rk111 18.08.12, 18:09 To wina rozdrobnienia wrocławskich uczelni ale widocznie stołki dla rektorów dziekanów administracji ważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stachu44 Tak jest, gdy "dorobek" jest rozwodniony plagiatem 18.08.12, 18:21 A to jak wieść niesie, jest jedyna zdobyczą wrocławskich "uczelni". Odpowiedz Link Zgłoś
wojtas71 Wrocławskich uczelni nie ma na liście 500 najle... 18.08.12, 19:12 ale oczywiscie taki ciołek jak aktualny rektor PWr nie widzi problemu, to co sie dzieje na uczelniach wyzszych to jest upadek i dno i pięć metrów mułu. Młodzi naukowcy 28 letni z doktoratem otrzymują 1500zł pensji, więcej płacą w McDonaldzie na kasie. A profesorowie nie publikują i zadnej pracy naukowej nie prowadzą byleby pensja na konto przyszła. dno dno dno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aristo [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.12, 21:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Wrocławskich uczelni nie ma na liście 500 naj IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.08.12, 23:43 no niestety adiunkt na uwr ma pensji na poczatek ok 2400 na reke. potem pensja rosnie ze stazem - niestetny nie zalezy w zaden sposob od efektywnosci pracy (czyli jak nic nie robisz, to masz tyle samo co ten ktory rzeczywiscie pracuje, dokumentujac to dobrymi publikacjami). to na co sie powolujesz (bip) raczej jest juz z roznymi pie...mi typu nadgodziny, uczenie w weekendy i wynagrodzenia z grantow (konkurs, wiec absolutnie nic regularnego). zapytajcie kolegow z "listy 500" czy maja nadgodziny w dydaktyce lub czy ucza w weekendy. albo wogole jakie maja pensum dydaktyczne, a ile czasu moga przeznaczyc na faktyczne badania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 02:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Wrocławskich uczelni nie ma na liście 500 naj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 10:59 A ty myślisz, że każdy naukowo aktywny doktor (młody!!!) jest adiunktem lub asystentem. W pusty łeb się puknij zanim takie brednie napiszesz. Z pewnością nie predyspozycje do uprawiania nauki stoją na pierwszym miejscu - myślenie w kategoriach "dobra uczeni" (jak widać po rankingu) decyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wrocławskich uczelni nie ma na liście 500 naj IP: *.play-internet.pl 18.08.12, 21:09 Rozdrobnienie sprzyja konkurencji, pod warunkiem istnienia zdrowych mechanizmow rynkowych (czytaj: rozliczanie z efektow, dbanie o studentow, wspolprace z pozauczelnianymi instytucjami i firmami, etc.). Wystarczy popatrzec ze najlepsze uczelnie sa tam gdzie za miedza jest podobnej klasy konkurencja: Harvard vs. MIT, Stanford vs. UC Berkeley. Jednakze w polskim systemie rodem z "sejmikow siedemnastowiecznych" wiekszosc srodowiska ciagnie w dol, a dowolna ilosc pieniedzy podatnikow "wrzucona" przez ministerstwo moze zostac "wchlonieta" bez widocznych efektow. Centralizacja nic tu nie pomoze, jedynie rozdmucha administracje bo zadna z dotychczasowych osob "na stolku" nie odda go bez walki - trzeba wiec bedzie tworzyc nowe. A jesli chodzi o sam raport, niektorzy wroclawscy (i nie tylko) rektorzy jasno dawali do zrozumienia w kampanii ze ich zadne tam porownywanie sie z miedzynarodowym swiatem nauki nie interesuje, wiec nie ma sie co dziwic wynikom - zaloze sie ze za 5 lat raport z shanghai dotyczacy polskich uczelni bedzie wygladal dokladnie tak samo jak w tym roku (UW,UJ w okolicach 400, pozostalych brak w 500). Nawet tzw. wydzialy "flagowe" nie mieszcza sie w pierwszej 200 swiatowej (a czesto nawet europejskiej) w swojej dziedzinie (w ramach szczegolowych rankingow dyscyplin tylko 200 najlepszych uczelni jest uwzglednianych). Studentom - obecnym i przyszlym - zycze dobrego samopoczucia, skoro odpowiada wam studiowanie w prowincjonalnych szkolkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aristo [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.12, 22:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Akademicy są jak PKP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.12, 08:34 Nie denerwuj się aristo. Znaj swoje miejsce. Na swiecie są wyżsi i lepsi oraz niżsi i gorsi. To nie twoja wina, że znalazłes się w podrzędnej kategorii. Niepotrzebnie się miotasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Akademicy są jak PKP IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 10:54 Już samo mieszkanie w Polsce jest pewnym rodzajem prowincjonalności. Proszę sobie sprawdzić, ile jest na świecie miast wielkości Wrocławia - czy aby nie dużo, dużo więcej niż 500? Więc skoro nie macie (ja jestem akurat z Warszawy) uczelni w pierwszej pięćsetce rankingu, to może nie ma w tym nic dziwnego? No chyba, że są jakieś szczególne powody, dla których akurat Polacy mieliby w tej konkurencji wypaść lepiej - bo ja wiem: szczególna opieka Opatrzności Bożej, szczególne walory genetyczne naszej wspaniałej nacji, większe niż w innych miastach wielkości Wrocławia nakłady na badania czy może przewaga wynikająca z naszych wielowiekowych tradycji naukowych? Chętnie poznam odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Akademicy są jak PKP IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 11:18 Tu jest zgrubna lista miast podobnej wielkości co Wrocław (zazwyczaj sporo większych): www.mongabay.com/igapo/2005_world_city_populations/2005_city_population_02.html Wynika z niej, że miast większych od Wrocławia było kilka lat temu orientacyjnie około 540, a większość z nich to w porównaniu z Waszym miastem kolosy, zwłaszcza jeśli doliczyć ludność z "urban area" nie wchodzących formalnie w skład miasta (Wrocław takich przyległości zbyt wiele nie ma) - takie miasta mają wykształconej populacji często wielokrotnie więcej niż Wrocław, więc i mogą utrzymać więcej dobrych uczelni. Czym Wy się w ogóle podniecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamus [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 14:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koleżanka zuzy [...] IP: *.opera-mini.net 21.08.12, 14:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Akademicy są jak PKP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.12, 08:06 Kolejna frustratka? Bezrobotna? Wyrzucona? Porzucona? No to jednak gorsza i niższa. Ale nie załamuj się. Pracuj nad sobą! Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Polska piłka nożna tak samo - i to nie przypadek 18.08.12, 22:18 Zarówno w polskiej piłce nożnej jak w polskiej nauce mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem - rządzą leśne, postkomusze dziadki, przyspawane do stołków miernoty, które dbają wyłącznie o własny stołek i własną kasę. W obu tych środowiskach kompletnie nic się nie zmieniło po 1989 roku. Każdy piłkarz lepszy od przeciętnej spieprza natentychmiast za byle jaką granicę. To samo jest na polskich uczelniach - kadrę naukową stanowią tam ludzie po identycznej selekcji negatywnej. Nikt zdolny i uczciwy po prostu nie zostaje na polskiej uczelni, bo nie miałby tam nic do roboty. Zostają miernoty oraz rodzinka i protegowani. Dno będzie się nadal pogłębiać. Piąta setka to nie koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Polska piłka nożna tak samo - i to nie przypa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.08.12, 23:45 czytaj ze zrozumieniem - piatka setka to raczej bylaby nagroda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Re: Polska piłka nożna tak samo - i to nie przypa IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.12, 00:01 Och, synu, sam czytaj ze zrozumieniem. Spadliśmy z piątej setki, a na tym nie koniec, będziemy spadali dalej. Jasne? Jak nie, to za łopatę, kolego, i kopać rowy, będzie chociaż jakiś pożytek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.12, 23:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
filthpurger widocznie w Polsce to nie jest wazne ... 19.08.12, 13:09 to jest odzwiercieleniem naszych priorytetow i naszych niskich standardow w zyciu publicznym i prywatnym, niestety. Niechec czy brak pragnienia bycia lepszym i porownywac sie z najlepszymi. Od skorumpowanych ministrow dzialajacych na niby dla kraju do lekarzy czy konduktorow przyjmujacych lapowke. Pomimo ze wiemy o tym wszyscy nie ma tyle silnej swiadomosci spolecznej zeby powiedziec - "zadnej tolerancji dla korupcji i nepotyzmu" !. Od tego trzeba zaczac , bo to podwyzszy nasze standardy na tyle ze znajda sie srodki i zdolni ludzie na to zeby odwrocic ten zly trend w szkolnoctwie wyzszym i zaczac odnosic sukcesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor może dla odmiany parę faktów .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 19:55 > To wina rozdrobnienia wrocławskich uczelni ale widocznie stołki dla rektorów dz > iekanów administracji ważniejsze. Wina rozdrobnienia? To mit. Chińczycy z SJTU opierają ranking na kilku faktach: 1) liczba niedawnych noblistów i laureatów Fields Medal (wśród personelu i wśród absolwentów) 2) "Highly cited researchers" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 20:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pako Po co się odzywasz, skoro nie wiesz co mówisz? IP: *.play-internet.pl 19.08.12, 22:20 Współczesna fizyka, chemia i biologia nie mają nic wspólnego z czasami Einsteina. Dziś na każdą nagrodę Nobla z medycyny czy fizyki pracują sztaby ludzi w laboratoriach wartych więcej niż wszystkie fontanny i akłaparki partacza razem wzięte. Sa to nierzadko ekipy liczace nawet 500 osób rozsianych po wielu ośrodkach, którzy pracują pod koordynacją np. trzech profesorów, dlatego w ostatnich kilkunastu latach coraz częściej nagrody z tych dziedzin przyznawane są kilku osobom. Dzisiaj nawet największy geniusz bez grubych milionów euro nic nie zdziała w fizyce czy biologii i tyle, wie to kazdy student tych kierunków. Jedyna opcja dla samotnych geniuszy to dzisiaj medal Fieldsa z matematyki, bo to akurat dziedzina, gdzie da się samemu dojść dzisiaj do przełomowych odkryć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Re: Po co się odzywasz, skoro nie wiesz co mówisz IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.12, 22:43 Po co się odzywasz, skoro nie wiesz co mówisz? No właśnie, kolego Pako, po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 01:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Profesor czy idiota? IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.12, 23:16 Jakie Noble!? Idioto, mówimy o spadku poniżej 500 miejsca, o tym, że przeganiają nas uczelnie znajdujące się w egzotycznych krajach w dzikim buszu! A ten pieprzy tu jakieś głupoty o noblistach, wielkiej kasie i chciałby się porównywać do topowych uczelni światowych. Nie, profesorku! Pod waszymi rządami leśnych sklerotycznych dziadów spadliśmy z tej ligi już dawno! Teraz walczymy nie o Noble ani o naukowców ze światowego topu, tylko o to, żeby nasze uniwersytety mogły rywalizować z tymi z Ałma-Aty i Dżibutti. Otrzeźwiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: może dla odmiany parę faktów .... IP: *.free.aero2.net.pl 20.08.12, 18:24 Jeśli koniecznie chcemy mieć uczelnię wrocławską na liście shanghajskiej (kosztem zdemolowiania lokalnych uczelni) to pewnie najlepiej utworzyć Uniwersytet Nauk Podstawowych łącząc fizykę, chemię, matematykę i informatykę z UWr z WPPT Politechniki. Ale i tak nie ma co marzyć o wysokiej pozycji przy dzisiejszych nakładach na badania i pozycji polskich firm. Z warszawskiej perspektywy (UW) mogę tylko przytaknąć. Znam sporo ludzi zarówno z UWr, jak i z PWr, reprezentujących przyzwoity poziom i bez kłopotu mogących się zaczepić na średniej klasy zachodnich uczelniach (z tych, co w sławetnym rankingu szanghajskim ho, ho, i w pierwszej setce czasami), co wiadomo, bo co jakiś czas tam wyjeżdżają, a niektórzy wyjechawszy już nie mają siły wracać do polskiej nędzy. Wykształcić tych ludzi we Wrocławiu i doprowadzić do dobrego poziomu naukowego jakoś można, ale nic dziwnego, że tracicie wielu z nich, i będziecie tracić o wiele więcej, skoro potem uderzają w ścianę pt. finansowanie nauki. W Warszawie jest zresztą to samo, choć w odrobinę innej skali. A artykuł jak zwykle pisany na chybcika. Wbrew temu, co jest napisane na końcu, w rankingu tym nie mierzy się jakości nauczania, tylko jakość nauki (badań). A i to w dość dziwny i nie poddający się weryfikacji naukowej sposób; są znacznie rozsądniejsze rankingi, np. tajwański - nie żeby polskie uczelnie wypadały w nim znacząco lepiej, ale przynajmniej wyniki nie są tak bzdurne, jak niekiedy w tym szanghajskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 20:33 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profesor [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 21:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 01:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Tyś nie profesor, tyś pospolity troll IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 10:15 No przecież profesor wziął to z oficjalnej strony tego rankingu, odległej o pół minuty standardowego wyszukiwania, wskazał na autorów i podał to kursywą, czego Ci więcej potrzeba? Dokładnie to samo w przypadku SCOPUS-a i innych baz, idziesz do dowolnej biblioteki naukowej z dostępem do bazy danych i już masz wgląd (tam naprawdę wpuszczają z ulicy, trzeba tylko mieć przy sobie jakiś dokument tożsamości i zachowywać się nieco grzeczniej niż Ty w swoim wpisie); jeśli nie będziesz umiał tego znaleźć, pracownik biblioteki zapewne chętnie Ci pomoże. W dodatku forum internetowe bliższe jest konwencji rozmowy w pociągu czy maglu niż oficjalnej publikacji - wyobrażasz sobie na przykład, że Twoją wypowiedź ktokolwiek opublikowałby w recenzowanym wydawnictwie naukowym? Rozumiem, że kiedy zwracasz się po imieniu do jakiejś Grażyny, zawsze na przydechu wyrzucasz z siebie króciutki przypis odsyłający do Mickiewicza, żeby nie popełnić plagiatu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamus [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 14:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Tyś nie profesor, tyś pospolity troll IP: *.dynamic.mm.pl 21.08.12, 20:11 Przecież plagiat to przywłaszczenie (zwykle fragmentu) cudzego tekstu i przedstawienie go jako własnego, często zresztą po nieznacznym przetworzeniu dla zatarcia śladów. Jeśli wskazujesz autora w sposób nie pozostawiający wątpliwości, że jest kim innym niż Ty, a tekst podajesz in extenso, jako wyodrębniony fragment, nie ma mowy o żadnym plagiacie. W pracy naukowej czy publikacji oczywiście trzeba by opatrzyć cytat dokładniejszym przypisem, ale to jest co najwyżej niechlujstwo warsztatowe, dopóki nie podaje się żadnych fałszywych danych. Swoją drogą ciekawe, że często to najbardziej chamscy interlokutorzy na forach internetowych najgłośniej dopominają się o wersal ze strony adwersarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remik Re: Tyś nie profesor, tyś pospolity troll IP: *.opera-mini.net 21.08.12, 20:26 Aha, więc ja mogę sobie w pracy naukowej przepisać cytat i napisać, że stwierdził to jakiś "autor"? Gdzie ty się uczyłeś cytowania? Sorry, ale tylko pokazałeś, jakich standardów uprawiania nauki nauczono cię na twojej uczelni i jakie sam zapewne stosujesz. > Swoją drogą ciekawe, że często to najbardziej chamscy interlokutorzy na forach > internetowych najgłośniej dopominają się o wersal ze strony adwersarzy. Swoją drogą ciekawe, że jak ktoś wytyka takim jak ty błędy i zaczyna już brakować argumentów, to zawsze pojawia się argument o chamstwie. Chamstwem jest krytykowanie waszego nieuctwa i żenujących standardów uprawiania nauki? Nie żartuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Tyś nie profesor, tyś pospolity troll IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 23:29 Aha, więc ja mogę sobie w pracy naukowej przepisać cytat i napisać, że stwierdził to jakiś "autor"? A o jakiej pracy naukowej tu jest mowa, bo już się pogubiłem? Oskarż jeszcze dla porządku wszystkich dyskutantów o łamanie innych zasad publikacji naukowych, w końcu piszą tu anonimowo (pracy naukowej nie napisałbyś anonimowo, co?) i nie podają afiliacji. Polszczyzna dysponuje pięknym powiedzeniem o pijanym i płocie, które pasuje tu jak ulał. Chamstwo na szczęście każdy może rozpoznać we własnym zakresie, nie potrzeba do tego studiów wyższych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 00:19 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Tyś nie profesor, tyś pospolity troll IP: *.free.aero2.net.pl 22.08.12, 01:01 Jam nie profesor, jak głosi nagłówek, ale wyręczając profesora podaję Ci link do samego źródła: www.arwu.org/ARWUSubjectMethodology2009.jsp - wprawdzie większość uczniów podstawówki umiałaby dotrzeć do niego samodzielnie w ciągu paru sekund, lecz szanujmy wiek sędziwy, młodzieńcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 03:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Tyś nie profesor, tyś pospolity troll IP: *.free.aero2.net.pl 22.08.12, 09:10 He he, jednak trafiłem, że to jeden i ten sam troll zaśmieca cały czas dyskusję :-)) Z pokorą przyznaję, że ja jestem tylko samojeden, więc to na pewno o mnie chodzi. Nie jestem jednak tożsamy z osobą, która pisała jako "profesor", jeśli to miałeś na myśli. Ale w Twojej sytuacji dopatrywanie się pod różnymi nickami jednej osoby to dość zrozumiały odruch, nie krępuj się, proszę. A teraz przeczytaj ze zrozumieniem to, co zalinkowałeś. Chodzi Ci o te 10% punktów za alumnów z noblami etc.? No, istotnie, niesłychanie wysoka waga i bardzo precyzyjny pomiar jakości dydaktyki (zobacz: ja nie mam nobla, Ty nie masz nobla, w sumie mamy takie same wykształcenie, nie?). Na tym zakończę chyba tę niezwykle pouczającą konwersację. Jestem pewien, że dalej możesz poprowadzić ją polifonicznie we własnym zakresie, a ileż zyska przy tym na jakości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: może dla odmiany parę faktów .... IP: *.free.aero2.net.pl 20.08.12, 22:36 Nie będę się kłócić o kwestie nepotyzmu czy plagiatów, bo z tym bywają problemy (a we Wrocławiu chyba większe niż gdzie indziej albo bardziej nagłośnione). Ale są kraje zachodnioeuropejskie, takie jak choćby Włochy, w których jest pod tym względem chyba nie lepiej, a jednak nauka w nich nie padła, choć istotnie doznaje licznych szkód. Zauważ, że różnego rodzaju układy i układziki są znacznie gorsze w warunkach skrajnego niedostatku; dopóki jest co grabić, sitwa zawsze pozwoli się pożywić także tym, którzy coś naprawdę robią, choćby po to, by mieć się czym pochwalić na zewnątrz. To jak z chorobami pasożytniczymi - rozkwitają i stają się naprawdę groźne, gdy nosiciel jest osłabiony. Nad polską humanistyką nie ma się co przesadnie roztkliwiać, poza paroma ośrodkami i gałęziami badań jest ona z perspektywy światowej prawie niewidoczna. Ale to są w znacznej mierze skutki komunizmu, który na humanistykę wywierał większą, bardziej niszczącą presję polityczną niż na nauki ścisłe (z oczywistych względów: bo to historię, ekonomię, filozofię czy socjologię najbardziej chciano zmanipulować, a i kierunki te łatwiej się temu poddawały; nie tak łatwo było znaleźć zaufanego towarzysza, który umiałby udawać chemika czy matematyka bez popadania w skrajną śmieszność, a już o obsadzaniu całych wydziałów po linii politycznej nie było mowy, bo nie przetrwałyby najbliższej pięciolatki - tymczasem na kierunkach humanistycznych nie było z tym większych problemów). Jest też chyba prawdą, że odbudowa humanistyki jest z natury trudniejsza niż nauk ścisłych, choćby dlatego, że np. w matematyce można dokonywać istotnych odkryć przed trzydziestką, a w naukach humanistycznych często i po czterdziestce wciąż człowiek opanowuje warsztat i "dojrzewa" - tak jest na całym świecie, że w naukach ścisłych szczyt sił twórczych przychodzi szybciej niż w humanistyce. Ranking tajwański masz tu: ranking.heeact.edu.tw/en-us/2010%20by%20Subject/Page/Methodology - zarówno w nim, jak i w innych zestawieniach ujmujących bieżącą "produkcję naukową" i cytowania, dobrze widać, że Polacy jakoś trzymają się w takich dziedzinach jak astronomia, chemia, fizyka, informatyka, matematyka czy niektóre kierunki inżynieryjne. Nauki biologiczne leżą i kwiczą, bo tam potrzebne są wielkie pieniądze, a o tych mowy u nas nie ma i nie będzie. Co więcej, w stosunku do nakładów na naukę jesteśmy bardzo produktywni naukowo, mocno powyżej średniej (choć głównie ze względu na żałośnie mały mianownik, a nie z powodu dużego licznika). Ale to źródło relatywnych sukcesów - bo jest sukcesem ukończyć wyścig Formuły 1 na hulajnodze z supermarketu, nawet jeśli niekoniecznie na czołowej pozycji - właśnie się wyczerpuje, na taniej sile roboczej w nauce nie pojedziemy długo z tych samych powodów, co w gospodarce. Na własnym podwórku widzę, że fala wyjazdów młodych zdolnych na zagraniczne studia doktoranckie, która troszkę przyhamowała kilkanaście lat temu (wyjazdy były, ale nie wysysało tak bardzo tych najzdolniejszych), znów rośnie. Większość z nich do nas nie wróci - po co, żeby po kilkunastu latach harówki uzyskać posadę profesorską z apanażami i obciążeniami zawodowymi, na które na Zachodzie nie zdecydowałby się żaden post-doc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: może dla odmiany parę faktów .... IP: *.free.aero2.net.pl 20.08.12, 23:12 Żebyśmy nie mieli wątpliwości, o czym rozmawiamy - MNiSW ogłosiło właśnie z wielkim szumem i przy biciu dzwonów listę sześciu konsorcjów, które otrzymały status Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących i przez najbliższych pięć lat mogą z tego tytułu otrzymać do 10 milionów zł rocznie każdy (słówko "do", jak sądzę, okaże się tu zresztą kluczowe). Już jest wielkie zamieszanie, zamęt, zawiść i podniecenie. Policzmy: to jest co najwyżej 300 milionów złotych. Rozdzielone na pięć lat. I ma dać jakościowego kopa całej polskiej nauce, przy okazji gojąc rany i owrzodzenia wynikłe z wielu dziesięcioleci morzenia jej głodem. Wreszcie zrobimy sobie polskie Cambridge! A teraz oglądamy tabelki: www.admin.cam.ac.uk/univ/annualreport/2011/Statement.pdf - i widzimy, że w prawdziwym Cambridge rocznie obraca się kwotami przekraczającymi miliard funtów. A potem jeszcze zerkamy na analogiczne tabelki amerykańskich uczelni, których tu z delikatności już nie będę przytaczać, i widzimy, że Cambridge to przy nich finansowo druga liga, ot, tacy arystokratyczni krewni, ambitni i herbowi, ale strasznie zubożali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Kolejny palant się odezwał.... IP: *.wroclaw.mm.pl 20.08.12, 23:30 Człowieku, O CZYM TY BREDZISZ? Z kim ty się porównujesz? My wypadliśmy z piątej setki, rozumiesz, matole? My jesteśmy na kompletnym dnie, a ty bujasz w oparach Harvardów i Cambridge. Na ziemię, synku. Politechnika w Dżibutti Ludowo-Demokratycznym, Uniwersytet w Bantustanie Wschodnim - z tymi się porównaj, kolego, bo to są teraz nasi rywale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kolejny palant się odezwał.... IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 00:36 Może nie bantustany jeszcze, ale np. Argentyna - podobna liczba ludności i PKB, podobnie powikłana historia ostatnich kilkudziesięciu lat (choć u nich junty i inne nieszczęścia były ostatnio głównie własnego wyrobu, a nie w prezencie od Wielkiego Brata zza miedzy). Na razie wypadamy od nich trochę lepiej w naukach ścisłych, lecz to się może niedługo skończyć. Nie widzę za to powodów, by wstydzić się, że spadniemy naukowo poniżej Turkmenistanu czy Surinamu. Polacy nie są ani mniej, ani bardziej genetycznie predysponowani do prowadzenia badań od innych nacji; a skoro wybieramy wzorce kulturowe typowe dla getta, szczególnie mechanizmy "zachęcające" każdego, kto choć odrobinę odstaje w górę, do ucieczki, to będziemy mieć dumne getto, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Trzeba jeszcze tylko dorżnąć do końca szkolnictwo na wszystkich szczeblach, zagłodzić PAN, skasować lub zamienić w wydmuszki olimpiady przedmiotowe i instytucje takie jak Fundacja na rzecz Nauki Polskiej czy Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci, a sukcesu nikt już nie zdoła nam wydrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 01:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kolejny palant się odezwał.... IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 10:26 Radziłbym porównywać się z krajami europejskimi, a nie tendencyjnie dobierać do porównań pojedyncze kraje z Ameryki Łacińskiej. Nie jest to żaden argument, dowodzi on jedynie, że stać cię tylko na tendencyjne dobieranie przykładów. Napisz jeszcze, że nasza nauka lepiej wypada niż nauka w Kenii, Tanzanii i Ugandzie - to też są kraje o porównywalnej liczbie ludności co Polska. A co w tym jest tendencyjnego? Wybierz swój ulubiony kraj europejski o podobnej populacji i PKB jak Polska (najlepiej jeszcze taki, który miałby przy tym jeszcze równie niskie nakłady na badania) i dokonaj własnego porównania. A co do Kenii, Tanzanii i Ugandy, powinniśmy się tylko cieszyć, że chwilowo jesteśmy od nich lepsi, bo to wkrótce może się zmienić. Od Brazylii (żeby już wskazać na kraj z dżunglą i dużym udziałem skrajnie biednej, często i niepiśmiennej ludności) też byliśmy naukowo silniejsi, i to wcale niedawno, a teraz już możemy tylko przyglądać się, jak nas mijają. A kolega co, rasista? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kolejny palant się odezwał.... IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 10:41 Paradoksalnie, największe sukcesy odnoszą na świecie te dyscypliny w Polsce, które wymagają dużego finansowania (fizyka, chemia, biotechnologia, nauki inżynieryjne). Z niecierpliwością czekam na uzasadnienie tego stwierdzenia; zwłaszcza sukcesy polskiej biotechnologii mnie interesują, bo trochę moich znajomych z tej branży musiało się realizować naukowo za Atlantykiem z braku opcji na miejscu. Mnie się zawsze wydawało, że stosunkowo dobrze tradycyjnie radziły sobie w Polsce te badania fizyczne, które nie wymagały drogiego sprzętu (a więc fizyka teoretyczna, a z doświadczalnej np. fizyka ciała stałego, czy stosunkowo tani - jak na projekt astronomiczny - OGLE), ale chętnie dowiem się, w czym się myliłem. Prosiłbym też o wytłumaczenie, na czym miałaby polegać niezmierna kosztochłonność równie dobrze radzących sobie na świecie polskiej matematyki i informatyki teoretycznej, jeśli pominąć zużycie kredy, papieru i długopisów przez przedstawicieli tych nauk oraz ich nieuzasadnioną chęć pobierania wynagrodzenia za wykonywaną pracę. Chyba, że to już będzie Twoim zdaniem humanistyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamus [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 15:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kolejny palant się odezwał.... IP: *.free.aero2.net.pl 21.08.12, 23:58 No co ja poradzę na to, że nauki o życiu wypadają na razie w Polsce słabiej od ścisłych (tu masz przykładowe zestawienie: sciencewatch.com/dr/sci/11/jan23-11_1/ )? Przecież jasne jest, że to w większej mierze wina ich niedofinansowania, bo z natury droższe, i ucieczki dobrych absolwentów do pracy za granicą, niż słabych starań czy umiejętności badaczy. W Warszawie jest Instytut im. Nenckiego i IBB, są dobrzy naukowcy biotechnolodzy rozsiani po kraju, ale to ciągle jest po prostu mało i słabo w porównaniu z trendami światowymi, i tyle. Może warto byłoby od czasu do czasu sięgnąć po jakąś poważniejszą literaturę, zamiast przesiadywać na forach całymi dniami? Tak, tak, wiem, muszę Cię bardziej naśladować, podciągnąć się, ogarnąć. Myślę sobie, ech, taki Lech Keller, na przykład, to zawsze jak na forum coś napisze o polskiej nauce, to od razu człowieka zaduma bierze, i chciałoby się, żeby jeszcze coś napisał; obojętne pod jakim nickiem, ale niech pisze, bo kraj czeka tych mądrości jak kania dżdżu. (Jeśli nie znasz go jeszcze, to koniecznie zapoznaj się z jego twórczością, dziś po prostu nie wypada jej nie znać!) A ja? Ech, słabe warunki naturalne, złe środowisko, nałogi, nie poradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 00:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kolejny palant się odezwał.... IP: *.free.aero2.net.pl 22.08.12, 00:48 A nauki o życiu nie są ścisłe? Rozumiem, że biologia według ciebie należy do nauk humanistycznych? Małe masz pojęcie o nauce. Wiem, wiem, ale się staram, będę nad sobą pracować. "Nauki o życiu" jako twór oddzielny od "nauk ścisłych i technicznych" to nie mój pomysł, tylko Narodowego Centrum Nauki, które zresztą wzoruje się tu na podziale przyjętym na Zachodzie ("life science" vs "physical science"&"formal sciences"). Ale Ty to na pewno wiesz, Ty wiesz wszystko, ja to tylko innym, takim maluczkim jak ja klaruję, żeby lepiej mogli Cię docenić, że dla Ciebie to jasne od początku, a ja tu kręcę i tłumaczę się, więc pewnie nie wiem i w ogóle niepewny ze mnie element. No tak, niestety, tak właśnie ze mną jest. Zmień towarzystwo, odejdź z forów, na których trudno o rzeczową, pouczającą dyskusję, a na pewno poziom twojej wiedzy się poprawi. No tak, Ty mi to mówisz, i rozsądek (nie mój, nie mam na składzie) też z daleka mi to perswaduje, że skończ z tymi głupotami, no co, że bredzą, przecież każdy normalny, co to czyta, odróżni chama i tępe bydlę odreagowujące własne kompleksy, od osób formułujących wyważone, światłe, rozumne sądy (to o Tobie tak ten rozsądek ładnie prawi, widzi mi się to pewne!); ale ja nie mogę się powstrzymać, gdy widzę jakieś brednie ciężkie w ogólnodostępnym miejscu. Toż dziecko może to przeczytać, kobieta w ciąży, staruszka bezbronna albo i minister nawet, i tragedia gotowa! Nie wolno, nie wolno milczeć. Kto milczy, przyzwala! No tak, to ja się pójdę podciągać, a Ty pilnuj forum, żeby chamstwo jakie nie wlazło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 03:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kolejny palant się odezwał.... IP: *.free.aero2.net.pl 22.08.12, 08:55 No widzisz, Zenku, takiego jak Ty trzeba by w tym całym NCN-ie, żeby im tam wszystko naprostować i wyklarować. Bo oni nierozumni tacy, ci profesorowie, no, jak dzieci. Pewnie i mają dobre chęci, ale gdzie im tam do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard A nie można się odwzajemnić? 21.08.12, 12:29 Zrobić Listę Wrocławską na której nie będzie żadnej uczelni z Szanghaju i będziemy kwita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamus [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 15:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Nie miejmy złudzeń 21.08.12, 16:01 UWr jest dobrym uniwersytetem na polskie warunki . Chociaż od lat poziom nauczania w polskiej oświacie i na polskich uczelniach spada . Przy takiej masowości i w sytuacji dużego niżu demograficznego i łapania każdego kandydata na studenta , byle tylko zachować miejsce pracy skutkuje obniżeniem wymagań i poziomu nauczania i studiów . Dla rozumnych to oczywiste . No ale oświatą rządzą posępaki - mieszanina lewaka i liberała . To ci od " postępowej " i " nowoczesnej " oświaty . Pora postępaków odsunąć od władzy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remik Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.opera-mini.net 21.08.12, 20:30 Nie wiesz, o czym piszesz, angrusz. UWr od lat najgorzej stoi wśród dużych polskich uniwersytetów. Porównywanie się z Uniwersytetem Zielonogórskim czy Politechniką Częstochowską to żadna chwała. Druga sprawa, to że te "polskie warunki" to jak standardy z afrykańskiego buszu - różnica pomiędzy nimi a cywilizowanymi, zachodnimi uczelniami to przepaść, co doskonale obrazują wszelkie rankingi. Ale co o tym może wiedzieć wiecznie sfrustrowany belfer z patologicznej zawodówki, prawda angrusz? Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nie miejmy złudzeń 21.08.12, 23:14 Remik napisał : "Ale co o tym może wiedzieć wiecznie sfrustrowany belfer z patologicznej zawodówki, prawda angrusz?" Taak, masz rację , jestem sfrustrowany , bo jest czym. W zawodówce ( ooo !! tak to jest patologia ) nie uczyłem . Uczyłem w wielu szkołach od przedszkola do technikum ( kiepski poziom , można powiedzieć , że w 70 % to dawna zawodówka ). Ale obserwowane patologie były prawie wszędzie . Czy ty nie jesteś sfrustrowany - może pracując na UWr - tym , co się tam dzieje teraz ? A belfrem jestem od ostatnich 15 lat . Podstawowym i początkowym miejscem pracy była koksownia , bo kończyłem chemię - specjalność węgiel nafta na Politechnice Śląskiej , dzienne . Potem już zaocznie - ale jeszcze za komuny ekonomiczne studia na AE Katowice - już wtedy była różnica między dziennymi a zaocznymi . No i potem podyplomowe na UŚl - prawo w handlu zagranicznym - tylko kilka osób te podyplomowe studia skończyło z całej sporej grupy . No i musiałem też mieć kurs pedagogiczny - oficjalnie studium pedagogiczne na Akademii Polonijnej . Mam więc jakieś doświadczenie w studiowaniu i w poznawaniu uczelni . Drwienia twoje nie ma sensu - po prostu to głupota . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 00:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nie miejmy złudzeń 22.08.12, 07:40 Zenek pisze : "No to faktycznie jesteś specem, znającym na wylot realia funkcjonowania polskiej nauki i problemy środowiska akademickiego. Szczególnie te dyskusje w koksowni musiały być niezwykle inspirujące w tej tematyce ;)" Taak, w koksowni i w tamtych czasach nie pracowali ludzie o wysokiej inteligencji , ba !! sporo było prymitywów , bo praca była w bardzo szkodliwych warunkach - jak to w przedsiębiorstwie chemicznym . Ale ... Kolejny forumowicz próbuje prześmiewczym tonem , zamiast merytorycznie , dyskutować . Postudiuj sobie Zenku na tylu uczelniach i tyle lat to będziesz miał większe rozeznanie w stanie szkolnictwa wyższego . A ja nie pisałem, że specem od uczelni wyższych . Tak to durnota pogrąża samego autora . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.free.aero2.net.pl 22.08.12, 09:30 Kolejny forumowicz próbuje prześmiewczym tonem, zamiast merytorycznie, dyskutować. Przykro mi, ale daje się Pan "wpuszczać" jak dziecko - przecież na forach internetowych w wątkach poświęconych nauce, a osobliwie wrocławskich, większość ruchu generuje jedno indywiduum, które obelgami zagłusza wszelkie próby normalnej rozmowy (zalogować się z kilku różnych sieci pod różnymi nickami to doprawdy nie jest problem). Ten gość pewnie byłby nawet zdolny utrzymywać skuteczne incognito, ale wtedy nie mógłby być sobą, więc jego natura zawsze szybciutko wychodzi na jaw. Ja się czasem lubię z owym pieszczoszkiem ździebko podrażnić (każdy może mieć parę słabostek), bo bawią mnie jego nieskomplikowane odruchy, ale muszę Pana uprzedzić, że trzeba przy tym zachować pewną ostrożność. Jego doraźnym celem w powyższym odgałęzieniu nie było jedynie obrażenie Pana, ale przede wszystkim uczynienie tego w takiej formie, by w odpowiedzi wyjawił Pan jakieś informacje, które pozwolą mu zidentyfikować Pana tożsamość; zapewniam Pana, że spędzi (ba, już na pewno spędził!) wiele godzin w internecie próbując ją wydedukować z informacji o Panu zebranych w tym i innych wątkach. Jeśli mu się to uda, albo jeśli będzie mu się tak wydawało, bez skrupułów zacznie Pana (lub kogoś, kogo omyłkowo za Pana weźmie) lżyć po całym internecie, tyle że już z użyciem Pana imienia i nazwiska. Ten typ tak ma, całe jego życie emocjonalne zogniskowane jest na tego typu działaniach, proszę uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nie miejmy złudzeń 22.08.12, 14:35 Do gościa ! Napisałeś :"Jeśli mu się to uda, albo jeśli będzie mu się tak wydawało, bez skrupułów zacznie Pana (lub kogoś, kogo omyłkowo za Pana weźmie) lżyć po całym internecie, tyle że już z użyciem Pana imienia i nazwiska. Ten typ tak ma, całe jego życie emocjonalne zogniskowane jest na tego typu działaniach, proszę uważać." Dzięki za ostrzeżenie . Ale faktycznie , już to przerabiałem . Jestem na to uodporniony . Pracując w szkole od wielu lat musiałem uodpornić się na niektórych ( a liczba ich niemała ) osobników bywających w szkole . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.free.aero2.net.pl 22.08.12, 16:54 W gruncie rzeczy troszkę człowieka żal; u niego ta cała agresja jest reakcją czysto obronną, wbrew pozorom, taką formą odstraszania. Otwarte fora, na których może pisać anonimowo i spod różnych nicków, to jego jedyna nisza publicznego bytowania (na żadne fora, na których funkcjonuje jakakolwiek moderacja, nie ma już chyba wstępu, bo szybko wszyscy mają go dość - zdaje się, że czasem próbuje na nie wracać pod nowymi nickami, ale nie daje rady długo się maskować). Staram się mu na ogół nie przeszkadzać, nie mam natury sadysty. Nie zajmuję się też z zamiłowaniem śledzeniem jego poczynań, jeśli sam się nie napatoczy - nie moja sprawa, Bóg z nim. Jedyny problem polega na tym, że najwyraźniej pewna część oficjeli z ministerstwa nauki wiedzę o świecie i społeczeństwie czerpie głównie z tego typu forów i na tej też podstawie podejmuje decyzje (bo na nauce ani zarządzaniu nią nie mają pojęcia, a chcieliby przynajmniej dobrze wypaść przed opinią publiczną; samych naukowców o zdanie nie spytają ani o pomoc nie poproszą, bo wiadomo przecież, co to za niegodny zaufania element - czasem będą się kierować presją ze strony prasy czy TV, ale te media też karmią się głównie internetem i tu obieg się zamyka). Dobrze jest więc, żeby raz na jakiś czas zobaczyli, kto kryje się za tym, co uważają za głos narodu. On na szczęście w demonstrowaniu własnej natury jest absolutnie bezbłędny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 19:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.12, 19:53 No przestańmy się wygłupiać! Forum to nie miejsce intelektualnych dyskusji, ale zwykły sciek, szambo, w którym z luboscią pławią się różne zenki, arista, WC i koleżanki zuzy. Kto chce serio dyskutować na temat Uniwersytetu, Politechniki czy w ogóle szkolnictwa wyższego, bez trudu znajdzie miejsce w mediach, gdzie będzie mógł wystąpić jawnie i pod swoim nazwiskiem. jesli nie zabraknie mu odwagi, ucziwosci i determinacji. Na forum produkują się naiwni ludzie dobrej woli (nieliczni) albo zwykłe menele internetowe, frustraci, nieudacznicy, zawistni albo przez los lub srodowisko pokrzywdzeni (w większosci). Forum pełni funkcje terapeutyczne: rozładowuje złosć i agresję; pozwala wyartykułować rzeczywiste lub urojone pretensje do swiata i otoczenia. Ludzie jako tako zdrowi nie marnują czasu na jałowe powtarzanie ciągle tych samych zaklęć, argumentów i bluzgów, ale usiłują cos zrobić z tym, co ich uwiera, pomagając przy okazji sobie i innym. A swoją drogą zenku, gdzie ty u mnie doszukałes się "wulgarnego, rynsztokowego języka"? Podaj choć jeden przykład! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.free.aero2.net.pl 22.08.12, 21:25 A swoją drogą zenku, gdzie ty u mnie doszukałes się "wulgarnego, rynsztokowego języka"? Podaj choć jeden przykład! Zuzo, nie proś się o kłopoty, on już w przeszłości wielokrotnie podszywał się pod ludzi, którym chciał podłożyć świnię, pod ich nickami pisząc wyjątkowo parszywe teksty. Tzn. widać było, że się podszywał, gdy podrabiał nazwę konta, ale nie było wyboldowane, bo nie mógł się zalogować, albo akurat nie miał dostępu do sieci używanej przez daną osobę (zdumiewające, zważywszy do ilu ten dostęp ma...) i nagle pisała jak opętana przez demona, tyle że z innej sieci. Mnie to w sumie obojętne, w dyskusje włączam się sporadycznie i to pod losowo wybranym, jednorazowym krótkim nickiem, którego równolegle używają dziesiątki lub setki innych osób, ale skoro Ty starasz się trwać przy jednym nicku, to się w razie czego nie zdziw. Standardowo najlepszą taktyką jest pewnie postępowanie jak w przypadku śmierdzącego menela w tramwaju - odsunąć się, a gdy to nie wystarczy - wysiąść (chyba, że kurs ważny i pilny). Wielu kloszardów czerpie z pustej przestrzeni, która ich otacza, rodzaj mściwej satysfakcji. Nie znam bardziej przejmującej metafory piekła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.12, 10:30 A menel internetowy kolejny raz odgrzewa swoją cienką zupkę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Nie miejmy złudzeń IP: 67.159.60.* 04.12.12, 13:07 A ty znasz jakieś inne słowo niż "menel"? Takiej kultury nauczono cię na uniwersytecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.12, 13:41 Znam jeszcze parę podobnych słów na okreslenie takich jak wy: żulia, czerń, hołota, motłoch internetowy... Pełno tego na wszystkich forach. Ludzi nienawidzacych wszystkiego i wszystkich, sfrustrowanych i agresywnych. A jednoczesnie nadwrażliwych "nauczycieli kultury", gdy ktos odpłaca im pięknym za nadobne. Oj, mdli mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorantka Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.vectro.com 04.12.12, 16:43 No faktycznie kulturą to ty nie grzeszysz. Szkoda że nie widzisz, że te wszystkie określenia pasują najbardziej do Ciebie. Mam nadzieję że nie pracujesz w moim instytucie, wstydziałbym się gdybym miała taką koleżankę albo wykładowczynię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Nie miejmy złudzeń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.12, 18:28 No nie obawiaj się - na pewno nie jestes doktorantką w moim instytucie. Za wysokie progi dla ciebie. Doktoranci w moim instytucie nie wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia, a zwłaszcza nie ferują ocen nieznanych im ludzi i spraw. I to tak nieudolnie, nieporadnie, wręcz prymitywnie... Oj nie wyglądasz ty mi na doktorantkę! Ktos tu się podszywa. Odpowiedz Link Zgłoś