywne nastawienie ludzi do tego miasta i jakieś domówienia...

                      "Myślę, że co najmniej połowa mieszkańców Wrocławia, gdyby poznała, jak się żyje w innych miastach i mogła w nich zamieszkać, byłaby szczęśliwa z tego powodu. "- Jeśli tak mówisz, to Ci wierzę, ale to chyba ta druga połowa niż ta, którą znam!

                      Pozdrowienia z wietrznego Wrocławia! Zakochana Wrocławianka :D :))

                      PS. I nawet bym nie chciała zmieniać świata!!!
                      • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 18:38
                        Wypowiadam się, bo znam jedno miasto, drugie i wiele innych i mam porównanie. Poza tym mamy wolność słowa. Jeśli Tobie nie odpowiada krytyka Twojego miasta, to nie musisz czytać moich słów, ale zamykanie oczu na rzeczową krytykę z pewnością nie jest dobrym rozwiązaniem. Być może ta połowa wrocławian, którą znasz, tak samo zna świat jak ty. Poza tym zamiast pytać mieszkańców Wrocławia, czy Wrocław jest ładnym miastem, lepiej zapytać tych, którzy się z niego wyprowadzili. Nie jest w stanie spojrzeć zewnętrznym okiem na własny dom ktoś, kto nigdy nie poznał innych domów. Dlatego warto czasem otworzyć oczy, gdy przedmiotem starań jest własne szczęście. Ty poprzednio pisałaś, że wcale nie jesteś bardzo szczęśliwa, że mieszkasz we Wrocławiu. Ja też nie byłem, ale miałem odwagę otworzyć oczy, poszukać lepszego miejsca, zaryzykować. Teraz, z perspektywy czasu widzę, że wcale nie było to takie trudne (trzeba mieć tylko odrobinę odwagi), widzę też, jak wiele jest piękniejszych miast, lepiej zarządzanych - w Polsce i na świecie. Kochasz Wrocław, ale miłość nie jest racjonalna, więc sama sobie odpowiedz, czy twoja miłość do Wrocławia jest czymś pożądanym, czy raczej balastem, który należałoby odrzucić w imię własnego szczęścia. Ja tę odpowiedź już znam.
                        • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 20:14
                          "Ty poprzednio pisałaś, że wcale nie jesteś bardzo szczęśliwa, że mieszkasz we Wrocławiu."- chyba się nie rozumiemy. Napisałam, że wiele bym zmieniła, ale to nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa! W swoich komentarzach NIKOGO ani nie namawiam, żeby tu mieszkał, ani żeby przyjeżdżał. Jest to moja subiektywna ocena i tyle! I na prawdę NIKT, powtarzam NIKT nie każe Ci nawet w małym % lubić to miasto, ani tu przybywać!

                          "Ja też nie byłem, ale miałem odwagę otworzyć oczy, poszukać lepszego miejsca, zaryzykować."- Odwagę otworzyć oczy? Trochę to brzmi, jakby każdy mieszkaniec Wrocławia był na siłę trzymany w tym mieście... A może ktoś jest zbyt szczęśliwy, zbyt wiele go łączy z tym miejscem? Aha, i możesz sobie krytykować i miasto, i mnie do woli, ja przyjmuję tą krytykę, ale co mi po tym? Mam wyjść ze zmiotką na ulicę i zacząć sprzątać, w razie gdybyś kolego do "nas" przyjechał i mógł swoją całą uwagę zwrócić na "brzydki" dworzec czy Rynek?!

                          Może wyślij nam pocztówki ze swojego Raju?! Pozdrawiam :)
                          • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 20:31
                            Gość portalu: Ola napisał(a):

                            > Napisałam, że wiele bym zmieniła,
                            > ale to nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa!

                            Skoro chcesz coś zmienić, to znaczy, że masz poczucie niespełnienia, nie jesteś do końca szczęśliwa w swoim miejscu zamieszkania. Ty nawet wiele chcesz zmienić, a więc wiele brakuje Tobie do szczęścia.

                            > I na prawdę NIKT, powtarzam NIKT nie każe Ci nawet w małym % lubić
                            > to miasto, ani tu przybywać!

                            Oczywiście, że tak. I nie tylko mi. O tym przecież cały czas piszę.

                            > A może ktoś jest zbyt szc
                            > zęśliwy, zbyt wiele go łączy z tym miejscem?

                            Hm, psycholodzy wiedzą, że istnieje taki syndrom, że ludzie przywiązują się nawet do patologii i potrafią ją pokochać. Może to jest to?

                            > Aha, i możesz sobie krytykować i
                            > miasto, i mnie do woli, ja przyjmuję tą krytykę, ale co mi po tym? Mam wyjść ze
                            > zmiotką na ulicę i zacząć sprzątać, w razie gdybyś kolego do "nas" przyjechał
                            > i mógł swoją całą uwagę zwrócić na "brzydki" dworzec czy Rynek?!

                            No właśnie chodzi o to, że nic nie możesz zrobić (poza wyjechaniem). Dlatego zawsze będziesz miała uczucie niedosytu, brak poczucia spełnienia, chęć zmiany wielu rzeczy w swoim mieście. Ja nie.

                            Ty to nazywasz szczęściem?

                            > Może wyślij nam pocztówki ze swojego Raju?! Pozdrawiam :)

                            Jak podasz adres, to z przyjemnością :)
                            • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 21:07
                              "skoro chcesz coś zmienić, to znaczy, że masz poczucie niespełnienia, nie jesteś do końca szczęśliwa w swoim miejscu zamieszkania. Ty nawet wiele chcesz zmienić, a więc wiele brakuje Tobie do szczęścia. "- podam taki prosty przykład: Jeśli masz żonę/dziewczynę, która po wizycie u fryzjera z brunetki stała się blondynką, ale kompletnie jej to nie pasuje, a wręcz wygląda jak dziwak, to przestaniesz ją kochać, być z nią szczęśliwy? Myślę, że nie, wiec dlaczego wpierasz mi, na siłę spekulujesz, na temat mojego szczęścia, miasta, społeczeństwa ? Jeśli cały Wrocław wraz z ludźmi, to dla ciebie patologia, to tej Twój Raj też takowy jest, nie?! Dzięki za miłą wymianę zdań! Cieszę się, że w Polsce są tak szczęśliwi i wyrozumiali ludzie, z nieschodzącym uśmiechem z twarzy! :)

                              "No właśnie chodzi o to, że nic nie możesz zrobić (poza wyjechaniem)" Nigdzie się nie wybieram! :)))
                              • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 22:16
                                Gość portalu: Ola napisał(a):

                                > podam taki prosty przykł
                                > ad: Jeśli masz żonę/dziewczynę, która po wizycie u fryzjera z brunetki stała si
                                > ę blondynką, ale kompletnie jej to nie pasuje, a wręcz wygląda jak dziwak, to p
                                > rzestaniesz ją kochać, być z nią szczęśliwy?

                                Jeśli jej to nie pasuje, to na pewno będzie mniej szczęśliwa niż z włoskami innymi niż blondi. Co ja tu mam do rzeczy? Czy ja mam być nieszczęśliwy dlatego, że ty nie jesteś szczęśliwa w swoim Wrocławiu?

                                > Jeśli cały Wrocław wraz z ludźmi, to dla ciebie patologia, to tej Twój Raj też
                                > takowy jest, nie?!

                                No właśnie u mnie nie ma tej patologii. Dlatego się przeprowadziłem i to cały czas próbuję Ci wytłumaczyć. Są różne miejsca i różni ludzie - to prawda stara jak świat. Czy nie lepiej znaleźć tych mądrzejszych, lepszych, sympatyczniejszych, zamiast na siłę upierać się, że ci, którzy mnie otaczają, są OK?

                                Dzięki za miłą wymianę zdań! Cieszę się, że w Polsce są tak
                                > szczęśliwi i wyrozumiali ludzie, z nieschodzącym uśmiechem z twarzy! :)

                                Ja w Polsce jestem tylko na chwilkę (święta). Za chwilę znowu wracam do mojego ukochanego, normalnego miasta :-)))

                                > Nigdzie się nie wybieram! :)))

                                Przypominasz mi kogoś, kto całe życie mieszka w jakiejś wiosce na końcu świata, w ubóstwie (finansowym i duchowym), twierdząc, że tak ją kocha, że nigdy stąd nie wyjedzie. Tyle, że on żadnego innego miejsca na świecie nie zna. To jest źle rozumiany patriotyzm. Nie sztuka zamknąć się w swoich wąskich horyzontach i nie dopuszczać żadnej myśli, która mogłaby je zaburzyć - sztuką jest poznać różne stanowiska, różne miejsca i różnych ludzi i mimo to wytrwać w swoich poglądach. Tego ci, droga Olu, życzę - dla Twojego dobra. Pozdrawiam :-)
                                • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 22:41
                                  A czym dla Ciebie jest szczęście? Bo widzisz, dla szczęście to moja rodzina, przyjaciele, ławka za domem, spełnianie swoich pasji, marzeń. Nie potrzebuję szukać miejsca, gdzie wszystkie chodniki są proste, a ludzie tak kolorowi, że aż mdli. "ja mam być nieszczęśliwy dlatego, że ty nie jesteś szczęśliwa w swoim Wrocławiu?" Nie widzę sensu, abym miała być nieszczęśliwa w MOIM Wrocławiu, ponieważ to nie przypadkowi ludzie, ani dworzec, ani dziury w drogach wpływają na moje wewnętrzne szczęście, to jest jedynie jakiś dyskomfort.

                                  Myślę, że pora zakończyć tą rozmowę, Drogi Kolego z ukochanego, normalnego miasta!
                                  (zapomniał wół, kiedy cielęciem był...)
                                  • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 23:03
                                    Gość portalu: Ola napisał(a):

                                    > A czym dla Ciebie jest szczęście? Bo widzisz, dla szczęście to moja rodzina, pr
                                    > zyjaciele, ławka za domem, spełnianie swoich pasji, marzeń. Nie potrzebuję szuk
                                    > ać miejsca, gdzie wszystkie chodniki są proste, a ludzie tak kolorowi, że aż md
                                    > li.

                                    Dla mnie szczęściem jest to wszystko, co napisałaś, plus zadbane miejsce do mieszkania, życzliwi, sympatyczni ludzie, możliwość wyjścia wieczorem na spacer bez obawy, że się dostanie w mordę, życzliwi pracownicy instytucji, z których korzystam i wiele wiele innych rzeczy. Tam, gdzie Ty mieszkasz, niestety wielu z nich nie było i nie ma. I jeszcze długo nie będzie.

                                    > Nie widzę sensu, abym miała być nieszczęśliwa w MOIM Wrocławiu
                                    > , ponieważ to nie przypadkowi ludzie, ani dworzec, ani dziury w drogach wpływaj
                                    > ą na moje wewnętrzne szczęście, to jest jedynie jakiś dyskomfort.

                                    Ale ten dyskomfort to nie sprzyja poczuciu szczęścia?

                                    > Myślę, że pora zakończyć tą rozmowę, Drogi Kolego z ukochanego, normalnego mias
                                    > ta!

                                    A co, prawda zaczyna być niewygodna? Jedni uciekają od prawdy, inni ją analizują. Przemyśl, co się bardziej opłaca, droga Olu...

                                    > (zapomniał wół, kiedy cielęciem był...)

                                    Oj, nie zapomniał. A czasem bardzo chciałby...
                                    • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 12:35
                                      Nikt od prawdy nie ucieka, ale Ty dalej nie możesz zrozumieć, że jestem szczęśliwa i szkoda mi życia na takie bzdety ( Tak, dla mnie to są bzdety!), jak według ciebie: "zadbane miejsce do mieszkania, życzliwi, sympatyczni ludzie, możliwość wyjścia wieczorem na spacer bez obawy, że się dostanie w mordę (...)". Bo po pierwsze mam przepiękną okolicę do mieszkania, gdzie jakoś nie atakują po zmroku, po drugie otaczają mnie sympatyczni ludzie, a jeśli nie, to sorry, ale to jest właśnie życie, nie można uciekać od tego typu tematów, bo to jest chore. Lepiej znaleźć szczęście tam, gdzie musisz o to zawalczyć, a nie jak masz wszystko podstawione na tacy. Tak robią tylko tchórze. W sumie też ten dyskomfort ma w sobie więcej plusów niż minusów. Podczas korków mogę poczytać w autobusie książkę, przez dziury w chodniku przeskakiwać (darmowa gimnastyka :D), w tłumie na pocztę porozmawiać przez telefon etc... Life is Brutal! :)
                                      • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 15:48
                                        Gość portalu: Ola napisał(a):

                                        > Nikt od prawdy nie ucieka, ale Ty dalej nie możesz zrozumieć, że jestem szczęśl
                                        > iwa i szkoda mi życia na takie bzdety ( Tak, dla mnie to są bzdety!), jak wedłu
                                        > g ciebie: "zadbane miejsce do mieszkania, życzliwi, sympatyczni ludzie, możl
                                        > iwość wyjścia wieczorem na spacer bez obawy, że się dostanie w mordę (...)"


                                        No cóż, dla ciebie to są bzdety i masz takie życie, jakie masz. Sama niedawno pisałaś, że we Wrocławiu jest wiele rzeczy, które należałoby zmienić. Wybierz się do "trójkąta bermudzkiego" - jak cię zgwałcą, okradną czy choćby tylko obsypią wyzwiskami, to też napiszesz, że to bzdety?


                                        > . Bo po pierwsze mam przepiękną okolicę do mieszkania, gdzie jakoś nie atakują
                                        > po zmroku, po drugie otaczają mnie sympatyczni ludzie, a jeśli nie, to sorry, a
                                        > le to jest właśnie życie, nie można uciekać od tego typu tematów, bo to jest ch
                                        > ore.

                                        Więc zdecyduj się: otaczają cię sympatyczni ludzie, czy nie? Chyba sama nie wiesz. Uciekanie od patologii jest chore? Dużo bardziej chore jest tkwienie w patologiach i udawanie, że wszystko jest OK. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie, droga Olu.

                                        > Lepiej znaleźć szczęście tam, gdzie musisz o to zawalczyć, a nie jak masz
                                        > wszystko podstawione na tacy. Tak robią tylko tchórze.

                                        Ale ja właśnie zawalczyłem o swoje szczęście. Stać mnie było na tyle odwagi, żeby poznać inne miasta i się przeprowadzić do tego, jakie mi pasuje. Wybierz się droga Olu wieczorem do jednego z wielu zakątków swojego miasta, gdzie można dostać o tej porze nożem między żebra i walcz o szczęście. Albo upominaj właścicieli psów, żeby usuwali kupy po swoich pupilach, urzędników, żeby byli kompetentni, konduktorów w pociągach, żeby zaczęli wreszcie pracować itp. Powodzenia!

                                        > W sumie też ten dyskomf
                                        > ort ma w sobie więcej plusów niż minusów. Podczas korków mogę poczytać w autobu
                                        > sie książkę, przez dziury w chodniku przeskakiwać (darmowa gimnastyka :D), w tł
                                        > umie na pocztę porozmawiać przez telefon etc... Life is Brutal! :)

                                        A ja czytam książki w wygodnym fotelu w ciepłym domku, gimnastykę uprawiam w nowoczesnym centrum treningowym (dostępnym za darmo dla wszystkich mieszkańców miasta), a przez telefon zawsze mam czas, żeby porozmawiać z żoną w pracy, do której zawsze przybywam przed czasem, bo nie ma u mnie żadnych korków. Tak Olu, Life is Brutal. Your Life!
                                        • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 17:11
                                          Ok. Ale ja ciągle mówię tu o MOIM życiu. Widzę, że chyba nie możesz znieść tego, że w tym "okropnym" Wrocławiu, żyją ludzie spełnieni i szczęśliwi!!! Poza tym, jeśli Wrocław, jako społeczeństwo i w ogóle miasto coś Ci zrobiło, to tu nie przyjeżdżaj. Twoja strata. Aaa nie, dla Ciebie to nawet wielka radość....

                                          "Sama niedawno pisałaś, że we Wrocławiu jest wiele rzeczy, które należałoby zmienić." No i co w związku z tym? Człowiek nigdy nie będzie w 100% ze wszystkiego zadowolony, i to się tyczy każdego. Nie masz tak czasami, że jak wstaniesz rano i popatrzysz się w lustro, to łapiesz się za głowę? Nie? Noo tak, bo ty jesteś Pan Idealny...

                                          "Więc zdecyduj się: otaczają cię sympatyczni ludzie, czy nie? Chyba sama nie wiesz. Uciekanie od patologii jest chore? Dużo bardziej chore jest tkwienie w patologiach i udawanie, że wszystko jest OK."
                                          - A Ciebie? W tym Twoim Raju to wszyscy są perfekcyjni, bogaci, wykształceni, piękni, mili? A teraz wszyscy Wrocławianie dziękujemy Ci, że nazywasz nas patologią, gdzieś pewnie w nieświadomości też swoją rodzinę... Ja Ci z całego serca gratuluję, że jesteś tak szczęśliwy, że masz taki cudowny świat! Ja i tak wolę ten mój!
                                          • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 19:49
                                            Gość portalu: Ola napisał(a):

                                            > Ok. Ale ja ciągle mówię tu o MOIM życiu. Widzę, że chyba nie możesz znieść tego
                                            > , że w tym "okropnym" Wrocławiu, żyją ludzie spełnieni i szczęśliwi!!!

                                            Hm, na razie widzę tylko jednego człowieka, który nie dostrzega patologii w swoim otoczeniu. Wiesz, Olu, najszczęśliwsi są głupcy. A wiesz, dlaczego? Bo oni mają bardzo małą wyobraźnię i bardzo małe potrzeby, które łatwo zaspokoić. Może to zabrzmiało brutalnie, ale jest to stara prawda psychologiczna. Być może głupcy mają z tego powodu pewną przewagę, ale prawdziwą sztuką jest być mądrym i mimo to szczęśliwym. Nie sztuka znać swoje małe podwórko i twierdzić, że to najpiękniejsze miejsce na świecie - dużo większą sztuką jest poznać ten świat i dopiero wtedy zweryfikować swój pogląd, utrzymać swoją miłość do własnego podwórka.

                                            > Poza tym
                                            > , jeśli Wrocław, jako społeczeństwo i w ogóle miasto coś Ci zrobiło, to tu nie
                                            > przyjeżdżaj. Twoja strata. Aaa nie, dla Ciebie to nawet wielka radość....

                                            Masz rację, Olu, ja nie mam potrzeby przyjeżdżania do Wrocławia, bo mam dużo innych piękniejszych celów do zwiedzenia. Czy miasto mi coś zrobiło? Hm, jeśli rażenie ludzi swoją brzydotą, chamstwem mieszkańców, nudą i szarością nazywasz zrobieniem mi czegoś, to też masz rację. Przy tym jeszcze raz chciałbym Ci powtórzyć - miasto to ludzie, samo miasto nic nie może zrobić.

                                            > No i co w związku z tym? Człowiek nigdy nie będzie w 100% ze wszy
                                            > stkiego zadowolony, i to się tyczy każdego.

                                            Droga Olu, można być szczęśliwym w 50%, a można być szczęśliwym w 75%. Można też być szczęśliwym w 100%, nie wiedząc, na czym polega prawdziwe szczęście. Wybieraj.

                                            > Nie masz tak czasami, że jak wstani
                                            > esz rano i popatrzysz się w lustro, to łapiesz się za głowę? Nie? Noo tak, bo t
                                            > y jesteś Pan Idealny...

                                            Olu, ja myślę, że myli Ci się bycie idealnym z dążeniem do idealności. Gnuśnienie w szarej, patologicznej dziurze w poczuciu zadowolenia to naprawdę kiepski pomysł na życie.

                                            > A Ciebie? W tym Twoim Raju to w
                                            > szyscy są perfekcyjni, bogaci, wykształceni, piękni, mili? A teraz wszyscy Wroc
                                            > ławianie dziękujemy Ci, że nazywasz nas patologią, gdzieś pewnie w nieświadomoś
                                            > ci też swoją rodzinę... Ja Ci z całego serca gratuluję, że jesteś tak szczęśliw
                                            > y, że masz taki cudowny świat! Ja i tak wolę ten mój!

                                            Olu, ale po raz kolejny Ci piszę, że ja bardzo dużo robię, żeby wokół mnie byli ludzie perfekcyjni, wykształceni, mili. Ty - nic. Nie pisz też w imieniu wszystkich wrocławian, bo znam wielu, którzy wyprowadzili się z Twojego ponurego miasta w inne miejsca, np. w góry, i teraz mówią, że to był najlepszy pomysł w ich życiu. Sam wielu znajomych sprowadziłem do mojego miasta i są bardzo zadowoleni z tego. Ja Ci cały czas próbuję wytłumaczyć, że poza Twoim małym podwórkiem jest duży, wspaniały, kolorowy świat, z którego trzeba czerpać pełnymi garściami. Dla własnego dobra. Twój upór wynika z braku pewnej dozy życiowej mądrości, być może jest efektem Twojego jeszcze mało dojrzałego wieku. Ale on jest destrukcyjny dla Ciebie, z czego, niestety, jeszcze nie zdajesz sobie sprawy. Zastanów się nad swoim życiem póki jeszcze można go zmienić - później może być już za późno.
                                            • Gość: Ola Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 20:07
                                              Uwierz mi, wyobraźnię to ja mam dużą!
                                              "Nie pisz też w imieniu wszystkich wrocławian, bo znam wielu, którzy wyprowadzili się z Twojego ponurego miasta w inne miejsca, np. w góry, i teraz mówią, że to był najlepszy pomysł w ich życiu"- dalej nie pojmujesz, oj nie... Jeśli według Ciebie miasto, to ludzie, a ludzie to społeczeństwo, to czemu namawiasz mnie( pewnie już wcześniej też innych), aby opuściła Wrocław i znalazła według Ciebie szczęście gdzie indziej? Ktoś chyba musi sprawić, żeby to "okropne" dla ciebie miasto jakoś przetrwało...

                                              Na jakiej podstawie w ogóle próbujesz wejść "we mnie", w to co czuję, co sprawia, że jestem szczęśliwa?!
                                              • Gość: halszek Re: I jest dobrze- wizulanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.12, 21:05
                                                Gość portalu: Ola napisał(a):

                                                > Uwierz mi, wyobraźnię to ja mam dużą!

                                                Ale wiedzę na temat życia, ludzi, świata chyba jednak niezbyt dużą. Sama wyobraźnia to trochę mało, droga Olu, żeby być mądrym i szczęśliwym.

                                                > Je
                                                > śli według Ciebie miasto, to ludzie, a ludzie to społeczeństwo, to czemu namawi
                                                > asz mnie( pewnie już wcześniej też innych), aby opuściła Wrocław i znalazła wed
                                                > ług Ciebie szczęście gdzie indziej? Ktoś chyba musi sprawić, żeby to "okropne"
                                                > dla ciebie miasto jakoś przetrwało...

                                                Droga Olu, miasto bez Ciebie doskonale sobie poradzi. Chyba za bardzo przeceniasz swoją rolę i swoje znaczenie dla tego miasta. Widzę, że Wrocław jest dla Ciebie wszystkim, ale z perspektywy przetrwania Ty dla Wrocławia jesteś niczym.

                                                > Na jakiej podstawie w ogóle próbujesz wejść "we mnie", w to co czuję, co spraw
                                                > ia, że jestem szczęśliwa?!

                                                Przecież sama piszesz dużo o sobie i swoim szczęściu w naszej rozmowie. Ja tylko składam wszystko w spójną całość.
            • Gość: z A z czego tu się cieszyć i skakać z radości? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.12, 19:40
              Cały ten remont to jeden wielki bajzel i przykład, jak nie powinno się prowadzić takich przedsięwzięć. Pasażera przepędza się po dziurach i błocie, każąc mu ganiać kilkaset metrów naokoło dworca, kiepska informacja (a raczej niezła dezinformacja) o odjazdach / przyjazdach pociągów, i w dodatku ten pełen zadowolenia uśmiech na gębie rzecznika, że wszystko jest "cacy"!
              Widać że król jest nagi, więc po co udawać, że jest inaczej? Mam chwalić nieudaczników i robić z siebie głupka?!
              • Gość: ms Re: A z czego tu się cieszyć i skakać z radości? IP: *.internetia.net.pl 04.01.12, 22:31
                Oczywiście.
                Powinno się wybudować najpierw stację tymczasową w okolicy Św. Katarzyny, a Główny wyłączyć z użytkowania totalnie na 2 lata i nie byłoby bajzlu ?
        • Gość: alebadziewie Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 19:18
          Nie, to nie jest ani nowoczesne ani piekne. To wielka kupa na tyłach naszego ładnego architektonicznie dworca. Po prostu kolejny ochydny barak.
          • Gość: Beata Re: I jest dobrze- wizulanie IP: *.finemedia.pl 03.01.12, 20:19
            kupą to jest akurat fasada jak to piszesz "naszego ładnego dworca", a przynajmniej jej kolor kojarzący się z grypą żołądkową. jak można było zamienić elegancki jasny kolor na tę sraczkę?
    • pssz Zawsze coś ;) 03.01.12, 17:53
      Zamiast Dworca Głównego będzie na Euro Dworzec Nocny. Ciekawe, czy tam będzie się koncentrować życie nocne? :)
      • Gość: ir Czyżby dyspenza od sprzatania dworca?! IP: *.internetia.net.pl 03.01.12, 18:24
        Szkoda,że nowo wyremontowane perony nie są sprzątane ! Pochlapane szklane balustrady przy wejściu na brudne perony tworzą wizerunek wielkiego syfu i niechlujstwa. Czyżby Zarządca dworca wychodził z założenia, że po wyremontowaniu dworca przez następne 50 lat nie trzeba sprzątać! I pomyśleć, że wszystkie te zabiegi są dla dobra podróżnych!
        • Gość: mirozmij Re: Czyżby dyspenza od sprzatania dworca?! IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.12, 18:48
          > a przez następne 50 lat nie trzeba sprzątać! I pomyśleć, że wszystkie te zabieg
          > i są dla dobra podróżnych!
          Dla dobra podróżnych? Na jakim świecie żyjesz..? Podróżny, to jest najbardziej upierdliwy element całej prowadzonej przez PKP działalności, nieważne jak się toto nazywa - PR, Intercity, Sritytiy, Duperele... Olewają klienta, jak się tylko da. Najważniejsze są dotacje z budżetu państwa.
      • Gość: furora Re: Zawsze coś ;) IP: *.internetia.net.pl 03.01.12, 19:33
        pssz napisał:
        >Zamiast Dworca Głównego będzie na Euro Dworzec Nocny. Ciekawe, czy tam będzie się >koncentrować życie nocne? :)

        oczywiście, jak to u nas na dworcu:
        demotywatory.pl/862/Wroclaw-the-meeting-place
        • Gość: z Już nieaktualne, wnętrze zostało przebudowane ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.12, 19:47
          Chętni muszą poszukać nowej noclegowni ;P
    • ekiwok Teraz przez tych ludzi nie da się dojść do peronów 03.01.12, 19:53
      ani szybko wyjść z peronów na ulicę. Dotychczas wszyscy stali z boku przed wejściem, teraz wszyscy blokują wejście/wyjście. Genialne rozwiązanie.
      • Gość: D.R. Re: Teraz przez tych ludzi nie da się dojść do pe IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.12, 20:34
        Ten "przybytek" to ZAWALIDROGA !!!!
        Ludzie pomyślcie o tym, że wkrótce to miejsce będzie GŁÓWNYM WYJŚCIEM (nie z nazwy a z funkcji*) Z GŁÓWNEGO DWORCA W 600 TYS. MIEŚCIE !!!! DWA WĄSKIE PRZESMYKI I PRZECISKANIE SIĘ PRZEZ TŁUM STOJĄCY POD TABLICĄ INFORMACYJNĄ LUB W KOLEJKACH DO OKIENEK !!!

        * Przcież właśnie tedy wiedzie droga na dworzec autobusowy i przystanek tramwajowo-autobusowy-pardon- węzeł przesiadkowy!
    • Gość: FreakyMisfit Żule pewnie już walczą o miejscówki :) IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.12, 20:39
      Żule pewnie już walczą o miejscówki :)
    • krokodyl-dundee Wstyd zapraszać znajomych z zagranicy 03.01.12, 22:58
      Kilka dni temu miałem odebrać gościa z zagranicy. Od ul. Piłsudskiego wejścia jak nie było, tak nie ma od ponad roku. Boczny tunel teraz też zamknięty, tylko jakieś oznaczenia że trzeba obejść od strony ul. Pułaskiego. Łatwo się po drodze zgubić lub trafić do starych magazynów poczty. Jak już obszedłem ten kawałek nasypu i dotarłem do wejścia to były nawet dwie tablice o przyjazdach i odjazdach. Jedna stara na zewnątrz, druga nowa w środku. Na żadnej nie było informacji o peronie lub ew. opóźnieniu pociągu. Zwykle jak coś zostało nadane przez megafon (tylko po polsku) to pielgrzymki szybko ruszały na zewnątrz dworca gdzie był peron 6 lub do środka gdzie są 1,4,5. Większość pociągów na tablicy przyjazdów ma jednak peron 0 (!).
      imageshack.us/photo/my-images/109/291220110201.jpg/
      Pociąg zniknął z tablicy przyjazdów bez żadnej informacji przez megafon. Poszedłem więc do budynku z biletami (200m od wejścia na dworzec) dowiedzieć się coś więcej w informacji. Pani mi powiedziała że mam słuchać ogłoszeń przez megafon. Powiedziałem że mogłem coś przeoczyć bo jak się idzie od peronów do budynku z informacją do megafonów nie słychać. Odkrzyknęła że ona nie wie i że mam sam słuchać. Jednak postarałem się opanować i przejść spowrotem do wejścia dworca, po drodze wypytując przypadkowych ludzi na ulicy czy nie przyjechali tym pociągiem na który czekam (w razie gdybym go przeoczył przechodząc). Na szczęście jak doszedłem do wejścia to zdążyłem usłyszeć o przyjeżdżającym pociągu, spóźnionym nota bene 20min i odebrać przyjeżdżającą osobę.

      Żenada a nie miasto spotkań...
      • Gość: mirozmij Re: Wstyd zapraszać znajomych z zagranicy IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 11:00
        No, czyli wszystko w normie. Takie rzeczy, które opowiadasz, dzieją się każdej godziny, każdego dnia na kolei. Tak było, jest i będzie, ponieważ od ludzi, którzy tam pracują, nie są wyciągane żadne konsekwencje. Pasażerów się olewa, bo jak pisałem nieraz, są oni całkowicie zbędni i jedynie przeszkadzają "pracować" "pracownikom" "kolei". Odpowiedzialności nie ma żadnej, bo było to celem powstania kilkunastu spółek kolejowych - można zwalać na wszystkich, jedna po drugiej, odpowiedzialność za ten chlew. A pani w informacji ma za zadanie informować pasażerów o odjazdach i przyjazdach i to czyni. Wisi jej, co zapowiadają przez megafon, bo to pewnie inna spółka:) I tak dalej, i tak dalej.....
    • not-es Dworzec Główny już otwarty. Ale tylko ten nocny... 04.01.12, 00:10
      Od dawnych lat , straszy,tandetna,prowizoryczna,świetnie symbolizująca "polskie dziadostwo"-
      słynna już budka dróżnika, przy przejeździe w Leśnicy na głównej
      trasie( 94) do Lubina i dalej na Zachód Europy.Widziałem raz tam turystów
      z Niemiec ,ktorzy ją fotografowali i śmiali się z tego zabytku, "do
      rozpuku-'Szanowny Panie Dyrektorze PKP Wrocław napewno za biurka
      jej Pan nie dojrzy ale przy Pańskich niezłych zarobkach proponuje
      dojechać na miejsce ,w celu wizji lokalnej własnego gospodarstwa!
      Jeżeli Pan nie jest w stanie tej szpecącej "wizytówki" przy wjeździe
      do Wroclawia w krótkim czasie(nie wspomnę o Euro) zmodernizować to
      znaczy że kiepski z Pana szef i gospodarz.Proponuje aby
      dziennikarze "Gazety",których przecież też denerwują
      takie "upiększające " Wrocław miejsca ,popilotowali tę sprawę ,do
      mam nadzieję,korzystnego dla miasta i samego PKP -końca.Wszyscy
      przecież się zgadzamy z tym że -"diabeł tkwi w szczegółach"!!! A ponadto, do naprawdę ostatnio ,świetnie zrobionej trasie "94"(schetynówka) dzięki której kierowcy wjeżdżający do Wrocławia od zachodu(Legnica,Lubin,Gorzów,Zielona Góra,Szczecin,Swinoujście,itd)-chwalą drogę(rzadkość !)-wpadają właśnie przy tej szpetnej budce dróżnika na podziurawiony wybojami przejazd kolejowy i znów klną na PKP.Myślę że jeżeli PKP chwali się planami modernizacji tej linii kolejowej,czas najwyższy zlikwidować te zaniedbania i nie odkładać tego na następne "pokolenia"Zyczymy powodzenia!
    • Gość: D.R. Re: Dworzec Główny już otwarty. Ale tylko ten noc IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.12, 10:14
      To "rozwiązanie" to ZAWALIDROGA !!!!
      Ludzie, pomyślcie o tym, że wkrótce to miejsce będzie GŁÓWNYM WYJŚCIEM (nie z nazwy a z funkcji*) Z GŁÓWNEGO DWORCA W 600 TYS. MIEŚCIE !!!! DWA WĄSKIE KORYTARZYKI po bokach kas I PRZECISKANIE SIĘ PRZEZ TŁUM STOJĄCY POD TABLICĄ INFORMACYJNĄ LUB W KOLEJKACH DO OKIENEK !!!

      * Przecież właśnie tędy wiedzie droga na dworzec autobusowy i nowo zbudowany przystanek tramwajowo-autobusowy -pardon- WĘZEŁ PRZESIADKOWY !

      Usytuowanie w/w przystanku i dworca autobusowego, w naturalny sposób kieruje główne "strumienie pasażerskie" właśnie tędy, przejmując FUNKCJE głównego wyjścia z dworca !
      Czy "MIASTO" nie zna jednego z podstawowych pojęć przy projektowaniu tak kompleksowych zadań a mianowicie: KOORDYNACJI.
      Czy ktoś jeszcze nad tym wszystkim panuje ???

      Ps. A dotychczasowe wyjście główne posłuży tym tysiącom pasażerów, którzy przyjadą do W-wia wyłącznie aby pospacerować sobie po rozległym, pustym placu przed dworcem od strony ul. Piłsudskiego…
    • Gość: loko info o peronach IP: *.204.91.134.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.01.12, 10:23
      Obecnie na dworcu duży chaos wprowadza brak informacji, z którego peronu odjeżdża pociąg. Kilkadziesiąt osób stoi pod tablicą niemal do kilku minut przed odjazdem pociągu, kiedy to łaskawie wyświetla się numer peronu dla właściwego pociągu. Wtedy tłum osób biegnie (czyt. tratuje) na miejsce odjazadu pociągu. Natomiast jeżdżę zawsze tym samym pociągiem, który niemal zawsze odjeżdża z tego samego peronu, ale informacj ao tym jest podawana w ostatniej chwili. Jak mają zdążyć starsze osoby?? dlaczego nie ma żadnych ławek?? czy na pkp nie mają starszych matek.ojców, babć/dziadków??
      Nie da się tego poprawić????
      • Gość: zenon z bronzu Re: info o peronach IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.12, 12:56
        Nie znasz rozumowania pracowników PKP na temat ławek? ławki = żule, nie ma ławek to nie ma żuli. Pamiętam jak Kiedyś na dworcu w Katowicach zlikwidowali wszystkie ławki a syf pozostał.
    • pierced ale posadzka jest super - 19.01.12, 12:36
      z polerowanego granitu - zabić sie można.
      Wczoraj miałem okazje doświadczyć przyjemnosci chodzenia po czyms tak śliskim - doprawdy geniusz, geniusz wpdł na taki pomysł.
      czy cała posadzka bedzie jak lodowisko ?
      • Gość: Gustlik do Halszka IP: 91.90.161.* 19.01.12, 16:07
        Halszek pisze: " Poza mikroskopijnymi perełkami, takimi jak Rynek czy Ostrów Tumski, co my tu mamy?"
        One nie są mikroskopijne, Haszek. Rynek należy do większych w Europie. Ostrów to dość duży i zwarty zespół, absolutnie nie mikroskopijny.
        A blokowiska? Znasz miasta bez blokowisk?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka