17.06.02, 14:10
Witam,
czy ktos moze mi polecic sprawdzoną i wiarygodną (jesli mozna w tym wypadku
mowic o wiarygodnosci) :)) wrózkę, osobę ktora stawia karty, tarota ...z
wroclawia
z gory dziekuje :)
Obserwuj wątek
    • Gość: al-kaida Re: wróżka IP: 211.20.195.* 17.06.02, 14:18
      Wiem tylko, że niejaka Isis wrózy z roztopionej słoniny.
      • natali_ Re: wróżka 17.06.02, 14:25
        Gość portalu: al-kaida napisał(a):

        > Wiem tylko, że niejaka Isis wrózy z roztopionej słoniny.

        wspaniale ;))) tylko mam nadzieje ze pozniej nie trzeba tej sloniny zjadac by sie
        spełnilo ;)))
        • wyrwikutas Re: wróżka 17.06.02, 14:30
          Słonine chetnie zje postmodern.
    • Gość: Rob-35 WU-TSY IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 17.06.02, 15:05
      natali_ napisał(a):

      > Witam,
      > czy ktos moze mi polecic sprawdzoną i wiarygodną

      Sprawdzoną przez czas i ludzi...

      > (jesli mozna w tym wypadku mowic o wiarygodnosci) :))

      ...godną i szacunku (nie pobierającą żadnych gratyfikacji)
      ...i zaufania (nie zajmującą się niczym na siłę)...

      > wrózkę, osobę ktora stawia karty, tarota ...z wroclawia

      ...osobę znajdziesz w postaci rot(mistrza) Wu-Tsy
      ...stawiającego swym nielicznym gościom tarota oraz
      I-Ching, zaprawdę niezwykle rzadko...

      Jak trafisz to trafisz

      Wróżki bawiące się obrazkami i mamoną odpuść sobie...
      • Gość: im namiary na wróżki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 15:17
        Słuchaj, pisałam niedawno o tym reportaż. We Wrocławiu jest kilka takich osób.
        Najbardziej znane to Maria Wolniewicz (3223131), Estera 7859878 i Rosa (stawia
        tarota, jest super: 605-13-56-14). Jest jeszcze YoY której nie ufam i astrolog
        Ryszard Krakowiak (3572813), który jest ok. tylko że jest astrologiem.
        Szczegóły znajdziesz w którymś archiwalnym numerze City Magazine. Pozdrawiam -
        im
        • Gość: Rob-35 "wróżki w galaretce" IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 17.06.02, 15:26
          Pamiętaj: wróżenie za pieniądze to kpina i strata czasu.
          Podstawą dobrej relacji między osobą stawiającą Tarota
          a jej gościem jest bezinteresowność.

          Prawdziwego mistrza spotkasz tylko, jeśli naprawdę
          poszukasz. Ktoś, kogo spotkasz szybciej niż rozwiązanie
          Twoich problemów, będzie tylko kolejnym Twoim problemem.
          Po co ci to?

          Nie spiesz się...
        • brezly Re: namiary na wróżki/Zgrzytam zebami 17.06.02, 15:38
          Gość portalu: im napisał(a):

          > Słuchaj, pisałam niedawno o tym reportaż. We Wrocławiu jest kilka takich osób.
          > Najbardziej znane to Maria Wolniewicz (3223131), Estera 7859878 i Rosa (stawia
          > tarota, jest super: 605-13-56-14). Jest jeszcze YoY której nie ufam

          Ma gorsza sprawdzalnosc? Pracuje bez ISO 9001? Nie ma homologacji wg dyrektywy EU?
          Tamte pozostale maja TUV Zertifikat?

          i astrolog
          > Ryszard Krakowiak (3572813), który jest ok. tylko że jest astrologiem.

          To znaczy ze co? Ze w porownaniu do poprzednich ma sie jak dentysta do lekarza
          medycyny? A moze jak weterynarz? Albo kosmetyczka?
          Pani redaktor raczy zartowac?
          Odsylam do obrazka:
          www.mathematik.uni-marburg.de/~hampel/larson/colour/god.jpg


          > Szczegóły znajdziesz w którymś archiwalnym numerze City Magazine. Pozdrawiam -
          > im

          Znaczy jest to gazeta poswiecona, m.in. wrozeniu oraz operacjom plastycznym. A o
          uzdrawianiu tez jest?
          Scientyficznie zgrzytajac zebami pozdrawiam :-)

          "Zycie jest forma istnienia bialka
          Tylko w kominie czasem cos zalka
          Tylko w kominie czasem cos gwizdnie
          Cos sie pokaze w samej bieliznie"

          • Gość: bromden Re: namiary na wróżki/Zgrzytam zebami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 15:42
            nie zrozumiales, brezly,
            kluczem jest bezinteresownosc!
            • brezly Re: namiary na wróżki/Zgrzytam zebami 17.06.02, 15:49
              Gość portalu: bromden napisał(a):

              > nie zrozumiales, brezly,
              > kluczem jest bezinteresownosc!
              :-)))
              Znaczy: astrolodzy sa z natury bardziej interesowni od wrozek? Bo oni od Kabaly,
              a Kabala od Talmudu? A Talmud wiadomo od kogo? A wrozki nasze , slowianskie, z
              bagien i mokradel Slezy, Prypeci i te znad Oki :-))? A jakas Yoyo jest
              niepolska? Mmmm, ja sie juz spotkalem z sekta ktora laczyla wiare w UFO z
              antysemityzmem i polonocentryzmem, naprawde? Ale o tym ze sa wrozki "nasze"
              i "nienasze", to nie? Jakos sie tak nazywala: Propolis, Antracyt, czy jakos tak?
              Ojojoj, biada... :-)

          • Gość: im Re: namiary na wróżki/Zgrzytam zebami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 16:17
            OOOOps! Wsadziłam kij w Pana mrowisko, Panie Brezly czy Grizzly ;) Otóż można
            być wróżką z certyfikatem, proszę Pana, choć czasem dentysta czy chirurg nie
            bywa lekarzem medycyny (to jest metafora zaznaczam). Zrobiłam komuś uprzejmość
            po prostu, a co do poprzednich postów, to słyszałam, że odkąd istnieją wróżki,
            to za wróżbę się płaci, bo inaczej może się nie spełnić ;) A bez żartów: niech
            Pan, Panie B. poczyta City, a będzie Pan wiedział, co interesuje tę gazetę i
            jaka jest różnica między wróżką a astrologiem. I niech mnie Pan bezsensownie
            nie obraża obrazkami typu God and his computer (mamy podobne poczucie humoru)
            gdyż będę musiała dorzucić jeszcze jeden skalp do swojej kolekcji. Pozdrawiam.
            im.
            • brezly Re: namiary na wróżki/Zgrzytam zebami 17.06.02, 16:39
              Gość portalu: im napisał(a):

              > OOOOps! Wsadziłam kij w Pana mrowisko, Panie Brezly czy Grizzly ;) Otóż można
              > być wróżką z certyfikatem, proszę Pana, choć czasem dentysta czy chirurg nie
              > bywa lekarzem medycyny (to jest metafora zaznaczam).

              A kto te certyfikaty przyznaje, ze zapytam z drzacymi ze strachu dlonmi? :-)
              Izba Rzemieslnicza? Czy Komisja Papierow Wartosciowych wraz tytulem Analityka?

              Zrobiłam komuś uprzejmość
              > po prostu, a co do poprzednich postów, to słyszałam, że odkąd istnieją wróżki,
              > to za wróżbę się płaci, bo inaczej może się nie spełnić ;) A bez żartów: niech
              > Pan, Panie B. poczyta City, a będzie Pan wiedział, co interesuje tę gazetę i
              > jaka jest różnica między wróżką a astrologiem.

              OK. Znaczy w gazecie tej moge znalezc jaka jest roznica? To jest to juz czesciowo
              odpowiedz na pytanie czym sie gazeta zajmuje :-))

              I niech mnie Pan bezsensownie
              > nie obraża obrazkami typu God and his computer (mamy podobne poczucie humoru)
              > gdyż będę musiała dorzucić jeszcze jeden skalp do swojej kolekcji. Pozdrawiam.
              > im.

              Do glowy mi nie przyszlo zeby imc Pania Im obrazac. Tak mnie wychowano zeby
              nikogo nie obrazal, a juz dam w szczegolnosci. Obrazek pokazuje tylko marnosc
              wszelkich wrozb przewidywan wobec woli Najwyzszego.
              Co do skalpu, to jakos nie za bardzo sie boje. Najwyzej odgrzebie ze strychu u
              pikelhaube pradziadka. Dolaczam pojednawczo jeszcze jeden rysunek, zatem:

              home3.inet.tele.dk/erma/gary/pic10.htm

              • Gość: im Re: namiary na wróżki/Zgrzytam zebami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 17:45
                brezly napisał(a):

                > Gość portalu: im napisał(a):
                >
                > > OOOOps! Wsadziłam kij w Pana mrowisko, Panie Brezly czy Grizzly ;) Otóż mo
                > żna
                > > być wróżką z certyfikatem, proszę Pana, choć czasem dentysta czy chirurg n
                > ie
                > > bywa lekarzem medycyny (to jest metafora zaznaczam).
                >
                > A kto te certyfikaty przyznaje, ze zapytam z drzacymi ze strachu dlonmi? :-)
                > Izba Rzemieslnicza? Czy Komisja Papierow Wartosciowych wraz tytulem Analityka?
                >
                Drżąc odpowiadam, że zdaniem wróżek tytuł "wróżbity" przyznaje szkoła
                psychotroniczna w Łodzi, gdzie
                bywa się na wykładach z astrologii, wróżbiarstwa i ezoteryki. Treść dyplomu
                brzmi : „Uchwałą Rady Pedagogicznej z dnia ... skończył (a) Szkołę Prognozowania,
                uzyskując prawo do używania tytułu <Wróżbita>”.
                Zadowolony?


                > Zrobiłam komuś uprzejmość
                > > po prostu, a co do poprzednich postów, to słyszałam, że odkąd istnieją wró
                > żki,
                > > to za wróżbę się płaci, bo inaczej może się nie spełnić ;) A bez żartów: n
                > iech
                > > Pan, Panie B. poczyta City, a będzie Pan wiedział, co interesuje tę gazetę
                > i
                > > jaka jest różnica między wróżką a astrologiem.
                >
                > OK. Znaczy w gazecie tej moge znalezc jaka jest roznica? To jest to juz czescio
                > wo
                > odpowiedz na pytanie czym sie gazeta zajmuje :-))
                >
                Tutaj: nie będę bawić się z Panem w kotka i myszkę, bo to ja jestem kotkiem ;)

                > I niech mnie Pan bezsensownie
                > > nie obraża obrazkami typu God and his computer (mamy podobne poczucie humo
                > ru)
                > > gdyż będę musiała dorzucić jeszcze jeden skalp do swojej kolekcji. Pozdraw
                > iam.
                > > im.
                >
                > Do glowy mi nie przyszlo zeby imc Pania Im obrazac. Tak mnie wychowano zeby
                > nikogo nie obrazal, a juz dam w szczegolnosci. Obrazek pokazuje tylko marnosc
                > wszelkich wrozb przewidywan wobec woli Najwyzszego.
                > Co do skalpu, to jakos nie za bardzo sie boje. Najwyzej odgrzebie ze strychu u
                > pikelhaube pradziadka. Dolaczam pojednawczo jeszcze jeden rysunek, zatem:
                >
                > <a href="http://home3.inet.tele.dk/erma/gary/pic10.htm"target="_blank">home3.in
                > et.tele.dk/erma/gary/pic10.htm</a>
                >
                Lubię dowcipy New Yorkera, więc i ten mnie rozbawił. A co do skalpu - niech Pan
                schowa to pikelcośtam, bo bywa, że skalp zdejmuję bezgłośnie, więc na nic
                obrona :)))
                im

                • wedzonka Zgrzytam zebami ??? :) 17.06.02, 22:38
                  Gość portalu: im napisał(a):

                  > brezly napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: im napisał(a):
                  > >
                  > > > OOOOps! Wsadziłam kij w Pana mrowisko, Panie Brezly czy Grizzly ;) Otóż
                  > > > można być wróżką z certyfikatem, proszę Pana, choć czasem dentysta czy
                  > > > chirurg nie bywa lekarzem medycyny (to jest metafora zaznaczam).
                  > >
                  > > A kto te certyfikaty przyznaje, ze zapytam z drzacymi ze strachu dlonmi? :-)
                  > > Izba Rzemieslnicza? Czy Komisja Papierow Wartosciowych wraz tytulem Analityka?
                  > >
                  > Drżąc odpowiadam, że zdaniem wróżek tytuł "wróżbity" przyznaje szkoła
                  > psychotroniczna w Łodzi, gdzie bywa się na wykładach z astrologii, wróżbiarstwa
                  > i ezoteryki. Treść dyplomu brzmi : „Uchwałą Rady Pedagogicznej z dnia ...
                  > skończył (a) Szkołę Prognozowania, uzyskując prawo do używania tytułu
                  > <Wróżbita>”.
                  > Zadowolony?


                  I co, nie wstyd Ci Brezly? :) Widac przecie z tej dyskusji ze predzej kmiotki
                  przestana wierzyc we wrozki, niz naukowcy zrozumieja potege show businessu! :)

                  Pozdrawiam! :)
                  • brezly Re: Zgrzytam zebami ??? :) Wedzonko, to jest tak: 19.06.02, 13:23
                    wedzonka napisał(a):
                    (...)
                    > > Drżąc odpowiadam, że zdaniem wróżek tytuł "wróżbity" przyznaje szkoła
                    > > psychotroniczna w Łodzi, gdzie bywa się na wykładach z astrologii, wróżbia
                    > rstwa
                    > > i ezoteryki. Treść dyplomu brzmi : „Uchwałą Rady Pedagogicznej z dni
                    > a ...
                    > > skończył (a) Szkołę Prognozowania, uzyskując prawo do używania tytułu
                    > > <Wróżbita>”.
                    > > Zadowolony?
                    >
                    >
                    > I co, nie wstyd Ci Brezly? :) Widac przecie z tej dyskusji ze predzej kmiotki
                    > przestana wierzyc we wrozki, niz naukowcy zrozumieja potege show businessu! :)
                    >
                    > Pozdrawiam! :)

                    Alez ja doceniam potege show biznesu. Rozumiem sens gospodarczy wydawania gazet
                    na inkryminowane tematy (wplywy podatkowe, tworzenie miejsc pracy, kanaly
                    dotarcia do pewnych target groups z przekazem reklamowym etc.). Kiedys juz nawet
                    pisalem o tym na forum - glupota jako surowiec ("stupidity as a commodity") i jej
                    znaczenie dla globalnej gospodarki (szoki podazowe, mozliwe opcje na, handel
                    zasobami jako szansa eksportowa dla niektorych krajow)
                    Nawet to ze sa mi znane pewne dane dotyczace tego ile osob schodzi przyszedlwszy
                    do lekarza za pozno, po uprzednim obchodzeniu wrozek, uzdrawiaczy,
                    mineraloterapeutow etc.- ma mniejsze znaczenie. (Moze opor przed prywatyzacja
                    ubezpieczen medycznych pl ma cos z wspolnego?)
                    Idzie mi tu o dwie rzeczy: 1. zeby nie robic z tego przez odpowiednia
                    terminologie osrodkow "edukacyjnych" (hem, hem) czegos o statusie normalnej
                    nauki. Zeby wrozke z dyplomem jednak odrozniac od np. lekarza z dyplomem a goscia
                    tytulujacego sie profesorem ezoteryki od profesora biochemii.
                    2. Oraz zeby pamietac co podobno mial powiedziec Ian Fleming (tworca postaci
                    Bonda) na lozu smierci: "na litosc Boska, przeciez to wszytsko nie bylo na serio".
                    Bresly vel Grizzly
                    • Gość: im Re: Zgrzytam zebami ??? :) Wedzonko, to jest tak: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.02, 17:32
                      Mój Boże, Panie B.! Gazety podają informacje, a co ludzie z nimi zrobią to ich
                      sprawa. Nikt nikogo nie namawia na chodzenie do wróżki, ani nikomu nie robi
                      sztucznego pijaru. Jest obszar do sprawdzenia, to się go sprawdza i opisuje.
                      Nie wolno nam nawet zasugerować, że chodzenie do wróżki jest w przodzie przed
                      chodzeniem do lekarza. Rety! Informacja to informacja. Nie bawmy się w rpg i
                      nie przenośmy roku 2002 do 1002. Natali toczył robaczek ciekawości, więc go
                      nakarmiłam :) Ludzie mają prawo posiadać wiedzę na temat, jaki ich interesuje,
                      a jak ją wykorzystają - zależy od nich. Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach
                      Boga - pisał Coelho. I to prawda, choć okrutna.
                      Pozdrawiam. im.
                      • brezly Pewna koncepcja 20.06.02, 09:11
                        Gość portalu: im napisał(a):

                        > Mój Boże, Panie B.! Gazety podają informacje, a co ludzie z nimi zrobią to ich
                        > sprawa. Nikt nikogo nie namawia na chodzenie do wróżki, ani nikomu nie robi
                        > sztucznego pijaru. Jest obszar do sprawdzenia, to się go sprawdza i opisuje.
                        > Nie wolno nam nawet zasugerować, że chodzenie do wróżki jest w przodzie przed
                        > chodzeniem do lekarza. Rety! Informacja to informacja.

                        Im, to jest spojne, ale to jest tylko jedna z koncepcji czym i po co jest prasa.
                        W mysl tej koncepcji sprzedawanie informacji jest praktycznie identyczne ze
                        sprzedawaniem lodow. Dzialania marketingowe pokazuja i ksztaltuja potrzeby
                        klientow, ktorzy za to placa. Mnie po prostu ta koncepcja nie odpowiada.
                        Jezeli twierdzisz ze tak rozumiane media nie prowadza zadnego PR, nie ksztaltuja
                        opinii - to po prostu sadze ze masz mnie za polglowka :-) Pare rzeczy tej prasie,
                        pracujacej w mysl powyzszej koncepcji, udalo sie juz Pol(a)kom wbic do glowy po
                        1989, w sensie pozytywnym . Mam tu na mysli np. pewne uswiadomienie zachowan,
                        brzydko mowiac pro-zdrowotnych.
                        Tak wiec, to nie jest tylko tak ze dostarczacie informacje jak marchewke na
                        targowisku. Wszystko co robicie, w taki czy inny sposob ksztaltuje opinie, nawet
                        w sposob niezamierzony. Pisanie o wrozkach nie jest tu wyjatkiem.
                        Mam np. taki problem, jezeli juz odpuscimy wrozki :-): dlaczego np. udalo sie Tej
                        Prasie przekonac pol spoleczenstwa do dabnia o zdrowie (bo drugie pol woli pic
                        piwo, jakby pani zobaczyla poradnie onkologiczne, tam gdzie chodzi o profilaktyke
                        i diagnostyke, fx, to by pani doszla do wniosku ze pollkie spoleczenstwo sklada
                        sie w 95% z kobiet, a jedyni faceci to lekarze), a za cholere nie udalo sie
                        zbudowac swiadomosci konsumenckiej, juz o jakim ruchu konsumenckim nie wspomne?
                        Bo reklamodawcom od kosmetykow i farmaceutykow zalezy zeby TAK (dabc o zdrowie),
                        a szeroko pojetym reklamodawcom zalezy zeby NIE (budowac swiadomosci
                        konsumenckiej).

                        Pozdroweczka
                        GrizzlY

                        Nie bawmy się w rpg i
                        > nie przenośmy roku 2002 do 1002. Natali toczył robaczek ciekawości, więc go
                        > nakarmiłam :) Ludzie mają prawo posiadać wiedzę na temat, jaki ich interesuje,
                        > a jak ją wykorzystają - zależy od nich. Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach
                        >
                        > Boga - pisał Coelho. I to prawda, choć okrutna.
                        > Pozdrawiam. im.

                        • Gość: im Re: Pewna koncepcja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.02, 19:06
                          Zgadzam się co do brzydszej połowy społeczeństwa, że woli iść na piwo niż do
                          lekarza. Polecam Panu sierpniowy numer... Cosmopolitan ha ha (ok. 10 lipca w
                          sklepach). Jestem akurat świeżo po temacie, który chyba Pana interesuje:
                          dlaczego faceci miewają tendencje do autodestrukcji; ja też je miewam, nic
                          nowego, ale kobiety mają swoją prasę, a faceci mają prasę kobiet;) Koncepcja
                          jest myślę jasna: ja wykonuję to, co należy do moich obowiązków i Pan podobnie.
                          Nie traktuję żadnego czytelnika jak półgłówka. Niestety żyjemy w świecie, w
                          którym dyktują nam, kogo mamy kochać, jak żyć, wyglądać, i co jeść. Nawet jeśli
                          wiąże się to z podaniem informacji. Samo podanie informacji już bywa reklamą,
                          już coś sugeruje. Proponuję jednak z tego powodu nie wybierać się na Marsa albo
                          wyłącznie narzekać na rzeczywistość, lecz dopuszczać do siebie ten gąszcz
                          histerii. I wybierać, przebierać w tym, co dla nas najlepsze. Uczyć się na
                          błędach. Żurnalistów, własnych czy kogokolwiek innego.
                          Pozdrawiam - im.
                          • Gość: wędzonka Re: Pewna koncepcja IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 20.06.02, 20:00
                            Gość portalu: im napisał(a):

                            > Zgadzam się co do brzydszej połowy społeczeństwa, że woli iść na piwo niż do
                            > lekarza. Polecam Panu sierpniowy numer... Cosmopolitan ha ha (ok. 10 lipca w
                            > sklepach). Jestem akurat świeżo po temacie, który chyba Pana interesuje:
                            > dlaczego faceci miewają tendencje do autodestrukcji; ja też je miewam, nic
                            > nowego, ale kobiety mają swoją prasę, a faceci mają prasę kobiet;) Koncepcja
                            > jest myślę jasna: ja wykonuję to, co należy do moich obowiązków i Pan podobnie.
                            > Nie traktuję żadnego czytelnika jak półgłówka. Niestety żyjemy w świecie, w
                            > którym dyktują nam, kogo mamy kochać, jak żyć, wyglądać, i co jeść. Nawet jeśli
                            > wiąże się to z podaniem informacji. Samo podanie informacji już bywa reklamą,
                            > już coś sugeruje. Proponuję jednak z tego powodu nie wybierać się na Marsa albo
                            > wyłącznie narzekać na rzeczywistość, lecz dopuszczać do siebie ten gąszcz
                            > histerii. I wybierać, przebierać w tym, co dla nas najlepsze. Uczyć się na
                            > błędach. Żurnalistów, własnych czy kogokolwiek innego.
                            > Pozdrawiam - im.

                            Ba, moze pojsc nawet nieco dalej?
                            Moze np. zamiast wyjasniac czemu zbawiennym jest wplyw liberalizacji prawa pracy
                            na likwidacje bezrobocia, trzeba by po prostu zaprezentowac to jako prawde
                            objawiona przez tarot wrozce Rosie, ktora jak wiadomo "jest super"? :)
                            Poki glupoty nie da sie zwalczyc to moze zamiast sie obrazac, po prostu daloby
                            sie ja wykorzystac?

                            Pozdrawiam! :)
                            • Gość: kas Re: Pewna koncepcja IP: 10.40.68.* 24.06.02, 20:59
                              jznklqmnsalxzssss
                    • Gość: wędzonka Re: Zgrzytam zebami ??? :) Wedzonko, to jest tak: IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 20.06.02, 19:57
                      brezly napisał(a):


                      > Idzie mi tu o dwie rzeczy: 1. zeby nie robic z tego przez odpowiednia
                      > terminologie osrodkow "edukacyjnych" (hem, hem) czegos o statusie normalnej
                      > nauki. Zeby wrozke z dyplomem jednak odrozniac od np. lekarza z dyplomem a
                      > goscia tytulujacego sie profesorem ezoteryki od profesora biochemii.

                      Obawiam sie Brezly ze w tym postulacie tkwi jakas fundamentalna niemozliwosc!
                      Ot, ostatnio pewien pan tlumaczyl mi jak to Einstein czerpal wibracje przez kanal
                      energetyczny wprost z kosmosu, co dalo mu wielka madrosc. A gdy mu narysowalem
                      klasyczny obrazek ze swiatlem w jadacym pociagu i rozbieznosciach u dwoch
                      obserwatorow - popukal sie w glowe i powiedzial ze takich bzdur to jeszcze nie
                      slyszal! :))



                      > 2. Oraz zeby pamietac co podobno mial powiedziec Ian Fleming (tworca postaci
                      > Bonda) na lozu smierci: "na litosc Boska, przeciez to wszytsko nie bylo na
                      > serio".

                      Niech sie cieszy ze nie wymyslil Swietego Mikolaja, bo za takie slowa pod jego
                      adresem podobno jakis nauczyciel zdolal sie juz nawet pozbyc roboty! :)


                      > Bresly vel Grizzly

                      Pozdrawiam! :)
                • Gość: STrup Ryczę ze śmiechu! IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.06.02, 09:34
                  Gość portalu: im napisał(a):


                  > Drżąc odpowiadam, że zdaniem wróżek tytuł "wróżbity" przyznaje szkoła
                  > psychotroniczna w Łodzi, gdzie
                  > bywa się na wykładach z astrologii, wróżbiarstwa i ezoteryki. Treść dyplomu
                  > brzmi : „Uchwałą Rady Pedagogicznej z dnia ... skończył (a) Szkołę Progno
                  > zowania,
                  > uzyskując prawo do używania tytułu <Wróżbita>”.
                  > Zadowolony?
                  > im

                  Już widze tę Radę Pedagogiczną!
                  Te togi haftowane w znaki zodiaku, te spiczaste kaptury...
                  Decyzje podejmuje się po postawieniu pasjansa...
                  Stopień na świadectwie wystawia się, licząc ile razy czarny kur zapiał wieczorową
                  porą...
                  Ludzie! Zaraz sie posikam! Lecę do klopa!


        • natali_ Re: namiary na wróżki 17.06.02, 16:02
          Gość portalu: im napisał(a):

          > Słuchaj, pisałam niedawno o tym reportaż. We Wrocławiu jest kilka takich osób.
          > Najbardziej znane to Maria Wolniewicz (3223131), Estera 7859878 i Rosa (stawia
          > tarota, jest super: 605-13-56-14). Jest jeszcze YoY której nie ufam i astrolog
          > Ryszard Krakowiak (3572813), który jest ok. tylko że jest astrologiem.
          > Szczegóły znajdziesz w którymś archiwalnym numerze City Magazine. Pozdrawiam -
          > im


          Dziekuje ...!
          moze sie skusze na seans :)
          ja mam jednorazowe doswiadczenie z "wrozka" i tarotem ....obiecałam sobie ze
          nigdy wiecej juz tego nie zrobie .... ale jednak cos ciagnie mnie w ta strone ...
          • wrozka-rosa Re: namiary na wróżki 24.06.02, 20:47
            Dziękuję im za pamięć. Jedno słowo: "wróżka" - jaka dyskusja! Czy Pan, Panie
            przypadkiem nie boi się odkrycia pewnej Pańskiej prawdy? Faktycznie trzeba
            trochę odwagi, żeby przyjść do wróżki. Przychodzą do mnie również takie osoby,
            które zwyczajnie chcą porozmawiać o przeszłości i przyszłości. U prywatnego
            psychologa czy psychiatry też się płaci. Przecież każdy i tak sam podejmuje
            decyzje. To takie ludzkie poradzić sie wróżki... Ludzie czynili to od wieków,
            nic w tej materii się nie zmieniło.
            Serdecznie pozdrawiam i zapraszam - prostuję tylko: nie na Tarota, lecz na
            Kabałę Tybetańską.
            Rosa.
            • Gość: wędzonka Re: namiary na wróżki IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 24.06.02, 21:38
              wrozka-rosa napisał(a):

              > Serdecznie pozdrawiam i zapraszam - prostuję tylko: nie na Tarota, lecz na
              > Kabałę Tybetańską.

              Jeden pies - Im-owej i tak bylo super! :)

              > Rosa.
              >

              • natali_ Re: namiary na wróżki 25.06.02, 09:19
                Witam,
                pewnego pieknego dnia wybrałam sie "na wrózby" do Estery .... nastepna była
                moja kolezanka..... zastanawiam się teraz czy to co usłyszałam (a niewatpliwie
                i w moim i w kolezanki przypadku z pewnymi kwestiami trafiła w samo sedno)
                sprawdzi sie przynajmniej w jakims procencie :) wierzyc nie wierzyc .... ?!
                czy pewne rzeczy mozna wyczytac z naszych oczu czy to jednak karty "cos" o nas
                mowia ??
                natali
          • rezurekcja Ja tez dam glos 25.06.02, 10:16
            natali_ napisał(a):

            > ja mam jednorazowe doswiadczenie z "wrozka" i tarotem ....obiecałam sobie ze
            > nigdy wiecej juz tego nie zrobie .... ale jednak cos ciagnie mnie w ta strone .

            KIedys tez chcialam pojsc do wrozki na tarota. Ale mam kolezanke, ktorakoleguje sie z ludzmi z kregow ogolnie
            mowiac 'ezoterycznych". I ta wlasnie kolezanka zniechecila mnie, bo nie tylko nie chciala mi podac namiaru na
            tarociste, ale i odradzala, mowiac, ze zna ludzi, ktorym tarot pomieszal w glowie. I w biografii tez. Tarot uzaleznia.
            Kabale tradycyjna stawiala mi babcia. NIestety, nie uwazalam, wiec nie wiem, czy cos sie sprawdzilo.

            Poza tym... odwolujac sie do chrzescijanstwa, do ktorego przyznaje sie znakomita wiekszosc naszego
            spoleczenstwa: chrzesciajnin poklada nadzieje w Bogu, a nie w kartach i wrozbach.

            A ta szkola ezoteryki ... Kurcze, kiedys tez w takie rzeczy wierzylam, gdyby wtedy byla taka szkola, pewnie bym
            chciala sie tam uczyc. I nie wywolywalaby mojego smiechu, jak to ma miejsce dzis.
            Nawet chodzilam do bioenergoterapeuty... Dzis wole do lekarza. A pogadac zawsze moge z przyjaciolka. Albo z
            ksiedzem. Tak mi sie poglady zmienily...



            • natali_ Re: Ja tez dam glos 25.06.02, 10:27


              > Nawet chodzilam do bioenergoterapeuty... Dzis wole do lekarza. A pogadac zawsze
              > moge z przyjaciolka. Albo z
              > ksiedzem. Tak mi sie poglady zmienily...
              >

              Tylko w moim przypadku nie chodzilo o "pogadanie" ja sie nastawiłam na odbiór !
              chciałam uslyszec od niej co mnie czeka :)))) z mojej strony padło pare
              zdan ....nie chciałam jej nic sugerowac ,
              a na pogaduszki to zdecydowanie wybieram przyjaciół !

              • rezurekcja Re: Ja tez dam glos 28.06.02, 14:43
                Ale potem kazdy fakt bedziesz naginac do slow wrozki.
                Mnie juz przeszla ciekawosc do takich rzeczy.
    • Gość: bromden Międzynarodowy Festiwal Szamanów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.02, 22:28
      Na jednej z wysp na Bajkale rozpoczął się międzynarodowy
      festiwal szamanów. W organizowanej corocznie imprezie po
      raz pierwszy biorą udział kobiety.

      Olchowa Wyspa, gdzie na trzech polanach szamani będą
      odprawiać swoje obrzędy, jest kultowym miejscem dla osób
      zajmujących się parapsychologią. Twierdzą one, że właśnie
      na tej wyspie znajduje się najbardziej aktywna
      energetycznie strefa na świecie.

      Głównym celem tegorocznego festiwalu jest oczyszczenie
      energetycznego pola naszej planety. Szamani, wśród
      których jest silna reprezentacja z Afryki, będą
      uczestniczyć w seminariach na temat uzdrawiania,
      panowania nad energią, zdobywania informacji z Kosmosu, a
      także nadprzyrodzonych zdolności człowieka. Tradycyjnie,
      szamani będą też odprawiać obrzędy, które mają wywołać
      deszcz na terenach nawiedzanych przez susze.

      Festiwal jest otwarty dla turystów, którym szamani
      zaprezentują swoje możliwości. Impreza potrwa trzy dni.
      • nelka Re: Międzynarodowy Festiwal Szamanów 28.06.02, 14:51
        Gość portalu: bromden napisał(a):
        ,
        > szamani będą też odprawiać obrzędy, które mają wywołać
        > deszcz na terenach nawiedzanych przez susze.
        >
        Akurat w Rosji ostatnio popadało, ciekawe czy sprowadzą deszcz na ten pożar w
        kalafonii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka