Gość: Stefa
IP: *.wroclaw.mm.pl
20.08.04, 23:36
Wiem, że są wakacje i nikt przy zdrowych zmysłach lektur nie czyta, ale ja
jestem lekko trącona i awansem zaliczam teraz, żeby w roku szkolnym mieć
trochę luzu. Zmęczyłam właśnie Nie- Boską komedię i przyznaję jej tytuł
najkoszmarniejszej lektury szkolnej ex equo z Dziadami cz. III. Czy macie
inne typy? Napiszcie, którą szkolną lekturę czytało sie wam najgorzej.