postmodern
31.05.02, 23:35
Dziś jechałem do swojego motylka pociągiem... biletu nie kupiłem, bo na "tej"
trasie nie było raczej kontroli... Jednak dziś była, ale pan konduktor
powiedział mi tylko abym czym prędzej znikał z jego oczu i przemieścił się w
drugi koniec pociągu... i w ten właśnie sposób udało mi się dotrzeć do "mojego
szczęścia"... Wielkie dzięki PKP!!!