Gość: isis
IP: *.age.pl
29.08.01, 15:55
Nie jestem staruszką (jeszcze), ale jestem kobietą pracującą, która wraca z
pracy tramwajem. I co widzi? Siedzą sami faceci - młodzi, starzy, w kwiecie
wieku, a nad nimi z torbami pochylają się zmęczone kobiety. Owszem, co trzeci
ustępuje miejsca, ale paniom w bardzo już podeszłym wieku. A przecież
grzeczność wymaga aby panie siedziały. Raz policzyłam: 14 facetów siedziało, 6
pań siedziało, reszta kobiet wisiała na uchwytach. Stojąc nad takim wieprzkiem
mam zawsze ochotę zpytać: "przepraszam, czy miał pan kiedyś bolesną
miesiączkę?" Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Wiem, ze zaraz odezwą się
szowiniści, którzy podeprą się dążeniem kobiet do równouprawnienia i równego
traktowania. Ale - prawa kobiet jedno, a grzeczność drugie....