30.09.04, 10:37
Szanowny ekspercie: do dnia dzisiejszego pozostawałem biernym forumowiczem
jednak postanowilem stac sie bardziej aktywny gdyz to co dzisaj ujrzałem
przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Wyszedłem z psem na spacer na Wzgórze
Słowiańskie i oto moim oczom ukazał się widok pary strażników, którzy siedząc
na ławce urządzili sobie tytułowy piknik. Na reklamówce rozłożone mieli
kanapki i butelkę z piciem. W związku z tym zastanawia mnie fakt czy ci
państwo (strażnik i strażniczka) byli w pracy czy urządzono im spotkanie
matrymonialne? Proszę o szybszą niż zwykle odpowiedź, gdyż zaistniała
sytuacja przechodzi już ludzkie pojęcie!!
Obserwuj wątek
    • herpi1 Re: Piknik... 02.10.04, 09:52
      Toż to karygodne zachowanie!!! ;] Rozumiem, że Straż Miejska nie powinna mieć
      żadnych przerw w pracy albo jeść posiłki w bramach tak, żeby marudni ludzie
      tacy jak ty ich nie widzieli? Dobre :)))))
      • tomek854 Re: Piknik... 02.10.04, 12:34
        No pewnie ;) Straznik miejski to praca duzo bardzioej odpowiedzialna niz np. kierowcy czy robotnika w fabryce :) dlatego, tak jak i policjanci, moga oni polowe czasu pracy spedzac np. na kawie na zstacji benzynowej :)

        (nie odnosze sie teraz do tego konkretnego przypadku)
        • varek Re: Piknik... 05.10.04, 03:27
          > No pewnie ;) Straznik miejski to praca duzo bardzioej odpowiedzialna niz np. > kierowcy czy robotnika w fabryce :)
          Na jakiej podstawie oceniasz poziom odpowiedzialności pracy policjanta, robotnika czy np. lekarza?

          > dlatego, tak jak i policjanci, moga oni
          > polowe czasu pracy spedzac np. na kawie na zstacji benzynowej :)
          To jest wredna demagogia.
          Załóżmy, że mamy w naszym mieście 200 starżników i 1000 policjantów.
          Załóżmy, że mamy 30 stacji benzynowych.
          To średnio na stację przypada 40 funkcjonariuszy.
          Połowa czasu pracy to 4 godziny.
          Liczmy, że swoje pół dniówki spędzają na stacji.
          Czyli mamy 6 zmian.
          40/6=6,67 funkcjonariusza na każdej stacji bez przerwy!
          Reductio ad absurdum. Widać demagogię twojego wywodu.

          Bywam często na stacjach benzynowych, a na jednej nawet często jadam (nie jestem funkcjonariuszem :) ) to jakoś nie zauważyłem tego, że funkcjonariusze bywają częściej od innych ludzi. A większość spotykanych tam "funkcjonariuszy" to pracownicy ochrony (prywatne firmy za prywatne pieniądze).

          > (nie odnosze sie teraz do tego konkretnego przypadku)
          Oczywiście. Chodzi ci o WSZYSTKICH policjantów i strażników, prawda?

          W ten sam sposób mógłbym uznać, że każdy harcerz drużynowy to pedofil deprawujący młode panienki, alkoholik, sybaryta i malwersant.
          Czy masz podobne odczucia jeśli chodzi o środowisko skautowe?

          Myślę, że będziesz miał mandat do tego żeby ew. obrażać ludzi, którzy za pieniądze podatników strzegą porządku, kiedy sam zaczniesz te podatki płacić.

          A komsomolska retoryka nie przystoi harcerzowi. Nie sądzisz?

          --
          Pozdrawiam
          VAREK
          • tomek854 Re: Piknik... 05.10.04, 13:33
            Nie zauwazyles takiego znaczka: :)
            Oznacza on, ze to co pisze, nie nalezy brac calkiem powaznie :)
            Napisalem sobie tak, troszke ironicznie, zeby zworcic uwage na to, ze zarowno przegiecie w jedna strone (chowanie sie po bramach jezeli straznik chce zjesc cos) jak i w druga ( spedzanie polowy pracy na zbijaniu bakow) jest przegieciem.

            Na jakiej podstawie oceniam poziom odpowiedzialnosci? Hmmm... Np. kierowca wiozacy ludzi autokarem odpowiada za ich życie, natomiast ktoś, kto np. skręca długopisy nie. Stąd można wyciągnąć wniosek, że Kierowca jest bardziej odpowiedzialnym zawodem niż skręcacz długopisów ;)

            > (nie odnosze sie teraz do tego konkretnego przypadku)
            > Oczywiście. Chodzi ci o WSZYSTKICH policjantów i strażników, prawda?
            >

            NIeprawda. Chodzi mi tylko o niektore przypadki, które widziałem. Tego, o którym pisze autor wątków nie widziałem, więc nie mogę się wypowiadać. Ale Ty lepiej wiesz, co ja miałem na myśli, nie?

            > Myślę, że będziesz miał mandat do tego żeby ew. obrażać ludzi, którzy za pienią
            > dze podatników strzegą porządku, kiedy sam zaczniesz te podatki płacić.
            >

            Hmmm... Pracuję. Mam umowę. Podatki płacę. Co prawda zwracają mi, bo zarabiam za mało w skali roku ( jestem studentem dziennym) ale ja jestem w porządku wobec państwa. Dlatego mam chyba prawo wymagać, żeby państwo było w porządku wobec mnie?

            > W ten sam sposób mógłbym uznać, że każdy harcerz drużynowy to pedofil deprawują
            > cy młode panienki, alkoholik, sybaryta i malwersant.
            > Czy masz podobne odczucia jeśli chodzi o środowisko skautowe?

            Gdyby ktoś powiedział "Widziałem harcerza Kowalskiego, który jest pedofilem" a ja bym zaprzeczył i powiedział "NIeprawda, harcerze nieskazitelni są jak łza co do jednego" a wtedy ty byś powiedział "Nie wiem jak tam harcerz Kowalski, bo go nie znam, ale często na obozach harcerze to pedofile" to by wtedy było uznanie w ten sam sposób. Wtedy gdybym ja się chciał zachować w ten sam sposób co ty, napisać bym musiał "jak smiesz! Przecież twoje wywody sa idiotyczne! znaczalo by to, ze jezeli kazdy harcerz jest pedofilem, to na jedna harcerke przypada dwoch pedofilow" albo przedstawic ci inne rownie bzdurne wyliczenie, po czym dodac, ze takie zachowanie pracownikowi PWN nie przystoi. ( Co prawda to, ze akurat w PWN pracujesz nie ma nic do rzweczy, ale ladnie wyglada jako argument w dyskusji :) - tak jak moje harcerstwo)

            Gwoli informacji: nie jest az tak zle w ZHP, ale cudownie tez nie jest, i dlatego od kilku lat nie dzialam w tej organizacji :)

            Poza tym jak masz coś do mnie Varek, a odnoszę wrażenie, że masz, to napisz mi po prostu na mejla.

            Pozdrawiam
            • varek Re: Piknik... 05.10.04, 14:39
              > Nie zauwazyles takiego znaczka: :)
              Zauważyłem. Praktycznie cały czas go używasz. Nie zmienia to faktu, że pozwala
              ci to obrażać funkcjonariuszy.

              > Oznacza on, ze to co pisze, nie nalezy brac calkiem powaznie :)
              Chyba twój problem polega na tym, że przez taki sposób formułowanie znacznej
              ilości wypowiedzi coraz rzadziej jesteś traktowany poważnie.

              > Na jakiej podstawie oceniam poziom odpowiedzialnosci?
              > Hmmm... Np. kierowca wiozacy ludzi autokarem odpowiada za ich życie,
              > natomiast ktoś, kto np. skręca długopisy nie. Stąd można wyciągnąć
              > wniosek, że Kierowca jest bardziej odpowiedzialnym zawodem niż
              > skręcacz długopisów ;)
              Jak mam skomentować ripostę trolla, który nie rozumie(?) co napisałem wcześniej.
              Nie bez powodu użyłem przykładu policjanta i lekarza, a nie "skręcacza
              długopisów". Zresztą mówią, że "zabrania się karmić trolle!". A, oczywiście
              zapomniałem o uśmieszku. :)

              > NIeprawda. Chodzi mi tylko o niektore przypadki, które widziałem.
              > Tego, o którym pisze autor wątków nie widziałem, więc nie mogę się wypowiadać.
              > Ale Ty lepiej wiesz, co ja miałem na myśli, nie?
              Obejrzy swoje posty. Zachowujesz się jakbyś prowadził prywatną krucjatę przeciw
              funkcjonariuszom.

              > Gdyby ktoś powiedział "Widziałem harcerza Kowalskiego, który jest pedofilem" a
              > ja bym zaprzeczył i powiedział "NIeprawda, harcerze nieskazitelni są jak łza co
              > do jednego" a wtedy ty byś powiedział "Nie wiem jak tam harcerz Kowalski, bo g
              > o nie znam, ale często na obozach harcerze to pedofile" to by wtedy było uznani
              > e w ten sam sposób. Wtedy gdybym ja się chciał zachować w ten sam sposób co ty,
              > napisać bym musiał "jak smiesz! Przecież twoje wywody sa idiotyczne! znaczalo
              > by to, ze jezeli kazdy harcerz jest pedofilem, to na jedna harcerke przypada dw
              > och pedofilow" albo przedstawic ci inne rownie bzdurne wyliczenie, po czym doda
              Jakoś mi się przypomina cytat z Misia:
              "Szczupak: Tak mówicie !? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców,
              a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście
              staruszkę przejechali, tak ?!! A to być może wasza matka !!!!

              Szczupak: A gdyby tu było przedszkole w przyszłości... i wasz synek mały
              przechodził... w przyszłości. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i
              wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie. Więc
              nie mówcie mi, że siedzi z tyłu !!!!!!"

              > tak jak moje harcerstwo)
              Harcerzem jest się podobno przez całe życie. :)

              > ze takie zachowanie pracownikowi PWN nie przystoi.
              Dlaczego kłamiesz na dodatek? Nie jestem pracownikiem PWNu. :)

              > Poza tym jak masz coś do mnie Varek, a odnoszę wrażenie, że masz, to napisz mi
              > po prostu na mejla.
              Nic osobistego.Czepiam się publicznie o sprawy publiczne.
              Przykład ze skautami miał tobie przybliżyć materię bezsensu uogólniania w którym
              się lubujesz.
              Czyżby jednak było coś na rzeczy?

              --
              Pozdrawiam
              VAREK
              • tomek854 Re: Piknik... 05.10.04, 14:52
                varek napisał:
                > Jak mam skomentować ripostę trolla, który nie rozumie(?) co napisałem wcześniej
                > .

                No :) Możemy na tym poprzestać.

                > Nie bez powodu użyłem przykładu policjanta i lekarza, a nie "skręcacza
                > długopisów". Zresztą mówią, że "zabrania się karmić trolle!". A, oczywiście
                > zapomniałem o uśmieszku. :)

                Ten przykład wydawał mi się wyraźniejszy.

                > Obejrzy swoje posty. Zachowujesz się jakbyś prowadził prywatną krucjatę przeciw
                > funkcjonariuszom.

                Zapewniam Cię, że wszsytkie pozytywy z którymi się spotkałem też tu są :)

                > Jakoś mi się przypomina cytat z Misia:

                Że też ja na to nie wpadłem! I wymyślałem własny :)

                > > tak jak moje harcerstwo)
                > Harcerzem jest się podobno przez całe życie. :)

                Ale nie członkiem organizacji ZHP.

                > > ze takie zachowanie pracownikowi PWN nie przystoi.
                > Dlaczego kłamiesz na dodatek? Nie jestem pracownikiem PWNu. :)

                Praujesz/wałeś w/dla PWN. Miałeś maila w domenie pwn. Nie kłamię, najwyżej mam niedokładne/nieaktualne informacje. Wg twoich znajomych z pracy jeszcze w zeszły pn pracowałeś tam, gdzie myślę :)

                > Czyżby jednak było coś na rzeczy?

                Sądząc po tym, że dostałem od Ciebie jednak meila to tak :) Musisz coś mieć ;)
                • varek Re: Piknik... 05.10.04, 15:02
                  tomek854 napisał:
                  > Sądząc po tym, że dostałem od Ciebie jednak meila to tak :) Musisz coś mieć ;)
                  Oczywiście jesteś niereformowalny.
                  Z uśmieszkiem (oczywiście!) przekazujesz publicznie, że się Ciebie czepiam bez
                  powodu.

                  Ale skoro tak, to może powinienem publicznie wyjaśnić co napisałem w mailu.
                  Poprosiłem cię o namiary na twojego brata (którego nie znam osobiście), a
                  podobno z nim się kłócę. O czym dowiedziałem się od znajomych, którzy usłyszeli
                  to od Ciebie.

                  Zgodnie z twoją konwencją powinienem dodać uśmieszek, ale wydaje mi się to nie
                  być śmieszne. WCALE.

                  --
                  Pozdrawiam
                  VAREK
                  • tomek854 Re: Piknik... 05.10.04, 15:05
                    Więc widzę że nie otrzymałeś jeszcze odpowiedzi na Twojego mejla, w którym pisałem, że nie było to zupełnie tak, jak to do Ciebie dotarło i wyjaśniłem całą sytuację. Bez umieszku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka