Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ wakacyjna

IP: *.net.pl / 81.219.230.* 15.06.04, 09:05
Adam Zagajewski


"Małpy"


Pewnego dnia po władzę sięgnęły małpy.
Nasunęły złote sygnety na palce,
nałożyły białe , nakrochmalone koszule,
zaciągnęły się wonnymi hawańskimi cygarami,
stopy zaś uwięziły w czarnych lakierkach.
Nie zauważyliśmy tego,gdyż pochłaniały nas inne zajęcia:
ktoś czytał Arystotelesa,
ktoś inny przeżywał właśnie wielką miłość.
Przemówienia władców stały się nieco chaotyczne,
a nawet bełkotliwe,ale przecież nigdy nie
słuchaliśmy ich uważnie, woleliśmy muzykę.
Wojny stały się jeszcze dziksze, więzienia
cuchnęły bardziej niż dawniej.
Wydaje się,że po władzę sięgnęły małpy.
Obserwuj wątek
    • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna 15.06.04, 12:32
      marsha, to twoj komentarz do niedzielnych wyborow ?
      :-)
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 15.06.04, 13:29
        to komentarz i do wyborow i do sytuacji [pseudo-]politycznej w państwie
        naszym...
        aż strach się bać co będzie dalej
        **************************


        Wislawa Szymborska

        "Mała dziewczynka ściąga obrus"

        Od ponad roku jest się na tym świecie,
        a na tym świecie nie wszystko zbadane
        i wzięte pod kontrolę.

        Teraz w próbach są rzeczy,
        które same nie mogą się ruszać.

        Trzeba im w tym pomagać,
        przesuwać, popychać,
        brać z miejsca i przenosić.

        Nie każde tego chcą , na przykład szafa,
        kredens, nieustępliwe ściany , stół.


        Ale już obrus na upartym stole
        -jeżeli dobrze chwycony za brzegi-
        objawia chęć do jazdy.

        A na obrusie szklanki, talerzyki,
        dzbanuszek z mlekiem,łyżeczki, miseczka
        aż trzęsą się z ochoty.

        Bardzo ciekawe, jaki ruch wybiorą,
        kiedy się już zachwieją na krawędzi:
        wędrówkę po suficie?
        lot dokoła lampy?
        skok na parapet okna , a stamtąd na drzewo?

        Pan Newton nie ma jeszcze nic do tego.
        Niech sobie patrzy z nieba i wymachuje rękami.

        Ta próba dokonana być musi.
        I będzie.


        • Gość: kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ SESYJNA ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:47
          BAMBO
          Murzynek Bambo w Afryce mieszka,
          Czarną ma skórę ten nasz koleżka.

          Uczy się pilnie przez całe ranki
          Ze swej murzyńskiej „Pierwszej czytanki".

          A gdy do domu ze szkoły wraca,
          Psoci, figluje — to jego praca.

          Aż mama krzyczy: „Bambo, łobuzie!"
          A Bambo czarną nadyma buzię.

          Mama powiada: ,,Chodź do kąpieli",
          A on się boi, że się wybieli.

          Lecz mama kocha swojego synka,
          Bo dobry chłopak z tego Murzynka.

          Szkoda, że Bambo czarny, wesoły
          Nie chodzi razem z nami do szkoły.


          :)))
        • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna 16.06.04, 11:50
          hum, to tylko czesc prawdy ...
          "Democracy is a device that insures we shall be governed no better than we deserve", jak mawial George Bernard Shaw ...
          ;-)
      • Gość: ś Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.04, 14:20
        Dlaczego twój niepokój tak obraca się wokół wyrazów:
        niepodległość - wolność - równość - braterstwo - Polska
        od morza do morza - bezrobocie - podatki - Gazeta Wyborcza?
        Czy nie wiedziałeś, że są to małe wyrazy?
        Czy nie wiedziałeś, że są to wyrazy najmniejsze?
        Dlaczego właśnie o nie zahacza twój język?
        Czy nie wiedziałeś, że tym wszystkim rządzi ta szczupła dziwka,
        ta którą kochasz a raczej masz na nią ochotę?
        która wybiera sobie tego, którego akurat ty nienawidzisz?
        Który znęca się nad nią i wbija w nią gwoździe?
        Przez nią siedzisz w więzieniu! Przez nią jesteś głodny!
        Przez nią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: ;) Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 15:58
          Whore!
          Fuck the system!
          Whore!
          Fuck the system!
          Fuck the system!!
          Whore!
          Fuck the system!
          Whore!

          I need to fuck the Sys.
          I need to fuck the Sys..
          I need to fuck the Sys..

          You need to fuck the sys.
          You need to fuck the sys..
          You need to fuck the sys...
          We all need to fuck the sys....

          I'm, but a little bit bit bit, show!
          but a little bit bit bit, shame!
          but a little bit, bit, bit
          Bit! bit! bit!

          I need to fuck the system!!
          I need to fuck the sys!
          I need to fuck the system!!
          We all need to fuck the system!!!
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 16.06.04, 14:02
            Adam Zagajewski

            "LIst od czytelnika"


            Za dużo o śmierci , o cieniach.

            napisz o zwykłym życiu, o zwykłym dniu , o pragnieniu ładu.

            Dzwonek szkolny może być wzorem umiarkowania, nawet erudycji.

            Za dużo śmierci , zbyt wiele czarnego olśnienia.

            Zobacz, narody stłoczone na ciasnych stadionach

            Śpiewają hymny nienawiści.

            Za dużo muzyki , za malo zgody , spokoju, rozumu.

            Napisz o chwilach, kiedy kładki przyjaźni zdają się trwalsze niż rozpacz.

            Napisz o miłości

            o długich wieczorach,

            o poranku,

            o drzewach,

            o nieskończonej cierpliwości

            światła.
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 16.06.04, 22:25

              ks. Jan Twardowski
              Czekanie

              Myślisz - znowu się spóźnia
              zaraz się obrażasz
              marudzisz jak sikorka ta brzydsza bez czubka

              kto miłości nie znalazł już jej nie odnajdzie
              a kto na nią wciąż czeka nikogo nie kocha
              martwi się jak wdzięczność że pamięć za krótka

              miłość dawno przybiegła i uklękła przy nas
              spokojna bo szczęście porzuciła ciasne
              spróbuj nie chcieć jej wcale
              wtedy przyjdzie sama



              • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 17.06.04, 01:09
                Nie-chciane dziecko
                Nie-chcianej matki
                Nie-chciana starość
                Z Nie-chcianym bólem
                Nie-chciany sąsiad i dwie sąsiadki
                Z Nie-chcianym Bogiem
                Nie-chciany dureń
                ...
                /danon173/
                Wszyscy Nie-chciani
                I Nie-kochani
                W brudnych ulicach
                Nie-chcianych złudzeń

                I w betonowych sercach zaklęci
                Bólem tęsknoty filmowych marzeń
                Śpiący, zastygli i niepojęci
                Zatruci jabłkiem krótkich skojarzeń

                Z dłońmi w kieszeniach
                Z nosem przy ziemi
                Jak wilki szukają łatwej zdobyczy
                Biegną z godności swej rozdzieleni
                Ślepe zwierzęta współczesnej dziczy

                Bez słowa
                Bez duszy
                Bez zbytnich emocji
                Bez wiary
                Nadziei
                I przekonania
                Że można cokolwiek zmienić w tym ciele
                Cuchnącym zgnilizną
                Chłodnego Nie-chciania
                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 17.06.04, 23:02
                  Wisława Szymborska


                  Z limeryków wyspiarskich(cd)


                  Pewien rybak na Gwadelupie
                  utrzymywał,że to bardzo głupie
                  znać do wyspy tylko jeden rym
                  i w szalupie popisywać się nim
                  przy biskupie lub w grupie przy zupie.
                  • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 18.06.04, 00:34
                    Przygnieciona życiem
                    Chowam się
                    Między gotyckie kolumny
                    Między figur cień
                    Szukam ciszy
                    Chwili wytchnienia
                    W ciemności
                    Posypanej iskrami
                    Słońca z witraży
                    Tu jest świat odległy
                    Tu jestem wyżej
                    Tu wynioślej
                    Tu mogę rozmawiać z Tobą
                    Wylizać rany
                    By wrócić
                    /malinowska/

                    a jutro znowu w droge :)))
                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 18.06.04, 21:57
                      Władysław Broniewski

                      * * *

                      I oczy wilgotne

                      i serce samotne,
                      i nie wiem, co robić dalej.
                      Ja chcialbym gdzies w lesie
                      (a niech mnie rozniesie!)
                      -umrzeć z żalu.
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.media4.pl 19.06.04, 08:16
      Na pamiatke po pewnym domku, ktory spalil sie 17 czerwca na Osobowicach:


      "Burning down the house"

      Watch out
      You might get what you’re after
      Cool babies
      Strange but not a stranger
      I’m an ordinary guy
      Burning down the house

      Hold tight wait till the party’s over
      Hold tight we’re in for nasty weather
      There has got to be a way
      Burning down the house

      Here’s your ticket pack your bag: time for jumpin’ overboard
      The transportation is here
      Close enough but not too far, maybe you know where you are
      Fightin’ fire with fire

      All wet
      Hey you might need a raincoat
      Shakedown
      Dreams walking in broad daylight
      Three hun-dred six-ty five de-grees
      Burning down the house

      It was once upon a place sometimes I listen to myself
      Gonna come in first place
      People on their way to work baby what did you except
      Gonna burst into flame

      My house
      S’out of the ordinary
      That’s might
      Don’t want to hurt nobody
      Some things sure can sweep me off my feet
      Burning down the house

      No visible means of support and you have not seen nuthin’ yet
      Everything’s stuck together
      I don’t know what you expect starring into the tv set
      Fighting fire with fire
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ weselna IP: *.media4.pl 20.06.04, 03:42
        Siedzą, piją, lulki palą,
        Tańce, hulanka, swawola;
        Ledwie karczmy nie rozwalą,
        Cha cha, chi chi, hejza, hola!
        --
        melduje powrot z wesela, ktore zaczelo sie niemrawo, rozkrecalo upiornie
        (nieznajoma 50-letnia kobieta pocalowala mnie nagle prosto w usta) i zakonczylo
        (dla mnie) radosnie i hucznie. jestem juz prawie w lozku, bo "trzeba wiedziec
        kiedy z parkietu zejsc niepokonanym"



        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ pracująca IP: *.net.pl / 81.219.230.* 20.06.04, 23:05
          uhm swawolnik :o)

          ***************************

          Ciągle natykać się na nowy wariant człowieka - na ludzkość w każdym odmienną -
          i wiedzieć, że tym wariantom nie ma końca - i że naładowani jesteśmy
          nieskończonością innych możliwych kombinacji - i że nie ma takiego człowieka,
          który by nie był możliwy w bliższej lub dalszej przyszłości... ależ to jest
          wewnętrzna otchłań! To prowadzi do rozwydrzenia wyobraźni! To obala wszystkie
          normy, psychologiczne, moralne i inne, ma się wrażenie, że jesteśmy rozsadzani,
          nie duchem bynajmniej, a spiskiem spółkujących ciał stwarzających wariant".
          /gombrowicz/
    • Gość: ;) Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 17:07
      When the mellow moon begins to beam,
      Ev'ry night I dream a little dream,
      And of course Prince Charming is the theme,
      The he for me.
      Although I realize as well as you
      It is seldom that a dream comes true,
      For/To me it's clear
      That he'll appear.

      Some day he'll come along,
      The man I love
      And he'll be big and strong,
      The man I love
      And when he comes my way
      I'll do my best to make him stay.

      He'll look at me and smile
      I'll understand ;
      And in a little while,
      He'll take my hand ;
      And though it seems absurd,
      I know we both won't say a word

      Maybe I shall meet him Sunday
      Maybe Monday, maybe not ;
      Still I'm sure to meet him one day
      Maybe Tuesday will be my good news day

      He'll build a little home
      Just meant for two,
      From which I'll never roam,
      Who would - would you ?
      And so all else above
      I'm waiting for the man I love.


      Artist: George Gershwin
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 21.06.04, 22:48
        Nikt nie przyszedł odebrać dziecka z przedszkola. Przedszkolanka postanawia
        zaprowadzić dziewczynkę do domu lub zabrać ją do siebie. Jest zima, zaczyna
        dziecko ubierać. Z trudem, mozoląc się, stękając, wciskając na siłę i z
        wysiłkiem, po godzinie założyła jej wreszcie ewidentnie za ciasne buciki. -
        Strasznie ciasne masz buciki - skonstatowała na końcu, spocona. - Bo to nie są
        moje buciki - odparło spokojnie dziecko. Więc przedszkolanka z trudem zdejmuje
        buciki, zdejmują się równie trudno jak zakładają. Wreszcie po długiej chwili
        sukces, buciki zdjęte. - A gdzie są twoje buciki- pyta rozgladajc sie za innymi
        butami po szatni. - Te, to są mojej siostry buciki, ale moja mama każe mi je
        nosić. Przedszkoalnka nie wierzy własnym uszom, ale rada nie rada, znów zaczyna
        mozolnie zakładać dziecku te same buciki. Morduje się, wciska, sapie, poci się,
        wreszcie koniec, buciki na nóżkach. Umęczona zakłada dziewczynce kurteczkę,
        czapkę, szaliczek. Dziecko jest ubrane. Jeszcze tylko rękawiczki, których nie
        widzi. Pyta - kochanie a gdzie są twoje rękawiczki? Dziecko parzy na nią
        zdziwione - W bucikach.
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 22.06.04, 22:54
          oj,oj...ponoc upały idą... nie lubię tak
          *******************************

          Adam Zagajewski

          "Mów spokojniej"

          Mów spokojniej:jesteś starszy niż ten, którym byłeś tak długo; jesteś starszy
          od samego siebie- i wciąż jeszcze nie wiesz

          czym są nieobecność , poezja i złoto.

          Ulicę zalała brunatna woda; krótka burza wstrząsnęła tym płaskim , sennym
          miastem.

          Każda burza jest pożegnaniem, setki fotografów zdają się krążyć nad nami,

          utrwalając fleszem sekundy lęku i paniki.

          Wiesz , czym jest żałoba, rozpacz tak gwałtowna, że dławi rytm serca i
          przyszłość.

          Płakałeś wśród obcych, w nowoczesnym sklepie, gdzie wciąż się obracał zwinny
          pieniądz.

          Widziałeś Wenecję i Sienę i , na płótnach, na ulicy,smutne młodziutkie Madonny,

          które chciały być zwykłymi dziewczynami i tańczyc w karnawale.

          Widziałes też małe miasta, wcale nie piękne, starych ludzi, znudzonych
          cierpieniem i czasem.

          W średniowiecznych ikonach błyszczały oczy śniadych świętych, płonące oczy
          dzikich zwierząt.

          Brałeś w palce kamyki na plaży, la Galere, i zdarzało się,że miałes dla nich
          czułość tak wielką-

          - dla nich i dla wiotkiej sosny, dla tych , co byli tam z tobą i dla morza,

          które jest co prawda potężne, ale bardzo samotne

          - tak wielką, jakbyśmy wszyscy byli sierotami z tego samego domu, rozłączonymi
          na zawsze

          i zdanymi tylko na krótkie chwile widzenia w chlodnych więzieniach
          współczesności.


          Mów spokojniej: nie jesteś już młody, olśnienie musi pertraktować z tygodniami
          postu,

          musisz wybierać i rezygnować, grać na zwłokę i rozmawiać dlugo z wysłannikami
          suchych krajów i spierzchniętych ust,

          musisz czekać, pisać listy, czytać książki o pięciuset stronicach.


          Mów spokojniej. Nie rezygnuj z poezji.
          • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:55
            tu w lesie, gdzie sie zaszyłem, upały juz są :(((

            * * *
            Myślę o śmierci
            jak o kochance
            która minę
            rozbraja
            patrząc na ręce

            /f.goldstein/
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 23.06.04, 22:44
              ha! Czesi dokopali Niemcom! :o)

              *********************


              Wisława Szymborska (z limeryków)

              Jeden leśniczy w leśnej dziczy
              (nazwisko,adres się nie liczy)
              każdego roku(mniejsza z datą)
              na trzeźwo (choć nie ręczę za to),
              jak jeleń na polanie ryczy.
              • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 24.06.04, 23:49
                w sumie to az mi zal tego davida


                w ciszy
                wosk zlepia dłonie
                liście na zimnej tafli
                przykryły zdjęcie

                minuty płoną
                wiatr strąca ciszę i myśli

                /zrajkowska-bujak/
                • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 27.06.04, 15:27
                  Na stole
                  między sztućcami ręce i wzruszenie
                  spocony posiłek
                  i kubek blaszany pełen kaszlu
                  a wokół szmaciane lalki
                  trzymają się spojrzeniem
                  i ślinią się samotnie

                  /w.wyszynski/
                  • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 29.06.04, 22:45


                    Tadeusz Różewicz

                    „Korekta”

                    Śmierć nie poprawi

                    w zwrotce ani jednej linijki

                    to nie korektorka

                    to nie życzliwa pani

                    redaktorka



                    zła metafora jest nieśmiertelna



                    kiepski poeta który umarł

                    jest kiepskim zmarłym poetą



                    nudziarz po śmierci nudzi

                    głupiec zza grobu

                    jeszcze głupstwa gada
                    • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.chemia.polsl.gliwice.pl 01.07.04, 15:36
                      Szósta rano

                      Tak jest lepiej. I nie traci się niczego z idealnej rozkoszy.
                      Pewnie bym oszalała, gdybyś mył zęby o szóstej rano,
                      miał zły humor, a może chroniczne zapalenie spojówek,
                      nie lubił Stinga na śniadanie,
                      bez sensu pił coca-colę,
                      obgryzał paznokcie -
                      Boże, co to za luksus mieć cię u innej kobiety.

                      H.G.
                      • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 02.07.04, 00:39
                        Wieczorne wiersze
                        Wiersze pisane wieczorem są smutne
                        przeważnie o starości lub cieniu
                        odchodzimy w nie z bólem
                        czekamy samotnie
                        opuszczeni

                        Wiersze pisane wieczorem to żal
                        jeszcze jedna zmarszczka
                        którą wygładzi dopiero poranek

                        Pisanie zmierzchem
                        atramentem czarnej nocy
                        ma swoja miarę
                        delikatność stąpania zegara za ścianą
                        zegara ciszy
                        upadku

                        Wiersz pisany wieczorem stygnie powoli
                        budzony jest czasem
                        jakąś klątwą gadającego domu
                        płaczem pękającej o dziesiątków lat ściany

                        Wieczorem pisane wiersze są prawdziwe
                        istnieją jak lampka
                        ten ich jedyny
                        niemy świadek narodzin
                        i smerci

                        Są sobą
                        czarne i wierne chwili tworzenia
                        przechodzą w noc z majestatem
                        płynnie
                        i syte koszmarem.

                        /a.lewicki/
                        • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 04.07.04, 04:12
                          oj oj... a ja dziś tylko bezsennie pozdrawiam i gorąco i szczerze polecam
                          najnowszy spektakl Ad Spectatores, który dzis obejrzec miałam zaszczyt.
                          niezwykłe przedstawienie!
                          no i szukam nowej pracy,bo mam wojnę z debilowatym kierownikiem... ech życie :]
                          • Gość: - Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 02:40
                            1. Chciałem zrozumieć wilka w lesie
                            Zaszyłem się samotnie w las.
                            I wiodłem wilkołacze życie
                            We wnyki wchodząc raz po raz.
                            Chciałem zrozumieć co ptak śpiewa
                            Dotknąć czasem rąbka chmur
                            Przesiadywałem więc na drzewach
                            Skończyło się porażką znów.
                            Minęła ma nudności pora
                            To było dawno, a od wczoraj

                            R. Mam ręce w kieszeniach
                            a kieszenie jak ocean
                            Powoli chodzę i rozglądam się.
                            Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach
                            dlatego wiem że żyję dobrze, wiem.

                            2. Była raz chwila uniesienia
                            I wchłonął mnie radosny tłum.
                            Poczułem z ludźmi serca drżenie
                            Lecz w oczach ich był tylko lód.
                            Kiedyś ujrzałem ranną zorzę
                            i wyciągnąłem do niej dłoń.
                            Tak blisko byłem głębin morza
                            W kałuży tkwiłem jednak wciąż.
                            Wynik doświadczeń i poznania
                            Oduczył mnie utożsamiania.

                            3. Patrzę na ludzi z brzegu, staję
                            A wielką wodę w piersiach mam.
                            Zaglądam w lustro ze spokojem
                            Bo wiem że to jest światła gra.
                            Gdy mi gorączka nagle skoczy
                            W kieszeniach mam dla pięści chłód.
                            Gdy na swej drodze śmierć zobaczę
                            Wykrzyknę ta ma lekki chód.
                            A póki co spacerologia
                            To moja jest ideologia.
                            • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 05.07.04, 09:24
                              Nawet w moim mieście
                              Śpię teraz
                              Jak podróżny.

                              /kyorai/
                              • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.media4.pl 06.07.04, 08:57
                                I. Bunin
                                Szalej


                                Szaleju mała się objadła,
                                Nudzi ją, główka jej opadła,
                                Twarz płonie, senność ją rozbiera,
                                Lecze sercu błogo, błogo, błogo:
                                Wszystko zagadką, wszystko trwogą
                                Dźwięk niepojęty zewsząd wzbiera

                                Nie widząc widzi coś innego,
                                Coś nieziemskiego, cudownego,
                                Nie słysząc słyszy, chwyta uchem -
                                Harmonia niebios gra bezkresna,
                                Wreszcie nieważka, bezcielesna
                                Do dom przywlokła się z pastuchem.

                                Z rana trumienkę zmajstrowali
                                I pokadzili, pośpiewali,
                                Matka szlochała... W wieko ćwieczki
                                Wbili, pod pachą ojciec potem
                                Na cmentarz poniósł ją za płotem
                                I to już koniec tej bajeczki?
                                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 07.07.04, 22:14
                                  Jonasz Kofta
                                  "NIEBO I ZIEMIA"


                                  Gdy niebo staje się podłogą
                                  Traci przejrzystość, błękit , duszę
                                  Niebo bezkarnie deptać mogą
                                  Tylko kretyni lub geniusze
                                  Tyle juz urzędniczych prób
                                  Jak by z poezji zrobić krzesło

                                  Zostawcie ziemi ciężar stóp
                                  A niebu jego niebieskość
                                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 07.07.04, 22:16
                                  zakatarzona m*

                                  ************************


                                  Antoni Marianowicz


                                  Katar czatuje na tarasie,
                                  Nie wie, na kogo rzucić ma się

                                  Aż nagle skacze prosto na
                                  Przechodzącego pana K.

                                  A- psik!-oznajmia wnet pan K.
                                  I do niedzieli już go ma.
    • Gość: blady krętek Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.visp.energis.pl 11.07.04, 13:16
      O tym jak Witkacy zerwał stosunki z Worcellem.
      Co do Worcella to pewnie mało kogo on zainteresuje, ale za to Witkacy jest
      względnie popularny, więc pozwolę sobie zacytować treść pocztówki
      (przedstawiającej Uniwersytet Lwowski) jaką Witkacy wysłał do Worcella.

      „21 V 1938. Wielce Szanowny Lordzie Worcellu – Ptaszeczku mój tęczowy:
      Niniejszym mój szef gabinetu skazuje Pana na dożywotnie niemówienie ze mną i
      niepisanie do takowego. N a w e t nie udzielono w mojej Kancelarii prawa do
      mięszania się, n a w e t życzliwego względnie do dyskusji, w której Moja
      Dostojność i Moja, że tak powiem Centropępność będzie brała udział. Szlus.
      Zapewnione zostały Panu pozory towarzyskie wraz z poborami i orderami: witanie
      się, żegnanie się, kłanianie z bliska i z daleka, nawet zdawkowy uśmiech przy
      takowych, ale ani mru mru. Wymiar kary jest surowy, ale sprawiedliwy. Kiedyś
      poznasz, Lordzie Worcellu, straszne jej skutki – ale okropne słowo „za późno”
      jedynym będzie Twym udziałem – złośliwości nie są udziałem Mojej Pikantności,
      szczególnie w stos. do Pana.
      Wyrok wykonano na Placu Zgody – Witkasiewicz.
      Szanowny panie = (Taka jest forma pism oficjalnych).
      Przesyłając odręczne pismo naszego Szefa i Dobrodzieja kreślimy się z
      poważaniem – Współpracownicy firmy (S.I.W.) P. R. (ŁOPS)”.

      Choć może to mało istotne ale zastosowane skróty powinno się (podobno)
      odczytywać następująco:
      P. R. = pozdrowienia rodzinne,
      ŁOPS = wyrazy szacunku i przyjaźni dla Obojga Państwa.(?)
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.media4.pl 11.07.04, 20:03
        O, czesc, dawno Cie nie bylo
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 13.07.04, 01:18
          dziś wiersz dla: *
          spotkanego w Pracoffni "bezsennego" kolegi Gawła
          *i dla kolegi ze studiów,który na mój widok zakrzyknął: Marciu,Marciu, jak ty
          to robisz,że kiedyś wyglądałaś staro,a teraz jak nastolatka, która zaczyna
          dopiero studia , a nie jak osoba wchodząca w dorosłość :o)
          *a przede wszystkim dla Anuli mej znikającej za godzin kilka w Londynie [złe
          miasto! a fuj!] ech...
          ***************************************************


          Jeremi Przybora

          "Pieśń o wiośnie"


          Kto sprawił ,że ptaszek zaśpiewał?
          To wiosna!To wiosna!
          Że krzewy zakwitły i drzewa?
          To wiosna!To wiosna!
          Kto tyle uczynił zieleni?
          To wiosna!To wiosna!
          Na ławkach rozrzucił tych leni?
          To wiosna!

          Kto smutki roztapia i śniegi?
          Kto sypie fiołki? I piegi?
          Kto wiatrem tak psoci sukienkom
          I każe się wstydzić panienkom?
          Kto puścił gołąbka w zaloty?
          To wiosna!To wiosna!
          Kto tyle uczucia wlał w koty?
          To wiosna!To wiosna!
          Kto pieśń dał słowikom miłośną?
          To wiosna! To wiosna!
          I - ludzkie westchnienia zaroślom?
          Wiosna!Wiosna!
          • Gość: Conrad Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 11:48
            > w Londynie [złe miasto! a fuj!] ech...

            ...
            The air was dark above Gravesend, and farther back still seemed condended into a
            mournful gloom, brooding motionless over the biggest, and the greatest, town on
            earth.
            ...
            And indeed nothing is easier for a man who has, as the phrase goes, "followed
            the sea" with reverence and affection, than to evoke the great spirit of the
            past upon the lower reaches of the Thames. The tidal current runs to and fro in
            its unceasing service, croweed with memories of men and ships it had borne to
            the rest of home or to the battles of the sea. It had known and served all the
            men of whom the nation is proud, from Sir Francis Drake to Sir John Franklin,
            knights all, titled and untitled - the great knights-errant of the sea. It had
            borne all the ships whose names are like jewels flashing in the night of time,
            from the "Golden Hind" returning with her round flanks full of treasure, to be
            visited by the Queen's Highness and thus pass out of the gigantic tale, to the
            "Erebus" and "Terror", bound on other conquests - and that never returned. It
            had known the ships and the men. They had sailed from Deptford, from Greenwich,
            from Erith - the adventurers and the settlers; kings' ships and the ships of men
            on 'Change; captains, admirals, the dark "interlopers" of the Eastern trade, and
            the commissioned "generals" of East India fleets. Hunters for gold or pursuers
            of fame, they all had gone out on that stream, bearing the sword, and often the
            torch, messengers of the might within the land, bearers of a spark from the
            sacred fire. What greatness had not floated on the ebb of that river into the
            mystery of an unknown earth!
            ...
          • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.wroclaw.mm.pl 14.07.04, 22:45
            > dziś wiersz dla: *
            > spotkanego w Pracoffni "bezsennego" kolegi Gawła

            Niesamowite spotkanie, nieprawdaż ;) ?

            > *i dla kolegi ze studiów,który na mój widok zakrzyknął: Marciu,Marciu, jak ty
            > to robisz,że kiedyś wyglądałaś staro,a teraz jak nastolatka, która zaczyna
            > dopiero studia , a nie jak osoba wchodząca w dorosłość :o)

            Nie wiem jak wygladals na studiach, ale zdecydowanie potwierdzam druga
            czesc wypowiedzi twojego znajomego :)

            [nieskończoność]

            w ciemnościach odwłok tego miasta
            zapala się jaskrawie i cicho
            wabi
            zbudowany ze stacji benzynowej
            i przyległego baru

            dlatego Piasta do pełna proszę

            z dala od sąsiednich stolików
            które miejscowe Barbie oblepiły ciężko
            wabiąc chwytami z kolorowych periodyków

            pracujesz tu
            dlatego nie jestem obcy temu miejscu
            dlatego Piasta do pełna proszę

            za chwilę obie wskazówki na ściennym zegarze
            pokażą sufit
            światło wyleje się z niedomkniętych drzwi
            które są między tobą a mną

            na razie kreślę palcem na stole leżące ósemki
            - to wszystko co mam dla ciebie

            KS
    • Gość: ^*^ Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 20:20
      "bo kiedy jest się Misiem o bardzo Małym Rozumku i myśli się o Rozmaitych Rzeczach, to okazuje się czasami, że rzeczy, które zdawały się proste, gdy miało się je w głowie, stają się całkiem inne, gdy wychodzą z głowy na świat i inni na nie patrzą"
      • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 19.07.04, 23:58
        Zaśnij
        Zaśnij, moja kruszynko
        Pośród swoich pluszaków.
        Przytul misia i lalkę
        Szepnij słówko do skrzatów.

        Skrzaty czuwają cicho,
        by nie przyszło złe licho.

        Skrzaty sny twoje snują.
        tęczowo je malują.

        Skrzaty strzegą cię w znoju
        w naszym dużym pokoju.

        Zaśnij, moja kruszynko
        a gdy zbudzisz się rano
        skrzaty ci podpowiedzą
        że kocham cię tak samo...
        /es/
        • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 21.07.04, 01:36
          Bezszelestna ćma
          Głaszcze aksamit nocy
          Czas zgasić świecę.

          /grass/
          • Gość: puta delmonio Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.netitel.pl / 80.51.185.* 21.07.04, 23:41
            Imagina que tienes la posibilidad de volver al pasado (un pasado cualquiera) y
            cambiar algo. Imagina que viajas en el tiempo hasta 1492, te subes en una de
            las carabelas (viajaba él en carabela?) con Colón a modo de tripulante, y una
            vez aviste el nuevo mundo, lo convences de que todo es un espejismo producido
            por la deshidratación... :S! Pues más o menos de eso (de cambiar el pasado, no
            de descubrir América), va la película El efecto mariposa. Recomendada. Si bien
            no es una obra de arte indispensable del cine contemporaneo, al menos como
            curiosidad queda cool en nuestra videoteca. No cuento más para no fastidiar el
            final, ya que el protagonista muere trágicamente :P

            Más cosas. De la mano de la navegación friky de PaRaNoiKa, nos llega este
            extraño corto en formato flash de procedencia dudosa... no sabemos mucho sobre
            él... así que al grano:


            • Gość: fly Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 00:32
              ale to film prod. USA, a nie hiszp.
              tu jest tez po polsku: film.o2.pl/film/efektmotyla/
              buenas noches! ;)
              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 27.07.04, 11:09
                a pod domem mym znowu kręca film...
                **********************************************


                Tadeusz Śliwiak
                "CHŁÓD"


                Czapkę zgubił
                buty zostawił w lesie
                zegarek utopił w jeziorze
                szukał czego nie ma
                chciał być ptakiem
                ale powietrze służyło mu tylko
                do oddychania
                i łopotu chorągwi

                zbliżał się do ludzi
                na odległość ich cieni
                ale tej granicy
                nie umiał przekroczyć

                zmarł tragicznie
                na chłód cudzych serc
                w drugiej polowie października

                (1972 rok)
                • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 29.07.04, 22:53
                  rzuciłam pracę. jutro ostatni dzień. uff. dobra decyzja. a w sierpniu Tatry. a
                  poźniej znowu coś do popracowania znajdę...
                  ech...
                  :o)


                  *****************************************
                  Andrzej Poniedzielski

                  * * *

                  To juz ładnych tyle lat
                  jak do życia się przymierzam
                  nie wiem nic
                  nie umiem żyć
                  a zamierzam, a zamierzam

                  Kreślę znów poludnik Greenwich
                  i od nowa włączam czas
                  i jak dziecko na huśtawce
                  wołam Panie jeszcze raz
                  jeszcze raz

                  Jeszcze raz
                  niech przesypie się klepsydra gwiazd
                  i niech kosmos się obróci do mnie Słońcem
                  zanim coś
                  coś się znowu zacznie kończyć
                  jeszcze raz...

          • Gość: człowiek niski Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.visp.energis.pl 30.07.04, 23:34
            bezszelestny aksamit nocy
            głaszcze ćmę w swietle księżyca
            ...zgasła świca
            • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 08.08.04, 20:44
              ja w rozjazdach wakacyjnych & "biznesowych"... a tu samotna "bezsenność"
              klap...klap... :o(

              ************
              • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 10.08.04, 10:48
                wszyscy w rozjazdach :))) ale już niedługo jesień

                gdy urodzisz dziecko
                daj mu imię drzewa
                wpisz w pamięć
                silniej niż bliznę na korze
                moje imię lub
                to czym chciałem być


                a gdy dziecko urodzisz
                nie moje
                imię drzewa daj mu
                na drugie
                niech się wspierają
                o siebie
                mnie wystarczy ich cień

                /jp/
                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 12.08.04, 11:53
                  i ja też znikam wakacyjnie tatrzańsko...
                  *****************
                  Edward Pasewicz

                  Pieśń dla zbieraczy patyków

                  wszyscy dorośleją
                  śmierć jest naświetlona
                  wąskie gliniaste drogi
                  pojawiają się pod powieką
                  czyste są zamiary piasku
                  choć liście go nie znoszą
                  w naszej pościeli znalazłem
                  jajo smoka
                  bardzo się cieszę
                  z tej małej rebelii

                  odbezpieczę je kiedyś
                  ustawię reflektory
                  będę czysty bardzo
                  w świetle reflektorów
                  niczego nie przemilczę
                  powiem reflektorom
                  światło jest spokojem
                  nie wolno ciąć światła
                  ma wrażliwą skórę
                  głębokie korzenie

                  ta śmierć jest naświetlona
                  wtórują jej gałęzie
                  deszcz jej nie plami
                  jest czysta i sucha
                  niepotrzebna jest gaza
                  do zbierania wydzielin

                  pozostaniemy na ziemi
                  pozostaniemy na ziemi



                  • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 13.08.04, 11:20
                    ciężko zasnąć :)
                    ________________

                    W barze nomadow
                    samotne sylwetki
                    schylone w chmurach
                    niebieskiego dymu
                    oczy zamglone
                    wpatruja sie w przestrzen
                    i ciszy zadne nie przerywa
                    slowo
                    blask dnia sie lamie w
                    niedopitym piwie i
                    splywa deszczem na
                    zielen plecakow
                    • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 14.08.04, 00:08
                      Zobaczyłam ptaka
                      Lecącego nade mną.
                      Jego imię-szczęście.

                      Przysiadł na moim ramieniu
                      Jego skrzydła delikatnie
                      Spoczęły na moich włosach.

                      Opowiedział mi historię
                      Którą słyszałam już wiele razy.

                      Historię mojego życia
                      I śmierci...

                      Jego oczy
                      Wskazały mi drogę
                      Do jego gniazda...

                      Gniazda
                      Uplecionego z gałęzi radości i nadziei

                      Gniazda
                      Pełnego drobnych okruszków
                      Szczęścia

                      To jego dom.

                      Zapraszał tam i mnie

                      Niesiona jego skrzydłami
                      Uleciałam wysoko
                      Ponad chmury niepewności

                      Zostałam tam,
                      Gdzie światłość
                      Panuje nad ciemnością.

                      A moje cierpienie
                      Pozostało nietknięte na Ziemi.
                      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 16.08.04, 14:14
                        Czesław Miłosz

                        Portret grecki

                        Brodę mam gęstą, oczy przesłonięte
                        Powieką, jak u tych, co znają cenę
                        Rzeczy widzianych. Milczę, jak przystoi
                        Mężowi, który wie, że ludzkie serce
                        Więcej pomieści niż mowa. Rodzinny
                        Kraj, dom i urząd publiczny rzuciłem,
                        Nie żebym szukał zysku albo przygód.
                        Nie jestem cudzoziemcem na okrętach.
                        Twarz pospolita, poborcy podatków.
                        Kupca, żołnierza, nie różni mnie w tłumie.
                        Ani się wzbraniam oddać cześć należną
                        Miejscowym bóstwom. I jem to co inni.
                        Tyle wystarczy powiedzieć o sobie.

                        Washington D.C., 1948
                        • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.ne.client2.attbi.com 16.08.04, 17:44
                          czeslaw milosz
                          [']
                          • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 62.233.176.* 24.08.04, 23:44
                            Gra ja

                            cicho
                            cicho sza
                            gra
                            ćma
                            w środku miasta
                            ja
                            bez dna
                            nie wolno się snuć
                            splunąć
                            truć
                            puchną księżyce
                            na łamach kałuż
                            bruk zastanawia
                            pieści
                            odstawia
                            do śpiących izb
                            szufladek
                            ciżb

                            w zagojonym sercu
                            w środku miasta
                            cicho
                            cicho gra

                            ja

                            /duda/
                            • Gość: matylda Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 27.08.04, 11:45
                              Czesław Miłosz

                              Dar

                              Dzień taki szczęśliwy.
                              Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
                              Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
                              Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
                              Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
                              Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
                              Nie wstydziłem się myśleć, że byłem, kim jestem.
                              Nie czułem w ciele żadnego bólu.
                              Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.

                              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 28.08.04, 19:44

                                (...)Być uwielbianym albo odrzucanym
                                sam wybrał taką drogę
                                Nigdy pośrodku
                                (...)
                                Zbyt dobrze wiedział
                                że nie wie o najważniejszym
                                i wiedzieć nie może
                                (...)

                                j.hartwig
                                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.net.pl / 81.219.230.* 30.08.04, 10:33
                                  Pijte vodu
                                  pijte pitnou vodu
                                  pijte vodu
                                  a nepijte rum

                                  Jeden smutný ajznboňák
                                  pil na pátém nástupišti ajerkoňak
                                  huba se mu slepila
                                  dýzl lokomotiva ho zabila

                                  Pijte vodu ...

                                  V rodině u Becherů
                                  pijou becherovku přímo ze džberů
                                  proto všichni Becheři
                                  mají trable s játrama a páteří

                                  Pijte vodu ...

                                  Pil som vodku značky Gorbatschow
                                  a potom povedal som všeličo a volačo
                                  vyfásol som za to tri roky
                                  teraz pijem chlorované patoky

                                  Pijte vodu ...

                                  Jesteśmy chłopci z Warszawy
                                  jeżdżimy pociągiem za robotą do Ostrawy
                                  cztery litry wódki a mnóstwo piw
                                  po prostu bardzo fajny kolektyw

                                  Pijte vodu ...

                                  Jedna paní v Americe
                                  ztrapnila se převelice
                                  vypila na ex rum
                                  poblila jim Bílý dům

                                  Pijte vodu ...

                                  j.nohavica
                                  • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 145.7.86.* 31.08.04, 11:52
                                    gorace pozdrowienia dla bezsennych z bardzo deszczowej holandii :*

                                    Wystarczy odsunąć doniczki,
                                    kwiaty tu nic nie zawiniły,
                                    zgiąć kolana przed parapetem
                                    w ostatnim akcie pokory
                                    i sennie poszybować w spokój
                                    /jij/
                                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ IP: *.net.pl / 81.219.230.* 01.09.04, 12:45
                                      szczęścia nie potrzeba posiadać, szczęściem się jest;
                                      cokolwiek kończy się między ludźmi, w ogóle się nie zaczęło.
                                      [stachura]
                                      • Gość: gawel Re: BEZSENNOŚĆ IP: *.wroclaw.mm.pl 01.09.04, 19:58
                                        Jak stachura to ja tez skorzystam :)

                                        "Czym jest materia ? Jaka jest jej definicja?
                                        Jezeli chesz definicji, to ja masz, materia jest glina
                                        w dloniach garncarza, a garncarzem jest glina"

                                        Fabula rasa
    • Gość: Scorpions Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 10:41
      Time, it needs time
      To win back your love again
      I will be there, I will be there ...
      Love, only love
      Can bring back your love someday
      I will be there, I will be there ...

      Fight, baby I fight
      To win back your love again
      I will be there, I will be there ...
      Love, only love
      Can break down the walls someday
      I will be there, I will be there.

      If we'd go again all the way from the start
      I would try to change things that killed our love
      Your pride has built the wall so strong that I can't get through!
      Is there really no chance to start once again?
      I'm loving you

      • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 145.7.86.* 02.09.04, 23:02
        wlasnie przed chwila przywalila mu z drewniaka...
        napisalbym wiecej ale mnie wyganiaja... :(
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ do kajo! IP: *.net.pl / 81.219.230.* 05.09.04, 21:50
          kajo! wracaj już z kraju drewniaka, tulipanów i depresji! nowe spektakle AdSp
          czekają! :o)
          ciepło pozdrawiam
          m*
          ps-a dlaczego Amsterdam idealny dla mnie? :]
          ******************************

          Jan Twardowski

          "PROŚBA"

          Sam nic nie czyniłem dobrego
          ani mniej ani więcej
          to tylko anioł rozdawał
          czasami przez moje ręce
          kochać też nie umiałem
          wiernie ani niewiernie
          ktoś inny lepszy
          kochał przeze mnie
          dogmatów nie rozumiałem
          rano , w południe , w nocy

          ufam że wytłumaczysz
          kiedy mi zamkniesz oczy
          • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ do kajo! IP: 62.233.176.* 08.09.04, 01:14
            dlacego dla marshy? bo miasto sztuki, malarzy, teatrow czyli cos jak
            wyspianskiego musl" bo teatr mój widze ogron..." czyli nie tylko słowo ale
            rowniez obraz muzyka... marsha pasowałaby tam ... ale to tylko moja opinia i
            pewnie nacechowana bleami :)... w kazdym razie wrocilem z krainy depresji do
            najpiekniejszego miasta na swiecie :)

            byl taki dzien,
            ze ludzie skakali sobie do gardel
            był taki dzien, ze wszyscy deklarowli milosc
            byl taki dzien, ze wszyscy...

            ale czy to wazne gdy on ...był????

            jest taki dzien, ze ja i ty...
            tak jest taki czas...nie zmarnujmy go
            nie patrzmy w tył
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 09.09.04, 13:17
              Ks. Jan Twardowski
              „Telefon milczy”


              Telefon milczy
              Jedna tylko filiżanka na stole
              Róża niczyja
              Serce daleko bo obok
              Prawda tak jasna że nieludzka
              Kalendarz się nie spieszy
              Nawet fiołek na odczepnego
              Jeszcze jest ale świata już nie ma
              Aniele Boży Stróżu Mój
              Zmówmy pacierz
              Bo miłość nie żyje
              • preike Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... 09.09.04, 20:26
                jak możesz tak pisać mieszkając gdzie mieszkasz. W mieście gdzie na ulicach
                czuje się miłość, gdzie ludzie są jeszcze Ludzmi i potrafią bezinterosownie
                uśmiechnąć się do Ciebie.
                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 09.09.04, 22:15
                  Andrzej Poniedzielski
                  Pamiętamy


                  Pamiętamy?
                  ...ten pośpieszny ,opóźniony
                  pociąg nasz do Bóg-wie -czego
                  wiezie nas, niesie nas tak od Tego do Owego
                  na bezdechu, na uśmiechu
                  (taka najmodniejsza moda)
                  ...pamiętamy,pamiętamy o ogrodach.

                  W tym pospiesznym , w oknamgnieniu
                  Ledwo Jest coś, a już Było
                  mignie sen , czasem sens
                  nieraz chyba nawet milość
                  po kieszeniach mamy chustki
                  smutnych westchnień typu-'SZKODA..."
                  ...pamiętamy , pamiętamy o ogrodach.

                  my w pośpiesznych, opóźnionych
                  w samochodach,mimo -chodach
                  Pamiętamy
                  pamiętamy?
                  ...pamiętamy o ogrodach

                  Z bezczelnościa młodych wróbli
                  na frontowych życia schodach
                  pamiętamy,
                  pamiętamy o ogrodach.

                  Bo bywają ludzie , którzy
                  są jak Święta
                  równie trudno jest zapomnieć
                  co pamiętać.
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wakacyjna IP: 81.219.224.* 16.09.04, 23:39
      Dziesięć małych Murzyniątek
      Jadło obiad w Murzyniewie,
      Wtem się jedno zakrztusiło -
      I zostało tylko dziewięć.

      Dziewięć małych Murzyniątek
      Poszło spać o nocnej rosie,
      Ale jedno z nich zaspało -
      I zostało tylko osiem.

      Rzekło osiem Murzyniątek:
      Ach, ten Devon - to jest Eden,
      Jedno z nich się osiedliło -
      I zostało tylko siedem.

      Siedem małych Murzyniątek
      Chciało drwa do kuchni znieść;
      Jedno się rąbnęło w głowę -
      I zostało tylko sześć.

      Sześć malutkich Murzyniątek
      Na miód słodki miało chęć,
      Jedno z nich ukłuła pszczółka -
      I zostało tylko pięć.

      Pięć malutkich Murzyniątek
      Adwokackiej chce kariery.
      Jedno się odziało w togę -
      I zostały tylko cztery.

      Cztery małe Murzyniątka
      Brzegiem morza sobie szły,
      Jedno połknął śledź czerwony -
      I zostały tylko trzy.

      Trzy malutkie Murzyniątka
      Poszły w las pewnego dnia;
      Jedno poturbował niedźwiedź -
      I zostały tylko dwa.

      Dwu malutkim Murzyniątkom
      W słońcu minki coraz rzedną...
      Jedno zmarło z porażenia -
      I zostało tylko jedno.

      Jedno małe Murzyniątko
      Poszło teraz w cichy kątek,
      Gdzie się z żalu powiesiło -
      Ot, i koniec Murzyniątek.
      • Gość: michalek skaoczmi IP: *.skane.se 17.09.04, 06:20
        • Gość: uhm Bezsenność IP: 81.219.224.* 19.09.04, 12:18
          "- Baran.
          - Kto?!
          - Chmura jak baran.
          - Aha.. A tam po lewej.. też jak baran."

          ("Noz w wodzie")

          • Gość: k_a_j_o Re: Bezsenność IP: 62.233.176.* 20.09.04, 00:21
            "Patrz, tyle, kurwa, dróg budują, a nie ma dokąd pójść" - to Janek Himilsbach
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 20.09.04, 15:52
              Jeremi Przybora

              "ZIMY ŻAL"

              Wiosna, wiosna już w powietrzu,
              człowiek,kwiat i ptak ją przeczuł.
              Ile do niej jeszcze dób-liczą usta,pąk i dziób.
              A ja wcale nie w zapale i zachwytem się nie palę,
              bo mi- starszy jestem czym- tym bardziej szkoda zim.

              Zima trudna, zima brudna, zima nudna- żaden bal.
              Zima ziębi, zima gnębi,ale zimy, zimy żal.
              Zima mrozi,zima grozi,nie dowozi, w zaspach tkwi.
              Ale mimo zmartwień z zimą-żal tej zimy, zimy mi.

              Mało co mnie bawi w zimie-ani zamieć, ani wymieć.
              A w zakresie łyżew, nart- mi nie dopisuje hart.
              Kiedy mróz na rtęć napiera i wypiera niżej zera-
              Już cholera trzęsie mnie! A jednak myślę że

              zima trudna...itd

              Skąd po zimie moje żale?Nie szaleję w karnawale.
              Czemu żegnam w moll, nie w dur nienajlepszą z roku pór?
              Może to mnie właśnie smuci,że ta sama już nie wróci,
              że z szelestem zdartych dat upłynął życia szmat...

              Życie trudne , życie żmudne , życie nudne- żaden bal.
              Życie ziębi , życie gnębi , ale życia , życia żal.
              Życie mrozi, życie grozi, nie dowozi, w zaspach tkwi,
              Lecz choć- tycia
              radość z życia-
              żal jest życia, życia mi.
              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 20.09.04, 21:23


                Cyprian Kamil Norwid

                "Ciemność"


                Ty skarżysz się na ciemność mojej mowy;

                - Czy też świecę zapalałeś sam?

                Czy sługa ci zawsze niósł pokojowy Światłość?...

                ...patrz - że ja cię lepiej znam.

                Knot gdy obejmiesz iskrą, wkoło płonie,

                Grzeje wosk , a ten kulą wstawa,

                I w biegunie jej nagle płomień tonie;

                Światłość jego jest mdła- bladawa - -

                Już- już mniemasz ,że zgaśnie, skoro z dołu

                Ciecz rozgrzana światło pochłonie - -

                Wiary trzeba- nie dość skry i popiołu...

                Wiarę dałeś?...patrz...patrz..., jak płonie!...


                Podobnie są i słowa me, o! człeku,

                A ty im skąpisz chwili marnej,

                Nim , rozgrzawszy pierwej zimnotę wieku,

                Płomień w niebo rzucą , ofiarny...
                • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 21.09.04, 23:10
                  Jan Brzechwa

                  Słowa proste

                  Moje serce pełne ciemnych zawiłości
                  Zapragnęło odpoczynku i milości,

                  Zapragnęło słow zwyczajnych, sercu milych,
                  Rymów prostych, nie wymyślnych, nie zawiłych.

                  Jest na świecie tyle ładnych smutnych dziewcząt,
                  Co oczami stęsknionymi patrzą zewsząd-

                  Może wezmę sobie jedną i ukoję
                  Dwa samotne popołudnia:jej i moje.

                  Powiem tylko :"To jest nasze popołudnie"
                  Ona tuląc sie odpowie:"Ach, jak cudnie!"

                  Oto slowa takie proste, nie zawiłe,
                  Sam je sobie właśnie dzisiaj wymyśliłem.
                  • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... IP: 62.233.176.* 22.09.04, 12:00
                    /stani/
                    "krzywe lustro"

                    nie, tu jej nie było
                    to był tylko sen

                    tylko zaszeleściła
                    jej sukienka
                    zefirowa bryzą
                    kiedyś o zmierzchu

                    nie, tu jej nie było

                    tylko zapaliła się dusza
                    latarnią

                    kiedyś
                    na rufie nocy

                    i śmiechem czerwcowym
                    zadrżała oniemiała cisza

                    nie, nie było jej

                    chyba, że przeszła na palcach
                    pewna swego wdzięku

                    nie, nie było jej

                    ...ale poczekaj...

                    słychać stuk...

                    słyszysz?...woła mnie...

                    ...nie, to tylko serce się tłucze...

                    to tylko boli dusza...

                    nie, jej tu nie było...

                    ...ale, posłuchaj...

                    ...nie ...to tylko spadła gwiazda
                    tracąc życie
                    w zbyt szybkim locie

                    nie, tu jej nie było...

                    nie, nie kochała mnie...

                    ...ale poczekaj...
                    ...słyszysz...

                    nie... to tylko serce pękło...
                    • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 22.09.04, 16:14
                      Jonasz Kofta


                      "TRZEBA MARZYĆ"


                      Żeby coś się zdarzyło
                      Żeby mogło się zdarzyć
                      I zjawiła się miłość
                      Trzeba marzyć

                      Zamiast chuchać na zimne
                      Na gorącym się sparzyć
                      Z deszczu pobiec pod rynnę
                      Trzeba marzyć


                      Gdy spadają jak liście
                      Kartki dat z kalendarzy
                      Kiedy szaro i mgliście
                      Trzeba marzyć
                      W chłodnej pustej godzinie
                      Na swój los się odważyć
                      Nim twe szczęście cię minie
                      Trzeba marzyć


                      W rytmie wiecznej tęsknoty
                      Wraca fala do plaży
                      Ty pamiętaj wciąż o tym
                      Trzeba marzyć
                      Żeby coś się zdarzyło
                      Żeby moglo się zdarzyć
                      I zjawiła się miłość
                      Trzeba marzyć
                      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa...a psik!... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 22.09.04, 23:14
                        moim sąsiadem jest anioł
                        on strzeże ludzkich snów
                        dlatego wraca późno do domu
                        na schodach słyszę dyskretne kroki
                        i szelest
                        zwijanych skrzydeł
                        on rano staje w moich drzwiach
                        otwartych na oścież
                        i mówi:
                        twoje okno znowu
                        świeciło długo w noc
                        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wrześniowa...uaaaaa (ziewam..) IP: 81.219.224.* 23.09.04, 00:24
                          noc
                          dopala sie zarowka w lampce
                          lamentuje nad uchem komar
                          a ja jak Józio z wiadomej powieści
                          wróciłem do szkoły

                          Niby jako nauczyciel, ale...

                          Nigdy tak nie pragnąłem nadejścia weekendu jak dziś, każdy dzień jak miesiąc się wlecze.

                          Ratunku..! Podpieram powieki zapałkami, ale zaraz się połamią i nie dokończę krzyżówki dla moich zdemoralizowanych podopiecznych
    • Gość: uhm tom waits - real gone IP: 81.219.224.* 24.09.04, 14:13
      Jezus Maria - nowa plyta Toma "Real gone" juz jest dostępna (oczywiście nielegalnie - premiera w pazdzierniku)! Szukam własnie szczęki gdzieś pod stołem, tak mnie zmieżdżyła - to najlepsza jego rzecz od 1985-tego! Płyta roku, nie ma co.
      • Gość: uhm Re: tom waits - real gone IP: 81.219.224.* 24.09.04, 14:14
        Gość portalu: uhm napisał(a):

        > zmieżdżyła

        zmiażdżyła oczywiście.

        05. Tom Waits - [Real Gone #05] Don't Go Into That Barn [5:22]
        • Gość: (btw) Re: tom waits - real gone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:35
          www.rottentomatoes.com/m/down_by_law/
          CAST & CREW
          Tom Waits, John Lurie, Roberto Benigni
          Directed by Jim Jarmusch
          • Gość: m* BEZSENNOŚĆ IP: *.net.pl / 81.219.230.* 27.09.04, 21:45
            Ewa Lipska
            KRAKÓW

            Co wiem o moim kraju?
            Niepełnosprawny obłok
            zatacza się nade mną
            kiedy przekraczam granicę
            i włączam radio w samochodzie.
            Prawicowy faszysta tęskni za Hitlerem.
            Grzeszna modlitwa na liście przebojów.

            Podziwiam ręcznik pola.
            Semickie rysy gór.
            Pospolite życie miasteczek.
            Wyraziste cechy zachodu słońca.

            Co wiem o moim kraju?
            Nadlatują dzwony
            i biją na alarm.
            Chwieje się wieczór
            kiedy dojeżdżam do miasta.

            Do miasta
            za którym tęsknię
            a moi przyjaciele mówią:
            na szczęście jest szczęście
            i można tu żyć.
            • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ IP: *.net.pl / 81.219.230.* 28.09.04, 11:35
              Wislawa Szymborska
              "Chmury"

              Z opisywaniem chmur
              musiałabym się bardzo pospieszyć-
              już po ułamku chwili
              przestają być te, zaczynają być inne.

              Ich właściwością jest
              nie powtarzać się nigdy
              w kształtach, odcieniach,pozach i układzie.

              Nie obciążone pamięcią o niczym,
              unoszą się bez trudu nad faktami.

              Jacy tam z nich świadkowie czegokolwiek-
              natychmiast rozwiewają się na wszystkie strony.

              W porównaniu z chmurami
              życie wydaje się ugruntowane,
              omalże trwałe i prawie że wieczne.

              Przy chmurach
              nawet kamień wygląda jak brat,
              na którym można polegać,
              a one, cóż, dalekie i płoche kuzynki.

              Niech sobie ludzie będą , jeśli chcą,
              a potem po kolei każde z nich umiera,
              im, chmurom nic do tego
              wszystkiego
              bardzo dziwnego.

              Nad całym twoim życiem
              i moim, jeszcze nie całym,
              paradują w przepychu, jak paradowały.

              Nie mają obowiązku razem z nami ginąć.
              Nie muszą być widziane,żeby płynąć.
              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ IP: *.net.pl / 81.219.230.* 30.09.04, 14:34
                JEŚLI CHCESZ ŻYCZYC CZEGOŚ REALNEGO - NIE ŻYCZ SZCZĘŚCIA.
                św. Augustyn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka