woo-cash
08.06.04, 19:11
Jest sobie taka pozycja wydawnicza, która nazywa się "Na rowerze. Okolice
Wrocławia", wyd. Pascal 2003.
Tak jak jako przewodniko-poradnik książka może się nawet nieźle sprawdzać,
tak jako wydawnictwo kartograficzne jest, w moim mniemaniu, kompromitacją
tego wydawnictwa.
Podam przykłady, które skutecznie i ostatecznie zniechęciły mnie do
wykorzystania załączonych do książki map, jako mogących stanowić wsparcie
podczas rowerowej wyprawy.
1) Przeprawa przez rzekę Odrę pomiędzy Brzegiem Dolnym a miejscowością
Głoska, to nie, jak mylnie oznaczono na mapie, most, lecz przeprawa promowa,
która funkcjonuje zależnie od warunków pogodowych i poziomu rzeki, jak
również tylko w określonych godzinach. W skrajnych przypadkach odbiera to
możliwość dojazdu rowerzyście do miejscowości Brzeg Dolny, aby móc np.
skorzystać z pociągu.
2) Możecie wierzyć lub nie, ale pomiędzy miejscowością Wilczyce a dzielnicą
Wrocław-Swojczyce istnieje droga i most, który pozwala na przekroczenie
Widawy. I to nie byle jaki most - normalny most drogowy. Próżno tego mostu
poszukiwać na mapach Pascala.
3) Tak jak jestem w stanie jeszcze wybaczyć powyższe niedopatrzenia, to
niemal do szewskiej pasji doprowadził mnie istniejący wyłącznie na mapach
Pascala (polecam porównanie z innymi wydawnictwami kartograficznymi) most
drogowy pomiędzy Kotowicami a Czernicą. Nawet jeśli kiedykolwiek most tam
istniał, to nie istnieje już od wielu lat i jedyną, mało komfortową i mało
bezpieczną, alternatywną przeprawą przez Odrę w tych okolicach jest most
kolejowy.
Stanowczo odradzam planowanie i realizację wycieczek rowerowych wyłącznie w
oparciu o mapy, załączone do tej książki.
Pozdrawiam,
Woo.