Dodaj do ulubionych

Spełnijmy marzenie ciężko chorego chłopca

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 22:37
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
????
Obserwuj wątek
    • Gość: alex przekrętasy IP: 195.117.149.* 15.12.04, 08:54
      do takich akcji mam raczej obojetny stosunek, bo uzdrawiajac jednego czlowieka
      (niewiadomo jak wybranego - wg jakich kryteriow) nie uzdrowi sie calego swiata i
      tysiace innych podobnych dzieci sie od tego lepiej nie poczuja. Ale to co mnie
      najbardziej zabolalo to klamstwo na samym poczatku artykulu: "Gdyby 14-letni
      Piotr dostał na Gwiazdkę wymarzonego laptopa, mógłby chociaż pomailować z
      bliskimi" - otoz ostatnio bylem u znajomego w szpitalu i nawet telewizja czy
      radio jest tam rarytasem. A co tu dopiero mowic o Internecie. Wiec drga red.
      Czajkowska prosze nie pisac takich bzdur bo tylko Pani zraza byc moze
      potencjalnych darczyncow...
      • szoppracz1 Kolejny mądrala!!! 15.12.04, 09:58
        Gdybyś bardziej interesował się działalnością tej fundacji oraz tym, co dzieje
        się w klinice hematologii przy ul.Bujwida, wiedziałbyś, że jest tam dostęp do
        internetu i dzieci leżąc w łóżkach mają możliwość korzystania z laptopów.
        Dzieciaki po przeszczepach są kompletnie odizolowane od świata!!!
        Z kolei "mam marzenie" to idea międzynarodowa - spełnia marzenia ciężko chorych
        i umierających dzieci. Jakiś czas temu był reportaż w TV - o umierającym
        kilkuletnim chłopczyku, którego wielkim marzeniem było zostać policjantem.
        Pracownicy fundacji poprosili o wsparcie lokalnych policjantów, którzy z
        wielkim przejęciem nadali chłopcu stopień służbowy i przyjęli go do swoich
        szeregów. Później codziennie go odwiedzali w szpitalu - w pełnym umundurowaniu.
        Wiesz, jaka to była radość dla tego malucha??? Niestety przejażdżki radiowozem
        nie doczekał... Odszedł... Personel szpitala i rodzice chłopczyka w wielkim
        wzruszeniem opowiadali o tym, że w ostatnich dniach życia spełniło się jego
        największe marzenie - został policjantem.
      • cdef Re: przekrętasy 15.12.04, 10:00
        akurat w tym szpitalu dzieci maja dostep do sieci, radze pojsc i przekonac sie
        zeto jednk jest mozliwe, a jeszcze jak zobaczysz dziecko, ktore najblizsze
        tygodnie spedzi samo w izolowanym pomieszczeniu w stanie ciaglego zagrozenia
        zycia to moze zmienisz zdanie, na poczatek to wystarczy,jesli oprocz cynizmu
        masz cos w sobie to moze przylaczysz sie do tej akcji
      • Gość: Fundacja Re: przekrętasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 13:02
        Witaj Alex.
        Aby wszystko było jasne o co w tym wszystkim chodzi.

        Fundacja Mam Marzenie jest od 1,5 roku polską odnogą międzynarodowej fundacji
        Make A Wish, która powstała ponad 25 lat temu w USA. Tym chłopcem, o którym
        pisza szpppracz1 czy cdef był Chris Gracious. Jego przyjaciele i rodzice - już
        po spełnieniu marzenia i jego smierci postanowili założyć fundację spełniająca
        marzenia takich własnie dzieci.

        Tych marzeń do dzis zostało spełnionych ponad 100.000 na świecie w 30 krajach.
        Marzenia sa bardzo różne - dla niektórych to laptop, dla innych wizyta w zoo,
        jeszcze inni chca na jeden dzień zostać policjantem czy lekarzem - a czasem
        spotkać kogoś znanego np.: Papieża, Ronaldo czy treż Nicholson'a.

        W Polsce fundacja działa od półtorej roku we Wrocku od lipca roku bieżacego - do
        tej pory spełniliśmy 33 marzenia, a kilkanaście czeka na realizację. My wszyscy
        pracujemy w niej jako wolontariusze, poświęcając prywatny czas wieczorami,
        nocami weekendami by dawać IM radość. Nie bierzemy za to żadnego wynagrodzenia,
        a niejednokrotnie sami się dokładamy do wizyt (przejazdy, drobne radosne
        prezenty itp.) Piotrek jest jednym z naszych wrocławskich marzycieli. Jest chory
        na białaczkę, jest po przeszczepie i wszyscy (rodzina, lekarze, my i on sam)
        czekamy na efekt przyjęcia się szpiku.

        Jeśli bedziesz chciał źle pisac o Klinice Transplantologii, Hematologii i
        Onkologii Dziecięcej Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, która od
        lat kieruja bardzo oddana Prof. Alicja Chybicka - to najpierw się tam wybierz.
        Rozumiem, że możesz podchodzić do tej sprawy z rezerwą ale:
        * dzieci bedące w klinice są naprawdę ciężko chore - a ich choroba stanowi
        zagrożenie życia;
        * dzieci niejednokrotnie mieszkają w niej miesiącami (a na Kamieńskiego na
        neurologii nawet latami);
        * mają doskonale wyposazone boksy z dostępem do radia, telewizji, internetu i
        sieci wewnętrznej;
        * w boksach mieszkają często same a z rodziną widzą sie przez szybę (w
        najcięższych przypadkach)
        * sa tu dzieci z całej Polski i z zagranicy - niejednokrotnie rodzice nie mają
        środków by je odwiedzić chociaz raz - POWTARZAM RAZ - w miesiącu.

        Byc może nie zbawimy całego świata - zapewne nie. Być może inne dzieci nie
        poczuję się od tego lepiej - zapewne nie. Ale ten jeden konkretny chłopiec,
        PIotrek - który ma 14 lat i swięta spędzi prawdopodobnie w szpitalu, który od
        kilku miesięcy nie widział kolegów z podwórka, który nie może chodzić do szkoły,
        na basen, czy do kina - dzięki temu urzadzeniu, dzięki spełnieniu marzenia -
        BĘDZIE SIĘ CZUŁ LEPIEJ I MNIEJ SAMOTNIE.

        Prywatnie pracowałem na takich oddziałach, zarówno z dorosłymi jak i z dziećmi i
        wierz mi: nie chciałbyś być przy takim dziecku, które gaśnie w Twoich oczach,
        które jest same, które nawet jeśłi jest z kims to czuje, że umiera. Ja byłem do
        końca (a może do początku Nowej Drogi) w wieloma pacjentami i gwarantuję, że
        twarze tych ludzi będe pamiętał do końca życia. To błagalne spojrzenie 'zrób
        coś, nie pozwól mi umrzeć, niech się stanie cud' - czym więc jest taki laptop
        jesli nie ukojeniem w trudnym odcinku Drogi.

        Jeśli jeszcze jesteś zainteresowany Fundacją i jak wygląda cała akcja to
        zapraszam na stronę: www.mammarzenie.org

        I pomyśl jak bys się czuł na miejscu, któregokolwiek z tych dzieci.

        Pozdrawiam Serdecznie

        Tobiasz Janusz Koprowski
        KOORDYNATOR REGIONU
        DOLNOŚLASKIEGO
        FUNDACJI MAM MARZENIE

        www.mammarzenie.org
        MAIL FUNDACJI: mammarzenie@mammarzenie.org
        MAIL ODDZIAŁU: anorak@mp.pl
        • szoppracz1 Re: przekrętasy 15.12.04, 13:20
          Dobrze, że napisałeś więcej o działalności fundacji... W trakcie studiów i tuż
          po, kilka lat pracowałam w domu dziecka. W ciągu roku dzieciaki - wspierane
          przez wychowawców - jakoś funkcjonowały, ale sytuacja przed świętami lub
          np.urodzinami była wprost tragiczna - wystawanie w oknach, bieganie do drzwi i
          telefonu, wypytywanie, czekanie aż któryś w krewniaków pojawi się i łaskanie
          zaprosi na święta... Dzieciom, które zostawały w domu dziecka na czas
          świąteczny towarzyszyliśmy non stop, dostawały specjalne prezenty, miały więcej
          rozrywek - żeby tylko stworzyć im namiastkę szczęścia, na tyle na ile dom
          dziecka pozwala to uczynić... Dziecięca rozpacz i smutek są straszne, tym
          bardziej, jeżeli dotyczą dzieci tak ciężko chorych.
      • Gość: marcinm Re: przekrętasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 01:08
        Hi, mam prosbe, nie pisz takich pie..wiecej, nie mozesz pomoc to sie nie
        udzielaj na forum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka