Dodaj do ulubionych

kto ma pierwszeństwo??

10.09.03, 22:37
mam pytanie o pierszeństwo
sytuacja:
droga rowerowa jest równoległa do trasy szybkiego ruchu (głównej ulicy)
dochodzą do niej prostopadle ulice podporządkowane
wiem że przejeżdżając przez przejście muszę ustępować samochodom, ale czy tak
samo jest jeśli jest droga dla rowerów oznakowana?? czy muszę ustępować
samochodom włączającym się do ruchu na główną?

pozdrawiam Piotr
Obserwuj wątek
    • Gość: SHP Re: kto ma pierwszeństwo?? IP: jednosci:* / 192.168.0.* 11.09.03, 05:36
      acorus napisał:

      > ale czy tak
      > samo jest jeśli jest droga dla rowerów oznakowana?? czy muszę ustępować
      > samochodom włączającym się do ruchu na główną?

      Obawiam się, że tak. Przy ostatniej nowelizacji przepisów ustawodawcy strasznie
      namieszali wywalając punkt 2, z artykułu 27. PORD.

      Art. 27.
      1. Kierujacy pojazdem, zblizajac sie do przejazdu dla rowerzystów, jest
      obowiazany zachowac szczególna ostroznosc i ustapic pierwszenstwa rowerowi
      znajdujacemu sie na przejezdzie.
      2. (skreslony)
      3. Kierujacy pojazdem przejezdzajac przez droge (sciezke) dla rowerów poza
      jezdnia, jest obowiazany ustapic pierwszenstwa rowerów.
      4. Kierujacemu pojazdem zabrania sie wyprzedzania pojazdu na przejezdzie dla
      rowerzystów i bezposrednio przed nim, z wyjatkiem przejazdu, na którym ruch
      jest kierowany.

      A było kiedyś:
      Art. 27.
      2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić
      pierwszeństwa rowerowi jadącemu po drodze (ścieżce) dla rowerów, przebiegającej
      przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.

      W ten właśnie sposób, przez skreślenie tego zapisu, kierowcę odciążyło się od
      myślenia, a rowerzyście nałożyło dodatkowy ciężar na bary ;(

      Generalnie pierwszeństwo masz w sytuacji, gdy jesteś już na przejeździe, jednak
      nie wolno Ci wjeżdżać bezpośrednio przed jadący pojazd. Gdyby ścieżka była
      wydzielona w jezdni, miałbyś na niej zawsze pierwszeństwo. Niestety, ale
      najczęściej to właśnie przejazdy przecinają jezdnię, a nie odwrotnie. W tej
      chwili wygląda to tak, jakbyś zjeżdżając ze ścieżki (np. wjeżdżając na
      przejazd) włączał się do ruchu (chyba, że masz sygnalizację, wtedy na zielonym
      masz bezwzględne pierwszeństwo). Może też być taka sytuacja, kiedy pojazd
      wyjeżdża np. ze stacji benzynowej, obok której "leci" ścieżka. Wydaje mi się,
      że tutaj też masz pierwszeństwo, ponieważ tamten pojazd włącza się do ruchu, a
      Ty przecież w tym ruchu już uczestniczysz. Dlatego ja (dzięki tej nowelizacji)
      wolę omijać ścieżki szerokim łukiem. Dlaczego to ja mam ustępować komuś, kto
      zmienia pas ruchu, bądź jedzie podporządkowaną. W takim razie, czym są nasze
      ścieżki rowerowe, skoro przywilejów na nich nie mamy żadnych? W niemieckim
      kodeksie jest jasno sformułowane, że rowerzysta jest na pierwszeństwie zawsze,
      gdy znajduje się przed przejazdem, na przejeździe. Ba, nawet jeśli ścieżki w
      danym momencie nie ma i rowerzysta jadąc ulicą omija samochody z prawej strony
      (co jest w Niemczech unormowane przepisami), to kierowca chcąc skręcić np. w
      prawo musi takiego rowerzystę przepuścić. Ehhh, rozmarzyłem się... :)

      A u nas sprawa jest zagmatwana i niejasna. Jakbyś chciał dowiedzieć się nieco
      więcej podaję Ci linka:

      www.rowery.org.pl

      POzdro
      Tomek

      • acorus Re: kto ma pierwszeństwo?? 11.09.03, 10:27
        W takim razie notorycznie łamię prawo :-).
        Hmmm. Czy istnieje partia rowerzystów a jeśli nie to chcę ją założyć. Jeżeli
        kolejne nowelizacje ustaw jak mówisz Tomku są coraz bardziej restrykcyjne wobec
        rowerzystów, to może ktoś powinien reprezentować nas w parlamencie.
        pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź na moje pytanie, choć przyznam, że mnie
        rozczarowała i zirytowała.
        Piotr
        • Gość: SHP Re: kto ma pierwszeństwo?? IP: jednosci:* / 192.168.0.* 12.09.03, 00:33
          acorus napisał:

          > W takim razie notorycznie łamię prawo :-).

          Jeszcze kilka lat temu nie łamałeś. Teraz wszystko zależy od danej sytuacji,
          nie wolno ci wjeżdżać bezpośrednio przed jadący pojazd, ale z drugiej strony,
          jak jesteś już na przejeździe, to gość dojeżdżający dopiero do przejazdu musi
          Tobie ustąpić (czy jedziesz ścieżką wzdłuż głównej ulicy, czy wzdłuż
          podporządkowanej).

          > Hmmm. Czy istnieje partia rowerzystów a jeśli nie to chcę ją założyć.

          Istnieją pozarządowe organizacje proekologiczne, promujące m.in. transport
          rowerowy. Jednak ich walka, to walka z wiatrakami. Setki pism, odwołań, skarg
          do ministerstw, do Zarządów Dróg itp... Rzadko udaje im się zdziałać coś
          konkretnego, ale powiedzmy sobie, że gdyby nie oni, infrastruktura rowerowa w
          Polsce byłaby jeszcze gorsza, niż jest obecnie. Takie oto linki:

          www.srm.eco.pl
          www.fz.eco.pl

          > Jeżeli kolejne nowelizacje ustaw jak mówisz Tomku są coraz bardziej
          > restrykcyjne wobec rowerzystów, to może ktoś powinien reprezentować nas w
          > parlamencie.

          Ehhh, marzenie. Chociaż z drugiej strony w sąsiednich Niemczech jest partia
          Zielonych (czy jakoś tak). O ile się nie mylę to Gerhard Shroeder jest jej
          reprezentantem.

          POzdro
          Tomek

          PS. Jak już założysz partię, daj znać. Może wstąpię, a napewno zagłosuję :)

    • mick Re: kto ma pierwszeństwo?? 11.09.03, 10:44
      Na forum rowery próbowałem dyskutować na ten temat, ale moje wątpliwości
      pozostały.
      stefan4 napisał:
      > Jeśli wzdłuż chodnika idzie ścieżka dla rowerów, to na niektórych
      skrzyżowaniach
      > stoją na niej znaki końca ścieżki a za skrzyżowaniem stoi znowu znak początku
      > ścieżki. Rozumiem, że w takiej sytuacji przejeżdżanie przez skrzyżowanie jest
      > zabronione. Ale jeśli ścieżka rowerowa nie została odwołana przed
      > skrzyżowaniem, to nadal trwa i przechodzi przez skrzyżowanie. W takiej
      sytuacji
      > ścieżka rowera krzyżuje się z jezdnią tak jak zwykła droga i obowiązują ogólne
      > prawa pierwszeństwa (światła, znaki, prawa ręka).
      A no w właśnie. Czy rowerzysta jadący ścieżką rowerową biegnącą wzdłuż drogi z
      pierwszeństwem przejazdu ma pierwszeństwo przed samochodami wyjeżdżającymi z
      drogi podporządkowanej? Nie dawno samochód potrącił córkę mojej koleżanki na
      ul. Legnickiej we Wrocławiu (na skrzyżowaniu z ul. Dobrą). Ścieżka nie ma
      znaków kończących. Przybyła policja nie rozstzygnęła problemu winy. Mnie wydaje
      się, że wina leży po stronie kierowcy. Współwinny jest też Zarząd Dróg,
      ponieważ oznakowania poziomego na jezdni praktycznie już nie ma, bo się wytarło.

      Nie bardzo wiem jak się zachować jadąc przez pl. Powstańców Śląskich w stronę
      Parku Południowego. Ścieżka jest oznakowana poziomo i przecina Rondo wzdłuż
      przejścia dla pieszych. Kto ma pierwszeństwo? Z reguły muszę czekać , aż jakiś
      łaskawca się zatrzyma, bo ruch jest tam duży.
      Może Wielki Czarodziej by się wypowiedział? Muszę przyznać, że jest dla mnie
      autorytetem w tej dziedzinie.

      • acorus Re: kto ma pierwszeństwo?? 11.09.03, 19:57
        Nie dawno samochód potrącił córkę mojej koleżanki na
        > ul. Legnickiej we Wrocławiu (na skrzyżowaniu z ul. Dobrą). Ścieżka nie ma
        > znaków kończących. Przybyła policja nie rozstzygnęła problemu winy.

        Czyli trzeba założyć fundację, która w takiej sytuacji pokryłaby koszty pozwu
        przeciwko kierowcy albo ZDiK-owi. Po drugie to ruszyć do parlamentu! Nie jako
        tłum blokujący ulice ale jako wybrani kandydaci. Ilu właściwie jest w polsce
        rowerzystów?

        pozdrawiam
        Piotr
    • wielki_czarownik Już piszę. 11.09.03, 20:33
      1. Art.2.12) przejazd dla rowerzystów - powierzchnię jezdni lub torowiska przeznaczoną do przejeżdżania przez rowerzystów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi

      Czyli przejazd dla rowerzystów bez znaków nie jest przejazdem w myśl KD.

      2. Art.33.4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
      1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,

      Czyli musisz ustępować samochodom które dojeżdżają do przejazdu.

      Najlepiej schodzić z roweru i go pchać, bo wtedy stajesz się pieszym i masz na pasach pierwszeństwo.
      • Gość: SHP Ten znowu... IP: jednosci:* / 192.168.0.* 12.09.03, 00:13
        wielki_czarownik napisał:

        > 1. Art.2.12) przejazd dla rowerzystów - powierzchnię jezdni lub torowiska
        > przeznaczoną do przejeżdżania przez rowerzystów, oznaczoną odpowiednimi
        > znakami drogowymi
        >
        > Czyli przejazd dla rowerzystów bez znaków nie jest przejazdem w myśl KD.

        To czym jest? Nieporozumieniem, które łaczy dwa odcinki, po dwóch stronach
        skrzyżowania, odpowiednio oznakowanej ścieżki rowerowej? Zauważ, że przejścia
        dla pieszych też nie zawsze są oznakowane znakami pionowymi, a mimo to
        przejeżdżając przez nie, wiesz, że tutaj możesz spodziewać się pieszych.
        Inny przykład. Jedziesz sobie szosą o dwóch pasach ruchu (w jedną i w drugą
        stronę). Nagle na szosie pojawia się podwójna ciągła. W myśl twojej logiki:
        jeśli nie masz znaku pionowego "zakaz wyprzedzania", to uważasz, że linie
        poziome nie są ważne i możesz wyprzedzać pojazd jadący przed tobą?

        "(...)oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi" - takimi znakami są również
        znaki drogowe poziome (PORD rozdział 4, $18)

        > Najlepiej schodzić z roweru i go pchać, bo wtedy stajesz się pieszym i masz
        > na pasach pierwszeństwo.

        Jadąc rowerem, będąc już na przejeździe, też się ma pierwszeństwo, tak samo,
        jak i pieszy na przejściu. A przejazd nie musi być oznakowany znakami
        pionowymi, jak już wspomniałem...
        (PORD rozdział 4, $21.2: znak N-10 "przejazd dla rowerzystów" oznacza miejsce
        przejazdu rowerzystów). I wszystko na ten temat.

        Tomek

        • woo-cash Znaki różne na niebie i ziemi ;-) 12.09.03, 09:03
          Gość portalu: SHP napisał(a):

          > Zauważ, że przejścia
          > dla pieszych też nie zawsze są oznakowane znakami pionowymi, a mimo to
          > przejeżdżając przez nie, wiesz, że tutaj możesz spodziewać się pieszych.
          > Inny przykład. Jedziesz sobie szosą o dwóch pasach ruchu (w jedną i w drugą
          > stronę). Nagle na szosie pojawia się podwójna ciągła. W myśl twojej logiki:
          > jeśli nie masz znaku pionowego "zakaz wyprzedzania", to uważasz, że linie
          > poziome nie są ważne i możesz wyprzedzać pojazd jadący przed tobą?


          No tym razem, choć wqrza mnie w_c, to obiektywnie muszę stanąć w jego obronie
          (choć on się zapewne sam obroni. Przecież w_c nie napisał nigdzie, że chodzi o
          znaki _pionowe_. Napisał tylko, że przejazd ma być w myśl KD _oznakowany_. Ma
          być znak, nie pisał, że ma być znak pionowy.

          >
          > "(...)oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi" - takimi znakami są również
          > znaki drogowe poziome (PORD rozdział 4, $18)
          >

          No właśnie. I nikt niczego innego nie pisał. Problem pojawia się dopiero
          wówczas, gdy jest ścieżka rowerowa przed skrzyżowaniem, jest za skrzyżowaniem,
          ale ZDiKowi nie chciało się przeprowadzić linii przerywanych przez jezdnię,
          które wyznaczałyby przejazd dla rowerów.

          > A przejazd nie musi być oznakowany znakami
          > pionowymi, jak już wspomniałem...

          I nikt nie twierdził inaczej ;-)

          Pozdrawiam,
          rowerowy Woo.
          • Gość: SHP Re: Znaki różne na niebie i ziemi ;-) IP: jednosci:* / 192.168.0.* 12.09.03, 13:57
            woo-cash napisał:

            > No tym razem, choć wqrza mnie w_c, to obiektywnie muszę stanąć w jego obronie

            to napisał Mick:

            > "Nie bardzo wiem jak się zachować jadąc przez pl. Powstańców Śląskich w
            > stronę Parku Południowego. Ścieżka jest oznakowana poziomo i przecina Rondo
            > wzdłuż
            > przejścia dla pieszych. Kto ma pierwszeństwo? Z reguły muszę czekać , aż
            > jakiś łaskawca się zatrzyma, bo ruch jest tam duży.
            > Może Wielki Czarodziej by się wypowiedział? Muszę przyznać, że jest dla mnie
            > autorytetem w tej dziedzinie"

            WC odpowiedział:

            > (...)Czyli przejazd dla rowerzystów bez znaków nie jest przejazdem w myśl KD.
            > 2. Art.33.4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
            > 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
            > (...) Najlepiej schodzić z roweru i go pchać, bo wtedy stajesz się pieszym i
            > masz na pasach pierwszeństwo

            Mnie zaciekawiło to ostatnie zdanie. Podejrzewam, że WC chodziło o to, że
            przejazd musi być oznakowany znakami pionowymi, i "byle kreski" na jezdni
            niczego nie mówią. Ale dam mu szansę, niech się broni :)

            POzdro
            Tomek

        • wielki_czarownik Re: Ten znowu... 12.09.03, 12:09
          Gość portalu: SHP napisał(a):


          >
          > To czym jest? Nieporozumieniem, które łaczy dwa odcinki, po dwóch stronach
          > skrzyżowania, odpowiednio oznakowanej ścieżki rowerowej?

          Tak. Bez znaków nie ma przejazdu. Tak mówi KD.

          Zauważ, że przejścia
          > dla pieszych też nie zawsze są oznakowane znakami pionowymi, a mimo to
          > przejeżdżając przez nie, wiesz, że tutaj możesz spodziewać się pieszych.

          Owszem, ale jeżeli nie są odpowiednio oznakowane to nie są przejściami w myśl KD.

          > Inny przykład. Jedziesz sobie szosą o dwóch pasach ruchu (w jedną i w drugą
          > stronę). Nagle na szosie pojawia się podwójna ciągła. W myśl twojej logiki:
          > jeśli nie masz znaku pionowego "zakaz wyprzedzania", to uważasz, że linie
          > poziome nie są ważne i możesz wyprzedzać pojazd jadący przed tobą?
          >

          Co za bzdura! Przecież linia ciągła oznacza zakaz jej przekracania.

          > "(...)oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi" - takimi znakami są również
          > znaki drogowe poziome (PORD rozdział 4, $18)

          Owszem. Czy ja mówię inaczej? Piszę "odpowiednio oznaczone". Nie muszą to być znaki pionowe, ale jakieś znaki muszą być.


          > Jadąc rowerem, będąc już na przejeździe, też się ma pierwszeństwo, tak samo,
          > jak i pieszy na przejściu.

          Będąc JUŻ na przejeździe.

          A przejazd nie musi być oznakowany znakami
          > pionowymi, jak już wspomniałem...

          Ale musi być ZNAKAMI!! Czy ja pisałem o znakach pionowych?

          > (PORD rozdział 4, $21.2: znak N-10 "przejazd dla rowerzystów" oznacza miejsce
          > przejazdu rowerzystów). I wszystko na ten temat.
          >
          > Tomek
          >

          Tomku - naucz się czytać przepisy ze zrozumieniem.
          • Gość: SHP Re: Ten znowu... IP: jednosci:* / 192.168.0.* 12.09.03, 14:10
            wielki_czarownik napisał:

            > Owszem. Czy ja mówię inaczej? Piszę "odpowiednio oznaczone". Nie muszą to być
            >znaki pionowe, ale jakieś znaki muszą być.

            Przyznaję się do błędu. Jednak interpretować przepisy potrafię. Przecież
            stwierdziłem, że oznakowanie jest zarówno poziome, jak i pionowe. Jak to się ma
            do twojego komentarza "naucz się czytać przepisy"?
            Najwyraźniej napisałem posta "na wyrost". Są bowiem niektórzy kierowcy, dla
            których przejazd rowerowy nie istnieje, dopóki nie ma informującym o nim znaków
            pionowych. Ba, nawet myślą, że rower zawsze się przez jezdnię przeprowadza,
            niezależnie od tego, co na niej jest wyskrobane ;P

            Tomek

      • woo-cash wjazd bezpośrednio przed... 12.09.03, 09:15
        wielki_czarownik napisał:

        > 2. Art.33.4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
        > 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
        >
        > Czyli musisz ustępować samochodom które dojeżdżają do przejazdu.
        >

        Czyli praktycznie zawsze. Pokażcie mi kierowcę, który chciaż zwolni przed
        przejściem dla pieszych i przejazdem dla rowerzystów (oznaczonymi pionowo i
        poziomo) na ul. Kochanowskiego, od strony Korony tuż za mostami. Wszyscy grzeją
        od 70-ki w górę. Prawo dżungli w wydaniu kraju Europy Dalekowschodniej u
        początku XXI w.

        Pozdrawiam,
        Woo.
        • sledzik4 Re: wjazd bezpośrednio przed... 12.09.03, 14:20
          woo-cash napisał:

          > wielki_czarownik napisał:
          >
          > > 2. Art.33.4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania
          > się:
          > > 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
          > >
          > > Czyli musisz ustępować samochodom które dojeżdżają do przejazdu.
          > >
          >
          > Czyli praktycznie zawsze. Pokażcie mi kierowcę, który chciaż zwolni przed
          > przejściem dla pieszych i przejazdem dla rowerzystów (oznaczonymi pionowo i
          > poziomo) na ul. Kochanowskiego, od strony Korony tuż za mostami. Wszyscy
          grzeją
          >
          > od 70-ki w górę. Prawo dżungli w wydaniu kraju Europy Dalekowschodniej u
          > Woo
          Ja w tym miejscu cierpliwie czekam aż wszystko przejedzie - chcę żyć!
          Przez ileś tam lat nie zdarzyło mi się aby jakikolwiek samochód zatrzymał się
          w tym miejscu.
          Co do oznakowań pionowch czy poziomych: mimo, że mam pierwszeństwo zwalniam
          i oceniam moją sytuację - tylu DEBILI już widziałem, że szkoda "słów".
          Pozdrawiam
          sledzik4
            • woo-cash Re: wjazd bezpośrednio przed... 10.10.03, 12:44
              tomek854 napisał:

              > Hej, ale co do ronda to kiedys pytalem pana KK na forum ZDiKu i przyznal ze
              > puierwszenstwo ma rowerzysta. TYo jak to jest w koncu?

              No bo na moje oko obecne przepisy PORD mówią tak: "jeśli już uda Ci się
              wjechać, to masz pierwszeństwo." Czyli w gruncie rzeczy, kto pierwszy - ten
              lepszy. ;->

              Oczywiście istnieje jeszcze niebagatelna kwestia przeżycia tego pierwszeństwa
              przez rowerzystę, ale to już całkiem odrębna kwestia. ;-)

              Pozdrawiam i życzę udanego egzekwowania pierwszeństwa,
              rowers Woo.
    • Gość: mickey34 Re: kto ma pierwszeństwo?? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 23:21
      Słuchaj accorus: to nie jest ważne, kto ma pierwszeństwo.Samochód to kupa
      blachy, a rower to tylko rama, która nie chroni cię przed zderzeniem. Wiem, co
      mówię, jeżdżę samochodem i rowerem. Obiecuję, że jak będę jechał samochodem,
      skręcał na oznakowany przejazd rowerowy, to cię przepuszczę, ale nie wiem, a
      raczej wiem, że nie wszyscy tak postąpią. Od paru lat noszę na uchu i czole
      ślady takiego nieuważnego kierowcy, wyobraź sobie, że "malucha". Wyjechał z
      boku na drogę (normalną), na zakazie i mnie "nie widział" (na rowerze). Po
      efektownym-nie dla mnie- salcie, wylądowałem i cieszę się, że żyję.
      Hej współcykliści uważajcie na samochody w trosce o siebie !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka