Gość: sel
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.07.04, 09:14
To tylko fragment z artykułu :
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1174470&KAT=241
"Znamy też w naturze zjawisko całkowitej degeneracji jednej z płci, właśnie
męskiej. Bywa u niektórych gatunków, że rybi samczyk, mniejszy od samicy (w
stosunku, powiedzmy, jak mały piesek do słonia), przyczepia się do jej płetwy
i spędza tam całe życie, żywiąc się resztkami z pańskiego stołu. Czasami
nawet zrasta się z wielką samicą. Szczytem przystosowania do spełniania tylko
jednej funkcji jest u pewnych morskich robaków spędzanie życia malutkiego
samczyka wewnątrz narządu płciowego jego gigantycznej żony. Jest to - jeśli
nikogo nie urazi trywialność tego spostrzeżenia - sytuacja niemal symboliczna
dla rodu męskiego. Naprawdę bowiem jedynym usprawiedliwieniem powołania do
życia płci męskiej jest wymóg zapłodnienia, i to też nie absolutnie
niezbędny. Wszystkie inne funkcje męskie może wypełniać płeć żeńska."