03.12.07, 19:30
mam pytanie, czy poczatkujacy powinni robić swiece?
chodze na zajecia sobotnie, gdzie istruktorki zmieniają się co tydzień i tym razem wzieła nas w obroty taka energoiczna pani, która zaaplikowała nam taki maratonik i zwięczeniem była świeca przy poocy krzesła. Mnie krzesło przeszkadzało, więc poproslam o pomoc i przy uzycoi tasmy zna ramionach zrobiłam samodzielnie tę swiece, ale czułam się po tych 2 minutach strasznie dziwnie. Mam wrazenie ze Pani pojechała za ambitnie.
Obserwuj wątek
    • theagata Re: świeca 05.12.07, 00:25
      powinni (jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych), to jedna z
      ważniejszych asan
      dla mnie sesja bez świecy to jakby sesja niepełna, świetnie się po
      niej czuję
      zawsze po staniu na głowie (tego początkujący nie wykonują) czy
      zwisie głową w dół świeca jest obowiązkowa
    • garg.krzysztof Re: świeca 06.12.07, 07:52
      theagata ma świętą rację! Żeby nie było, że to jest majaczenie jakichś
      niedouczonych joginów, oto parę wyimków z fundamentanego podręcznika
      B.K.S.Iyengara "Światło jogi" (str. 150):
      "Nie można przecenić ogromnego znaczenia sarvangasany. Jest to jedno z
      największych dóbr ofiarowanych ludzkości przez starożytnych mędrców.
      Sarvangasana jest matką wśród asan...asana ta przyczynia się do harmonii i
      szczęścia w organizmie człowieka. Jest ona panaceum na większość powszechnych
      dolegliwości...Bez przesady można powiedzić, że jeśli człowiek regularnie
      praktykuje sarvangasanę, to odczuje przypływ świeżych sił i energii, stanie się
      szczęśliwy i pewny siebie...Regularne ćwiczenie dwa razy dziennie tej asany
      przywraca witalność po długiej chorobie...".
      Jedną z moich osobistych zasad postępowania jest: "jeżeli nie wiesz, co masz
      robić dalej, zajrzyj do instrukcji" - taką instrukcją dla jogina jest "Światło
      jogi" B.K.S.Iyengara!!!
      Zasadą jest, że ile trwa pozycja odwrócona (stanie na głowie lub barkach na
      krzesłach, wiszenie na linie z głową do dołu) tyle, co najmniej, musi trwać
      świeca. Na profesjonalnie prowadzonych sesjach świeca z halasaną jest
      zwieńczeniem sesji przed relaksem.
      • molla7 Re: świeca 07.12.07, 07:59
        > Zasadą jest, że ile trwa pozycja odwrócona (stanie na głowie lub
        barkach na
        > krzesłach, wiszenie na linie z głową do dołu) tyle, co najmniej,
        musi trwać
        > świeca. Na profesjonalnie prowadzonych sesjach świeca z halasaną
        jest
        > zwieńczeniem sesji przed relaksem.

        I była zwięczeniem sesji.
        Jednak widziałam po sobie i reszcie uczestników, że to był krok na
        głęboką wodę. Czułam się niemal zdruzgotana, zmeczona ( o bozzszee
        co to)ale i zadowolona. Pani mi pokazała przejście z pługu do
        świecy, które nie było dla mnie trudne. Trudne było utrzymanie
        tułowia w wyciągniętej, pionowej osi. Mimowolnie się skurczyłam w
        sobie próbując utrzymać się w górze. Nastepnym razem uda mi się bez
        zbędnej trwogi.
        • garg.krzysztof Re: świeca 07.12.07, 16:29
          Będę nieco frywolny: zawsze kiedyś być musi pierwszy raz...świeca też. Jeden z
          moich nauczycieli mawia do początkujących, którzy twierdzą , że nie zrobią
          jakiejś asany żeby próbowali a za którymś rażem na pewno się uda i tak właśnie
          jest. Bardzo mi się podoba Twoje stwierdzenie:"Następnym razem uda mi się bez
          zbędnej trwogi." NAMASTE.
    • mikeka Re: świeca 07.12.07, 20:12
      a ja nie lubię świecy i sama nie wiem dlaczego, po prostu czuję dyskomfort
      psychiczny i fizyczny
      co prawda ćwiczę dopiero kilka miesięcy więc może jeszcze nie dojrzałam;)
      co innego przy krześle; czysta przyjemność:)
      ale w mojej szkole po pierwszym miesiącu robi się najczęściej na kocach, a przy
      krześle tylko od czasu do czasu

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka