Dodaj do ulubionych

Tragiczny finał wycieczki szkolnej

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 21:40
Tak, a teraz przez jakąś bandę totalnych kretynów nauczycielki pójdą za
kratki. Płaczmy nad tymi dziećmi, płaczmy dalej. Gdyby to chłopię teraz nie
zginęło, za kilka lat musielibyśmy płacić ogromne pieniądze za jego
resocjalizację. Niech każdy płaci sam za swój debilizm.
Obserwuj wątek
    • Gość: rogalou co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: 62.233.250.* 20.10.04, 23:10
      są pewne reguły, które określają zachowanie nauczycieli/opiekunów w sytuacji przejazdu grupy autokarem. zawsze jeden z opiekunów powinien siedziec z tyłu autobusu. nie od dziś bowiem wiadomo, ze rozne rzeczy lubią się tam dziać... (takie ciekawe spostrzeżenie: dlaczego zawsze największe mendy (czy to z klasy, czy z grupy kolonijnej) bardzo chcą siedzieć z tyłu?)
      • Gość: mytre Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 20.10.04, 23:45
        Hm... masz ogólnie dużo racji z tą jazdą z tyłu. Ale w tym przypadku po pierwsze
        to było już gimnazjum, więc nie takie znowu malutkie dzieci, a po drugie sama
        podróż z Wrocławia do Borowej to nie jakaś długa wyprawa, żeby pilnować każdego
        ich ruchu. Także nie przesadzałbym z tą odpowiedzialnością szkoły, jak ktoś chce
        sobie w taki sposób zaszkodzić, to zrobi to bez względu na to, jak ktoś go chce
        upilnować.
        Szkoda mi chłopaka, ale jak sobie pomyślę, że w moich szkolnych czasach nikt nas
        jakoś z tyłu autokaru nie pilnował i wszyscy jakoś żyjemy, a nawet bezalkoholowe
        piwo z niemiec baliśmy sie wypić. Inne czasy, inne dzieci? A może dzisiaj
        wszyscy dokoła są winni tylko nie my?
        Gdzieś na forum czytałem taką krążąca po necie refleksję o tym, jak inne, bez
        tej nadopiekuńczości kiedyś było dzieciństwo - bez lekarstw zamykanych przed
        dziećmi specjalnymi nakrętkami, bez meldowania się co godzinę przez komórki, z
        piciem wody z kranu na przerwie - i brakiem pretensji do kogokolwiek jak
        dzieciak sobie coś zrobił sam - tak mi się to teraz przypominało właśnie...
        • Gość: jak byłam młoda ale... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.10.04, 00:11
          było tak ,pamiętam że było również tak kiedy spadłam w duzej wysokości na
          klepisko w stodole i dwa dni leżałam w domu ciotki po wstrząśnieniu mózgu i
          urazie kregosłupa aż sie po tych dwóch dniach wreszczcie zwlokłam i wszyscy
          odetchnęli z ulgą (byłam na wsi na sianokosach) i nikt nie wezwał mi karetki PR
          bo wtedy się płaciło za dojazd (wieś) ryczałt 20 zł-r 1978 ,zresztą i tak by
          nie przyjechali a ciotkę z zapaleniem woreczka , tydziń poźniej wujek wiózł na
          rowerze ,na ramie do szpitala 10 km !! było i tak .
          czasy się zmieniaja ,nasza świadomość że coś się nam nalezy a za cos musimy
          zapłacic... pzdr
          • Gość: KOMANDOS Współczuję !! IP: *.crowley.pl 21.10.04, 11:45
            TEN UPADEK WYWARŁ ZNACZĄCE PIETNO NA TWOJEJ UMYSŁOWOWSCI I DLATEGO TAIE BREDNIE
            WYPISUJESZ - wracaj do stodoly !
        • im13 Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... 21.10.04, 11:26
          Fakt, że gimnazjum. Fakt, że już nie takie małe dzieci, ale kto z nas już
          zapomniał, czy tacy najmądrzejsi byliśmy w wieku 14 lat??!! Nie twierdzę, że
          koniecznie piliśmy, paliliśmy i ćpaliśmy, ale w każdej klasie było
          kilku "czarnych baranów" (owca to o nich zdecydowanie za słabo), którzy bywali
          bardzo atrakcyjnym "kolegą" dla kogoś o słabszym charakterze, tak jak w tym
          wypadku. podsumowując - ponieważ gówniarze nie byli pełnoletni, to za ich
          działania odpowiadają rodzice oraz nauczyciele, przy tym - w czasie szkolnej
          wycieczki nauczyciele muszą przynajmniej obserwować nastolatków. Współczuję
          rodzicom, bo czegokolwiek byśmy nie napisali ich ból jest ogromny.
          • Gość: Bernard Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: *.telsat.wroc.pl 27.10.04, 20:44
            Też współczuję rodzicom. Jednak może to oni są winni, że nie powiedzieli
            potomkowi, że wdychanie gazu do zapalniczek jest niezdrowe. Cały świat może
            jest winny, za wyjątkiem tych bezmózgich stworzeń, którym jak się nie powie, że
            tłuczenie się młotkiem po głowie może być szkodliwe dla zdrowia, to sami nigdy
            na to nie wpadną.
            Uważam, że nie powinno się nauczycieli za to karać, bo nie ma sposobu aby
            takich świrów upilnować.
        • Gość: Realistka Odp dla "mytre" IP: *.neurosoft.pl 21.10.04, 11:55
          > Hm... masz ogólnie dużo racji z tą jazdą z tyłu. Ale w tym przypadku po
          pierwsz
          > e
          > to było już gimnazjum, więc nie takie znowu malutkie dzieci, a po drugie sama
          > podróż z Wrocławia do Borowej to nie jakaś długa wyprawa, żeby pilnować
          każdego
          > ich ruchu. Także nie przesadzałbym z tą odpowiedzialnością szkoły, jak ktoś
          chc
          > e
          > sobie w taki sposób zaszkodzić, to zrobi to bez względu na to, jak ktoś go
          chce
          > upilnować.


          Nie zgadzam się z tobą.

          Upilnować małe dziecko nie jest trudno, trzeba "tylko" być przy nim 24 h na
          dobę i mieć trochę wyobraźni. Ponadto wszyscy wiedzą, że małemu dziecku różne
          nierealne pomysły przychodzą do głowy i nikt się temu nie dziwi.

          Upilnować gimnazjalistów jest dużo trudniej, a wiele osób zapyta (jak ty), czy
          w ogóle warto. Otóż warto, bo gimnazjalistom przychodzą do głowy jeszcze
          głupsze pomysły, niz małym dzieciom. Gimnazjalista nie jest, niestety, w pełni
          odpowiedzialny za swoje czyny - gdyby tak było, to pełnoletniość powinna
          zaczynać się np. od 14 roku życia.
          Chcę być dobrze zrozumiana - nie trzeba im wycierać nosów i wiązać butów. Ale
          już np. trzeba wbijać do głowy potrzebę i wartość takich rzeczy, jak
          wykształcenie, samodzielność czy odpowiedzialność za siebie i innych (np. swoją
          rodzinę, którą być może kiedyś założą). Gimnazjaliści wciąż wymagają
          przedsięwzięć wychowawczych i sporej dozy uwagi. Właśnie chociażbyt po to, żeby
          uchronić ich przed przypadkową śmiercią "na własne życzenie" (swoją drogą nie
          miałam pojęcia, że wdychanie zapalniczkowego gazu może być zabawą śmiertelną.
          Ten gimnazjalista pewnie też nie wiedział...)

          Gwoli sprawiedliwości musze przyznać, że informacja o tym, jak łatwo stracić
          życie na szkolnej wycieczce, ścięła mnie z nóg. Trudno akurat takie rzeczy
          przewidzieć. Tym bardziej zatem trzymajmy sie zasad. Na wszelki wypadek.
          A zasady/przepisy obowiązujące obecne tam nauczycielki istnieją (za dzieciaki
          podczas wycieczki odpowiadają opiekunowie) i jedna z tyłu autobusu by sie
          przydała. Nie wierzę zresztą, że nauczyciele nie mają pojęcia o tym, że na
          końcu autobusu zwykle mogą się dziać rzeczy średnio dozwolone/rozsądne.
          Nauczycielki "nie pomyślały". Rodzice stracili dziecko. A to jest REZULTAT.
          Bardzo przykry, niestety.



      • Gość: misia Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: 62.233.250.* 21.10.04, 18:32
        równie dobrze po wycieczce mogli iść gdziekolwiek i zrobić to samo! a kto by
        wtedy odpowiadał ? ty?
      • Gość: ja Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.10.04, 18:55
        Autobusem jechali gimnazjaliści, a nie pacjenci zakładu psychiatrycznego.
        Może jeszcze nauczyciele powinni sprawdzać zawartość bagażu i kieszeni
        każdego bachora? Wtedy będzie krzyk, że budujemy państwo policyjne
        i łamiemy prawa człowieka.

        PS: Jakie reguły??
        PS2: Nauczyciele się opieprzają, z tym się zgodzę, ale ta sytuacja
        mogła się zdarzyć najbardziej zaangażowanemu nauczycielowi, takiemu
        z predyspozycjami i powołaniem.

        Gość portalu: rogalou napisał(a):

        | są pewne reguły, które określają zachowanie nauczycieli/opiekunów w sytuacji
        | przejazdu grupy autokarem. zawsze jeden z opiekunów powinien siedziec z tyłu
        | autobusu. nie od dziś bowiem wiadomo, ze rozne rzeczy lubią się tam dziać...
        | takie ciekawe spostrzeżenie: dlaczego zawsze największe mendy (czy to z klasy,
        | czy z grupy kolonijnej) bardzo chcą siedzieć z tyłu?)
      • Gość: Kolo Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 19:25
        Byłem uczestnikiem tej tragicznej wycieczki. i po pierwsze nauczyciel SIEDZIAŁ
        z tyłu, mój zmarły kolega siedzial po środku autobusu. Nie wyrużniał sie
        negatywnym zachowaniem w śród rówieśnikow. A poza tym jeśli by sprawiał
        wcześniej jakieś problemy wychowawcze to nauczyciel z pewnością zwracał by na
        niego szczególną uwagę, a takich problemów nie sprawiał. A tak poza tym razem z
        innymi uczestnikami "wycieczki" zastanawiamy się z kąd takie dziwne wiadomości
        dotarły do gazety. Większość z nich to kłamstawa.
        • Gość: blue_velvet Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 20:26
          jeśli faktycznie jesteś jego kolegą to napisz, jak było - nauczycielka
          siedziała z tyłu czy nie?. Bo mnie naprawdę nie zaskakuje, jak piszesz, że
          tekst jest zmyślony. W końcu Tomasz Ziemba słynie z takich akcji. Pewnie nikt
          nie chciał z nim rozmawiać, więc pewnie większość tekstu zmyślił
          • Gość: cel Suka bluwelwet IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 17:47
            A skąd ty wiesz ździro kto co zmyśla. Nie lubie takich świń jak ty. Okazuje
            się, że jesteś prostytutką na forum szmato.
        • Gość: wronka2 Do tej pory uważałem gazetę za bardzo rzetelną.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.04, 02:24
          Popieram słowa mojego "przedmówcy", większość ważnych faktów jest jakby wyssana
          z palca, czyżby w pogoni za tanią sensacją dziennikarze Gazzety zapomnieli o
          swoim haśle przewodnim: "Nam nie jest wszystko jedno" i postanowili nagiąg te
          fakty dla uzyskania lepszego ewektu - wywołania wiekszego oburzenia.
          Co do tych bachorów to wystarczy popatrzeć na roczniki od 1985 i młodsze - są
          one ubocznym efektem widocznie nadmiernych swobód obywatelskich ??? Ja jako 20-
          letni mężczyzna jakoś nie mogę pojąć co to za prawo, które pozwala gówniarzowi
          śmiać Ci się prosto w twarz, opluć Cię albo nawet uderzyć bez powodu i
          powiedzieć jeszcze, żę nie możesz mu nic zrobić bo on jest nieletni i grozi Ci
          prokurator.... taką sytuację mają nasi nauczyciele i o ile zdarzają się w tym
          zawodzie cemne elementy (jak wszędzie w naszym kraju) to jednak nie mają oni w
          ręku żadnych argumentów do przeciwstawienia się narastającemu chamstwu i
          bandytyzmowi tych "dzieci".... nie da się go upilnować(chyba żeby posadzić po
          jednym opiekunie koło każdego ucznia - ale nie wiem czy dałoby to efekt), nie
          można się go pozbyć z autokaru - więc czują się jak święte krowy nie do
          ruszenia, a najbardziej śmieszy mnie twierdzenie, że należy mu tłumaczyć i
          wychowywać - kto ma to zrobić? szkoła? nauczyciel? jeżeli własny ojciec i matka
          mają gdzieś wychowanie własnego dziecka!!!
          Ludzie narzekają na przeszłość ale ja zaczynam za nią tęsknić... za
          poszanowaniem drugiego człowieka, za szacunkiem dla nauczyciela, rodzica, osoby
          dorosłej i starszej.... CZY JESTEŚMY JUŻ NA DNIE CIVILIZACYJNYM? jeżeli tak to
          ja odrzucam taką cywilizację
      • Gość: aga Re: co prawda o 'młodzieży' to prawda, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 08:47
        Jakie mendy?Wg mamy to jej synus był "laluś". Juz nie jednego "lalusia" ze
        szkoły pamietam. Lalus to on był dla mamy a to co wyrabiał na lekacjach czy
        przerwach to inna historia.
    • Gość: DITRAN Ćpają gaśnice z czterochlorkiem węgla IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 00:08
      Są znane przypadki, kiedy młodzież szkolna wyćpała gaśnicę zawierającą tetrę.
      Sam gaz propan - butam nie jest mocno trujący. Jego opary z powietrzem tworzą
      mieszaninę wybuchową, sam gaz jest bardzo lotny. Może zagrazać życiu w
      połączeniu a dużą dawką alkoholu. Sam ćpałen różne rzeczy na wycieczkach
      szkolnych, dlatego o śmierć chłopca nie obwiniałbym wychowawców.
      • Gość: maly Nagroda Darwina IP: *.magma / *.magma-net.pl 21.10.04, 06:05
        Czy ten chlopak jest kandydatem do nagrody Darwina?
        • Gość: Realistka Re: Nagroda Darwina IP: *.neurosoft.pl 21.10.04, 13:09
          Niestety - nie. Jest za młody.

          W tym wieku (dojrzewanie) tworzy się wiele nowych neuronów w mózgu, niestety -
          odpowiednie połączenia między nimi pojawiają się z opóżnieniem - czasami nawet
          kilkuletnim. Efekt - osławiona "bezduszność" młodzieży, kiepska wyobraźnia,
          słabe alarmy saoobronne w umyśle (on/ona nie wierzy, że coś mu się może stać),
          głupota itp. itp.

          Dlatego, mimo wszystko, trzeba ich trochę pilnować.
        • wielki_czarownik Powinien być 21.10.04, 21:19
          W dziedzinie innowacji i nowych technologii chyba by dostał przynajmniej nominację.
    • Gość: byk Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: 217.17.35.* 21.10.04, 07:36
      To naturalna autoselekcja idiotów. W Świdnicy wybrali śmierć pod samochodem , a
      tu od gazu. A może bezpłatnie rozdawać CYKLON B ?
    • szoppracz1 Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej 21.10.04, 08:33
      Wszyscy wiedzą (z autopsji...), że to co dzieje się na szkolnych wycieczkach
      przechodzi ludzkie pojęcie. Kiedy wspominam ekscesy z czasów szkolnych, włos
      jeży mi się na głowie i zastanawiam się, jak to się stało, że w przypadku
      niektórych moich kolegów nie doszło do takiej tragedii. Współczuję
      nauczycielkom.
      • Gość: Michał M. Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: 80.51.227.* 26.10.04, 12:30
        Był rok 1987, miałem tyle lat ile ten chłopak. Pojechaliśmy na wycieczkę do
        Poznania i okolic (dla porządku: jestem z Łodzi, zawitałem na forum Wrocław
        przypadkiem). W autobusie nikt z nauczycieli nie siadał z tyłu, nikt nas nie
        monitorował 24h/dobę. A i u nas w klasie były czarne owce.

        Jedyną rzeczą jaką "wykręciliśmy" na tej wycieczce było... zasmrodzenie
        autokaru gazem, który sam wytwarzaliśmy. Wiem że to obrzydliwe, ale miejcie na
        uwadze fakt, że mieliśmy po 14 lat. Wychowawczyni kazała się kierowcy zatrzymać
        na poboczu i na 40 minut otworzyć wszystkie okna ;-)

        Nikomu nie przyszło do głowy upić się (alkohol wtedy by nam sprzedano), nikt
        bez pytania nie poszedł w czasie wycieczki "w tan" w Poznań. Problem natkotyków
        nie istniał. Po prostu było super. Może czasem się pobiliśmy... ale używaliśmy
        tylko pięści. Żaden nastolatek nie zrobiłby nikomu krzywdy (patrz morderstwo na
        łódzkiej Retkini w zeszłym roku - dwóch 16-latków i 14-latka zakatowało 21-
        latka).

        Powiem jedno: Współczuję obecnym 14-latkom, że muszą żyć w porąbanych czasach.
        Była komuna, nie było nic w sklepach, ale naprawdę było bezpieczniej.
    • Gość: Ojciec Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.finemedia.pl 21.10.04, 08:39
      A o co ta matka ma pretensje do szkoły? Może się zastanowi jaki na tą tragedię
      miała ona sama wpływ. Dziecko normalnie i karnie ale z szacunkiem wychowywane
      nie sięgnie po takie rzeczy. To jest wina przede wszystkim rodziców. Dlaczego
      tylko paru gówniarzy piło i narkotyzowało się? Pozostałe dzieci jakoś nie. Nie
      dość, że te biedne nauczycielki chciały ich "odchamić", to jeszcze teraz mają
      płacić za błędy rodziców.
      • Gość: ala Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.wroclaw.mm.pl 21.10.04, 09:24
        Jestem nauczycielką licealną z kilkunastoletnim stażem. Kiedyś chętnie
        jeździłam z młodzieżą na wycieczki.Ale tak, jak piszą forumowicze, inna to była
        młodzież. Teraz od kilku lat unikam tego jak ognia ( narażając się mocno
        dyrekcji, ktora musi takie imprezy wpisywać do planów działań wychowawczych
        szkoły. Chodzi o to, żeby coś się działo w szkole- uczyć nie wystarczy. Trzeba
        jeszcze dostarczać rozrywki.). Nie jeżdżę na wycieczki, bo zawsze dzieje się na
        nich to samo. Nie chodzi o to, żeby coś zwiedzić, tylko o to, żeby w nocy, gdy
        ciało pedagogiczne znużone zaśnie, urządzać różne imprezki.Nikt nie jest w
        stanie nad tym zapanować.Człowiek jest tylko człowiekiem- nie wszystko jest w
        stanie przewidzieć, dopatrzyć.I właśnie w te luki wdziera się nieszczęście.Żal
        chłopca, żal rodziców i żal pracowników szkoły. Na nich się skrupi, bo winny
        musi się znaleźć.A dziennikarze już wyrok wydali.Cieszą się, bo wpadnie niezła
        wierszówka za tekst na pierwszej stronie.
        • tomek854 Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej 21.10.04, 11:40
          A ja jestem druzynowym harcerskim i opiekunem kolonijnym z kilkuletnim stażem. I nawet jadąc ze swoimi harcerzami, którym przecież się ufa, zawsze jeden z opiekunów siadywał z tyłu. A co dopiero z taką rozwydrzoną młodzieżą. Jeżeli chodzi o kolonie, to zawse ja siedzę z tyłu - dla pań wychowawczyń siedzenie z tyłu to jest największa zmora, bo po co, skoro mozna siedzieć sobie w pierwsym rzędzie, lub nawet na tronie i udawać że się nic nie słyszy. Często dopiero jak kierowca dostanie kurwicy to zwraca uwagę opiekunkom, że jak nie uspokoją dzieciaków to on dalej nie pojedzie. Tymczasem siedzenie z tyłu naprawdę nie jest takie straszne - wystarczy usiąśc z tyłu i już jest cisza i spokój - można sobie poczytać gazetę.

          I to mówię ja - w praktyce amator. Nauczycielki z wieloletnim stażem powinne o tym wiedzieć 5 razy lepiej.
          • Gość: kklement Co też druh nie powie ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.04, 12:39
            Gówniarze, jeśli będą chcieli zrobić coś głupiego, zrobią to i tak. Przecież
            nie tylko w autobusie fajnie się wdycha rózne świństwa.

            Całkowicie zwalniam nauczycielki z odpowiedzialności za smierć tego małego
            kretyna.
            • Gość: Realistka Re: Co też druh nie powie ? IP: *.neurosoft.pl 21.10.04, 13:18
              Co też Ty nie powiesz?

              Pewnie, jeżeli bardzo będą chcieli, to sobie coś zrobią. Dlaczego - wyjaśniłam
              w tekście 'Odp dla "mytre"'.

              Ale mogłoby się też zdarzyć, że chłopak, który umarł, kiedy indziej nie miałby
              akurat okazji, albo później nie podpuściliby go kumple, bo by im się nie
              chciało, albo wdychałby na świeżym powietrzu (nie w dusznym autobusie, gdzie
              opary najprawdopodobniej się skumulowały) i żyłby dzisiaj. Tak po prostu.
              Często giną wcale nie ci, co podpuszczali, ale ci podpuszczeni.

              Czasami ludzkim życiem rządzi przypadek. Czasami - brak dozoru ze strony
              opiekunów we właściwej chwili (choć mają taki OBOWIĄZEK).
              W przeciwieństwie do Ciebie - całkowicie NIE zwalniam nauczycielek z
              odpowiedzialności. Idę o zakład, że nie masz własnych dzieci.

              Zastanów sie nad tym.



          • Gość: dd Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:41
            noo... zreszta harcerze to inni ludzie=) (hehe) 10.Harcerz jest czysty w mysli
            mowie i uczynkach nie pali tytoniu nie pije napojow alkoholowych =)
            • tomek854 Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej 22.10.04, 17:50
              > noo... zreszta harcerze to inni ludzie=)

              a zebys wiedzial. Zasadnicza roznica jest to, ze sa to dzieciaki ktorym sie cos chce. I nawet jezeli czasem maja jakies glupie pomysly to rzadko, bo wiecznie maja cos do roboty - to sie ucza piosenek, to wyjezdzaja na biwaki, to zorganizuja sobie wieczorek filmowy....
      • Gość: Żabka Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.dsl.otton1.isp.cyberus.ca 21.10.04, 23:19
        dlaczego to jest wina RODZICÓW? czy ty nie WYBIERASZ co ty robisz? gdzie ty
        idisz? co jesz? kiedy będziesz się kochała z jakaś chłopakiem? czy ty nie
        wybierasz swoję prace? i czy chesz dzicie? Kiedy jechasz na zabawe i chcesz
        wypić sobie piwo? czy życie nie jest twoję żeby przeżyć???
        dlaczego to jest wina rodziców i nie JEGO WINA! czy to nie był JEGO decyzja??
        jego rodziców nie wiedzeili o tym! Nawet jak by wiedzieli myślisz że oni by nie
        zrobili wszystko żeby tak tylko nie było? on się robi kim on jest sam, tak jak
        każdą osobe... to jak to jest wina rodziców???

        no to nastepną raz kiedy TY zrobisz błęd.... to nie będzie twoje wina i twoję
        decyzja, będzie twoję RODZICÓW WINA!!!!! jak byś na przykład piła, i potem
        jeździła somochodem, i zabijesz komuś na ulica, i to był twoję nie chcące
        błęd... to twoję rodziców pojechają do wężenia i nie ty za to. Bo własznie jest
        ICH wina że ty zrobiłasz błęd!

        co to ma sensu dla ciebie? pomyś sobie nad tym i potem pokazuj palce.
    • Gość: Nina Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 11:10
      A przepraszam bardzo a gdzie są rodzice? Ja rozumiem ze pedagodzy tez
      uczestniczą w wychowywaniu ale głownym źródłem są rodzice.Tak wygląda
      bezstresowe wuchowywanie dzieci, które lataja samopas do czasu kiedy nie
      dojdzie do tragedii a pozniej szuka sie winnego wszedzie tylko nie u siebie.
    • Gość: Wroclawianin Jednego kretyna mniej, ale szkoda rodzicow IP: *.crowley.pl 21.10.04, 12:13
      • Gość: Dziku Re: Jednego kretyna mniej, ale szkoda rodzicow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 20:09
        Mam sorawę do tego kogoś co napisał "Jednego kretyna mniej, ale szkoda
        rodziców" O nawet nie zdaje sobie sprawy co mówi bo go nie znał. Byłem, jestem
        i będę jego najleprzym kolegą i wiem ze on byl OK a na pewno nie był KRETYNEM.
        Jeśli tak mówisz o osobie której nie znasz to z człą pewnościa sam jesteś
        KRETYNEM!!!!!
      • Gość: Dziku Re: Jednego kretyna mniej, ale szkoda rodzicow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 20:21
        Jak chcesz zobaczyć największego Kretyna to stań przed lustrem!!! A jak nie
        masz lustra to przyjedż do Bykowa, Tu DOSTANIESZ wskazówki jak go znaleść:)
    • Gość: Filippos Re: Sami są osbie winni. IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.10.04, 14:42
      Wszystko przez głupotę uczniów!wiadomo- teraz oskarżac sie bedzie nauczycielke
      ze nie siedziala z tyłu autobus- taki zarzut stawiają rodzice chłopca. Ciekawe
      czy oni kiedys jechali autokarem na wycieczke, w którym opiekun siedziałby na
      koncu autobus???na siłe się szukać teraz będzie winnego!Rozumiem ze jest top
      tragedia wielka, ale winni są uczniowie!
    • Gość: pineska Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.wrzos.wroc.pl 21.10.04, 19:09
      Zal mi rodzicow,ale w rownym stopniu nauczycielek,ktore spedzaja teraz bezsenne
      noce,bo swietnie zdaja sobie sprawe,ze ciazy na nich odpowiedzialnosc i prawna i
      moralna.Ta druga bedzie je gnebic juz do konca zycia.Argument o siedzeniu z tylu
      nie bardzo mnie przekonuje.Nie wiem czy mozna wszystkiego dopatrzec w ciasnym i
      ciemnym autobusie.Normalna wyobraznia nie jest w stanie przewidziec pomyslowosci
      uczniow,dla ktorych kazda wycieczka szkolna jest okazja do wspolnego
      picia,cpania,palenia,ktore wlasnie wtedy staja sie dla nich punktem
      honoru.Dzieci w grupie rowiesniczej to naprawde nic pasjonujacego.Wspolne
      wyjscia do teatru,zwiedzanie itp nalezy jednak pozostawic rodzicom.W
      dzisiejszych czasach taka oferta szkoly jest zbyt ryzykowna.Miejcie litosc dla
      tych nauczycielek.
    • Gość: Przyjaciółka Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.dialup.telenergo.pl 21.10.04, 19:28
      Może sobie pomyślicie że jestem zwykła gówniarą ale swoje wiem bo też byłam na
      tej wycieczce.Ten chłopiec który umarł był moim najlepszym przyjacielem i ze
      łzami w oczach widze jak niektórzy z was go oczerniają i wyzywają, on naprawde
      był wspaniałym chłopcem wszyscy w szkole go lubili był duszą towarzystwa a wy
      nawet go nie znaliście i takie głupoty piszecie.Spójrzmy prawdzie w oczy ja
      dokładnie wiem jak to było bo on na moich oczach umierał a ta gazeta połowe
      rzeczy wymyśliła i dodała.Jak morzna być takimi egoistami!!!!!!!
      • be-st Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej 21.10.04, 20:09
        Wobec tego, Przyjaciółko, napisz jak to było naprawdę z tym gazem. Może sama
        podpuszczałaś "duszę towarzystwa" do wąchania gazu? Żeby pokazał jaki jest
        odważny i dorosły.
        • Gość: Dziku Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 20:41
          be-st. Jeśli chcesz o tym porozmawiać to pogadajmy razem a ja tobie duzo
          wyjaśnię. i jeśli jesteś taki mądry to powinieneś wiedzieć że oni go nie
          wąchali tylko brali do ust a następnie wciagali do pluc. i nie obwiniaj innych
          jeśłi znasz sprawę tylko z gazety. a poza tym on nie chciał pokazać jaki był
          Odważny, dorosły tylko robil to bo uległ pokusie innego kolegi. Nierubcie z
          niego ĆPUNA jeśli go nie znaliście.
          • Gość: Hej Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 14:41
            Ćpunem pewnie nie był, ale głupi był.
      • Gość: Rodowy ćpun Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 09:02
        Dziku i przyjaciółko a co wy wiecie o ćpaniu. To był mój brat właśnie który
        zginoł przez gaz. nie powiem że źle zrobił bo sam go tego nauczyłem. Ćpaliśmy
        juź dobre 3 lata z naszym najlepszym dilerem Dzikiem. więc Dziku nie broń go
        teraz bo sam mu sprzedałeś gaz bo brakowało ci na wiśniówke. Wracając do tegoi
        co sie wydarzyło to leźał on sam na tylnik siedzeniu i nikt mu nie pomógł ja z
        Dzikiem go próbowaliśmy reanimować. robiliśmy reanimcje ponad 1 godzine, ale
        nie udało się:(. Teraz se postanowiliśmy z przyjaciółka i z Dzikiem ze załoźymy
        trójkącik i przestaniemy ćpać. PS.Dziku przyjaciółka juź cie nie kocha i cie
        zdradza z wojtusiem z klasy. Narazie ziomki i nie ćpajcie za dużo!!
        • Gość: kkk Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 09:05
          on nie mial brata i rodowy cpun klamie!
    • Gość: pineska Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.wrzos.wroc.pl 21.10.04, 20:01
      No to przyjaciolko spojrz prawdzie w oczy i skoro bylas swiadkiem tych
      tragicznych wydarzen,napisz,co sie naprawde stalo.Czy ta smierc nie budzi w
      Tobie refleksji glebszej niz ta,ktora prezentujesz na forum? Skoro wszyscy
      wydaja Ci sie tacy niesprawiedliwi i bezduszni,napisz,gdzie bylas Ty sama,kiedy
      Twoj przyjaciel wraz z innymi kolegami wdychali gaz z zapalniczek?Siedzialas
      moze z przodu autobusu i niczego nie widzialas?A moze w Twoim srodowisku
      obowiazuje zwyczaj nie wtracania sie do tego,co robia koledzy,nawet jesli
      wyrzadzaja sobie nawzajem krzywde.
      Smierc Twojego kolegi jest tragedia dla jego rodzicow,dla nauczycielek,a dla
      Ciebie....?Nie epatuj swoja wrazliwoscia,bo nie wydaje mi sie ona
      autentyczna.Gdyby byla..czulabys sie za to wszystko wspolodpowiedzialna a Twoi
      koledzy rowniez.Nie twierdze,ze Ty wymyslilas te zabawe z gazem,ale ktos ja
      zainicjowal.Takie tragedie,jak ta zwykle zmieniaja ludzi i ucza ich czegos.Obys
      i Ty cos waznego zrozumiala.
      • Gość: Dziku Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:07
        A jeśli chodzi o to z kąd oni wzieli się na taki sposób ćpania tego gazu to
        właśnie ksiażka podsunęła im taki pomysł wiem bo pokazywali mi tą stronę.
        Apropo tego ćpania, było jeszcze opisane jak ćpać KLEJ, LAKIER ITP. Więc po co
        takie coś publikować skoro to właśnie podsówa takie chore pomysły. Nie zażywał
        tego aż w takim stopniu żeby go nazywać ćpunem. Spróbował tego może 3-4 razy
        tylko że ten czwarty niestety był śmiertelny.
    • Gość: Przyjaciółka Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.dialup.telenergo.pl 21.10.04, 20:56
      Wiesz co pineska żygać mi się chce jak widze co ty wypisujesz!Owszem czuje się
      w pewnym sensie winna tej tragedii, ale jakbyś znała cała prawde to byś
      zrozumiała o co mi chodzi.Napewno nie napiszę Ci jej bo to jest zbyt przykre i
      długie zeby jakieś obce osoby o tym wiedziały a póżniej znowu jakaś chistoryjka
      by powstała.I to ty się zastanów nad tym co piszesz!
      • Gość: Hej Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 14:39
        Przyjaciółko? no to kiedy ty kopniesz w kalendarz? Już pijesz? ćpasz? Czy
        większość dzieciaków z twojej klasy to dzieciaki , które są zbyt głupie aby
        żyć? Przyroda pozbywa się zawsze jednostek słabych , głupich. Ochrona takich
        kretynów to niszczenie naszego gatunku.
    • Gość: Pineska Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej IP: 212.127.66.* 21.10.04, 21:14
      Mnie nie musisz opowiadac calej prawdy,opowiedz ja sama sobie i swoim kolegom.A
      to,ze chce Ci sie rzygac,to dobrze rokuje.
    • wielki_czarownik Cóż 21.10.04, 21:21
      Za głupotę trzeba płacić. Niezależnie od tego ile ma się lat.
      • sahteene Re: Cóż 22.10.04, 10:52
        rozumiem, ze kazda tego typu sprawa jest "ciekawym" tematem dla gazety. tylko
        dlaczego w takich tragicznych sytuacjach chodzi glownie o to, zeby zrobic
        nagonke na kogos? juz od razu afera gdzie sziedzialy nauczycielki i szukanie
        kto jest winny smierci chlopaka?
        nie chce nikogo bronic ani szukac winnego bo skoro nie bylo mnie tam wiec tak
        naprawde nic na ten temat powiedziec nie moge. z pewnoscia jest to straszna
        tragedia glownie dla rodziny, ale i tez dla nauczycielek. kazdy kto mial do
        czynienia z obecna "mlodzieza" wie doskonale jak to jest......przy niektorych
        trzeba by postawic pilnujacego 24h na dobe osilka chyba zeby nic glupiego sobie
        lub innym nie zrobil.
        i czyja to jest wina? czy nauczycielki? czy moze raczej nieodpowiedniego
        wychowania w domu lub wrecz jego braku? przeciez nikt chlopaka nie zmusil chyba
        do robienia czegos takiego. skad u tych "dzieci" taka glupota i bezmyslnosc????
        nie rozumiem.
        • Gość: agan Re: Cóż IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 13:12
          Nie ma autorytetów, nie ma barier, wszystko jest dozwolone. Boję sie o los
          moich dzieci kiedyś w przyszłośći.Jacy n-ele będa ich uczyć, jeśli dzisiejsi
          studenci zaliczają semestr za pomocą pieniędzy a nie wiedzy, jacy lekarze będą
          nas leczyć, gdy ci co coś umieją wyjeżdzają za granicę, a zostają tylko
          niedouczeni , iłasi na pieniądze. Co dalej z tym światem?
          Przyszła mi taka myśl do głowy . Zacznij od siebie!!!!!!
    • Gość: Realistka Odp. dla Gościa IP: *.neurosoft.pl 22.10.04, 13:48
      Nauczycielki mają obowiązek wiedzieć, co dzieje się w autobusie, w którym jadą
      wraz z pozostawionymi pod ich opieką uczniami. Nie wmawiaj sobie i innym, że
      trudno się było domyśleć, że młodzież z tyłu autobusu robi, co chce.

      Z następnego artykułu na ten temat wynika, że gimnazjaliści w tym autobusie
      pili również alkohol i przy wysiadaniu zataczali się.

      Gimnazjaliści to jeszcze nie dorośli ludzie. W tym wieku sporo głupot
      przychodzi im do głowy. Dlatego prawo nakazuje nauczycielom sprawowanie nad
      młodzieżą opieki. Tak po prostu.

      Cóż, nauczycielki się może zagadały. To się często zdarza również np.
      ekspedientkom w sklepie. Tylko w przypadku ekspedientek to nie skutkuje
      niespodziewaną i niepotrzebną śmiercią chłopaka.

      Żal mi nauczycielek, pewnie będa miały w najbliższym i dalszym
      czasie "przegwizdane". Ale ewidentnie nie opiekowały się podopiecznymi. Nie
      spełniły swoich podstawowych obowiązków wobec niepełnoletnich. A wystarczyło,
      być może, przestać plotkować, rozdzielić się i rozsiąść po całym autobusie.
      Tylko tyle. I aż tyle.

      Pzdr.
      • Gość: ola Re: Odp. dla Gościa IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.04, 17:06
        to chore! nauczycielki miały się rozdzielić po całym autobusie na trasie, która
        trwała nie więcej niż 25 min?
        ludzie! przecież uczniowie gimnazjum to nie więźniowie z poprawczaka! Uczę w
        szkole i na wycieczkach rzeczywiście siedzimy rozdzieleni, ale przecież trasa,
        o której mowa to czas przejazdu autobusu miejskiego z jakiegoś krańca wrocka do
        centrum. trzeba mieć duże samozaparcie, żeby na tak krótkiej trasie
        zorganizować sobie flaszkę i gaz do ućpania. poza tym nie ma w przepisach nic o
        miejscu siedzenia nauczycieli w autobusie. a jak jadą pociągiem to co? jeden
        belfer do przedziału? przepis jest 15 uczniów na opiekuna i tyle.
        Bardzo szkoda mi dzieciaka, gdzieś się pogubił i teraz ktoś cierpi
        niewyobrażalnie, ale w rozpaczy nie szukajcie na siłę winnych. Chłopak mógł byc
        dobrze wychowany i pilnowany, ale w tym wieku rówiesnicy sa ważniejsi od
        rodziców i nauczycieli. To mogło się nie wydarzyć nigdy albo stać się wszędzie
        a pech szkoły, że stało się, gdy chłopak był pod jej opieką.
        • Gość: DITRAN Do więzienia kierowcę autobusu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 17:43
          W nszym społeczeństwie zawsze szuka się winnych, nawet jak dzieciak przewróci
          się na ulicy, to winny temu jest ZDiK. Sam ćpałem wiele razy różne rzeczy na
          wycieczkach, litrami łykaliśmy piwo, robiliśmy to tak, że nauczyciel nie miał
          prawa ingerować, bo naruszyłby kodeks ucznia. Podkładaliśmy nauczycielom różne
          świenie, bo mieliśmy więcej praw niż belfry. Teraz im współczuję i żałuję, że
          np. podpaliłem szkolny sklepik.
        • tomek854 Re: Odp. dla Gościa 22.10.04, 17:52
          A dlaczego nie mialy sie rozdzielic? Jeden opiekun na 15 osob, sama piszesz. To znaczy ze jak w autobusie jest 50 miejsc do jeden nauczyciel ma na oku pietnastkw z przodu, drugi w srodku a trzeci z tylu. A nie 3 nauczycieli na przod a z tylu hulaj dusza.
          • Gość: ola Re: Odp. dla Gościa IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.04, 19:16
            w autobusie możesz upilnować skutecznie 15 osób? przypominam w ciemnym
            autobusie, bo kierowcy swiatło w części pasażerskiej przeszkadza. Kierowca nie
            pozwala stać bo mandat zapłaci, więc sobie pilnujesz ucznia koło którego
            siedzisz i kolegę po drugirj stronie przejścia, bo tego pod oknem juz dokładnie
            nie widzisz. NIE DA SIĘ PRZEWIDZIEĆ CO WYMYŚLĄ DZIECIAKI. NIE MA PROCEDUR NA
            KAŻDĄ OKOLICZNOŚĆ. Ludzka wyobraźnia nie ogarnie tego co może wymyslić
            dzieciak. Siadasz koło najgorszych łobuziaków z tyłu, a w części środkowej po
            ciemku prymuska z lizusem osłaniani przez kolegów...robią co chcą.
            • tomek854 Re: Odp. dla Gościa 22.10.04, 22:31
              ciekawe ze ja w tym roku pracowalem na kolonii nad morzem. 8 h w autobusie i dalo sie.

              Jak siedzisz z tylu widzisz co sie dzieje przed toba. Jak siedzisz z przodu to widzisz także to, co jest przed toba. Z tą różnicą, że jak siedzisz z tyłu, to przed tobą są dzieci, a jak siedzisz z przody to szyba przednia :)

              po za tym wystarczy Twoja obecność. Jeżeli będziesz zwracać uwagę tym co wstają z miejsca ( bo wtedy widzisz ich głowy poza linią siedzeń), to będą oni mieli wrażenie że są pod nieustanną kontrolę. Jeżeli do tego co 20 km wstaniesz i przejdziesz wzdłuż autobusu żaden się nie odważy.

              I nie krzycz tylem bo mam wrażenie że pojęcia nie masz o czym piszesz.

              Nigdy nie upilnujesz wszystkiego dokładnie. To jest oczywiste - sam byłem uczniem.

              Sztuka polega na tynm, żeby czuć się uczniem pilnowanym a przy tym, nie inwigilowanym. I to jest duża sztuka...
              • Gość: tomek854 Re: Odp. dla Gościa IP: *.do.pl / *.generacja.pl 22.10.04, 22:38
                > I nie krzycz tylem <- literowka (zaznaczam, bo mogloby byc zle zrozumiane
              • Gość: xxx Re: Odp. dla Gościa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 08:59
                nie rozumiecie ze jeden nauczyciew siedzial na
                tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • tomek854 Re: Odp. dla Gościa 27.10.04, 21:41
                  To co on tam robił? Widoki kontemplował przez tylną szybę?
            • Gość: Realistka Re: Odp. dla Gościa IP: *.neurosoft.pl 25.10.04, 14:31
              A to może niech wyjeżdzają sami, bez zbędnego balastu w postaci nauczycieli.
              W tym czasie i reszta uczniów zabawi się przednio, i nauczyciele zajmą się
              czymś pożyteczniejszym od pilnowania czegoś, czego i tak nie da sie upilnować.
              Po co oni w tym autobusie w ogóle siedzieli? Dobrze chociaż, że młodzieży i tak
              nie przeszkadzali...
    • Gość: Pineska Re: Tragiczny finał wycieczki szkolnej do Oli IP: *.wrzos.wroc.pl 22.10.04, 18:26
      Masz racje Ola.Nawet 10 opiekunow nie byloby w stanie upilnowac grupy,ktora
      wymyslila sobie jakas ponura akcje.Pamietam,jak kiedys w Krakowie patrzylam ze
      wspolczuciem na miotajaca sie nauczycielke,usilujaca pozbierac i policzyc
      rozlazaca sie grupe wyrostkow.Slyszeli ja swietnie,bo pol rynku ja slyszalo,ale
      udawali,ze nie slysza.Dwoch chlopakow i jedna dziewczyna usuneli sie w cien
      bramy i tam spokojnie dopalali papierosy,cieszac sie,ze sa niewidzialni.
      Ta nauczycielka byla mloda i ladna kobieta,ale rola,ktora musiala pelnic
      odbierala jej i godnosc i wdziek.Boze jak mi jej bylo zal.
      • Gość: DITRAN A może 100 opiekunów na 10 dzieci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 21:11
        Absurd przeżera moich rozmówców. Wynika z tego, że ćpanie to wina wychowawców.
        A gdzie byli rodzice tych dzieci? Co pracowali po 12 godzin, żeby zarobić 5
        tysięcy. Gdzie jest ich edukacja, przecież to rodziców wina, ze ich dzieci
        chleją wódę, jarają szlugi i ćpają butapren. Ja też ćpałem i nigdy bym nie
        obwiniał wychowawców. To wina tylko i wyłącznie rodziców, którzy trzęsą dupą i
        zrzucają winę na szkołę
    • Gość: nauczycielka nigdy nie jezdżę na wycieczki!~!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 11:04
      i nie zmusi mnie żaden minister edukacji ani dyrekcja, ani Trybunał Stanu!
      gimnazjaliści to żywió bezkrytycznych ryzykantó, bezmyslnych dzieciaków i
      nieobliczalnych eksperymentatorów
      miałam kiedys grupke 10 osób, nie spałam całą noc, program wypełniony co do
      minuty, atrakcje aż do przesady i zmeczenia
      a i tak smarkula zdołała kupić 0,75 litra wódy i upic się do
      nieprzytomności ...we własnym łóżku piętrowym
      musiałam wzywac pogotowie (erka na tzw. "zadupie") oraz rodziców - jechali pół
      nocy by zabrać dziecię pod swoje skrzydła
      wtedy zwątpiłam w siebie, młodzież, 4edukacje i wychowanie :-(
      był tez przypadek, że 13-latka przemyci ła wódkę w bidonie na uroczysta imprezę
      publiczną, i skończyło się to wzywaniem rodziców do wymiotującej córki, leżącej
      na podłodze, gdzies na uboczu - mz dala od oczu ludzkich
      >>>
      Gimnazjaliści pija wódkę całymi szklankami - na raz, efekt jest natychmiastowy
      Z naiwnością lykają wszystko, co im podsunie kumpel - byle dawało kopa
      Nie boja się śmierci, choroby, nałogu - BO W OGÓLE RZADKO MYSLAMI WYBIEGAJHA
      DALEJ NIŻ DO IMPREZY WEEKENDOWEJ
      a rodzice...
      cóż pozal się Boże, na nainość ludzką....
      rodzice najdłużej nie wierza w to, co wszyscy już wiedzą
      "synek wychódł z nadmiaru nauki i od sportu" - a chłopak bierze amfe od miesięcy
      "corka czasem lubi się pobawić na dyskotekach, wiadomo - młodość" - a dziewcze
      jest sponsorowane przez podtatusiałych kochanków
      "ona taka niesmiała i wiecznie zmeczona" - a córka przed wyjściem do szkoły z
      rana wychyla regularnie pół szklaneczki koniaku
      "syn jeszcze nedojrzały, nezrównowazony, ma zmioenne nastroje" - a synuś dzień
      w dzień popala trawę, aż nawet jego książki cuchną tym zielskiem
      Miałam przypadek, ze tatus własny mocz oddał do analizy, bo szkoła się domagał
      badań u synka - "żeby wredna dyra odczepiła się od niewinnego chłopaka"
      a seks?
      wszystko co przyjemne jest dozwolone - nie ma takiej siły, która powstrzymałąby
      większość gimnazjalistów przed sięganiem i po tę forme dostarczania wrazeń
      Jak uzmysłowić matce 14-latki, że córce jest wszystko jedno z kim gdzie i
      kiedy - nawet w toalecie szkolnej, na wycieczce na oczach innych, na skwerku po
      lekcjach?
      WINNA JEST SZKOŁA?????????
      bo głupie matki i głupi ojcowie mają bielmo małpiej miłości na oczach!
      Podziwiam nauczycieli, którzy wloką młodych barbarzyńców do miasta na spektakle
      teatralne
      A za głupote własnych dzieci, która doprowadza do zgonów - niech odpowiadają
      RODZICE
      To na nich spoczywa odpowiedzialnośc za wychowanie
      • Gość: Realistka Re: nigdy nie jezdżę na wycieczki!~!! IP: *.neurosoft.pl 26.10.04, 10:54
        > A za głupote własnych dzieci, która doprowadza do zgonów - niech odpowiadają
        RODZICE
        > To na nich spoczywa odpowiedzialnośc za wychowanie

        Cóż, na nauczycielach też, niestety.
        I sygnalizowanie, gdy z dzieciakiem dzieje się coś niedobrego. I wszczynanie
        odpowiednich kroków. Informowanie rodziców.

        Jeżeli rodzic jest głupi - trudno. Widocznie taki los pisany jego dziecku. Ty,
        jako nauczycielka, też głową muru nie przebijesz.

        Ale przecież nie wszystkie dzieciaki i nie wszyscy rodzice sa tacy. Tak, jak
        nie wszyscy nauczyciele sobie nie radzą (mam na myśli równowagę emocjonalną i
        ich zdrowie psychiczne). Dlatego bez względu na wszystko trzeba wykonywać swoją
        pracę - uczyć ich i pilnować. Jeżeli nauczyciele te czynności zaniedbają lub
        całkiem zarzucą - nastąpi koniec świata.


        Pzdr.
        • Gość: uczennica Re: nigdy nie jezdżę na wycieczki!~!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 15:28
          jasne jasne moj historyk tez twierdzi ze od wychowywania to sa rodzice a nie
          szkola:/ a sam na wycieczce spil sie jak dzika swinia. to jest przyklad dla
          dzieciakow!i niech mi nikt nie mowi ze szkołanie jest odpowiedzialna!!w szkole
          spedza sie wiekszosc dnia i patrzac na innych ( w tym na nauczycieli) wyrabia
          sie swiatopoglad, ksztaltuja postawy. Gdyby dzieciaki sie baly ze nauczycielki
          je przylapia to by tego nie robily!!gdyby nauczyciele na lekcjach wychowawczych
          poruszali tego typu problemy (a nie nadrabiali zaleglosci z wlasnego przedmioty
          czy zwyczajnie dawali "wolna lekcja")a widocznie pedagodzy mieli dzieciaki
          serdecznie gdzies!moim zdaniem szkola powinna poniesc odpowiedzialnosc za
          smierc chlopca, tyle ze nalezy pamietac ze rodzice i on sam(bo to nie 3 letnie
          dziecko)do tej tragedii sie przyczynili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka