Dodaj do ulubionych

W kościołach zbierają podpisy przeciwko projekt...

14.10.04, 21:28
Proponuję obok nazwiska wpisywać wiek podpisanego. Zobaczymy, czy średnia zejdzie poniżej 70.
Obserwuj wątek
    • Gość: xegar Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje IP: *.wroclaw.mm.pl 15.10.04, 01:04
      A gdzie mozna zlozyc podpis popierajacy projekt?
      Czemu "Wyborcza" faworyzuje jedna ze stron?

      Xe.
      • jamajka10 Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje 15.10.04, 03:28
        Czyli popieramy jedynie nieświadome rodzicielstwo?
        • Gość: sympatyk SdPl Prawo nie powiada,ze czyn ten [aborcja] równa sie IP: 81.210.124.* 16.10.04, 19:10
          Prawo nie powiada, ze czyn ten [aborcja] równa sie zabójstwu, jako ze nie mozna
          jeszcze
          mówic o zywej duszy w ciele, które nie odczuwa, nie jest jeszcze uformowane i
          nie posiada zmyslów - pisal Augustyn. - Któz nie sklania sie raczej ku mysleniu,
          ze nieuksztaltowane plody wiedna jak ziarna, które nie wykielkowaly.”

          W 1140 roku Gracjan sporzadzil
          pierwsze zestawienie prawa kanonicznego, które zostalo przyjete przez Kosciól.
          Kodeks Gracjana zawieral kanon Aliquando, stwierdzajacy ze „aborcja jest
          zabójstwem tylko gdy plód jest uksztaltowany”. Jezeli plód nie byl
          uksztaltowany, dokonanie aborcji nie stanowilo zabójstwa.

          Sw. Tomasz utrzymywal, ze aborcja nie jest zabójstwem dopóki plód nie otrzymal
          duszy i nie
          stal sie w ten sposób osoba ludzka.

          W encyklice zatytulowanej Evangelium Vitae
          (Ewangelia zycia) papiez Jan Pawel II potwierdzil opinie Kosciola, przyznajac
          ze nie wiemy, kiedy plód staje sie osoba ludzka

          Katolicy na rzecz Wolnego Wyboru
          Organizacja na rzecz Sprawiedliwosci Spolecznej
          http://www.catholicsforchoice.org/spanish/International/Polish/ABORTION.pdf
          http://www.catholicsforchoice.org/lowbandwidth/howtotalk.htm

          "w 1974 roku Kościół katolicki w wydanej przez Swiętą Kongregacje Doktryny
          Wiary "Deklaracji o wykonywaniu aborcji", przyznał, iż nie jest jeszcze do
          końca jasne od którego momentu można uznać płód za istotę ludzką. Ponieważ
          jednak powszechnie przyjmuje się, że kobiety są istotami ludzkimi i w związku z
          tym posiadają pełnię praw do działania wedle własnych przekonań, dlatego jest
          całkowicie uzasadnione aby katolicy, bez względu na swoje osobiste przekonania
          na temat moralnego wymiaru aborcji, popierali prawa, które pozwalają kobietom
          chronić własne życie, zdrowie i przekonania. Z tego oraz szeregu innych
          powodów, politycy katoliccy na całym świecie popierają takie ustawodawstwo,
          ktróre gwarantuje bezpieczną, legalną i powszechnie dostępną aborcję."
          http://www.federa.org.pl/aktualnosci/listy/list_do_prezydenta.htm
          http://www.federa.org.pl
          „Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny”:
          „”Syndrom postaborcyjny" w świetle badań”
          http://www.federa.org.pl/publikacje/biuletyn/dodatki/dodatkowe1.htm#2
          „Krytyka ideologicznego używania terminu "syndrom poaborcyjny"”
          http://www.federa.org.pl/publikacje/biuletyn/biuletyn21/biuletyn21_2.htm

          61% Polaków jest za zlagodzeniem ustawy antyaborcyjnej
          Większość ankietowanych (61%) opowiada się za złagodzeniem
          przepisów dotyczących aborcji. Zwolennicy zaostrzenia prawa
          o przerywaniu ciąży stanowią jedną piątą badanych (20%),
          a niemal taka sama liczebnie grupa (19%) nie ma
          wykrystalizowanej opinii w tej sprawie.

          Ponad połowa respondentów (56%) uważa, że kobiety powinny
          mieć możliwość przerywania ciąży ze względu na szczególnie
          ciężkie warunki materialne lub trudną sytuację osobistą.

          Im badani są lepiej wykształceni, tym większy ich odsetek uważa, że prawo
          o przerywaniu ciąży należy zmienić, a im gorzej - tym więcej przeciwników
          zmiany, ale
          także tym więcej osób niemających zdania w tej sprawie.

          Opinie ankietowanych w tej
          sprawie silnie związane są z ich wykształceniem: im ono niższe, tym więcej
          zwolenników
          zaostrzenia prawa, a im wyższe, tym więcej pragnących jego liberalizacji.


          http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2003/K_139_03.PDF

          JAJO NIE JEST KURĄ, KURA NIE JEST JAJEM,GĄSIENICA-MOTYLEM
          Czy jak zbieramy kasztany, czy tez żołędzie to wycinamy drzewa?
          Czy jedzac jajecznice jemy kurczaki?
          Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem.

          Jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘prawna’.
          Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych.
          Obiektywna wykladnia biologiczna/prawna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik
          EEG oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3-
          krotny negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji.
          Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet bez
          mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej(a
          jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz nie ma
          nawet czym.

          Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!

          Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
          KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
          siebie konsekwencji tego wyboru.
          Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.

          poszczegolne fazy ONTOGENEZY czlowieka nie sa CZLOWIEKIEM.

          Tak jak poszczegolne fazy budowy domu nie sa jeszcze domen.
          Tak jak ontogeneza bielinka kapustnika prowadzi przez gasienice-poczwarke-do
          motyla(fenotyp).
          Tak ontogeneza czlowieka prowadzi przez zygote.

          Ale czy zygota jest juz czlowiekiem, czy dopiero nim bedzie?


          Zygota 'potencjalnie' moze stac sie czlowiekiem(i spelniac desygnaty gatunku,
          ma na to jednak tylko ok 12% szans- 12% ze z kazdego zaplodnionego jaja urodzi
          sie dziecko).
          Na podstawie analogii mozna sie zapytac, ile procent ma pojedynczy plemnik lub
          jedna ejakulacja aby ‘potencjalnie’ stac sie czlowiekiem lub inaczej/latwiej
          ile % posiada dojrzala komorka jajowa.
          W okresie od 1 do ostatniej miesiaczki kobieta wyprodukuje od 350 do 400 kom.
          jajowych.
          Przyjmujac, ze na 1 kobiete przypada co najmniej 2 dzieci(stagnacja rozwojowa
          populacji) to 1 kom. jajowa posiada 2:400 szansy stac sie czlowiekiem.
          Zygota 1/8; komorka jajowa 1/200 – czy tylko ‘wieksze prawdopodobienstwo’
          czyni z zygoty CZLOWIEKA?:)


          Jezeli nawet pojecie 'czlowiek' rozszerzymy(tak jak chca tego przeciwnicy
          WOLNOSCI WYBORU I SUMIENIA) na cala jego ontogeneze(z czym sie nie zgadzam
          oczywiscie), czyli na kazdy z etapow rozwoju osobniczyego organizmu (od chwili
          zaplodnienia jaja do konca zycia).

          To pojawia sie pytanie:
          CZY KAZDY FENOTYP(np. zaplodniona komorka jajowa-zygota-plod-noworodek-dziecko-
          dojrzaly czlowiek-starzec) TEGO ROZWOJU POWINIEN POSIADAC TAKIE SAME PRAWA????
          Przeciez np. wyborczych nie posiada.
          Jezeli tak, to dlaczego?

          Moja odpowiedz brzmi nie:
          Chciazby z tego powodu, ze nie kazdy fenotyp 'odczuwa bodzce', nie kazdy
          fenotyp posiada centralny uklad nerwowy(mozg), dlatego tez wg mnie mozna
          usunac jeden fenotyp bezkarnie, a inny nie.
          Ktos moglby teraz powiedziec, ze gdy rozciagniemy pojecie czlowieka w wyzej
          zamieszczony sposob, to ja opowiadam sie za nierownym traktowaniem ludzi lub
          przyzwalam na 'unicestwienie' jednych(a jakze) i to bezkarnie, a innych nie.
          Taka jest konkluzja.
          Mozna by oczywiscie zapisac, ze prawo chroni czlowieka od narodzin, ale tak i
          tak trzeba by pozmieniac wiekszosc aktow prawnych, w ktorych nie zdefiniowano
          od kad/od ktorego 'fenotypu'(lub prosciej wieku 'czlowieka'-trzeba by zaczac
          liczyc od zaplodnienia:) prawo przysluguje np. od wieku 18 lat mozesz kupic
          papierosy, do 9 miesiaca zycia(liczac od zaplodnienia) mozna 'unicestwic'
          czlowieka bezkarnie(ale tylko za zgoda matki) itd.

          Jak widec mozna odejsc od akademickiej dyskusji na temat 'od kiedy mamy
          czlowieka' na rzecz do kiedy mozemy go 'unicestwic' bezkarnie.

          Jednak z uwagi na 'zle emocje' jakie wiazalyby sie z zapisem:
          "Czlowieka mozna unicestwic bezkarnie do 9 miesiaca jego zycia, liczac od
          chwili poczecia lub do chwili narodzin"-czy jakos tak.
          Uwazam, ze powinnismy zdefiniowac pojecie 'czlowiek'.
          Dla mnie czlowiek 'jest' od chwili narodzin, jednakze bylbym za prawna ochrona
          rowniez plodu(czyli od 3miesiaca) z uwagi na 'poczatek funkcjonowania-nie
          funkcjonalnosci- centralnego ukladu nerwowego'
          Oczywiscie tych roznic pomiedzy zygota, a np. plodem, noworodkiem
          jest 'nieskonczenie' wiecej np. brak mozliwosci rozpoznania morfologicznych
          cech gatunkowych:)



          • Gość: jekdok Rzeczowe argumenty w dyskusji ideologicznej???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 23:48
            Obawiam się niestety, że Twój trud pójdzie na marne 'sympatyku SdPl', a jeszcze
            narazisz się na wyzwiska. Przekonanych nie musisz przekonywać,
            natomiast "obrońcy życia" są głusi na wszelkie rzeczowe argumenty, ponieważ dla
            nich liczą się wyłącznie słowa papieża-Polaka. Abstrahując od dosyć
            powszechnego poglądu, że polscy katolicy swego papieża kochają ale nie
            słuchają, lub słuchają ale nie słyszą, to w tym przypadku całe zamieszanie
            wynika z nieporozumienia polegającego na tym, że jeżeli nawet obowiązuje ich
            dogmat o nieomylności papieża to dotyczy on spraw wiary. Ja już pomijam fakt,
            że dogmat ten na przestrzeni wieków wielokrotnie był poddawany ciężkiej próbie,
            z której rzadko wychodził zwycięsko. Tutaj natomiast mamy do czynienia z
            sytuacją w której chrześcijańska koncepcja człowieczeństwa jest co najwyżej
            jedną z WIELU RÓWNOUPRAWNIONYCH. Nieszczęściem jest, że kwestia aborcji stała
            się tematem dyskusji ideologicznej, w której argumenty rzeczowe mają mniejszą
            siłę przebicia niż agresywna retoryka odwołująca się w gruncie rzeczy do
            najniższych instynktów.
            Co z tego, że tylko jedna piąta społeczeństwa opowiada się za rygorystycznym
            podejściem do kwestii aborcji, jeżeli jest to szczególnie hałaśliwa i agresywna
            grupa zdominowana przez ludzi, których kwestie rodzicielstwa już dawno nie
            dotyczą, bądź nigdy nie dotyczyły. A poza tym zawsza można podważyć
            wiarygodność i wartość sondaży, bądź uciec się do "argumentu", że "kwestie
            moralne nie podlegają głosowaniu".
            Znamienna jest zależność między poziomem wykształcenia (czy intelektualnym), a
            podejściem do kwestii aborcji. I nad tym trudno przejść do porządku dziennego,
            bo z tych środowisk - ludzi niewykształconych, o niskiej świadomości, często
            żyjących w bardzo trudnych warunkach rekrutują się najczęściej małoletnie
            dzieci-matki, lub sprawczynie porzuceń czy wręcz zabójstw noworodków. To w tych
            środowiskach nędza rodzi nędzę, a równocześnie wpływy kościoła katolickiego są
            największe.
            Moim zdaniem trzeba być albo niezwykle cynicznym bydlakiem, albo zupełnie
            ślepym i głuchym lub nieskończenie głupim albo wreszcie wszystkim tym naraz,
            żeby w tych warunkach sprzeciwiać się upowszechnianiu wiedzy naukowej,
            rozwijaniu edukacji seksualnej i równocześnie żądać ograniczenia dostępności
            środków antykoncepcyjnych czy w ostateczności aborcji, a przede wszystkim
            OGRANICZANIA WOLNOŚCI KOBIETY DO DECYDOWANIA O SOBIE I SWOJEJ RODZINIE. To w
            końcu One ponoszą największe konsekwencje tych decyzji i One w tej sprawie
            powinny mieć najwięcej do powiedzenia, a nie typki w rodzaju pyskaczy z LPR,
            które do trzech zliczyć nie bardzo potrafią, ale marzą im się rządy dusz (czy
            właściwiej duszne rzędy).
            • Gość: sympatyczka SdPl polecam IP: *.tpsa.techsys.pl 17.10.04, 22:54
              Ja rowniez nie jestem wierzaca i co?
              I jajo nie jest kurą, racjonalne argumenty i wiedza dociera do ludzi
              wyksztalconych
              Jezeli jestes niewierzacy to nie przemawiaja do ciebie argumenty religijne tk
              jak i do mnie, ale dlaczego nie przekonuja ciebie argumenty biologiczne:
              "Naukowa wizja poczęcia człowieka, mniej tajemnicza niż wizje religijne, nie
              szuka odpowiedzi na pytanie o cel opisywanego zjawiska, lecz odpowiada na
              pytanie, jak i dlaczego ono zachodzi. Według współczesnej biologii samo
              połączenie obu komórek rozrodczych nie musi być równoznaczne z nadaniem zygocie
              statusu istoty ludzkiej. Kryteriów w wyznaczaniu początku nowego życia może być
              wiele. Dla biologa uznanie w pełni nowego życia może wymagać przykładowo
              całkowitej koordynacji genów nowego osobnika.

              Jednokomórkowy zarodek – zygota – zawiera dwa oddzielne jądra komórkowe zwane
              przedjądrzami. Pochodzą one z komórki jajowej i plemnika. Przez pierwszy dzień
              rozwoju zygoty ludzkiej jej genetyczny materiał dziedziczny nie dość, że jest
              rozdzielony w obu przedjądrzach (męskim i żeńskim), to do tego jest nieaktywny.
              Dopiero podczas pierwszego podziału zarodka, tj. około 24 godziny po
              zapłodnieniu, dochodzi do połączenia się DNA pochodzącego z komórki jajowej i
              plemnika. Wówczas geny matki i ojca zarodka po raz pierwszy utworzą jedną
              grupę. Jednak jeszcze przez co najmniej cztery dni pozostają one w stanie
              nieaktywnym. W tym czasie życie kilkukomórkowego zarodka ludzkiego
              podtrzymywane jest wyłącznie przez produkty genów matczynych zgromadzonych
              jeszcze w niezapłodnionej komórce jajowej. Dlatego z punktu widzenia biologii
              interwencje na tym etapie rozwoju (badania na wczesnych zarodkach,
              wyprowadzanie linii zarodkowych komórek macierzystych, aborcja wczesnoporonna)
              nie mają takiego samego charakteru jak w starszych stadiach rozwojowych.
              Nie każda zygota jest potencjalnym człowiekiem. Wiele zarodków obumiera dość
              szybko z przyczyn naturalnych. Na przykład z powodu aberracji genetycznych z
              niektórych zarodków rozwijają się groźne nowotwory. Czy w momencie poczęcia
              również i one uzyskały człowieczeństwo? Jeśli tak, to kiedy i w jaki sposób je
              tracą?

              Innym kryterium człowieczeństwa zarodka może być wyodrębnienie się grupy
              komórek, które utworzą organizm. Następuje to w stadium blastocysty, liczącym
              około 120 komórek. Prawie połowa komórek blastocysty tworzy w trakcie rozwoju
              błony płodowe i pozazarodkowe tkanki płodowe. Podtrzymują one życie płodu
              wspólnie z tkankami matki. Po narodzeniu nie pozostaje po nich żaden ślad.

              Za podstawowe dla człowieczeństwa płodu uznane być może również wykształcenie
              się przyszłych organów ciała ludzkiego. Jednak procesy te przebiegają
              stopniowo. Czy za moment przełomowy należy uznać chwilę, w której rusza akcja
              serca, czy też wykształcenie się mózgu i układu nerwowego? Skoro za moment
              śmierci osobnika uważa się zanik akcji mózgu, to może za początek życia
              należałoby uznać moment, gdy neurony zaczynają przekazywać pierwsze bodźce
              nerwowe?

              Dusza do podziału

              Osobny problem dla biologa stanowi nieostra granica jedności człowieka jako
              osobnika, co teolog zapewne nazwie uzyskiwaniem duszy. Bliźnięta jednojajowe
              powstają przez rozdzielenie zarodka na dwie autonomiczne części. Tworzą się dwa
              identyczne genetycznie, ale nie fizycznie (naukowcy mówią, że są one „różne
              fenotypowo”) osobniki – naturalne klony. Może nastąpić to w różnych stadiach
              wczesnego rozwoju. Jeśli od momentu poczęcia zarodek taki posiadał duszę, to
              czy bliźnięta dzielą ze sobą jedną duszę, czy też każde z nich posiada własną i
              rozmnożyły się one w momencie podziału zarodka na dwie części?

              Zarodki mogą również łączyć się ze sobą, tworząc chimery. Czy tak powstały
              osobnik ma jedną, czy dwie dusze? Czy jego człowieczeństwo zaczęło się w
              momencie poczęcia, czy też w momencie połączenia obu składowych jego ciała? W
              dodatku mogą być to składowe różnopłciowe – męska i żeńska, w zależności od
              płci każdego z łączących się ze sobą zarodków. Na pytania te biolog nie ma co
              szukać bezpośredniej odpowiedzi, a i teologowie chyba nie mają recepty."
              polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1194373&MP=5
              • Gość: (!) Re: polecam IP: *.rozanka.wroc.pl 18.10.04, 09:56
                To że ktoś nie jest katolikiem nie znaczy wcale że jest niewierzący,osobiście
                najbliżej mi do deizmu.Udowodnij że z zarodka ludzkiego rozwinie się pietruszka
                albo marchewka to zgodzę się z tobą że można skrobać.
                • Gość: xyz Podpiszę się, ale IP: *.ita.pwr.wroc.pl 18.10.04, 11:09
                  Podpiszę się pod zakazem aborcji, ale pod warunkiem że Kościół podpisze
                  kontrakt ze Skarbem Państwa, w którym zobowiąże się do utrzymania i zapewnienia
                  wykształcenia wszystkim niechcianym i przypadkowym dzieciom. Zmuszanie kogoś na
                  siłę do życia w biedzie, poniewierce i nędzy jest wedlug mnie jeszcze większym
                  grzechem niż aborcja, gdyż podlega pod znęcanie się nad ludźmi i powoduje
                  czasami produkcję potencjalnych złodziei, morderców, narkomanów i tym podobnych
                  ludzi znudzonych swoim marnym losem. Także zanim zakazecie aborcji, pomyślcie
                  czasem czy ten nowy człowiek bedzie miał co jeść i robić na tym posranym
                  świecie.
                  • Gość: (!) Re: Podpiszę się, ale IP: *.rozanka.wroc.pl 18.10.04, 11:13
                    Czyli zabijać wszystkich biednych i nieszczęśliwych?Podobno w życiu piękne są
                    tylko chwile.
                    • Gość: xyz Re: Podpiszę się, ale IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 14:43
                      Gość portalu: (!) napisał(a):

                      > Czyli zabijać wszystkich biednych i nieszczęśliwych?Podobno w życiu piękne są
                      > tylko chwile.

                      Niekoniecznie wszystkich, tylko tych nienarodzonych i tych co juz żyją, ale im
                      się nie chce. Jak ktoś tak kocha życie że nie przeszkadza mu jedzenie suchego
                      chleba i noszenie starych szmat, niech sobie dalej żyje, byleby nie robił tego
                      kosztem innych.
                      • Gość: Old Fashion Man Re: Podpiszę się, ale IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 15:29
                        Gość portalu: xyz napisał(a):
                        > Niekoniecznie wszystkich, tylko tych nienarodzonych i tych co juz żyją, ale
                        im się nie chce. Jak ktoś tak kocha życie że nie przeszkadza mu jedzenie
                        suchego chleba i noszenie starych szmat, niech sobie dalej żyje, byleby nie
                        robił tego kosztem innych.


                        Wzorcowa postawa... Widzę, że nam się tutaj mały faszysta uaktywnił..
                  • toka95 Re: Podpiszę się, ale 18.10.04, 11:24
                    Jedna ze starych zasad prawa rzymskiego głosi: "chcącemu nie dzieje się
                    krzywda".
                    Jeżeli ktoś wchodzi na czerwonym świetle na przejście dla pieszych, to niech
                    się nie dziwi jak go coś przejedzie.
                    Co to znaczy niechciana ciąża? Jadłam jabłko i zaszłam w ciążę?
                    Dlaczego chcielibyście ubezwłasnowolnić tych, którzy chcą współżyć.
                    Relacja przyczynowo-skutkowa jest znana od dawna. Decydują się na współżycie -
                    wiedzą co z tego może wynikać.
                    Co innego w społeczeństwach, które nie wiedzą skąd się bierze ciąża, ale myślę,
                    że wśród dyskutantów nie ma takich.
                    • Gość: sympatyczka SdPl Re: Podpiszę się, ale IP: *.tpsa.techsys.pl 18.10.04, 17:13
                      idac twoim tokiem rozumowania, nie powinnismy pomagac chorym na raka pluc
                      ktorzy palili papierosy, rowniez tym ktorzy zlamali noge na nartwach itd.
                      Przeciez nie z kazdego stosunku powstaje zarode3k, czyz nie?
                      Mysle ze wsrod dyskutantow jest to wiedza powszechna;)
                      • tomek854 Re: Podpiszę się, ale 18.10.04, 22:52
                        > idac twoim tokiem rozumowania, nie powinnismy pomagac chorym na raka pluc
                        > ktorzy palili papierosy, rowniez tym ktorzy zlamali noge na nartwach itd.

                        Ktoś, kto jeżdzi na nartach czy uprawia inne sporty powinien płacić większe stawki ubezpieczeń. W przypadku ubezpieczeń prywatnych już tak jest.

                        Natomiast jeżeli chodzi o palaczy to też powinno się jakoś to rozwiązać, żeby nie było dylematu leczyć dziecko czy palacza. Może jak by papierosy kosztowały po 30 złotych za paczkę to by się zwróciło leczenie palaczy?
                    • Gość: jekdok Projekt "Ustawy o ŚWIADOMYM rodzicielstwie"!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 20:43
                      Tak brzmi nazwa najnowszego obiektu wściekłych ataków
                      środowisk "okołokościelnych". Rzecz w tym, że w tym projekcie mowa jest nie
                      tylko i nie przede wszystkim o aborcji. Nie dziwi specjalnie inspirowana przez
                      kościół katolicki walka ze świadomością w każdej dziedzinie, ale w tym
                      przypadku jest ona szczególnie odrażająca. Jeżeli Drogi Toka95 piszesz "Co to
                      znaczy niechciana ciąża? (...) Relacja przyczynowo-skutkowa jest znana od
                      dawna. Decydują się na współżycie - wiedzą co z tego może wynikać" to
                      opowiadając się przeciw tej ustawie przeczysz sam sobie. Bo wiedza na temat
                      skutków współżycia w wielu środowiskach, a zwłaszcza wśród dzieci, które coraz
                      częściej sięgają po ten "zakazany owoc" jest tragicznie mała. Nie mam złudzeń,
                      że ten stan zmieni się natychmiast po wprowadzeniu tej ustawy, ale zakazy w tej
                      dziedzinie i protesty przeciw tej ustawie świadczą albo o skrajnej głupocie,
                      albo takiejże nieodpowiedzialności lub, co najgorsze, o cynicznej próbie
                      manipulowania nastrojami w walce o władzę i wpływy. Bo wiara w to, że "jak Bóg
                      dał dzieci, to da i na dzieci", jakkolwiek z uporem propagowana przez kościół,
                      już dawno ukazała bezmiar swej nicości, a i też często tragiczne konsekwencje,
                      choć w niektórych środowiskach utrzymuje jeszcze niestety swoją "moc sprawczą".
                      Nie jestem kobietą, ale wystarcza mi wyobraźni, żeby zrozumieć jakie tragedie
                      kryją się często za tą tak lekko przez Ciebie traktowaną "niechcianą ciążą".
                      Temat jest niesłychanie szeroki ale "imaginuj sobie Waść" dla przykładu
                      sytuację kobiety GWAŁCONEJ przez pijanego MĘŻA "przed wieczorną modlitwą"
                      (albo po), często na oczach gromadki przerażonych dzieciaczków już "cieszących
                      się życiem" na tym najlepszym ze światów. Science fiction? Demagogia? A skąd
                      się bierze nędza ogromnej rzeszy wielodzietnych rodzin, w których "co rok to
                      prorok"? Ze świadomości? Ja nie będę przytaczał przykładów brutalnych,
                      przestępczych gwałtów na przypadkowych ofiarach, powiem tylko, że dla mnie
                      apele do bośniackich kobiet o nieprzerywanie ciąż powstałych wyniku gwałtów są
                      DRAŃSTWEM (i jest to najłagodniejsze i jedyne cenzuralne określenie jakim tu
                      mogę się posłużyć). Myślę, że tylko kobieta jest w stanie zrozumieć ogrom
                      cierpienia jakie im w ten sposób zadano, dodatkowo wpędzając je w koszmarny
                      konflikt moralny po tym wszystkim co przeszły w konsekwencji, co tu dużo mówić,
                      wojen religijnych. I tylko one mają prawo decyzji (jakakolwiek by ona nie
                      była), a nie wiekowi starcy, którzy dużo mówią o miłości, miłosierdziu i
                      szacunku do drugiego człowieka, ale w praktyce te uczucia okazują w szczególny
                      sposób. Jest mnóstwo sytuacji, w której pojęcie niechcianej ciąży jest jak
                      najbardziej zasadne. Ale niezależnie od motywów jakimi kierują się kobiety
                      dokonujące aborcji (co uważam za czyn o wiele bardziej humanitarny niż
                      porzucenie, czy zamordowanie noworodka, czego dopuszczają się zwłaszcza
                      nieletnie "matki" często w szoku poporodowym), traktowanie ich jak zabójczynie
                      jest zwyczajnym nieporozumieniem (znowu - delikatnie mówiąc). Traktowanie tego
                      zabiegu jak "wyciśnięcie pryszcza" (jak to "elegancko" określił jakiś
                      półgłówek), czy jako środka antykoncepcyjnego jest wyrazem co najmniej
                      nieświadomości autorów takich opinii, wypowiadających się o sprawach, o których
                      nie dość, że nie mają zielonego pojęcia, to jeszcze wykazują skandaliczny brak
                      wyobraźni, rozumu i dobrej woli by zrozumieć tragizm tych decyzji i tych
                      sytuacji. A argumentacja typu "pozabijajmy wszystkich chorych, bezbronnych i
                      nieszczęśliwych" w ogóle nie zasługuje na odpowiedź, jako, że świadczy o takim
                      zaślepieniu, takim nasileniu złej woli, że wszelkie argumenty logiczne, naukowe
                      czy społeczne nie mają w obliczu tej demagogii żadnego znaczenia.
                      Reasumując: protesty przeciw tej ustawie to protesty przeciw edukacji
                      seksualnej, przeciw dostępności środków antykoncepcyjnych a na końcu przeciw
                      dostępności aborcji. Czyli jest to działanie za utrzymaniem istniejącego status
                      quo: coraz liczniejszych ciąż u nieletnich (z których znaczna część jest
                      usuwana, a jakże, tyle, że nielegalnie), podziemie aborcyjne, porzucane i
                      mordowane noworodki, powiększające się obszary nędzy, które są naturalną
                      wylęgarnią wynaturzeń różnego rodzaju i przestępczości etc. etc.
                      Wprawdzie można powiedzieć: wybór należy do Ciebie, tyle, że konsekwencje
                      ponosić będziemy wszyscy, a najtragiczniejsze - kobiety, które przez
                      inicjatorów tych akcji traktowane są jak ubezwłasnowolnjone maszynki
                      prokreacyjne. I w imię czego???
                • Gość: sympatyczka SdPl Re: polecam IP: *.tpsa.techsys.pl 18.10.04, 17:09
                  Gość portalu: (!) napisał(a):

                  > To że ktoś nie jest katolikiem nie znaczy wcale że jest niewierzący,osobiście
                  > najbliżej mi do deizmu.Udowodnij że z zarodka ludzkiego rozwinie się
                  pietruszka
                  >
                  > albo marchewka to zgodzę się z tobą że można skrobać.

                  WIESZ jaki ze tylko z 8% zarodkow urodzi sie dziecko!
                  Istnieje 8% prawdopdobienstwo, ze z zarodka powstanie czlowiek to niezbyt duzo,
                  poza tym zarodek nie jest czlowiekiem, jajo nie jest kura.
                  Do 24 godzin nawet material genetyczny zarodek nie ma zbiezny z nami, ale czy
                  material genetyczny warunkuje bycie czlowiekiem, wiecej niz watpliwa teza.


                  Tak jak ja tobie nie udowodnie, ze z zarodka ludzkiego powstanie marchewka tok
                  ty nie udowodnisz, ze z niego powstanie czlowiek, pamietaj masz tylko 8% szans
                  • Gość: (!) Re: polecam IP: *.rozanka.wroc.pl 18.10.04, 19:21
                    Do którego tygodnia życia płodowego dopuszczasz możliwość przerwania ciąży?
                    Pewnie do 12 albo nawet później a piszesz jakieś androny o 8%,chyba że
                    przerwanie ciąży dopuszczasz tylko w pierwszym tygodniu:)
    • ed_norton Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje 15.10.04, 05:37
      to jeszcze ciul, u nas to zbieraja pospisy zeby nie przerobiono kosciola na
      centrum handlowe. a kilka kosciolow, z reszta urokliwych, wiktorianskich
      przerobili na mieszkania i mnie sie ta idea podoba bardzo...a ze tam planowac
      rodzenie?? a po co, mnozmy sie, produkujmy pokolenia dzieci bez przyszlosci.
      Gratuluje rodzinie rodla i reszcie tych, co be winy kamien rzucaja...


      p..s

      kolejny powod, zeby zostac tugdzie jestem.
    • Gość: piotras Przeciez "wierni" i tak z tej ustawy nie beda IP: 5.5.* / 80.58.41.* 15.10.04, 09:03
      korzystac, wiec o co klechom chodzi. Czyzbym sie mylil ;-)) *hahahah*
    • Gość: hrabina Z-ska Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje IP: *.client.comcast.net 15.10.04, 14:42
      ty czarowniku sam musisz byc bliski wieku podeszlego ,bo nikt na forach tak
      dobrze nie pamieta komuszych hasel zz lat 50 tych ,jak Ty.
      Ale pomysl z podawniem wieku glosujacych uwazam za znakomity.
      • Gość: ja Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje IP: *.wroclaw.mm.pl 15.10.04, 15:45
        Jak zwykle swoje podpisy złożą ci, których ten problem kompletnie nie dotyczy-
        staruszki, księża i zakonnice.
    • Gość: westchnienie Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje IP: *.client.comcast.net 15.10.04, 15:54
      i kiedy w koncu zostanie zniesiony konkordat w tym kraju.

      bo sytuacja wyglada jak z tragikomedii - ludzie glosuja przeciwko ustawie o
      swiadomym rodzicielstwie!!!!!!!! Cczyli sa za ciemnota.

      Aborcja nie moze byc jedynym srodkiem antykoncepcyjnym,ale potrzebna jest do
      tego dobra edukacja seksualna i tanie ,latwo dostepne srodki antykkoncepcyjne
      w szerokim asortymencie.
      I edukacja seksualna nie rodem z kruchty,podprawiona dodatkowo duza doza
      poczucia winy i wstydu, Raczej taka edukacja,ktora maja Holendrzy,Dunczycy
      czy Szwedzi.Rzeczowa,otwarta. Europejska w dobrym tego slowa znaczeniiu.

      Mamy znakomitych seksuologow w tym kraju,wystarczy sie do nich zwrocic o pomoc.
      A profesoer K.Imielinski jakoo wiodacy lekarz seksuolog byl nominowany kilka
      lat temu do nagrody Nobla w swojej dziedzinie , o czym malo kto wie .
      Profesor Starowicz to kolejna znakomitosc.
      Wystarczy tylko wysadzic nos poza kruchte. Szerzej i dalej.
    • Gość: WK Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje IP: *.ig.pwr.wroc.pl 15.10.04, 16:18
      Podpisanie listy jest dobrowolne, tak jak chodzenie do Kościoła. Osoby w
      podeszłym wieku też są wyborcami; nie dziwi mnie, gdy się niepokoją, czy w tym
      kraju będą dzieci pracujace na ich emeryturę. Chyba, że problem staruszków
      rozwiążemy po rumuńsku (lub - jak kto woli - holendersku), tj. eutanazją.
      • Gość: ceglar Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 16:44
        hiehie...co sie wyprawia w tym smiesznym kraju:) ale musze przyznac ze gdyby nie kosciol, ci wszyscy walczacy o "czystosc i propagowanie wiary"...to byloby mi troszeczku nudniej na tym bozym swiecie... wydaje mi sie ze w chwili obecnej to raczej taki sympatyczny foklor niz realne zagrozenie...

        a swoja droga...ten caly Pan Szczyrbak..czy on kiedys przy Walesie sie nie krecil w jego ostatniej partii? cos mi sie tak przypomina po troszku...
        • Gość: jekdok To nie jest śmieszne! Żarty się skończyły! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 17:38
          Niektórzy "obrońcy życia" są tak zdeterminowani, że nie cofną się przed
          morderstwem by zamanifestować wyższość swoich przekonań i racji. Kilku
          ginekologów (na razie w USA) zostało ZAMORDOWANYCH W OBRONIE ŻYCIA. Ktoś to
          rozumie? Nie szkodzi. W tym środowisku rozumu się nie używa. A nie ma niczego
          groźniejszego niż umiejętnie zmanipulowana tłuszcza (vide "Noc ŚWIĘTEGO
          Bartłomieja" i inne katolickie imprezki. Poniżej przykład miłości, moralności i
          logiki chrześcijańskiej ;-)

          Heretyk

          Przechodziłem przez most pewnego dnia, i zobaczyłem człowieka stojącego na
          krawędzi, który miał zamiar wyskoczyć, więc podbiegłem i
          powiedziałem, "Zatrzymaj się! Nie rób tego!"
          "A to dlaczego?" odpowiedział.
          "No, jest tyle rzeczy dla których warto żyć", odparłem.
          "Jakie na przykład?"
          "Hm, jesteś religijny czy ateista ?"
          "Religijny", odpowiedział.
          "Ja też! Jesteś chrześcijaninem czy buddystą?"
          "Chrześcijaninem"
          "Ja też! Jesteś katolikiem czy protestantem?"
          "Protestantem"
          "Ja też! Jesteś episkopalianem czy baptystą?"
          "Baptystą"
          "O la la! Ja też! Jesteś baptystą z Kościoła Boga czy baptystą z Kościoła
          Pana ?"
          "Baptystą z Kościoła Boga"
          "Ja też! Czy jesteś pierwotnym baptystą z Kościoła Boga czy reformowanym
          baptystą z Kościoła Boga?"
          "Reformowanym baptystą z Kościoła Boga"
          "Ja też! Czy jesteś reformowanym baptystą z Kościoła Boga, reformacja z 1879
          roku, czy reformowanym baptystą z Kościoła Boga, reformacja z 1915 roku ?"
          "Reformowanym baptystą z Kościoła Boga, reformacja z 1915 roku", odpowiedział.
          Na to ja powiedziałem "Giń heretyku, skurczybyku!" i wypchnąłem go przez
          barierkę.
    • brudaszgieldy Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje 15.10.04, 22:49
      Zawsze w społeczeństwie znajdzie się jakś zakała!:-(
      Boze, dopomóż aby Polska poszła śladami Francji i obecnej Hiszpani.
    • Gość: mania Re: W kościołach zbierają podpisy przeciwko proje IP: 80.50.170.* 17.10.04, 10:07
      rodzi sie tyle dzieci nie chcianych chyba widzimy co sie dzieje tyle kobiet
      jest nie odpowiedzialnych czy kosciul bierze dzieci z domow diecka na
      wychowanie 45lal
    • wroc28 jestem przed "trzydziestką" i.... 18.10.04, 10:03
      podpisałbym się pod tą akcją, ale skoro firmuje ją oszołom szczyrbak to raczej
      zaniecham bo nie chciałbym być z nim kojarzony.
    • Gość: Old Fashion Man Re: do WC IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 09:19
      wielki_czarownik napisał:
      > Proponuję obok nazwiska wpisywać wiek podpisanego. Zobaczymy, czy średnia
      zejdzie poniżej 70.

      Mogę Cię zapewnić, że średnia zdecydowanie zeszła poniżej 70!!! Widziałem dużo
      młodych ludzi, którzy poparli tę inicjatywę (również młodzież), ładne kobitki i
      przystojni faceci.. :-) Wiem coś o tym.
      OFM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka