Dodaj do ulubionych

Uwielbiam Pułkę

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.07.01, 17:08
Z przekory, bo nie jestem gejem, oświadczam, że kocham się platonicznie w
Pułce, w jego tekstach, książkach, recenzjach i we wszystkim, co w mieście ma
ślad jego wrażliwego pióra.
Gdybym był kobietą, tanczyłbym dla niego na rurce, nosiłbym go na rękach i
całował każdy ślad jego stopy.
A forumowe pluskwy mogą go najwyżej w d... pocałować. Kiedy się zgodzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarosz Re: Uwielbiam Pułkę IP: 195.116.104.* 09.07.01, 17:49
      "Uwielbiam" to może za duże słowo, ale lubię - pod warunkiem że nie weźmiemy
      pod uwagę obraźliwych odzywek na tym Forum.
      • Gość: Kitaj Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 20:33
        Panowie, z całym szacunkiem, ale myślę że postradaliście zmysły. A Ty Zenku nie
        wyzywaj wszystkich, którzy mają odmienne od Twojego zdanie od "dupków". To nie
        przystoi.
        • Gość: Jarosz Re: Uwielbiam Pułkę IP: 195.116.104.* 09.07.01, 20:55
          Przepraszam bardzo, Kitaju - czy na tym Forum istnieją jakieś odgórne bądź
          samozwańcze przepisy, gdzie odnotowano, iż każdy compostownik na z definicji
          nienawidzić L. Pułki? Mamy - zdaje się - wolność wyboru, konstytucją jeszcze
          zagwarantowaną!

          Otóż ja się deklaruję po jego stronie, mimo iż złośliwie sflekował mój ulubiony
          spektakl, czyli "Historię Jakuba". Zrobił to o tyle perfidnie, że nawet nie
          próbował RECENZOWAĆ spektaklu, tylko od razu go wyszydził. Podpadł mi, fakt, ale
          to jeszcze nie powód, by go tępić. Rozmawiać trzeba, a nie człowieka niszczyć.
          Zresztą nie sądzę, aby po przeczytaniu tego i innych wątków pan Pułka chciał tu z
          większością forumowiczów rozmawiać. O gustach się zaś nie dyskutuje.
          • Gość: Tur Re: Uwielbiam Pułkę IP: 156.24.231.* 09.07.01, 21:07
            Gość portalu: Jarosz napisał(a):
            > większością forumowiczów rozmawiać. O gustach się zaś nie dyskutuje.

            dlatego nalezaloby prosic GD aby jeszcze jednego recenzenta zatrudnila ,co by
            przeciwwage dla Pulki stanowil i zamiast wzbudzac nienawisc przez jednostronne
            poglady drukiem na sile sankcjonowane, zywe zainteresowanie polemika obu
            indywiduluw wzbudzila
          • Gość: Zenek Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.07.01, 21:51
            Gość portalu: Jarosz napisał(a):

            > Przepraszam bardzo, Kitaju - czy na tym Forum istnieją jakieś odgórne bądź
            > samozwańcze przepisy, gdzie odnotowano, iż każdy compostownik na z definicji
            > nienawidzić L. Pułki? Mamy - zdaje się - wolność wyboru, konstytucją jeszcze
            > zagwarantowaną!
            >
            > Otóż ja się deklaruję po jego stronie, mimo iż złośliwie sflekował mój ulubiony
            >
            > spektakl, czyli "Historię Jakuba". Zrobił to o tyle perfidnie, że nawet nie
            > próbował RECENZOWAĆ spektaklu, tylko od razu go wyszydził. Podpadł mi, fakt, al
            > e
            > to jeszcze nie powód, by go tępić. Rozmawiać trzeba, a nie człowieka niszczyć.
            > Zresztą nie sądzę, aby po przeczytaniu tego i innych wątków pan Pułka chciał tu
            > z
            > większością forumowiczów rozmawiać. O gustach się zaś nie dyskutuje.

            Mnie się zdaje, że jednak trzeba dyskutować o gustach. Przed chwilą skończyła
            się "Stawka większa niż życie", godzinę wcześniej oglądałem film z lat 70. Każdy
            z nich był przejawem bardzo określonych gustów. Od pierwszej minuty było widać,
            że nie są historiami filmowanymi z perspektywy wieczności, jak u Felliniego czy
            Antonioniego, lecz dzięki ostrości "kroju i szycia" stały się ponadczasowe. Więc
            może warto mierzyc rzeczy gustami i okreslać jak Pułka bardzo jasno własnym
            gustem.
            "Stawka" przeszła do historii tv, tzn, tkwi w naszej świadomości jak drzazga pod
            paznokciem. Pułka też jątrzy, a więc... Jest za wyraźny w czasach popkultury?
          • Gość: moneta Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.01, 14:44
            Gość portalu: Jarosz napisał(a):

            > Przepraszam bardzo, Kitaju - czy na tym Forum istnieją jakieś odgórne bądź
            > samozwańcze przepisy, gdzie odnotowano, iż każdy compostownik na z definicji
            > nienawidzić L. Pułki? Mamy - zdaje się - wolność wyboru, konstytucją jeszcze
            > zagwarantowaną!
            >
            > Otóż ja się deklaruję po jego stronie, mimo iż złośliwie sflekował mój ulubiony
            >
            > spektakl, czyli "Historię Jakuba". Zrobił to o tyle perfidnie, że nawet nie
            > próbował RECENZOWAĆ spektaklu, tylko od razu go wyszydził. Podpadł mi, fakt, al
            > e
            > to jeszcze nie powód, by go tępić. Rozmawiać trzeba, a nie człowieka niszczyć.
            > Zresztą nie sądzę, aby po przeczytaniu tego i innych wątków pan Pułka chciał tu
            > z
            > większością forumowiczów rozmawiać. O gustach się zaś nie dyskutuje.

            Nikt nie mówi, że krytyka jest zawsze zła. Problem w tym, że nie chodzi o to aby
            WSZYSTKO z góry na dół skrytykować, ale aby dostrzec i złe i dobre strony np.
            spektaklu. A propo's "Historii Jakuba" (popieram Jarosza) jak przeczytałam
            recenzję z tego spektaklu i porównanie niektórych jego części do programu na tvn
            (i to jakiego programu!!!! brrrrrr.......) i dopisek "bodajże na TVN".....o mało
            nie padłam jak to przeczytałam. Ten facet ma tak prostackie (!!!) porównania i
            słowa, że niewiadomo co on robi w Gazecie. Pan L.P mógłby pacować w Gazecie jako
            (ekhm) recenzent, ale oprócz niego popwinien człowiek kompetentny, który będzie
            się znał na krytyce!!! A Pan L.P skrobałby sobie cośtam tak dla własnej
            satysfakcji...
        • Gość: e-X. Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.venco.com.pl 10.07.01, 09:13
          Gość portalu: Kitaj napisał(a):

          > Panowie, z całym szacunkiem, ale myślę że postradaliście zmysły. A Ty Zenku nie
          >
          > wyzywaj wszystkich, którzy mają odmienne od Twojego zdanie od "dupków". To nie
          > przystoi.

          Zenujace. Zacytuje Ci kawalek Twojego posta:

          > 'Pulka ty klamczuszku, ti ti ti. '

          > 'Biedny wychowanek stolowek przyzakladowych i baru Mis.'

          Wiec nie pisz teraz co 'nie przystoi', ok ?
          • Gość: Kitaj Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 13:45
            do e-X
            które z moich słów zacytowanych przez Ciebie określiłbyś jako " nie przystoi" ?
            "ti, ti, ti" czy może "kłamczuszek". A może tak Cię zdenerwowało
            słowo "wychowanek"?
            Jeszcze tytułem dopowiedzenia: nie chodzi o to, że Pan Pułka jątrzy, czy
            prowokuje. On niszczy wszystko na swojej drodze, nie baczac jaką krzywdę
            ludziom robi. Używa bardzo okrutnego narzędzia jakim może być słowo, wydaje się
            jednak, że bawi go jego własne okrucieństwo. Czasami zdarzają mu się dobre
            recenzje, ale tylko wtedy, gdy ma w tym interes. Korzystnie napisał o
            Casablance, bo spotkał tam Ziębicką, korzystnie też o Wojnowicach, bo nie
            kazano mu tam płacić rachunku. Aktorzy na obiady nie zapraszają, więc niech nie
            liczą na dobre słowo. ( zróbcie ściepę panowie aktorzy i postawcie Panu Pułce
            obiad raz w tygodniu)
            • Gość: Jarosz Re: Uwielbiam Pułkę IP: 195.116.104.* 10.07.01, 13:53
              Gość portalu: Kitaj napisał(a):

              > Aktorzy na obiady nie zapraszają, więc niech nie liczą na dobre słowo.

              Ależ często dobrze pisze o aktorach! Nawet jeśli źle ocenia przedstawienie,
              zdarza mu się wychwalać niektórych aktorów.
            • Gość: e-X. Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.venco.com.pl 10.07.01, 15:21
              Gość portalu: Kitaj napisał(a):

              > do e-X
              > które z moich słów zacytowanych przez Ciebie określiłbyś jako " nie przystoi" ?
              >
              > "ti, ti, ti" czy może "kłamczuszek". A może tak Cię zdenerwowało
              > słowo "wychowanek"?
              > Jeszcze tytułem dopowiedzenia: nie chodzi o to, że Pan Pułka jątrzy, czy
              > prowokuje. On niszczy wszystko na swojej drodze, nie baczac jaką krzywdę
              > ludziom robi. Używa bardzo okrutnego narzędzia jakim może być słowo, wydaje się
              >
              > jednak, że bawi go jego własne okrucieństwo. Czasami zdarzają mu się dobre
              > recenzje, ale tylko wtedy, gdy ma w tym interes. Korzystnie napisał o
              > Casablance, bo spotkał tam Ziębicką, korzystnie też o Wojnowicach, bo nie
              > kazano mu tam płacić rachunku. Aktorzy na obiady nie zapraszają, więc niech nie
              >
              > liczą na dobre słowo. ( zróbcie ściepę panowie aktorzy i postawcie Panu Pułce
              > obiad raz w tygodniu)


              Odnosze wrazenie, ze jestes albo znerwicowanym aktorem (zapewne skrytykowanym w jakims tekscie), albo takimz wlasicielem knajpy, pewnie zas jednym i drugim naraz ;)

              Co mnie zdenerwowalo ? Zarzucasz bezpodstawnie klamstwo (podaj moze na to jakis dowod, na razie wiemy ze nie widzisz na 20 m...), atakujesz czlowieka w niewybredny sposob nie podajac na to zadnych argumentow. 'Dziwnym trafem' wierze bardziej jego tekstom niz marnym probom zdyskredytowania go na forum (M.in. sztuczne robienie 'tlumu' przeciwnikow poprzez poslugiwanie sie roznymi nickami. Dowodu oczywiscie nie mam, ale wiele na to wskazuje).
              • Gość: Kitaj Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 16:35
                muszę Cię rozczarować. Nie jestem ani aktorem, ani restauratorem. Jestem
                natomiast pasjonatem sztuki kulinarnej i znam większość wrocławskich
                restauracji, ponieważ często w nich jadam. Dlatego uważam, że recenzje Pana
                Pułki są przerysowane i okrutne. O Splendido napisał, że podają tam cienką
                kawę, a ja uważam, że można tam się napić najlepszej kawy w mieście.
                Skrytykował też Słodką Borówkę, wiec dlaczego tak trudno tam o miejsce? Na
                kilku innych restauracjach nie zostawił suchej nitki, ale - powtarzam się-
                ciepło napisał o Casablance, która z różnych względów okres świetności ma za
                sobą, oraz o Wojnowicach: tam zachwyciły go " aż trzy surówki do obiadu"
                Przecież to niepoważne. On naprawdę nie zna się na sztuce kulinarnej. Nie wiem
                gdzie mógłby się jej nauczyć, bo on podobnież w świecie niebywały. Przepraszam
                też drogi e-X, że nie odpiszę ta Twoją ripostę, a takiej się spodziewam.
                Niestety dla mnie wątek z Panem Pułką zakończył się właśnie teraz. Powiedziałem
                co miałem do powiedzenia i nie sądzę, żebym przekonał Ciebie lub Zenka ( już
                nie wiem, który z Was to Pułka, a może obaj?)
                • Gość: e-X. Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.venco.com.pl 10.07.01, 18:27
                  Hej

                  Widze, ze dopiero nieco przycisniety do muru zaczynasz podawac jakies konkrety... i dobrze, choc nie rozumiem dlaczego tak pozno. Nie wiem tez dlaczego obrazasz sie i piszesz 'ze nie odpiszesz na riposte'. Wybacz, ale to Ty rozpoczales te dyskusje poziomem z rynsztoka (i, jak widze, nie mozesz sie od niego oderwac: "Pu�ka to ma�y, �ysy, gruby kurdupel" itp.).

                  Dlaczego nie rozniesiesz Pulki w puch _merytorycznie_ (jako pasjonat i znawca), tylko wciaz uciekasz sie do atakow osobistych?? Czemu (chocby tu na forum) nie napiszesz, do jakiej knajpy wart pojsc i dlaczego ? Dopiero co ktos pytal o restauracje we Wroclawiu, dlaczego tam nie ma 3 Twoich postow, tylko tutaj ?

                  Ja po prostu nie rozumiem takich ludzi, jak Ty... przykro mi.
                  • Gość: jerta Re: Uwielbiam ??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.01, 14:58
                    ZAUWAZYLISCIE ZE Z POSTU "UWIELBIAM PUŁKĘ" ZNOWU ZROBIŁ SIĘ POST "NAJEŻDŻANIA
                    NA TĄ OSOBĘ"? heheh ciekawe czemu....? Widać nie można o nim NIC dobrego
                    powedziec....... :>>>>
                • Gość: Zenek Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.01, 19:26
                  Wczoraj byłem w Borówce i... było pustawo. Argumenty statystyczne trudno
                  podtrzymać bez stałego monitoringu. Albo się ma szczęście albo niefart. Jak do
                  Borówki wejdzie autokar Nimeców, to jest obleżenie, ale rano kawę pijam do
                  lustra.
                  W Splendido jest z kolei tak, że jak się błyska rolexem, kluczykiem od mesia
                  lub przyjaźni z kelnerem, jest cacy. Jak się wchodzi z ulicy - jest jak w
                  każdej innej knajpie: pomidory drugi sort, sałata z piaskiem, szpinak jak z
                  mrożonki, choć środek lata.
    • Gość: mbo Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 20:48
      Recenzje Pułki, szczególnie kulinarne, warto czytać dla samego czytania. Póki
      co, jako student nie stołuję się w restauracjach, niemniej to, co wyrabia
      nieoczekiwana gwiazda tego forum ze słowem to mistrzostwo świata. Raz w
      tygodniu czytam dodatek Supermarket (czy też jest to Co Jest Grane?), a
      konkretnie ostatnią stronę. I to jest poniekąd uczta duchowa, jak mawiała moja
      polonistka. Wrocławscy restauratorzy powinni się cieszyć z zaszczytu, jakim
      jest poświęcenie im często ponad 20 konarów, z których w każdym słowo za słowem
      są perfekcyjnie wyważone. Poziom dziennikarstwa (poezji?) uprawiany przez Pułkę
      wyraźnie góruje nad poziomem wielu opisywanych jadłodajni. Pomijając już
      zdolności recepcyjne ich właścicieli.
    • Gość: Shrekiem Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 17:18
      A ja sądzę ,iż ten starszy Pan najlepiej czułby się w minionej epoce.

      Jest gruby i powiedzmy łagodnie brzydki. Szekspir by tego nie wymyślił .
      • Gość: Zenek Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.01, 18:52
        Ludzie, co to znaczy, że człowiek jest brzydki, co wy faszyści jesteście?
        Blondyn, aryjski profil itp. Pogadajcie z Manuelą z BB. Jesli już to np. dla
        Rubensa szkieletory były nie do przyjęcia. Kochanie się z Arlington
        przypominałoby seks nekrofila ze szkieletem. Przyjemnego grzechotania!
        • Gość: Shrekiem Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 20:25
          Oj Zenuś Zenuś Co Ty tak bronisz Pana Pułkę . To jest podejrzane !!!
          Zenuś to Pan Pułka , ktróy nie ma odwagi napisać -Tak to Ja
          i odpowiedzieć na te pytaina,które zadajemy My czytelnicy.
          • Gość: e-X. Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.venco.com.pl 14.07.01, 14:15
            Gość portalu: Shrekiem napisał(a):

            > Oj Zenuś Zenuś Co Ty tak bronisz Pana Pułkę . To jest podejrzane !!!
            > Zenuś to Pan Pułka , ktróy nie ma odwagi napisać -Tak to Ja
            > i odpowiedzieć na te pytaina,które zadajemy My czytelnicy.

            Jakie pytania ? Jacy my czytelnicy ?
            Przeciez tu nie ma z czym dyskutowac...
            • Gość: Shrekiem Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.07.01, 14:58
              e-x to Zenek to Pułka
              Moje pytanie to : Czy markizy (czerwono-zielone ) nad " Pod złotym dzbanem "
              są wg. Pułki arcydziełem, a wejście do Restauracji Magistracjkiej
              ochydztwem ???? Ile to kosztuje ????
              • Gość: e-X. Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.venco.com.pl 14.07.01, 16:23
                Gość portalu: Shrekiem napisał(a):

                > e-x to Zenek to Pułka
                > Moje pytanie to : Czy markizy (czerwono-zielone ) nad " Pod złotym dzbanem "
                > są wg. Pułki arcydziełem, a wejście do Restauracji Magistracjkiej
                > ochydztwem ???? Ile to kosztuje ????

                nie wahajmy sie takze zapytac: "Kto za tym wszystkim stoi ?!"
                • Gość: Kitaj Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.07.01, 01:08
                  Niemalże zarzekałem się twierdząc, że nie odpowiem, jadnak muszę. Recenzje Pana
                  Pułki dlatego mnie tak denerwują, że nie są obiektywne. Może i pisze językiem
                  nie tak rynsztokowym jak ja, jak był uprzejmy zauważyć Zenuś nasz kochany, ale
                  za to pisze bzdury. On się naprawdę nie zna na kuchni, nie jeździ po świecie,
                  nie czyta o nowościach , nie wie jakie są nowe trendy, ale przede wszystkim On
                  ma po prostu kiepski gust i nie posiada rzadkiego daru rozpoznawania rzeczy
                  dobrych. Piejecie peany na temat jego felietonów, a spróbujcie dopasować tę
                  sytuację do siebie. Gdyby napisał o przedmiotach Waszej pasji i nie używając
                  argumentów nie zostawił suchej nitki, ale za to w pięknym stylu, to czy nie
                  mielibyście powodu, aby uznać Go za ignoranta? Ja nie krytykuję formy, ja nie
                  zgadzam się z treścią Jego recenzji.
                  • Gość: mbo Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 09:27
                    No, Panie. O gustach dyskutować to rzecz jasna absurd. Z tego też powodu Pułki
                    można nie lubić, można go lubić. Chciałbym, drogi Kitaju, byś podał jednak parę
                    konkretnych przykładów jego nieprofesjonalizmu w dziedzinie kulinariów.
                    Najlepiej jeszcze wspomnij coś o swoich referencjach do wygłaszania
                    autorytatywnych sądów w temacie. Wtedy będę być może dawał się przekonać.

                    Najciekawsze jednak to, że Pułka ma już tutaj trzeci temat o sobie. "Nieważne
                    jak piszą, ważne, by pisali". Zjawisko: Pułka. Temat dysertacji socjologicznej?
                    • Gość: Zenek Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.01, 15:19
                      Kilka tygodni temu usłyszałem od mojego wykładowcy, że na uniwersytecie, u
                      polonistów-jezykoznawców powstaje już rozprawa lingwistyczna: Pułka a Bikont o
                      żarciu.
                      Mi się wydaje, że jak kogoś drukują w "Odrze" lub wydają jego książki w
                      wydawnctwie naukowym (Pułkę można kupić w księgarni obok szermierza) to on taki
                      całkiem głupi nie jest.
                      Wy szarżujecie. Albo rynsztok, albo pomnik. Pułka ma dobre i złe dni, dobre i
                      złe teksty. Ale jest sobą i stara się mówić, dlaczego. Ja widzę różnicę między
                      nim a powiedzmy harlekinami - na korzyść P.
                      W Magistrackiej pojawiły się jakieś brzydkie napisy na szybach, a w sobotę
                      grała kapela discorockowa w stylu umpa-umpa. Może nawet bez stylu! Możemy się
                      tak licytowac jak w ruskich dowcipach o zaracaniu biegu rzek i nawadnianiu
                      pustyń. Proszę o konkrety!!!!!!!!!
                      • Gość: e-X. Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.venco.com.pl 15.07.01, 16:16

                        > Wy szarżujecie. Albo rynsztok, albo pomnik.

                        Alez Zenku, krotka masz pamiec. Przeczytaj pierwszego posta w tym watku....
                        ;)
                        • Gość: Ewa Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.07.01, 16:33
                          Chciałabym Pana Panie Leszku zaprosić do siebie na pyszną kawę i rozmowę o
                          kuchni.
                        • Gość: Zenek Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.01, 17:15
                          Gość portalu: e-X. napisał(a):

                          >
                          > > Wy szarżujecie. Albo rynsztok, albo pomnik.
                          >
                          > Alez Zenku, krotka masz pamiec. Przeczytaj pierwszego posta w tym watku....
                          > ;)

                          Pisałem o tańcu na rurce, nie o pomniku!
                  • Gość: e-X. Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.venco.com.pl 15.07.01, 16:09
                    Gość portalu: Kitaj napisał(a):

                    >Recenzje Pana Pułki dlatego mnie tak denerwują, że nie są obiektywne.

                    Drogi Kitaju!
                    Wydaje mi sie ze nie rozumiesz zupelnie sensu 'recenzowania'.
                    Recenzja jest _z definicji_ subiektywna, bo takie sa nasze gusta, nasze doswiadczenia, upodobania. Obiektywizm mozesz znalezc, ale w pomiarach inzynierskich, a nie w tak
                    ulotnych dziedzinach jak sztuka (takze kulinarna...).
                    Na tym wlasnie polega niewdzieczna rola recenzenta, zeby rzecz
                    mierzyl wlasnym gustem. Nawet jesli ten gust jest zly, dla mnie, czytelnika, takze jest to jakas wskazowka; przy
                    pierwszej wlasnej konfrontacji z tematem wyrobie sobie przeciez
                    opinie o zapatrywaniach autora. Po stokroc wole nawet
                    przerysowane, ale krwiste recenzje niz politycznie poprawna 'obiektywna' papke.

                    >On się naprawdę nie zna na kuchni, nie jeździ po świecie,
                    > nie czyta o nowościach , nie wie jakie są nowe trendy, ale przede wszystkim On
                    > ma po prostu kiepski gust i nie posiada rzadkiego daru rozpoznawania rzeczy
                    > dobrych.

                    Hmm, nie jestem w stanie tego ocenic, bo nie jestem kulinarym ekspertem.
                    Mysle, ze Pulka rowniez zdaje sobie z tego sprawe, bo jego teksty
                    maja raczej charakter luznych sentymentalno-wspomnieniowych
                    przejazdzek z konsumpcja w tle. Natomiast do oceny wystroju, czasu oczekiwania na kelnera czy temperatury zupy,
                    hmmm, mysle ze nie jest potrzebna znajmosc 'nowosci
                    oraz nowych trendow'....

                    I jeszcze jedno - w dalszym ciagu nie zauwazylem, zeby ktos
                    z szerokiego grona adwersarzy przekonujaco rozlozyl Pulke merytorycznie
                    na lopatki. Wiec ???
    • Gość: Maurycy Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 18:17
      Z racji tego,że wykonuję podobny zawód jak Leszek P. jest dla mnie
      uwłaczające , że można tak nierówno pisać o sztuce.
      • Gość: Zenek Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.01, 18:30
        Gość portalu: Maurycy napisał(a):

        > Z racji tego,że wykonuję podobny zawód jak Leszek P. jest dla mnie
        > uwłaczające , że można tak nierówno pisać o sztuce.
        Przypadek zdarzył, że byłem z dziewczyną na sobotnim pokazie i dyskusji w Ośrodku
        Grotowskiego. A propos wyglądu, Pułka faktycznie ładny nie jest.
        Zadał tylko jedno pytanie. Od razu poszedł dym po sali. Richards dostał furii,
        Biagini przez pół godziny tłumaczył się tylko Pułce ztego, że w ogóle uprawia
        teatr. Fajnie było! Kto był, zrozumie, dlaczego Pułka jest potrzebny. Bez
        kadzideł!

        • Gość: Klon Re: Uwielbiam Pułkę IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 21:34
          Gość portalu: Zenek napisał(a):

          > Gość portalu: Maurycy napisał(a):
          >
          > > Z racji tego,że wykonuję podobny zawód jak Leszek P. jest dla mnie
          > > uwłaczające , że można tak nierówno pisać o sztuce.
          > Przypadek zdarzył, że byłem z dziewczyną na sobotnim pokazie i dyskusji w Ośrod
          > ku
          > Grotowskiego. A propos wyglądu, Pułka faktycznie ładny nie jest.
          > Zadał tylko jedno pytanie. Od razu poszedł dym po sali. Richards dostał furii,
          > Biagini przez pół godziny tłumaczył się tylko Pułce ztego, że w ogóle uprawia
          > teatr. Fajnie było! Kto był, zrozumie, dlaczego Pułka jest potrzebny. Bez
          > kadzideł!
          >

          Szanowny Panie Administrator!
          Ty rzeźniku! To my kasę na czerwoną TePsę wydajemy, czas tracimy na czytanie
          wyplwocin Isis i innych, stawiamy za darmo diagnozę psychiatryczną (kolega
          eldupa jest lekarzem z Kraszewskiego), dostajemy żylaków odbytu od siedzenia
          przed kompem a Ty, zatrądzikowany dyktatorku wywalasz efekt naszej ciężkiej
          pracy do oślej. Dobra!
          Oby Twoja paszcza zaczęła trąchać niczym trzewia Azora po suchej karmie, oby
          Twoje swetry filcowały pod pachami, żeby Twoje włosy w nosie zamieniły się w
          dżunglę z okolicy boba, oby Twój partner zaznał skrętu kiszek a Twojej Szefowej
          skończyły się bezpowrotnie podpaski.
          A od debili lub idiotów możesz wyzywać swoich kolegów z przychodni
          dermatologicznej. Pamiętaj, że jesteś tu służbowo (jak Stanisław Tym na statku)
          a noblesse oblige. Twoich inwektyw chętnie wysłucham prywatnie, zawodowo masz
          obowiązek (w przeciwieństwie do mnie i moich funfli) trzymać fason.
          Żegnam Cię, parchu mego kota spod ogona, wrzodzie na dupie wolności słowa i
          niech Ci siarkowodorem wali z rowa! Pa (gwiżdż na pryszcz).

          P.S. Całuj Azora w nos, buraku.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka