r1234_76
09.04.12, 17:18
Interesujące.
Bylem na uniwersytecie w Paderborn. Tam biblioteka była czynna do północy. Moglem więc choćby całe wieczory spędzać na czytaniu.
We Wrocławiu do biblioteki zaglądałem rzadko. Z teguły nie było po co, w dodatku w takich godzianach, w jakich nie miałem zajęcia.