Dodaj do ulubionych

WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji

IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 11.03.05, 12:37
INFO Z: www.wka.end.pl/

14-20.03.2005

14.03 (poniedziałek)
. Debata dla uczniów szkół średnich pt. Skąd się biorą wojny? Czy świat bez
nich jest możliwy?, IX LO, ul. Piotra Skargi, godz. 15.00
. Kobiety przeciwko wojnie - wykład dr Beaty Kowalskiej (z Instytutu
Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego); spotkanie w ramach grupy Gender
Studies, Uniwersytet Wrocławski, Instytut Filologii Angielskiej, sala 404,
g. 18.00

16.03 (środa)
. Finał konkursu plastycznego w Środzie Śl., Dom Kultury, pl. Wolności, g.
17.00

17.03 (czwartek)
. Klub Dyskusyjny "Recyklingu Idei" pt. Zderzenie cywilizacji: fałsze i
prawdy, Mediateka, pl. Teatralny 5, g. 17.00

18.03 (piątek)
. Pokaz audiowizualny o tematyce antywojennej w przejściu podziemnym przy
ul. Świdnickiej, g. 16.00-18.00
. Pokaz filmów o tematyce antywojennej, Mediateka, pl. Teatralny, g 17.00

19.03 (sobota)
. Konkurs plastyczny dla dzieci i młodzieży pod hasłem Świat tolerancji i
pokoju, Mediateka, pl. Teatralny 5, g. 10.00-14.00
. Dyskusja panelowa pt. Obywatele wobec okupacji Iraku (z udziałem
organizacji społecznych i politycznych), siedziba Demokratycznej Unii
Kobiet, ul. Ofiar Oświęcimskich 17, g. 15.00-17.00
. Pokaz audiowizualny o tematyce antywojennej w przejściu podziemnym przy
ul. Świdnickiej, g. 16.00-18.00

-------------------------
20.03 (niedziela)
. MANIFESTACJA przeciwko okupacji Iraku, Rynek, g. 16.00
-------------------------

Punkty informacyjne na temat okupacji Iraku:
Wrocław, ul. Świdnicka, k. przejścia podziemnego, od 14.03 do19.03: g. 16-18
Środa Śląska, ul. Legnicka, obok domu handlowego (przy dworcu PKS), 16.03:
g. 10-13


Obserwuj wątek
    • Gość: studenkta Re: WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 19:13
      Planowałam jechać do domu w ten weekend ale przekonaliście mnie, że nie warto!
      Popieram i do zobaczenia !
      • porque Re: WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji 11.03.05, 20:51
        Kiedy pacyfy zrobią prelekcję odnosnie zbrodni popełnianych przez krwawe reżimy, w których obronie stają.
        Niech też pochwalą się, ile reżimów i totalitarnych systemów zostało obalonych przez ich działalnosć ;)
        • Gość: ceglar Re: WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:17
          chyba nie rozumiesz idei pacyfizmu kolego.
          • kklement A właśnie że bardzo dobrze rozumie, KOLEGO 12.03.05, 12:16
            Pacyfizm od wielu dziesięsioleci nie jest niczym niż antyamerykańską histerią.
            Przykładem tego poniższa wypowiedź "studentki". W czasach zimnej wojny
            zachodnioeuropejskie ruchy pacyfistyczne były sowiecką piątą kolumną. To
            najlepszy przykład leninowskich "pożytecznych idiotów".

            ZSRR zdechł, ale pożyteczni idioci zostali. I nadal zwalczają amerykańską
            aktywność w świecie.

            Warto jednak, byście się kiedyś zastanowili, komu i czemu służą te wasze akcje.
            Bo jak na razie zyskują na nich przede wszystkim krawe reżimy, jak kubański czy
            północnokoreański.

            Pośrednio macie krew tamtejszych dysydentów na rękach !
            • Gość: KOLEGA Re: A właśnie że bardzo dobrze rozumie, KOLEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 12:32
              Hehehehe, kklement czuwa - jego uproszczona wersja historii świata, spłycona na
              potrzeby zmieszczenia się do wątłego mózgu, obnaża mroczne zagadki neuronu.
            • Gość: ceglar Re: A właśnie że bardzo dobrze rozumie, KOLEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 12:40
              niezle kklement;)
              aby odpowiedziec Ci na Twoje "argumenta" nie trzeba by pisac tutaj az tak wiele. Nie masz racji w tym co mowisz.
              A osobiscie chcialbym abys zrozumial ze czlowiek cywilizowany, inteligenty (itd itd - a chyba staramy sie takimi byc prawda?) przewaznie (aczkolwiek nie zawsze) bedzie potrafil znalezc rozwiazanie ktore nie musi koniecznie pociagac za soba wojny czy szerokiego rozlewu krwii.

              Nie wiem czy pisales swoj wpis spieszac sie lub myslac o czyms innym ale na prawde jakos plytko to ujales... nie ma w twojej "teorii" nawet punktu zaczepienia do konstuktywnej polemiki...a zaluje

              pozdrawiam
              • kklement Po Srebrenicy pacyfizm już nie ma prawa bytu. 12.03.05, 14:20
                Gość portalu: ceglar napisał(a):

                > A osobiscie chcialbym abys zrozumial ze czlowiek cywilizowany, inteligenty
                (itd itd - a chyba staramy sie takimi byc prawda?) przewaznie (aczkolwiek nie
                zawsze) bedzie potrafil znalezc rozwiazanie ktore nie musi koniecznie pociagac
                za soba wojny czy szerokiego rozlewu krwii.

                Wybacz, ale to jest idealizm na poziomie teleranka. Świat składa się głównie z
                ludzi niecywilizowanych i nieinteligentnych. Każda z tysięcy dotychczasowych
                wojen uczyła ludzkość nie jak kolejnej wojny uniknąć, ale jak ją skuteczniej
                prowadzić. Wojna, jak sama agresja, jest wpisana w naszą psychikę. Wojny
                toczyli już jaskiniowcy ( nawiasem mówiąc najstarsze na to dowody odnaleziono
                w ... Palestynie :) ). Ba, wojny w ludzkim stylu prowadzą nawet szympansy
                właściwe ( Pan troglodytes ) - odkrycie to wprawiło badających je etologów w
                niezłą konsternację. Praktycznie wszystkie kultury stawiały bardzo wysoko etos
                wojownika. Z naszą współczesną zachodnią włącznie - popatrz, jaką instytucję
                Polacy obdarzają zwyczajowo bardzo wysokim zaufaniem: armię ! To atawizm,
                powiesz, i trzeba z tym walczyć. To atawizm, odpowiem Ci, ale nie zwalczysz go.
                A próbując to narazisz się tylko na śmieszność lub - co najlepsze - na
                niezrozumienie. To tak, jakby protestować przeciwko istnieniu policji
                wyposażonej w broń, pałki i kajdanki. Gotowa do działania armia musi istnieć.
                Inna jest armia amerykańska ( zawodowcy plus zmobilizowana rezerwa ), inna
                polska ( chłopaki z zawodówek "wzięci w kamasze" i czerwonolicy oficerowie ),
                inna jeszcze szwajcarska ( przypominająca raczej dobrze uzbrojoną milicję ) -
                ale każdy kraj jakieś wojsko ma. Nawet jeśli jest to dekoracyjny pluton
                wartowników.

                Wracając do samej wojny: protestować przeciwko niej to jak prostestować
                przeciwko trzęsieniom ziemi. Zawsze znajdą się ludzie zdolni poderwać swoich
                rodaków do najazdu na sąsiadów. I niekoniecznie muszą to być dzikusy z
                Trzeciego Świata. Paręnaście lat w odległości jednego dnia jazdy samochodem z
                Wrocławia toczyły się walki z użyciem broni pancernej i artylerii, prowadzono
                czystki etniczne, mordowano ludzi w masowych egzekucjach i obozach
                koncentracyjnych. Dopuszczali się tego nasi bracia Słowianie, mówiący językiem
                podobnym do naszego.

                I co zrobił "cywilizowany i inteligentny" Zachód ? Wysłał cywilizowanych i
                inteligentnych żołnierzy, by w sposób cywilizowany i inteligentny przerwali
                rozlew krwi. Jak cywilizowany i inteligenty był to sposób okazało się w
                Srebrenicy. Serbscy żołdacy po prostu rozbroili wystrachanych holenderskich
                durniów w błekitnych hełmach. A potem dokonali gigantycznej rzezi. Czego bali
                się ci biedni Holendrzy ? Czy poubieranego w improwizawane mundury serbskiego
                pospolitego ruszenia ? Nie !!! Oni się bali ... swoich rodaków. Holenderskich
                pacyfistów. Którzy nie darowaliby im, gdyby w obronie ochranianych przez siebie
                Bośniaków otwarli ogień. Tego dnia moim zdaniem pacyfizm, po dziesiątkach lat
                kompromitowania się, ostatecznie sięgnał dna.

                Kilka lat później Serbowie znowu zaczęli przelewać krew swoich sąsiadów. Na
                całe szczęście dla kosowskich Albańczyków ich obroną zajęli się wyklinani przez
                pożytecznych durniów Amerykanie. Do narodu serbskiego i serbskich władz
                przemówili nie mową not dyplomatycznych, nie pogróżkami sankcji, nie apelami do
                sumień - przemówili mową bomb i rakiet spadających na Serbię. Taki przekaz
                okazał się zrozumiały. Nie sposób ustalić, ile tysięcy ludzkich istnień udało
                się wówczas ocalić. Ale pewne jest, że gdyby zajęli się tym przesiąknięci
                pacyfizmem Europejczycy, w Kosowie nikt by dziś nie mówił po albańsku.

                Wojna może być słuszna i sprawiedliwa, nawet gdy z punktu widzenia jednostek
                nie traci nic ze swej grozy i okrucieństwa. Przykładem jest wojna prewencyjna.
                Taka, jaką postulował w latach 30-stych Józef Piłsudski względem Niemiec.
                Niestety, Zachód wybrał pacyfizm. "Przywożę wam pokój !" wołał premier
                Chamberlain do Anglików wracając z konferencji monachijskiej. A wówczas
                hitlerowskie Niemcy nie były jeszcze silne militarnie. Kilkanaście miesięcy
                później było już inaczej. Ale nawet we wrześniu 1939 roku Hitler nie czuł się
                na siłach, by walczyć z Anglią i Francją. Postawił jednak na pacyfizm Anglików
                i Francuzów - i nie przeliczył się. Jaka była cena pacyfizmu, wszyscy wiemy.

                Przy okazji II Wojny Światowej nie sposob nie wspomnieć o ocenie użycia przez
                USA broni jądrowej wobec broniącej się zaciekle Japonii. Trzeba naprawdę
                sympatyzować z państwami Osi, żeby mieć o to pretensję do Amerykanów. Hiroszima
                i Nagasaki lansowane są przez pacyfistów na wielki wyrzut sumienia Ameryki, tak
                jakby to Ameryka wywołała wojnę na Pacyfiku. I jakby istniały inne sposoby na
                złamanie japońskiego oporu, który mógłby kosztować kilkunastokrotnie więcej
                ludzkich istnień po obu stronach.

                Podtrzymuję opinię, że w okresie Zimnej Wojny zachodni ruch pacyfistyczny był
                sowiecką piątą kolumną. Kretyni na pacyfistycznych demonstracjach wydzierali
                się "Yankee go home", ale nie przeszkadzały im sowieckie dywizje przyczajone do
                skoku na wschodnim brzegu Łaby. Wynikało to zapewne z faktu, że wielu
                pacyfistów było jednocześnie wielkimi fanami "demokracji ludowej" i socjalizmu.
                Niektórzy z przywódców "antywojennych" po prostu byli współpracownikami KGB.

                W czasach nam współcześniejszych pacyfistów nie mobilizowały do działania
                zbrodnie reżimu Saddama Husajna: pacyfikowanie Kurdów i szyitów, kaźnie
                faktycznej i domniemanej opozycji politycznej, a nawet wymachiwanie szabelką
                pod adresem ościennych krajów. Pacyfiści nie zmienili zdania na temat Husajna
                nawet po jego nieudanej próbie anekcji Kuwejtu i dokonanych tam zbrodniach.
                Pacyfiści wypełzli wrzeszcząc na ulice dopiero wtedy, gdy Amerykanie i ich
                sojusznicy postanowili zrobić porządek w Iraku i przynieść tamtejszym ludziom
                demokrację.

                > Nie wiem czy pisales swoj wpis spieszac sie lub myslac o czyms innym ale na
                prawde jakos plytko to ujales...

                To prawda, spieszyłem się. Mam nadzieję, że teraz jesteś bardziej
                usatysfakcjonowany ?

                Pozdrawiam !
                • Gość: ceglar Re: Po Srebrenicy pacyfizm już nie ma prawa bytu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 15:57
                  Widze ze sie przejales tym pacyfizmem:)

                  Przede wszystkim sprawa najwazniejsza - co rozumiemy pod pojeciem pacyfizm? Ja rozumiem to dazenie to zminimalizowania koniecznosci uzywania sily, ktorej to efektem jest ciepiernie niewinnych mas ludzi. Nie mowie o rozwiazywaniu armii, o zaprzestaniu interwencji pokojowych z uzyciem sily wobec agresora, o poddawaniu sie w wrazie napadu, i nawet nie o zaprzestaniu UZASADNIONYCH atakach prewencyjnych. Bedac pacyfista przeciwstawiam sie zarowno bezmyslnosci brutalnemu traktowaniu Irakijczykow przez Amerykanow jak i traktowaniu Kurdow przez rezmim Saddama. Twierdzisz ze pacyfim nigdy nie stanie sie glowna sila napedowa polityki swiatowej. Wiem o tym tak dobrze jak i Ty. Dzisiejszy pacyfizm to walka o poglady, walka o humanitarne rozwiazania sytuacji w ktorych jest to mozliwe, ludziom trzeba mowic o brutalnosci wojny. Przez dziesiatki lat bylismy karmieni patosem zolnierza, wielcy bohaterowie wojenni (zazwyczaj usa) goszczacy na ekranach naszych telewizorow zbudowalo w nas falszywy obraz wojny, wojny gdzie cierpienie i smierc jest abstrakcja, a honor odwaga bestialstwo namacalna cnota.

                  Uwazam ze to o czym mowisz to pacyfim archaiczny i prastary (bezmyslny). Mozliwe ze rzeczywiscie wywadzacy sie z pewnych politycznych interesow mocarstw.

                  - mowisz ze nie zwalcze wojen, parcia czlowieka do panowania nad drugim. Masz racje. Ale moge ograniczac to zjawisko. Mozna docierac do ludzi, tlumaczyc. Kiedys tego nie bylo i dlatego ludzie tak wielka role przykladali do rozwiazan silowych. Innych po prostu nie znali.

                  -policja w Londynie nie nosi broni. Ale to inna sprawa. Owszem , armia musi istniec. Do obrony. Tego nie bede negowal.

                  - piszesz o nieszczsnej interwencji Holendrow. Rozne byly przyczyny ich biernosci - i nie wydaje mi sie zeby glownym byl ruch pacyfistyczny i jego opinie. A nawet jesli to wina nie lezy w pacyfistach tylko w dowodztwie tego "wojska". Wtedy ta interwencja bylaby absolutnie uzasadniona z punktu widzenia pacyfizmu wspolczesnego. Dlatego nie mozna pacyfizmem tlumaczyc ich zachowania. Wlasnie oni zachowali sie antypacyfistycznie.

                  - bombardowania Serbii - wg mnie sluszne. Jednak priorytetem takiego ataku zawsze powinno byc zminimalizowanie strat niewinnych ludzi.

                  - czytajac Twoj tekst ciagle wydaje mi sie ze myslimy o zupelnie innym pacyfizmie. I jest to zrozumiale. Bo idea ta nie jest idea zamknieta w jakies ramy, nie ma manifestu, oficjalnych regul postepowania. Jesli mowisz ze pacyfisci nie wystepowali przeciwko Saddamowi gdy mordowal Kurdow to sie myslisz. Po prostu media o nich nie mowily. A afera sie zrobila w sprawie interwenji w Iraku. Stwierdzenie ze "pacyfisci nie zmienili zdania" - czyli kto nie zmienil zdania? bo ja nadal nie wiem kto jest oficjalnym rzecznikiem prasowym ruchu...bo takowego nie ma. Pacyfim to jest to co nosisz w sercu. Wspolczucie, chec pomocy, reakcji na niesprawiedliwosc i bezsensownosc smierci i cierpienia. Ale takze rozumienie i branie pod uwage pewnych czynnikow geopolitycznych.
                  Bezmyslny pacyfizm nie ma racji bytu.
                  • Gość: Studentka Nie jestem pacyfistką... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 16:25
                    Nie jestem pacyfistką bo w 100% popieram działania Irackiego Ruchu oporu
                    uderzającego w wojsko (w tym Polskie), rurociągi, kolaborantów. Jestem
                    przeciwko wojnie napastniczej. Okupowany ma prawo do oporu i walki środkami
                    jakie ma.

                    Polecam tekst z Rzepy znaleziony na innej stronie:

                    viva.palestyna.pl/news/felieton.php?news=felietony/000145.info
                    • Gość: ceglar Re: Nie jestem pacyfistką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 16:31
                      A ja nie popieram i jestem pacyfista:) Nie popieram tez interwenicj USA w takim wymiarze jakim miala. To jest wlasnie moment w ktorym aby obiektywnie moc ocenic sytuacje musimy znac fakty, uklady. A tych nie poznamy nigdy... Ale nigdy nie popre zabijania w zamachach bombowych.
                    • kklement Nie ma słów dostatecznie wulgarnych ... 12.03.05, 16:40
                      ..., które by określały twoją postawę.

                      Stawianie w jednym szeregu polskiego ruchu oporu z czasów II Wojny Światowej z
                      irackimi bandziorami jest haniebne !

                      Może jesteś totalnie zdegenerowana, a może po prostu nauczyciele historii i
                      rodzice nie przyłożyli się do twojej edukacji. Zakładając wariant drugi,
                      śpieszę z wyjaśnieniem, że obecność wojsk III Rzeszy w Polsce w latach 1939 -
                      1945 nie miała na miejscu wprowadzenia w Polsce demokracji, ale wytępienia
                      narodu polskiego celem zastąpienia go "prawdziwymi aryjczykami". Niemcy nie
                      organizowali w Polsce wyborów do parlamentu, nie tworzyli polskiej armii,
                      polską przedwojenną policję znacząco zredukowali, zamiast ją rozbudować. Nie
                      powstał też polski rząd.

                      Tymczasem w Iraku odbyły się wolne wybory - tam, gdzie "Iracki Ruch Oporu" nie
                      sterroryzował Irakijczyków chcących po raz pierwszy w swoim życiu oddać głos w
                      demokratycznych wyborach.

                      W Iraku organizowane są na nowo struktury państwa, w tym iracka armia i iracka
                      policja.

                      "Iracki Ruch Oporu" to zwykłe śmieci, tchórzliwe bydło, strzelające zza węgła.
                      Wywodzą się z marginesu, z rynsztoków sunnickich slumsów. Ich ofiarami padają z
                      reguły ich rodacy, chcący odbudowywać swój kraj. I co jakiś czas bezbronny
                      europejski czy amerykański cywil, któremu podrzynają gardło przed kamerą.

                      Każdy, kto ich popiera, jest takim samym cuchnącym odpadem jak oni sami.

                      Howgh !
                      • Gość: studentka Re: Nie ma słów dostatecznie wulgarnych ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 22:07
                        bla bla bla...
                        Bombami nie można nieść pokoju ! Amerykanie, Polacy i inni tzw. "sojusznicy" w
                        tej tzw. "misji pokojowej" (aż leje się krew) są najeźdźcami walczącymi o
                        kontrolę nad zasobami naturalnymi i bezpieczeństwo Izraela. Po co były te
                        kłamstwa w sprawie broni Masowej Zagłady ?
                        • Gość: ceglar Re: Nie ma słów dostatecznie wulgarnych ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 00:31
                          zamilcz juz blagam:) bo wkladasz do reki takiemu kklementowi argumenty przeciwko pieknej idei...
                          • Gość: KOLEGA [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 04:30
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: studentka Re: Nie ma słów dostatecznie wulgarnych ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 11:54
                            akurat klementa zdanie na tym forum jest przez większość szanujących się
                            forumowiczów od dawien dawna ignorowane ;)
                            • kklement Jakże to wygodne, gdy brak argumentów, prawda ? 13.03.05, 20:35
                              Nie potrafimy podjąc dyskusji, więc udajemy, że ignorujemy ?

                              Miło jest wiedzieć, że po tej drugiej - lewej - stronie barykady tak cienko z
                              myśleniem :)
                • Gość: Old Fashion Man Re: Po Srebrenicy pacyfizm już nie ma prawa bytu. IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.05, 15:58
                  Waldemar Łysiak ujął ten problem tak - “Pacyfizm - jedna z największych
                  aberracji praktykowanych w XX wieku przez tzw. dobrych ludzi - skrócił
                  morderczo niewiele mniej ludzkich istnień, niż wojowniczy instynkt gatunku”.

                  Krótko i na temat...

                  OFM
                  • Gość: ceglar Re: Po Srebrenicy pacyfizm już nie ma prawa bytu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 16:07
                    Łysiak dobre ;) najwiekszy spiskowiec 3 RP, hihi , OFM na Twoj humor zawsze mozna liczyc..dzieki za popracie

                    tomcuk.w.interia.pl/lysiak.htm
                    • Gość: seks eks [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 04:32
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: studentka Re: WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:37
          To będzie przecież protest przeciwko reżimowi... uSSa ;)
      • Gość: lolo Re: WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.03.05, 20:27
        do zobaczenia więc !
    • t.ziemba Re: WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji 11.03.05, 21:37
      ja w ogóle jestem przeciwko każdej formie przemocy

      • Gość: lolo Re: WROCŁAW PRZECIWKO WOJNIE - tydzień akcji IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.03.05, 02:06
        kimkolwiek jestes masz bardzo dobre podejscie...
        Przemoc rodzi przemoc.
        • Gość: Toto Cos mi sie zdaje IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 14.03.05, 05:00
          ze szkoda Twego czasu kklement
          • Gość: lolo Re: Cos mi sie zdaje IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.03.05, 12:41
            ?? mylisz mnie z kims...
    • diablinadali Re: WROCŁAW PRZECIWKO GLUPOCIE 14.03.05, 12:53
      > 14.03 (poniedziałek)
      > . Debata dla uczniów szkół średnich pt. Skąd się biorą wojny? Czy świat bez
      > nich jest możliwy?, IX LO, ul. Piotra Skargi, godz. 15.00
      ROTFL
      i zapewne panel poprowadzi jakis wrazliwiec spoleczny
      ktory nauczony dialektyki bedzie perorowal o kapitalizmie etc
      wiele mowi rowniez to:
      > . Klub Dyskusyjny "Recyklingu Idei" pt. Zderzenie cywilizacji: fałsze i
      > prawdy, Mediateka, pl. Teatralny 5, g. 17.00

      znaczy ze ze smietnika zbieramy zdechle idee lenina i poddajemy je obrobce?
      taaaa
      tez jestem za tym zeby pokoj panowal na swiecie, dzieci nie byly glodne i takie
      tam inne
      ;-)
      • Gość: lolo Re: WROCŁAW PRZECIWKO GLUPOCIE IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.03.05, 19:33
        WKA to nie tylko "lewacy" prawiczku... ja np. nie mam lewicowych pogladow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka