Dodaj do ulubionych

ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga

IP: *.UNI-MUENSTER.DE 20.07.01, 13:16
Jakis czas temu, drody FORUMOWICZE, pisalam o tym, ze z piwnic w dzielnicy FABRYCZNA
kradzione sa rowery. Otoz nie dalej jak wczoraj ukradziony zostal nastepny rower...tej samej osobie .
Tym razem byl to rower pozyczony. Gwizdnieto go spod Carrefoura.
To tak ku przestrodze, bo nasza policja jest wzruszajaco bezradna, choc sympatyczna. NIC sie nie da
zrobic i beda kradli dalej. Nastepny tysiaczek odplynal w sina dal....
Jak mi radzicie? Kupic nastepny rower i podloczyc do pradu?
Pozdrawiam wszystkich cyklistow.
Obserwuj wątek
    • repo Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga 21.07.01, 13:19
      Często zostawiam swój rower pod Carrefourem (rzut beretem ode mnie) szczególnie
      od kiedy jest parking rowerowy. Gdyby mi ktoś ukradł ...Generalnie staram się,
      aby parkowanie nie trwało dłużej niż 10, 15 minut. Oczywiście zawsze zapinam
      linką. Kiedyś chcąc zaparkować rower musiałam chwilę poczekać, bo wszystkie
      miejsca były zajęte, a jeden z cyklistów usiłował bez powodzenia odjechać, lecz
      najpierw musiał stoczyć walkę z własnym zabezpieczeniem. Miał stalowy, ciężki
      pręt, którego końce zamykała kłódka, ważyło to wszystko chyba ze trzy kilo i
      niestety kłódka czasem zacinała się. Właściciel stwierdził, że warto, bo spod
      uczelni, gdzie on często parkuje kradną wszystko, jak leci... Ja jednak mam
      nadzieję, że chroni mnie głównie mocna przeciętność moich dwóch kółek,
      kupionych w promocji w hipermarkecie.
      • Gość: karbol Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.01, 14:30
        Zastanówmy się po co złodziejowi rower.
        Widzę trzy możliwości:
        - Lubi jeździć, a nie ma,
        - Chce dać dziecku prezent na Komunię,
        - Można sprzedać.
        Pierwsze dwie możliwości zdarzają się sporadycznie. Wprawdzie w Holandii można
        wziąć cudzy rower "w celu krótkotrwałego użycia", ale potem się go oddaje.
        Wprawdzie można dać dziecku na komunię kradziony rower, ale sezon komunijny
        minął.
        Pozostaje trzecia możliwość: sprzedać.
        Katolickie nasze i pobożne społeczeństwo nie ma żadnych zahamowań, jeżeli trafi
        się okazja kupić coś za pół ceny. Nieważne, że kradzione. Jest okazja, brać.
        Kto pamięta film Felliniego "Złodzieje rowerów"? Tam ukradli rower
        rozlepiaczowi plakatów w pierwszym dniu pracy. Pracy, której potrzebował jak
        chleba.
        Film był o Italii, kilka lat po przegranej wojnie. Biednej, wręcz cierpiącej
        nędzę.
        Czy to znów znaki czasu?
        Haj.
          • repo Re: Co zrobić żeby nie kradli? 25.07.01, 12:46
            Poznać miejsca newralgiczne to połowa sukcesu, to fakt. Dalej, jak uniknąć
            okradzenia? Często jak parkuję rower pod Carrefourem widzę wszechobecną
            ochronę, panowie wyraźnie się nudzą: rozmawiają, podrywają siksy, ale też
            obserwują. Kiedy wracam zwykle są w tym samym miejscu. I to jest to, czy
            możliwe byłoby zrobienie parkingu strzeżonego? Nie mówię o zbytnim
            formalizowaniu całej sprawy, wystarczyłoby napisać tylko, że parking jest
            strzeżony(chyba jedyny w mieście), a panowie z ochrony staliby tak jak stoją.
            Kto wie, takie posunięcie mogłoby przysporzyć władzom Carrefoura niebagatelnej
            sławy i sympatii ważnej klienteli: cyklistów!!
          • wromario Re: Gdzie kradna rowery - WSZĘDZIE! 21.06.02, 13:08
            Gość portalu: sovet napisał(a):

            > Jesli Ktos zna czarne punkty tzn. tam fgzie kradna rowery we Wroclawiu to niech
            >
            > napisze. Jeden juz jest:)

            Weź sobie kałamarz i wylej atrament na plan Wrocławia... zresztą - możesz to
            zrobić z mapą Polski.
          • kubmac Re: Gdzie kradna rowery? 21.06.02, 22:50
            Gość portalu: sovet napisał(a):

            > Jesli Ktos zna czarne punkty tzn. tam fgzie kradna rowery we Wroclawiu to niech
            >
            > napisze. Jeden juz jest:)

            Dwa są na stronie poniżej, w dziale kręte ścieżki/uwaga kradną.
            Jak znacie więcej to proszę o info

            pozdrawiam
            Jakub Maciejczyk
            ----
            Wrocław miastem rowerów - www.rowery.uni.wroc.pl



        • Gość: Jamnik Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.01, 22:22
          Gość portalu: karbol napisał(a):

          > Kto pamięta film Felliniego "Złodzieje rowerów"? Tam ukradli rower
          > rozlepiaczowi plakatów w pierwszym dniu pracy. Pracy, której potrzebował jak
          > chleba.
          > Film był o Italii, kilka lat po przegranej wojnie. Biednej, wręcz cierpiącej
          > nędzę.

          W kwestii formalnej: tego filmu nie zrobil Fellini, tylko Vittorio De Sica w 1948
          roku, a sami "Zlodziej rowerow" sa jednym z najwazniejszych filmow wloskiego
          neorealizmu...
          A wracajac do rowerow: moj sposob jest dosc radykalny, ale skuteczny: otoz w
          ogole nigdzie nie zostawiam roweru. Jezeli zahaczam o knajpe, to mam go na oku.
          Duzo zalezy od uprzejmosci obslugi lokalu, ale np. w Pizzy Hut pozwolili mi go
          postawic w rogu, abym sobie na niego lypal od czasu do czasu :)

          pozdrawiam,
          Jamnik
      • kubmac Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga 21.06.02, 22:46
        repo napisał(a):

        > Często zostawiam swój rower pod Carrefourem (rzut beretem ode mnie) szczególnie
        >
        > od kiedy jest parking rowerowy. Gdyby mi ktoś ukradł ...Generalnie staram się,
        > aby parkowanie nie trwało dłużej niż 10, 15 minut. Oczywiście zawsze zapinam
        > linką. Kiedyś chcąc zaparkować rower musiałam chwilę poczekać, bo wszystkie
        > miejsca były zajęte, a jeden z cyklistów usiłował bez powodzenia odjechać, lecz
        >
        > najpierw musiał stoczyć walkę z własnym zabezpieczeniem. Miał stalowy, ciężki
        > pręt, którego końce zamykała kłódka, ważyło to wszystko chyba ze trzy kilo i
        > niestety kłódka czasem zacinała się. Właściciel stwierdził, że warto, bo spod
        > uczelni, gdzie on często parkuje kradną wszystko, jak leci... Ja jednak mam
        > nadzieję, że chroni mnie głównie mocna przeciętność moich dwóch kółek,
        > kupionych w promocji w hipermarkecie.

        Jak zapinasz linką, to prędzej czy później pojawi się tutaj kolejny post o
        kradzieży roweru. Każda likę - nawet najgrubszą i zachwalaną przez sprzedawcę
        jako niezawodną - da sie przeciąć w kilka sekund powszechnie dostępnymi
        narzędziami. Jedyne skuteczne zabezpieczenie to porządny U-Lock, czyli to, co
        opisałeś wyżej (taka duża szekla), przy czym te poniżej 100 pln również lepiej
        sobie odpuścić.

        ps. pamiętasz może o jaką uczelnie chodziło i o jakie konkretnie miejsce?

        pozdrawiam
        Jakub Maciejczyk
        ----
        Wrocław miastem rowerów - www.rowery.uni.wroc.pl



      • woo-cash Zabezpieczenia 09.09.03, 14:20
        > Oczywiście zawsze zapinam
        > linką.

        Buuchachacha... Jak myślisz, ile czasu zajmuje przecięcie linki? 10 sekund? 15?
        Jakoś tak. Robi się to takimi dużymi norzycami do cięcia drutu. Wiem, bo
        próbowano mi w ten sposób zwędzić rower spod EPI (jeszcze raz dzięki wielkie
        dla Panów z ochrony, którzy nie tylko odzyskali rower, to jeszcze zatrzymali
        jednego ze złodziei).

        Ludzie, zapomnijcie o linkach. Jeśli stać Was na rower za 1000 czy 2000 zł, to
        nie żałujćie na zabezpieczenie go dwóch stów!

        Mój zestaw zabezpieczający:
        1) Typowy U-Lock (cena około 150 zł, do nabycie w sklepach rowerowych), główna
        wada: dość krótki, jedyny dostosowany do U-Locków parking rowerowy jest
        przy "Leklerku"; gdzie indziej trzeba się nieźle nakombinować, aby móc ramę
        roweru do czegoś umocować U-Lockiem;
        2) 1,5-2 m łańcucha gospodarczego, średnica ogniwa około 4 cm, wpakowany w
        dętkę rowerową (nie brudzi i lepiej wygląda) + kłódka antywłamaniowa (cena
        około 35zł, do nabycia w Metalzbycie przy ul. Jedności Narodowej), główna wada:
        masa ponad 2,5 kg, wozić należy w plecaku, bo inaczej kłódka obija lakier na
        ramie (chyba że ktoś ma lepszy patent) - wystarcza aby zapiąć rower za ramę i
        jedno koło nawet w najbardziej nieprzyjaznych miejscach parkingowych.

        U-Locka wożę zawsze (przyczepiony do ramy), łańcuch tylko wówczas, gdy wiem, że
        wybieram się na zakupy i będę zostawiać rower na jakiś czas.

        Nie ma zabezpieczeń doskonałych, są tylko zabezpieczenia, które łatwiej lub
        trudniej sforsować. Najlepsze są takie zabezpieczenia, które samym swoim
        wyglądem odstraszają potencjalnego złodzieja. Złodziej zawsze idzie na
        łatwiznę - taki już jest.

        Do zabezpieczeń które łatwo sforsować zaliczyłbym: wszelkie linki (nie ważne,
        czy na szyfr, czy na klucz - linki SIĘ PRZECINA, złodziej ich nie będzie
        odpinać), również linki typu "kiełbasa" (w środku biegnie tylko cienka linka
        stalowa, cienkie łańcuchy (kończą tak samo).

        Jeśli macie drogi rower - zabezpieczcie go tak, aby ktoś przestał myśleć o
        kradzieży. Ja wiem, że to dziwny kraj, gdzie trzeba wydać kupę kasy, aby
        zabezpieczyć coś, co zostało przez nas, za nasze pieniądze, legalnie kupione.
        Ale cóż: jeśli nie możesz sobie poradzić z problemem - stań się jego częścią. ;-
        ))

        Pozdrawiam,
        Woo.
    • Gość: mariola Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: *.kom-net.pl 26.07.01, 07:47
      jednym z newralgicznych miejsc w tym mieście jest moja piwnica - mieszkam na
      ul. Jaracza. I tu również policja była bezradna, mimo że osobiście złapaliśmy
      złodzieja i oddaliśmy go w jej ręce. Ale słuch po nim zaginął. Ponoć sprzedał
      nasze rowery a pieniędzy nie ma. Tyle to ja wiedziałam bez łapania go. Już go
      pewnie wypuścili i właśnie coś gdzieś kradnie. Zanim go złapią, to już to
      sprzeda, a pieniądze wyda. I tak w kółko. A policja jest bezradna i nieudolna.
      • Gość: repo Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.01, 16:34
        Nie da się nie zostawiać roweru, gdy nie korzysta się z niego tylko
        rekreacyjnie czy dla sportu. Trudnym czasem choć jedynym niezawodnym sposobem
        jest chyba zostawianie roweru pod czyjąś lub swoją opieką wzrokową. A gdyby tak
        urządzić podpuchę i złapać złodzieja na gorącym uczynku? Pewnie skończyłoby się
        jak ktoś wcześniej napisał: bezradnością policji...Eh, zamieszkać w
        Bieszczadach z daleka od ludzi(złodzieii). I jeździć se po górkach.
    • walpurga.jarzabek Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga 20.06.02, 15:23
      Gość portalu: ALka napisał(a):

      > Jakis czas temu, drody FORUMOWICZE, pisalam o tym, ze z piwnic w dzielnicy FABR
      > YCZNA
      > kradzione sa rowery. Otoz nie dalej jak wczoraj ukradziony zostal nastepny rowe
      > r...tej samej osobie .
      > Tym razem byl to rower pozyczony. Gwizdnieto go spod Carrefoura.
      > To tak ku przestrodze, bo nasza policja jest wzruszajaco bezradna, choc sympaty
      > czna. NIC sie nie da
      > zrobic i beda kradli dalej. Nastepny tysiaczek odplynal w sina dal....
      > Jak mi radzicie? Kupic nastepny rower i podloczyc do pradu?
      > Pozdrawiam wszystkich cyklistow.

    • Gość: Agata Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: 62.233.177.* 29.07.02, 11:13
      Mi też UKRADLI ROWER. Postawiłam go na chwilę przed ASstrą. Oczywiście był
      przypięty zapięciem, które kupiłam 10 dni temu. Przychodzę po 5 minutach i
      co???? Nie ma mojego pięknego niebieskiego rowerka kupionego za własne
      pieniądze. Po jakimś czasie oczywiście przyszło bardzo miłe powiadomienie z
      policji, że UMARZAJĄ ŚLRDZTWO czy coś takiego.
    • Gość: agsza Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 30.07.02, 14:09
      nam też kiedyś ukradli rower z piwnicy, nami sąsiadowi. Wstawilismy go przy
      przeprowadzce na jeden dzień do piwnicy. Najlepsze jest to, że stały u nas dwa
      rowery, wzięli ten lepszy plus nawet torebki z drugiego roweru. Byliśmy na
      polcji, spisali z karty gwarancyjnej numery, cechy charakterystyczne roweru
      itp. I najlepsze jest to, że złapali złodziei!!!!!!! Ale nie powiedzieli
      niestety oni gdzie "dali" nasze rowery. Poza tym, ten co stał na czatach to byl
      podobno tak pijany, że nawet dokładnie nie pamiętał gdzie był. Proces w Sądzie
      był oczywiście do niczego dobrego nie doprowadził, pozostawało tylko
      oskarżenie z powództwa cywilnego....ale zamiast sprawy w Sadzie kupiliśmu drugi
      rower za ponad tysiączek i tak dwa rowerki cieszyły nasze oko na balkonie
      zajmując jego połowę. Balkon cały murowany, więc złodzieje nie mieli na niego
      wglądu no i 3 piętro. Teraz rowerki są w piwnicy, ale za stalowymi drzwiami.
      Słyszałam tez od policjantów, że złodzieje kradna nawet z drugich pięter!!!!!!!
      Tak więc balkon jest równie niepewny jak i miejsce pod sklepem.
      Naszym znajomym ukradli rowery, więc kupili sobie stare graty i teraz nikt ich
      niechce ukraść, ale komfort jazdy nie jest najlepszy. Kazdy szuka sposobu
      antykradzieżowego. A może by jakies alarmiki przy rowerach montować?? Na pewno
      nie będą wyły bez powodu tak jak te przy samochodach . Pozdrawiam
      • kubmac Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga 30.07.02, 22:39
        Gość portalu: agsza napisał(a):

        > nam też kiedyś ukradli rower z piwnicy, nami sąsiadowi.

        tak przy okazji, to bardzo dużo rowerów ginie zimą z piwnic właśnie, wniosek -
        trzeba jeździć cały czas, a nie chować na zimę ;-)

        > rower za ponad tysiączek i tak dwa rowerki cieszyły nasze oko na balkonie
        > zajmując jego połowę. Balkon cały murowany, więc złodzieje nie mieli na niego
        > wglądu no i 3 piętro. Teraz rowerki są w piwnicy, ale za stalowymi drzwiami.
        > Słyszałam tez od policjantów, że złodzieje kradna nawet z drugich
        pięter!!!!!!!
        >
        > Tak więc balkon jest równie niepewny jak i miejsce pod sklepem.

        Kradaną nawet z n-tych pięter, spuszczając sie na linie z dachu. Wprawdzie nie
        słyszałem o czymś takim we Wrocławiu, ale w Wawce sie to ponoć zdarza

        > Naszym znajomym ukradli rowery, więc kupili sobie stare graty i teraz nikt
        ich
        > niechce ukraść, ale komfort jazdy nie jest najlepszy.

        Zależy co rozumiec przez stare graty. Gwarantuje Ci, że na używanym
        holenderskim mieszczuchu z Niskich Łąk, jeśli będzie w przyzowitym stanie,
        komfort jazdy (po mieście) jest duzo większy niż na góralach (a także na
        niby "city bikach" sprzedawanych masowo u nas, które z prawdziwym rowerem
        miejskim mają mało wspólnego). Mój Holender przeżył właśnie niedawno włamanie
        do rowerowni (w piwnicy) nie ruszony (zginęły za to jakieś dwa "górale" z
        makrocashu). Co nie znaczy oczywiście, że jest gwarancja, ze takiego nie
        ukradną...

        > Kazdy szuka sposobu
        > antykradzieżowego.

        mówię - tani rower, dobry U-lock i do tego najlepiej szczęka na tylne koło
        mocowana do widelca.

        Pozdrawiam
        Jakub Maciejczyk
        ----
        Wrocław miatem rowerów - www.rowery.uni.wroc.pl

        • Gość: agsza Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 31.07.02, 00:21
          kubmac napisał:

          > tak przy okazji, to bardzo dużo rowerów ginie zimą z piwnic właśnie, wniosek -

          > trzeba jeździć cały czas, a nie chować na zimę ;-)
          >
          przykro mi drogi Kolego, ale to był akurat lipiec ........ :-)))
          >
          >
          > Kradaną nawet z n-tych pięter, spuszczając sie na linie z dachu. Wprawdzie
          nie
          > słyszałem o czymś takim we Wrocławiu, ale w Wawce sie to ponoć zdarza

          tak, tego nie wykluczalismy, bo znam przypadki włamań do mieszkań w ten sposób
          z przed dobrych nastu lat..
          > >
          > Zależy co rozumiec przez stare graty. Gwarantuje Ci, że na używanym
          > holenderskim mieszczuchu z Niskich Łąk, jeśli będzie w przyzowitym stanie,
          > komfort jazdy (po mieście) jest duzo większy niż na góralach (a także na
          > niby "city bikach" sprzedawanych masowo u nas, które z prawdziwym rowerem
          > miejskim mają mało wspólnego). Mój Holender przeżył właśnie niedawno włamanie
          > do rowerowni (w piwnicy) nie ruszony (zginęły za to jakieś dwa "górale" z
          > makrocashu). Co nie znaczy oczywiście, że jest gwarancja, ze takiego nie
          > ukradną...
          >
          nie to były na prawdę rowery 30 letnie, mój kolega kupił uzywany rower w
          Lubinie na giełdzie i długo nim nie pojeździł, bo rozpoznał ten rower pewien
          młody Wrocławianin...jego właściciel
          z doświadczenia wiem, że bardzo tani rower nie wart zakupu, droższy rower
          trzeba bardziej pilnować i większy żal po stracie,

          > Pozdrawiam
          > Jakub Maciejczyk
          > ----
          > Wrocław miatem rowerów - <a
          href="www.rowery.uni.wroc.pl"target="_blank"
          > >www.rowery.uni.wroc.pl</a>
          >
          Pozdrawiam Agsza
          • kubmac Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga 31.07.02, 13:13
            Gość portalu: agsza napisał(a):

            > kubmac napisał:
            >
            > > tak przy okazji, to bardzo dużo rowerów ginie zimą z piwnic właśnie, wnios
            > ek -
            >
            > > trzeba jeździć cały czas, a nie chować na zimę ;-)
            > >
            > przykro mi drogi Kolego, ale to był akurat lipiec ........ :-)))

            dlatego napisalem - przy okazji :-)

            > > Zależy co rozumiec przez stare graty. Gwarantuje Ci, że na używanym
            > > holenderskim mieszczuchu z Niskich Łąk, jeśli będzie w przyzowitym stanie,
            >
            > > komfort jazdy (po mieście) jest duzo większy niż na góralach (a także na
            > > niby "city bikach" sprzedawanych masowo u nas, które z prawdziwym rowerem
            > > miejskim mają mało wspólnego). Mój Holender przeżył właśnie niedawno włama
            > nie
            > > do rowerowni (w piwnicy) nie ruszony (zginęły za to jakieś dwa "górale" z
            > > makrocashu). Co nie znaczy oczywiście, że jest gwarancja, ze takiego nie
            > > ukradną...
            > >
            > nie to były na prawdę rowery 30 letnie, mój kolega kupił uzywany rower w
            > Lubinie na giełdzie i długo nim nie pojeździł, bo rozpoznał ten rower pewien
            > młody Wrocławianin...jego właściciel
            > z doświadczenia wiem, że bardzo tani rower nie wart zakupu, droższy rower
            > trzeba bardziej pilnować i większy żal po stracie,

            bardzo tani to moze nie (a juz na pewno nie 30-letni :), ale IMO holender za
            200-300 zł daje radę

            pozdrawiam
            kuba


            • Gość: bromden Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga IP: *.a2000.nl 04.08.02, 11:12
              artykul w polityce o kradzeniu rowerow:
              polityka.onet.pl/162,1092073,1,0,artykul.html
              a w holandii zaczely pojawiac sie takie rowery:
              www.bike2build.nl/toonartikel.php?productgroepid=021&hoofdgroepid=004&subhoofdgroepid=164&subgroepid=243&artikelid=03790
              mozna go zlozyc w prostopadloscian o wymiarach jakies 40
              x 60 x 100 cm i zabrac ze soba do srodka
              • repo Re: ZLODZIEJE ROWEROW-odslona druga 25.07.03, 11:42
                O tak, o złodziejach rowerów można bez końca...Wyobrażacie sobie, że mi mojego
                nikt jeszcze nie ukradł?...a ciągle parkuję pod Carrefour'em. Natomiast dwa
                tygodnie temu ukradziono nowiutki rower, z przednim amorem, niebiesko-czerwony
                Romet (nic ekstra przecież) mojej koleżance. Zaparkowała pod Urzędem Pracy na
                ul. Strzegomskiej, przypięty linką.Podobno w tamtym miejscu w ciągu tygodnia
                ukradziono kilka rowerków. Tydzień temu pojechałyśmy na Niskie Łąki i kupiła
                sobie (pewnie skradzionego)"prawie nowego" bika za 120zł i łańcuch z kłódką.
                Zabezpieczenie waży jakieś dwa kilo.
                Pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka