Gość: mjot
IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl
16.03.02, 12:16
Jeżeli już naprawdę nie można celować śnieżką do lecącego skoczka (za trafienie
kibic powinien dostać jakiś tam gadżet), to przynajmniej wprowadzić skoki do
celu albo konkurs na najkrótszy skok. Atrakcyjność mniemam wzrosłaby
wielokrotnie.
Natomiast w „wygibusach” na tafli lodowej zwanych dumnie sportem,
powycinałbym w lodzie przeręble. W zależności od umiejscowienia na lodowisku
byłyby
odpowiednio punktowane. Ludność zasiadająca na trybunach miałaby możliwość
obstawiania odpowiednich przerębli, w które trafią „sportowcy”.
Itd., itd. Wszak gawiedź igrzysk potrzebuje!!?
Najniższe ukłony!
Zmęczony natręctwem wszelakiej manii M.J.