Gość: Radek
IP: 62.233.144.*
06.06.02, 19:07
To może ja coś powiem od siebie. Otóż tak się składa, że jestem studntem IV
roku Klimatyzacji, Ogrzewnictwa i Instalacji Sanitarnych na wydziale Inżynierii
Środowiska Politechniki Wrocławskiej. W dzisiejszym wydaniu Gazety na pierwszej
stronie mogliśmy przeczytać, jakoby na moim wydziale, miało miejsce "kupowanie
semestru". Pierwsze sprostowanie - w całej sprawie chodzi o jeden egzamin, a
nie o cały semestr jak sugeruje Gazeta. Ponadto autorzy artykułu twierdzą, że
dr inż. R.Śnieżyk ZMUSIŁ studentów do udziału w Walnym Zgromadzeniu
Akcjonariuszy. Drugie sprostowanie - nikt nikogo do niczego nie zmuszał. Nie
kazano nam kupować akcji, wydawać pieniędzy i iść na Zgromadzenie. Zadanie to
było tylko dla chętnych. Poza tym dr Śnieżyk nigdy nie powiedział, że "Kto kupi
akcje i pójdzie to ma zdany egzamin". Na jego stronie czytamy: "Zadanie polega
na wzięciu udziału w WZA[...]oraz zadaniu pytań. Jeżeli pytania będą dotyczyły
istotnych kwestii działalności MPEC-Wrocław, to będzie podstawą do uzyskania
oceny zaliczającej przedmiot.". Poniżej jest też napisane, że osoby, które się
wyróżnią uzyskają zwrot kosztów. Chciałem stanąć w obronie dr Śnieżyka. Uważam,
że cała sprawa jest sztucznie nagłaśniana. Co złego jest w takiej formie
uzyskiwania zaliczenia ? Redakcja Gazety sugeruje, że ten egzamin każdy mógł
sobie "kupić". Zresztą jaki "interes" miałby w tym wszystkim dr Śnieżyk ?
Jakieś odsetki od każdej kupionej przez studenta akcji ? Bzura. Nie zasiada on
przecież w zażądzie spółki, nie jest osobą, która coś znaczy w MPEC. Z tego co
wiem to sam posiada tylko 3 akcje tej spółki. Wydaje mi się, że dr Śnieżyk
chciał po prostu zwrócić uwagę studentów (i zachęcić ich) do zainteresowania
się "praktykami" stosowanymi przez MPEC. I to tyle na ten temat. A redaktorom
radzę na przyszłość zaczerpnąć wiedzy z kilku źródeł zanim się kogoś obsmaruje
na łamach Gazety.