Dodaj do ulubionych

fenomen rowerzysty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 20:54
wielokrotnie doświadczyłem takiej sytuacji ,że gdy drogą jadą dwa samochody
z różnych kierunków to każdy z kierowców chce aby nie minąć się z
drugim na wysokości tego rowerzysty - w efekcie czego obaj przyśpieszają
tak że właśnie mijają się prawie dokładnie na wysokości tego rowerzysty =
czy to zjawisko ma jakieś wytłumaczenie psychologiczne ?
Obserwuj wątek
    • forumowicz8 Re: fenomen rowerzysty 22.11.04, 21:58
      tak:
      jestem rowerzystą i zawsze tak wymanewruję prędkością, żeby się znaleźć obok
      samochodów gdy się będa mijały
      niech wiedzą że jestem pełnoprawnym uzyszkodnikiem drogi

      ja tak lubię utrudniać innym życie i nigdy nie korzystam ze ścieżek rowerowych
      i pustych chodników,a także nigdy nie zapalam lampek bo mi szkoda bateryjek
      • Gość: szmaja Re: fenomen rowerzysty IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.04, 22:07
        > ja tak lubię utrudniać innym życie i nigdy nie korzystam ze ścieżek
        rowerowych

        no rzeczywiscie, zatrzesienie ich...i jakie spojne...

        > i pustych chodników,

        wiesz, ze to nielegalne?




        • forumowicz8 Re: fenomen rowerzysty 23.11.04, 08:38
          nie mniej nielegalne niż jazda po zmroku bez lampek, ale o ile bezpieczniejsze

          dzisiaj widziałem baranka, jak tuż przed wozem policji ruchu przejechał sobie
          na czerownym [dla aut] mało nie rozjeżdżając kobiety na przejściu dla pieszych

          poza tym zawsze sie dziwię barankom którzy jadą od mostu grunwaldzkiego w
          stronę placu, dlaczego jadą ulicą, skoro mają obok dwa potężne chodniki, a w
          dodatku na tym bliżej ulicy NIGDY nie ma pieszych!!!
      • Gość: t Re: fenomen rowerzysty IP: *.wroclaw.mm.pl 23.11.04, 08:57
        ja tez jestem rowerzysta i oprocz tak oczywistych rzeczy o ktorych pisales ja
        nie sygnalizuje zadnychskretow i innych manewrow na ulicach. poz tym jestem
        bardziej pelnoprawnym uczestnikiem brogi!!
    • Gość: Aro Re: fenomen rowerzysty IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 22:17
      oczywiscie przyspieszam ale tylko gdy rowerzysta jedzie po mojej stronie nigdy
      nie robie tego gdy jedzie po stronie przeciwnej. Tak w ogole to nie zauwazylem
      podobnego problemu
      • Gość: gosc Re: fenomen rowerzysty IP: *.elektrosat.pl 22.11.04, 23:21
        rzeczywiscie...ja tak zawsze mam... jak jade na trasie czy przez jakas
        wioche .. obojetnie gdzie to jesli widze rowezyste z naprzeciwka zawsze jedzie
        auto i moment wyprzedzeia rowezysty wypada w momencie kiedy ten z naprzeciwka
        jest rowno ze mna....
    • Gość: krokodyl Re: fenomen rowerzysty IP: *.kom / *.kom-net.pl 23.11.04, 13:27
      Dziwne rzeczy opowiadasz. Co kierowcę na którego pasie nie ma rowerzysty
      obchodzi rowerzysta jadący w przeciwnym kierunku? Chyba że chodzi ci o
      rowerzystów jadących w dwóch przeciwnych kierunkach? Mógłbyś też precyzyjniej
      formułować własne przemyślenia, bo jakieś takie trochę bezsensu jest to co
      piszesz.
      • Gość: aregrarg Re: fenomen rowerzysty IP: *.media4.pl 23.11.04, 20:58
        krokodylu, wyobraź sobie że kierowców musi obchodzić wszystko co dzieje się na
        drodze, a nie tylko czubek własnego nieoświetlonego rowerowego nosa.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka