Dodaj do ulubionych

Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remontu

02.05.12, 09:44
Prezes Piasta ma na imię Jacek, a nie Jarosław:
www.smpiast.com.pl/index.php?name=ZS
Obserwuj wątek
    • Gość: qra Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo IP: *.static.korbank.pl 02.05.12, 09:53
      podobno był przetarg na koncepcję modernizacji...warto byłoby się dowiedzieć jak to będzie wyglądać
    • mniammniam3 Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remontu 02.05.12, 10:01
      Nie wiem jak jest teraz, ale wtedy, gdy tam mieszkałem sytuacja wyglądała fatalnie. Przede wszystkim jeśli chodzi o bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Hydranty na klatce schodowej były nieczynne (węże pokradzione), droga ewakuacyjna na taras dachowy zakratowana przez najemcę pomieszczenia w którym zrobił on sobie pracownię plastyczną, brak oświetlenia awaryjnego (klatka schodowa i korytarze bez okien - znajdują sie wraz z windami w środkowej części wieżowców).
      Co do ocieplenia - pewnie chodzi o płyty betonowe od strony północnej i południowej. Bo na tych owalnych betonowych elementach osłonowych nie ma sensu nakładać styropianu. A tak wogóle nie wyobrażam sobie tego remontu bez finansowego wsparcia zewnętrznego. Miasto powinno się do niego dołożyć. Te budynki zawsze wykorzystywane były w różnych folderach jako wizytówka Wrocławia. Poza tym kapitalnego remontu wymaga także estakada nad parkingirm. Praktycznie nie była ona nigdy zakończona i w tej chwili wygląda okropnie. Kto wie, czy nie taniej byłoby ją wyburzyć i zbudować od nowa.
    • greges58 Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remontu 02.05.12, 10:26
      Pomijając kwestie finansowo - właścicielskie...

      To wygląda przeokropnie !!!
      Slumsy ???
      Zburzyć ;)

      No dobrze, domki niech se stoją !
      Ale sklepiki wraz z cudaczną estakadą i schodami - wysadzamy w powietrze !
      Postawić " coś " sensownego, dwupiętrowego. Od poziomu gruntu.
      A garaże ?
      Pod ziemię !!!
      Teraz jest to wyłącznie cuchnący szalet ;)

      Jeśli nie stać mnie na własność - to sprzedaję i wynoszę się w tańsze okolice !!!
      Proste, jak drut.
      Ten sam problem jest z mieszkaniami hipotecznymi w gminnych kamienicach.
      Kupili aby nie płacić czynszu !
      A buda się wali !!!

      Lokatorom wisi, bo i tak ich tam nie ma ?
      Prawie wszystkie klitki wynajęte studentom !!!

      Pozdrawiam ^^
      • Gość: WK Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo IP: 156.17.73.* 02.05.12, 10:35
        greges58 napisał:
        > Ten sam problem jest z mieszkaniami hipotecznymi w gminnych kamienicach.
        > Kupili aby nie płacić czynszu !
        > A buda się wali !!!
        Największym hamulcowym remontów w gminnych kamienicach jest właśnie gmina - tam, gdzie ma większość nie dzieje się nic bo przedstawiciel gminy z reguły głosuje przeciwko uchwałom o remontach.
        • greges58 Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo 02.05.12, 10:47
          Bo Gmina ma swoje priorytety ?
          Biedna, kościelna (stadionowa ) Mysza.

          Naciągnęli Mumię Europejską i " rewitalizują " bez ładu i składu !
          Przepraszam - malują elewacje ;)
          Albo czeka, aż się dołoży Elektrociepłownia * ?

          Horrrorr !!!

          * wiadomo o co chodzi ;)
          • zembaty66 Dziadostwo 02.05.12, 23:31
            Nie stać ich na podwyżkę funduszu remontowego o JEDNĄ złotówke?! A ile te mieszkanka mają powierzchni? 1000m2? Czy może 50-60? Tfu, dziadostwo, jeśli dla kogoś taka różnica w oplacie jest sprawą życia i śmierci to pozostaje się tylko śmiać z nieroba...
    • nawojek Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remontu 02.05.12, 11:18
      W większości wrocławskich kamic mieszkają starsi ludzie, emeryci - bogatsi już dawno postawili sobie dworki pod miastem albo za granicą. Tylko proszę zauważyć, że remont dachu i elewacji kamienicy secesyjnej to po dopłatach miasta (unii) kilkadziesiąt tysięcy złotych (30-50) na każdego właściciela lokalu i nikt się nie roztkliwia nad emerytami, którzy w zw. z takim remontem muszą sprzedać mieszkanie, bo kwota ok.40 tys. zł przewyższa ich możliwości. A sedesowce to bloki z taką liczbą właścicieli, że składka na remont całości (z estakadą i odtworzeniem restauracji z tarasem) nie powinna nikogo zrujnować ani wygnać do altanki na działkach, więc nie przesadzajmy w pseudotrosce o starszych mieszkańców. Tym bardziej, że tu mieszkania nie były nigdy tanie, a powstały w latach 70, więc nie można właścicieli ani porównać z pionierami Wrocławia, mieszkającymi w kamienicach nie remontowanych przez PRL od 45r., ani nagle właśnie dla nich uruchomić "współczucie i zrozumienie".
      Plac Grunwaldzki - tak jak Rynek - to nie mieszkania dla biednych, niestety.
      O tym, że spółdzielnia zbiera sporo kasy od podnajemców lokali - cisza. Czyżby wszystkie te niemałe* czynsze trafiały do puli premii dla pracowników?
      (*że niemałe, to wiadomo już, odkąd poczta musiała się wyprowadzić)
      • greges58 Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo 02.05.12, 11:35
        A w " czynszówkach " mieszkają już dzieci i wnuki Pionierów !!!
        Bogaci nie musieli budować dworków - wystarczy apartamentowiec na kredyt ;)

        Mylisz pojęcia... .
        Niczego nie trzeba sprzedawać, bierzesz kredyt pod Hipotekę !
        Wiem.
        Wytłumacz mieszkańcowi parteru od podwórka,
        że musi się dołożyć do remontu dachu i frontowej elewacji ?

        Problemem Grunwaldzkiego jest prawo spółdzielcze !
        Niedawno znowelizowane i dopiero teraz przystające do standardów cywilizowanego systemu ?

        Kasa poszła w Pizzzzdu...
        Czy tam był prezesem Kopik, Nagłowski ?
        Nawiasem - straszny Kmiotek ;)

        Pozdrawiam ^^
        • nawojek Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo 02.05.12, 12:06
          1. jeśli nie wiesz wiele nt, to nie zabieraj głosu.
          W starych kamienicach mieszkają często samotnie pionierzy Wrocławia w mojej okolicy kilkanaście osób, było więcej, ale w zw. z remontami musieli się przenieść.
          Kredyt hipoteczny trzeba mieć z czego spłacać, emerytom najwyżej dodają kilkaset zet miesięcznie za przepisanie mieszkania na bank, ale nie 40 tys - polecam pkt 1. Słowo "wiem" w Twojej wersji językowej nie ma znaczenia semantycznego, wskazującego na posiadanie wiedzy.
          >Wytłumacz mieszkańcowi parteru od podwórka,
          > że musi się dołożyć do remontu dachu i frontowej elewacji ?
          Trzeba to tłumaczyć tylko jednostkom zapóźnionym w rozwoju i informacji. Mieszkanie w kamienicy to nie szałas jednorodzinny na ściernisku, znasz ludzi, którzy o tym nie wiedzą? Zmień grono znajomych, obecne obniża Twoje możliwości rozwoju i skłaniasz się do równania w dół.
      • Gość: sas Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo IP: *.internetia.net.pl 03.05.12, 07:43
        tak tak 40 tys które będą musieli zapłacić mieszkańcy sedesowców to inne 40 tys niż to które muszą płacić za remont swojego mieszkańcy kamienic. Do mieszkańców kamienic 60 lat dokładało państwo. Bo czynsze komunalne zawsze były symboliczne. Teraz jeszcze bidolą jak mieszkania które dostali darmo muszą remontować.
        • nawojek Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo 03.05.12, 20:40
          po co się wypowiadasz, skoro nie posiadasz wiedzy?
          >Do mieszkańców kamienic 60 lat dokładało państwo.
          ciekawe, chyba pomyliły Ci się kamienice z czynszówkami z trójkąta bermudzkiego. Nie ma jednakowych kamienic i jednakowych lokatorów. Czynsze były tak samo "symboliczne", jak i teraz, a remontów żadnych gmina nie przeprowadzała. Ciekawe, jak niby do tych kamienic państwo dokładało? Dając deputat na dachówki, żeby lokatorzy-pionierzy sami naprawili dach?
          Kto dostał darmo mieszkanie, wykupując je w latach 80?
          Kwota 90 tysięcy wtedy to dla Ciebie darmocha?
          Wiesz, jakie wtedy były ceny na rynku nieruchomości?
          Kolejny głos, jak często w necie, pt "ignorant na każdy temat".
          Niektórzy moi sąsiedzi, którzy nie wykupili mieszkań, na własny koszt robili remont, zakładali ogrzewanie etażowe czy szklili loggie - za WŁASNE, nie państwowe pieniądze.
          No, ale Ty wiesz przecież lepiej. Na każdy temat:)
    • sympatiaplus Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remontu 02.05.12, 14:25
      Ważny tekst. To jest wyjątkowa wartość architektoniczna miasta. Warto o nią zadbać. Zachować w stanie zbliżonym do idei autorów.
    • matrimwr Obrzydlistwo i ohydztwo jakiego świat nie widział! 02.05.12, 15:21
      I czym się tu zachwycać? Mieszkania jak wnęki na szafy, ciemno wewnątrz z powodu "wspaniałej" elewacji. Sypiące się w oczach betonowe cmentarzysko z rozpadającym się i grożącym zawaleniem deptakiem wraz z niedokończonym do dziś parkingiem podziemnym, który dziurawy śmierdzi na przemian moczem bądź wilgocią przesiąkającą się z wyższego stropu. Fatalny stan całości, próba reanimacji tego potworka architektonicznego powinna skończyć się fiaskiem i w końcu przyda się to miejsce zrównać z ziemią. Wystarczy wynająć oddział Al-Kaidy...
      • Gość: profesor Re: Obrzydlistwo i ohydztwo jakiego świat nie wid IP: *.opera-mini.net 02.05.12, 15:37
        Tu nic nie trzeba robić, bo z czasem i tak samo się rozpadnie
        Reanimacja, czyli załatanie dziur i pomalowanie fasad ( bo to będzie właśnie taki "remont" ), pomoże jak umarłemu kadzidło.
        Zburzycie teraz, będzie taniej
        Zburzycie za 30 lat, wpompujecie przez 30 lat sporo pieniędzy w to, co i tak się rozpadnie.
        • babajednajaga "z powodu oszczędności tego nie zrealizowano" 02.05.12, 19:32
          Amen.

          Niestety, w tamtych latach tak było ze zdecydowaną większością potencjalnie ciekawych projektów: oszczędność z konieczności + jawna kradzież na każdym szczeblu + byle jakie wykonawstwo. Tego nie da się nadrobić, lepiej zapomnieć.
          • Gość: Robert Rozbierać po jednym i budować od nowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.12, 19:44
            Rozbierać po jednym bloku i budować od nowa coś porządnego. Może przypominać sedesowce. Tak wyjdzie zdecydowanie taniej.
      • Gość: sly Re: Obrzydlistwo i ohydztwo jakiego świat nie wid IP: *.strefa.com 02.05.12, 22:35
        matrimwr napisał:

        > I czym się tu zachwycać? Mieszkania jak wnęki na szafy, ciemno wewnątrz z powod
        > u "wspaniałej" elewacji. Sypiące się w oczach betonowe cmentarzysko z rozpadają
        > cym się i grożącym zawaleniem deptakiem wraz z niedokończonym do dziś parkingie
        > m podziemnym, który dziurawy śmierdzi na przemian moczem bądź wilgocią przesiąk
        > ającą się z wyższego stropu. Fatalny stan całości, próba reanimacji tego potwor
        > ka architektonicznego powinna skończyć się fiaskiem i w końcu przyda się to mie
        > jsce zrównać z ziemią. Wystarczy wynająć oddział Al-Kaidy...

        Idąc tym tokiem myślenia powinniśmy też zburzyć średniowieczne kamienice w Polsce... I w ogóle możemy zacząć ubierać się w worki po ziemniakach bo po co komu sztuka, estetyka
        • januszz4 Re: Obrzydlistwo i ohydztwo jakiego świat nie wid 03.05.12, 00:40
          Gość portalu: sly napisał(a): Idąc tym tokiem myślenia powinniśmy też zburzyć średniowieczne kamienice w Pols
          > ... I w ogóle możemy zacząć ubierać się w worki po ziemniakach bo po co komu
          > sztuka, estetyka...

          To nie tak. Te średniowieczne domy, które przetrwały, były zbudowane z solidnej cegły lub kamienia. Natomiast wieżowce na Pl. Grunwaldzkim to konstrukcja szkieletowo-słupowa z przyspawanymi zewnętrznymi płytami betonowymi. Sama konstrukcja szkieletowo-słupowa jest trwała i wytrzymała. Tym badziej, że stoi na solidnych palach (tam było podwójne palowanie). Natomiast największym zagrożeniem sa właśnie te płyty (dość mocno popękane) trzymające się na zawiesiach. Proces korozji tych zawiesi może być już zaawansowany. Od samego początku problemem były tam zacieki, które przyspieszyły proces korozji. Najpierw trzeba zbadać stan zawiesi, bo może nagle taka płyta oderwać się i spaść. I jeszcze jedno. O tym chyba mało kto pamięta, ale trzeba też uwzględnić fakt ewentualnego osłabienia tej konstrukcji po trzęsieniu ziemi w Friuli we Włoszech w latach 70. Te wieżowce wtedy wyraźnie zakołysały się, czego sam bezpośrednio doświadczyłem. Już wtedy mogło to osłabić spoiny. No chyba, że projektując w latach 60. te konstrukcje przyjęto jakiś margines bezpieczeństwa na takie sytuacje.

        • Gość: asw Re: Obrzydlistwo i ohydztwo jakiego świat nie wid IP: *.internetia.net.pl 03.05.12, 07:46
          masz rację sedesowce dają złudzenie mieszkania w średniowiecznej kamienicy, tylko że nie są średniowieczne tylko 40 letnie
    • gajusz1987 Wrocławski Manhattan druga strona medalu.. 02.05.12, 19:52
      Wrocławskie sedesowce cała prawda widziana z drugiej strony www.archirama.pl/ikony/polska/plac-grunwaldzki-wroclaw-manhattan-sedesowce,28_71.html
    • Gość: pielbasnicza kicza Najpierw wyremontuje mozgi IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.12, 22:36
      i sumienia tych z odchylami w strone P1!

      Korekta: WPIERW.
    • zzzettt A dlaczego w innych miastach można 02.05.12, 22:43
      Dziennikarze GW dadzą sobie wkręcić każda bzdurę. Olaboga, nie ma pieniędzy... A dlaczego np. w Toruniu pieniądze były i wszystkie wieżowce w mieście przeszły remont już z 10 lat temu? Skądinąd wynagrodzenia we Wrocławiu są ponoć znacznie wyższe niż w Toruniu. Nie ma pieniędzy? To może trzeba wymienić zarząd spółdzielni a nie płakać dziennikarzowi w rękaw.
    • Gość: Manhattan Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo IP: *.bc.lnet.pl 02.05.12, 23:21
      Jedyny Manhattan w Polsce jest w Łodzi. Ten wrocławski to jakaś dziwna podróba lingwistyczna...
    • ocean1955 Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remontu 03.05.12, 02:00
      Nie ma pieniedzy? To nie problem. Budynki stoja w bardzo atrakcyjnej strefie Wroclawia, wiec sprzedac je. Gwarantuje, ze znajda sie deweloperzy ktorzy je kupia i to w mgnieniu oka. Pozniej je zburza i wybudaja nowoczesne, przyjazne srodowisku naturalnemu, estetyczne budynki, ktore moga byc nowa wizytowka Wroclawia. "Sedesowce" i inne pozostalosci z przeszlosci tej bliskiej nie maja prawa bytu. Ich eksploatacja jest za droga! Miasta i mieszkancow na to taki luksus nie stac. UE jeszcze pompuje kase w Polske. Ogromne pieniadze, ale ten czas zycia na koszt innych sie juz konczy. Czy wciaz bedziemy sie zastanawiali nad problemem, czy odrestaurowac 100 letnia kamiemice z 24 mieszkaniami? A moze taniej bedzie rezebrac ja i postawic nowy, nowoczesny blok np dla 40 lokatorow, ktory bedzie tanszy w eksploatacji i z gwarancja na wiele dlugich lat. Wroclaw sie dusi z braku miejsca! W tym miescie juz nie potrzeba nowych zabytkowych ruin. 40-to letni "zabytek" nie powinien byc celem w rozwoju miasta ale jego mieszkaniec. Przestrzeni zyciowej ludziom potrzeba a nie ruin.
      • januszz4 Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo 03.05.12, 10:31
        ocean1955 napisał:

        Gwarantuje, ze znajda sie deweloperzy ktorzy je kupi
        > a i to w mgnieniu oka. Pozniej je zburza i wybudaja nowoczesne, przyjazne srodo
        > wisku naturalnemu, estetyczne budynki, ktore moga byc nowa wizytowka Wroclawia.

        Tylko jak to sobie wyobrażasz z formalno-prawnego punktu widzenia? Tam są wszystkie mieszkania własnościowe, wykupione. Który deweloper będzie chciał sie z tym szarpać. Musiałby zaoferować właścicielom odpowiednią cenę, albo zapewnić mieszkania w równie atrakcyjnej lokalizacji.

        > Czy wciaz bedziemy sie zastanawiali nad problemem,
        > czy odrestaurowac 100 letnia kamiemice z 24 mieszkaniami? A moze taniej bedzie
        > rezebrac ja i postawic nowy, nowoczesny blok np dla 40 lokatorow, ktory bedzie
        > tanszy w eksploatacji i z gwarancja na wiele dlugich lat.

        Z tą gwarancją na wiele długich lat byłbym ostrożny. Patrząc się na jakość nowych budynków deweloperskich i materiały (np. pękający i kruszący się porotherm) nie sądzę, żeby przetrwały one dłużej niż 40-50 lat. Natomiast secesyjne kamienice rzeczywiście wymagają teraz sporych pieniędzy na renowację. Ale po remoncie mają szanse przetrwać znacznie dłużej. Pod warunkiem oczywiście, że nie dopuści sie znowu cdo takiej dewastacji i zniedbań, jakie miały miejsce w czasach PRL.
        Co do sedesowców uważam, że w tej chwili mogą one być już skarbonką bez dna. Teraz mszczą się błędy projektowe i niestety brak wyobraźni (a może jej nadmiar) ze strony autorki-projektanta. Pierwszy prototypowy budynek stojący najbliżej Mostu Grunwaldzkiego wogóle nie ma odpływów wody z parapetów, która zbiera się w trakcie opadów w wyżłobieniach przeznaczonych ponoć na donice z pnączami. Pamiętam, jak Pani Hawrylak na spotkaniu z mieszkańcami w 1973 r. mówiła, że wodę z tych wyżłobień będzie można wybierać sobie szmatkami. Projektując te wieżowce nie wzięła pod uwagę tego, że w przaśnym PRL zdobycie białego cementu do wykonania betonowych elementów osłonowych będzie niemożliwe. Jak również nietypowa stolarka okien. Po prostu w trakcie projektowania nie dokonywano tzw. przeglądu projektu i walidacji. I skutki tego mamy do dzisiaj.
        • Gość: sedesowiec Re: Wrocławski Manhattan i jego sedesowce do remo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.12, 15:03
          >Jak również nietypowa stolarka okien.

          Nic w tych oknach nie ma nadzwyczajnego. I nie wierzcie plotkom które mówią że tam miały być półokrągłe okna - to mit. Od początku były planowane zwykłe okna, a półkoliste formy przeznaczone były pod donice (wspomniane wiszące ogrody)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka