Dodaj do ulubionych

Protesty przeciw cyrkowym występom ze zwierzętami

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.04, 21:30
Biedne zwierzątka są tresowane w cyrku, co dalej? Dzieci lubią oglądać
występy z udziałem zwierząt. Czy protesty nie zaszkodzą i zwierzętom i biedym
cyrkowcom, którzy z tego żyją. Pisz wobec tej wypowiedzi tylko krytyczne
opienie.
Obserwuj wątek
    • Gość: lolo Re: Protesty przeciw cyrkowym występom ze zwierzę IP: *.rozanka.wroc.pl 10.09.04, 22:07
      popieram Empatie! Cyrk ok ale bez zwierzat zmuszanych do "zabwa" porazaniem
      pradem czy przypalaniem lap. Dzieci powinny sie uczyc,ze zwierze ma swoje
      wlasne zachowania a nie takich udawanych.
    • Gość: Joter Re: Protesty przeciw cyrkowym występom ze zwierzę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.04, 04:45
      Ciekawe, czy ci "miłośnicy" zwierząt chodzą zgięci w pół i zamiatają drogę
      przed sobą, by nie skrzywdzić przypadkiem robaczka czy mrówki? Myślę, że przede
      wszystkim nie mają co robić lub pomysłu na zaistnienie! Że też zawsze ktoś musi
      przeginać... To nie są czasy, że uczy się niedźwiedzie tańczyć po gorącej
      płycie, a cyrkowa sztuka zanika. Bez atrakcji ze zwierzętami całkiem padnie.
      Czy zoo też mają zaniknąć? Niech sami tam zamieszkają!
      • Gość: lolo Re: Protesty przeciw cyrkowym występom ze zwierzę IP: *.rozanka.wroc.pl 11.09.04, 10:16
        czy wiesz jak sie tresuje niedzwiedzie w cyrku?
        to nie jest sztuka a pieprzone znecanie sie nad zwierzetami - ZWIERZE NIE JEST
        RZECZA!
    • wielki_czarownik Głupota 11.09.04, 11:46
      Nie wyobrażam sobie cyrku bez zwierząt. Zwierzęta od tysięcy lat wykorzystywano aby dostarczały nam rozrywki i nie widzę sensu tego zwyczaju zmieniać.
      • Gość: marta Re: Głupota !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.04, 11:58
        NIE WIDZISZ SENSU ZMIENIAC TEGO ZWYCZAJU ??
        to fragment opisu metod tresury zwierzat w cyrkach:

        "...Wreszcie pokazane jest w jaki sposob słonie przygotowywane są do występów -
        zbędne owłosienie usuwane jest przy pomocy palników gazowych (acetylenowych).
        Jeśli tak wygląda rzeczywistość jednego z największych i najbardziej znanych
        cyrków na świecie, lepiej nie pytać co dzieje się w mnieszych cyrkach, które
        nie są w centrum zainteresowania."


        empatia.pl/str.php?dz=24&id=16

        kliknij, poczytaj, poogladaj, i zastanow sie ponownie czy cyrk ze zwierzetami
        ma sens.
        Mysle ze lepsza rozrywka w takim wypadku byloby ogladanie Ciebie na srodku
        areny cyrkowej niz tych zwierzat, napewno nie zabrakloby powodow do smiechu,
        prawda ?
        • piast9 Re: Głupota !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.09.04, 12:19
          No to karać trzeba za znęcanie się nad zwierzętami przy pomocy palników, a nie
          zakazywać występów cyrkowych w ogóle. Mój pies potrafił podać łapę i siadać,
          choć nikt go jakoś specjalnie tego nie uczył. I nie bylo widać żeby specjalnie
          przy tym cierpiał.

          Zastanawia mnie też wiarygodność podanej informacji. Widziałaś to na własne
          oczy? Bo równie dobrze ja mogę napisać, że nadmierne owłosienie u słoni jest
          usuwane przez ekipę trzech panienek w białych fartuszkach, pod którymi nie mają
          nic więcej. A może Ty jesteś z ekipy tresującej zwierzęta w ten sposób?
          • Gość: ditran Zboczeniec jakiś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.04, 22:15
            A co mnie kurwa obchodzi owłosienie u słoni. Zobacz debilu zarost u bezdomnych
            i dbaj o ludzi. Zwierzęta sobie same poradzą
            • piast9 Przeczytaj może to jeszcze raz 11.09.04, 23:41
              Bo czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją mocną stroną.
      • Gość: kklement Ubogą masz wyobraźnię, ubogi duchem człowieku... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.09.04, 12:21
        Od tysięcy lat praktykowane jest niewolnictwo. Też powiesz: "nie widzę sensu
        tego zwyczaju zmieniać" ?

        Piszesz też, że "zwierzęta od tysięcy lat wykorzystywano aby dostarczały nam
        rozrywki". Zgadza się. Na przykład organizując rzezie dzikich zwierząt na
        rzymskich arenach w czasie "rozrywkowych" przedstawień dla motłochu. Do
        wspaniałych tradycji się odwołujesz.

        Problem sprowadza się do dwóch zagadnień:

        1. Istota tresury - zmuszanie zwierząt, nieraz przy pomocy brutalnych i
        okrutnych praktyk (!), do wykonywania przez nie zupełnie niefizjologicznych
        rzeczy. CZY NAPRAWDĘ JEST DLA CIEBIE ROZRYWKĄ OGLĄDANIE np. NIEDŹWIEDZIA
        ZMUSZANEGO DO JAZDY NA ROWERZE ??? Jeśli TO jest dla Ciebie fajne
        i "rozrywkowe", to każdy, kto podaje Ci rękę, powinien szybko ją umyć ...

        2. Warunki przetrzymywania zwierząt - cyrki nie są do tego stworzone, nie mają
        do tego warunków. Pozostają ciasne klatki... Okropność ! Parę lat temu w
        mediach dolnośląskich głośno było o cyrkowej słonicy, która padła na zapalenie
        płuc w zimie, bo cyrkowcom nie przyszło do głowy, że w zimie temu zwierzęciu
        może być w Polsce za zimno.

        Gdybyś był posiadaczem jakichś zwierząt ( choć kto wie, może Ci jakieś pełzają
        po kołtunie ), wiedziałbyś, że choć inteligencją pewnie nie dorównują
        Wszechpotężnej Krynicy Mądrości Wszelakiej
        Wielkiemu_Przemądrzałemu_Czarownikowi, ale ich zdolność do odczuwania bólu,
        strachu i cierpienia jest co najmniej tak dobra jak Twoja. Przy czym taki
        mądrala jak Ty jest w stanie zorzumieć, dlaczego go coś boli i dlaczego go kto
        krzywdzi. Zwierzę nie wie, nie da mu się tego wytłumaczyć. I NIGDY NIE JEST
        TEMU WINNE, poza tym, że jest zwierzęciem.

        Musimy hodować i zabijać zwierzęta, bo pochodzimy od tych naczelnych, które
        oparły swoją dietę na mięsie. Ale zawsze gdy jem kawałek wędliny czy ryby,
        staram się mieć świadomość, że jakieś zwierzę oddało życie - nieraz cierpiąc
        przy tym - żebym mógł je zjeść. I nie pozwalam w moim domu marnować chociażby
        kawałka mięsa. I zawsze mam nadzieję, że śmierć tego zwierzęcia została
        maksymalnie wykorzystana ( skóra, kości itp. ). Nigdy nie wyrażę natomiast
        zgody na hodowlę i zabijanie zwierząt tylko dla np. futra, w które będzie się
        odziewac jakieś durne, puste babsko dla zaspokojenia swojej próżności.

        Do myślenia służy nie tylko rozum, człowieku, ale też serce i sumienie ! Na tym
        opiera się m.in. tak uwielbiany przez Ciebie liberalizm. Zauważ, że odnosi on
        sukces tylko tam, gdzie społeczeństwa budują ludzie o pewnym poziomie moralnym,
        jak protestanckie społeczności Anglosasów.
        • wielki_czarownik Re: Ubogą masz wyobraźnię, ubogi duchem człowieku 11.09.04, 14:44
          Gość portalu: kklement napisał(a):

          > Od tysięcy lat praktykowane jest niewolnictwo. Też powiesz: "nie widzę sensu
          > tego zwyczaju zmieniać" ?

          Wiesz... niewola za długi to nie jest zły pomysł. Dłużnik byłby niewolnikiem tak długo aż spłaci wierzytelność. Skończyłyby się przekręty pokroju "nabrał długów i przepisał majątek na teściową".
          No i nie porównujmy ludzi do zwierząt. Niewola nie była praktykowana na całym świecie a tresura zwierząt w zasadzie tak.

          >
          > Piszesz też, że "zwierzęta od tysięcy lat wykorzystywano aby dostarczały nam
          > rozrywki". Zgadza się. Na przykład organizując rzezie dzikich zwierząt na
          > rzymskich arenach w czasie "rozrywkowych" przedstawień dla motłochu. Do
          > wspaniałych tradycji się odwołujesz.

          A co w tym złego? Z chęcią bym obejrzał walkę lwa i tygrysa.

          >
          > Problem sprowadza się do dwóch zagadnień:
          >
          > 1. Istota tresury - zmuszanie zwierząt, nieraz przy pomocy brutalnych i
          > okrutnych praktyk (!), do wykonywania przez nie zupełnie niefizjologicznych
          > rzeczy. CZY NAPRAWDĘ JEST DLA CIEBIE ROZRYWKĄ OGLĄDANIE np. NIEDŹWIEDZIA
          > ZMUSZANEGO DO JAZDY NA ROWERZE ??? Jeśli TO jest dla Ciebie fajne
          > i "rozrywkowe", to każdy, kto podaje Ci rękę, powinien szybko ją umyć ...

          Tak. Niedźwiedź na rowerze albo pies jadący na koniu... Fajne rzeczy.

          >
          > 2. Warunki przetrzymywania zwierząt - cyrki nie są do tego stworzone, nie mają
          > do tego warunków. Pozostają ciasne klatki... Okropność ! Parę lat temu w
          > mediach dolnośląskich głośno było o cyrkowej słonicy, która padła na zapalenie
          > płuc w zimie, bo cyrkowcom nie przyszło do głowy, że w zimie temu zwierzęciu
          > może być w Polsce za zimno.

          Cóż. Na ludzką głupotę nie ma rady. Ale czy to powód aby całkowicie zabraniać udziału zwierząt w cyrkach?

          >
          > Gdybyś był posiadaczem jakichś zwierząt ( choć kto wie, może Ci jakieś pełzają
          > po kołtunie ), wiedziałbyś, że choć inteligencją pewnie nie dorównują
          > Wszechpotężnej Krynicy Mądrości Wszelakiej
          > Wielkiemu_Przemądrzałemu_Czarownikowi, ale ich zdolność do odczuwania bólu,
          > strachu i cierpienia jest co najmniej tak dobra jak Twoja. Przy czym taki
          > mądrala jak Ty jest w stanie zorzumieć, dlaczego go coś boli i dlaczego go kto
          > krzywdzi. Zwierzę nie wie, nie da mu się tego wytłumaczyć. I NIGDY NIE JEST
          > TEMU WINNE, poza tym, że jest zwierzęciem.
          >

          Uwarzasz, że zwierzę nie jest w stanie zidentyfikować źródła bólu?

          > Musimy hodować i zabijać zwierzęta, bo pochodzimy od tych naczelnych, które
          > oparły swoją dietę na mięsie. Ale zawsze gdy jem kawałek wędliny czy ryby,
          > staram się mieć świadomość, że jakieś zwierzę oddało życie - nieraz cierpiąc
          > przy tym - żebym mógł je zjeść. I nie pozwalam w moim domu marnować chociażby
          > kawałka mięsa. I zawsze mam nadzieję, że śmierć tego zwierzęcia została
          > maksymalnie wykorzystana ( skóra, kości itp. ).

          A ja nie. Nie zastanawiam się czym był wcześniej mój posiłek, tylko czy jest smaczny.

          Nigdy nie wyrażę natomiast
          > zgody na hodowlę i zabijanie zwierząt tylko dla np. futra, w które będzie się
          > odziewac jakieś durne, puste babsko dla zaspokojenia swojej próżności.
          >

          A jak z butami? Chodzisz w skórzanych? Czy w syntetykach?

          > Do myślenia służy nie tylko rozum, człowieku, ale też serce i sumienie ! Na tym
          >
          > opiera się m.in. tak uwielbiany przez Ciebie liberalizm. Zauważ, że odnosi on
          > sukces tylko tam, gdzie społeczeństwa budują ludzie o pewnym poziomie moralnym,
          >
          > jak protestanckie społeczności Anglosasów.

          I niby tam zwierzęta nie są wykorzystywane do rozrywek? W Anglii nie ma wyścigów chartów albo polowań na lisy?
          • Gość: kklement Re: Ubogą masz wyobraźnię, ubogi duchem człowieku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 14:17
            wielki_czarownik napisał:

            Niewola nie była praktykowana na całym ś
            > wiecie a tresura zwierząt w zasadzie tak.

            Tresura dzikich zwierząt, by wyprawiały jakieś "sztuczki", nie była
            praktykowana na całym świecie. Tresowano np. psy do ciągnięcia sań ( rejony
            artkyczne i subarktyczne ) czy noszenia juków ( Ameryka Północna ), ale nie do
            wspinania się po drabinie czy chodzenia po linie.

            > Uwarzasz, że zwierzę nie jest w stanie zidentyfikować źródła bólu?
            >

            OCZYWIŚCIE, że wie, co jest źródłem bólu. Ale źródło a przyczyna to nie to
            samo. Zwoje mózgowe wyprostowały Ci się czy co ?

            > A jak z butami? Chodzisz w skórzanych? Czy w syntetykach?

            W skórzanych. Z tych samych zwierząt, które jadam. Pisałem przecież, że mam
            nadzieję, że śmierć zwierząt rzeźnych jest maksymalnie wykorzystywana.
            Natomiast pańcia paradująca w futrze z norek jest dla mnie zwykłą durną i pustą
            szmatą.

            > I niby tam zwierzęta nie są wykorzystywane do rozrywek? W Anglii nie ma
            wyścigó
            > w chartów albo polowań na lisy?

            Bieg charta jest dla niego czymś najzupełniej naturalnym. Biegali tak jego
            przodkowie, biega tak i on. Nikt go nie leje batem, tylko głupi psiak leci za
            sztucznym zającem. Co do tradycyjnych polowań z psami na lisy, to w Anglii albo
            już są, albo lada moment będą zakazane. Snobistyczne typki Tobie podobne
            organizowały pikiety, żeby nie likwidować im tej "przyjemności". Mniejsza
            jednak z tym. W tym fragmencie pisałem ogólnie o konieczności uwzględniania
            aspektów moralnych w rozumowaniu. Ty masz z tym poważny problem. Mówiąc
            ściślej - lektura Twoich postów na tym forum pokazuje, że Tobie jest to
            najzupełniej obce.

            Więc albo jesteś małym, słabym gnojkiem i stylizujesz się na twardego mucho,
            albo faktycznie jesteś psychopatą. Najlepszym zobrazowanie tego, o czym mówię,
            są dwa cytaty, które zostawiłem na koniec:

            > A co w tym złego? Z chęcią bym obejrzał walkę lwa i tygrysa.
            >
            > Tak. Niedźwiedź na rowerze albo pies jadący na koniu... Fajne rzeczy.

            Jak widać, nie ma z kim dyskutować....
            • wielki_czarownik Re: Ubogą masz wyobraźnię, ubogi duchem człowieku 12.09.04, 14:39
              Gość portalu: kklement napisał(a):

              >
              > Tresura dzikich zwierząt, by wyprawiały jakieś "sztuczki", nie była
              > praktykowana na całym świecie. Tresowano np. psy do ciągnięcia sań ( rejony
              > artkyczne i subarktyczne ) czy noszenia juków ( Ameryka Północna ), ale nie do
              > wspinania się po drabinie czy chodzenia po linie.

              A to już szczegół do czego zwierząt używano. Chyba nie powiesz mi, że normalnym zachowaniem psa jest ciągnięcie przez niego sań. Zresztą w Europie zwierzęta od zawsze dostarczały rozrywki.


              > OCZYWIŚCIE, że wie, co jest źródłem bólu. Ale źródło a przyczyna to nie to
              > samo. Zwoje mózgowe wyprostowały Ci się czy co ?

              Dziwne. Od lat zwierzęta tresuje się za pomocą bodźców i od lat uzyskuje się dobre rezultaty.

              > W skórzanych. Z tych samych zwierząt, które jadam. Pisałem przecież, że mam
              > nadzieję, że śmierć zwierząt rzeźnych jest maksymalnie wykorzystywana.
              > Natomiast pańcia paradująca w futrze z norek jest dla mnie zwykłą durną i pustą
              >
              > szmatą.

              A jaka jest różnica pomiędzy futrem a butami?


              > Bieg charta jest dla niego czymś najzupełniej naturalnym. Biegali tak jego
              > przodkowie, biega tak i on. Nikt go nie leje batem, tylko głupi psiak leci za
              > sztucznym zającem. Co do tradycyjnych polowań z psami na lisy, to w Anglii albo
              >
              > już są, albo lada moment będą zakazane.

              Wierzysz w to? Wierzysz, że elity angielskie na to pójdą?

              Snobistyczne typki Tobie podobne
              > organizowały pikiety, żeby nie likwidować im tej "przyjemności".

              Byłeś kiedyś na polowaniu? Wiesz jaka to przyjemność? Te snobistyczne typki nie pikietowały. To durne lewactwo pikietowało przed posiadłościami różnych lordów.

              Mniejsza
              > jednak z tym. W tym fragmencie pisałem ogólnie o konieczności uwzględniania
              > aspektów moralnych w rozumowaniu. Ty masz z tym poważny problem. Mówiąc
              > ściślej - lektura Twoich postów na tym forum pokazuje, że Tobie jest to
              > najzupełniej obce.

              Moralność jest względna.

              >
              > Więc albo jesteś małym, słabym gnojkiem i stylizujesz się na twardego mucho,
              > albo faktycznie jesteś psychopatą.

              UUUU!! Jak nieładnie. Taki kulturalny (kiedyś) człowiek a tu takie rynsztokowe zachowanie. Fe!! Rozczarowujesz mnie. Jeszcze tylko ubierz dresik, adidaski i zacznij nowe życie.

              Najlepszym zobrazowanie tego, o czym mówię,
              > są dwa cytaty, które zostawiłem na koniec:
              >
              > > A co w tym złego? Z chęcią bym obejrzał walkę lwa i tygrysa.
              > >
              > > Tak. Niedźwiedź na rowerze albo pies jadący na koniu... Fajne rzeczy.
              >
              > Jak widać, nie ma z kim dyskutować....

              No faktycznie nie ma. Przy takim poziomie kultury jak twoja...

              Pozwolisz, że zakończę okrzykiem używanym w twoim środowisku.

              Yo ziomal!
              • Gość: kklement Re: Ubogą masz wyobraźnię, ubogi duchem człowieku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 15:52
                Zawsze musisz mieć ostatnie zdanie, co ? Szkoda, że jakoś Twoich argumentów
                dramatycznie się obniża, aż do żałosnego poziomu.

                wielki_czarownik napisał:

                > A jaka jest różnica pomiędzy futrem a butami?

                Futro można zastąpić wełnianym płaszczem lub SZTUCZNYM futrem. Buty nie mogą
                być ze sztucznego tworzywa, stopy nie tolerują plastiku. A na bosaka chodzić
                się nie da, przynamniej nie w naszym klimacie i nie w terenie zurbanizowanym.

                > Wierzysz w to? Wierzysz, że elity angielskie na to pójdą?

                Mówisz jak przedszkolak. A co mają zrobić, gdy taka jest wola większości
                wyborców ? To, że demokracja w Wielkiej Brytanii jest ograniczona, wynika z
                woli samych wyborców. Jak im się przestanie podobać ten polityczny skansen, to
                po prostu przegłosują jego likwidację. I znikną "błękitnokrwiści" i ich
                polityczne przywileje. "Elity" o tym wiedzą i muszą się liczyć z vox populi.

                > Byłeś kiedyś na polowaniu? Wiesz jaka to przyjemność?

                Teraz mówisz jak np. pedofil. "To jest dobre, co mi sprawia przyjemność".
                Człowieku, w tym rzecz, żeby umieć się kontrolować i ograniczać. Kiedyś
                wędkowałem. I nie powiem, sprawiało mi to przyjemność. Bardzo dużą. Ale
                zacząłem powoli zastanawiać się nad tym, na czym polega ta zabawa. I gdy dziś
                pomyślę, że łowiłem np. "na żywca", nabijając małe żywe ryby na hak, żeby
                godzinami na nim konały, to czuję do siebie wstręt i obrzydzenie. I teraz mogę
                się obyć bez tej przyjemności. Zabijanie i przyjemność nigdy nie powinny się ze
                sobą łączyć. Nie trzeba być jakimś nawiedzonym buddystą, żeby dojść do tego
                prostego wniosku.

                > To durne lewactwo pikietowało przed posiadłościami różnych lordów

                A teraz role się odwróciły :))) Jakiś czas temu widziałem w którymś z czasopism
                demonstrację "różnych lordów" - w łowieckich wdziankach, na koniach, z psami, a
                jakże - protestujących w obronie tej "rozrywki". Mógłbyś podemonstrować z nimi,
                na przykład jako fornal czy ktoś taki :) Po tych koniach pewnie sporo nawozu
                pozostało, a ktoś posprzątać to musiał - przydałbyś się :}

                > Moralność jest względna.

                I znowu Andrzej S. się kłania :)

                > UUUU!! Jak nieładnie. Taki kulturalny (kiedyś) człowiek a tu takie
                rynsztokowe
                > zachowanie. Fe!! Rozczarowujesz mnie.

                Cóż, jeden z Twoich postów zaczynał się bodajże od "ja pierdolę !".
                Określenie "psychopata" jest określeniem medycznym. A co do "gnojka" ... Sorry,
                ale w odniesieniu do Ciebie naprawdę nie dało się tego niczym zastąpić :]

                >Jeszcze tylko ubierz dresik, adidaski i zacznij nowe życie.

                Rozbawiłeś mnie do łez, naprawdę. Koleś, który zgrywa twardziela, jest za
                zabijaniem chorych psychicznie, chętnie by sobie pooglądał walki lwów z
                tygrysami, choć w sumie jego wyszukane potrzeby w zakresie rozrywki zaspokoiłby
                miś jeżdżący na rowerze. Kogo przypomina ten obraz ? Nooo, kogo ? :) Kiedyś na
                myśl przychodziłby skinhead. Dziś raczej .... "twardy" człowiek w miękkim
                dresie :) Ten sam zestaw wartości, te same potrzeby, to samo napinanie muskułów
                i plucie słabszym ( różnym "brudasom", którzy jeżdżą na rowerach i lubią
                zwierzęta ) na głowę :)

                Chętnie Ci więc odpowiem: YO !

                :))))
                • wielki_czarownik Re: Ubogą masz wyobraźnię, ubogi duchem człowieku 12.09.04, 17:01
                  Gość portalu: kklement napisał(a):

                  > Zawsze musisz mieć ostatnie zdanie, co ? Szkoda, że jakoś Twoich argumentów
                  > dramatycznie się obniża, aż do żałosnego poziomu.

                  Staram się nie odstawać od oponenta.

                  >

                  > Futro można zastąpić wełnianym płaszczem lub SZTUCZNYM futrem. Buty nie mogą
                  > być ze sztucznego tworzywa, stopy nie tolerują plastiku. A na bosaka chodzić
                  > się nie da, przynamniej nie w naszym klimacie i nie w terenie zurbanizowanym.

                  A płócienne obuwie to co? Jakoś wielu ludzi chodzi w "szmacianych" butach (np. sportowych sportowych trampkach) i nikt nie od tego umiera.


                  > Mówisz jak przedszkolak. A co mają zrobić, gdy taka jest wola większości
                  > wyborców ? To, że demokracja w Wielkiej Brytanii jest ograniczona, wynika z
                  > woli samych wyborców. Jak im się przestanie podobać ten polityczny skansen, to
                  > po prostu przegłosują jego likwidację. I znikną "błękitnokrwiści" i ich
                  > polityczne przywileje. "Elity" o tym wiedzą i muszą się liczyć z vox populi.

                  Wierzysz w bajki. Lewactwo próbuje to przeforsować od wielu lat i nic z tego.


                  > Teraz mówisz jak np. pedofil. "To jest dobre, co mi sprawia przyjemność".
                  > Człowieku, w tym rzecz, żeby umieć się kontrolować i ograniczać. Kiedyś
                  > wędkowałem. I nie powiem, sprawiało mi to przyjemność. Bardzo dużą. Ale
                  > zacząłem powoli zastanawiać się nad tym, na czym polega ta zabawa. I gdy dziś
                  > pomyślę, że łowiłem np. "na żywca", nabijając małe żywe ryby na hak, żeby
                  > godzinami na nim konały, to czuję do siebie wstręt i obrzydzenie. I teraz mogę
                  > się obyć bez tej przyjemności. Zabijanie i przyjemność nigdy nie powinny się ze
                  >
                  > sobą łączyć. Nie trzeba być jakimś nawiedzonym buddystą, żeby dojść do tego
                  > prostego wniosku.

                  Wędkowanie to nie to samo. Na polowaniu jest człowiek kontra zwierzę. Kto lepszy, bardziej przebiegły, lepiej zamaskowany... Ustrzelić takiego przebiegłego zwierza na którego od pewnego czasu polowało kilku myśliwych to jest dopiero coś.


                  > A teraz role się odwróciły :))) Jakiś czas temu widziałem w którymś z czasopism
                  >
                  > demonstrację "różnych lordów" - w łowieckich wdziankach, na koniach, z psami, a
                  >
                  > jakże - protestujących w obronie tej "rozrywki". Mógłbyś podemonstrować z nimi,
                  >
                  > na przykład jako fornal czy ktoś taki :) Po tych koniach pewnie sporo nawozu
                  > pozostało, a ktoś posprzątać to musiał - przydałbyś się :}

                  No nie wiem. Ja ze szlachty i herb własny mam :P
                  I to chyba chodziło o przejściowy zakaz polowań z psami w jakimś hrabstwie - lordowie musieli jeździć do sąsiadów. Zakaz zniesiono.

                  > I znowu Andrzej S. się kłania :)

                  Uważasz, że istnieje obiektywna moralność??

                  >
                  > Cóż, jeden z Twoich postów zaczynał się bodajże od "ja pierdolę !".

                  Cóż... nie musisz popełniać moich błędów.

                  > Określenie "psychopata" jest określeniem medycznym. A co do "gnojka" ... Sorry,
                  >
                  > ale w odniesieniu do Ciebie naprawdę nie dało się tego niczym zastąpić :]

                  Jeżeli ktoś ma ubogi zasób słów...

                  > Rozbawiłeś mnie do łez, naprawdę. Koleś, który zgrywa twardziela, jest za
                  > zabijaniem chorych psychicznie, chętnie by sobie pooglądał walki lwów z
                  > tygrysami, choć w sumie jego wyszukane potrzeby w zakresie rozrywki zaspokoiłby
                  >
                  > miś jeżdżący na rowerze.

                  Nie zaspokoił. Po prostu były porządany jako jedna z wielu atrakcji.

                  Kogo przypomina ten obraz ? Nooo, kogo ? :) Kiedyś na
                  > myśl przychodziłby skinhead. Dziś raczej .... "twardy" człowiek w miękkim
                  > dresie :) Ten sam zestaw wartości, te same potrzeby, to samo napinanie muskułów
                  >
                  > i plucie słabszym ( różnym "brudasom", którzy jeżdżą na rowerach i lubią
                  > zwierzęta ) na głowę :)

                  Czy ja kiedykolwiek plułem na brudasów albo WSZYSTKICH rowerzystów (nie licząc ironicznych postów)? Zresztą skąd znasz mój system wartości?

                  >
                  > Chętnie Ci więc odpowiem: YO !
                  >
                  > :))))

                  Wiedziałem.
    • Gość: Anja Re: Protesty przeciw cyrkowym występom ze zwierzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 15:13
      Ja po prostu do cyrku nie chodzę, bo nie mam zamiaru dać zarobić ludziom,którzy
      żyją z męczenia zwierząt. Nie mam zamiaru zmieniać ludzi biorąc np. udział w
      demonstracjach, ale mam nadzieję, że wcześniej lub później każdy z was, a może
      z waszych dzieci lub wnuków do takiego wniosku dojdzie. Moje dzieci we wczesnym
      dzieciństwie chodziły do cyrku z zaprzyjaźnionymi rodzinami i zawsze im
      tłumaczyłam, dlaczego z nimi nie idę. Od jakiegoś czasu mam spokój, nie chodzą,
      bo nie chcą! A jak wam się podoba pomysł rozdawania przez cyrki zniżkowych
      biletów dzieciom w przedszkolach lub szkołach?
      • Gość: ditran O czym ta rozmowa wogóle IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.04, 22:12
        Ludzie lubią cyrk i koniec. Jesli ktoś tak dba o zwierzęta to niech będzie
        drugą Wiolettą Willas. Jakiś filozoficzne wiliczanki, a kto to kurwa czyta?
        Pojebani jesteście. Niech se będą cyrki ze zwierzętami, tylko, żeby zwierzęta
        miały tam dobrze. Przez tą rozmowę to jeszcze klaun poda cyrk o molestowanie
        przez publiczność a puzonista z orkiestry każe sobie płacic odszkodowanie za
        granie. Na łeb upadli chyba.
        • Gość: marta do ditrana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.04, 11:04
          ditran, jestes tak tepy czy tylko udajesz ?? mowisz: "Niech se będą cyrki ze
          zwierzętami, tylko, żeby zwierzęta
          > miały tam dobrze" A UWAZASZ ZE MAJA DOBRZE ?????? gdyby miały dobrze, nikt by
          nie protestował.
          I podaruj sobie swoje moralizatorskie teksty zeby dbac o ludzi. Taki mądry
          jestes to powiedz ile razy w zyciu zorganizowales bezdomnemu nocleg ?? chociaz
          raz nakarmiłes biedaka ? dałes mu koc ? kupiles mu chleb ? przyłozyles chociaz
          palec do tego zeby zmienic jego sytuacje ? ...cwaniaczku. jak zwykle mocny w
          gębie i nic poza tym
    • Gość: Lothar Herbst A gonitwy na Partynicach ich nie męczą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.04, 23:24
      Protestujcie przeciwko gonitwom urządzanym na Partynicach.
    • Gość: hrabina Z-ska Re: Protesty przeciw cyrkowym występom ze zwierzę IP: *.client.comcast.net 12.09.04, 07:33
      Brawo Austria!!!

      Zawsze bylam przeciwna cyrkom z udzialem zwierzat i ogrodom zoologicznym, jak
      rowniez gonitwom koni,psow,i innych zwierzat.
      O poziomie spoleczenstw swiadczy stosunek tychze do zwierzat. Jeszcze raz,
      brawo Austria!!

      Zwierzeta w cyrku sluza do pokazania sie treserow. Ci ludzie wykorzystuja
      zwierzeta do wlasnej autoprezentacji; sa zadni poklasku i poczucia waznosci.
      Posiadaja umiejetnosci tresury i sa zalosni. Bardzo smutne.

      Nie jestem przeciwna klaunom czy innym cyrkowcom np.liniskoczkom czy bujajacym
      sie na trapezie. Oni maja wybor, zwierzeta niestety nie.

      Nie obawiam sie ,ze cyrk upadnie bez zwierzat, Chodzi o to zeby ludzie
      zrozumieli,ze zwierzeta maja swoje srodowisko ,w ktorym powinny zyc jak natura
      tego wymaga ,a nie wystepowac w cyrku,bo to nie jest ich naturalne otoczenie.

      Slon,lew czy pyton,tak dla przyklady, powinni zyc w Afryce a nie na cyrkowej
      arenie w Klewkach.Chociaz pani treserka bardzo chce sie pokazac w cekinowym
      kostiumie na arenie u zeby wszyscy na nia patrzyli i klaskali.(czy tez pan
      tresser).
      Podobnie jest z zoo. Czy to nie jest okrucienstwo trzymac np, lwa na tak malej
      powierzchni jak we wroclawskim zoo? Czy slonia?

      Uwazam ze wszystkie zoa nalezy zlikwidowac. I prosze mi nie mowic ,ze dzieci
      nie beda wiedzialy jak napraaawde wyglada slon czy lew czy malpa ,bez zoo.

      Moja odpowiedz jest - i co z tego. Mozna ogladac filmy zrobione w Afryce ,na
      ktorych pokazuje sie dzikie zwierzeta w ich naturalnym srodowisku,lub mozna
      ogladac obrazki.
      Mozna przezyc spokojnie zycie nie widzac zywego lwa w zoo. I jest to bez szkody
      dla rozwoju psychicznego. Zapewniam. Tak samo jak mozna przezyc bez
      ogladania z bliska Marsa czy Wenus czy innej planety. Sa zdjecia w TV,sa filmy
      popularno naukowe i wystarczy wyobraznia,

      A argumenty ,ze zwierzeta maja dobrze w cyrku czy w zoo ,bo maja bardzo
      dobre jedzennie,wszystkie witaminy i nawet poglaskanie po glowie, nie sa
      powaznymi argumentami . Natura kazdego dzikiego zwierzecia jest bycie w swoim
      naturalnym otoczeniu. . To ze zwierzeta rodza sie w niewoli nie znaczy,ze mozna
      je trzymac w ciasnych ,waskich klatkach. To nie znaczy ,ze one sa
      szczesliwe,bo nie znaja naturalnego otoczenia . One maja instynkt czyli cos co
      nie da sie wymazac przez fakt urodzenia sie w niewoli. one wiedza podswiadomie
      gdzie jest ich prawdziwe miejsce. I cierpia.

      Popatrzcie na lwy czy slonie czy malpy,czy polarne niedzwiedzie, Naprawde
      uwazacie ,ze one sa szczesliwe tam gdzie sa?? Popatrzce jak nerwowo chodza po
      klatce,jak sie kiwaja monotonnie,
      Nie chodze do zoo ,ani do cyrku w protescie,jestem przeciw.

      Panstwo Gucwinscy znaja zwierzeta i rozumieja je, ale praca w zoo jest ich
      posada z regularna pensja. Oni nie beda przeciwko zoo. Jak i inni ,ktorzy na
      zwierzetach zarabiaja. To smutne, bardzo.
      Dzikie zwierzeta urodzone w niewoli powinny byc w wielkich parkach narodowych
      Afryki czy innych kontynentow, gdzie maja nieograniczona swobode poruszania sie
      i interakcji ze swoim swiatem. Sa wolne i moga robic co chca.
      Zwierzeta sa czescia wszechswiata tak samo jak ludzie ,rosliny czy przyroda
      nieozywiona, Maja swoje prawa jak i my ludzie. To naprawde latwo zrozumiec.
      Trzeba tylko sie zastanowic.

      A dla tych ,ktorzy uwazaja ,ze nie warto sie zajmowac zwierzetami podczas gdy
      jest wielu ludzi potrzebujacych pomocy ,to odpowiadam,- ze to nie jest argument
      za tolerowaniem zwierzat w cyrku czy w zoo.
      To nie w porzadku ze sa ludzie bezdomni czy w jakis inny sposob poszkodowani
      przez los , i to tez nie jest w porzadku ze cierpia zwierzeta.

      A forum o problemach ludzi slabych i potrzebujacych jest w innym miejscu.







      • Gość: kklement Polemika IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 09:05
        Niestety, nie zadzam się z Tobą, jeśli idzie o ogrody zoologiczne.

        1. Fatalny błąd popełniasz podając jako przykład ZOO we Wrocławiu. Ten ogród to
        zabytek, anachronizm. Nikt już w ten sposób nie projektuje i nie urządza
        ogrodów zoologicznych. Zgadzam się, że warunki, w których trzymane są we
        Wrocławiu niektóre zwierzęta woła o pomstę do nieba. Ale to się powoli zmienia:
        spójrz chociażby na wybieg dla wilków. Mam nadzieję, że Jaśnie Nam Panujące
        Władze Miasta przychylą się do postulatów pp. Gucwińskich i oddadzą ogrodowi
        nowe tereny, dzięki czemu znikną ciasne klatki sprzed 120 lat.

        2. W naturze wiele zwierząt większość doby spędza wypoczywając w swoim
        schronieniu. Poza tym wiele gatunków jest terytorialnych, nie odczuwa więc
        głodu wielkich przestrzeni. Warunki hodowli w ogrodzie zoologicznym nie są dla
        nich zapewne aż tak uciążliwe, jak Ci się wydaje.

        3. W naturze znakomita większość zwierząt ma naturalnych wrogów, a wszystkie
        rywali wewnątrz swojego gatunku. Żyją w ciągłym strachu przed drapieżnikami,
        bywają ranne, chorują. Bardzo często są głodne. W ogrodach zoologicznych nikt
        na nie poluje, są leczone i dożywają późnej starości, a gdy przychodzi ich
        czas, to umierają w spokoju, a nie w czyichś szponach czy kłach. Tak więc coś
        za coś.

        4. Jednak tv czy książki nie zastąpią prawdziwego zwierzęcia. W trzech
        wymiarach, z jego spojrzeniem, często z jego reagowaniem na zwiedzających (
        nigdy nie zapomnę małpki niemalże z ekstazą wpatrującej się w mój zegarek :) ).
        Zwłaszcza gdy mówimy o dzieciach: ich percepecja jest zupełnie różna od naszej.
        A od małego dziecka człowiek powinien uczyć się szacunku i miłości do zwierząt.

        5. Ogrody zoologiczne są ostatnimi przystaniami dla wielu - bardzo wielu ! -
        gatunków, wytępionych w naturze. To swego rodzaju arka Noego. Istnieje zawsze
        nadzieja, że dzięki działaniom na rzecz ochrony środowiska uda się przynajmniej
        niektóre gatunki reintrodukować. Gdyby nie ogrody zoologiczne, wiele gatunków
        zniknęłoby z powierzchni Ziemi ( chociażby żubr ! ).

        6. Wiodące ogrody zoologiczne są też niezastąpionymi placówkami badawczymi.
        Wyniki badań zwierząt trzymanych w niewoli w większości służą ochronie ich
        pobratymcó żyjących na wolności.

        Mam nadzieję, że udało mi się zmienić Twój punkt widzenia. Pozdrawiam !

        kklement
        • Gość: takajedna Re: Racja IP: 62.233.250.* 12.09.04, 17:36
          Zwłaszcza gdy mówimy o dzieciach: ich percepecja jest zupełnie różna od naszej.
          A od małego dziecka człowiek powinien uczyć się szacunku i miłości do zwierząt.


          kklement ma rację. Ja tej dziecięcej wrażliwości nie zabijam i nie chodzę z
          moimi dziećmi do cyrku! Czego i Wam życzę :-)
        • Gość: hrabina Z-ska Re: Polemika IP: *.client.comcast.net 13.09.04, 02:28
          do kklement,

          nie udalo Ci sie przekonac mnie co do statusu Zoo. Ty pozostajesz przy swoim a
          ja przy swoim stanowisku.

          Zoo we Wroclawiu jest katastrofa dla wielu duzych zwierzat od dziesiatkow lat
          i zmiany sa bardzo wolne. Za wolne.
          Nigdy nie uda sie w Polsce wprowadzic odpowiednio duzych obszarow ,wybiegow
          dla bialych niedzwiedzi,wilkow,lwow czy sloni. Te zwierzeta powinny zyc w
          wielkich parkach narodowych. Jesli juz maja byc ogladane przez publike.
          Bale niedzwiedzie w ogole nie powinny byc trzymane w naszej strefie
          klimatycznej. Nawet jak maja lod i snieg z lodowki. Widzialam te kiwajacce sie
          olbrzymy i nie byl to szczesliwy widok.
          Trudno tez zgodzic sie ,zeby trzymac malpki w klatkach po to tylko zeby
          zobaczyc ich zafascynowanie zegarkiem. Zapewniam Cie ze pies czy kot tez moze
          byc zafascynowany budzikiem. I nasze zwierzeta domowe swietnie moga nauczyc
          nas doroslych i dzieci ,szacunku i milosci do zwierzat.
          Wszystkich,takze tych dzikich. Dajac dziecku tylkko akwariium z rybkami, tez
          mozna je uczyc milosci do wszystkich zwierzat. Do tego nie j est potrzzebne
          zoo z klatkami.Czy nawet troche wiekszym wybiegiem.

          Bylam w parku narodowym Yellowstone .To olbrzym z powierzchnia 2,2 mln akrow.
          Zwierzeta zyja w naturze,i moga byc ogladane przez turystow jesli im na to
          pozwola ,a jesli nie to nie. Jak pojawi sie na brzegu lasu los to go zabaczysz
          i to z odleglosci ,ktora ci zwierze wyznaczy. Tylko ono decyduje o kontakcie.
          Mozesz oczywiscie byc o zmierzchu blisko wodopoju i z lornetki obserwowac
          niektore ze zwierzat, ale jesli jest calkiem ciemno to nikt ci nie zapali
          swiatla zebys lepiej widzial wilki czy bizony. Jak w zoo.
          Nie ma w parku weterynarzy,ktorzy lecza slabe czy chore jednostki. Jesli jest
          slabe to zginie,takie jest prawo natury,tak zwierzeta zawsze zyly od tysiecy
          lat i sa do tego przyzwyczajone. To sie moze wydawac okrutne ale to jest
          natura.
          Nie mozesz uchronic zwierzat przed rywalizacja w ramach gatunku czy przed
          strachem wobec naturalnych wrogow.zamykajac je w zoo.


          Tak samo jak nie mozesz ochronic ludzi ,dzieci przed strachem wobec wojny czy
          chorob. Mozemy oczywiescie ustanawiac prawa czy ulepszac system opieki ale to
          nie zagwarantuje nam przezycia, Podobnie zwierzeta, one tez maja swoj system
          przezycia. Obserwowalam antylopy w naturze - stadko sie paslo spokojnie a
          jedna stala osobno na wzgorzu i obserwowala otoczenie czy nie zbliza sie
          drapieznik. to naturalne zachowanie i jak widac zwierzeta swietnie sa
          zorganizowane i potrafia sie bronic. Z pewnoscia wiesz jak swietna i
          skomplikowana strukture organizacyjna maja wilki. To po prostu majstersztyk.

          Moja opinia od/ wielu lat jest ta sama - powinny byc tworzone duze parki
          narodowe gdzie nie ma klatek, wybiegow. A ze nie moglyby byc u nas biale
          niedziwiedzie,czy lwy,nie mowiac o sloniach, coz,zawsze zostaja ksiazki i filmy.

          Zgadzam sie ze ogrody zoo moga i sa pozyteczne przez prowadzennie placowek
          badawczych czy reprodukcje zagrozonych gatunkow np kondory czy panda. Zeby
          wymienic kilka.I to poowinna byc ich glowne zadanie a nie wystawiennictwo.

          Moga byc tez przechowalnia dla kilku zwierzat ktore sa slabe,lub uszkodzone ,
          Ale w zoo sa w wiekszosci zdrowe osobniki, Wiele reprodukowanych w niewoli i
          sprzedanych do niewoli, lub odlawianych z naturalnego srodowiska. To jest tez
          wielki biznes i zaangazowane sa wielkie pieniadze. Nie mozna o tym zapominac.!




          Zgadzam sie ze ksiazka to nie to samo co zywy np. bialy tygrys. Powtarzam - no
          i co z tego, ze nie to samo. Wiele jest rzeczy na tym pieknym swiecie,ktore
          mozemy poznawac i ogladac wylacznie z ksiazki czy filmu. I trzeba sie z tym
          pogodzic, To nie tragedia. Naprawde.

          I skad wiesz ze warunki hodowli w zoo nie sa dla dzikich zwierzat uciazliwe?
          Mowimy o dzikich zwierzetach.I nawet fakt ze urodzily sie w niewoli nie czyni
          je mniej dzikimi.
          Natura wola wilka do lasu. Znasz przeciez to okreslenie? Prawda?

          No i na koniec; jesli niektore zwierzeta we wroclawskim zoo sa trzymane ,jak
          sam piszesz , w warunkach wolajacych o pomste do nieba,to co mozna sobie myslec
          o Gucwinskich i ich tolerancji dla tego faktu??. Chodzi o pieniadze czy o
          dobro zwierzat??

          nie chce brzmiec tu nieuprzejmmie,nie to jest moja intencja.
          Jestem po prostu swietnym adwokatem interesow zwierzat a tych dzikich w
          szczegolnosci. I to co napisalam ,napisalam z pasja.

          Odczepmy sie w koncu od dzikich zwierzat i pozwolmy im zyc tak jak matka Natura
          je do tego stworzyla i jak one same chca. I nie robmy sobie z nich
          przedstawienia tylko dlatego ,ze jestesmy "wyzszym" rodzajem gatunku , tez
          przeciez zwierzecego.
          I to tylko tyle. Pozdrawiam




          • Gość: kklement Re: Polemika IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.09.04, 07:05
            Gość portalu: hrabina Z-ska napisał(a):

            > Jestem po prostu swietnym adwokatem interesow zwierzat a tych dzikich w
            > szczegolnosci.

            He he he, nie za dużo tej skromności ? :}

            "Świetny adwokat" wie, że chodzi o wygranie sprawy, a nie pokazanie
            swojej "świetności". I że to wyznacza granicę przegięcia. Ty prezentujesz
            postawę skrajną, a to służy ochronie praw zwierząt najgorzej. Dzięki Tobie
            podobnym różne typki pokroju wielkiego_bubkowatego_czarownika traktują
            wszystkich miłośników zwierząt jak czubków a la Violetta Villas.

            Poza tym nie każdy ma i mieć będzie okazję oglądania łosi i antylop w Parku
            Yellowstone. Mogłoby się okazać, że poza psem i kotem prawie wszystkie inne
            zwierzęta wiele dzieci poznawałoby jedynie z 21-calowego ekranu telewizora czy
            książeczek. A to nie te same wibracje, wiesz ?

            Na koniec wreszcie: NIE MA ŻADNYCH SZANS, żeby bez działalności wystawienniczej
            działały ogrody zoologiczne nastawione na reprodukcję ginących gatunków. Bo kto
            niby za to zapłaci ? Ty ? A może w_c ? Przy czym żeby nie było wątpliwości -
            takich ogrodów musi być dużo, jak najwięcej ! Żeby populacja zwierzęcia w
            niewoli była duża, by uniknąc chowu wsobnego !
            • Gość: Anna Choja Re: Polemika IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 09:55
              Zapraszam na strone internetową www.empatia.pl
    • Gość: greg z empati empatia.pl IP: *.tele2.pl 15.09.04, 16:26
      zajżyj to mozę do ciebie dotrze przeci czemu protestujemy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka