Dodaj do ulubionych

Powódź 1997

13.03.05, 13:58
Którą tamę budowaliście? Ja tą pod wiaduktem Powstańców Śląskich/Świdnicka.
Obserwuj wątek
    • nat.wroclaw Re: Powódź 1997 13.03.05, 14:10
      W porcie na Popowicach. Pamiętam, że w nocy budził nas czasem dźwięk syreny i
      nawoływanie z głośnika: "Mieszkańcy Popowic, pomóżcie budować tamę w porcie".

      Co Cię tak zebrało na wspomnienia popowodziowe? Masz jakieś przeczucia
      Czarownik? (Tfu, tfu!! Żeby w złą godzinę nie powiedzieć.)

      Pozdr, Nat

      • Gość: ceglar Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 14:28
        ja i moj ojciec - tama pod wiaduktem na ul. zaporoskiej. I jeszcze "wizytowalismy" wiadukt na grabiszynskiej.

        Pozdrowienia dla walczacych:)
        • Gość: ceglar Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 14:31
          znalazlem fotke mojego rejonu - wroclaw.hydral.com.pl/24995,foto.html
    • Gość: dżojmaszin Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 16:23
      Trochę nie na temat :).Przypomniała mi się "tama" im.Włodzimierza Cimoszewicza na ul. Ruskiej. Ten wielki mąż stanu zasłynął z lewicowej wrażliwości i coś tam bełkotał w tym czasie "że jak się ktoś nie ubezpieczył to ...".A ja ćwiczyłem w tym czasie przy moście uniwersyteckim.
    • Gość: gos Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 16:31
      umocnienia przy Ul Zawalnej. Przychodziło moc narodu i ustawiano worki.
      Parafia Franciszkanów tez pomogła dajac własny piach do worków i organizujac
      czesto posiłki dla pracujacych.Dzieki ofiarnej pracy wolnotariuszy Karłowice
      nie popłyneły! ale o tej heroicznej walce nikt nie wspomniał. W gazetach
      jedynie mowiono o Biskupinie i centrum.
      • Gość: gos Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 16:34
        i jescze dodam ,ze karłowice broniły sie z dwóch stron bo Widawa tez była
        grozna!
        • Gość: nowy Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:26
          ja budowałem tamy na Polanowicach (Widawa) razem z młodymi żołnierzami ( to
          chyba byli poborowi)
      • Gość: t Re: Powódź 1997 IP: *.dozamel.ssk.pl / *.dozamel.ssk.pl 14.03.05, 08:06
        ostrow tumski , zoo
        • Gość: killla Re: Powódź 1997 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 18:13
          to tak jak ja, plus jeszcze przy hali targowej
    • joannaand Re: Powódź 1997 13.03.05, 17:12
      Ja na wałach tuż przy cmentarzu na ul.Smętnej i przy Jazie Bartoszowickim, no i
      tama na Mickiewicza od strony ul.Paderewskiego bo szła woda na Sępolno przez
      Park Szczytnicki od Zalesia!!!
    • Gość: Anu Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:15
      Mniej więcej wpołowie odległości między mostem Warszawskim a Trzebnickim. A
      piasek był z budowy, która się tam zaczynała ale nikt nie miał żalu..
      • monte83 Re: Powódź 1997 13.03.05, 17:21
        pametam jak pani maria wiernikowska nadawala swoje relacje.\
        chociaz mialem niewiele wtedy lat to pamietam, ze lzy w oczach mi stawaly - sam
        mieszkam tam gdzie powodz nie dotarla.
        zreszta chyba cala polska wspolczula wroclawowi i eszcie atakowanej przez wode-
        no prawie cala, bo ludzie pokroju pana cimoszewicza raczej nie mieli czasu na
        lzy- pewnie polowali na jakies kaczki.
    • Gość: szara mysz Re: Powódź 1997 IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 13.03.05, 17:28
      Ostrów Tumski
      • Gość: Rafis Re: Powódź 1997 IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 13.03.05, 18:05
        wiadukt Pułaskiego/Hubska. Woda nie przeszła bo z awiaduktem jest juz wyżej ale
        tych na Pułaskiego zalało do 1 piętra :(
    • kklement Większość tych tam nie miała sensu. 13.03.05, 17:48
      Budowano je w amoku, nie dostrzegając zupełnie całkowitej bezużyteczności
      większości z nich :( Woda i tak znajdowała sposób, żeby przedostać się na ich
      drugą stronę.

      Ja pierwsze worki z piaskiem układałem bodajże w czwartek ( powódź we Wrocku
      zaczęła się w nocy z piątku na sobotę ) w Oławie, obok mostu na trasie na Jelcz
      Laskowice. Zgłoszenie się do budowy tamy było jedynym sposobem na zbliżenie się
      do samej rzeki, bo policja odganiała :) Worki obok mnie - Wrocławianina -
      układali jacyś ludzie z zalanych gospodarstw w górę rzeki. Kolesie z pobliskich
      bloków, które ta zapora miała chronić, siedzieli na płocie i z radością
      podziwiali żywioł :)

      I to była ostatnia sensowna zapora, którą układałem.

      Kolejna w sobotę rano na Kozanowie, w przewężeniu drogi pomiędzy centrum
      sportowym a pętlą autobusową. Miałem jeszcze strasznego kaca po piątkowej
      popijawie, ale sporo potu w tę tamę włożyłem. Mieszkańcy niezalanej części
      osiedla odstawili się odświętnie i przychodzili całymi rodzinami obejrzeć część
      zalaną; w nocy zalało także ich :) Ludzie stali nad wodą i mówili: "już opada".
      A ja kładłem na brzegu kamyczki, a te w kilkanaście sekund znikały pod wodą...

      Potem w nocy dramatyczny apel w tv, że trzeba ratować Dworzec Główny. Tama na
      Dworcowej, potem olbrzymia przy wylocie Gwarnej. Tak, jakby woda nie mogła
      przecieknąć piwnicami i kanalizacją burzową... I jeszcze trochę worków pod
      samym dworcem.

      W drodze powrotnej zajechaliśmy ( na rowerach, ofkors :) ) na Popowo. Woda
      przelała się gdzieś w okolicach portu, w wielkim pośpiechu układaliśmy worki
      wzdłuż ulicy Popowickiej, na brzegu polderu pomiędzy ulicą o portem. Wtedy
      skąpałem się po szyję. A woda lała się po prostu od strony Wejherowskiej bez
      przeszkód.

      W niedzielę rano budowa umocnień wzdłuż Legnickiej / Lotniczej przy
      skrzyżowaniu z Ostatnim Groszem. A potem przy wiadukcie na Legnickiej, obok
      zakładów mięsnych.

      A potem Zdrojewski kazał tamy rozbierać. A ja już miałem dość powodzi. Nawet
      nie chciało mi się oglądać zalanego miasta. Czego dziś żałuję...
      • kklement Drobne uściślenie 13.03.05, 17:55
        kklement napisał:

        > Kolejna w sobotę rano na Kozanowie, w przewężeniu drogi pomiędzy centrum
        > sportowym a pętlą autobusową

        Wydaje mi się, że wtedy tego centrum chyba jeszcze nie było. Ale to przewężenie
        istnieje oczywiście i dziś - w miejscu, gdzie ulica przecina poniemiecką groblę
        polderu ( Niemcy słusznie traktowali dzisiejszy Kozanów jako teren zalewowy ),
        jest w charakterystyczny sposób "opancerzone".
      • tomek854 Re: Większość tych tam nie miała sensu. 13.03.05, 17:58
        A ja spędzałem powódź na gościnnych występach w Krakowie. Może ejszcze tylko troszkę pomagałem na drugiej fali nad ślęzą na Oporowie (koło jazu). Ale potem mnie wzięli do bursy na jemiołowej gdzie pomagałem "kucharzowi" (uczyl Marcin Marcina) gotować ryż z jogurtem dla dzieci powodzian...
    • turez Re: Powódź 1997 14.03.05, 16:37
      ja działałem na karłowicach na zawalnej za lodziarnią:) nie można było dopuscic
      aby ta miejscowka z najlepszymi lodami we wrocku została zalana:) a poźniej jak
      oglądałem kastę z wrocłąwskiej powodzi to widziałem swoje nogi, a kolega schylał
      się po piasek bo łpat nie mieliśmy??:), nie pamiętam już...:)
      • Gość: Alojz Re: A czy ta powódź była potrzebna? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.05, 17:50
        A kto pamięta jak wylała Bystrzyca? Zbiornik w Mietkowie był budowany z myślą o
        przejęciu fali powodziowej. Przekształcono go jednak w zalew rekreacyjny i
        dlatego nie spuszczano przed powodzią wody, żeby odpoczywający prominenci nie
        mieli obniżonego lustra. Okazało się, że Bystrzyca przekraczać zaczęła w swoim
        górnym biegu stany alarmowe i groziło, że tama nie wytrzyma. Zaczęto na gwałt
        spuszczać wodę. I zalano wszystkie miejscowości od Kątów Wrocławskich do
        Leśnicy. Nasz ukochany Zdroju stał na moście przy ul. Średzkiej i patrzył
        bezradnie czy Bystrzyca zaleje Leśnicę, Złotniki, Stabłowice, Marszowice i
        Pracze Odrzańskie czy też nie. Mieszkańcy uratowali te miejscowości
        podwyższając wały. A tego cymbała, który nie pozwolił wcześniej spuszczać wody
        ze zbiornika w Mietkowie do dziś nie rozliczono.
        • piast9 Re: A czy ta powódź była potrzebna? 14.03.05, 18:09
          O ile pamiętam to ze zbiornikami w Nysie i Otmuchowie była podobna historia.
          • Gość: Nysanka Re: A czy ta powódź była potrzebna? IP: *.neting.com.pl / *.neting.com.pl 14.03.05, 21:57
            dokładnie tak było, tama w nysie też już ledwo się trzymała, podobno nawet juz
            były podłożone ładunki ,żeby ją wysadzić i uratować większe miasta jak opole i
            wrocław- też nie rozliczono ludzi, którzy o tym decydowali,i najbardziej
            wpienia mnie to,że aby ratować większe miasta ktoś podjął decyzję o poświęceniu
            życia ludzi z innych miejscowości
            w ogóle nie byliśmy ani nie jesteśmy przygotowani na ewentualną powódź-to była
            żenada na całego jeśli chodzi o organizację np ewakuacji... w nysie centrala
            tel.komórkowej znajdowała się w piwnicy budynku poczty i jak przestały działać
            linie telefoniczne to nawet na komórkę nie było szans się dodzwonić :[, zero
            kontaktu z bliskimi (nas wywieziono w bezpieczniejsze miejsce jako ostatnie
            auto,przejeżdżaliśmy przez most, przez który niedługo potem już nysa kłodzka
            się przelewała i uszkodziła konstrukcje mostu )
            to były okropne przeżycia i obyśmy więcej nie musieli znowu tego przeżywać :(
    • Gość: corgan ja przy jazie na Bartoszowicach IP: *.profilab.pl / 217.11.142.* 14.03.05, 17:44
      A w swojej chacie na Nowym Dworze przechowywałem znajomych z Bartoszowic w tym
      babke w 8,5 mies. ciąży i jej chorego faceta hehe Wszyscy wyjechali do domów
      (ona do szpitala do Kłodzka) jak tylko w lodówce skończyło się zarcie, piwo i
      kablówka padła :)

      Pamiętacie? "Jestem z miasta - to widać słychać i CZUĆ". A jak długo się nie
      kapaliście? Ja tylko 3 dni ;)
      • Gość: strachota Re: a Wojnów budował w Łanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 21:10
        Rano w sobotę przyjechały autokary po ludzi ,żeby budować tamę w Łanach i
        wszyscy chętni pojechali tam ,a ok 11 popłynął Wojnów i Strachocin.
    • Gość: :>> Re: Powódź 1997 IP: 195.20.110.* 15.03.05, 11:50
      A ja siedziałem w Niemczech , więc mnie ominęła zabawa. :>>>

      Pozdr
      :>>
    • Gość: _________ a ja piłem piwo i spacerowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 12:15
      Pewnie że to nie ładnie ale większość budowanych tam była do d... i woda po
      kilkunastu godzinach pracy i tak się przelewała
      • Gość: rybak w związku z następną powodzią... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.05, 22:17
        Wczoraj w radio i tv dużo mówiło się o nadchodzącym, gwałtownym ociepleniu i
        zagrożeniu powodzią. Włączył się koresponden PAP w Berlinie i powiedział: -
        Niemcy nie obawiają się wiosennej powodzi na Odrze, niemniej wzmacniają w
        rejonie Frankfurtu wały na długości ok. 160 km.
        U nas odwrotnie. Obawiamy się, ale nie wzmacniamy. Wierzymy, że jakoś to będzie.
        Pozdrawiam
        • piast9 Re: w związku z następną powodzią... 15.03.05, 22:32
          Gość portalu: rybak napisał(a):

          > U nas odwrotnie. Obawiamy się, ale nie wzmacniamy. Wierzymy, że jakoś to będzie
          Wiara zawsze była naszą dobrą stroną.
          • Gość: Rafis Re: w związku z następną powodzią... IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 16.03.05, 15:14
            Niemcy wzmacniaja a i tak ich zalewa co kilka lat :) Wprawdzie nie Odra ale
            jednak tylko Wrocław jest położony w tak "dogodnym" dla powodzi miejscu, że
            Odra wpływając do niego ma za sobą przebyte 20% swojego biegu do morza
            natomiast az 80% spadu.
    • janek.p panorama 15.03.05, 23:45
      ja sypalem piasek do workow pomiedzy panorama raclawicka a muzeum narodowym,
      tam byla taka gorka.
    • Gość: Zembig Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 01:26
      Ale wspomnienia! Czy ktoś pamięta, jak koordynowali pomoc CB-radiwcy? Już od
      środy coś się zaczynało organizować, na różnych kanałach na południu i na
      północy Wrocka. A bodajże w sobotę słyszałem rozpaczliwe wołanie z
      lotniska: "Koledzy, potrzebny mobil z dobrym radiem, bo wojsku łączność pada!"
      Najbardziej żałuję, że nie nagrałem choć trochę, zdjęcia są wszędzie, może ktoś
      ma takie nagrania?
      Pozdrowienia dla wszystkich kolegów
      4716 Zembik
    • kklement A jak oceniacie wydarzenia w Łanach ? 16.03.05, 10:28
      Kiedy fala powodziowa szła na Wrocław, władze pocieszały, że Wrocław ma
      najlepsze w Polsce zabezpieczenia przeciwpowodziowe. A gdyby one miały nie
      wystarczyć, to wysadzi się wały na wschodnim brzegu Odry powyżej miasta i puści
      się wodę doliną Widawy.

      Próba wysadzenia wałów powyżej Wrocławia została uniemożliwiona przez tubylców
      ze wsi Łany.

      Jak oceniacie tamto wydarzenie ? Sam pomysł wysadzenia wałów ? Zachowanie się
      mieszkańców Łanów ? A zachowanie się władz ?
      • Gość: dżojmaszin Godzina zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 11:49
        Pamiętam, jak "przedłużenie" władzy ówczesnego premiera Cimoszewicza-wrocławski wojewoda nie mógł wrócić biedaczek na czas ze Stanów,a jak już wrócił to Kozanów nazywał Kazanowem,a Szczepin-Szczypinem :)."Ducha walki" w mediach wzmacniał tylko prezydent Zdrojewski.
        • diablinadali Re: Godzina zero 16.03.05, 14:19
          Gość portalu: dżojmaszin napisał(a):

          > Pamiętam, jak "przedłużenie" władzy ówczesnego premiera Cimoszewicza-wrocławski
          > wojewoda nie mógł wrócić biedaczek na czas ze Stanów,

          cos zle pamietasz
          to on (Zaleski) do spolki ze swoimi wybitnymi specjalistami z OC wymyslili
          "akcje" Lany - bodaj w pt rano mowili do telewizorow ze wlasnie sie zaczyna
          akcja ewakuacyjna - o czym ludzie dowiedzieli sie z mediow wlasnie, bo wczesniej
          nik nie byl ich uprzejmy powiadomic

          > a jak już wrócił to Kozanów nazywał Kazanowem,

          cytat brzmi: "mysle ze juz w sobote woda poplynie z zaworow koncowych na
          Kazanowie" - znaczy ze z kranow miala leciec
          on sie wypowiadal tylko w rezimowej TV Klecina, tv dolnoslaska byla zdrojewska

          a Szczepin-Szczypinem :)."Ducha walki" w mediach wzmacniał
          > tylko prezydent Zdrojewski.

          ducha walki to wzmacniala czeska wodka ktora na trojkacie smalili wszyscy
          cytat: "panie jaka impreza byla, wodki opor, zagrycha za darmo" - tak sasiad
          powital kolege, ktory powrocil po powodzi do domu
          • Gość: dżojmaszin Re: Godzina zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 17:27
            > "Mysle ze juz w sobote woda poplynie z zaworow koncowych na Kazanowie"-znaczy ze z kranow miala leciec

            Hmmmm,znaczy się jajcarz był i tak dla jaj sobie przekręcał nazwy :)).
            Pamiętam,że Zaleski wrócił w ostatniej chwili i nie było już czasu by wiele zdziałać,być może w czwartek lub piątek.
      • Gość: gosc Re: Brawa dla Łan! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 13:45
        gdyby wysadzono wały w Łanach poszłyby całe Karłowice , Rozanka, Osobowice!
        Sraty byłyby mysle takie same! Były takie plany.NiektOrzy wiedzieli o tym(
        uprzewilejowani) i zawczasu sie wyniesli z tamtad. Mieli pecha bo zalało tam
        gdzie sie wyniesli! Pokarało ich! Jak mozna celowo zalewac tereny na których
        mieszka mrowie ludzi tylko dla tego zeby nie ucierpiało centrum! Uwazam ze To
        rzeka powinna wybierac sama ,to los .przypadek. Jesli mozna walczyc z nia to w
        sprawiedliwy sposob a nie celowo narazac ludzi i ich dobytek! Zalewac celowo
        innych by inni nie ucierpieli to nie humanitarne! Łany zachowały sie
        bohatersko! Bronili swego! Na Karłowicach, Osobowicach, i na terenach od strony
        Widawy bronione były dzien i noc przez cywili! Wojska nie było widac! Wydaje mi
        sie i tak jest w innych cywilizowanych krajach, ze wojsko powinno czynnie brac
        udział w walce z kataklizmem! W tym przypadku zawiedli! Wiedzieli o planach i
        i zawczasu wyniesli sie z koszar!
        • wielki_czarownik Ćwierć prawdy 16.03.05, 13:51
          Owszem - zalałoby ale z tego co wiem to tylko do głębokości +/- 20-30 cm.
          Wojsko alurat budowało zapory w całym mieście, rozwoziło uwięzionym żwyność i ratowało ludzi. Sam kilka razy pobierałem wodę z wojskowego beczkowozu.
          Niestety nie mamy 10000000 żołnierzy jak Chiny.
      • wielki_czarownik Hmm 16.03.05, 13:45
        A czy przy wysadzaniu wałów nie majstrowała czasem ówczesna "elyta polityczna" która się bała o swoje domki? Bo takie słuchy krążyły po mieście.
      • Gość: Rafis Re: A jak oceniacie wydarzenia w Łanach ? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 16.03.05, 15:23
        kklement napisał:

        > Kiedy fala powodziowa szła na Wrocław, władze pocieszały, że Wrocław ma
        > najlepsze w Polsce zabezpieczenia przeciwpowodziowe. A gdyby one miały nie
        > wystarczyć, to wysadzi się wały na wschodnim brzegu Odry powyżej miasta i
        puści
        >
        > się wodę doliną Widawy.
        >
        > Próba wysadzenia wałów powyżej Wrocławia została uniemożliwiona przez
        tubylców
        > ze wsi Łany.
        >
        > Jak oceniacie tamto wydarzenie ? Sam pomysł wysadzenia wałów ? Zachowanie się
        > mieszkańców Łanów ? A zachowanie się władz ?

        No własnie to było chyba najważniejsze wydarzenie tamtej powodzi. Sytuacja
        wielowątkowa jak z dobrej książki na której podstawie można pisac temat
        maturalny o moralności :)
        Zalac wioske i zniszczyc mienie tysiąca osób oraz uratowac 700 tys miasto czy
        nie?
        Niestety podczas tej sytuacji ujawniły sie wszystkie polskie bolączki:brak
        informacji, paraliz decyzyjny, brak zdecydowania, wolnośc szlachecka.
        Wiem że mieszkancy Łan mieli dostac czeki inblanco w zamian za zgode na zalanie
        ich wsi.Jednak zablokowali wysadzenie stając na zaminowanych wałach. Smaczku
        sytuacji nadaje fakt, że Zaleski podobno miał dom w Łanach(jednak chyba powyżej
        terenów zalewowych).
        Tu trzeba było działac szybko a wogóle nic nie zrobiono. Jak mówią nawet zła
        decyzja jest lepsza od braku decyzji.
        Gdy teraz czytam, ze mieszkancy Łan blokuja budowe wschodniej obwodnicy
        Wrocławia jestem przekonany ze wały wtedyu należało wysadzić :)
        Jedno jest pewne: od tego czasu Zaleski zakończył swoją kariere polityczną na
        DŚ a Zdrojewski wręcz przeciwnie. Podobno włąsnie od tamtej chwili panowie sie
        bardzo nielubią :)
      • Gość: bronek Re: A jak oceniacie wydarzenia w Łanach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 15:31
        to następny przykład jak nasze władze dały dupy! nikt nie powinien oczekiwać od
        kogokolwiek że zupełnie bezinteresownie poświęci cały swój majątek dla
        dobra ... now właśnie kogo? był tydzien na przygotowanie się do powodzi, można
        było zagwarantować (np. polisą) pomoc przy odbudowie czy wykupienie w przypadku
        zalania, ale miasto chciało "wziąść na krzyk" i nic nie zapłacić. Ale ludzie
        nie są idiotami i nie dali się zastraszyć przez co inni ponieśli znacznie
        większe straty. władze miasta dały d.. a później starały się "poszczuć" ludzi
        na siebie i w zasadzie sie im udało nikt ich za błędy tamtego okresu nie
        rozliczył...
    • sedzia.p Re: Powódź 1997 16.03.05, 14:22
      Ja w owym czasie walczyłem na Lotniczej- niedaleko Ostatniego Grosza.
      Miałem okazję widzieć mapę "poziomicową" tych okolic, z której specjaliści
      wyczytali, że woda zatrzyma się w parku "zachodnim". Tak się też stało. Po
      prostu za duża różnica poziomów( między parkiem a osiedlem Kosmonautów było
      jakieś 2-2,5 metra różnicy).
      Walczyłem też z żywiołem w TGG przy Legnickiej. Po kilkunastu godzinach
      ciężkiej walki padliśmy. Woda wdarła sie od strony Słubickiej, zalała parking
      podziemny,sklep RTV-AGD na poziomie parkingu.Ale od strony stacji benzynowej
      było sucho - powstała "wyspa" otoczona wodą i workami z piaskiem. Mieliśmy
      także ofiary. Pocharatane ręce i nogi od paleciaków i worków z piaskiem
      porozbijane głowy. Oby nigdy więcej....
    • ninkani A jak określano gdzie będzie zalane........!!! 16.03.05, 15:07
      Sposób w jaki nasi wrocławscy oficjele określali gdzie Odra zaleje miasto to
      była dopiero porażka!!!!No bo niby jak można określić tereny, które ulegną
      zalaniu na podstawie zwykłego planu miasta Wrocławia, gdzie wogóle nie ma
      zaznaczonych poziomic!!!!!Śmiać i płakać się chciało jak to zobaczyłam w czasie
      pamiętnej powodzi w '97 roku!!!!!!
      To jest dopiero brak wyobraźni,wiedzy i wogóle wszystkiego, porażka!!!
      • sedzia.p Re: A jak określano gdzie będzie zalane........!! 16.03.05, 15:21
        Jeszcze niedawno tego typu mapy były tajne....hehe. Dlaczego ? nie wiem.
        W ogóle to wcale nie jestem pewien, czy teraz są one jawne.
        Oglądałem mapy, których używali energetycy "cieplni"( oczywiście w owym czasie).
        • Gość: Rafis Powódz a Cimoszewicz. IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 16.03.05, 15:25
          Pamietam jakie były nastroje na wałach po tym jak Cimoszewicz
          powiedział "trzeba było sie ubezpieczyć" w tv. Nigdy wcześniej ani później nie
          słyszałem tylu przekleństw na jednego człowieka(no moż eprócz meczów Śląska
          kiedy był kiepski sędzia ;)).
      • Gość: WK Re: A jak określano gdzie będzie zalane........!! IP: *.ig.pwr.wroc.pl 16.03.05, 16:38
        O ile mi wiadomo, w Urzędzie Miejskim była już wtedy gotowa mapa cyfrowa
        miasta. Można ją było wykorzystać np. do symulacji zalewów (choć raczej
        statycznie - bez uwzględnienia kierunku przepływu wody). Nie wiem, czy była
        zastosowana w czasie powodzi - był to okres urlopowy i możliwe, że osoby ją
        obsługujące były akurat nieobecne.
        Z publikacji, które ukazały się już po powodzi (m.in. w "Odrze") wynika, że
        ówczesne władze Wrocławia nie zdawały sobie sprawy ze stopnia zagrożenia, które
        było dla fachowców oczywiste od momentu zalania Raciborza (ok.6 dni przed
        Wrocławiem), ponieważ stan wody w Racibórzu-Miodoni przekraczał znacznie poziom
        dla którego zaprojektowano system przeciwpowodziowy Wrocławia. Czy udałoby się
        uniknąć zalania miasta? Raczej nie ale ewakuacja niektórych obiektów i
        stawianie tam mogły się rozpocząć kilka dni wcześniej.
        A Słubice parę dni później przygotowały się należycie, zbudowały tamy i
        całkowicie się uchroniły przed wodą, która zalała naprzeciwko Frankfurt.
        • Gość: Adrian Pozdrawiam CB radiowców z Raciborza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 18:41
          W 97 pracowałem w Radyjku Vanessa, pozdrawiam wszystkich ludzi którzy razem z
          nami pomagali powodzianom. Siedzieliśmy 24 na 24 w redakcji. Chłopaki od CB
          zasypiali, a ponieważ RV było wtedy w najwyższym punkcie Raciborza jako jedyni w
          mieści mogliśmy używać komórki- uwczesnego Centertela.
          Najgorsze jest to, że na powodzi dorobili się najbogatsi, biedni do dziś podobno
          spłacają kredyty.
          Miło wspominam tamten okres, może dla tego że właśnie wtedy, przez tych kilka
          dni wszycsy dla siebie byli ludźmi. Jak dotarły dary z ludzi zrobiły się wilki.
          Pozdrawiam Adrian Falatyn
    • Gość: maciek Re: Powódź 1997 IP: *.wroclaw.mm.pl 17.03.05, 14:33
      A osoby prywatne jeździły swoimi samochodami i woziły piasek nie patrząc na
      koszty benzyny itp. Dla nich też brawo!!!
    • Gość: gosc Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 08:07
      Ech znowu uspokajaja ze nie bedzie powodzi! A to co pokazuja w tv i prognozy
      wcale nie jest optymistyczne1. a historia lubi sie powtarzac!
    • Gość: Fakir Re: Powódź 1997 IP: 195.117.40.* 18.03.05, 09:17
      Ehh, w moim wypadku jeszcze inaczej było... W niedz. wieczorem dzwoniłem do domu
      z wakacji (splyw CZarna Hanczą - cudo!!!), w pon to juz był regim odciety od
      swiata (mieszkałem wtedy 30 km za Klodzkiem).
      Tel. kom. jeszcze nie było rozpowszechninych jak teraz - tak ze 0 informacji.
      Newsy z Kłodzka były przerazajace dla kogos kto wie jak normalnie tam Nysa
      płynie w głebokim przez miasto korycie...
      Siostra w nocy z niedz/wt (6/7 VII bodajze) chcac kupic na dwoprcu bilet
      dowiaduje ze kasa ich nie sprzedaje 0 brak konkretnej informacji dlaczego nic za
      Klodzko nie jedzie. W pn wieczorem wiem tylko ze rodzina jest cala, dom stoi -
      połozony 20 m od rzeki - zalalo tylko piwnice. Zreszta maisteczko uratowali
      ludzie, którzy bez wytchnienia zabezpiczali zapore przeciwpowodziową ukladajac
      na jej wałach dodatkowe waly z worków z piaskiem - inaczej tragedia byłaby
      niewyobrazalna...
      W środe udało dojechac mi sie do Klodzka chyba pierwszym pociagem jaki tam
      dojechał po przejsciu fali - nikt w drodze z Warszawy nie potrafił mi powiedziec
      gdzie dojadę, jeden rewizor nawet mi podróz odradzał - rzeczywiście do Klodzka
      dojechały ze mna 2,3 osoby a widoki po drodze były przerazające (podtopione
      Bardo, uszkodzony wiadukt na 8-ce)
      Z Kłodzka 30km piesza wycieczka- na pytanie o PKS jakis dyżurujący kierowca
      przy PKS-ie wrecz mnie wysmiał... Wszedzie masa zniszczonych rzeczy, wielkie
      wyrwy w drogach, uszkodzone budynki...
      Droga na odcinku Żelazno - Radochów Istnieje tylko w fragmentach, okolica
      zmieniła swo wyglad w porównaniu do tego co wczesniej znałem - kojarzyło mi się
      to tylko z widokiem jak po wojnie....
      Wrocław w tym momencie nawet nie zdawał sobie sprawy co go czeka za pare dni...
      I nie dziwie się, skala zjawiska była niewyobrazalna
      To tyle
      Pozdrawiam
      • Gość: ech Re: Powódź 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 18:51
        czyzby sytuacja sie chciała powtórzyc? Własnie w panoramie pokazywali
        podtopienia w kamiennej górze! to juz raczej nie podtopienia jak okreslaja ale
        prawdziwa powódz bo woda tam sie cały czas podnosi. Jak chwyci mróz a podobno
        ma byc to współczuje!
    • Gość: gosc Re: Powódź 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 18:53
      a wyborcza interneyowa odział Wrocław milczy i nic nie ma na temat
      ewentualnych zagrozeniach.
    • Gość: kłodzczanin Re: Powódź 1997 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 22:59
      W nocy z 6 na 7 lipca Wielka Woda wdarła się do mojego ukochanego Kłodzka.
      Powódź dosłownie zmyła jego większą część z powierzchni ziemi. Widoku "po"
      nigdy nie zapomnę. W Kłodzku było inaczej niż we Wrocławiu: szybciej, więcej i
      silniej. Woda nie stała, ale porywała ze sobą wszystko, co napotkała. Straszne.
      Wszyscy, którzy byliśmy tam wtedy i przeżywaliśmy ten koszmar - będziemy
      pamiętać.
    • Gość: asia Re: Powódź 1997 IP: *.wroclaw.mm.pl 19.03.05, 19:43
      A pan wojewoda ciągle swoje!!!!!!!!ńiby jest ok, a dolnośląskie miejscowości co
      roku zalewa i to ciągle te same!!!No więc o co tu tak właściwie chodzi!!!Skoro
      wiadomo gdzie wyleje to dlaczego nic nie robi się aby temu zapobiegac???
      • sledzik4 Re: Powódź 1997 19.03.05, 22:45
        Za ZOO (obecnie na wysokości wybiegu dla wilków)
        Obok Instytutu Matematyki (jakieś "okna" piwniczne?)
        Na wysokości Instytutu Chemii (najniższe miejsce między mostami:
        Grunwaldzkim i Pokoju.
        Biliście kiedyś brawo drzewu?
        Bo My - obecni tam wtedy - TAK.
        Ze szczęścia, że nie uderzyło ono w Mostu Pokoju.
        Obserwowane - jak przepływa pod oboma mostami.

        sledzik4 :D
    • Gość: szuwarek oby nie 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 23:18
      woda coraz wyżej.................
      • Gość: gosc Re: oby nie 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 18:53
        Byłam dzis na spacerze nad Odra na wysokosci mostu Chrobregop, Odra faktycznie
        jest wezbrana. Płyneła nią jakas zielona bojka ciekawe z kad sie urwała .
        Przypomniałam sobie jak w 1997 (powódz)płyneła czyjas lodówka. NIe było wtedy
        jescze dózej wody, ot taka jak dzis. Oby sie nie powtórzyła sytuacja , bo tak
        jak wtedy tak i dzis władze uspakajały, ze nie ma zagrozenia. A potem ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka