PoRD - ustawa Prawo o Ruchu Drogowym

IP: *.e-wro.net.pl 16.11.12, 12:43
PoRD-ustawa Prawo o Ruchu Drogowym
Autor:
Ponieważ o PoRD było kilka wątków chciałbym aby zacząć o nim pisać tu w jednym.
(podlinkuje się stare dyskusje) .

Jest już jeden wątek o przepisach z związanych z rowerami, to się podlinkuje z niego tu do "PoRD", bo o PoRD będziemy rozmawiać częściej niż o innych przepisach


Zatem od dziś wszystko co dotyczy merytorycznie PoRD (za wyjątkiem wyśmiewania PoRD np w wątku "Głupie pytania czekają na mądre odpowiedzi" ) dodajemy tutaj
    • Gość: benek Próba zmiany PoRD autorstwa posłanki Bublewicz IP: *.e-wro.net.pl 16.11.12, 13:22

      link

      Ostatecznie wycofała się na pozycje polegająca na przepisaniu par. 47 z rozporządzenia o znakach do ustawy PoRD .
      Korzyść z tego taka że kierowcy będą lepiej znali swoje obowiazki ale wiele to nie zmieni sytuacji prawnej.


      Jednak jeśli prawdą jest że chodziło o zatrzymywanie roweru przed przejściem co miałoby dawać prawo przejeżdżania po nim to propozycja jest wielce sensowna
      • Gość: Roman Re: Próba zmiany PoRD autorstwa posłanki Bublewic IP: *.play-internet.pl 17.11.12, 22:38
        > Jednak jeśli prawdą jest że chodziło o zatrzymywanie roweru przed przejściem co miałoby dawać prawo przejeżdżania po nim to propozycja jest wielce sensowna
        Słuchałem wynurzeń posłanki w audycji radia TOK FM. Pani, wielokrotnie naprowadzana przez prowadzącą, że chodzi o przejazdy rowerowe, z uporem maniaka, wracała do przejść dla pieszych. Twierdziłą, że dla bezpieczeństwa, muszą sie zatrzymać: pieszy, rowerzysta i kierujący. W sumie był to pokaz niewiarygodnego dyletanctwa. Posłanka została przewodniczącą Komisji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego zapewne dzięki nazwisku (ojca - tragicznie zmarłego kierowcy rajdowego).
        Tymczasem zmiany dotyczą przejazdów rowerowych co, rzecz jasna, jest niesłychanie kuriozalne.

        • Gość: benek Czy chcieli dopuścić jazdę po przejściu ? IP: *.e-wro.net.pl 18.11.12, 09:30
          > > Jednak jeśli prawdą jest że chodziło o zatrzymywanie roweru przed przejśc
          > iem co miałoby dawać prawo przejeżdżania po nim to propozycja jest wielce senso
          > wna
          > Słuchałem wynurzeń posłanki w audycji radia TOK FM. Pani, wielokrotnie naprowad
          > zana przez prowadzącą, że chodzi o przejazdy rowerowe, z uporem maniaka, wracał
          > a do przejść dla pieszych. Twierdziłą, że dla bezpieczeństwa, muszą sie zatrzym
          > ać: pieszy, rowerzysta i kierujący. W sumie był to pokaz niewiarygodnego dyleta
          > nctwa. Posłanka została przewodniczącą Komisji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowe
          > go zapewne dzięki nazwisku (ojca - tragicznie zmarłego kierowcy rajdowego).
          > Tymczasem zmiany dotyczą przejazdów rowerowych co, rzecz jasna, jest niesłychan
          > ie kuriozalne.


          Czy mam rozumieć, że nie było propozycji dopuszczenia przejeżdżania po przejściu ?

          Nawet jeśli tak to z głupoty pani poseł wynika pewien ciekawy wniosek.
          Skoro ona jak i większość kierowców ni widzi różnicy miedzy przejściem a przejazdem to należałoby przyznać że tak naprawdę ani od strony prawnej (minimalnie) , ani od strony technicznej, ani ze względu na wybór miejsca w tym i widoczność krawężniki itp.
          ani ze względu na oznakowania pionowe ani poziome , przejazdy od przejść się praktycznie nie różnią.

          A jeśli to zrozumiemy to możemy lobbować za dopuszczeniem jazdy po przejściach albo do zakończenia łapanek rowerowych karzących za przejeżdżanie przejść co w zakresie bezpieczeństwa nie różni się niczym od przejeżdżania przejazdów.
Pełna wersja