wieza_babel1
14.03.12, 19:49
"Zarząd wrocławskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego podjął decyzję. Podpisze umowę ze Skodą na naprawę dwóch nowoczesnych tramwajów, które w listopadzie ubiegłego roku uległy wypadkom przy ul. Legnickiej i Kazimierza Wielkiego.
- Ich naprawa pochłonie około 4 milionów złotych - mówi Agnieszka Korzeniowska, rzecznik MPK. - Dokumenty chcemy podpisać jeszcze w tym tygodniu - dodaje.
Dzisiaj te pojazdy stoją w zajezdni przy ul. Powstańców Śląskich. Dopiero w styczniu zakończyło się dochodzenie i pracownicy MPK i Skody mogli wycenić straty. Ale te tramwaje na wrocławskie tory szybko nie wyjadą. Firma, która je wyprodukowała ma na to pół roku.
Nie jest tajemnicą, że pojazdy nie były ubezpieczone. W MPK przyznają, że nigdy nie było aż takich strat, ale pech prześladujący te pojazdy w ubiegłym roku może zmienić teraz nastawienie do tej formy zabezpieczenia się przed takimi ogromnymi wydatkami.
W wypadkach, do jakich doszło 1 i 4 listopada, poszkodowanych było prawie 40 osób. Pierwsza Skoda na skrzyżowaniu ulic Kazimierza Wielkiego i Widok zderzyła się z "trójką". 4 listopada przy ul. Legnickiej z 33 Plus zderzyły się tramwaje linii 10 i 20."
/Gazeta Wrocławska/