es_wu
24.09.04, 18:16
Witam,
poniższy post ma charakter czysto informacyjny. Proszę go potraktować jako
formę "rozszerzania choryzontów" i serdecznie proszę (zwłaszcza !) o nie
zarzucaniem mojej osoby za jego zamieszczenie stekem wypowiedzi "nie da się",
"nie u nas", "nie znasz się", "oderwałeś się od rzeczywistości", itp.
Tak dla przykładu chciałbym napisać jak się realizuje inwestycje typu nasze
Centrum Południowe u naszych zachodnich sąsiadów.
Otóż jest sobie w Monachium dość duży teren powiedzmy na obrzeżach śródmieścia
aktualnie użytkowany przez firmę Siemens AG. Firma ta zapragnęła przerobić to
na teren nazwijmy to centrotwórczy a tak naprawdę wybudować kawałek miasta.
Nie tylk po to, żeby postawić sobie biura, ale także po to, aby wybudować tam
mieszkania i sklepy a następnie na wszystkim zarobić (w końcu to jest
ostatecznym celem każdej firmy).
Co robi firma? Otóż najpierw dogaduje się z miastem co i jak ma wyglądać.
Potem... ogłasza konkurs urbanistyczno-architektoniczny!!! Niemożliwe, prawda?
Przecież prytwatnemu inwestorowi nikt nie będzie narzucał jak i co ma
budować!!! A jednak. Konkurs się odbywa i wpływa na niego ponad 20 projektów
(www.isar-sued.de/de/dokumentation/einreichungen.html). Wredny prywatny
inwestor pewnie chociaż sam wybierze ten najlepszy, bo przecież jak
powszechnie wiadomo to INWESTOR zna się na tym co najlepsze od strony
urbanistycznej i architektonicznej. A jednak znów nie. Przewodniczącym jury
jest profesor z Politechniki w Monachium (TU Muenchen)!!!!
No dobra, ale pewnie taki wredny prywatny inwestor jak już sobie wybrał ten
projekt to będzie chciał zabudować wszystko galeriami handlowymi (bo na tym
jest przecież największy biznes) albo nawalić tyle wysokościowców ile się da i
upchnąć tam maksymalnie wiele mieszkań i biur. I tu znowu niespodzianka.
Wygrał projekt, który większość zabudowy trzyma bardzo nisko i w całym
kompleksie stawia tylko jeden wieżowiec. Co więcej dużą część kompleksu
przeznacza na potężny trawnik (taki Central Park). No i (niemożliwe!!!) nie ma
ani jednej galerii handlowej!!!!
I jeszcze jedna niespodzianka: spośród wszystkich projektów wygrywa ten, który
w najwyraźniejszy sposób promuje kwartały i zabudowę pierzejową. A przecież
parę dni temu ktoś tu pisał, że we współczesnych miastach zabudowy pierzejowej
się nie stosuje..... Projekt można sobie obejrzeć tutaj:
www.isar-sued.de/de/dokumentation/gewinner.html.
Co więcej ten wredny prywatny inwestor stawia specjalny pawilon informacyjny,
gdzie na bieżąco informuje mieszkańców o tym co i jak się dzieje w ich
okolicy: www.isar-sued.de/de/infopavillon/index.html
Jak więc się okazuje:
- prywatny inwestor może zorganizować konkurs
- prywatny inwestor może ściśle współpracować z miastem
- prywatny inwestor może budować przestrzenie zdatne do mieszkania i pracy a
nie tylko galerie handlowe/biurowce nastawione na szybkie wyciągnięcie jak
największej ilośći kasy
- prywatny inwestor może tworzyć MIASTO (kwartały, pierzeje, przestrzenie
publiczne)
- prywatny inwestor może prowadzić jasną politykę informacyjną
A u nas się nie da..... Tylko proszę znowu nie piszcie ile to nas dzieli od
Niemiec. Ja wiem, ale jak już kiedyś pisałem wolę gonić Niemcy niż się
chwalić, że wyprzedzamy Białoruś.
Pozdrawiam,
SW